15.11.14, 12:05
dostalismy pierwsze zaproszenia na imprezy, wiec czas zaczac temat wink
Czesc z was pisala, ze nie obchodzicie, u nas sie obchodzi. W przedszkolu jest tydzien Halloween a w piatkowe popoludnie impreza dla calych rodzin, kolezanka urzadza Halloween party dla dzieci, w lokalnych ogrodach, do ktorych chodzimy na rozne zajecia tez jest kilka dni warsztatow, dom duchow, gotowanie zupy czarownic, robienie miotel itd, wiec trzeba sie bedzie za temat zabrac.

Sa jakies polskie ksiazki o Halloween? Jak w ogole ten temat wprowadzic I wytlumaczyc co duchy maja do pajakow? Jakies pomysly.

Z zajec bedziemy na pewno robic dynie I jakies "straszne przekaski na impreze, wymyslimy stroj na bal do przedszkola I chyba drugi na te impreze, udekorujemy dom, pojdziemy na te warsztaty. Tylko pomyslu wlasnie nie mam jak to wszystko polaczyc w sensowna calosc z jakims przeslaniem, bo w sumie sama nie bardzo wiem o co w tym swiecie chodzi. Wybiore sie w tym tygodniu do biblioteki I zobacze co ciekawego Maja.

Z ksiazek o czarownicach polecam:
www.empik.com/miejsce-na-miotle-donaldson-julia,p1083292825,ksiazka-p
Choc w tlumaczeniu Rusinka ksiazka bardzo wiele stracila. Swietny jest tez film, genialna animacja, ale nie widzialam z polskim dubbingiem wiec nie wiem jak wyszla.
Edytor zaawansowany
  • effie1980 15.11.14, 12:05
    Jeszcze przegladam nasza polke I mam Doroty Gelner Duchy duszki I potworki. Mysle, zeby zrobic wieczor strasznego czytania ze np ze swiecami. Tylko nie wiem kiedy bo w Halloween to pewnie pojdziemy na treat or tricking
  • effie1980 15.11.14, 12:06
    Re: DP Halloween
    Odpowiedz
    laemmchen79 08.10.14, 21:18
    W Dzieciach z Bullerbyn jest dość krótki fragment o tym, jak bracia opowiadają Lizie bajkę u duchach i nagle zaczyna skakać krzesło.

    Jest jeszcze bardzo fajna książka duetu Skibińska/Niemierko "Kazio i nocny potwór" - tekstowo pewnie raczej dla młodszych dzieci, ale bardzo smakowita grafika i prosty, ale efektowny pomysł na potwory - w sumie bez problemu można przenieść treść książki do własnego mieszkania / domusmile
    wytwornia.com/index.php?s=karta_skany&id=4&p=6

    Jest jeszcze bardzo śmieszna (chociaż IMO ilustracyjnie nie najwyższych niestety lotów), seria książek "Jak pokonać ...." (nasz ulubiony tomik to ten o wilkach) i jest też o duchach - autorzy: Catherine Leblanc, Roland Garrigue, wyd. Wilga.
    Tu sympatyczna recenzja: ksiazkinaczacie.pl/2014/02/07/czy-ktos-tu-sie-boi/
    Cała książka pełna jest mniej lub bardziej mądrych rad, jak pokonać ducha, typu: "Duchy unoszą się w powietrzu, ale w wodzie się topią. Możesz spokojnie pluskać się w wannie.(...). Jeśli je trochę ochlapiesz, od razu uciekną i będą próbowały się wysuszyć". Sporo żmiechu przy tej książce u nas był, bo starszy syn od razu wszędzie widział duchy i próbował je odstraszyć, więc wedlug nas książka bardzo interaktywnasmile Na to jedno nieszczęsne święto polecam.

    My zabierzemy się za dynię i w towarzystwie Kazia poszukamy potworów w naszym mieszkaniu - chyba, że pojawi się jeszcze jakiś odkrywczy pomysł na Halloween na tym forumsmile
  • effie1980 15.11.14, 12:07
    Re: DP Halloween
    Odpowiedz
    ambivalent 04.11.14, 19:54
    laemmchen79 napisała:
    > Jest jeszcze bardzo śmieszna (chociaż IMO ilustracyjnie nie najwyższych niestet
    > y lotów), seria książek "Jak pokonać ...." (nasz ulubiony tomik to ten o wilkac
    > h) i jest też o duchach - autorzy: Catherine Leblanc, Roland Garrigue, wyd. Wil
    > ga.
    > Tu sympatyczna recenzja: rel="nofollow">ksiazkinaczacie.pl/2014/02/07/czy-ktos-tu-sie-boi/
    > Cała książka pełna jest mniej lub bardziej mądrych rad, jak pokonać ducha, typu
    > : "Duchy unoszą się w powietrzu, ale w wodzie się topią. Możesz spokojnie plusk
    > ać się w wannie.(...). Jeśli je trochę ochlapiesz, od razu uciekną i będą próbo
    > wały się wysuszyć". Sporo żmiechu przy tej książce u nas był, bo starszy syn od
    > razu wszędzie widział duchy i próbował je odstraszyć, więc wedlug nas książka
    > bardzo interaktywnasmile Na to jedno nieszczęsne święto polecam.

    Kurcze, kupilam Mlodej te ksiazke i strasznie sie wkurzylam. Taka niedbalosc jezykowa! "a stol stoi nogami do gory" albo "Jezeli zgubisz plecak, nie odrobisz lekcji i za kare dostaniesz dodatkowe zadania. Wtedy zadaj prace domowa duchom...". Nie mowiac juz o zalecaniu mazania w ksiazkach flamastrami sad Ciekawe czy moja czterolatka przejmie sie moim: Ale naprawde tak nie robimy, prawda?
    Nie polecam. A do wydawnictwa napisze.
  • effie1980 15.11.14, 12:09
    Re: DP Halloween
    Odpowiedz
    laemmchen79 04.11.14, 23:58

    Kurdę, bardzo mi przykro. My wykorzystujemy tą książkę w sumie przede wszystkim do zabawy w tropienie duchów w mieszkaniu i ich pokonywanie, więc faktycznie te wszystkie niedorobienia w wersji tekstowej kompletnie mi umknęły.
  • effie1980 15.11.14, 12:09
    Re: DP Halloween
    Odpowiedz
    ambivalent 06.11.14, 10:20
    Corce i tak sie spodobala smile Ona ma teraz faze na banie sie (w negatywnym znaczeniu, niestety) i jakos ta ksiazka jej pomaga.
    Ciesze sie, ze nie zamowilam pozostalych big_grin
  • effie1980 15.11.14, 12:10
    Re: DP Halloween
    Odpowiedz
    alonka7 20.10.14, 20:43

