Dodaj do ulubionych

mam szajbusa w domu i co dalej?

23.11.11, 22:21
Witam. Kotka, mała, ze 3 miesiące, myślałem, ze przechowam i komuś dam, generalnie jest ok., korzysta z kuwety, ale jeden minus wazny - mam dwie kotki jedna 16 lat, druga 7 - one nie życzą sobie nowego towarzystwa, a ta mała to cały czas jest nimi zainteresowana, nie daje im nawet zjeść w spokoju, bo wyskakuje co 10 sekund zza rogu na nie. Co z tym zrobić - ograniczyłem biednym kotkom przestrzeń życiową, bo mała ani spać im nie pozwala ani jeść, masakra, nie reaguje na fukanie, na machanie łapą, ciągle i ciągle chce im wskakiwac na łeb albo bratać się.... Co by tu?
Edytor zaawansowany
  • deszcz.ryb 23.11.11, 23:48
    Wiesz co, może nie wtrącaj się póki krew się nie leje. Młoda kotka widocznie musi dostać parę razy po głowie żeby się dowiedzieć, że ze starszymi się nie zaczyna. wink Młodość ma swoje prawa, wyszaleć się musi. Co najwyżej odgradzaj koty od siebie kiedy te starsze jedzą albo śpią.

    Mam nadzieję, że w końcu się dotrą. smile
  • naddall 24.11.11, 00:10
    Ciężko coś tu poradzić, mam wrażenie, nie będąc na miejscu. W tej chwili przychodzi mi na myśl kilka opcji, na przykład dość inwazyjna, ale jak niektórzy sprawdzili, działająca metoda - pozyskanie jeszcze jednego kota w wieku małej, wtedy obie dziewczynki zajmą się zabawą, a starsze panie będą miały ukochany spokój. Drugi pomysł to niestety izolowanie kotów (raczej starszych, bo nieludzkie byłoby zostawianie malutkiej w pustym pokoju bez towarzystwa)... przez jakiś czas, aż malutka trochę podrośnie. Trzeci - załączenie Feliwaya do kontaktu lub wypróbowanie karmy RC Calm, co podziałałoby trochę może na nastroje w całym stadku. Mam jeszcze takie pytanie - jak długo maleństwo jest w domu? Może za jakiś czas wszystko się samo jakoś ułoży? Koty się doskonale "docierają", zresztą 6,7 lat to jeszcze nie jest starość i kto wie, może za jakiś miesiąc, dwa całe stadko będzie się wesoło bawiło (albo starsze kotki nauczą małą, że nie wolno się z nimi ciągle przekomarzać) smile

    --
    Zoomia.pl, miejsce gdzie koty znajdują kochających właścicieli
  • mariuszjbie 06.12.11, 01:08
    no cóż, dzięki za porady, no ta mała to już mieszka ze 4 tygodnie, ta najstarsza generalnie ma ją dosyć w nosie, czasami ofuka, czasami postraszy, ale toleruje umiarkowanie, w razie czego wskakuje "na wyższe piętro" i tam sobie śpi.
    Średniego wieku kotka niestety dostała świra, fuka czasami na wszystkich i warczy, macha pazurami na małego, a mała na nią, bo się widac nauczyła, co gorsza, mała stwierdzając, ze ta reaguje, nie daje spokoju i doprowadza ją do szajby, po prostu każdy by dostał, gdyby 3 razy na minutę ktoś go napadał. Chciałem dziś przenieść "średnią" do innego pokoju i zamknąć, bywa, ze chętnie tam sama siedzi z ptakiem (w pokoju jest też ptak, teraz zamknięty), to tak się darła jakbym ją ze skóry obdzierał, zmasakrowała mi łape, zero zaufania i współpracy, w przeciwieństwie do najstarszej, ufającej, koleżeńskiej kici, ta średnia jest po przejsciach i nigdy zaufania kompletnego do ludzi nie zdobyła, tym bardziej, ze i my ją "maltretowaliśmy" kiedyś, bo miała chorobę skóry gdy przyszła (sama przyszła) i trzeba było ją kąpać w płynie itd., ze starszą kicią się też nie dogadała nigdy, ale przynajmniej się tolerują.
    No i cóż, na razie kombinuję, zamykam w wypadku potrzeb, w wypadku karmienia, w wypadku też czasami spania kotki starsze w jednym pokoju, mlodszą w innym i tak to jakoś się odbywa, czasami jest źle.
    Kolejnego kota to nie ma szans, nie jestem milionerem i nie mam masy czasu na to wszystko. Mała jest z ulicy, a tam jest całe stado, małych i ona tam brykała z nimi, (ale i podchodziła do ludzi, dlatego ją wziąłem) no i by chciała też z tymi moimi, ale one nie chcą się bawić. Ta srednia kotka ma kiche. Przynajmniej tyle dobrego, że spałą z kicią na jednym kaloryferze pierwszy raz w życiu (i zapewne ostatni) - taki pakt wobec zagrozenia ze strony małego potwora. Oj, żeby nie sfiksowała doszczętnie ta średnia.
  • marslo55 06.12.11, 18:25
    mariuszjbie napisał:
    "Chciałem dziś przenieść "średnią" do innego pokoju i zamknąć, bywa, ze chętnie tam sama siedzi z ptakiem (w pokoju jest też ptak, teraz zamknięty), to tak się darła jakbym ją ze skóry obdzierał, zmasakrowała mi łape, zero zaufania i współpracy"
    Jest zestresowana, a w dodatku ograniczasz jej wolność - normalna reakcja. W dodatku będzie jeszcze bardziej zła na małą, bo przecież "póki jej nie było, to się takie rzeczy nie działy". Lepiej byłoby zamknąć nową kotkę, ale zdaję sobie sprawę, że jeśli mieszkanie nieduże, to młodą będzie roznosić...
    Próbowałeś pomóc kotkom kojarzyć obecność "nowej" z czymś miłym? Np. młoda wchodzi do pokoju - starsze dostają jakiś superprzysmak. Baw się dużo z małą, żeby ją zmęczyć, wtedy będzie mniej chętna do zaczepek. Siedmioletnia kotka ma już swoje przyzwyczajenia, jeśli w dodatku jest po przejściach, łatwo nie zaakceptuje kolejnego kota. Kotki zwłaszcza.
  • d25 07.12.11, 00:33
    Witaj

    miałem podobną sytuacja jakiś czas temu. Mam 5 letnią kotkę i zamarzyło mi się mieć jeszcze jedną. Najpierw mała ofukała starszą, starsza uciekła, a potem mała jej nie dawała żyć. Kilka razy było nerwowo, ale nie interweniowałem. Dotarcie zajęło ok 2 miesięcy. Nie bawiły się razem, ale zdarzało się już że razem sypiały - mała przestała atakować starszą, a ta przestała uciekać .... i tak się powoli docierały. Finału nie podam, bo mała zginęła pod kołami samochodu jak miała 6 miesięcy - starsza szukała ją przez kilka miesięcy, to było widać.

    PS. Od 2 dni mam dwa małe kociaki, ale nie wiem jak będzie ze współpracą bo na razie kwarantanna smile
  • mariuszjbie 12.01.12, 20:10
    już się uspoiła nieco ta kata, ale nie do końca, nagrałem ją, kolega wrzucił na YT:
    www.youtube.com/watch?v=b5vApl2fza8
    chciałem ją przekazac komuś, ale nie było chętnych, może szkoda, bo wziąłbym następnego? Dzisiaj widziałem takiego fajnego puszka przy chodniku, małego, może to prezent gwiazdkowy? Małe i niebojące. Ale gdy wracałem ze sklepu to już go nie było, może to i dobrze, bo jeszcze bym go wziął...
  • wladziac 12.01.12, 20:50
    młody,zdrowy,wesoły kociaczek,takie są prawa młodości u kotów mają łobuzować jak najwięcej a Tobie to się może nie podobać ale to Twój problem nie kota,z biegiem czasu kotka spoważnieje
  • mariuszjbie 13.01.12, 07:04
    to przede wszystkim problem pozostałych moich kotów. Trzeba je zamykać na czas spania, jedzenia itd., bo mała nie rozumie, co do niej gadają, a gadają "nie wskakuj mi na łeb + wulgaryzmy wink".
  • mariuszjbie 13.01.12, 07:08
    a zdrowa jest, ale od niedawna. Przy czym jednak zastrzyki trzeba było dac pozostałym kotom, profilaktycznie.
  • wladziac 13.01.12, 09:06
    sytuacja podobnie wygląda u mnie i niestety tak już zostanie bo starsze koty lubią spokój a jedna z kotek wręcz chciało by się powiedzieć nienawidzi wszystkich kotów chce przebywać tylko z ludźmi a szczególnie upodobała sobie mojego syna więc większość dnia spędza u niego w mieszkaniu i dopiero wtedy się odstesowuje,najmłodszy kocurek ma już ponad dwa lata ale chętnie jeszcze by pobrykał co wszystkie koty denerwuje,ale jakoś sobie radzę na szczęście mieszkanie mam duże więc i koty mają jakąś swobodę w bytowaniu
  • mariuszjbie 14.01.12, 07:49
    u mnie jest generalnie właśnie na odwrót - mała kotka nie interesi się zbytnio ludźmi, ona chce figlować z kotkami, tylko, że te nie maja na to ochoty. Ona pochodzi zapewne ze stada i pewnie figlowała z innymi kotkami dość długo, bo ze 3 miesiące, tyle mniej więcej miała gdy się pojawiła w domu - miała mleczaki jeszcze. A jednocześnie jest to kotka bardzo duża, jak na swój wiek, ona ma wielkosć mojej najstarszej kotki... Inna sprawa, ze tamta jest drobnej budowy, małe kości.
  • princesswhitewolf 12.01.12, 22:41
    wiesz mariuszu, male koty jak dzieci maja fazy przez jakie musza przejsc. Mysle ze i jej przejdzie.
    Swoja droga ja mialam kiedys kota ktory byl moim zdaniem autystyczny i na nic nie reagowal ani nie lasil sie. Sopel lodu. Nawet psa sie nie bala, wiec nasz pies przestal ja prowokowac bo uznal ze zadna atrakcja jak nie ucieka tylko patrzy jak na glupka.
    Wniosek: Lepszy szalony kociak niz emocjonalny autyzm. ( to tak na pocieszenie wink
  • mariuszjbie 13.01.12, 07:07
    najdziwniejsze jest to, ze ta mała upodobała sobie "średnią" kotkę, która jest najbardziej wkurzona, bo jeszcze ta najstarsza jakąś tam cierpliwość wykazuje, minimalną, ta "średnia" nie. Dostała zresztą juz po oku od malucha i łzawiło jej parę dni, na szczęście nic więcej.
  • elzbieta.24 13.01.12, 08:38
    Mam 3 kocury i małego szjbusa-kotkę.Kotka dołączyła do nas w listopadzie.O dziwo najbardziej opiekuńczy z moich kocurów warczał i nie tolerował małej od początku.Mila jest szaloną kotką.Roznosi po prostu dom.Na początku kocury nie mogły nawet za bardzo korzystać z kuwet bo jak tylko któryś wchodził mała natychmiast była w kuwecie za nim,polowania,gryzienie po łapach i w ogony było na porządku dziennym.Ulubioną jej zabawą jest skok z kanapy na przechodzącego kota lub psa.Od najstarszego kocura kilka razy oberwała ( było strasznie dużó wrzasku i tyle).Ja zostawiłam wszystko naturze.Myślę że i Twoje kotki muszą ustalić hierarchię a kotka dorośnie i się uspokoi.
  • mariuszjbie 13.01.12, 09:06
    jaq też myślę, ze się kiedyś uspokoi. Niby nie nowa sytuacja, ale na odwrót kiesdyś było, gdy pojawiła się dziś "średnia" kotka, to była goniona przez najstarszą, przeganiana, ale wiadomo, już sie tolerują na odległość. Mały chce sie po prostyu bawić i zapasy kocie i ganianie, no i to jest męczące dla tych starszych i już spokojnych kotó. Jeden plus z tego był taki, ze w obliczu zagrozenia całkowicie już zawiesiły broń wobec siebie, nawet raz, pierwszy i zapewne ostatni, spały razem na kaloryferze...
  • kontik_71 13.01.12, 09:47
    Najwazniejsze - nie ingerowac. Wbrew pozorom wcale nie pomagasz swoim starszym kotom wtracajac sie i zaklucajac proces przyjmowania nowego go grona.
    Zwierzaki same najlepiej wiedza jak ustawic hierarchie w stadzie a nam sie tylko wydaje, ze mozemy im w tym pomoc.

  • ajaksiowa 13.01.12, 12:41
    Mariusz,powinieneś się cieszyć że seniorzy mają okazję do harców,a gdybys przestał kociarnię izolować-to co by się stało?-pióra by fruwa i krew się lała?
  • mariuszjbie 14.01.12, 07:42
    stresuje się jedna kotka, choć mała nie ma złych zamiarów, chce się tylko bawić, zapasy takie kocie. Już pomału się przyzwyczajają kotki starsze do tego, ale na noc je zamykam u siebie w pokoju... Najlepszym rozwiązaniem byłoby, jak już ktoś napisał, sprowadzenie jeszcze jednej małej, n.p. siostry albo brata, spod bloku, bo ona jest spod bloku, czyli tam na pewno jakaś jej rodzina jest jeszcze albo znajomi. Ale to by była już przesada - 4 koty i znowuż piętnaście wizyt u weta itd., bo ta miała i świerzba w uszach i koci katar, trzeba byłoby zaś leczyć, i te starsze szczepić..
    Przydałaby się jakaś fundacja to by można ratować koty spod bloków, szczepić je i niech brykają, maja piwnicę i budy zrobiły im kobiety, więc sobie radę dają...Ale pewnie są chore...
  • mariuszjbie 08.02.12, 22:48
    och, koszmar z tym maluchem, zamknąłem go w pokoju i jęczy pod drzwiami, upierdliwe to stworzenie, ze głowa boli, nie pozwala się kotom ani wyspać ani wysrać, za przeproszeniem, ani najeść. Nawaliła mi już jedna stara kotka 3 razy do kąta, bo jak wchodziła do kuwety to musiała ta mała jej wskoczyć na łeb. Koszmarny kotek. Nawet dałem ogłoszenie czy ktoś jej nie chce, ale nikt się nie zgłosił. To dobry kot, tak poza tym dręczeniem kotów to jest w porządku. Ale nie da spokoju kotkom i nic do niego nie przemawia, ani fukanie, anie nawet drapanie. Musi i koniec - ADHD.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka