Dodaj do ulubionych

Kupa zwierzat

17.11.14, 12:15
laemmchen79 18.10.14, 00:24 Odpowiedz cytując Odpowiedz

W sumie już dawno nas interesowało, ale po dzisiejszym spacerze i bardzo sugestywnej akcji z guanako i jej/jego? kupą w roli głównej Młody oświadczył, że życzy sobie projekt kupa. No i dobrze, bo temat bardzo ciekawy, są dobre materiały na jego opracowanie, jest świetnym punktem wyjściowym do wytłumaczenia masy spraw związanych z funkcjonowaniem organizmów żywych, brakuje mi tylko pomysłów na zabawysmile

Z ksiażek:
na rozruszanie "O małym krecie, który chciał wiedzieć, kto mu narobił na głowę" (wyd. Hokus-Pokus) - trochę tu i zagadki kryminalnej i sporo fachowej wiedzy, u którego ze zwierząt jak kupa wygląda - ilustrował Erlbruch, a wpadający w ucho, onomatopetyczny tekst napisał Werner Holzwarth.
www.hokus-pokus.pl/ksiazka/78/index.html
Lektura g(ł)ówna: "Kupa - przyrodnicza wycieczka na stronę" (tekst: Nicola Davies, ilustr. Neal Layton) - gdzieś na którymś z blogów przeczytałam opinię, że ta książka może zastąpić niejedną encyklopedię przyrodniczą i obiema rękami podpisuję się pod tym zdaniem. Jest świetnie wydana pod względem edytorskim z indeksem, słowniczkiem (jedynie spisu treści mi brakuje). Tekst, momentami dość wymagający (a całość ma objętość ponad 60 stron) wychodzi od takich biologicznych aspektów (kolor, konsystencja itd.), wyjaśnia wszystko jak skąd się bierze, jak powstaje, czemu służy itd. dość dokładnie i obrazowo, ale potem to już tylko ciekawostka ciekawostkę pogania - mnóstwo przykładów rekordów (największa, najmniejsza, najbardziej śmierdząca i ta, której nie ma), jest i o archeologii i o recyklingu, są przekroje zwierząt wyjaśniające, dlaczego u niektórych sucha a u innych mokra - długo by pisać, jednym słowem: rewelacja. (a ilustracje tylko dopełniają wrażenia).

Chcemy zrobić naszą książkę o kupie, czyli przy następnym spacerze po zoo zrobimy odpowiednie zdjęcia, które później wkleimy do małego albumu, podpiszemy, przeczytamy i ku pamięci.

I będziemy odtwarzać w plastelinie lub glinie obiekt zainteresowań - albo te o najciekawszych formach, albo naszych ulubionych zwierząt - okaże się w praniu.

Pewnie starczy zajęć na cały tydzień, ale może macie jeszcze inne pomysły, jak zbliżyć się do tego tematu?
Edytor zaawansowany
  • effie1980 17.11.14, 12:16
    effie1980 18.10.14, 10:34

    Temat kupy to u nas domena taty, wiec nie wiele pomoge. Wiem, ze wymyslaja i spiewaja piosenki o kupie, pare razy na spacerach fotografowali kupy i wymyslali na ich temat jakies historie. JA sie do tematu nie dolaczalam smile
  • effie1980 17.11.14, 12:16
    alonka7 20.10.14, 20:39

    Temat tez nie jest mi bliski, szczerze mowiac. Jedyne doswiadczenie - bezposrednie - to byl widok kupy slonia w Tajlandii (moge przeslac zdjecia na zyczenie smile . Wiec temat mozna kontynuowac podczas podrozy - jedynie w Afryce uwazac, zeby wlasciciel kupy nie zrobil jej obserwatorom krzywdy smile
  • effie1980 17.11.14, 12:17
    laemmchen79 20.10.14, 20:53

    Słonia u nas w zoo nie ma, więc chętnie przyjmiemy zdjęcie smile
    Zdaję sobie sprawę, że temat trochę nie halo, ale wiemy teraz, które zwierzęta dużo piją, a które prawie w ogóle, które są mięso-, a które roślinożerne, jakie pokarmy są szybciej i łatwiej wchłaniane a jakie są na tyle oporne, że zwierzaki muszą swoją kupę... zjadać (np. słodkie króliczki i świnki morskie) i dopiero po drugim razie organizm jest w stanie przyjąć substancje odżywcze - dla dzieciaków, które interesują się przyrodą i ciekawostkami dotyczącymi zwierząt to naprawdę super temat, a sama kupa jest tylko motywem wyjściowym. I fajne jest zwiedzanie bardzo dobrze znanego zoo z perspektywy wyszukiwania na wybiegu innych rzeczy nip dotychczas smile
  • effie1980 17.11.14, 12:18
    laemmchen79 25.10.14, 17:25

    Dzisiaj skończyliśmy nas projekt, zjadając ostatnie ciacho, które ochrzciliśmy nazwą "kupa ciasteczkowego potwora" - zwykłe ciasteczka owsiane z orzechami i czekoladą, a ile było zabawy przy ich formowaniusmile. Z projektu mamy na pamiątkę 2 opasłe albumy ze zdjęciami w sumie 26 zwierząt/ptaków/gadów, a przy okazji tworzenia tych albumów odkryliśmy to urządzenie:
    www.amazon.de/Brother-PT1830VPG1-P-touch-1830VP-Etikettendrucker/dp/B000EGFT1K/ref=sr_1_2?ie=UTF8&qid=1414249996&sr=8-2&keywords=brother+beschriftungsgerät

    Jest świetne do nauki czytania. Najpierw przygotowałam etykietki z nazwami zwierząt, Młody czytał i przyklejał na zdjęcie danego zwierzątka, później sam pisał nazwy na urządzeniu (pisałam mu na kartce, on dzielił na sylaby i sylabami wpisywał do urządzenia), następnie razem przekleiliśmy naklejki na zdjęciach z kupami i na samym końcu wychodząc od zdjęcia zwierzęcia szukaliśmy podpisanego zdjęcia kupy. Te zdjęcia można potem wykorzystać też w ramach powtórki do zabaw w memory.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.