    Postanowilam Haloween (ktore mi osobiscie jest obce) wprowadzic po prostu jako dzien zabawy (nie jako swieto). To mi bardziej pasuje, bo swietem jest dla mnie Swieto Zmarlych - w innym nastroju.
    Polecimy do przedszkola na miotle, w stroju czarownicy (zrobionym) I z rozdzka (zrobiona wg ksiazki powyzej). Moze pochodzimy do domach pozbierac cukierki I tyle.
  • effie1980 15.11.14, 12:10
    Re: DP Halloween
    Odpowiedz
    laemmchen79 26.10.14, 16:24

    W tym tygodniu będziemy musieli jakoś połączyć i Halloween i Wszystkich Swiętych (wiem, wiem, też nie do końca mi się to podoba, ale po pierwsze terminy się łączą a po drugie to po pewnych przmyśleniach jednak da się znaleźć wspólne elementy tych tematów i je sensownie połączyć).

    Jutro (poniedziałek) jedziemy po dynię (do ekologicznego gospodarstwa, gdzie można połazić między grządkami i w szklarniach), którą wieczorem powycinamy i przy jej świetle przeczytamy Kazia i poszukamy potworów w mieszkaniu.

    We wtorek będziemy kontynuować temat duchów i uczyć się je pokonywać z książką "Jak pokonać duchy".

    W środę zajmiemy się czarownicami, przeczytamy Miejsce na miotle i ugotujemy zupę czarownic - effie, podrzucisz przepis na forum? (z góry serdeczne dzięki).

    Na czwartek brakuje mi jakiegoś pomysłu na zabawę plastyczną - może ktoś będzie miał pomysł?Może np. miotłę czarownic albo duszki - ale z czego, jak itd?

    W piątek planuję podjąć temat śmierci - u nas jest dzień wolny, więc na spokojnie przeczytamy obie książki (Zegnaj, panie Muffinie i Czarne życie) i wybierzemy się na spacer na cmentarz, gdzie zapalimy znicze.

    effie słusznie zadała pytanie o przesłanie: też nie do końca wiem, jak to ugryźć, moje dziecko kompletnie jeszcze nie wyczuwa różnicy pomiędzy rzeczywistością a nierzeczywistością, więc łatwo nie będzie. Wydaje mi się, że dobrym łącznikiem będą w sumie duchy - raz jako straszydła, zabawne stworki i jako dusze (duch/dusza) - zastanowimy się, co to jest dusza człowieka i co dzieje się z nią po śmierci - już jestem ciekawa tych dyskusji, bo Młody ma niezłą fantazję i nieźle mi przy okazji takich tematów dryfuje.

    A może komuś z Was wykluły się w między czasie jeszcze jakieś fajne pomysły?
  • effie1980 15.11.14, 12:11
    Re: DP Halloween
    Odpowiedz
    effie1980 26.10.14, 19:16
    Niestety zamowione ksiazki jeszcze nie doszly, nie wiem czy dojda w przyszlym tygodniu, wiec posilkowac sie bedziemy tym czym mamy.
    Caly czas nie wiem jak do konca jak rozgrysc Halloween wiec u nas bedzie to swieto strachu i straszenia, czyli to co moja corka uwielbia.
    Dynie kupilysmy wczoraj na targu i przywiozlysmy je do domu specjalnie w tym celu zaadaptowanym wozekiem. Wczoraj tez odbylo sie ich rodzinne dekorowanie. Corka przechodzi faze Spidermana (skad? dlaczego? nigdy filmu nie widziala), wiec jej dynia jest Spidermanem. My z mezem bawilismy sie w stylu Jamie Olivera:
    www.youtube.com/watch?v=cc-N4UiLcjg

    W tygodniu skoncnetrujemy na sie potworach. Poczytamy Doroty Gellner Duszki, Stworki i Potworki. I Sary Fanelli Mythological Monsters, ksiazka chyba niezbyt dostepna, ja ja dawno temu kupilam w galerii Tate:
    www.amazon.co.uk/Mythological-Monsters-Sara-Fanelli/dp/184428560X
    Wykorzystywalam ja juz dwa razy. Swietnie otwiera dziecieca wyobraznie! Piekna ksiazka.
    I bedziemy robic nasze potwory. Jako, ze zostaly mi jeszcze dynie, planuje zrobic cos takiego:
    www.mericherry.com/2014/10/17/halloween-art-project-pumpkin-party/
    A potem zrobic potwory z ciastoliny z tym co mi sie uda w naszej szafie artystycznej zebrac.
    Jak starczy czasu, to pobawimy sie teatrem cieni. Rozpoczelysmy te zabawe w tym tygodniu z okazji Diwali, fajnie nam szlo, ale nie starczylo czasu na wszystkie eksperymenty.

    Wieczorami wykorzystamy namiot, ktory powstal tez z okazji Diwali i stoi caly czas na pokoju. I bedziemy w nim czytac. Z ksiazek, na razie nie mamy wiele, jest Miejsce na miotle i Gruffalo, Mam paskudki Slowianskie, musze sie przyjrzec jak sie je uda wykorzystac. I zobaczymy czy cos nowego dojdzie. Oswietlimy go odpowiednie, zeby dodac dramatyzmu smile

    Jesli nam sie uda w czwartek i pogoda bedzie przyzwoita to wybierzemy sie na zajecia do lokalnych ogrodow, bedzie tam dom strachow i nie pamietam co jeszcze.

    W piatek jest impreza w przedszkolu, przez weekend zorganizowalismy tez dla nas wszystkich stroje Halloweenowe i idziemy ze znajomymi zbierac cukierki i urzadzac psoty w piatek.

    I w sobote spoznione Halloweenowe party u znajomych, na ktore przygotujemy jakies straszne przekaski.

    Za duchy sie w tym roku nie zabieram, ale takie fajne duszki znalazlam:
    www.mericherry.com/2014/10/05/shredded-paper-ghost-garland/
  • effie1980 15.11.14, 12:11
    Re: DP Halloween
    Odpowiedz
    laemmchen79 06.11.14, 00:35

    No i jak spędzieliście Halloween i Wszystkich Swiętych?

    My zaczęliśmy ze scenariuszem, ale w trakcie oczywiście pojawiło się sporo zmian.

    Zaczęliśmy od dyni, ale jeszcze tego samego dnia, po wydrążeniu (świetna zabawa dla rodzeństwa) wzięliśmy się do gotowania zupy z miąższu (logiczne, bo przecież szkoda wyrzucać, tym bardziej, że trafiła nam się bardzo smaczna odmiana - nie pamiętam niestety już nazwy, nie hokaido) - musiałam na gorąco improwizować przepis czarownicy, a fajniej byłoby mieć taki przepis przygotowany wcześniej, najlepiej na jakiejś klimatycznej kartce z pobudzającymi wyobraźnię obrazkami (chodzi mi o przepis, w której miąższ dyni staje się mięsem czarnego nietoperza, grecki makaron do zupy to zęby białych myszek itp. - można nieźle poćwiczyć nazwy anatomiczne i przesądy związane z czarownicami).

    effie, dzięki za podpowiedź z zabawą na robienie duchów - mąż przytaszczył z pracy cały wór ścinek z niszczarki i świetne nam te duszki wyszły - dodatkowo w ramach nauki czytania i pisania każdy z nich dostał etykietkę z określeniem członka rodziny. Później chowaliśmy te duchy po całym mieszkaniu i z latarkami w ręku ich szukaliśmy (podpowiedzi mogły być tylko tego typu jak: ten duch lubi podróżować, więc szukaliśmy w pobliżu mapy itd.).

    W sam dzień Halloween zrobiliśmy jeszcze mumie na słodycze - nie pamiętam już, gdzie widzialam ten pomysł, ale to bardzo proste i dość efektowne: w rolce po papierze toaletowym zatyka się jeden otwór, potem owija się ją bandażem, nakleja bądź maluje oczka i buzię, do środka wsypuje słodycze i gotowe - bardzo dobrze przyjęte przez dzieciaki, które do nas trafiły.

    W między czasie przeczytaliśmy też książki, o których pisałam i w oparciu o nie bawiliśmy się w tropienie i wystraszanie duchów, potworów, czarownic itd. Do tej listy powyżej doszła jeszcze "Przepraszam czy jesteś czarownicą?" - świetna książka dla maluchów, tym razem bardzo staranna i językowo i ilustracyjnie (autorstwa bardzo nam bliskiego Pawła Pawlaka).

    A teraz 100 pytań do effiesmile
    1. Sprawdziła się książka Doroty Gellner i czy warto je mieć na kolejne edycje?
    2. Udało się strojenie dyń?
    3. Napisz proszę parę słów więcej o Waszych zabawach z teatrem cieni - tu tak spontanicznie wpadła mi do głowy jedna z książek Herve Tullet The game of light
    www.empik.com/herve-tullet-the-game-of-light-tullet-herve,p1061889106,ksiazka-p
    4. Jak sprawdziły się paskudki? Mam tą książkę na liście, ale jak na razie się waham.
  • effie1980 15.11.14, 12:12
    Re: DP Halloween
    Odpowiedz
    effie1980 06.11.14, 10:03

    Fajnie spedzilismy! Chiciaz tez nam sie plany pozmienialy. Ksiazki doszly i zaczelysmy od 'Jak pokonac duchy'. Moje wrazenia tez takie, ze ksiazka jezykowo niechlujnie wydana, jakos ilustracji pomine wink ale i tak bardzo nam sie przydala. Wprowadzila fajnie temat duchow, pozytywnie, corka sie narkecila, wiec z zamiast potworow zajelysmy sie duchami. Przecztalysmy tez Mala Ksiazke o duchach Stalfelta, a wlasciwie jej czesci. Generalnie moje wrazenie, ze ksiazka dla starszych dzieci i to takich, ktore lubia sie bac. Mojej corce kawalki o duchach sie podobaly, ale ksiazke generalnie po halloween odlozylam na wysoka polke 'na pozniej'. Kupilam tez "malego duszka'
    www.wydawnictwobona.pl/katalog/24/Maly-Duszek/
    ale jego z zalozenia odlozylam na pozniej, bo corka jeszcze nie przyjmuje ksiazek bez ilustracji.

    Wlasciwie wiekszosc rzeczy zrobilysmy w piatek, bo reszta tygodnia jakos nam sie rozeszla. Zamiast potworow robilsmy duchy. Wycianlysmy je z papieru i naklejalysmy na teksture. Takie troche ad hoc, ale corka teraz lubi cwiczyc wycinanie nozyczkami. Zrobilysmy duchy z flizeliny, akurat 2 dni przed przywiezli nam nowe polki i byly popakowane w flizeline, wiec mialam tego fure. Wymyslalysmy im imiona i rozne zabawy na szybko. Na koncy pochowalysmy je w rozne miejsca, zeby straszyly tate jak otworzy szuflade itd. Udekorowalysmy dom, tez tak ad hoc tym co bylo w domu, pokryl nam sie pajeczyna z rozowej wloczki wink
    Wczesnym wieczorem poszliscmy wszyscy na rundke po sasiadach i zbieranie cukierkow. Potem zabawialismy inne dzieci nas odwiedzajace.

    A co do pytan:
    1. Ja Dorote Gelner osobiscie lubie, corka tak sobie, ale ona a w ogole wierszowane teksty trudno przyjmuje. Duszki sa zabawne i proste. Udalo mi sie ja wciagnac. Z serii mamy jeszcze Czekoladki. Znowu jak dla mnie teksty fajne, smieszne, corka ma inne zdanie, nie udalo mi sie ich nimi zainteresowac. Ilustracje nie w moim stylu, raczej denerwujace, ale znowu corce sie podobaja. jakos wydaje mi sie, ze moga trafic do dzieciecej wyobrazni. Ksiazka ladnie wydana, zlota okladka! Muszisz sama zdcydowac czy warto kupic.

    2. strojenie dyn bylo hitem. Akurat jestem w trakcie reorganizacji pokoju zabaw, zeby corka miala samodzielny dostep do wiekszej ilosci materialow. Zawsze duzo robilysmy tego typu aktywnosci i nabyla fajna umiejetnosc wymyslania, co z czym laczyc i podejmowania swoich decyzji w tym zakresie. Dynie poobklejane i poobijane pinezkami i papierami byly super. Zaplacilam za to cene jednak, wszystko i wszyscy pokryci bylismy brokatem. Z wlosow syna jeszcze mi sie nie udalo go usunac smile

    3. Teatr cieni probowalysmy w roznych wydaniach kilka razy. Wydaje mi sie, ze lepiej z moja corka sprawdzaja sie zabawy na duzych formatach, wiec rozpielam przescieradlo w duzych podwojnych drzwiach miedzy pokojami. Z jednej strony stal rzutnik ze swiatlem, z drugiej byla 'publicznosc'. W sumie bawilysmy sie roznymi materialami, byly balony i banki mydlane, duchy, ktore wczesniej robilysmy. Fajnie poeksperymentowac, jak rozne materialy wygladaja kiedy robi sie z nich cienie, bo w wypadku np baniek mydlanych efekt jest super. Jakos narracja nam sie rozplywala troche, chociaz plan byl taki, zeby zrobic przedstawienie o duchach. Wymienialysmy sie rolami, przechodzlismy na druga strone itd. Mysle, ze sprobuje z bardziej okreslonym scenariuszem przy nastepnej okazji, a wlascieie zachece corke do wymyslenia scenariusza i planowania poszczegolnych elementow, bo uwielbia opowiadanie historii, ale jeszcze nie ma koncepcji, ze narracja sie w jakis sposob kontunuuje. Takze tez hit.
    Jesli chodzi o Tulleta, to bardzo lubie, tej ksiazki nie mialam w reku, ale na inne jakos nigdy nie znalazlam formuly na dluzsze, ciekawe wykorzystanie. Musze sie temu przyjrzec kiedys, bo sam Tullet podobno prowadzi fascynujace warsztaty w oparciu o swoje ksiazki.

    4. PAskudki sa fajnie wydane,wizualnie przyjemne, ale teksty sa trudne. Troche takie w stylu z Pan Pierdziloka Spadl ze stolka, ale duzo trudniejsze. Wydaje mi sie, ze jesli to dla starszego dziecka. Najfajniejsza jest ostatnia strona, gdzie sa przedstawione poszczegolne paskudki z bardzo krotkim opisem, wolalabym, zeby cala ksiazka byla taka. Takie przedstawienie slowianskich potworow, a gdzies mi to umyka z tych wierszowankach.
  • effie1980 15.11.14, 12:12
    Re: DP Halloween
    Odpowiedz
    laemmchen79 06.11.14, 12:14

    Dzięki!
  • laemmchen79 30.10.15, 11:52
    Macie jakieś konkretne plany na ten rok?

    My powtórzymy drążenie dyni i czytanie w świetle tak zrobionej latarni Kazia i nocnego potwora, poza tym zrobimy zupę, przy okazji przeczytamy Przepraszam, czy jesteś czarownicą i Czarnownicę na miotle.

    Bardzo chciałabym w tym roku poprzybierać dynie według pomysłu, który poleciła powyżej effie, więc kupimy kilka takich fantazyjnie powyrastanych i będziemy z nich robić jakieś dzikie stwory.

    Pozostaje jeszczy temat duchów, na pewno wyciągnięmy Jak pokonać duchy i przygotujemy duchy z rolek papieru toaletowego na słodycze dla dzieciaków; zeszłoroczna rodzinka duchów z pociętych pasków papieru jeszcze nam wisi, więc muszę poszukać innego pomysłu, może któraś z Was ma jakiś pomysł?

    Dajcie proszę znać o swoich planach

    --
    Forum Domowe przedszkole - polskie mamy na emigracji i ich pomysły na zabawy rozwijające znajomość języka polskiego u dzieci
  • laemmchen79 30.10.15, 14:10
    Jak Wam się podoba ten pomysł na duchy z blogu craftsncoffee.com? Mi najbardziej podoba się możliwość wykorzystania różnych jesiennych skarbów, urządzenie duchom fajnego mieszkanka w lesie (a jaki potencjał na wymyślenie historii o tym lesie i jego mieszkańcach) i wydaje mi się, że oboje moich dzieci będzie mogło się razem tym zająć - bardzo jestem ciekawa, czy i jak nam to wyjdzie...



    --
    Forum Domowe przedszkole - polskie mamy na emigracji i ich pomysły na zabawy rozwijające znajomość języka polskiego u dzieci
  • laemmchen79 30.10.15, 14:43
    Albo te zamknięte w słoikach magiczne duszki z blogu www.homemademamas.net ?
    --
    Forum Domowe przedszkole - polskie mamy na emigracji i ich pomysły na zabawy rozwijające znajomość języka polskiego u dzieci
  • effie1980 30.10.15, 19:36
    My w tym roku obchodzimy Haloween u nas na domowce. Przychodza znajomi z dziecmi, w sumie kolo 10 dzieci bedzie. Dla dzieci mam przygotowane kilka prostych prac, a panowie beda pewnie ogladac finaly Rugby wink A potem wybierzemy sie na spacer po okolicznych domach na zbieranie slodyczy.

    Dzisiaj z corka robilam duszki w sloikach. Na razie schna, wiec zobaczymy jak to wyjdzie jutro. Udekorowalismy tez front domu pajeczyna z bialej wloczki i na oknach napisalismy szminka zarty. Jutro jeszcze pewnie dodamy jakies elementy dekoracji i rano musimy pomyslec o przekaskach.


    Na jutro przygotowalam
    1. maski wedlug tego wzoru:
    happythought.co.uk/day-of-the-dead/cat-mask-template
    powycinalam je z czarnego papieru i ma przygotowane farby fluorestencyjne, brokatowe, cekiny i inne blyszczace drobiazgi, nitki, skrawki materialu itd.
    Przy okazji z corka przejrzalysmy strone z ksiazki o meksykanskim swiecie zmarlych i porozmawialysmy o Meksyku.

    2. Dynie - kazdy przynosi dynie dla siebie, bedziemy razem wycinac. Wydrukuje troche pomyslow z internetu, a oprocz tego posilimy sie wiertartka, gwozdziami i bedziemy pewnie tez przylepiac cekini i inne dekoracje. Przygotuje rozne materialy i dzieciaki beda wybierac. Wyciagam przy okazji zeszloroczny link do zabaw dyniowych:
    www.mericherry.com/2014/10/17/halloween-art-project-pumpkin-party/
    Do srodka wlozymy swiatelka LED. Sporo dzieciakow jest jeszcze malych, beda poprzebierane, wiec nie chce kusic losu ze swieczkami.

    3. bedziemy tez robic i dekorowac duszki z pilek ping pongowych. Bede do nich uzywac kawalkow starej moskitiery.
    https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/originals/e8/ab/eb/e8abeb1021e5cd620b163b7646b9b520.jpg

    No i tyle. W temat zaglebiac z corka sie nie bede. Wyjelysmy jakis czas temu Jak pokonac Duchy
    Straszna ksiazke,
    Mala Ksiazka o strachach, ktora w tym roku bardzo sie spodobalai generalnie temat odcietych glow i lejacej sie krwi wzbudzil wiele entuzjazmu wink
  • laemmchen79 30.10.15, 20:15
    Piękne te meksykańskie maski - a z jakiej książki korzystałaś? Właśnie czytając Twój wpis effie pomyślałam, że chętnie miałabym książkę o zwyczajach związanych ze śmiercią z całego świata, najchętniej albumowe wydanie - może któraś z Was zna coś takiego?

    Ja też chcę w tym roku skorzystać właśnie z tego wyciągniętego przez Ciebie pomysłu na dekorowanie dyń - pewnie zrobimy to wspólnie z Asią w najbliższą środę (tzn. muszę najpierw zaproponować, Asia, wchodzisz w to?) - jednak takie prace bardzo fajnie wychodzą w grupie, gdzie dzieciaki wspólnie gadają o pomysłach, co które zrobiło, że jego najbardziej kolorowa, inspirują się wzajemnie itd.

    --
    Forum Domowe przedszkole - polskie mamy na emigracji i ich pomysły na zabawy rozwijające znajomość języka polskiego u dzieci
  • laemmchen79 31.10.15, 04:14
    Nie wiem, czy wszystkie czytacie forum książkowe, na wszelki wypadek wrzucam i na nasze garść linków do stron ze zdjęciami oryginalnych cmentarzy z całego świata

    wesoły cmentarz w rumuńskiej Sapancie: www.top.turystyka.pl/?s=galeria&id=226
    ciekawe cmentarze z całego świata: kolemsietoczy.pl/10-zwyczaje-pogrzebowe-na-swiecie-cmentarze/
    galeria zdjęć cmentarzy z Polityki www.polityka.pl/galerie/1597729,4,najbardziej-nietypowe-cmentarze-na-swiecie.read

    Oj, przydałby się jakiś solidny, gruby album, wydany po polsku - ech...

    --
    Forum Domowe przedszkole - polskie mamy na emigracji i ich pomysły na zabawy rozwijające znajomość języka polskiego u dzieci
  • laemmchen79 01.11.15, 00:42
    Kto by pomyślał, że to akurat nielubiane przez mnie Halloween będzie okazją do powrotu do DP w pełnym wymiarze.....

    Pomysł lasu duchów to taki rodzaj projektu, jakie najbardziej lubię: po śniadaniu długi spacer, podczas którego zbieraliśmy materiały: przede wszystkim gałąź, ale i liście, kamienie, owoce głogu, rozmowy o duchach, podpatrywanie, czy już czają się na drzewach.

    Po obiedzie ciąg dalszy: młodszy syn poszedł spać z tatą, a my ze starszym synem wypełnialiśmy szklany pojemnik kamieniami, piaskiem i mocowaliśmy wcześniej przystrzyżoną gałąź

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/hh/uf/m3jr/DneLycrZuVD2W5bN9B.jpg

    Zrobiliśmy 4 postacie duszków z papierowej chusteczki hignienicznej (główka), którą owinęliśmy gazą (po dwa paski gazy na duszka, powstały takie luźno zwisające poły), do tego szybko domalowane czarnym flamastrem na gazie oczy i usta i gotowe. Na drzewie obok samych duszków zawiesiliśmy za pomocą pistoletu z gorącym klejem mnóstwo liści i owoce głogu, a ponieważ klej przepięknie się ciągnął, więc dorobiliśmy sporo klejowej pajęczyny. Całość wygląda tak:

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/hh/uf/m3jr/tBAtGNR4b4sY1gL2IB.jpg

    i jest sporą ozdobą pokoju (zdjęcie jak zwykle nie oddaje misternej robotysmile)

    Po podwieczorku już całą rodziną szykowaliśmy pojemniki na słodycze dla dzieci, których spodziewaliśmy się wieczorem: te pojemniki to rolki po papierze toaletowym z doklejonym denkiem (kartka papieru przytwierdzona białą, papierową taśmą malarską) i oklejone gazą - na taśmie, która przykleja końcówkę gazy do rolki, każdy z nas wymalował twarz ducha

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/hh/uf/m3jr/OKb1fd2UqSbQaNlyUB.jpg

    wypełniliśmy rolki słodyczami i czekaliśmy, czekaliśmy, czekaliśmy i nie doczekaliśmy się dzieciaków... no cóż, przyjdzie zeżreć słodycze samemu.

    Nie zabrakło też wyciętej w tradycyjny wzorek dyni i dyniowej zupy (z nietoperza z dodatkiem krwi czarownicy - olej z pestek dyni; liści szaleju - zielonej pietruszki; i łusek szkaradnicy - płatków migdałowych), dopiero której zjedzenie do końca gwarantowało, że możemy zamienić się w czarowników i przystąpić do obchodów święta czarownic, czyli wieczornego czytania przy świetle świec z wnętrza dynii i tych ustawionych wokół lasu duchów - pełen klimatsmile Przeczytaliśmy Kazia i nocnego potwora (młodszy syn słuchał z zapartym tchem - książka z roku na rok coraz bardziej objawiająca swój geniusz), Czarownicę na miotle, Czy jesteś czarownicą z ilustracjami Pawła Pawlaka, a potem już tylko ze starszym Jak pokonać duchy i Laszlo boi się ciemności. Zaczęliśmy Małego duszka Otfrieda Preusslera, ale syn wytrzymał 2 rozdziały i podziękował - chyba jednak jeszcze za trudne.

    Intensywny, pełen wrażeń i wspólnych zabaw dzień - to właśnie to, co małe i duże tygrysy lubią najbardziejsmile

    --
    Forum Domowe przedszkole - polskie mamy na emigracji i ich pomysły na zabawy rozwijające znajomość języka polskiego u dzieci
  • effie1980 01.11.15, 12:51
    Dzieki Ci Leammchen za potrzymywanie forumowej tradycji dzielenia sie swoimi pomyslami! Wielkie uklony. Juz prawie czuje kopa od Ciebie, zeby zabrac sie za dalsza prace smile
    Swietny pomysl z lasem duchow, tez bardzo lubie takie pomysly, ktore mozna rozciagnac na poranny spacer, nazbierac roznosci i kontynuowac po poludniu.

    U nas impreza Holoweenowa sie bardzo udala, zdominowalo ja oczywiscie zbieranie cukierkow po sasiadach i trudno bylo znalesc cos, co przebiloby popularnoscia slodycze smile Porobilismy jednak dynie. W wycinanie bardziej zaangazowali sie dorosli i starsze dzieci, jednak dekorowanie malych dyn bylo hitem dla mlodszych. Bardzo podobaly sie rowniez maski. Powstalo tez kilka duszkow z moskitiery. Na bierzaco jednak nie dalam rady robic zdjec, a wiekszosc prac dzieci zabraly ze soba. Natmoast zeby juz tak zupelnie niec goloslownym pokaze co zostalo po dziesiejszym porannym sprzataniu.
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/pd/fg/wz5r/8Pn4VYQdhB0EUzdfLB.png

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/pd/fg/wz5r/HePUiRnvKgJ99x19YB.png
  • laemmchen79 02.11.15, 00:33
    "Dzieki Ci Leammchen za potrzymywanie forumowej tradycji dzielenia sie swoimi pomyslami! "
    Ja bez tego chyba żyć nie mogęsmile Dzięki za miłe słowa i cholernie się cieszę, że po tej długiej przerwie z powodu rewolucji zawodowej (czyli powrotu do pracy na pełen etat po dobrych 4 latach) jednak udało mi się na tyle oswoić rzeczywistość, żeby znowu zacząć coś robić w ramach DP - na szczęście nic nie trwa wiecznie, a przede wszystkim takie kryzysy, trzeba tylko mieć w sobie chcicę na powrót do patentu i w pewnym momencie to faktycznie się udaje (amensmile

    Super dynie Wam wyszły effie - ja też chcę takie porobić w najbliższą środę na zajęciach naszego lokalnego DP - dynie już mam, zastanawiam się nad sensownymi ozdobami - bardzo podobały mi się pinezki na zdjęciach źródłowych, jakieś kolorowe papiery (może warto sięgnąć po samoprzylepne?), u Ciebie widzę też pióra (świetny pomysł) i farby - tu mam wątpliwości. No i jeszcze nie wiem, czy dam się pokusić o ten cholerny brokat (do tej pory pamiętam, że brokat po rozbiciu szklanej kuli znajdowaliśmy w mieszkaniu przez jakiś rok - pomogła dopiero wyprowadzka z mieszkaniasmile

    effie - nie odpowiedzaiłaś na moje pytanie o maskę - jaką książkę czytaliście i skąd wzięłaś wzory?

    A na koniec jeszcze tylko kilka słów o naszym dzisiejszym spacerze na cmentarz - wspaniałe miejsce, nie wiem, czy bardziej arboretum czy cmentarz, z najróżniejszymi przykładami grobów: zbiorowe dla żołnierzy, anonimowe dla ludzi, którzy nie chcą mieć własnego nagrobka ani żadnej tabliczki z nazwiskiem - a przed pomnikiem u wejścia do tej strefy mnóstwo kwiatów i zniczów; stare groby ze sporymi pomnikami i współczesne z tablicami nad urnami; świeże groby, mnóstwo starych, zarosłych, krzyże wolnomularskie i jeszcze alejka dla małych dzieci z mnóstwem zabawek, wiatraczków na grobach - niezwykle przejmujące, ale i stresujące, bo młodszy syn oczywiście nie rozumiał, dlaczego nie może się nimi pobawić. Nagadałam się, ale widziałam, że starszego syna ten temat faktycznie bardzo wkręcił (przed wyjściem obejrzeliśmy jeszcze strony w necie z oryginalnymi cmentarzami z całego świata - linki podałam parę wpisów wyżej).

    W każdym razie starszy syn wybrał dwa zaniedbałe groby, przeczytaliśmy nazwiska i wiek zmarłych, postawiliśmy nasze znicze (które fantastycznie się paliły nawet pod koniec naszego spaceru), niedawny temat z drzewami też się przypomniał, bo starszy syn buszował między drzewami i samodzielnie zidentyfikował kasztan jadalny (pękałam z dumy), więc podsumowując bardzo polecam ten temat, mimo, że przeczytałam przy okazji wyszukiwania książek i materiałów kilka opinii psychologów, że dzieciom poniżej 7 roku życia nie powinno się mówić o śmierci (nie zgadzam się, one mają własny sposób na zrozumienie tematu, a cała otoczka kulturowa związana z kulturą grzebania zmarłych to masa ciekawych informacji po prostu o ludzkiej kulturze).

    --
    Forum Domowe przedszkole - polskie mamy na emigracji i ich pomysły na zabawy rozwijające znajomość języka polskiego u dzieci
  • effie1980 02.11.15, 11:36
    Ksiazki nie mam jakiejs specjalnie godnej polecenia, korzystamy z
    www.amazon.co.uk/Children-Just-Like-ME-Celebrations/dp/0789420279
    Natomiast wzor maski pochodzi ze strony happythought, ktora wrzucilam wyzej. Wycielam je z grubszego, czarnego papieru. Bardzo zgrabne wychodza I banalne do zrobienia.
  • effie1980 02.11.15, 12:12
    Jesli chodzi o brokat, to z corka czesto korzystam, natomiast przy wiekszej grupie dzieci uzywalismy kleju brokatowego, ktory mozna prosto wyciskac z butelki na dynie I nic sie nie rozsypuje. Mielismy tez tasmy washi, tez czesto u nas uzywane, akurat nie zalapaly sie na zdjecia. Z washi czesto korzystamy, tez np przy robieniu dziennika podrozy, dla wizualnego urozmaicenia.

    Na pinezki z gwozdzie tez mam ochote, ale dla grupy dzieci z maluchami nie chcialam dawac, podobnie jak kleju w pistolecie do przyklejania roznych szkielek. Moze jeszcze sie z corka pobawie, Bo zostaly mi dynie.
  • laemmchen79 04.11.15, 18:59
    "Moze jeszcze sie z corka pobawie, Bo zostaly mi dynie."
    To mam dla Was pomysł na ufo z dyni

    A wszystko dzięki pani ze sklepu z duperelami, do którego od czasu do czasu zachodzę. Łaziłam wczoraj trochę nieporadnie po sklepie szukając pinezek, a po chwili pani wkręciła się w szukanie materiałów do ozdabiania dyni. I wpadła na pomysł włożenia lampek ledowych do środka, akurat miała takie małe, 10 lampek w zestawie, chińskie oczywiście, za jedyne 2,39 euro.
    Nie udało mi się niestety zdobyć żadnych bardziej oryginalnych dyń niż hokaido i ta zielona w jasnozielone paski (marzyły mi się powykręcane, z rowkami, wypustkami, tak, żeby sam kształt dyni nakręcił dzieci do jakichś szalonych pomysłów).
    Ale sama zabawa była świetna, tylko niestety bez naszego środowego przedszkolaka, który akurat się rozchorował (na odległość zdrowia życzymy i pozdrawiamy). Odcinanie pokrywki musiała ku ubolewaniu starszego syna przejąć matka, ale z całą resztą poradzili sobie już praktycznie samodzielnie, czyli wydrążanie dyni (ta zielona okazała się potwornie gorzka), wiercenie dziur śrubokrętem, wkładanie baterii do zasilacza, wtykanie lampek do dziur - no i jak doszli do tego etapu, to obaj po prostu oniemieli - dynie nagle zaczęły wyglądać jako ufo!

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/hh/uf/m3jr/pveCuFzaa7abFHwhjB.jpg

    A potem zaczął się szał pinezkowy - wtykanie pinezek w miękki miąższ dyni to po prostu genialny pomysł - my wykorzystaliśmy jeszcze zebrane na przedszkolnym placu zabaw listki brzozy i jakiegoś pięknie ubarwionego krzewu - najpierw pozakrywaliśmy nimi otwory z lampkami, a potem dorobiliśmy przykrywom dachówki.

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/hh/uf/m3jr/RT0P2e7UAt9yB2xpFB.jpg

    Za pomocą jakiegoś siódmego zmysłu starszy smok sam wpadł na pomysł, że przydałby się tu jeszcze klej brokatowy i co nieco podmalował i efekt końcowy wygląda tak

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/hh/uf/m3jr/IHiQTiB6Joa4ASb02B.jpg

    Bardzo polecam - świetna zabawa, a najważniejsze, że do przerobienia dla obojga rodzeństwa



    --
    Forum Domowe przedszkole - polskie mamy na emigracji i ich pomysły na zabawy rozwijające znajomość języka polskiego u dzieci
  • asioszek 06.11.15, 11:36
    Swietne te ufa. Wielkie dzieki za pomysl.
  • ambivalent 04.11.15, 22:22
    laemmchen79 napisała:
    mimo, że przeczytałam przy okazji wyszukiwania książek i materiałów kilka opinii psychologów, że dzieciom poniżej 7 roku życia nie powinno się mówić o śmierci (nie zgadzam się, one mają własny sposób na zrozumienie tematu, a cała otoczka kulturowa związana z kulturą grzebania zmarłych to masa ciekawych informacji po prostu o ludzkiej kulturze)


    A w przypadku smierci w najblizszej rodzinie co nalezy, wg psychologow, dziecku powiedziec? Ze dziadek zasnal? Poszedl do nieba? Wyjechal i nie wiadomo kiedy wroci? Czy unikac tematu?

    --
    “Death, taxes and childbirth! There's never any convenient time for any of them.”
  • effie1980 26.10.16, 12:02
    Podbijam temat! Przygotowujecie sie do Halloween? My od kilku dni bawimy sie dyniami, jeszcze nie wycinalismy, ale je juz ozdabialismy naklejkami, sznurkami i wstazkami. Bylismy tez na wycieczce w ogrodzie potanicznym, gdzie byl przygotowany szlak dyni. W poniedzialek na pewno pojdziemy z innymi dziecmi zbierac cukierki, no i w weekend powycinamy ostatecznie dynie. Stroj czarownicy dla corki juz gotowy!

    Ktoregos dnia postemplujemy dynie, jeszcze nie wiem czy ziemniakami:
    hubpages.com/holidays/halloween-crafts-for-kids-and-toddlers
    czy jablkami:
    www.frugalmomeh.com/2015/09/pumpkin-apple-stamps.html#_a5y_p=5783698
    Taka prosta zabawa, ale musze wymyslec cos co nada sie dla obojga, a maluch jeszcze za wiele zrobic nie potrafi.

    Chcialabym podekorowac male dynie, tak jak w tamtym roku, ale nigdzie ich nie moge dostac sad
    Niestety ksiazki mam wszystkie popakowane... a nic nowego w temacie nie kupilam.
  • laemmchen79 26.10.16, 20:05
    Nie mam niestety niczego nowego w temacie, bo ja z kolei nie znoszę Halloween, chociaż nie mam nic przeciwko ciekawym pomysłom na wykorzystanie. Stempelki z jabłek fantastyczne effie - dzięki za podlinkowanie.

    Na forum książkowym przeczesałam wątki o halloweenie i w oczy rzuciła mi się książka Richarda Fowlera Gdy zapada mrok
    Są jeszcze do dostania dwie inne jego książki, oprate na tym samym pomyśle, czyli pop-up z teatrzykiem cienia
    Monstres de la nuit i Voyage dans lespace. Niestety, pewnie nie dojdą na poniedziałek, ale wydają się uniwersalne, a wersja językowa chyba nie odgrywa roli.

    Po głowie chodzi mi też książka Hide & Eek, którą kiedyś polecała rzeżucha na swoim blogu, ale (jeszcze) jej nie mam


    --
    Forum Domowe przedszkole - polskie mamy na emigracji i ich pomysły na zabawy rozwijające znajomość języka polskiego u dzieci
  • laemmchen79 29.10.16, 19:58
    Jutro bierzemy się za święto zmarłych - wtorek jest u nas dniem roboczym, a w poniedziałek robimy Halloween.

    Tradycyjnie na Wszystkich Swiętych powspominamy zmarłych z naszych rodziny (wydrukowaliśmy zdjęcia, które oprawimy w ramki i postawimy na komodzie, kupiliśmy chryzantemy i świece), porozmawiamy o zmarłych, a potem wybierzemy się na spacer na cmentarz, gdzie poszukamy zaniedbanych grobów i postawimy na nich nasze znicze - obejrzymy sobie cmenatrz, który ma bardzo dużo różnych sektorów (m.in. anonimowy, żołnierzy radzieckich, dla dzieci, groby wolnomularskie) - pogadamy, a po powrocie przeczytamy o panu Muffinie i Moje czarne życie (znów za późno zabrałam się za temat i nie mam w tym roku żadnych książkowych nowości; ale znalazłam np. takie zestawienie książek na temat śmierci na blogu czytanki-przytulanki.blogspot.de i w przyszłym roku będziemy musieli się lepiej zaopatrzyć).

    W poniedziałek planujemy imprezkę halloweenową, ale wygląda na to, że zostaniemy przy starych pomysłach, nowych zabrakło, a dzieciaki bardzo się już nakręciły na zeszłoroczny las dla duchów i ufo - opisane powyżej. Chciałabym dorzucić kilka zabaw ruchowych, np.

    rzucanie do pajęczyny
    http://mamainspiruje.pl/wp-content/uploads/spider-web-activity-in-the-doorway-using-tape-322x650.jpg

    albo pajęczy tor przeszkód
    http://mamainspiruje.pl/wp-content/uploads/DSC_93001.jpg

    źródło: mamainspiruje.pl

    a po wszystkim poczytamy przy blasku świecy - też niestety stary zestaw, czyli Kazio i potwór, Jak pokonać duchy, Miejsce na miotle, Przepraszam, czy jesteś czarownicą.
    Niestety, książki z teatrzykiem cienia nie doszły na czas - muszę to odłożyć do innej okazji, albo pobawić w teatrzyk, nawet z motywami czarownic i pająków, bez okazji.

    Jakie są Wasze plany?

    --
    Forum Domowe przedszkole - polskie mamy na emigracji i ich pomysły na zabawy rozwijające znajomość języka polskiego u dzieci
  • laemmchen79 29.10.16, 20:01
    Acha, jeszcze przy szperaniu w sieci napatoczyłam się na scenariusz zajęć na temat śmierci i rozstań, przygotowany przez bibliotekarkę w Pile dla dzieci w wieku 7-10 lat - nie przejrzałam jeszcze dogłębnie, ale jest tam niezła bibliografia i wydaje mi się, że pomysły są dość solidnie przemyślane - wrzucam link ku pamięci

    --
    Forum Domowe przedszkole - polskie mamy na emigracji i ich pomysły na zabawy rozwijające znajomość języka polskiego u dzieci
  • laemmchen79 30.10.16, 08:28
    Kolejne zestawienie dobrych książek okołohalloweenowych na blogu makiwgiverny.pl


    --
    Forum Domowe przedszkole - polskie mamy na emigracji i ich pomysły na zabawy rozwijające znajomość języka polskiego u dzieci
  • effie1980 01.11.16, 11:21
    Kilka nowych, fajnie wygladajacych pozycji. Dzieki Leamchen.
    Nam fajnie minal tydzien. Nie zrobilismy niczego nowego, ale sporo bylo malowania, stemplowania, zrobilismy duszki z pilek pingpongowych i filtrow do kawy. Mielismy tez mala impreze z dekorowaniem dyni I zbieraniem cukirkow po sasiadach. Ponownie tez rozlozylismy namiot I czytalismy strasznenksiazki przy swietle latarki. Chetnie dokupie jakies nowe ksiazki w temacie, bo corka lubi sie bac smile
  • laemmchen79 01.11.16, 14:59
    Dorzucam do zestawu jeszcze

    Ignatek szuka przyjaciela z ilustracjami Pawła Pawlaka


    http://nk.com.pl/img/covers/big/resize/245/x/x/2226_ignatek_szuka_przyjaciela.jpg

    Bardzo ciepła książka, ale można wspólnie pogłowić się nad pytaniem, czy bylibyśmy w stanie zaprzyjaźnić się z kościotrupkiem vide ludźmi, których się boimi, bo mają np. niestandardowy wygląd.

    Naszym odkryciem były wierszyki Strzałkowskiej, za którą do tej pory nieszczególnie przepadałam (poza Wyliczankami ze szklanki), ale zbiorek Upiorna zabawa w rymy jest świetny - zwłaszcza dla naszych dwujęzycznych na rozwijanie znajomości frazeologii, poczucia rymu, wyczucia rytmu języka - ilustracje też bardzo nam przypadły do gustu (Kacper Dudek, czyli ten sam autor, jak przy wyliczankach).

    Wyciągnęłam też kupione jakiś czas temu w ramach promocji Skrzynkę potworów wyd. TAKO - generalnie założyłam sobie, że dam te książki synowi do samodzielnego przeczytania, ale litery jeszcze za małe i krój niezbyt przyjazny dla początkujących czytaczy, więc złamałam się i sama mu przeczytałam zombi - strzał w dziesiątkę - po lekturze mój syn po raz pierwszy naśladował mumie i zombi w języku polskim (zabawa na porządku dziennym w jego przedszkolu, ale niestety tylko po niemiecku) - książki specyficzne - osobliwie ilustrowane, klimat straszno-sarkastyczny, właściwie to chyba jeszcze nie na ten wiek, ale wiadomo - takie rzeczy bardzo kuszą a i ja chętnie przeczytałam.

    A nasza wczorajsza imprezka halloweenowa była dość skromna - zrobliśmy ufo z dyni i poczytaliśmy przy świetle świecy i lampek uf - na tapecie było Laszlo boi się ciemności, Co straszy, Albercie, Miejsce na miotle i tyle - potem już sama z dziećmi jeszcze Kazia (uwielbiamy tę książkę) no i te dziwaczne zoombi - tyle naszego Halloween w tym roku. W przyszłym postaram się bardziej przyłożyćsmile

    --
    Forum Domowe przedszkole - polskie mamy na emigracji i ich pomysły na zabawy rozwijające znajomość języka polskiego u dzieci
  • effie1980 01.11.16, 15:24
    Musz ejeszcze wygrzebac te Strzalkowska, bo z tego co pamietam, w tamtym roku nam do gustu malo przypadla, ale nie pamietam dlaczego.
    Ze skrzynki potworow mamy kilka ksiazek, w tym tygodniu czytalismy kosciotrupa i dziada z workiem. Obie corce sie podobaja, ja jakos nie jestem w 100% przekonana.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka