Dodaj do ulubionych

znam chiny:)

07.11.05, 00:13
czesc:)
przez przypadek trafilam na to forum! tak sie sklada, ze znam chinski, bylam
w chinach, wiem dosc duzo na temat tego kraju... jesli chcecie pogadac, o cos
spytac to zapraszam do korespondencji! plec meska mile widziana;)))
pozdrawiam:)
Edytor zaawansowany
  • akinom1 07.11.05, 00:20
    aha, zapomnialam dodac, ze jestem z poznania:)
  • changchun 07.11.05, 05:15
    witam. z calym szacunkiem, ale powiedziec, ze sie zna Chiny to tak jak
    powiedziec, ze sie zna wszechswiat. Ja tez znam chinski, bylem i jestem w
    Chinach, zajmuje sie tym krajem zawodowo, ale w zyciu nie przyszloby mi do
    glowy powiedziec,ze go znam. Znam moze pewne jego wycinki, a i te pewnie tylko
    pobieznie. Moze za kilkadziesiat lat bede mogl powiedziec, ze wydaje mi sie, ze
    cos o tym kraju wiem. Pasuje tutaj cytat z "Podrozy z Herodotem"
    Kapuscinskiego: "[...]od poczatku Azja mnie oniesmielala. Cywilizacje Indii,
    Chin i Wielkiego Stepu to byly dla mnie giganty, ktore wymagaly calego zycia,
    aby mozna bylo do kazdego z osobna bodaj tylko sie przyblizyc, nie mowiac nawet
    o tym, zeby lepiej go poznac".
    ten :) na koncu Twojej wypowiedzi traktuje jako oznake, ze cala ona miesci sie
    w kategorii zartu.
    Pozdrawiam!
    万事吉利!
  • tojaojo 07.11.05, 06:38
    dziendobry,
    dosc surowa wypowiedz, powodowana jak sadze skromnoscia wymagana od siebie i od
    innych. skromnosc (i pewne rodzaje surowosci) zawsze godna jest szacunku.
    tymniemniej proby ogarniecia rozumem zagadnien trudnych i skomplikowanych
    rowniez zasluguja na szacunek. jesli uwienczone sukcesem (jakikolwiek bylby
    zakres tego sukcesu) zasluguja chyba na przyznanie: zdaje sie ze cos
    zrozumialem! w przeciwnym razie wszelka aktywnosc poznawcza bylaby przeciez
    bardzo frustrujaca.
    jesli wciaz zajmujesz sie chinami zawodowo a moze nawet wciaz tu jestes oraz
    masz na to ochote to odezwij sie prosze. a tymczasem 万事如意!
    tojaojo@yahoo.com
  • szopen_cn 07.11.05, 10:02
    Wypowiedz surowa ale prawdziwa.

    Po roku mieszkania w Chinach wiedzialem o tym kraju wszystko.
    Po 5 latach wiedzialem, ze nie wiem nic.
    Po 10 latach zaczelo mi sie wydawac, ze cos tam rozumiem.
    Po 15 latach zaczalem kojarzyc.
    Teraz sobie jakos radze.
  • kosmiczny1 07.11.05, 12:41
    Bo mam ostatnio wielką zajawkę na Chiny (na Japonię też trochę, na jakąś
    industrialność i ogólnie cyberpunk Tokio :)) Bardzo chciałbym zobaczyć jak
    wygląda to, że Chiny łykneły kapitalizm. Chciałbym poczuć puls jakiegoś
    wielomilionowego chińskiego miasta i... zobaczyć jakie rozrywki organizują
    sobie "nowi Chińczycy" ;) Domyślam się, że bardzo wyrafinowane i nie bardzo
    zgodnie z prawem ("jeśli wiesz co chcę powiedzieć..."). Moskwa mnie też
    ciągnie, ogólnie miejsca, w których zmienia się tak dużo i tak niesamowicie
    szybko. Chciałbym zobaczyć jak spędzają czas dzieci chińskich burżujów, jak się
    obnoszą z ciuchami CK, DG, GFF, YSL... :) Chętnie z Wami pogadam, zwłaszcza z
    akinom1, bo... jestem brzydka okropnie płeć ;))))) Pozdrawiam serdecznie.
    Piotrek (teraz w W-wie)
  • wodnik23 07.11.05, 21:24
    o Chinach .Piszę pracę magisterską na mteat wzrostu potęgi politycznej i
    gospodarczej Chin w latach 1997-2004 na podst. prasy polskiej i
    zagranicznej.cchoalbym sie dowiedziec więcej o chinach ,o tym jak tam teraz jest
    ,jak ten "drapieżny kapitalzm "chinski teraz wygląda .Bardzo chcialbym tam sie
    wybracto bylby material do pracy !no ale koszt=nierealne ,rzynajmnbiej na razie.
    bylbym wdzieczny za wszelkie info o chinach ,również od miłych kobiet :) pozdr.
  • shanghairen 11.08.06, 21:37
    jak tam praca magisterska? A te materiały to z prasy polskiej czy chińskiej
    (anglojęzycznej) też wchodzą w grę? Jeżsli nie za późno, to czekam na odpowiedź.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka