Dodaj do ulubionych

Male kotki duzy problem

16.09.15, 20:38
Witam. mam problem z kociakami. Maja niecałe 9 tygodni i są trzymane w piwnicy. Tzn mają dostęp do ogrodu, ale tylko pod nadzorem gdyż boję się, że zginą lub coś się im stanie. Przejdę do rzeczy. Wzięłam je jak miał niecałe 6 tygodni. Miały być oddane więc postanowiłam zabrać je od właścicielki. Pierwszy tydz był ok. miały miskę z piaskiem i tam się załatwialy ale od ponad tygodnia przestały robić w miskę A zaczęły dosłownie wszędzie. Na dworze, na podest,, w kartonach. No wszędzie. Nie da się do piwnicy zejść tak śmierdzi. Wietrzenie nic nie daje. Mąż już się denerwuje bo to ja im namówiłam na nie. Przestawiłam miskę z miejsce gdzie zauważyłam kupy itd ale to nic nie daje bo one robią tam gdzie im się akurat zachce. Proszę pomóżcie mi co mam zrobić. Czuję się bezsilna. Przepraszam za ewentualne błędy. Szybko pisze. Proszę o radę bo wariuje.
Edytor zaawansowany
  • andreadoria13 17.09.15, 00:48
    Jestem zdziwiona ... Malutkie kociaki BARDZO szybko uczą się korzystać z kuwety ! Pod warunkiem, że pokaże im to mama ... Wielokrotnie miałam malutkie kociaki ( urodzone w domu !) i nie było żadnego problemu ...
  • jataktotak 17.09.15, 08:14
    Na początku pokazałam im gdzie mają robić tzn włożyłam do miski i tam robiły ale później jak zaczęły poznawać całą piwnicę to zaczęły robić wszędzie. Nie wiem co zrobić.
  • mitta 17.09.15, 11:47
    A ile jest tych kociaków?
    Moje kotki miały kilkanaście dni, jak straciły matkę. Na początku przebywały w takiej szopce w ogrodzie moich rodziców (tam je znaleźliśmy) i też się wszędzie załatwiały. Ale później zaczęły wychodzić do ogrodu i same nauczyły się zakopywać odchody (siłą rzeczy - nikt ich tego nie uczył). Z tym, że miały swobodny dostęp do ogrodu.
    Obawiam się, że Twoje maluchy zaczęły traktować piwnicę, jak dużą kuwetę. Może ta miska z piaskiem była za mała? Spróbuj wstawić jakiś wielki, płaski karton.
    A jaka będzie przyszłość maluchów? Czy tylko je przechowujesz, czy myślisz o poszukaniu im domków, czy mają to być takie piwniczne koty?
    Ja bym, na próbę, wzięła jednego malucha do mieszkania, ustawiła prowizoryczną kuwetę z kartonu i zobaczyła, jak się zachowuje. Jeżeli by się załatwiał do kuwety - zaczęłabym mu szukać domku i tak po kolei.
  • jataktotak 17.09.15, 12:03
    Kotki miały być oddane do schroniska więc z mężem stwierdziliśmy że w sumie możemy je przygarnac. Są dwa kotki parka . Po pierwsze chcieliśmy pomóc, po drugie masz mały pies ma towarzystwo chociaż jak się okazało nie za bardzo sie nimi interesuję A po trzecie może myszy by zechciały kiedyś nam wypedzac. Nie myślałam że tak problem będzie z załatwianiem się. Na początku było ok one wchodziły do miski i robiły. Zauważyłam że odkąd poczuły się pewnie i jak u siebie to zaczęły robić wszędzie. Tzn w miskę też robią ale siku głównie A kupa niestety jest wszędzie. A że piwnica duża to mają pole do popisu. Teraz nie wypuszczam ich samych na ogród bo mogą przejść do sąsiada ale jak będą starsze to będą pewnie spędzaly tam dużo czasu. Natomiast nie mam pomysłu jak je oduczyć robienia kupy poza kuweta.
  • mitta 17.09.15, 12:23
    Piasek ma to do siebie, że nie można go wyprzątnąć, w krótkim czasie jest przesikany i cuchnący i może to zniechęca kotki. Może kup im jakiś tani żwirek zbrylający, wsyp do dużego, płaskiego kartonu i pokaż to kotkom. I usuwaj na bieżąco nieczystości. A może w ogrodzie zrobisz im jakąś zagródkę by w ciepłe dni przebywały w niej, do czasu, aż trochę podrosną.
    Większe koty załatwiają się ze dwa razy dziennie, a wychodzące sygnalizują chęć wyjścia i wtedy wystarczy je wypuścić.
    Spróbuj je brać do domu i zobacz, czy tam też sikają gdzie popadnie, bo może jest to problem tylko piwniczny.

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/gg/wb/qpz8/yq5lrRRhXRFC0Ai0qX.jpg
  • jataktotak 17.09.15, 12:28
    Piasek wymieniam codziennie ale może faktycznie próbuje we Żwirkiem. Kotki biegają po dworze Tak godz lub dwie dziennie w zależności od pogody ale pod opieką. Tylko co zrobić z zapachem który został w piwnicy. Jak będzie czas to sprzątamy piwnicę i usuniemy zbędne rzeczy ale co z zapachem. W domu ich nie mogę mieć gdyż mąż jest z tych co toleruje koty na dworze lub piwnicy. Lubi je i karmi czasami ale do domu nie wpuszcza.
  • mitta 17.09.15, 12:52
    Na pozbycie się zapachu kociego moczu są specjalne neutralizatory np vitopar, AS, bio stalfris - zawierają one bakterie i enzymy rozkładające nieczystości. Wystarczy popsikać wcześniej sprzątnięte miejsca. Jeżeli masz do nich dostęp to umyj je też wodą z octem, a potem spryskaj neutralizatorem.
    A w tym wątku - dużo tańszy sposób.
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/gg/wb/qpz8/yq5lrRRhXRFC0Ai0qX.jpg
  • jataktotak 17.09.15, 12:56
    Tylko co z momencie gdy jest mnóstwo takich miejsc w piwnicy? Podejrzewam że nie znajdę nawet wszystkich. Przecież nie wypryskam całej powierzchni.
  • mitta 17.09.15, 13:16
    Te środki to spryskiwacze, więc nie ma problemu - spryskujesz i czekasz, aż zadziałają. A myjesz tam, gdzie masz dostęp. A póki ich nie kupisz - możesz spryskiwać wodą utlenioną, octem, kwaskiem cytrynowym.
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/gg/wb/qpz8/yq5lrRRhXRFC0Ai0qX.jpg
  • jataktotak 17.09.15, 13:18
    Dziękuję. Muszę spróbować. Oby podziałalo.
  • marmurekk 21.09.15, 14:17
    Też jestem zdziwiona zwykle koty same wolą załatwiać się do piasku. Z tego co mówisz to tak ez na początku było. Myślę, ze za rzadko sprzątałaś im kuwetkę. Niestety często jeśli piasek jest mokry kot po prostu nie chce się tam załatwiać. Można kupić specjalne zbrylające żwirki..ale np kot moich rodziców nie zaakceptował żwirku i załatwił się...na łóżku. Ale spróbować warto.
  • czarekkrzakowski22 29.01.16, 13:00
    Naucz kota korzystać z kuwety, powinien samodzielnie szybko załapać. Koty które przebywają w domu załatwiają się właśnie do kuwety. Inaczej kota trzeba będzie przenieść na dwór.
  • mari0oo 08.02.16, 14:14
    Przede wszystkim to nieopowiedziane brać kociaki w takim wieku. Wiek adopcyjny to 8-12 tydzień zycia a nie mniej niż 6 uncertain W tym wieku dopiero uczą się od matki wszystkiego... A czy uczyłaś kociaki załatwiania się w jedno miejsce? Odchody trzeba wynosić do kuwety i tam zakopywać. Poza tym małym kociakom trzeba robić badania bo moga mieć coś z pęcherzem. No i kuweta musi być czyszczona kilka razy dziennie. A następnym razem weź starsze kociaki bo własnie też chodzenia do kuwety uczą się od matki - tym nie pozwolono...
  • mitta 08.02.16, 14:56
    Mario, masz rację. Czytałam gdzieś, że dla maluchów takim krytycznym wiekiem pod względem nauki czystości to 2 miesiące. Na ten właśnie wiek przypada rozwój tej sfery życia pod okiem kociej mamy, dlatego też nie powinno się wcześniej zabierać je od matki. Hodowcy sprzedają kocięta dopiero, kiedy ukończą 3 miesiące.

    Tylko, że czasami trzeba zareagować wcześniej. Tak było w tym przypadku, kiedy kotki miały trafić do schroniska. Moje kotki też zostały osierocone, kiedy miały kilkanaście dni. Najczęściej nie mają później kłopotów z korzystaniem z kuwety, jednak czasami się zdarzają.
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/gg/wb/qpz8/yq5lrRRhXRFC0Ai0qX.jpg
  • jataktotak 08.02.16, 16:43
    Witam. Widzę, że watek nadal funkcjonuje. Kotki mają się dobrze- są silne i zdrowe. Co do problemu, który miałam to po części zginął. W piwnicy zamontowaliśmy drzwiczki dla kotów i same teraz wychodzą sobie na działkę (i nie tylko zresztą bo wychodzą także poza nią, a najlepiej się czują jak uda się wkraść do domu wink). Co do odchodów w piwnicy to obecnie już nie robią tego wszędzie bo myślę, że jakies 80% swoich potrzeb załatwiają na dworze. Jednak jest jedno miejsce gdzie pozostało sporo piasku po budowie i czuje, że tam też im się zdarza;/ Wiosną/latem ogarniemy ten piasek i myślę, że problem zniknie w 100%. Co do zarzutów odnośnie młodego wieku kociąt to ja również uważam, że najlepiej by było poczekać do 8-12 tygodnia aczkolwiek w tym nie było takiej możliwości. Zresztą gdyby nie fakt, że ta osoba chciała je oddać to pewnie kotków by tu nie było. Jestem raczej psiara... a teraz także kociarawink
  • mitta 08.02.16, 17:43
    Dobrze, że się odezwałaś i że problem zniknął (bo o to, że załatwiają się do piasku nie można je winić, traktują to, jak kuwetę).
    I nie brońcie się tak przed wpuszczaniem kotów do domu. Bo, jak mówi powiedzenie, dom bez kota jest tylko mieszkaniem.
    Powodzenia.
  • jataktotak 08.02.16, 17:52
    Mamy małego psa w domu i wystarczy wink A kotki wdzierają się praktycznie codziennie do domu (ale nie na dłużej niż pół godziny). Kotka przegląda kąty i ociera się o nogi pozwalając się głaskać, a kot to typowy leniwiec i pieszczoch więc szuka każdej okazji do tulenia i wyciągania się na kanapie. Problem mamy natomiast też z pchłami. Preparaty pomagają na bardzo krótko, więc myślę, że pchły w piwnicy musiały gdzieś zrobić sobie gniazdo lub przeczekać. Szukam obecnie dobrego środka, którym bym mogła wypryskać całą piwnice a który nie zaszkodzi zwierzakom.
  • aankaa 08.02.16, 23:27
    pchły to pikuś, pomyślałaś o sterylizacji/kastracji towarzystwa ?
  • jataktotak 09.02.16, 10:41
    kotka w styczniu była sterylizowana a kot póki co biega z całym osprzętemwink A pchły niby błahy problem, a jednak uciążliwy.
  • mitta 09.02.16, 13:00
    Dla mnie pchły są odrażające.
    A czym do tej pory je zwalczałaś?

    Czy stosowałaś fypryst lub fiprex na kark? Ja z takich preparatów kupuję advantage dla kotów. Te dwa pierwsze zawierają fipronil, na który są uczulone moje koty. Jeśli chodzi o advantage - to kupuję opakowanie 0,8 ml (na wielkiego kota), strzykawką z igłą wyciągam połowę - 0.4 ml i mam dwie dawki - wychodzi dużo taniej. Takie środki działają ok. miesiąca i zabiegi należy powtarzać co 4 tygodnie - wtedy zahamuje się cykl wylęgania pcheł.

    Następnym sposobem jest spryskiwanie miejsc, w których przebywają koty specjalnymi sprayami. Tylko musisz kupować takie dla kotów, bo te dla psów zawierają permetrynę, a dla kotów to trucizna. Czytaj ulotki pod tym kątem, bo ja kupiłam preparat dla kotów i zawierał permetrynę.

    Są jeszcze obróżki przeciwpchelne dla kotów, to łatwe rozwiązanie.

    W piwnicy trudno dokładnie posprzątać i odkurzyć, a cały cykl rozrodczy pcheł odbywa się poza kocim futrem, dlatego tak trudno wytępić to dziadostwo.

    Pamiętaj tylko o tym, że NIE WOLNO stosować tych samych środków na pchły, co dla psów, nawet jeśli tak samo się nazywają, bo te dla psów mogą zawierać substancje trujące dla kotów i mieć inne dawkowanie (nawet jeśli kot i pies ważą tyle samo). I jeszcze - te preparaty na kark muszą być zaaplikowane tak, by kot je nie zlizał. Jest taki dołek między kocimi łopatkami, zakrapla się trochę powyżej tego dołka, bliżej główki.

    A piszę o tym, bo kiedyś takim preparatem z fipronilem wytrułabym własne koty. Były ratowane kroplówkami. Na szczęście szybko się zorientowałam i wymyłam im futro pod prysznicem. Uczulone są dwie moje kocie siostry. Najgorzej, że weterynarze nie chcieli przyznać, że to zatrucie fipronilem i wmawiali mi, że zły stan obu kotek i pojawienie się trzeciej powieki spowodowane są jakąś chorobą. A to dlatego, że mają obowiązek zgłaszania takich przypadków i podejrzewam, że za bardzo im się nie chce w to bawić.
    W każdym razie ja jestem przeczulona i ostrzegam wszystkich, że mogą być takie skutki uboczne. Na szczęście nie jest to częste.
  • jataktotak 09.02.16, 16:57
    Nie pamiętam nazwy tych preparatów- kupiłam kilka razy u weterynarza (pytał się o wiek, masę ciała itd.). Wiem, że w piwnicy będzie strasznie ciężko to wybić tym bardziej, że koty nie mają jednego miejsca tzn. śpią w kilku. Znalazłam takie coś i zastanawiam się czy kupić www.pasaz.v10.pl/beaphar-protecto-plus-preparat-insektobojczy-do-pomieszczen-i-na-legowiska,p12001392.html
  • mitta 10.02.16, 09:46
    Nie znam tego, co zalinkowałaś. Ja mam zamiar zamówić spray Flee
  • zdrapaka1 15.02.16, 09:33
    Myślę, że powinnaś trafić do jakiegoś schroniska albo nazwyczajniej jak najszybciej wrzucić oferty na portale takie jak olx itp.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka