Dodaj do ulubionych

Witam czy ktoś posiada kotka snowshoe?

21.12.16, 11:38
Witam poważnie zastanawiam się nad zakupem kotka tej rasy i chciałbym porozmawiać z kimś kto posiada takiego kotka nie z hodowca wink jak się zachowuje, czy może zostawać sam w dom nap na 2 dni bez obawy o meble itd wink jakie mają podejście do dzieci ? W opisach są ok, ale chodzi mi jakie są naprawdę w normalnym domu wiecie co mam na myśli smile pozdrawiam serdecznie Tomek.
Edytor zaawansowany
  • mysiulek08 21.12.16, 19:24

    To krzyzowka z syjamem, a wiec kot zywiolowy, towarzyski, gadatliwy, potrzebujacy atencji. Sam w domu moze rozniesc chalupe, niszczyc bedzie, bo to kot jednak. Poza tym kocie maluchy to zawsze nieprzewidywalne tornado. Co do dzieci to zalezy, napewno nie bedzie to potulna maskotka i przy zlym odnoszeniu sie dzieci do kota spodziewaj sie kociej obrony.

    Musi byc rasowy i tak rzadkiej rasy? Nie lepiej dorosly kot z uksztaltowanym charakterem, taki, ktory potrzebuje domu i odwdzieczy sie miloscia?

    Zobacz ile kotow jest w potrzebie:

    forum.miau.pl/viewforum.php?f=13
    No, chyba ze ma to by kot dla szpanu tongue_out

    Moim zdaniem, wylacznie moim, kupowanie kota z hodowli przy tak duzej bezdomnosci i okrucienstwa wobec kotow, jest, hmmm, niemoralne.

  • aankaa 21.12.16, 22:28
    kota nie zostawia się samego na 2 dni (pal diabli meble)

    --
    jako jedyny gatunek na ziemi znosimy jajo przed wybudowaniem gniazda - K. McCloud
  • mysiulek08 21.12.16, 22:45
    Anak, czesto czytam, ze koty sa zostawiane na dwa dni (jedna noc samotna). W sumie jak kot ma dostep do zarcia, wody i BEZPIECZNA przestrzen, a kot zdrowy to jakos to przezyje. Choc pewnie zawsze lepiej jak ktos do niego zajrzy chocby na chwile.
  • aankaa 22.12.16, 00:04
    właśnie chodziło mi o to "na chwilę"


    --
    jako jedyny gatunek na ziemi znosimy jajo przed wybudowaniem gniazda - K. McCloud
  • m.a.l.a_syrenka 26.12.16, 12:29
    Zakocona znajoma jeżeli wyjeżdżała, to żeby kot nie został w domu sam jak palec, a już był za stary na podróże, prosiła mnie, o te dwie godzinki dla ślepego staruszka. Później obie miałyśmy żałobę po kocie.
  • m.a.l.a_syrenka 26.12.16, 13:18
    Teraz doczytałam, że to jest rasa spokrewniona z syjamami. Pewnie takie koty mogą mieć różnie, ale mojej tajce opiekun zastępczy nie pomagał. Cierpiała, witała się zarzucając mi łapy na szyję. Raz tylko zostawiłam ją na dłużej niż dobę (w jej domu, na miejscu byli ludzie cały czas), naprawdę kiepsko potem się czuła (chuda, wystraszona, przy pełnej misce), widać było, że boi się spuścić mnie z oka. Nie spodziewałam się tego, bo nomalnie wystarczył jej kontakt co parę godzin, nie była typowo nakolankowa.
  • urbi80 22.12.16, 00:29
    A co powiecie o brytyjczykach?
  • aankaa 22.12.16, 01:18
    poczytaj o rasach, charakterach i dopasowuj do waszego stylu życia

    jakiegokolwiek kota byś nie wybrał/a - nie zostawia się zwierza samego

    --
    jako jedyny gatunek na ziemi znosimy jajo przed wybudowaniem gniazda - K. McCloud
  • mysiulek08 22.12.16, 02:50
    Koniecznie chcesz zadawac szpanu rasowcem, szkoda
  • urbi80 22.12.16, 07:37
    Nie nie koniecznie ale biorę pod uwagę 2 rasy przynajmniej wiem jaki mogą mieć charakter jest to ważne tym bardziej ze są dzieci tzn charakter jest bardziej przewidywalny pozdrawiam
  • mysiulek08 22.12.16, 21:31
    Nigdy nie masz pewnosci co z malego kociaka wyrosnie, chocby nie wiadomo jak spokojnej rasy byl. Poza tym kocieta KAZDEJ rasy (rozumiem, ze chcesz kupic kociaka) sa niczym diably wcielone i dopiero po okolu roku staja sie jako tako zrownowazone.

    Jesli zalezy Ci na spokojnym kocie, to szukaj po domach tymczasowych, fundacjach (chocby i w linki jaki podalam do forum miau) mlodego, ale doroslego kota (2-3 lata). Okreslisz czego oczekujesz, ze w domu sa dzieci i na pewno znajdzie sie fajny kot z odpowiednim charakterem.
    Tak jest latwiej.

    Poczytaj:
    forum.gazeta.pl/forum/w,567,162863484,162863484,Do_kociar_3_latka_i_kot_jaki_charakter_.html
  • finka9 26.12.16, 22:15
    mysiulek08 napisała:

    > Koniecznie chcesz zadawac szpanu rasowcem, szkoda

    A czy każdy musi być matką Teresą od kotów ?
  • mysiulek08 27.12.16, 00:48
    A co jest zlego w przygarnieciu fajnego kota, ktory szuka domu, zamiast wydawania kasy?

    Sama chyba pozwolilas na urodzenie kociakow, nierasowych, wiec nie jestes tutaj wyrocznia.
  • finka9 28.12.16, 10:56
    mysiulek08 napisała:

    > A co jest zlego w przygarnieciu fajnego kota, ktory szuka domu, zamiast wydawan
    > ia kasy?
    >
    > Sama chyba pozwolilas na urodzenie kociakow, nierasowych, wiec nie jestes tutaj
    > wyrocznia.

    No ale co złego jest w chęci posiadania rasowego kota ? Jeśli ktoś ma takie pragnienie to jego sprawa ,po co te moralizatorskie wywody za każdym razem ,kiedy ktoś prosi o radę odnośnie wyboru rasowego kota ? Myślisz ,że ktoś kto ma rasowego kota , nie jest wrażliwy na krzywdę zwierząt ? Czy każdy musi mieć schronisko dla zwierząt w swoim domu ( tak jak Ty) i tylko wytedy zasłuży na zaszczytne miano miłośnika kotów? Moim zdaniem niemoralne jest takie sztuczne wpędzanie kogoś w poczucie winy ,bo chce kota rasowego. Kto ci dał prawo decydowania za kogoś ? Chcesz uratować wszystkie koty świata ,to proszę widocznie nie masz nic lepszego do roboty ,ale rób siebie świętej i nie oceniaj innych ,bo to i śmieszne i niesmaczne.
  • mysiulek08 28.12.16, 16:15
    Nie zapedzaj sie za bardzo. Moje koty-moja sprawa, moja opinia na temat hodowli i kupowania kotow rasowych-to moja opinia. Dla mnie kupowanie kota jest niemoralne i moge i chce to powiedziec.

    Naganne i niemoralne jest tez bezmyslne rozmnazanie kotow, tak jak Ty to robisz, dzieki takim ludziom, musza byc tacy jak ja, co ratuja koty wyrzucone z domu, wiec wywody moralizatorskie zostaw dla siebie. Ok rasowego za ciezka kase sie nie wyrzuci, chociaz kto wie...

    Wyobraz sobie, ze nie ma nic innego do roboty jak ratowac koty, moge, chce, stac mnie i znowu Tobie nic do tego. Oceniac mam prawo, tak samo jak Ty mnie oceniasz. To sie wolnosc nazywa.

  • finka9 28.12.16, 17:28
    Oceniać to my, nie nas - czyż nie ? big_grin
  • mysiulek08 28.12.16, 17:44
    Wszak mnie ocenilas, zreszta juz jakis czas temu, ja ocenilam Ciebie, tez jakis czas temu smile

    A w kociej kwesti nic to nie zmieni. Ja bede ratowac koty i wydawac na to majatek, Ty bedziesz koty niepotrzebnie rozmnazac, a ktos inny bedzie kupowac koty rasowe.
  • finka9 28.12.16, 17:57
    Twoje koty to Twoja sprawa. Cudze koty koty to też Twoja sprawa. Ciekawe.....
  • finka9 28.12.16, 18:34
    mysiulek08 napisała
    >
    > A w kociej kwesti nic to nie zmieni. Ja bede ratowac koty i wydawac na to majat
    > ek, Ty bedziesz koty niepotrzebnie rozmnazac, a ktos inny bedzie kupowac koty r
    > asowe.

    Zdradź sekret ,bo mnie skręca - czego używasz - fusów ,czy kryształowej kuli ? tongue_out
  • d25 26.12.16, 23:56
    Chociaż, jako opiekun 3 wariatów, popieram mysiulka co do pryncypiów, to rozumiem chęć posiadania rasowca - moje to przybłędy wiejsko-miejskie, ale na widok norweskiego leśnego zaczynam się ślinić..
    ale...

    - każdy kot jest innym, a do tego jest inny niż wygląda...
    - charakter rasy, a charakter indywiduum to dwie różne sprawy...
    - więc potrzebujesz kogoś kto
    1) zna się na charakterach
    2) nie oszuka cię (bez względu na motywację - ja dostałem "rodzeństwo" ze schroniska przy różnicy pół roku i z "wyleczonym" kocim katarem który się leczył jeszcze 5 miesięcy)

    z moich doświadczeń - najlepiej się sprawdzają różne stowarzyszenia, którym będzie zależeć aby kot miał prawdziwy dom a to jest możliwe tylko wtedy gdy "się" dopasuje charakterem. Ale tu też trzeba uważać - czasami trafiają się "fanatycy" zwróć uwagę czy rzeczywiście cię słuchają, czy tylko "chcą" cię urobić smile
  • mysiulek08 27.12.16, 00:43
    Ja fiksuje jak widze bengala smile, co nie oznacza ze wydam pare tysiakow. Mam zreszta kotke 'w typie' bengala snieznego, szczegolnie z charakteru, to mi starczy. Podobnie jak typ norweski, tez jest taki kocur na stanie smile

    Przy zakupie kora rasowego nie ma zadnej gwarancji, ze bedzie taki jak w ksiazkach pisza. A uratowanie kociego zycia/danie fajnego domu jest doswiadczeniem bezcennym, no ale do tego trzeba miec odrobine empatii i wyobrazni.
  • ucho03 27.12.16, 21:26
    Lansik z kotkiem wazniejszy.
  • m.a.l.a_syrenka 27.12.16, 21:30
    Nie zawsze lansik, są takie rasy, że zobaczysz i śnisz po nocach smile
  • finka9 28.12.16, 19:39
    mysiulek08 napisała:


    >
    > Przy zakupie kora rasowego nie ma zadnej gwarancji, ze bedzie taki jak w ksiazk
    > ach pisza. A uratowanie kociego zycia/danie fajnego domu jest doswiadczeniem be
    > zcennym, no ale do tego trzeba miec odrobine empatii i wyobrazni.

    No oczywiście ,przecież ty masz monopol na empatię i wyobrażnię .big_grin
    Ps. Dziewczyna zajrzała na forum ,żeby się poradzić a jedyne czego się dowiedziała to ,że jest bezmózgiem bez serca i wyobraźni. No cóż nie ma to jak ludzie o wielllllkim sercu , zwłaszcza ci którzy trąbią o tym na lewo i prawo . Do wątkodawczyni- polecam forum weterynaryjne , solidna wiedza ,fachowa porada bez ocen i obelg.smile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka