• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

miesiąc camperem z dziecmi- wlaśnie wróciłam

  • 23.01.06, 13:46
    Zagladalam trochę po cichu na to forum przed wyjazdem i skorzystalam z kilku
    rad i uwag- szczegolnie dziekuje czeskowi i peterowi.Jesli moge dodac cos od
    siebie z peprspektywy mojej podrozy to najcenniejsze okaly sie rady i
    podpowiedzi troche "poza przewodnikowe", takie ktore oczywiscie gdzies tam w
    koncu mozna doczytac w lonely planet jak sie czyta linijka po linijce ale
    niezupelnie jednoznaczne w pierwszej chwili.My przejechalismy 5 tys km z
    dwojka dzieci(2 i 6 lat) i nasza podroz na pewno z tego powodu byla
    specyficzna: nie robilismy dlugich dziennych przebiegow, bylismy w miejscach
    latwo dostepnych, wiecej czasu poswiecilismy wybrzezom itd. Jesli ktos
    chcialby skorzystac kiedys z moich doswiadczen- to sluze z ochota. Nam podoroz
    udala sie wspanaiale mimo wahan i watpliwosci czy porywac sie na taka eskapde
    z małymi dziecmi.Pozdrawiam i dziekuje forumowiczom zyczac wszystkim
    wspanialych podrozy.
    Edytor zaawansowany
    • 23.01.06, 14:21
      Czy możesz określić szacunkowy budżet wyprawy z uwzględnieniem przelotów i
      wynajmu samochodu ( to pewnie najpoważniejsze pozycje )? Gdzie i jak
      załatwialiście samochód ? Czy fima ma jakieś szczególne wymagania wobec
      kierowcy? Coś o samym pojeżdzie. Czemu ta a nie inna pora roku ?
      • 23.01.06, 22:17
        Dolaczam sie do pytan powyzej.
        Czy mozesz opisac jak najwiecej szczegolow dotyczacych wyporzyczenia campera?
        • 24.01.06, 12:52
          Lecielismy BA przez Hong Kong z Londynu, koszt czterech osob (dzieci mialy
          znizki ale niewielkie) prawie 20 tys zł.Camper rezerwowalismy z Polski przez
          internet z TUI CAMPERS, wybralismy najwiekszy z ich oferty, ford transit- moze
          nim podrozowac 5 doroslych osob, z kabina prysznicowa, TV, mikorwela i lodowka-
          kosztowal 260 $NZ dziennie- to byla tansza oferta niz porównywalna w tym czasie
          z MAUI np. Cena sie zmienia w zaleznosci od dlugosci wynajmu - nasza byla nizsza
          od 21 dnia.Oczywiscie grudzien i styczen najdrozej, potem nawet sporo mniej
          Mniejszy busik taki na dwie osoby np z EZY z kuchenka i spaniem w tym czasie
          mozna miec od np 160 $NZ dziennie.Pelna oplate za campera pobrali juz 20 dni
          przed terminem wynajecia, placilismy karta.
          • 24.01.06, 16:10
            Czy zalatwialiscie wszystko przez internet?
            • 24.01.06, 19:50
              przepraszam, wlasnie doczytalam ze przez internet.
              Czy placiles normalnie pierwsze 20 dni a nastepnie miales znizke?
              Bo ja myslalam ze pierwsze 21 dni to ok 3% znizki a od 22 dnia wiecej.
              Zamierzam wybrac rowniez trase przez Hong Kong. I jak bylo?
              • 25.01.06, 01:16

                A ja jestem ciekaw calkowitego kosztu takich wakacji.
                Bo rozumiem, ze te 20k PLN to tylko przelot.
                • 25.01.06, 09:34
                  Faktycznie stawka za kazdy dzien byla nizsza jesli calkowity czas przekraczal 21
                  dni. Przez HK bylo bardzo dobrze- oba loty podobnej dlugosci 10-12h z przerwa
                  2-3h w HK.
                  Peter- tak dokladnie jeszcze nie usiedlismy zeby to policzyc no ale z grubsza
                  wiadomo, dodatkowy wiekszy koszt to prom 300$NZ, delfiny w Kaikoura no i
                  rodzinne bilety wstepu tam gdzie bylo trzeba. Na miesjcu gotowalismy sami i
                  zylismy bez szalenstw, kemping co 2-3 dni(25-40 $NZ), paliwo polowe tansze niz w
                  Polsce, mylse ze takie codzienne koszty mielismy w sumie na pewno mniejsze niz
                  normalnie na miejscu.Jak dokladnie porachujemy to dam Ci znac.
                  • 25.01.06, 14:49
                    spobuje rzeczowo pytac;):

                    -caly czas jezdziliescie tym samym camperem? czy przy zmianie wysp, moze
                    zmienialiscie camper? 300$nz za prom to oplata za camper? czy jest ona rozna od
                    wielkosci campera?

                    -ile wczesniej rezerwowaliscie camper, bilety?

                    -czy mogliscie sie wszedzie zatrzymac na noc duzym camperem? oczywiscie, nie
                    mam na mysli campingow.

                    -jak wygladalo wyposazenie campera? wiesz co mam na mysli: garnki itd;). moze
                    polecasz, zeby cos ze soba zabrac?

                    -gdzie dopelnialiscie wode do campera?

                    -samochod przez tui mieliscie, wiesz moze jaka to byla firma od samochodow, czy
                    moze tui, ma tez swoje samochody?

                    -czy orientowales sie moze czy oferta fly&drive jest bardziej intersujaca? co o
                    niej myslisz?

                    bede ci naprawde bardzo wdzieczna, jesli poswiecisz swoj czas i bedziesz mial
                    ochote odpowiedziec na te pytania:) i milo slyszec, ze wyjazd wam sie udal:)

                    pozdrawiam innge
                    • 25.01.06, 15:57
                      z przyjemnoscia odpowiem rzeczowo ;)
                      -camper ten sam przez cztery tygodnie, na promie tylko z niego wysiedlismy na 3
                      godzinki ;), oplata promowa zalezy od wielkosci campera(nasz byl z tych
                      wiekszych) i ilosci osob
                      - rezerwacja trzy miesiace przed wyjazdem a i tak w Maui juz nie mieli takiego
                      jak potrzebowlismy(to szczyt sezonu)
                      -zatrzymac mozna sie na noc wszedzie jesli nie jest to wyraznie zakazane (no
                      overnight camping) ale miejsc zakazanych nie ma wiele- jest tak np. na
                      parkingach przy jakis atrakcjach turyst. Ogolnie nie ma problemu ze spaniem i
                      nocowalismy wiele razy przy wspanialnych plazach
                      - wyposazenie kuchenne bylo pelne, niczego nie zabraklo- byl nawet maly
                      czajniczek do parzenia herbaty, zestaw naczyn do gotowania w mikroweli i
                      korkociag ;)Zabralam ze soba tylko butelki i smoczki dla corki
                      - wode napelnialismy na campingach, przy oszczednym gospodarowaniu starczalo na
                      dwa dni a jak sie kapalismy w capmerze to co drugi dzien trzeba bylo wylewac i
                      nalewac.podobnie z WC
                      - TUI CAMPERS to jest nowozelandzka firma ktora wynajmuje campervany roznej
                      wielkosci( nie ma nic wspolnego z niemieckim tui),tui to nazwa ptaka -spiewaka
                      tamtejszego ;), siedziba w Christchurch. My odebralismy auto w Auckland a
                      oddalismy w Christchurch.Wieksze firmy to Maui i Britz
                      - nie wiem niestety jak sie ma porównanie fly& drive do naszych wydatkow ale na
                      pewno warto to sprawdzic
                      pozdrawiam
                      • 25.01.06, 16:17
                        lenami1:) wielkie dzieki za konkretne odp:)))
                        rzeczywiscie myslalam o tui-biurze turystycznym;)
                        moge jeszcze pytac skoro nadal zagladasz na forum?

                        -czy mozna napelniac wode na stacjach benzynowych? czy to zupelnie odpada?
                        -roznice za oplaty na promie sa znaczne? tzn. np. miedzy maly camper-duzy
                        camper?
                        -ile wczesniej kupowaliscie bilety na samolot? mialo to znaczenie w cenie?
                        -myslisz, ze jest mozliwe zupelne unikniecie campingow?
                        -byliscie w okresie swiatecznym? czy utrudnialo to wam zwiedzanie lub stwarzalo
                        inne problemy? bo po prostu cos bylo closed?
                        :)

                        jak bys mial ochote opisac w osobnym watku wasza trase i cala wyprawe, na pewno
                        nie tylko ja ja chetnie chetnie przeczytam;)
                        • 25.01.06, 16:47
                          jeszcze jestem;)
                          - napelniac wode to moze czasem i by sie dalo- gorzej z wylewaniem sciekow-
                          trzeba to robic w tzw dump pointach, a takie poza kempingiem widzialam tylko
                          jedno(fakt ze specjalnie na to nie zwaraclam uwagi)
                          -nie wiem niestety jak duze sa roznice w cenie promu-mąz kupowal ;), ale sa
                          -ja osobiscie nie wyobrazam sobie zupelnego nie zajezdzania na kemping przez
                          miesiąc(glownie ze wzgledu powodow wodno-sciekowych i pranie-no ale to specyfika
                          jazdy z dziecmi)
                          -kupowalismy taki zupelnie normlany bliet w BA i czas nie mial na to wplywu,
                          bilety kupowalismy we wrzesniu przez polskie biuro podrozy- ale np w Londynie
                          bezposrenio moze byc taniej
                          - bylismy przez swieta, przed i po, problemu z tym nie ma, przed swietami
                          zdazylismy zaliczyc Wyspe Polnocna i potem obserwowalismy masowy wyjazad
                          mieszkancow na polnoc(lepsza pogoda) ale my jechalismy juz na dol. W pierwszy
                          dzien swiat wszystko raczej jest zamkniete, poza tym ok
                          -moze pomysle o takim watku ;)
                          - pytaj jesli cos jeszcze Cie interesuje
                          • 25.01.06, 17:20

                            przepraszam, dopiero teraz zauwazylam koncowke -am... ojjj glupio mi... ach ten
                            net;)
                            -ja bym chetnie dowiedziala sie o tych roznicach w cenach promu:)
                            -zostalam zmuszona przez mojego wspolwyprawce do zapytania was: jaka byla
                            pogoda?

                            dzieki za info;)
                            ja z niecierpliwoscia bede oczekiwac twojej realacji:)
                            • 31.01.06, 12:01
                              ja z niecierpliwoscia bede oczekiwala twojej relacji:)
                              innge
                              • 31.01.06, 22:03
                                Milo mi że Cie to interesuje;).Chwilowo wstzrzasnieta roznica temperatur,
                                szaroscia , powrotem do pracy i rzeczywistosci probuje uporzadkowac mysli i
                                załapać rytm- jak sie z tym uporam to moze coś spłodzę.Moj maz nie pamieta tych
                                cen niestety ale poszukam w papierach ktory to byl przewoźnik i moze znajde ich
                                strone to Ci wyśle.Pozdrawiam
                  • 01.02.06, 10:17
                    Mam pytanko malo organizacyjne, jesli jeszcze mozna.....

                    Z kilku zrodel slyszalam juz o plywaniu z delfinami, miedzy innymi na tym forum.
                    Opisz prosze jaki jest koszt tej przyjemnosci, jak to wyglada, czy warto, jakie
                    wrazenia? Czy trzeba rezerwowac z wyprzedzeniem?

                    Planuje orietacyjnie trase, mam tylko 2tygodnie na 2wyspy i zastanawiam sie czy
                    jechac do Kaikoura, nie jechac.....

                    Pozdr
                    Ola
                    • 04.02.06, 13:26
                      Ola!
                      Jechać!
                      Koszt pływania z delfinami jednej dorosłej osoby -125 $NZ.Jeśli palujesz wyjazd
                      w sezonie to dwa tygodnie przed co najmniej.Ja wybrałam pływanie na początktu
                      stycznia i już trzy tygodnie wcześniej nie było dokładnie takiego terminu jak
                      chciałam. Poza grudniem i styczniem jest dużo lużniej ale wcześniejsza
                      rezerwacja jest konieczna.Maja dobrą stronę, szybko odpowiadją i na pewno coś Ci
                      dopasują .Dla mnie to jedno z najwspanialszych wrażen z NZ, robią to
                      profesjonalnie, dają Ci piankę i ABC, byliśmy w wodzie czery razy po 10-15 min,
                      w zależnosci od tego jak sie przemieszały stada, w ten dzien w zatoce było ok
                      300 delfinow ale potrafi byc do 1000:-)!!.No i warto tez sie wybrać na oglądanie
                      wielorybów nawet w ten sam dzień- ale to robi już inna firma i tez lepiej
                      wcześniej to zarezerwowac.Poza tym okolice Kaikoura są przepiekne.
                      pozdrawiam
                      • 13.02.06, 18:18
                        Czy wiesz cos moze nt. pozostawienia dziecka pod opieka na czas plywania z
                        delfinami ?
                        Nasza corka ma 8,5 miesiaca, w zwiazku z czym nie bedziemy mogli zabrac jej z
                        nami na lodz. Musimy sie zdecydowac: albo rozdzielimy sie z mezem i
                        zarezerwujemy delfiny osobno zeby jedno z nas moglo zostac z dzieckiem, albo
                        zaryzykujemy oddanie dziecka pod opieke, o ktorej wspominaja na stronie
                        internetowej organizatorzy. Masz jakies doswiadczenia w tym wzgledzie?

                        Ktora godzine wyprawy polecasz ? Jesli dobrze pamietam, to proponuja 5, 8 albo
                        12. Podobno o 12 morze moze byc mocno wzburzone - mozesz to potwierdzic ?
                        Ktora godzine Wy wybraliscie ?

                        Z gory dziekuje za odpowiedz : )))

                        --
                        ----------\\--//-----------
                        --------(@ @)---------
                        --o00o--(_)--o00o--
                        • 13.02.06, 20:20
                          Nie korzystaliśmy z tej opieki bo z góry założyliśmy, że będę pływać tylko ja
                          ;).Dzieci o zostawaniu bez nas nie chciały słyszeć.Byłam na pływaniu o 8-
                          realnie zaczyna się ok 9 po dobraniu sprzętu i odprawie. Faktycznie pod koniec
                          rozwiało się trochę bardziej, chociaż miałam szczęście i morze było wyjątkowo
                          spokojne.Myśle,że 8 jest ok - ja nie lubie rano wstawać no i o 12.30 to cały
                          dzień jest jeszce do dyspozycji.Niestety z moich doświadczeń prawdopodobieństwo
                          trafienia w tym okresie roku na wietrzną pogodę jest spore i na pewno warto mieć
                          coś na okoliczność kiwania- tym bardziej że łodzie są róznej wielkości i tą
                          mniejszą nieżle buja.
                          pozdrownienia :))
                          • 20.04.06, 14:12
                            Witam Lenami1!

                            Jak widzisz jestesmy cierpliwi i czekamy na Twoje opowiesci i kalkulacje co do
                            kosztow poniesionych na Waszej wyprawie.
                            Moze juz znajdziesz chwile aby cos naskrobac??
                            Pozdrawiam
                            • 10.05.06, 22:33
                              Laks,
                              co prawda ja nie lenami ale mohge ci cos podpowiedziec, bylismy rok temu w
                              czerwcu i lipcu i podobnie jak zalozycielka tego watka podrozowalismy kamperem.
                              Jak masz pytania to pytaj,z checia odpowiem do poniedzialku, bo we wtorek lece
                              do meksyku wiec niebedzie mnie w interze.
                              pozdrawiam
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.