Dodaj do ulubionych

CHINY - wlasnie wrocilem, chetnie pomoge

02.07.09, 18:18
... wszystkim potrzebujacym. Bylem co prawda jedynie 15 dni, ale conieco udalo
mi sie zobaczyc. Moja trasa:
Xi'an, Tangkou, Huangshan, Hangzhou, Suzhou, Tongli, Szanghai, Ningbo,
Shinjanmen, Putuo Shan, Pekin, Wielki Mur (Jinshanling & Simatai. Mowiac
najkrocej: orientalnie, bezpiecznie, tanio, bezproblemowo, wspaniale !!! Polecam!
Edytor zaawansowany
  • peckham 13.07.09, 16:23
    W dniu 10 lipca 2009 08:16 użytkownik <******@gazeta.pl> napisał:

    Witaj,
    z nieba mi spadasz :-). Przemkneło mi przez głowe zeby zobzczyc w sierpniu lub wrzesniu Chiny. Jesli możesz podziel się ze mna swoimi doświadczeniami, szczególnie:
    1. jaka linia leciałeś i za ile?
    2. Jak znajdowałeś noclegi i za ile? /moze nawet jakies konkretne namiary/
    3. Gdzie i jak jadłes i przykładowo za ile?
    4. Jak przemieszczałeś sie i za ile?
    5. jak jest z wizą, ile kosztuje i ile sie czeka?
    6. jakieś Twoje pomocne uwagi?
    serdecznie pozdrawiam i juz nie moge sie doczekać!
    _______________________________________________________
    Cze,

    1. Przelot:
    Lufthansa: Londyn - Monachium - Pekin
    Cena ok £370 czyli jakies 1850PLN za bilet powrotny kupowane przez agencje (na stronie ceny sa astronomiczne);
    Poszperaj tez na stronie airchina:
    www.airchina.co.uk/en/index.html
    mozna czesto wyhaczyc tanie oferty i lot bez przesiadek.

    2. Noclegi:
    Nie rezerwowalismy noclegow przed wyjazdem z prostej przyczyny: nie wiedzielismy do konca gdzie i kiedy sie znajdziemy (poza stolica). W Pekinie spedzilismy ostatnie 4 noclegi i dla swietego spokoju wlasnie te noclegi rezerwowalem wczesniej.

    Bardzo polecam agencje chinska, z ktorej korzystalismy przez cala trase - ceny najtansze - czasem nawet 2 razy mniej niz to bylo zapisane w lonely planet !!!
    Adres:
    hotels.english.ctrip.com/Domestic/SearchHotel.aspx
    bardzo dobrze mowia po angielsku, z ich pomoca mozna rezerwowac loty i hotele, sluza tez pomoca w razie problemow jezykowych, co naprawde moze sie przydac! Noclegowa oferte wczesniej sprawdzalem sobie na necie (jak byl czas), albo w Lonely Planet i zwykle rezerwowalem z pociagu lub autobusu na kilka godzin przed przyjazdem. Hotele wybieralismy raczej blizej centrum zawsze klimatyzowane z prysznicem i toaleta w pokoju ( jak na warunki chinskie byly czyste i schludne).
    Ceny za pokoj:
    169Y (JinJiang Inn (Xi'an Gaoxing Rd) - Xi'an),
    80Y (Tangkou - pod gora Huangshan),
    188Y (Starway Jingshang Hotel - Hangzhou), - siec hoteli w kazdym wiekszym miescie!
    200Y (Wumen Hotel - Suzhou), - siec hoteli w kazdym wiekszym miescie!
    280Y (East Asia Hotel - Szanghaj),
    120Y (Shinjanmen)- ceny w recepcji: 390- 480Y/ dobe - warto sie targowac ;) !!!
    340Y (Zhu Xiang Ju Hotel - Putuo Shan)- no tutaj troszke zaszalelismy, ale mielismy pokoj z widokiem na ocean (nawet z lazienki!!!). Ceny w recepcji dochodzily do 1888Y !!!380Y (Tiananmen Yier Guesthouse - Pekin) - tam placilismy sporo, bo chcielismy miec typowo chinskie lokum w poblizu zakazanego miasta i bylo to najdrozsze spanko na calej trasie. Ale bylo warto spac na lozku z baldachimem po trudach calego wypadu ;)
    www.agoda.com/asia/china/beijing/tiananmen_yier_guesthouse_hotel.html#Photos
    Z pewnoscia mozna znalezc tansze i pewnie lepsze hotele, ale my, z racji czestego przemieszczania sie, niejednokrotnie nie mielismy juz za duzego wyboru, a chcielismy miec hotel gdzies wczesniej sprawdzony i polecany, bez rezerwowania kota w worku. Niech nie zdziwi cie fakt, iz podczas check in'u pobierany jest zwykle depozyt (nawet do 100% noclegu)!
    * Moj walutowy przelicznik w przyblizeniu: 10Y~ £1~ 5PLN


    3. Jedzenie:
    Najczesciej wybieralismy knajpki, gdzie bylo pelno tubylcow. Zdarzalo sie, ze i tam posiadali karty menu po angielsku ale tez czesto ceny w tych menu roznily sie od cen dla chinczykow. Trzeba uwazac. Najlepsza opcja byly menu obrazkowe. Ceny? Oj z tym jest roznie, ale ogolnie tanio, jesli nie pozwolisz sie naciagac. Zdazylo nam sie w Xi'an zjesc 2 duze porcje przepysznych pierogow za 6Y !! Za danie zwykle placi sie od 15 - 40Y w zaleznosci od warunkow. Kaczka po pekinsku jest nieco drozsza bo 68Y pol, ok 135Y za calosc. Na sniadanie jadalismy roznego typu nalesniki nadziewane miesem, czy tez warzywami, zwykle kupowane na wage (ok. 2 - 4Y za sztuke), jajka gotowane (brazowe) lub pierozli na parze (3 - 10Y za porcje). Musze przyznac, ze chinskie jedzenie jest najlepsze na swiecie!!!! Jadlem oczami wszystko i wszedzie, czesto zamawialem z tego powodu pelno rarytasow i sporo tego musialem niestety zostawiac (bardzo chetnie pakowali pozostawione dania na wynos). Nie mielismy ZADNYCH problemow zoladkowych przez caly nasz wypad!
    Co do napojow: Woda na ulicy 1 - 3Y- na ulicy czasem trzeba sie targowac. Na Wielkim Murze sprzedawcy zyczyli sobie nawet i 10Y/ 0.5l butelke - najlepiej zabrac cos ze soba w podrecznej, materialowej lodoweczce. W pekinie sprobuj koniecznie pysznych jogurtow w glinianych dzbankach z rurka (3.5 - 5Y). Piwo tanie (ok 5 -10Y w knajpach), wino nie jest tam bardzo popularne wiec jest drozsze, wodeczka w sklepach kosztuje tyle samo co piwo hahaha. Oczywiscie zielona herbatka: na cieplo zwykle darmowo podawana do posilkow w knajpkach; zielone ice tea o z lodowek sklepowych lub automatow na miescie czy w metrze (3.5 - 5Y).
    Zakupy robilismy zwykle w malych sklepach zwanych (jedynie zwanych) supermarketami. ale nie bylo tam zbyt tanio. Jeden raz trafilismy na Carrefour'a w Pekinie nieopodal ZOO - tam sie czulo roznice w cenach.

    4. Transport:
    Uzywalismy wszelkiego rodzju transportu, poczawszy od rowerow, przez ryksze, lodke, prom, statek, po taksowki, autobusy, pociagi i samolot.

    Pociagi:
    na dluzszych trasach polecam dosc tanie hard sleepery (6 osobowe przedzialy sypialne bez drzwi), soft sleepery, czyli zamykane 4

    osobowe przedzialy sypialne, sa znacznie drozsze (niczym samolot) . Soft i hard seat'y polecam raczej na trasach do 8 godzin jazdy, ale jesli sie uprzesz, czemu nie, tyle ze cena soft seat'ow jest zblizona do hard sleep'ow wiec mysle ze opcja do spanka jest lepszym wyjsciem. Hard seaty sa najtansza wersja przejazdow z tym, ze czasem jest problem z miejscowka, a i komfort przypomina kolejke trojmiejska. Dla kazdego cos milego.
    Przykladowe ceny:
    X'ian - Wuhu (ok 14godzin jazdy): 296Y za hard sleep'a - podobna cena za podroz do Szanghaju;
    Suzhou - Szanghaj: 31Y/os - soft seat - ok 45 min - jazda z predkoscia do 180km/h.
    Szanghaj - Pekin: 305Y/os - hard sleep - ok 13 godz.
    przydatna stronka do sprawdzania polaczen:
    www.travelchinaguide.com/china-trains/
    * Bilety na dluzsze trasy sa szybko wykupowane wiec lepiej zaopatrzyc sie w bilet kilka dni przed wyjazdem (szczegolnie na hard sleep'y. Na dworcu kolejowym najlepiej zjawiac sie przynajmniej 30 minut przed odjazdem - kolejki przed wejsciem sa zwiazane z kontrola bagazy X-ray'em. Poza tym zwykle pokonuje sie dosc dlugi dystans zanim dotrze sie na wlasciwe miejsce w poczekalni.

    Samoloty:
    Jesli ma sie szczescie mozna znalezc bilety samolotem krajowym w cenie hard sleep'a pociagowego. Po przylocie do Pekinu zastanawialismy sie gdzie pojechac/poleciec a nasz wybor uwarunkowalismy znaleziona oferta. Znalezlismy zatem samolot Pekin - Xi'an w cenie 370Y/os - 2 godziny wygodnego lotu zamiast 12 godzinna podroz pociagiem.
    Loty krajowe obsluguje przede wszystkim Airchina.
    Oferty lotow rowniez do znalezienia na stronie:
    flights.english.ctrip.com/International/SearchFlights.aspx
    Autobusy:
    Musze nadmienic, ze nie korzystalem z nocnych autobusow sypialnych (musi byc ciekawie spac na gorze, kiedy kierowca akurat wjezdza w spory wylom na drodze), jechalem kilka razy po kilka godzin - jest w miare tanio (porownywalnie do pociagow), da sie przezyc, ale jak moglem ich unikalem - pociagi byly zdecydowanie lepsze. Nienawidze sposobu kierowania pojazdami w Chinach - to jest koszmar!!! Trabienie non stop - nawet bez powodu, jazda na trzeciego (rowniez przez wypelniony
  • peckham 13.07.09, 16:25
    PART 2:
    cd. autobusy
    Na przejsciach dla pieszych oczy nalezy miec dookola glowy, bo nie jest istotne czy

    masz zielone czy czerwne swiatlo - zawsze ktos chce w ciebie wjechac!
    Mieskie autobusy sa baaaardzo tanie - zwykle 1Y za kurs.

    Metro:
    Ogolnie ciezko o jedno lub kilkudniowe przejazdowki - nie udalo mi sie znalezc,
    ale jest bardzo tanio:
    Pekin: kontrola bagazu X-ray'em przed wejsciem na kazda stacje metra - 2Y za
    przejazd
    Szanghaj: czesto trzeba sie troche nalazic pod ziemia - 2 - 4Y za przejazd w
    zaleznosci od dlugosci trasy.

    Taksowki:
    Taniocha - chyba nie najezdzilem sie nigdy wczesnie tak duzo taksowkami jak w
    Chinach.
    W zaleznosi od miasta wejscie od 6Y (Xi'an), przez 10Y (Suzhou, Hangzhou,
    Pekin), po 12Y(Szanghaj)a potem juz za kilometr - ok

    1.6 - 2Y. Najwazniejsze,aby nie dac sie oszukac i nie ustalac ceny przed
    wyruszeniem. Nalezy tylko stanowczo 'poprosic' kierowce o

    wlaczenie licznika. W kazdym miescie wyglada to tak samo: mala puszeczka na
    przedniej szybie musi zostac przestawiona i powinien

    ruszyc licznik umieszczony nieopodal skrzyni biegow.

    Ryksza:
    Zdecydowanie drozsza przyjemnosc niz taksowka, z racji ustalania kursu przez
    kierowce. Ciekawe doswiadczenie. Od 10Y.

    5. Wiza:
    Wize kupowalem w oddziale wizowym Ambasady Chinskiej w Londynie:
    Czekalem 4 dni. Potrzebowalem wypelnic aplikacje online, wydrukowac, dolaczyc 2
    fotki.
    Szczegoly mozna znalezc tutaj:
    www.fmprc.gov.cn/ce/ceuk/eng/
    Cena o ile pamietam £36, czyli taniej niz w Polsce, gdzie ceny opłat
    konsularnych w konsulacie Chin wygladaja nastepujaco: 5 dni

    roboczych - 220 zł, 2 dni robocze 270 zł, w ten sam dzień 320 zł

    6. Uwagi:
    A/ Zabrac koniecznie slownik chinsko-polski, polsko-chinski lub chociaz
    chinsko-angielski, angielsko-chinski. Z porozumiewaniem

    czasem bywa ciezko, a rozmowki (szczegolnie te skrotowe na koncu przewodnikow)
    okazuja sie malo praktyczne, kiedy nagle

    potrzebujemy np. otwieracza do wina.

    B/ Nie zwazaj na daty przydatnosci do spozycia na produktach. Sa to daty
    produkcji, czyli nie ma sie co przejmowac, ze zarelko jest

    przterminowane - ile mysmy sie gupki naszukali jedzenia z dobra data hehe zanim
    sie zorientowalismy hehe;)

    C/ Trzeba powiedziec, ze jest tam naprawde bezpiecznie - nigdy nie zdazyla nam
    sie zadna nieprzyjemna sytuacja (moze mielismy

    szczescie), a tubylcy byli zawsze bardzo uczynni, nawet ci nieznajacy angielskiego.

    D/ Staraj sie pisac nazwy hoteli, czy miejs do ktorych chcesz trafic po chinsku
    - bedzie ci latwiej i szybciej pokazujac je komukolwiek

    na ulicy.

    E/ Przygotuj sie na dosc spore oplaty za wstepy do roznego typu muzeow, swiatyn
    itd. Toalety sa raczej bezplatne i jest ich wszedzie

    gesto.

    F/ Targuj sie, gdzie jest to mozliwe - mozna i warto!

    G/ Co nas niemile zaskoczylo to to, ze dosc wczesnie wszystko i wszedzie bylo
    zamykane (muzea lub swiatynie max czynne do 17), co

    czestokros powodowalo zawalenie naszych planow lub bardzo wczesne wstawanie.
    Poza tym zdziwieni bylismy faktem zamierania

    zycia (nawet w Pekinie) po godz. 22. Wszyscy wstaja za to baardzo wczesnie - juz
    ok 5.

    PS. Jesli masz ochote poogladac pare fotek to zapraszam:
    picasaweb.google.co.uk/wojbiesz/ChinyW15Dni#
    Mam nadzieje, ze troche Ci pomoglem. Jesli jeszcze masz jakies pytanka, prosze
    bardzo - o ile bede w stanie na nie odpowiedziec ;)
    Powodzenia w podrozy!!!!
  • kateoz 18.12.09, 05:19
    Autobusy bardzo dobre, ale niestety stoja w korku,wiec na dlugie
    odleglosci nie polecam.
    Metra zwlaszcza Pekin i Shanghai bardzo dobre,czesto zatloczone
    niezaleznie od pory.
    Taxowki tanie i nie trzeba stanowczo prosic o wlaczenie licznika.Od
    3 lat nie zdarzylo mi sie abym musiala dopominac o to.Jedynie co
    moze grozic ze taksowkarz poobwozi ,no ale to czesto sie zdarza
    rowniez w innych krajach.Zawsze miej adres napisany po chinsku.To
    zaoszczedzi ci nerwow.Taksowkarze to legenda w chinach.

    Pare razy zdarzylo mi sie kupic cos przeterminowanego ale byly to
    produkty importowane.To byly moje poczatki : ))

    W Chinach jest naprawde bezpiecznie i jesli sie wie co gdzie i jak
    to mozna balowac cala noc.Sa ulice gdzie sa tlumy 24h.Ulice sa
    zapelnione do polnocy.(Shanghai,Beijing)

    Oj duzo duzo by tu pisac o Chinach.Jesli ktos chce dowiedziec sie
    czegos wiecej prosze pytac.
    Osobiscie polecam zakupy na fake market (podroby wszystkich
    wiekszych firm)i z nocnych to KTV....Chinczycy maja chopla na
    punkcie karioke.
  • kateoz 18.12.09, 05:25
    i jeszcze na koniec to przelicznik jest
    1 euro = 10 rmb
  • kateoz 18.12.09, 04:48
    witam wszystkich
    mieszkam od 3 lat w chinach i chcialabym dodac troche od
    siebie...odniose sie do wypowiedzi peckhamu.

    1.Dla osob lecacych z pl polecam w pierwszej kolejnosci sprawdzic
    polaczenia air china ktore wspolpracuja z polskimi liniami
    lot.umozliwi to wylot z kazdego lokalnego lotniska w pl.w rozsadnej
    cenie.Dla osob udajacych sie do pekinu polecam AF russian
    airlines.czeste promocje i dosc krotki lot.
    2.Noclegi tanie.Jesli chodzi o Pekin to z racji Olimpiady powstalo
    mnostwo hosteli.Mozna znalezc pokoje 2 osobowe z lazienka po 200rmb
    czyste schludne z klimatyzacja no ale o pieknym widoku z okna to
    mozna tylko pomarzyc : ))
    3.Tu niestety sie zgodzic nie moge ale biore pod uwage to ze moga to
    byc moje subiektywne odczucia.
    Najlepsze chinskie zarcie jest poza granicami Chin.Gotowane pod
    nasze kubki smakowe.Owszem jest tanie (to z ulicy)moze i smaczne
    kwestia gustu,ale zdrowe i lekkostrawne to na pewno NIE.Jedzenie
    jest tanie bo jest zrobione tanim kosztem.Potrawy sa przygotowywane
    na wielokrotnie uzywanym spalonym brazowym oleju,w niedomytych
    garach,nie wspominajac ogolna higiene chinczykow badz jej brak
    raczej.Faceci w kuchni z dlugimi pazurami,z brudnymi lapami(w
    chinach 90%osob nie myje rak po uzyciu toalety),kobiety z tlustymi
    wlosami bez chustek na glowie.ble ble ble.
    Do tego dodam ze chinczycy mlaskaja nerwowo donosnie,jedza z otwarta
    buzia plujac do okola i tu jakosc restauracji nie gra roli.
    Dla wrazliwych i oszczednych polecam wziac polskie puszki
    turystyczne i hermetycznie pakowany chleb bo w chinach z pieczywem
    bardzo ciezko.
    4.Transport jest BARDZO DOBRY !!!!.Jednak polecam przeloty ponad
    wszystko.Nawet jesli sa troche drozsze.W koncu czas to pieniadz.Tluc
    sie 10 godz a poleciec w godzinke???z roznica maximum 200 rmb.
    W chinach jest masa lokalnych lini lotniczych.Kazde wieksze miasto
    ma swoja wlasna line.W dniu moze byc od 5 do nawet 10 polaczen
    pomiedzy dwoma miastami.
  • szubaada 15.07.09, 13:44
    Dziekuje za informacje przyda sie na 100%.
    Ja planuje jechac w 2010 w marzec/kwiecien.
    Wstepnie lecimy do Pekinu na 2 tygonie mam nadzieje ze jednak beda to trzy :)
    Pozdraiwam

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka