Dodaj do ulubionych

Apel do "Prawdziwych Podroznikow"

03.01.07, 21:16
Wiele razy w wielu watkach i nie tylko na tym forum spotkalem sie z
komentarzami, ktore zdecydowanie odradzaly zwiedzanie chinskich metropolii,
najczesciej chodzilo tu o Pekin czy Szanghaj. Nie rozumiem dlaczego.

Najczestszym argumentem bylo powiedzenie, ze te miasta nie sa "chinskie"...
Czyli co mam przez to rozumiec? Ze miasta w ktorych dochodzi do duzych starc
kulturowych nie sa odbiciem spoleczenstwa? Ze miasta, w ktorych swe siedziby
maja potezne korporacje nie sa...? No wlasnie, czym?

Kazdy szuka czegos innego w Chinach, nie mozna sie o to sprzeczac. Nie mozna
tez zaprzeczyc, ze pominiecie takich miast podczas podrozy/zwiedzania daje
nam bardzo niepelny obraz tego kraju. Nie slyszalem, zeby ktos kiedys
namawial turyste, ktory przyjechal do Polski do siedzenia na wsi czy w
Piotrkowie Trybunalskim, bo tu wlasciwie mozna tylko zobaczyc 'prawdziwa
Polske'. Wiekszosc miast na calym swiecie zmienia sie w szybkim lub zawrotnym
tempie, wiadomo, ze miasteczka i wsie czesciej zyja swoim tempem. Prawde
mowiac, smieszy mnie troche idea zwiedzania wylacznie miasteczek i wsi w
Chinach przede wszystkim z jednego powodu - jezyka. Chcialbym wiedziec w
jakim jezyku ci 'podroznicy' sie porozumiewaja? Po angielsku nie mowi
praktycznie nikt, turystow i podroznikow ze znajomoscia chinskiego jest
bardzo niewiele. Na tyle malo, ze nawet jesli chinski ktos zna i jezdzi po
tych wsiach, to kogo on lub ona probuje do swego pomyslu przekonac? Bez
jezyka pozostaja tylko przypuszczenia i zalozenia, czyli cos co powinno sie
zostawic w szufladzie na dlugo przed przyjazdem do Chin.

Mieszkam w Szanghaju, i to, co napisalem wyzej moge miedzy innymi odniesc do
wlasnej osoby. Przed przyjazdem, czytalem bardzo duzo. O kraju, miescie,
mieszkancach miasta i tysiacu drobnych spraw. Pierwszy miesiac
nazwalbym 'miesiacem odrodzenia w mysleniu'. Mimo sporej wiedzy, codziennie
wpadalem w wiele pulapek; rzeczy, ktore uwazalem za pewne okazywaly sie
czesto zupelnie inne. Dziesiatki kwestii rozwiazywaly sie dopiero po
dziesiatkach rozmow z chinczykami. Nawet,gdy nie mieli racji, wiele
dowiadywalem sie o ich sposobie myslenia.

Szanghaj, jako miasto wydaje mi sie zludny. Ktos, kto spojrzy na nie plytko,
dostrzeze tylko neony, turystow na Nanjing Rd, czy nowoczesna architekture
(ktora jest przy okazji niesamowita i niepowtarzalna pod wieloma wzgledami).
Wystarczy jednak przespacerowac sie pare przystankow metra od centrum, wejsc
do parku nie z przewodnika, i szybko mozna dostrzec jak rozbudowane sa
spolecznosci lokalne, jak rozne jest zycie pare metrow dalej, i jak czasami
podobne do tego w miasteczkach daleko od Szanghaju. Pierwsze mieszkanie
znalazlem w polnocnej dzielnicy miasta. Jak sie pozniej okazalo, bylem
pierwszym obcokrajowcem w tym rejonie, trudno mi bylo uwierzyc - przeciez to
Szanghaj!

Nie zapominajmy, ze jeszcze nieco ponad sto lat temu Szanghaj byl takze
niewielkim miasteczkiem. Co za tym idzie, ludzka mentalnosc nie zmienia sie
tak szybko; to co widzimy na ulicy to nawyki z domieszka kultury japonskiej,
koreanskiej, amerykanskiej, francuskiej, i kilku innych.

Prosze zatem o nie zniechecanie turystow/podroznikow do odwiedzania
tych 'duzych, szybkich' miast. Mozna w nich zobaczyc o wiele wiecej niz sie
przypuszcza, wystarczy sie tylko przyjrzec i byc uwaznym.

Chetnie uslysze wasze opinie,

pozdrawiam

Z.
Obserwuj wątek
    • 5bella Re: Apel do "Prawdziwych Podroznikow" 11.01.07, 16:04
      Ja też nie rozumiem tych apeli, też się z nimi spotkałam. Osobiście jestem
      zauroczona Szanghajem. Ta nowoczesność w starciu z tradycją, ten tygiel
      kultur... I architektura drapaczy chmur niesamowita, dla mnie panorama widoczna
      z rzeki piękniejsza niż w Hong Kongu, którym sie tylu ludzi zachwyca. A Pekin –
      też jedyny w swoim rodzaju. Byłam tam kilkanaście lat temu i dwa miesiące temu.
      Jaka różnica! Jak zmienili sie ludzie na ulicach, choć architektura nadal
      pozostała "moskiewska". Dla mnie w Chinach teraz właśnie najciekawsze są duże
      miasta i zmiany, jakie w nich zachodzą. A prowincja? No cóż... Większośc
      turystow jadąc do Chin marzy właśnie o zobaczeniu tych drobnych chińskich
      chlopów w "piżamach" i ogromnych stożkowatych kapeluszach. I tak chcą postrzegać
      Chiny, a to przecież guzik prawda, że takie są Chiny... Pozdrawiam
      • nawarro Re: Apel do "Prawdziwych Podroznikow" 16.01.07, 09:25
        To jest po prostu bardzo subiektywna opinia !

        Ja co prawdna w Chinach jeszcze nie bełem, ale za to byłęm w Tajlandii,
        i podobne głosy są natemat Bangkoku.
        Dla mnie to totalna bzdura !!!

        My w Bangkoku spędziliśmy najwięcej czasu.
        Ja lubię takie wielkomiejskie dżungle: może nie mają one takiego uroku jak
        wioska w górach, ale też można znaleźć dużo folkloru i ciekawych rzeczy oraz
        miejsc.
        Poza tym super zakupy, rozrywka itp.

        Dla mnie w wyjeżdzie do Chin to będą 2 główne punkty: Pekin i Szanghaj !
    • carla_dijon Re: Apel do "Prawdziwych Podroznikow" 19.03.07, 23:09
      Hej, co prawda mialam okazje tylko podziwiac Bund noca, Nanjing, okolice jednego
      z dworcow;)troche sklepow,ale tez nie ominelabym tego miejsca:). Ciekawe to jest
      z tymi taksowkami. Chyba co drugie autko to taxi, a i tak wolna zlapac
      trudno;)slyszalam o historii zwiazanej z kolorami tych taksowek?a propos macie
      jakies doswiadczenia?:)chodzi o to, ktore najlepiej brac- te turkusowo-zielone?

      Widzialam tez kilka bulwesujacych obrazkow dla Europejczyka.

      Pytanko: ktory to Park, do ktorego warto pojsc rano popodgladac Chinczykow ?;)

      A Hongkong to zupelnie inna bajka. A dla mnie bylo dobrze znalezc sie tam na
      poczatku mojej pierwszej sluzbowej "wyprawy".To bylo jak takie lagodne przejscie
      z zupelnie innego swiata.. do Shenzen (gdzie taksowkarz zrozumial, ze chce
      jechac na lotnisko do Guangzhou, a nie Shenzen ;))No i te bajkowe widoki z
      Victoria's Peak.

      Pozdrawiam wielbicieli metropolii. Takze europejskich ( np Paryza:)
      • usjwo Re: Apel do "Prawdziwych Podroznikow" 22.03.07, 14:04
        > z tymi taksowkami. Chyba co drugie autko to taxi, a i tak wolna zlapac
        > trudno;)slyszalam o historii zwiazanej z kolorami tych taksowek?a propos macie
        > jakies doswiadczenia?:)chodzi o to, ktore najlepiej brac- te turkusowo-
        zielone?
        >
        Trudno zalapac w godzinach szczytu rano i wieczorem (bardziej chyba wieczorem).
        Te turkusowo-zielone są chyba najbardziej czyte, bo w zasadzie taksowkarze w
        Szanghaju sa uczciwi (to już gorzej jest w innych miastach)

        Wracając do tematu, to chodziło pewnie o zabytki. W Szanghaju raczej nie jest
        zbyt duzo, a wiele osób na tej podstawie ocenia atrakcyjnośc turystyczną
        miasta. Ale napewno jest miastem które należy zobaczyć będąc w Chinach. Dla
        tych co lubia zabytji dwa dni bedzie wytarczajace, dla tych którzy chcą
        poobserwować codzienne życie napewno bedzie to za mało. Szanghaj ma swój urok,
        nie jest to urok starego Krakowa, ale warto zobaczyć.
    • martajotka Re: Apel do "Prawdziwych Podroznikow" 12.04.07, 10:48
      wszystko zależy czego kto szuka.
      Ja jadąc na wakacje głównei szukam kontaktu z przyrodą. Mimo wielu pieknych
      parków trudno ją znaleźć w metropoliach. Na co dzień mieszkam w dużym mieście
      więc wolne chwile wolę spędzać " na łonie".
      Pekin mi się podobał, ale nie zafascynował- zdecydowanie za głośny. W Szanghaju
      nie byłam, może nie wiem co straciłam.
      Ale tak samo unikam Hongkongu, Nowego Jorku, Mexico City jak Warszawy.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka