Dodaj do ulubionych

Wciąż gryzie i drapie :(

16.05.12, 10:40
Witam
Mam małego kotka, kilka tygodni, który makabrycznie gryzie i drapie, wciąż, rzuca się na nogi i ręce, do twarzy, do oczu, w nocy też. Jestem cała w ranach i strupach. Nie da się go pogłaskać, nawet dotknąć, by nie rzucał się z pazurkami i zębami... Dotkliwie rani. Nic na niego nie działa, nie umiem sobie z nim poradzić sad
Jest odpchlony, odrobaczony, generalnie zdrowy, wygląda na szczęśliwego, często mruczy.
Będę wdzięczna za jakiekolwiek porady
--
If you are patient...and wait long enough...Nothing will happen!
Edytor zaawansowany
  • marianne11 16.05.12, 10:46

    --
    If you are patient...and wait long enough...Nothing will happen!
  • marianne11 16.05.12, 10:48
    Dodam, że to kotek po przejściach... cudem odratowany z pewnej makabrycznej sytuacji.
    --
    If you are patient...and wait long enough...Nothing will happen!
  • k1234561 16.05.12, 11:53
    Kotek widocznie ma traumę z poprzedniej jak napisałaś makabrycznej sytuacji.Nie wiem co to było,o co chodziło,wygląda mi to na to że ktoś lub inny kot wykazywał w stosunku do małego agresję,mały musiał się bronić.Wydaje mi się że to chyba był jednak człowiek,bo to do Ciebie takie zachowanie mały teraz kieruje.O ile się nie mylę,to tylko moje gdybanie bo przecież nie znam sytuacji.
    Nie wiem jak kotek reaguje na inne koty,inne zwierzęta?Chyba że jest z Tobą sam.Ja na pewno na noc przynajmniej na jakiś czas odseparowałabym się od delikwenta.Zamknęłabym go w innym pokoju/pomieszczeniu jeśłi oczywiście jest taka możliwość.To raz,dwa, kotek jest mały,piszesz,że ma kilka tygodni,nie wiem ile.Teoretycznie kociaki powinny być z matką min.10-12 tygodni,matka uczy kociaki wszystkich prawidłowych potrzebnych do dorosłego zycia zachowań,ale w Twojej sytuacji jest inaczej.Dlatego to Ty musisz nauczyć kociaka kto tu rządzi,to Ty jesteś teraz jego mamą.Nie wolno pozwolić sobie na gryzienie i drapanie,nie możesz byc w ranach i strupach bo masz kota.Wykluczone.Ale nie wolno też kota bić!Baw się dużo z maluchem,ale tak abyś nie miała z nim kontaktu dotykowego,np.niech poluje na myszkę na wędce,rzucaj mu piłeczki,pluszowe myszki,baw się z nim laserkiem.Nie staraj się na siłe go pogłaskać i brać na ręce.Nie chce to nie,nic na siłę.NIe baw się z kotem stopami i rękami.On nie może kojarzyć,że Twoje kończyny to zabawka.Jeśli sam z siebie zaatakuje rękę czy nogę,musisz reagować natychmiast i pokazać mu że to złe zachowanie.Złap go za kark i przytrzymaj chwilę (tak robi kotka jeśłi chce skarcić malucha),możesz też pisnąć i natychmiasat odwrócić się do malucha tyłem i przez jakiś czas go ignorować (tak robią kociaki między sobą,jeśli w zabawie,jeden drugiego zbyt mocno ugryzie),możesz mieć też zawsze pod ręką mały spryskiwacz z wodą.Jak mały Cię zaatakuje możesz go obsikać wodą.Koty tego nie lubią i będzie kojarzył,że za takie zachowanie zawsze spotka go niemiłe spryskanie wodą.Obojętnie który sposób wybierzesz,pamiętaj,żeby być w swoim postępowaniu konsekwentną.Nie możesz skarcić kociaka,a za chwilę,bawić się z nim.On musi jakiś czas (np.godzinę )wiedzieć,że go ignorujesz(odwracasz się tyłem do malucha),że zrobił coś źle.Możesz też kupić preparat felliway do kontaktu,to są kocie feromony "szcześcia".Niewyczuwalne dla człowieka,a działają uspokajająco na agresywne lub zestresowane koty.To tak na szybko mam nadzieję,że będzie dobrze.Pisz na bieżąco jak mały się zachowuje.Jeśli kotek po przejsciach będziesz musiała wykazać się duuużą cierpliwością i łagodnością w stosunku do niego,ale opłaci się.
    --
    http://lbym.lilypie.com/1ocMp1.png
  • kontik_71 16.05.12, 12:12
    Kot nie wie, ze Ty sie bawisz. Skoro jest po przejsciach to on sie najzwyczajniej boi i reakcja na strach jest atak.
    Najwazniejsze co musisz zrobic to pozwolic mu aby sie przekonal, ze nie jestes zagrozenie. Usiadz na podlodze i pozwol aby to on wybral zabawe, ktora mu odpowiada. Zadnego glaskania, dotykania itp.. po prostu siedz i nie ruszaj sie. Z biegiem czasu, pomalu mozesz w jakis sposob byc aktywna. Jesli masz cierpliwosc to w taki sposob spowodujesz, ze kot Ci zaufa i nie bedziesz dla niego zagrozeniem.

    Polewanie woda itp uwazam za zly pomysl bo powoduje u kota stres. Czym innym jest sytuacja gdy kot sie nie boi a straszenie ma nauczyc zwierzaka pewnych zakazow a czym innym "karanie" za naturalne odruchy obronne.
  • asfo 16.05.12, 14:54
    A ja twierdzę że to nie jest żadna trauma, tylko koty w tym wieku tak mają. Przechodzi im jak dorosną, mniej więcej w okolicach 10-tego miesiąca życia. Kup obcinaczkę do pazurków i obetnij mu paznokcie. Ponadto nie baw się z nim w gryzienie ręki, używaj zabawek dystansowych - na kijku albo sznurku. Nie chodź po domu z gołymi nogami. Ewentualnie spraw mu kolegę do zabawy, kot jak ma wybór woli się kotłować z innym kotem.
  • asfo 16.05.12, 14:55
    Acha, i pamiętaj, że to gryzienie to nie jest agresja. Koty się w ten sposób bawią.
  • k1234561 16.05.12, 17:13
    Asfo,ale autorka pisze,że ten kot jest po jakiś makabrycznych przejściach,cudem odratowany,nie wiadomo co z nim wyprawiano.To,że kociaki podgryzają i zaczepiają ząbkami i pazurkami to jedno i masz rację,że to mija z wiekiem i jest typowe dla maluchów,ale tu pochodzenie tego gryzienia i drapania chyba jest inne,tak mi się wydaje.W dodatku kociak nie daje się głaskać i trzyma się na dystans czyli jeszcze się boi,jest zestresowany,co innego normalny mały kociak,bez traumatycznych przeżyć.Każdy kto miał takiego malucha w domu wie jak jest.Tu podskoczy,tam podbiegnie,zaczepny jak mały granat,wszystkim chce się bawić ,wszystko "atakuje" do upadłego,wszędzie go pełno,a jak się zmęczy zasypia,słodko rozłożony,albo mrucząc domaga się głasków i za parę minut od nowa.
    --
    http://lbym.lilypie.com/1ocMp1.png
  • marianne11 16.05.12, 17:39
    Dziękuję wszystkim za posty, rady - z większości na pewno skorzystam. Niby nie raz miałam do czynienia z małymi kotkami, ale czuję się teraz jak zupełny laik. Ja myślę tak fifty-fifty - częściowo uraz, częściowo taki zadziorny charakter małego, trochę nadpobudliwego kotka... Jest ciężko wink
    Najważniejsze dla mnie w tym wszystkim jest to, że choć "nietykalny", to jednocześnie potrzebuje zainteresowania i ciepła - chodzi za mną jak piesek, śpi ze mną (obok mnie, na mnie) itp.

    Właściwie tych traumatycznych sytuacji było dwie - po pierwsze wraz z jego rodzeństwem został oderwany od matki i porzucony, po drugie... szczegóły pominę, w każdym razie była akcja ratownicza, cudem przeżył, wtedy to znalazłam go i wzięłam do siebie.

    Do innych kotów lgnie, zaczepia, ale one się niecierpliwią i biją łapami (ale nie mocno).

    Separowanie było na początku, dość długo, obecnie nie zdaje to egzaminu.

    Raz jeszcze dziękuję za odzew.
    --
    If you are patient...and wait long enough...Nothing will happen!
  • k1234561 16.05.12, 18:19
    marianne11 napisała:
    potrzebuje zainteresowania i ciepła -
    chodzi za mną jak piesek, śpi ze mną (obok mnie, na mnie) itp.

    I to jest bardzo dobry objaw i rokujący na przyszłość.Masz szansę wychować tego maluszka na fajnego,kochającego Ciebie kota.Tylko czas i dużo ciepła,cierpliwości,spokoju i miłości z Twojej strony do kotka i wszystko bedzie dobrze.Grunt masz dobry wink


    --
    http://lbym.lilypie.com/1ocMp1.png
  • marianne11 16.05.12, 18:25
    > I to jest bardzo dobry objaw i rokujący na przyszłość.Masz szansę wychować tego
    > maluszka na fajnego,kochającego Ciebie kota.Tylko czas i dużo ciepła,cierpliwo
    > ści,spokoju i miłości z Twojej strony do kotka i wszystko bedzie dobrze.Grunt m
    > asz dobry wink

    Dzięki za słowa otuchy smile
    --
    If you are patient...and wait long enough...Nothing will happen!
  • mitta 16.05.12, 22:25
    Mieliśmy takiego drapaka - Rysia i nigdy z tego nie wyrósł sad
  • marianne11 17.05.12, 07:09
    mitta napisała:

    > Mieliśmy takiego drapaka - Rysia i nigdy z tego nie wyrósł sad

    Wolę wierzyć, że mój wyrośnie, inaczej czeka mnie załamanie nerwowe sad


    --
    If you are patient...and wait long enough...Nothing will happen!
  • ajaksiowa 18.05.12, 12:36
    Tak mi przyszło do głowy że dobrze by było rozładować jego energię za pomocą ,,laserka,,-zabawki.
  • marianne11 18.05.12, 12:56
    ajaksiowa napisała:

    > Tak mi przyszło do głowy że dobrze by było rozładować jego energię za pomocą ,,
    > laserka,,-zabawki.

    Właśnie chcę mu taką kupić smile - zobaczymy, czy podziała, póki co nic nie działa.
    --
    If you are patient...and wait long enough...Nothing will happen!
  • princesswhitewolf 21.05.12, 16:06
    znerwicowane biedaczysko. Nie martw sie wyrosnie z tego
  • mitta 21.05.12, 21:20
    Oby. Nasz Rysio był taki od maleńkości i zostało mu to do "dużości". Wszystkie zabawy z nim, pieszczoty kończyły sie podrapanymi rękami i nogami. Nie liczę już, ile podarł rajstop, a i inną odzież potrafił pohaczyć. To nie był sters, tylko jego sposób na obcowanie z człowiekiem. A do tego strasznie garnął się do ludzi. Mieliśmy z nim prawdziwy kłopot.
    Marianne, daj znać za kilka tygodni, czy kotek zmienił swoje postępowanie.
  • marianne11 23.05.12, 06:32
    Na razie jest bez zmian, a są dni, że jest nawet gorzej... Będę się odzywać, jak postępy, czy antypostępy.
    --
    If you are patient...and wait long enough...Nothing will happen!
  • marianne11 01.08.12, 21:55
    Jest lepiej. Co nie znaczy, że dobrze wink
    --
    Girl I Love You
  • mitta 01.08.12, 21:58
    To jest nadzieja, że już za rok zupełnie przestanie wink
  • marianne11 03.08.12, 09:14
    mitta napisała:

    > To jest nadzieja, że już za rok zupełnie przestanie wink

    Liczę na to, że jednak szybciej.... wink


    --
    Girl I Love You
  • pee.kotka 06.08.12, 09:18
    moja kotka, jak poczuje, że warto by wrzucić coś na ząb, a ja akurat leżę na łóżku, to obgryza mi palce u stóp. momentami boleśnie.
  • marianne11 06.08.12, 22:51
    pee.kotka napisała:

    > moja kotka, jak poczuje, że warto by wrzucić coś na ząb, a ja akurat leżę na łó
    > żku, to obgryza mi palce u stóp. momentami boleśnie.

    big_grin

    --
    Girl I Love You

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka