Dodaj do ulubionych

Dojrzewający kocurek

18.02.13, 09:54
Mam nie wychodzącego kocurka,który wszedł w okres dojrzewania,zaznacza teren i przeraźliwie miauczy. Okres ten trwa już 10 dni. Wiem, że się męczy ale i my jesteśmy już wykończeni nocnym śpiewem i atakami na drzwi. Jak długo trwa taki stan u kota i jak często ?
Edytor zaawansowany
  • deszcz.ryb 18.02.13, 11:33
    ??? Niewykastrowany kocur będzie ci znaczył mieszkanie CAŁE ŻYCIE. Leć do weterynarza na kastrację i módl się, żeby kot nie "zapamiętał" znaczenia. Zaniedbałaś sprawę po całości.

    Które drzwi atakuje? Jeżeli te wyjściowe, to być może czuje gdzieś kotkę w rui i chce zwiać. Musisz go BARDZO pilnować przed kastracją.

    Czemu miauczy? Może był wychodzący i chciałby wychodzić dalej? Bo w domu się nudzi? Wykastruj go i jeżeli możesz, to go wypuszczaj. Jeżeli nie - to albo mu załatw drugiego kota, albo się z nim zacznij bawić tak, żeby nie był znudzony.
  • mitta 18.02.13, 13:31
    W całej rozciągłości zgadzam się z przedmówczynią. Pędź do weta na odjajczenie, bo to już ostatni dzwonek, za chwilę wejdzie mu to w nawyk. Kocur to nie kotka, która ma od czasu do czasu ruję, on jak już zaczął, to będzie stale to robił. Miejsca zasikane wyszoruj kilkakrotnie wodą z octem, aby nie zostało śladu po zapachu.
    Ja mam kotki, ale, jak idę ulicą to czuję, gdzie jest poznaczone przez kocury, taka intensywna to woń. Nie zniosłabym tego smrodu w domu.
  • malina1966 18.02.13, 14:59
    Boję się bardzo,że kotu pozostanie ten nawyk .Mój wet takie zabiegi robi w soboty,przed nami jeszcze cały tydzień. Jeśli po kastracji kot będzie nadal znaczył czy zapach tez jest taki intensywny ? Wszystkie miejsca czyszczę od samego początku i nie śmierdzi,ale to uciążliwe jest bardzo.
  • deszcz.ryb 18.02.13, 15:26
    Po kastracji już nie będzie aż tak śmierdziało, ale jednak trochę może. Gorzej, że jak się nauczy, to już go tego nie odzwyczaisz [chociaż może sam przestanie to robić po kastracji]. A nie masz innego weterynarza w pobliżu, który mógłby zrobić zabieg szybciej?
  • malina1966 18.02.13, 18:43
    Jutro kotek będzie wykastrowany,denerwuje się troszkę oby wszystko poszło dobrze.
  • deszcz.ryb 18.02.13, 18:45
    Spoko, sama kastracja to pikuś, kot będzie trochę oszołomiony po zabiegu, ale po 2 godzinach mu przejdzie. smile Powodzenia.
  • malina1966 18.02.13, 18:55
    Dzięki.
  • wladziac 18.02.13, 19:24
    bardzo dobrze robisz,męczarnia i dla kota i dla człowieka,pamiętaj tylko dobrze przegłodzić kocurka najlepiej już teraz bez kolacji [ nie wiem o której jutro będzie zabieg],trzymam kciukasy żeby wszystko było dobrze chociaż u kocurka to tylko zabieg ale jednak musi być znieczulenie ogólne,trzymaj sie
  • malina1966 18.02.13, 21:59
    Dzięki za wsparcie. Kotek jest już na głodzie. Wszyscy w domu przeżywamy jutrzejszy zabieg. Jest przecież członkiem rodziny skoro podjęliśmy opiekować się nim. Jak będzie wyglądał bez klejnocików...czy będzie wiedział,że je stracił... chyba za bardzo rozmyślam...
  • wladziac 18.02.13, 22:20
    doskonale Cię rozumiem ale nie martw się za kilka dni wszystko pójdzie w zapomnienie bo życie z kotem którym nie rządzą hormony jest o niebo cudowniejsze ale przyznaję stresa mam zawsze kiedy muszę kota poddać takiemu czy innemu zabiegowi
  • deszcz.ryb 18.02.13, 23:04
    Kot będzie wyglądał prawie normalnie, zostanie mu zewnętrzna część jąder, która teraz będzie trochę "miękka" [nie taka napięta, jak teraz] - ciężko to wytłumaczyć, ale sama zobaczysz. smile I nie, absolutnie nie będzie wiedział, że nie ma jąder i że nie będzie mógł mieć dzieci. Kot to nie człowiek, nie rozumuje jak człowiek, nie ma świadomości, że coś stracił [mówię z doświadczenia, sama mam kastrowaną kotkę, a w rodzinie jest kastrowany kocur]. Nawet mu to na dobre wyjdzie, bo nie będzie się męczył z niezrealizowanym popędem seksualnym.

    Aha, jak go zostawisz w lecznicy, to przez ten czas wymyj jeszcze raz porządnie te zaznaczone przez niego miejsca - dla pewności, żeby nie poczuł zapachu i nie "przypomniało" mu się znaczenie.

    Na pewno będzie dobrze, to drobny zabieg. smile
  • deszcz.ryb 19.02.13, 20:39
    No i jak poszło?
  • malina1966 19.02.13, 20:57
    Jest już w domu, osłabiony i chwiejący się na nóżkach poszedł spać.
  • malina1966 20.02.13, 12:28
    Wczoraj w nocy mieliśmy duży problem, kotek miauczał i znów drapał w drzwi pomimo osłabienia. Dziś też zdarzyło mu się miauczeć i stać przy drzwiach wyjściowych - co się dzieje? A tak poza tym czuje się dobrze.
  • deszcz.ryb 20.02.13, 12:50
    To zależy. Jeżeli chce wyjść, bo gdzieś czuje kotkę w rui, to musicie jeszcze parę dni wytrzymać - w jego organizmie zostały hormony sprzed kastracji i jeszcze przez jakiś czas będą działać, później znikną.

    Czy był wcześniej kotem wychodzącym? Jeżeli tak, to nie dziwne, że chciałby ciągle wychodzić. Dacie radę mu to zapewnić?

    A może po prostu się nudzi? I może wystarczy się z nim więcej bawić?
  • malina1966 20.02.13, 13:10
    Możliwe ,ze czuje bezdomne kotki,w okolicy jest ich kilka. Mojego znalazłam jako bezdomnego w wieku 3 miesięcy.Sam do mnie podbiegł jak mnie zobaczył. Może komuś uciekł lub go wyrzucono bo raczej się nie zdarza ,żeby dzikie podchodziły. Na zabawę dziś- jak do tej pory nie ma ochoty ,może w pełni jeszcze sierściuszek nie doszedł do siebie.
  • mitta 20.02.13, 16:32
    Cieszę się, że tak szybko się zdecydowałaś, teraz będzie tylko lepiej. Na razie kotek może być ospały (jedna z moich kitek tydzień chodziła przymulona po narkozie), dawaj mu dużo picia, aby wypłukać z organizmu środek usypiający, pilnuj, żeby za bardzo nie skakał. Wyciszenie hormonów może trochę potrwać, a do tego czasu może się zachowywać, jak przed kastracją.
  • labea 21.02.13, 15:31
    Nuda w domu? Mój kot poza tarasem nie jest wychodzący, ale chyba przetrwała w nim natura swoich wiejskich rodziców. Tylko czeka na otwarcie drzwi. Jeśli ktoś dzwoni jest pierwszy. Po wyjściu robi inspekcję klatki schodowej i na najmniejszy hałas pędzi co sił do domu – czasem myląc piętra i wpadając na drzwi sąsiada. Ja za nim ganiam i jest zabawa. Pomaga mu drapak na drzwiach, wiesza się nim, wykręca na 4 strony świata, drapie. Ostatnio miauczy pod drzwiami. Czuje inne podwórkowe koty i – co bardzo mnie cieszy …wiosnę, to doświadczenia z ubiegłych lat. Może Twój też ją czuje?
    Jeśli nie możesz go wypuścić – pilnuj, bo te chytrusy potrzebują naprawdę sekundy, żeby dać nogę.
  • labea 21.02.13, 15:32
    Mój kot jest wykastrowany – ale to nie zmieniło jego chęci do ucieczki z domu.
  • deszcz.ryb 21.02.13, 16:45
    A nie możesz go wypuszczać? Zaczipować [to kosztuje grosze], założyć obróżkę z kontaktem do ciebie i niech sobie wychodzi. Niektóre koty są naprawdę nieszczęśliwe i znudzone, żyjąc tylko wewnątrz.
  • malina1966 21.02.13, 18:29
    Mieszkam w bloku i na dodatek w Grecji.W okolicy jest dużo bezdomnych kotów i psów. Nie wysiedziała bym spokojnie wiedząc,że jest na zewnątrz, kierowcy samochodów i motocykliści to zgroza dla zwierzaków .Wiele już moje oczy widziały ...Mam tez pieska - suczkę więc nie jest sam. Przed zabiegiem bawili się cały czas teraz na pieska w ogóle nie spogląda.
  • polkanakresach 20.03.13, 13:51
    ja takze mam dorstajacego kocurka moze ktos moglby mi doradzic w jakim wieku powinno sie wykastrowac kota? Jak na razi moj kot jeszcze nie znaczy, nie mialczy nawolujac kotki a ma ok 7-8 miesiecy
    --
    polkanakresach.blogspot.com/

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka