Dodaj do ulubionych

To niemozliwe!

23.12.04, 12:29
A jednak:) Juz pierwszego dnia po przyjezdzie do NZ dostalam zaproszenie na urodzinowe
party. Zaproszenie przyszlo ....faxem i nie tylko w formie przekazu bylo wyjatkowe:)
Wymieniono w nim wszystkich zaproszonych gosci, o kazdym napisano kilka, informacyjnych
i milych slow: co robi zawodowo, czym sie pasjonuje itd. W ten sposob, juz na przyjeciu,
wystarczylo, ze ktos przedstawiajac sie powiedzal Lucy, a ja juz wiedzialam: ach, to ona uczy
masazu Mau-ri! I rozmowa natychmiast potoczyla sie srebrzyscie:)
cdn:)
Paiha
Edytor zaawansowany
  • rivers 23.12.04, 15:27
    zaraz wysylam fax

    ... ale dokad?

    --
    nic nie jest tak proste, aby nie moglo byc niezrozumiane
  • paiha 23.12.04, 16:04
    Do adresatow:), Riversie, jestem pewna, ze takie zaproszenie ucieszy wielu:)
    A wracajac do owej imprezy. Poznalam na niej dwie Kiwuski, ktorych zawod wydal mi sie bardzo
    oryginalnym zajeciem:) W kazdym razie nie spotkalam sie z takim w zadnym innym miejscu.
    Sara, psycholog z wyksztalcenia, doktor nauk, prowadzila warsztaty swiadomej masturbacji:)
    Tanita z kolei, uczyla Kiwusow zonglowania pileczkami, w celach relaksacyjnych, podobno
    Kiwusi lubia zonglowac podczas przerwy obiadowej w pracy:)
    Ewa
  • peter.steele 23.12.04, 20:26
    Ewo dobry pomysł jesli Ciebie zaprosze nie bede wiedział co tam o Tobie napisac
    bo nadal jestes dla mnie tajemnicza. Ale juz wiem co napisze, a co napisze to
    niech juz zostanie to moja tajemnicą. jesli dostaniesz takowe zaporszenie juz
    sie dowiesz wszystkiego.
    --
    Wierzyłem w coś, bez tego ciężko żyć
    Marzyłem też, wolno było marzyć

    Tam Gdzie Rosną Dzikie Róże
  • mietowe_loczki 24.12.04, 12:02
    Rewelacja dla takiej kaleki towarzyskiej jak ja.

    --
    lubię książki
  • bigott 27.12.04, 09:25
    Niezly pomysl, choc dla mnie
    lepsza bylaby wersja ilustrowana zdjeciami,
    mam spore problemy z zapamietaniem imion
    niezwiazanych z zadnymi obrazkami.
    (dla tych z czata, ktorych jeszcze nie widzialem
    moja wyobraznia uzupelnila braki, przepraszam tych,
    ktorych przy tej okazji pogrubilem :)

    b.

    ps.
    dziekuje za zaproszenie, forum Twoje bardzo osobiste,
    bo przeciez dla mnie NZ to Paiha, kolorem zwlaszcza.
  • paiha 31.12.04, 01:37
    Kochani, ja tez mysle, ze to nieglupi pomysl,zwlaszcza w wersji
    ulepszonej,Twojej Big:)Generalnie nie mam problemu z nawiazaniem nowych
    znajomosci:), niemniej zdarzylo mi sie kilka razy nawet zostac zaproszona na
    impreze, na ktorej znalam tylko gospodarza/y, a cala reszta to byla jedna
    wielka niewiadoma. W takiej sytuacji naprawde zalowalam, ze nikt nie pomyslal o
    takim rozwiazaniu nowozelandzkim:)Zwlaszcza przez pierwszych kilka minut:)
    A propos party:) Urodziny byly skladkowe,zatem kazdy cos przysniosl.I ok, nie
    zdziwilo mnie to.Zdziwilo mnie co innego.Dwie scenki.Pierwsza, w ktorej Nicol
    przed wyjsciem zaczela pakowac do sloika resztki salatki, ktora przyniosla...u
    nas chyba nikt by na to nie wpadl, prawda?:) Druga: mezczyzna, nie pamietam
    imienia, przyniosl zgrzewke piwa jako skladkowy dar,postawil na stole,
    oczywiscie do ogolnej konsumpcji. Zgrzewka szybko sie skonczyla, wiec poszedl
    do samochodu po kolejne piwo...ale tylko dla siebie.Nikogo to nie zdziwilo, tak
    wlasnie podobno w NZ jest. Co Wy na to?:)
    Ewa
    --
    Nowa Zelandia
  • pprzybyl 03.01.05, 04:16
    Co sie dziwicie - co kraj to obyczaj, chociaz znam takie przypadki i z Polski.

    A propos - zaciekawila mnie bardzo ta swiadoma masturbacja. Czy mozesz zdradzic
    nam, coz to takiego?
  • paiha 04.01.05, 12:32
    Prowadzi je w Auckland od kilku lat doktor psychologii ( nazwiska nie pamietam, ale moge
    ustalic). Sa trzyetapowe. Pierwszy etap to teoria czyli wyklady o tym, jak wazna jest
    swiadomosc wlasnego ciala, jak najpelniejsza wiedza o nim, jak wazny dla ciala i dla psychiki
    jest dotyk, dawany i odbierany. Sluchaczki ucza sie anatomii wlasnego ciala, oswajaja sie z nim,
    pokonuja bariery wstydu. Juz wowczas dostaja zadania domowe; prosi sie je, by stanely nago
    przed lustrem, by sie sobie przyjrzaly, by odwazyly sie chodzic nago po domu, wyjsc do
    ogrodu. To wcale nie jest takie latwe ani proste, pod koniec wyjasnie dlaczego. Podczas
    drugiego etapu sluchaja i rozmawiaja ( z zewnatrz to wyglada jak babskie party, spotykaja sie
    w domu nauczycielki, czasem w jakichs salkach malych, ale atmosfera jest bardzo swobodna) o
    sferze seksualnej czlowieka, o budowie narzadow kobiecych, meskich, o wrazliwosci na dotyk,
    o polaczeniach sfery intymnej z psychika czlowieka, o wzajemnych relacjach. Prowadzaca
    wyjasnia, jak sie do masturbacji przygotowac, zadbac o miejsce, o spokoj, atmosfere, olejki,
    swiece, slowem przygotowac sie do wyjatkowego spotkania. I zadanie domowe czyli tytulowa
    masturbacja. Nie chcialabym, zeby zabrzmialo to anegdotycznie:), ale faktem jest, ze podczas
    realizacji zadania domowego przez jedna ze sluchaczek/kursantek sasiedzi wezwali policji,
    zaniepokojeni odglosami dochodzacymi z mieszkania:) No i etap trzeci, podczas ktorego, jesli
    kursantka jest w zwiazku ( malzenstwo, konkubinat, wolny zwiazek) do udzialu w warsztatach
    zapraszany jest partner. Wowczas oboje sluchaja wykladu o tym, czym jest masturbacja
    kobiety, jak ja mozna wykorzystac podczas ich wspolzycia i jak wielki, korzystny moze miec
    wplyw na jakosc tego wspolzycia, a w konsekwencji na jakosc zwiazku. Pani doktor opowiadala
    przypadki wielu par, malzenstw, ktore przed rozpadem zwiazku uratowal udzial w warsztatach.
    Poznanie potrzeb ciala partnerki to poznanie tez jej psychicznych, emocjonalnych potrzeb, to
    otwarcie sie na potrzeby partnera, to rodzi bliskosc, a ona potrafi zasypac najwieksze doly
    miedzy ludzmi. Zatem to calkiem mozliwe:) Kiwusi sa bardzo ludzmi zyczliwymi, nie zmieniam
    zdania, ale jednakze maja spore problemy z pokonywaniem odleglosci fizycznej, nie ma czegos
