Dodaj do ulubionych

Co zrobić, by mój kocurek polubił głaskanie ?

05.02.19, 10:34
Mój kotek przybłąkał się do mnie, gdy miał 3 miesiące, nie znam więc jego historii życia. Jest już u mnie od pół roku. Jest zdrowy, zabawny, i nie mam z nim problemów. Jednak nie lubi głaskania. Naczytałam się, gdzie głaskać, a gdzie nie i nadal nic . Ucieka, gdy biorę go na ręce lub próbuję pogłaskać, a jest przeuroczy i śliczny Czy znacie jakieś sposoby na przekonanie kotka do polubienia tego ? czy też ja mam pogodzić się z tą jego cechą ?
Edytor zaawansowany
  • ajaksiowa 05.02.19, 15:29
    Z moich trzech kotów tylko najstarszy jest miziakiem,reszta od czasu do czasu daje się głasnąć i zaraz ucieka ale i tak jest lepiej niż na początkuwięc nie trać nadziei i głaszcz delikatnie i pamiętaj -nic na siłę
  • halszka2 05.02.19, 19:56
    Ech, tak podejrzewam cały czas, że to jego cecha osobnicza ... ale moje ręce same lecą do głaskania ,ale cóż robić ...
  • horpyna4 06.02.19, 09:01
    Nic na siłę i nie ma metody uniwersalnej. Są koty niedotykalskie, ale u niektórych może się to kiedyś zmienić.

    Dawno temu udało mi się spacyfikować ogrodowego dzikusa przy misce. Dla niego żarcie było najważniejsze, więc jak jadł, to się nie bronił, tylko warczał. A miskę obejmował przy tym obiema łapami, żeby przypadkiem mu jej ktoś nie zabrał.

    No i szybko okazało się, że kocur uwielbia drapanie karku, między łopatkami. W ciągu kilku dni zrobił się z niego miziak.

    Ale przychodziły też koty, które za nic nie pozwalały się dotknąć. Te z nich, które w miarę się oswoiły, na próbę pogłaskania odpowiadały potraktowaniem pazurami.

    Była też pewna koteczka bardzo łagodna, ale niedotykalska. Nie pozwalała się głaskać w ciągu dnia, ale jak wieczorem wchodziła do kociego domku, to wystawiała łepetynę i żądała wygłaskania przed snem. Normalnie jak dziecko, któremu na noc trzeba opowiadać bajki, żeby zasnęło.

    Podsumowując - to kot ustala zasady i trzeba je uszanować. Bywa tak, że można zmienić jego nastawienie, ale bardzo ostrożnie i raczej nie na siłę. Czasem trzeba dużo cierpliwości.
  • halszka2 06.02.19, 16:24
    horpyna4 napisała:

    > Podsumowując - to kot ustala zasady i trzeba je uszanować. Bywa tak, że można z
    > mienić jego nastawienie, ale bardzo ostrożnie i raczej nie na siłę. Czasem trze
    > ba dużo cierpliwości.

    Dziękuję horpyno. Będę próbowała powoli z tymi głaskami , wszak ręce same mi do niego lecą ... To mój pierwszy mruczek i uczę się go rozumieć ...
  • mysiulek08 05.02.19, 16:35
    Cierpliwosc, cierpliwosc, za jakis rok, dwa moze nawet sam przyjsc na kolana. Mlode kocie ma wazniejsze sprawy niz glaskanie 😉. Wykastruj , kochaj i czekaj, bedzie dobrze.
  • halszka2 05.02.19, 19:53
    Dziękuję za powiew nadziei. Kastracja jest zaplanowana na jutro i tak mi go szkoda , boję się , że utraci swą energię i sympatię do kociczki sąsiadki, towarzyszki zabaw.
  • mysiulek08 05.02.19, 22:17
    zapewniam Cie, na 100%, ze nie nic nie utraci a przeciwnie, jest wiekszy cien nadziei, ze zrobi sie bardziej przytulasny

    krzywdy mu ZADNEJ nie robisz, przeciwnie, uwalniasz od buzujacych hormonow a siebie od smrodku smile
  • halszka2 06.02.19, 16:19
    mysiulek08 napisała:

    > Cierpliwosc, cierpliwosc, za jakis rok, dwa moze nawet sam przyjsc na kolana. M
    > lode kocie ma wazniejsze sprawy niz glaskanie 😉. Wykastruj , kochaj i czeka
    > j, bedzie dobrze.


    Kastracja dokonana. Godzinę temu odebrałam Duszka z lecznicy. Jest senny i jak nie on. Bieduek. Popiskuje tylko cichutko ...

  • mysiulek08 06.02.19, 16:55
    norma, trzymaj pacjenta w cieple, dogladaj a wieczorem bedzie szalal jak zwykle smile
  • mysiulek08 06.02.19, 16:57
    Pisz jak sie miewa, czy mu sie poprawia, tak dla spokoju
  • halszka2 06.02.19, 19:28
    mysiulek08 napisała:

    > Pisz jak sie miewa, czy mu sie poprawia, tak dla spokoju

    Dziękuję Ci za zainteresowanie.
    Raport sprzed chwili. Otóż Duszek opuścił przed godziną transporterek (operowany o g. 8 rano, do domu przywieziony o g.15) .Pielucha była już sucha. Oczka na razie jak szparki , lekko słaniał się na nóżkach. Nie chciał pić (szkoda) i nie domagał się jedzenia, a o to bałam się najbardziej. Wskoczył na stół, chociaż z mniejszą gracją niż zwykle, poruszał się trochę kanciasto. Chodzi na szerzej rozstawionych nóżkach ... Na moje nieśmiałe głaski nie reagował opryskliwie, przez chwilę dzielnie je znosił ,więc nie narzucam się ... Jest cichutki i mniej ruchliwy niż zazwyczaj ... Biedulek ...
  • mamtrzykoty 06.02.19, 21:44
    To jakoś strasznie długo dochodzi do siebie.
    Mój był zapisany na 9-tą, a o 12 byliśmy już w domu, kot wybudzony jeszcze u weta, a po 3 godzinach, już w domu szalał, jak zwykle, jadł, pił i w ogóle nie miał żadnych dolegliwości.

  • halszka2 07.02.19, 09:53
    mamtrzykoty napisała:

    > To jakoś strasznie długo dochodzi do siebie.
    > Mój był zapisany na 9-tą, a o 12 byliśmy już w domu, kot wybudzony jeszcze u we
    > ta, a po 3 godzinach, już w domu szalał, jak zwykle, jadł, pił i w ogóle nie mi
    > ał żadnych dolegliwości.

    już jest dobrze ... opryskliwość do mnie wróciła ...

    >
  • mysiulek08 06.02.19, 22:25
    Masz telefon do weta? jesli dostal narkoze o rano i po ponad 10h nie jest jeszcze calkiem na lapach, to nie jest to norma. Dzwon i dopytuj! Kocie juz powinno chociaz pic. Jesli dostal za duza dawke znieczulacza, to moze zle wplynac na nerki.
  • halszka2 07.02.19, 09:51
    mysiulek08 napisała:

    > Masz telefon do weta? jesli dostal narkoze o rano i po ponad 10h nie jest jeszc
    > ze calkiem na lapach, to nie jest to norma. Dzwon i dopytuj! Kocie juz powinno
    > chociaz pic. Jesli dostal za duza dawke znieczulacza, to moze zle wplynac na ne
    > rki.

    Dzięki mysiulek08. Duszek ma się bardzo dobrze, apetyt za dwóch, nawet trochę bawił się . Umył się bardzo ładnie. Jęczał pod drzwiami, by go wypuścić i .... uległam ...
  • mysiulek08 07.02.19, 16:19
    hmm, nie za wczesnie ?
  • halszka2 07.02.19, 17:20
    mysiulek08 napisała:

    > hmm, nie za wczesnie ?

    Też się tego obawiałam. Na szczęście Duszek zabawił na zewnątrz nie za długo. Teraz głównie drzemie. Miło mi , że pytasz o Duszka ...

  • mysiulek08 07.02.19, 06:08
    I co u kociaka?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.