• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

sposób na katar z kociego nosa Dodaj do ulubionych

  • 03.12.11, 18:10
    parę lat temu przygarnęłam kota z działek. Szczepiłam go każdego roku na wszelkie typowe choróbska, ale w tym roku to zaniedbałam. Byłam z nim u weterynarza. Stwierdził, że to silne przeziębienie, a nie niebezpieczny koci katar. Kot dostał pierwszego dnia 5 (!) zastrzyków, to samo drugiego dnia. Trzeciego była niedziela, a później jakiś wolny dzień więc miałam sama dać mu 3 takie zastrzyki (wet wcześniej mnie przeszkolił). Niestety kocisko pierwszy "mój" zastrzyk zdzierżył, ale przy drugim wrzasnął i zwiał. Bałam się zrobić mu krzywdę więc darowałam mu dokończenie kuracji tym bardziej, że po tych dwóch dniach, kiedy szczepił go wet, kot wyraźnie poczuł się lepiej. Przestał kaszleć i z nosa też jakby mniej mu leciało. Pomyślałam, że mu może jakoś samo przejdzie. Niestety po paru dniach katarzysko wróciło i trzyma biedaka już trzeci tydzień. Kicha rozrzucając kluchy flegmy po ścianie, fotelach itp. Czasem wycieka mu żółtawa, gęsta wydzielina z nosa więc wycieram mu ją jak małemu dziecku.
    Tamta kuracja mojego dachowca kosztowała mnie 100 zł... może znacie jakiś skuteczny, domowy sposób by mu pomóc bym nie musiała wpędzać się w kolejne koszty?
    Zaawansowany formularz
    • 03.12.11, 19:20
      Przede wszystkim idź do innego weterynarza i z nim się skonsultuj. Nie pojmuję, jak można kota trzymać trzy tygodnie z takim katarem. uncertain

      I skoro masz kota, to MUSISZ być gotowa na koszty. Bo wszystko może być ok, aż tu nagle kot zachoruje i pożegnasz się z kilkuset złotymi w ciągu tygodnia [sama to przerabiałam]. Takie życie i nie ma co oszczędzać na biednym kocie. Sama też chodziłabyś 3 tygodnie z kaszlem i żółtą wydzieliną z nosa czy poleciałabyś natychmiast do lekarza?
      • 03.12.11, 20:08
        przyznam że nie bardzo zrozumiałam czy kot był szczepiony w trakcie trwania choroby?do szczepienia kot musi być przebadany,osłuchany i idealnie zdrowy,w wolne dni trzeba skorzystać z dyżurnego gabinetu wet w celu podania zastrzyków szczególnie kiedy jest ich więcej a szkolenie nic tu nie pomoże bo trzeba mieć niezłą wprawę do takiego zabiegu,skoro darowałaś kotu dalsze leczenie bo się wyrywał to są tego skutki a dwudniowa pełna kuracja nigdy nie da efektów szczególnie jeżeli byl tam antybiotyk,wet mógł dać kotu antybiotyk o przedłużonym działaniu i wtedy nie musiała byś robić tego sama,kotu trzeba zrobić badania tej wydzieliny bo wygląda to nie ciekawie i zacząć kurację preparatem uodparniającym,zmień weta na dobrego i niech się kompleksowo zajmie kotem bo skutki nie leczenia mogą być dla stworzenia bardzo nieciekawe a koszty będą rosnąć
        • 03.12.11, 21:30
          macie rację, ze mnie trochę zbesztaliście... biję się w pierś. Wiecie jak to jest... w ciągu dnia jestem w pracy, po południu zwykle wydaje się, ze jest OK, aż wieczorem jak mam więcej czasu i wezmę kocinę na kolana, zaczynam dostrzegać i odczuwać te objawy. Obiecuję sobie: jutro, jak będzie tak nadal, urwę się z pracy i pójdę z nim do weta... i tak dni lecą.
          Jestem juz przygotowana na koszty i dzięki za radę, zmienię weterynarza.
          Czy ktoś z Was miał podobny przypadek? Mam na myśli zakatarzonego kota. Czy lekarze długo z tym walczyli?
          • 03.12.11, 22:21
            zakatarzony kot to nie jest nic dziwnego,koty chorują na podobne choroby jak ludzie,nie tylko zakatarzonego kota miałam ale i z zapaleniem krtani czy zapaleniem płuc,w Twoim przypadku ponieważ kot był leczony nieprawidłowo choroba rozwinęła się gwałtownie a należało po pierwszych objawach poddać go leczeniu i dzisiaj kot byłby zdrowy,nie wiem czy będziesz mogła ale dobrze by było zrobić wymaz z noska i zbadać jaka to bakteria zaatakowala koci nosek żeby dobrze dobrać antybiotyk a nie leczyć w ciemno,natomiast jeżeli w swojej miejscowości nie masz takiej możliwości bo różnie z tym bywa to musisz zdać się na decyzję weta co do doboru lekarstwa,leczenie antybiotykiem tego typu schorzeń trwa przez cały czas objawów i dalej jeszcze dwa dni po ustąpieniu objawów choroby,to bardzo ważne żeby nie natychmiast kończyć antybiotyk bo kot jest już zdrowy,podejrzewam że u Twojego kota może to być dwa tygodnie,ja jestem zwolenniczką leczenia zastrzykami w trudnych przypadkach bo zaobserwowałam szybszą poprawę stanu zdrowotnego niż w przypadku podawania tabletek,jak trzeba to sama robię zastrzyki kotom w domu ale już trochę mam wprawy i nigdy nie więcej niż jeden zastrzyk w jeden tyłeczek bo podać kotu dwa lub trzy zastrzyki w pojedynkę kiedy kot jest już przerażony to za trudne dlatego wtedy chodzę do weta,jest dużo dobrych antybiotyków o przedłużonym działaniu nawet na kilka dni i wtedy nie trzeba kota tak często męczyć tylko obserwować czy dobrze działa i jest poprawa,porozmawiaj z wetem i powiedz że pracujesz i trudno Ci jest często przychodzić na zastrzyki żeby dał taki antybiotyk,dodam jeszcze że kota domowego i nie wychodzącego wcale nie trzeba szczepić co roku,wystarczy raz na dwa a nawet trzy lata,wychodzącego trzeba szczepić co roku
          • 03.12.11, 22:25
            Moja kotka miała notoryczny katar jak ją wzięłam ze schroniska - była chora na koci katar. Ale w domu szybko się wyleczyła - dokładnie nie pamiętam co i kiedy dostawała, ale wystarczyło dać jej antybiotyk przez jakiś czas [zastrzyki u weta a w domu tabletki] i w ciągu 2 tygodni się wyleczyła.

            Z tym, że jej katar wyglądał inaczej - tez obkichiwała wszystko dookoła, ale wydzielina była przezroczysta nie żółta, jak u twojego kota.
            • 04.12.11, 22:23
              bardzo dziękuję. za odpowiedzi Początkowo myślałam, ze może lepiej dać szansę organizmowi by trochę powalczył. W końcu ja z katarem do lekarza nie biegam, a jak mówią katar leczony czy nie leczony... Teraz widzę, że to "trochę" zbyt przeciągnęłam. Jest dobrze odżywiony, mam go 7 lat. Cały rok nie wychodzi z domu. Na dworze spędza tylko wakacje - jadę z nim wtedy na działkę.
              Jutro jest poniedziałek i na pewno pójdę z nim do weterynarza. Dobrze wiedzieć o tych antybiotykach, dzięki którym nie będę musiała tak codziennie zarywać się pracy
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.