    takiego jak w przypadku Europejczyka, ze ktorys Cie obejmie, przytuli, spontanicznie poklepie
    po ramieniu, spontanicznosc?-chyba nie ma takiego slowa w jezyku nz:), dla nich dotyk jest juz
    problemem. Moja znajoma, ktora jest masazystka opowiadala jakie ogromne problemy miala na
    poczatku pobytu w NZ, slowo masaz kojarzylo sie wylacznie z czynnoscia ku zdrowiu i dla
    chorych, minelo kilka lat, troche sie zmienilo, ale nadal to jest praca u podstaw, Ewa prowadzi
    zajecia dla dzieci w przedszkolu z dotyku, a zreszta, poprosze ja to opowie:) W kazdym razie
    zmierzam do tego, ze owe warsztaty swiadomej masturbacji to tak naprawde warsztaty z
    dotyku:)
    Pai
  • wichrowe_wzgorza 04.01.05, 19:39
    Paiho ladne to i tak trudne do wyobrażenia w naszych realiach (wciąż), gdzie
    słowo masturbacja wypowiadane publicznie utożsamiane jest ze zboczeniem. Co
    dopiero - świadoma! :)
  • paiha 07.01.05, 12:58
    Tak, mam swiadomosc, w jaki sposob nadal kojarzy sie slowo masturbacja, dlatego tez,
    aczkolwiek scenka z kursantka, do ktorej wezwano policje, bardzo mnie rozbawila, staralam sie
    nie usmiechac za czesto opowiadajac o tym. Tak naprawde dotyk, lek przed nim,
    nieumiejetnosc okazywania uczuc, lek przed bliskoscia, pokonywanie dostansu fizycznego/
    emocjonalnego w zwiazkach, to sprawa powazna,;. przyznam szczerze, ze poza NZ nie
    spotkalam sie z taka postawa, by "wykorzystac" masturbacje jako sposobu na poprawe relacji
    w zwiazku. Czy przeprowadzenie takich warsztatow byloby mozliwe w Polsce wspolczesnej?
    Kilka lat temu udalo mi sie przekonac redakcje jednego z miesiecznikow, by wydrukowala moj
    wywiad z prowadzaca warsztaty, co uznalam, za duzy sukces i wyraz postepu:), ale coz, co
    innego teoria, a co innego praktyka....:)
    Paiha
  • querek 04.01.05, 13:18
    Zadnej bariery jezykowej na party? Srebrzysty dialog zaraz po przylocie do
    nowego kraju? Znasz Swistaka?
  • paiha 04.01.05, 13:27
    Oczywiscie, ze bariera byla, w przeciwienstwie do srebrzystego dialogu:), rzadko bywa, by
    jezyk, ktorym nie poslugujemy sie na co dzien byl sluga naszych mysli, ale szczesliwie Kiwi sa
    bardzo wyrozumiali:)
    Nie znam. Swistaka. Aczkolwiek jestem ciekawa ktoz to zacz:)
    Pai
  • quereek 04.01.05, 13:58
    Jezeli Kiwis sa bardzo wyrozumiali jeseli chodzi o nieznajomosc angielskiego,
    to nie mam wiecej pytan.
    Nie kopiuj tyle! Stac Cie na wlasne pomysly!
  • ewka5 07.01.05, 19:20
    quereek napisała:

    co napisala.

    * masz problem? Chcesz o tym porozmawiac?
  • millauk 13.01.05, 13:05
    zajrzalam , bo sie wybieram .

    dlaczego mnie nie zdziwilo ze to forum jest prowadzone przez Ciebie Paiho?!

    oczywiscie nie bronie ludziom czytania ale na podstawie moich wlasnych
    doswiadczen poczytam raczej przewodnik
    po angielsku
    czego i Tobie zycze
    m
  • paiha 13.01.05, 13:14
    O ksztalcie Forum decyduja wszyscy i kazdy z osobna, takze i Ty, jesli zdecydujesz sie
    podzielic swoim zdaniem badz doswiadczeniem. Naturalnie mam swoje wyobrazenia, marzenia,
    oczekiwania na ten temat, ale jestem tez realistka i dobrze wiem, jak bardzo rzeczywistosc
    wirtualna bywa nieprzewidywalna i zaskakujaca. Milej lektury, gdzie/jakiejkolwiek:)
    Paiha
  • millauk 13.01.05, 16:31
    obawiam sie ze nie bede dzielic sie swoim zdaniem bo w pisaniu pieknych tekstow
    jestem cienka bardzo.
    poza tym dla mnie nie ma czegos takiego jak rzeczywistosc wirtualna , jest
    tylko rzeczywistosc dlatego wystepuje pod wlasnym imieniem zawsze.
    mnie tez rzeczywistosc kilka razy zawiodla , najbardziej szkoda jak sie komus
    wierzy a potem sie okazuje ze rzeczywistosc w jakiej ta osoba zyje to matrix .
    stworzony na wlasne potrzeby.
    ja lubie tylko normalna rzeczywistosc a nie rzeczywistosc na 180%.

    tak wiec z forum nie skorzystam
    z przyczyn ideologicznych
  • kubazuro 13.01.05, 18:11

    --
  • ola88 14.01.05, 10:20
    naiwnymi pieklo wybrukowano. paiha zawsze znajdzie czytelnikow kopiowanych u
    innych tekstow i wymyslonych relacji z podrozy. zagrala raz w ogonie a
    zachowuje sie jak doswiadczony wykladowca w szkole aktorskiej. niech zyje
    anonimowosc internetu dzieki ktorej do emerytury znajdzie pochlebcow i
    nieswiadomych wielbicieli.jednym slowem miod dla jej ego.
    moze zamast tracic czas na mieszanie ludziom w glowach pouczylabys sie ewo
    angielskiego? a intymne chatowanie z nieznajomymi panami i kreowanie sie na
    niewiadomo kogo bywa ryzykowne. czasem okazuje sie ze to ktos kto cie bardzo
    dobrze zna z realu. uuuu....rada: uzywaj ewo paihy jedynie do dalszego
    kreowania sie na intelektualistke. do pokazywania prawdziwej natury proponuje
    pseudonim Mala_ Klamczuszka.
  • paiha 14.01.05, 13:39
    Aczkolwiek Forum nalezy do kategorii Prywatne to jego tematem jest i pozostanie Nowa
    Zelandia, uprzejmie prosze o wpisy merytorycznie z tematem zgodne:)
    Paiha
  • ola88 14.01.05, 18:56
    napisalam merytorycznie takze o Nowej Zelandii: zmyslasz ewciu i niewiele
    widzialas."Liznelas" Nowa Zelandie powierzchownie jak wielu turystow a udajesz
    znawce. Po co? Czy jednorazowa podroz do tego kraju daje ci prawo podawania sie
    za alfe i omege? czytac kazdy potrafi. Zebys ty chociaz po angielsku mowila
    jako tako mialabys mozliwosc poczytania u zrodel...taka to z ciebie wielka
    dziennikarka bez znajomosci jezykow obcych. Pozostaje cytowanie przekladow.
    Jednym slowem jestes jak Agora: nic sensownego sama nie pisze ale dobrze
    cytuje. W sumie tez talent.

  • acinteibo_aknarop 13.01.05, 18:31
    Kochana paiho,

    Jestem. Tymczasem przelotem. Tylko po to, żeby ślad jakikolwiek zostawić. Nawet
    czasu nie mam, żeby się rozejrzeć. Dostać od Ciebie e-maila - jakież to
    ekscytujące ;) Kiedyż porozmawiamy? :) Ucałowania serdeczne.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Booking.com
Nakarm Pajacyka