Dodaj do ulubionych

Kociak 3,5 mca-jaka karma najlepsza?

11.11.11, 14:50
Hej
W poprzednim wątku pisąłam , że jestem szczęśliwą ale początkującą posiadaczką kocurka.Siedze dzisiaj cały dzień w necie i już dostaje głupoty po woli bo na kazdym forum , kazdej stronie co innego....
Co polecacie do jedzenia dla juniora??? Ja dostała w małej wyprawde Perfect Junior -suchą karmę i saszetkę mokrej i dokupiłam Whiskasa junior ale z tego co zauwazyłam to raczej nie mają dobrej opinii te karmy.Nie chcę żeby kotek był na zasadzie " mam kota" tylko chciałabym zapewnić mu troskliwą opiekę i nie chciałabym zrobić mu krzywdy jakimś beznadziejnym jedzeniem - nie mam podejscia niektórych osób ze kot to powinien w piwnicy myszy łowić....
Będę wdzięczna za wszelkie sugestie
Edytor zaawansowany
  • deszcz.ryb 12.11.11, 00:03
    NIE Whiskas i NIE Kitekat - ogólnie: ŻADNA karma marketowa! Poczytaj skład - tam jest 4% mięsa, i to tego najgorszego sortu. To tak, jakbyś karmiła kota hamburgerami. Owszem, oszczędzisz na karmie, ale ryzykujesz tym, że kot dostanie np. niewydolności nerek i wydasz wielokrotnie węcej na weterynarza. Do tego na tym świństwie kot ci się błyskawicznie roztyje [zwłaszcza, że masz zamiar go wykastrować], co wybitnie skróci mu życie.

    Idź do sklepu zoologicznego, poczytaj składy karm ze średniej i wysokiej półki, kup jakieś ich próbki i zobacz, co kotu smakuje. Co jakiś czas możesz ostrożnie zmieniać mu karmę żeby się nie znudził.

    Oprócz tego możesz mu dawać mięso [gotowane lub sparzone] - kurczaka albo wołowinę [nie dawaj wieprzowiny], surową rybę, odrobinkę masła co jakiś czas [tuczy], trochę śmietanki, troszkę szynki albo kiełbasy, trochę serduszek, wątróbki albo innych podrobów - ale to nie za często. Rybę wędzoną tylko po odrobinie i raczej w roli smakołyku. Sporo kotów nie toleruje mleka i ma po nim sraczkę, musisz sprawdzić, jak reaguje twój kot. Ale nawet, jeżeli nie toleruje, a bardzo lubi, to możesz mu dawać po parę łyków co jakiś czas, nic mu nie będzie.

    Ogólnie sprawdź, co kot lubi i to mu dawaj. Kot może się żywić głównie karmą [sucha karma powinna stać cały dzień żeby kociak mógł sobie podjeść] a raz dziennie możesz mu dawać np. to mięsko. I smakołyki co jakiś czas, niech ma wink
  • luk890 12.11.11, 15:46
    Hej podaje ci stronkę która poświęcona jest naszym kociakom są tam różne artykuły dotyczące kotów między innymi o karmieniu kotów
    twoj-kot.blogspot.com
  • k1234561 13.11.11, 07:39
    Niestety ta stronka już nie funkcjonuje.
    Trzymaj się tego co deszcz.ryb napisał.
    Zapomnij o jakichkolwiek karmach z supermarketu.Trzymaj się zasady,że min.30-40% mięsa ma być w suchej karmie.I to mięsa,a nie produktów pochodzenia zwierzęcego.W karmach mokrych tego mięsa powinno być jeszcze więcej.(Schesir,Applaws,Feline Porta 21,Cosma)
    Ze swojej strony polecam bezzbożówki,obecnie chyba najlepsze rozwiązanie dla kotka.Podam kilka nazw,żeby było Ci łatwiej znaleźćsurprisedrijen,Power of nature,Applaws-ma wersję bezzbożową dla kociąt,no i wiele innych.
    Do tego możesz raz w tygodniu podać małemu surowe żóltko jajka,bez białka,uprzednio sparzonego wrzątkiem -na ładną i blyszczącą sierść.Dobrze też robi preparat Vita-pet - pasta witaminowa z tauryną,koty bardzo ją lubią.Też raz w tygodniu wystarczy.No i pamiętaj o paście odkłaczającej,ja polecam Bezo-pet,bo naprawdę działa,też raz w tygodniu,jeśli kotek nie ma problemów z kłaczkami.
    --
    http://lbym.lilypie.com/1ocMp1.png
  • k1234561 13.11.11, 07:42
    Oczywiście powinno być Orijen nie wiem skąd ta buźka się tam wzięła.
    --
    http://lbym.lilypie.com/1ocMp1.png
  • dfae325 13.11.11, 16:52
    Bez przesady, w supermarkecie można kupić np Purinę one czy Friskies, która może nie jest super premium, ale na pewno lepsza od whiskasa etc.. No i z puszek dostępnych w markecie gourmet jest w miarę ok.
    W stacjonarnych sklepach zoologicznych niestety najczęściej z suchych jest mały wybór, głownie Royal Canin, który jest bardzo drogi, ale cena nie przekłada się na jakość i już naprawdę lepiej kupić Purinę One. Oczywiście są dobre sklepy gdzie można kupić naprawdę dobre karmy, np. Applaws czy Purina Pro Plan, ale jeśli nie ma takiego w Twojej okolicy, to polecam sklepy internetowe. No i instnieją jeszcze karmy ekologiczne, jak właśnie Porta 21 czy Yarrah bio.
    Zamiast mięsa można dawać jedzenie w puszkach, można je kupić taniej w pakietach na zooplus.pl, poza wymienionymi przez przedmówcę polecam jeszcze Almo nature.
    Jajko można też ugotować i wtedy można podać w całości, ponieważ gotowanie neutralizuje szkodliwe dla kota substancje w białku.
  • dfae325 13.11.11, 16:55
    A, i jeśli chodzi o mleko, to można kupić w supermarketach mleko 'lekkostrawne', z obniżoną zawartością laktozy. Są też specjalne 'mleka' dla kotów, ale z mlekiem niewiele mają wspólnego i są droższe.
  • deszcz.ryb 13.11.11, 17:39
    Taka Purina ma tylko 16% mięsa, więc wcale nie jest super żarciem. Oczywiście, jest lepsza od Whiskasa, ale niewiele, więc nie ma co jej tak polecać.

    > Zamiast mięsa można dawać jedzenie w puszkach, można je kupić taniej w pakietac
    > h

    Takie puszkowe żarcie gorszych firm też ma kilkanaście % mięsa, więc nie ma co go porównywać do mięsa. Lepiej dać mięso [to nie jest przecież takie drogie - średnia podwójna pierś z kurczaka kosztuje ok. 5-6 złotych, a starcza na 3-4 razy!], niż futrować kota puszkami z chemią. No chyba, że chodzi ci o puszki lepszych firm - ale wydaje mi się, że one i tak wychodzą drożej niż mięso?

    Poza tym w karmieniu kota NIE chodzi o to żeby było taniej, tylko żeby było zdrowiej. Bo i tak jak kot zachoruje na nerki od kiepskiego żarcia, to na weterynarza wydasz krocie.
  • dfae325 13.11.11, 17:40
    Miałam na myśli, że karmy dobrej jakości można kupić taniej niż normalnie w pakietach w tym sklepieuncertain Pisałam zresztą że te o których pisał przedmówca czyli applaws, cosma itp..
  • dfae325 13.11.11, 17:43
    Wychodzą drożej niż mięso, ja wolę puszki, bo jako wegetarianka niezbyt mam ochotę na bliższy kontakt z mięsem, a poza tym puszki są wzbogacane składnikami, których w zwykłym mięsie nieco brakuje, więc nie trzeba podawać dodatkowo preparatów witaminowych i tauryny (odpowiednia ilość tauryny dla kota jest w myszach, ale nie mięsie kurczaka czy wołowinie).
  • dfae325 13.11.11, 17:46
    A jeśli chodzi o to, że nie ma być taniej, to jeśli mogę kupić produkt tej samej jakości taniej, to po co mam przepłacać?
    No i nie mówiłam że purina jest super, tylko że NIE JEST super, ale lepsza od whiskasa. Ehh.. Fanatycy...
  • deszcz.ryb 13.11.11, 17:59
    Akurat fanatyczką nie jestem i kota karmię "marnym" Royalem. tongue_out U nas ta karma się świetnie sprawdza i najważniejsze: smakuje mojej kotce [jest strasznie wybredna i niewiele rzeczy jada, niestety]. Zresztą i tak kotka codziennie dostaje mięsny posiłek.

    No i ja bym jednak nie zachęcała do tych karm marketowych - lepiej od razu wyrabiać dobre nawyki. wink
  • dfae325 13.11.11, 17:55
    Jako że nie jestem bogata, szukam sposobów żeby oszczędzać tak, żeby to się nie odbiło na zdrowiu kotów, co jest złego z dzieleniem się z kimś doświadczeniem w tej sprawie? Poza tym weź pod uwagę, że jeżeli ktoś miał wcześniej styczność tylko z karmami marketowymi, to ceny rzędu 25-30 zł/kg mogą nieźle przerazić, więc wymieniłam też karmy ze średniej półki, ale pisałam też o sklepach internetowych.
  • dfae325 13.11.11, 17:57
    Dodam jeszcze, że lepiej nie kupować za jednym zamachem 10 kg karmy, jeśli nie masz całego stada kotów w domu, bo kotu tak samo jak człowiekowi może się znudzić to samo dzień w dzień i urządzi strajk głodowy...
  • k1234561 13.11.11, 18:58
    Z tym się zgadzam,że kupowanie zaraz 10 kg karmy jest bez sensu.
    Natomiast nie mogę zgodzić się z tym jakoby karmy bezzbozowe,firmowe były jakieś extra drogie.Pozornie moze się tak wydawać,jak ktos widzi karmę za 30,40 zł i za 14 zł.
    Ale należy pamiętać,że karmiąc takimi drozszymi karmami mamy pewność,że dajemy kotu to co najlepsze i zdrowe.Te karmy wychodzą bardzo ekonomicznie w użyciu,bo ponieważ mają bardzo dobrą przyswajalność,daje się ich mniej niz takiej zwykłej marketowej,w której zamiast mięsa są jakieś wypełniacze.Łatwo to też zaobserwować w kuwecie.Kot karmiony dobrą,porządną karmą robi małe kupy,bo większośc tego co zjada jest przyswojone przez organizm,kot jest dłużej syty.W przypadku karm supermarketowych z wypełniaczami tego nie będzie.Poza tym karmy supermarketowe o marnym składzie mogą na dłuższą metę kotu szkodzić i to co zaoszczędzimy na karmie wydamy później ze zdwojąną ilością u weta.Bo kot bedzie miał problemy np.z nerkami.Więc nie wiem co jest lepsze wydać raz na porządną karmę,która w efekcie i tak starczy na dłużej niż tańsza supermarketowa czy karmić kota badziewiem i potem niech kot choruje a wet niech leczy.To taka pozorna oszczędność.
    Wiem co mówie, bo karmię swojego kota od małego porządnymi karmami.Mam tez styczność z hodowcami kotów,którzy równiez nie oszczędzaja na karmach i wiem co polecają i dlaczego,a sa to ludzie z wieloletnim doświadczeniem i ogromną wiedzą.Sama też badziewia nie jem,mojego dziecka też hamburgerami i chipsami nie pasę,więc i dla kota kupuję porządne jedzenie.Ma takie samo prawo do zdrowia jak my.Jak juz zdecydowałam sie na kota,to przemyślałam ta decyzję,m.in na okoliczność czy będe w stanie karmić go jak najlepiej.Jak to mówią jak cię stać na krowę to i na łańcuch do niej.
    A polecane przeze mnie karmy najkorzystniej jest kupowac w sklepach internetowych,podobnie jak większość innych akcesoriów i witamin,past i zabawek.Wychodzi taniej niż w normalnych sklepach zoologicznych.

    --
    http://lbym.lilypie.com/1ocMp1.png
  • dfae325 13.11.11, 21:47
    Więc jeśli masz takie podejście do karmienia siebie i dzieci jak do karmienia kotów, to z pewnością nie jecie mięsa?smile
  • dfae325 13.11.11, 21:51
    No i pewnie też uważasz, że ludzie, którzy karmią dzieci mięsem, i których nie stać na dobrej jakości żywność ekologiczną nie powinni mieć dzieci?
  • dfae325 13.11.11, 21:53
    A koty lepiej żeby gniły w schroniskach (jedząc swoją drogą najgorsze gówno), niż żyły w domach karmione średniej jakości karmą?
  • k1234561 14.11.11, 17:10
    Otóż właśnie jemy mięso.Nie doczytałaś dobrze,napisałam o karmach bezzbożowych a nie bezmięsnych.Kot to drapieżnik,więc nie musi jadać kukurydzy,pszenicy,soi i innych wypelniaczy.
    Ja akurat wyznaję zasadę,że wolę więcej zainwestować w dobrej jakości żywność dla siebie,mojej rodziny i kota,niż np.wydawać pieniądze na czipsy,hamburgery,zupki w proszku,i inne tego typu śmieciowe jedzenie.Kotu też kupuję porządne karmy,bardzo dobrej jakości.Polecam je autorce wątku,która napisała na wstępie,że nie chce karmić swego kotka byle czym.Dlatego ja poleciłam jej te karmy,bo są bardzo dobrej jakości,a że kosztują swoje to inna sprawa.Zresztą pisałam powyżej,że tak naprawdę to są bardzo ekonomiczne i warte swej ceny.Ponadto autorka wątku nie napisała nigdzie,że chciałaby karmić kota jedzeniem najtańszym.Czyli,że stać ją na utrzymanie kotka na odpowiednim poziomie.
    Nie roztrząsamy tu też kwestii kotów schroniskowych.Wiadomo,że żadne schronisko nie ma wystarczającej ilości funduszy nawet na podstawowe potrzeby,więc karmią tym czym mają.Nie piszemy też tu wyższości adoptowania kotka ze schroniska nad kupnem kota z hodowli.Autorka ma małego kociaka i zadała pytanie o jego żywienie.Tyle i aż tyle.
    Nie rozumiem tej agresji w zdaniu :"A koty lepiej żeby gniły w schroniskach (jedząc swoją drogą najgorsze gówno), n
    > iż żyły w domach karmione średniej jakości karmą?"
    Jak już napisałam nie ma to związku z wątkiem.Nie piszemy o kotach schroniskowych.


    --
    http://lbym.lilypie.com/1ocMp1.png
  • dfae325 15.11.11, 21:53
    Ale człowiek nie jest drapieżnikiem i mięso zdecydowanie mu szkodzi. Z tego wynika, że bardziej dbasz o swoje koty niż o siebie i swoje dzieci.
    Mięso dla ludzi w każdej postaci jest śmieciowym żarciem, które szkodzi.
    A to, że kot mniej zjada karm o wyższej zawartości mięsa, to bzdura na resorach. Wagowo dawka dzienna praktycznie się nie różni we wszystkich karmach.
    Ba, są i karmy wegetariańskie, na których, z tego co mi wiadomo, koty bardzo dobrze się chowają. Ja osobiście się boję, ale co do karm o superwysokiej zawartości mięsa też nie jestem tak do końca przekonana. Moje koty chętniej jedzą te o niższej zawartości, ale może to kwestia dodatków smakowych, nie wiem.
    Po prostu irytuje mnie sugerowanie, że ludzie, którzy kupują tańsze karmy, szkodzą swoim kotom. Sama staram się kupować te najwyższej jakości, ale znam rodziny, które co prawda chcą dla swoich zwierząt jak najlepiej, ale ich najzwyczajniej w świecie nie stać na takie rarytasy i nie podoba mi się taki styl.
  • dfae325 15.11.11, 21:54
    W ogóle dodam jeszcze, że zarówno ludziom, jak i kotom polecam podawać kwasy tłuszczowe omega-3, np w formie zmielonego siemienia lnianegowink
  • deszcz.ryb 15.11.11, 22:53
    1. Ale człowiek jest zwierzęciem wszystkożernym i może jeść i mięso, i warzywa.

    Przy czym ja osobiście uważam, że ludzie mają różne rodzaje tej "wszystkożerności" i są ludzie, którzy świetnie się czują na diecie wegetariańskiej [i mięso im rzeczywiście nie smakuje i "szkodzi"], ale są też tacy, co uwielbiają zjadać steki, a nie lubią żadnej zieleniny. No i oczywiście jest typ "pośredni", który zjada wszystkiego po trochu.

    2. Takie przekonywanie innych do diety wegetariańskiej, jakie tu uskuteczniasz, jest idiotyczne, agresywne ["dbasz bardziej o koty niż o swoje dzieci"] i uwierz - NIKOGO nie przekona. Natomiast sama wyrabiasz sobie łatkę "wege-wariatki".

    Nie mam nic przeciwko wegetarianom [mam przyjaciółkę wege i swietnie się dogadujemy, wiesz czemu? bo ŻADNA z nas nie uważa, że jest lepsza od tej drugiej, bo się odżywia w lepszy sposób. i żadna nie przekonuje tej drugiej, że jest głupia i powinna się zmienić], natomiast organicznie nie znoszę fanatyków, którzy w agresywny i chamski sposób próbują przekonać mnie do swoich racji [w identyczny sposób nie znoszę każdego fanatyka: fanatyka-katolika, fanatyka muzułmanina, fanatyka ekologicznego i wszystkich innych].

    3. Ludzie, którzy karmią swoje koty karmami wegetariańskimi, są chorzy psychicznie i powinni się leczyć. A skoro tak bardzo im przeszkadza to, że DRAPIEŻNIK je mięso [co jest zgodne z jego naturą; drapieżnik nie ma wyrzutów sumienia, jego celem jest PRZEŻYCIE a nie płakanie rzewnymi łzami nad martwą myszką czy kurczaczkiem], niech koty komuś oddadzą i przerzucą się np. na hodowlę kóz. I kozy będą szczęśliwe, i wegewariaci, bo będą mogli dawać kózkom wegetrawę.

    Jeżeli jacyś ludzie decydują się, że nie będą jedli jajek, mięsa, miodu; że będą udawać Buddę i nie będą nic jeść przez 20 dni - mają do tego święte prawo i ja im złego słowa nie powiem, bo to nie moja sprawa i nie krzywdzą tym nikogo. Ale jeżeli zmuszają drapieżne stworzenie do niejedzenia mięsa [przez co pozbawiają je istotnych składników odżywczych i pogarszają znacznie jego komfort życia], to są bezmyślnymi idiotami.

    4. W odniesieniu:

    > Po prostu irytuje mnie sugerowanie, że ludzie, którzy kupują tańsze karmy, szko
    > dzą swoim kotom. Sama staram się kupować te najwyższej jakości, ale znam rodzin
    > y, które co prawda chcą dla swoich zwierząt jak najlepiej, ale ich najzwyczajni
    > ej w świecie nie stać na takie rarytasy i nie podoba mi się taki styl.

    Przykro mi, taka jest prawda - tanie karmy [marketowe] SZKODZĄ. I koty chorują przez nie na nerki, żołądek, pęcherz, dostają alergii, tyją [i te rodziny, o kórych piszesz, mogą kiedyś obudzić się z ręką w nocniku, bo okaże się że kot jest chory np. na nerki i trzeba będzie na leczenie wydać kilkaset złotych - a później zainwestować w specjalistyczne karmy].

    Poza tym, jeżeli kogoś stać na w miarę dobre i zdrowe jedzenie, na szkołę dla dzieci, na telewizor, komputer i internet - to dlaczego miałby skąpić kotu dobrego i zdrowego jedzenia? A jeżeli go nie stać na zdrowe jedzenie dla RODZINY, to po co bezmyśnie bierze sobie kolejne obciążenie finansowe w postaci kota?
  • dfae325 16.11.11, 13:54
    Już pisałam o tym "bezmyślnym obciążeniu" - jeśli ktoś pomaga bezdomnemu kotu dając mu dom, to NIE JEST BEZMYŚLNE, nawet, jeśli nie stać tej osoby na karmy najwyższej jakości. Bo DAJĄ TEMU KOTU DOM!
    Fanatykami są właśnie osoby, które nazywają dobrych ludzi bezmyślnymi.
    Mięso obiektywnie każdemu szkodzi, jest to udokumentowane mnóstwem badań.
    Ja sobie doklejam łatkę wege-wariatki? To Wam szkoda czasu na dowiedzenie się czegoś o żywieniu samych siebie, a na żywieniu kotów znacie się niby najlepiej (pewnie ta wiedza opiera się na takich samych marnych podstawach).
    Ja nie uważam się od nikogo lepsza dlatego, że nie jem mięsa. Napisałam o tym, bo nie podoba mi się wasze fanatyczne podejście do żywienia kotów.
  • deszcz.ryb 16.11.11, 18:25
    > Mięso obiektywnie każdemu szkodzi, jest to udokumentowane mnóstwem badań.

    Jasne, jasne.

    > Ja nie uważam się od nikogo lepsza dlatego, że nie jem mięsa.

    Forma, w jakiej to napisałaś "trujecie własne dzieci" świadczy o tym, że czujesz się lepsza od mięsożerców - bo ty wiesz lepiej i nie trujesz. Możesz się nawet wywyższać, tylko proszę - nie przekonuj do swojej racji. Bo ci się to nie uda, a to jest koszmarnie denerwujące jak przychodzi taka osoba i z wyższością przekonuje do wegetarianizmu.

    > Już pisałam o tym "bezmyślnym obciążeniu" - jeśli ktoś pomaga bezdomnemu kotu d
    > ając mu dom, to NIE JEST BEZMYŚLNE, nawet, jeśli nie stać tej osoby na karmy na
    > jwyższej jakości. Bo DAJĄ TEMU KOTU DOM!

    Dobrze, ale nie wystarczy dać zwierzakowi dom, trzeba jeszcze umieć o zwierzę odpowiednio zadbać. Pies może żyć całe życie na łańcuchu przy budzie żywiąc się suchym chlebem i odpadkami - ale jaką on ma jakość życia? Tak samo kot może się żywić badziewną, szkodzącą mu karmą, przez którą będzie KRÓCEJ ŻYŁ - a co z jakością jego życia? Albo ktoś o miękkim sercu nazbiera z ulicy 5 bezdomnych kotów i okaże się, że nie stać go na ich wyżywienie i leczenie.

    Naprawdę, trzeba myśleć. Wiem, że pomaganie zwierzętom jest szlachetne i dobrze świadczy o człowieku, ale przy pomaganiu TRZEBA MYŚLEĆ.
  • yenna_m 16.11.11, 22:24
    no oczywiscie, ze mieso obiektywnie szkodzi kazdemu wink
    szczegolnie miesozercy, ktory ma krotsze jelita niz trawozerca albo wszystkozerca wink
    na przyklad tygrysowi? wink

    dziwne, ze w zadnym filmie przyrodniczym nie widzialam lwa szamajacego z upodobaniem trawę i liscie z drzew i owoce, tudziez ryjącego w poszukiwaniu bulw wszelakich wink
    a to przeciez takie zdrowe dla kota wink
    --
    Nie brzmi to jak skomplikowana zabawa, ale najważniejsza zasada Bycia Grzecznym brzmi: kot powinien być grzeczny w taki sposób, by sprawić jak najwięcej problemów swojemu właścicielowi, który jednak nie może kota skarcić, bo przecież kot w tak oczywisty sposób stara się Być Grzeczny. (Kot w stanie czystym, T.Pratchett)
  • dfae325 16.11.11, 23:22
    LOL, mówiłam o ludziach.
    I nie, nie czuję żadnej wyższości bo sama się niezdrowo odżywiam (i tak, bardziej dbam o koty niż o siebie, ale raczej o dzieci dbałabym jak o koty), a wege jestem tylko ze względów etycznych, ani nie chcę nikogo tutaj przekonywać, bo wiem, że choćbym wam wkleiła 1000 badań wykazujących, że mięsożercy częściej chorują na cukrzycę, raka etc. to i tak wiecie lepiejwink
  • yenna_m 17.11.11, 16:16
    ale temat wątku brzmiał: Kociak 3,5 mca-jaka karma najlepsza? wink
    wiec wszelkie dywagacje na temat zywienia ludzi, zwlaszcza w wątku kocim, na kocim forum to chyba nie bardzo w temacie wink
    --
    Nie brzmi to jak skomplikowana zabawa, ale najważniejsza zasada Bycia Grzecznym brzmi: kot powinien być grzeczny w taki sposób, by sprawić jak najwięcej problemów swojemu właścicielowi, który jednak nie może kota skarcić, bo przecież kot w tak oczywisty sposób stara się Być Grzeczny. (Kot w stanie czystym, T.Pratchett)
  • dfae325 16.11.11, 13:57
    Sorry, teraz doczytałam, że karmisz koty Royalem.
    Moje posty były raczej skierowane do fanatyków karm bezzbożowych (które w zamian mają ziemniaki, LOL)
    Akurat Royal ma podobny skład do Puriny One, właściwie nie wiadomo ile w nim mięsa, bo w składzie stoi "mięso i produkty pochodzenia zwierzęcego", czyli mogą to być w większości bezwartościowe odpady.
  • dfae325 16.11.11, 14:13
    hm, sprawdziłam i albo coś mi się pomyliło albo produkują w 2 różnych wersjach, bo z tego co widzę na zooplusie jest w nim normalne mięso.
    Jednak 2 razy taniej można kupić karmę o bogatszym składzie, produkowaną na dodatek w większości ze składników ekologicznych - feline porta 21 holistic. Moim kotom bardzo smakujesmile
  • yenna_m 16.11.11, 00:45
    jeszcze dobre jest taste of the wild
    www.zooplus.pl/shop/koty/karma_dla_kota_sucha/taste_of_the_wild
    dobra cena, bardzo dobry sklad
    --
    Nie brzmi to jak skomplikowana zabawa, ale najważniejsza zasada Bycia Grzecznym brzmi: kot powinien być grzeczny w taki sposób, by sprawić jak najwięcej problemów swojemu właścicielowi, który jednak nie może kota skarcić, bo przecież kot w tak oczywisty sposób stara się Być Grzeczny. (Kot w stanie czystym, T.Pratchett)
  • izabella7575 18.11.11, 19:23
    Ja bym dała Biomill (dla kociąt) - keko.pl/pl/karma-sucha-dla-kota-biomill-kitten-75kg.html
    Orijen (jest uniwersalny) - keko.pl/pl/karma-sucha-dla-kota-orijen-cat-and-kitten-7kg.html
    lub Acanę (uniwersalna) - keko.pl/pl/karma-sucha-dla-kota-acana-grasslands-7kg.html

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka