19.11.14, 23:25
laemmchen79 30.09.14, 14:28
Temat może okazać się bardzo inspirujący dla wszystkich: dzieci i rodziców.

Polecam książkę, którą można wykorzystać przy wielu innych tematach okołoprzyrodniczych, ale akurat tu robale odgrywają bardzo ważną rolę:
Kto kogo zjada, Mizielińscy, wyd. Znak
fantastycznie wyłtumaczone czy raczej wyrysowane, jaką rolę robale odgrywają w przyrodzie.

Bardzo lubimy też i to już od dawien dawna książkę
1001 robaczków do odnalezienia
efekt edukacyjny bezcenny - a dziecko nawet nie zauważy, jak wymiata takimi nazwamy jak "turkuć podjadek" czy "gąsienica ćmy proporzycy marzymłódki"smile

Zastanawiam się na pomysłem na zabawę z modelami owadów: można je kupić w necie w sumie za nie tak wielkie pieniądze, ale co z nimi porobić? Macie pomysł?

Acha, na wątku o ptakach effie podrzuciła pomysł przepięknie wyglądającej na amazonie gry:
Bingo Bug, autor: Christine Berrie


A dla bywających w Olsztynie bardzo polecam park linowy Makumba obok reala - jest tam też świeżka edukacyjna "Owady giganty" - w sumie zwykle jestem scyptycznie nastawiona do takich ścieżek, bo większość z tych, które widziałam, to był niestety starszny szmelc, ale ta jest rewelacyjna - robali jest przerażająca ilość, wszystkie dużu, dużo większe od ludzi i przepięknie porozmieszczanie w terenie lasku - nocą bym tam nie poszła, ale z Młodym i dziadkiem pod rękę to tak.

A tych, którzy kiedyś i nas odwiedzą (zapraszamy serdecznie), polecam motylarnię w Trassenheide
www.schmetterlingsfarm.de/steinhude/index.htm
Edytor zaawansowany
  • laemmchen79 19.11.14, 23:29
    effie1980 30.09.14, 16:03
    Robale temat wdzieczny, choc nie dla mnie i mojej corce tez by sie chyba nie sposobal sad

    Dwie ksiazki przychodza mi do glowy:
    Opowiem Ci mamo, co robia mrowki, wyd. NK i Opowiem ci, mamo, co robia pajaki, wyd. NK:
    teraz jest przecena!
    nie mam, ale pozytywne opinie sie pojawialy na blogach.

    dla wytrwalych mozna zrobic Formikarium, sporo instrukcji w internecie, na blogu mozna poczytac:
    www.mamadomowa.pl/2012/08/formikarium-czyli-zakadamy-hodowle.html

    U nas na wiosne dzieci w przedszkolu mialy gasiennice w pudelku i obserwowaly jak zamieniaja sie w motyle i pozniej je wypuszczaly do ogrodu. Nie wiem dokladnie jak za to sie zabrac, ale corka ciagle o tym opowiadala.

    Jesli jestemy przy gasiennicach to oczywiscie Bardzo Glodna Gasiennica Erica Carle, wyd. Tatarak;
    swego czasu byla dlugo na kupce z ulubionymi ksiazkami. Sporo robilismy roznych zajec plastycznych a la Eric Carle z kolazami.

    Jesli szukasz pomyslow na male plastikowe robale to moze sensory box/bin, u nas prawie zawsze jest jakis w uzyciu. Idealne zadanie dla mojej bardzo aktywnej corki na czas wyciszenia. Bardzo fajna forma zabawy:
    littlebinsforlittlehands.com/15-things-butterflies-bugs-sensory-bins/
  • laemmchen79 19.11.14, 23:29
    laemmchen79 30.09.14, 22:17
    effie, nie wiem, co powiedzieć - po prostu genialne pomysły - wielkie dzięki! Po wizycie w motylarni miałam nawet ochotę sprawić chłopakom po patyczaku, ale to są dość statyczne robale, natomiast pomysł z formikarium jest niesamowity.

    Pomysły na zabawy z robalami w skrzynkach też niesamowicie mi się podobają - metoda iście montesoriańska, ale jaka wspaniała interpretacja!

    Dzięki ogromne za ten wpis - jeszcze dziś wieczorem poszukam dobrego czasu na tydzień robali i cos podejrzewam, że całkiem niedługo on nadejdzie.

    Do tych książek z Naszej Księgarni o mrówkach i pająkach (które też serdecznie polecamy, u nas obaj chłopcy bardzo lubią je przeglądać, nawet wspólne oglądanie już się pary razy zdarzyło) są jeszcze bloki rysunkowe z zadaniami, które w sieci bardzo zachęcająco wyglądały.

    Nie do końca jestem pewna, czy dobrze robię, bo pewnie po zobaczeniu kompletnie się pogrążę, ale czy mogłabyś wrzucić kiedyś kilka przykładów tych kolaży, które zrobiłyście? My też bardzo lubimy książki Erica Carla, uważam że ich treść jest równa formie i w gąsienicy i w "Od stóp do głów", ale nigdy nie odważyłam się pobawić w kolaże, bo mnie to zwyczajnie przerasta.

    Bardzo fajne robale wychodzą też z liści - wielkoformatowe motyle z ogromniastym odwłokiem i pociągłymi skrzydłami albo gąsienica z listków brzozy albo pająk z dużego listka lipy i nóżkami z łodyżek innych liści - nie mam zdjęć, bo dzieci robiły to w przedszkolu.

    I nie tracę nadziei, że może uda Ci się wyciągnąć kiedyś z córy szczegóły odnośnie hodowli gąsienic - brzmi fascynująco, zwłaszcza moment wyklucia się motyla - myżlę, że też warto spróbować, zwłaszcza z książką Carla.
  • laemmchen79 19.11.14, 23:31
    effie1980 01.10.14, 12:44
    Jest to generalnie dwudniowy projekt, albo chociaz na rano i popoludnie, bo warstwy farby musza wyschnac.

    Oryginalna metode, ktora pracuje Eric Carle mozna zobaczy tu:
    www.eric-carle.com/slideshow_paint.html

    wedlug mnie dla malego dziecka trzeba ja uproscic i dac tylko ze dwa kolory. diabel tkwi w szczegolach i najwazniejsza jest konsystencja farby. Jesli jest zbyt wodnista to przy malo wyrafinowanym dzieciecym nakladaniu bibula sie rozmoczy, jesli zbyt gesta to bedzie charakterystystycznych mazniec.

    Innnym rozwiazaniem, ktore u nas sie sprawdzalo bylo uzywanie kolorowej bibuly, w jakims niezbyt intensywnym kolorze i malowanie po niej innym kolorem, szczegolnie fajne efekty daje bialy.

    Jeszcze innym rozwiazaniem jest malowanie po zwyklym papierze. Pierwszej warswty pedzlem, a potem innymi 'narzedziami': walkiem, szczegolnie takim z fakturami, gabka, szmatka, ale moze tez byc cokolwiek innego.
    efekty takiej pracy:
    www.craftymorning.com/eric-carle-painting-style-rabbit-craft-kids/

    artlessonsforkids.me/2009/05/18/eric-carle-art-in-pre-kindergarten/

    Fajne efekty daje tez malowanie farbami do malowania palcami, bo one generalnie maja mniej pigmentu i daja fajne efekty mazniec.

    przy kazdej technice trzeba pamietac, zeby robic po jednej warstwie i suszyc je, co moze byc wyzwaniem dla niecierpliwych dzieci. Dlaego lepiej uzywac tylko dwoch kolorow/wzorow.

    Potem te przygotowane papiery trzeba pociac, To juz zalezy na ile dzieci sa sprawne z nozyczkami, Ja wczesniej corce cielam, teraz poradzilaby sobie z prostymi ksztaltami.

    i naklejanie. Proste rzeczy jak gasiennica skladajaca sie z kolek czy ewentualnie motyla mozna naklejac na zwykly karton. Przy jakims bardziej skomplikowanym ksztalcie (kiedys robilismy slonie) posikowalysmy sie wygrukiem slonia, z jakis stron do kolorowania. Mozna tez zwierze/owada wyciac z kartonu, ponaklejac kawalki i potem jeszcze przyciad do ksztaltu.

    my jeszcze probowalysmy kawalki bibuly naklejac na papier samoprzylepny i potem wycinac z tego ksztalt zwierzeta i przyklejac do okna. Tez bardzo fajne efekty.

    Swietna zabawa i genialne efekty wizualne nawet w wykonaniu malych dzieci.
  • laemmchen79 19.11.14, 23:32
    laemmchen79 01.10.14, 12:59
    fantastyczne - i uroczyście na tym forum obiecuję, że spróbuję zrobić takie prace z moimi dziećmi, choćbym miała w trakcie robienia przez okno wyskakiwać
  • laemmchen79 19.11.14, 23:34
    effie1980 01.10.14, 14:21
    Tak na zachete zdjecia mojej corki;

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/pd/fg/wz5r/lNB11OF8d2DM3QsBVB.jpg

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/pd/fg/wz5r/YHlO4NDFwv6PlB7N7B.jpg

    to drugie kolo 8-9 miesiecy, czekalam tylko az zacznie stabilnie siedziec. MAlowala zabarwionym kisielem, bo balam sie jej dac farby, zeby nie zezarla
  • laemmchen79 19.11.14, 23:41
    laemmchen79 02.10.14, 00:01
    Ależ Ty masz fantazję i odwagę, dziewczyno, szczena opada! Malowanie zabarwionym kisielem - słów mi brakuje, żeby podziw i wściekłą zazdrość wyrazićsmile

    Pomysł z pajęczyną bardzo, bardzo ciekawy - koniecznie wypróbujemy na naszej zaniedbanej działce, na której aż się roi od pajęczyn - nareszcie jakiś sensowny pomysł na ich wykorzystanie!!!

    Hotele dla owadów w Niemczech też widujemy, mnie zawsze fascynowały wzory i różne struktury użytych materiałów: niektóre to prawdziwe perełki, ale oczywiście nigdy nie pomyslałam, żeby samemu zrobić i natychmiast wrzucam na naszą listę "to do" - coś mi się wydaje, że "robale" będą hitem tego rokusmile - w tym miejscu dzięki serdeczne za fantastyczne pomysły

    Ciekawe, że znajdujesz czas na takie sprawy jak odkurzanie - ja ostatnio coraz rzadziej
  • laemmchen79 24.11.14, 13:24
    W weekend bawiliśmy się w szukanie robali w skrzynce - świetna zabawa dla rodzeństwa w wieku 4-latek i półtoraroczniak.

    Na spacerze zebraliśmy wspólnymi siłami sporo materiałów: kamienie, liście, gałęzie, trzcinowe gałązki, szyszki, owocniki po orzechach itd.
    W domu wpakowaliśmy to wszystko do pudła na naświetlacz, na początek ja poukrywałam chłopakom robale (kupiłam te - są ok, dwóch obiektów nie udało mi się zidentyfikować - tych dwóch jasnych muchopodobnych owadów), a ponieważ zrobiło się już ciemno, więc zgasiliśmy światło i panowie szukali z pomocą latarki. Później starszy sam chował i wszyscy razem szukaliśmy. Zabawa tak się spobodała, że bawiliśmy się kilka razy i w sobotę i w niedzielę. A teraz cały pokój przyjemnie pachni liśćmi, zbutwiałymi gałęźmi itd. Polecam na pochmurne popołudnia spędzane w domu
  • laemmchen79 19.11.14, 23:35
    effie1980 01.10.14, 14:32
    Zbieram sie do oswajania tematu pajakow, ktore zaczynaja nam sie pchac do domu na zime (na razie glownie za pomoca odkurzacza) i znalazlam taki pomysl:

    www.sunhatsandwellieboots.com/2013/10/catch-and-preserve-spider-web.html?utm_source=feedburner&utm_medium=email&utm_campaign=Feed:+sunhatsandwellieboots+(Sun+Hats+%26+Wellie+Boots)
  • laemmchen79 19.11.14, 23:36
    ambivalent 03.10.14, 20:04
    Fajnie, ale my od wiekow powtarzamy Mlodej, ze nie mozna psuc pajeczyn, ze to dom pajaka sad Raczej teraz nie wyskocze z takim pomyslem.
    Ale pomysl super.
  • laemmchen79 19.11.14, 23:38
    laemmchen79 03.10.14, 22:17
    Udaję, że powyższego postu ambivalent nie czytałam (no mam wyrzuty sumienia teraz, chociaż przysięgam, że sprawdzaliśmy, czy jakiś pająk nie czai się w pobliżu), ale dziewczyny, ta zabawa jest genialna.

    Szukanie pajęczyny po całej działce, szukanie pająka, wysypywanie talku na łapkę, dmuchanie talkiem na pajęczynę (mamę, brata, siebie i w powietrze), psikanie lakierem do włosów, przyklejanie pajęczyny, znowu psikanie lakierem i podziwianie struktury pajęczyny wygodnie na fotelu z pajęczyną na kartce.

    Tu nasz najlepszy wynik:
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/hh/uf/m3jr/0xkZRMricgCCHLe45B.jpg

    ale łącznie zrobiliśmy chyba ze 4, bo faktycznie, na początku trzeba wyczuć, ile czego, tak, żeby dało się pajęczynę przykleić - nie pryskajcie za dużo lakieru, lepiej raczej z daleka od kartki puścić delikatną mgiełkę, sama pajęczyna też jest dość lepka, więc i tak świetnie się przyklei, a zbyt dużo lakieru i tym samym zbyt mokra kartka wszystko zniweczy.

    A potem w domu oglądaliśmy świetny rysunek, przedstawiający technikę tkania pajęczyny
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/hh/uf/m3jr/7uaH6dczu6BoCafudB.jpg

    z książki:
    Księga przyrody, wyd. Paweł Skokowski, autor: Emilie Beaumont

    (kurczę, do niedawna nie przepadałam za tą serią, książkę dostałam od koleżanki, jeszcze, jak byłam w ciąży ze starszym smokiem, książki o przyrodzie zdecydowanie wolę z fotografiami, ale ostatnio coraz bardziej się do niej przekonuję, bo ma niesamowitą ilość ciekawych szczegółów, pomysłów na zabawy i faktycznie nieźle się sprawdza w takim domowym przedszkolu).
  • laemmchen79 19.11.14, 23:40
    effie1980 01.10.14, 16:17
    Dzieciaki w przedszkolu beda bodowac hotel na zime dla robali. tutaj one sa dosc popularne, zawsze jesienia sa w parkach zajecia dla dzieci z budowaniem 'hotelu'.
    fajny pomysl, zeby zaczac dyskusje nad rola jaka spelniaja robaki, dlaczego je chronic, jak urbanizacja wplywa na srodowisko.

    www.bbcwildlife.org.uk/sites/birmingham.live.wt.precedenthost.co.uk/files/Insect%20Hotel.pdf

    www.rspb.org.uk/makeahomeforwildlife/advice/gardening/insects/wildlifestack.aspx
  • laemmchen79 19.11.14, 23:43
    effie1980 03.10.14, 12:39
    I prosze bardzo, z poleconego przez Laemchen wydawnictwa Multico:
    Hotele dla owadów - 30 projektów do samodzielnego wykonania
  • laemmchen79 19.11.14, 23:45
    laemmchen79 08.10.14, 21:29
    Przy okazji wpisu w wątku o Halloween przypomniała mi się jeszcze książka, którą dopiero teraz wzięłam do ręki:
    Jak pokonać pająki, autorzy: Catherine Leblanc, Roland Garrigue, wyd. Wilga.


    W przeciwieństwie do tej o duchach tu ilustracje pająków bardzo mi się podobają, zwłaszcza na okładce, ale w środku też jest ciekawie, takie bardzo charakterne te pająki wyszłysmile
    Ekologicznie usposobionym osobnikom jak ambivalent raczej odradzam, bo większość z proponowanych metod pozbycia się pająków kończy się ich zagładą (jest i o metodzie mdy by effie, ale są też humanitarne momenty:
    Zanim zmiażdżysz pająka, dajmu ostatnią szansę i popatrz mu prosto w oczy około minutę
    .....
    smile
  • laemmchen79 18.02.15, 14:45
    Natknęłam się w sieci na blogu RaaanyJulek na bardzo inspirujący zestaw zabaw z książką Erica Carla Bardzo głodna gąsienica - czego tu nie ma: nauka czytania, liczenia, fazy rozwoju motyla. I jeszcze pozazdrościć autorce umiejętności szycia. Nie wiem, czy kiedykolwiek uda mi się coś z tego wcielić w życie, ale wrzucam ku pamięci.


    --
    Forum Domowe przedszkole - polskie mamy na emigracji i ich pomysły na zabawy rozwijające znajomość języka polskiego u dzieci
  • laemmchen79 22.02.15, 11:41
    Nie mam pojęcia, czy i kiedy uda mi się to zrobić, ale przy okazji pierwszych przymiarek do sezonu działkowego i wczorajszej wizyty na działce wypłynął u nas temat owadów w ogrodzie: szkodników i tych pożytecznych. Sama mam tu sporo do nauki i z przyjemnością się za to zabiorę, bo robale cała nasza trójka bardzo lubi (tylko mąż nie podziela zainteresowania).

    Dziś na blogu pikinini znalazłam bardzo inspirujący wpis i podpowiedź kolejnej strony swiatmakro z fascynującymi zdjęciami i bardzo przystępnie podanymi informacjami o najróżniejszych robalach.

    W tle znowu pojawiło się wspomniane już tu przez kogoś piękne memory - nie mam jak dotąd ani tej polskiej wersji ani tej podanej swego czasu przez effie - ale zastanawiam się, czy nie zrobić tego samodzielnie i jeszcze dodatkowo wpleść temat szkodników / pożytecznych owadów. Na razie brakuje mi głównie informacji o tym, jakie owady najczęściej można spotkać na naszej działce i które z nich są pożyteczne, a które uznawane są za szkodniki. I jeszcze pomysł, żeby wyszło z tego nie tylko memory, ale może właśnie taka namiastka planszówki, zgadywanki.

    Więc na dziś wrzucam tylko linki i same zarysy pomysłu, żeby nic nie zaginęło, być może któraś z Was podejmie rękawicęsmile

    --
    Forum Domowe przedszkole - polskie mamy na emigracji i ich pomysły na zabawy rozwijające znajomość języka polskiego u dzieci
  • effie1980 26.02.15, 22:06
    Tak sie zbieram do robali jako tematu wiosennego, ale zamilowania nie mam, natomiast takie poczucie, ze temat trzebaby troche oswoic, bo corka potrafi zaczac krzyczec, jak mrowka kolo niej przejdzie... Pomyslalam, zeby zaczac od motyli, Jakos spokojnie przyjela hodowanie larw w przedszkolu w tamtym roku. Na pewno wrocimy do Erica Carle. Na motylarnie nie wiem czy sie zdecyduje, bo sama sie wzdrygam jak pomysle, ale motyl moglby na mnie usiasc, ze swoimi wchochatymi nozkami wink macie jakies inspiracje?
  • ambivalent 03.03.15, 13:36
    Tak a propos robali to my sprawilismy dzieciom akwarium z patyczakami. Proste w obsludze i jakie fajne. Szczegolnie jak linieja i zrzucaja skore.

    --
    "I’ve hung my happiness upon what it all could be."
  • ambivalent 31.05.15, 23:47
    Update. Patyczaki zlozyly jaja i wyrosly im skrzydla big_grin (w odwrotnej kolejnosci).

    --
    "I’ve hung my happiness upon what it all could be."
  • laemmchen79 31.05.15, 23:56
    ambivalent, a jak wygląda w praktyce opieka nad takim akwarium i udział w niej dzieci? Ja też kiedyś hodowałam patyczaki, ale to było pod koniec podstawówki, obawiam się, że moje dzieciaki bardzo szybko stracą zainteresowanie - jak to wygląda u Was?

    --
    Forum Domowe przedszkole - polskie mamy na emigracji i ich pomysły na zabawy rozwijające znajomość języka polskiego u dzieci
  • ambivalent 08.07.15, 20:41
    My sie opiekujemy smile Mloda znosi jedzenie i szuka dzieci. Aaaa, bo mamy trzy mlode patyczaki!

    --
    "I’ve hung my happiness upon what it all could be."
  • ambivalent 31.05.15, 21:57
    Hodujemy larwy biedronek w sloiku. Mamy nadzieje, ze uda sie je dotrzymac do przeobrazenia w biedronki.
    U nas jest ich obecnie mnostwo, podobnie jak mszyc, wiec nie bylo problemu, zeby je znalezc. Zebralysmy larwy, liscie z mszycami, zrobilysmy im "domek" w sloiku i teraz czekamy.
    Spojrzcie tutaj na opis biedronki i larw:
    www.zielonyogrodek.pl/pozyteczne-biedronki-co-jedza-gdzie-sie-chowaja-i-jak-je-zwabic-do-ogrodu
    --
    “Death, taxes and childbirth! There's never any convenient time for any of them.”
  • laemmchen79 31.05.15, 23:10
    A gdzieś Ty znalazła te larwy? Pokażesz ten słoik, który zrobiłyście? Please!

    --
    Forum Domowe przedszkole - polskie mamy na emigracji i ich pomysły na zabawy rozwijające znajomość języka polskiego u dzieci
  • ambivalent 31.05.15, 23:46
    Larwy znalazlam na krzaku dzikiego bzu. Ale szukaj wszedzie, gdzie widzisz mszyce. A zdjecie sloika zrobie jutro. Obiecuje.

    --
    “Death, taxes and childbirth! There's never any convenient time for any of them.”
  • laemmchen79 20.08.15, 19:30
    Ten wpis można by wrzucić i do wątku Lato i do Ogrod / Działka.

    W sierpniu u Findusa znaleźliśmy pomysł na kompostowo-robalowych detektywów (Rok z Findusem, wyd. MediaRodzina) i tak się dziś bawiliśmy:

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/hh/uf/m3jr/dGqiScG8eVrW7VFs1B.jpg

    W sumie chodzi o to, żeby wygrzebać trochę ziemi z kompostu, przesiać ją przez sitko (Findus konstruuje w tym celu nowy pojemnik, ale da się też super naszą metodą, czyli ziemia z kompostu do taczki, sitko, pojemnik na przesianą ziemię i jeszcze polecam biały talerz, na który przenosimy łyżką znalezione zwierzątka) i gołym okiem lub przez lupę obserwować znalezione robale. Nasz kompost nie okazał się niestety robakowym eldorado, ale i tak mieliśmy świetną zawabę, bo jakieś stonogi, pajączki, larwy itd i tak znaleźliśmy (tylko niestety żadnego robala z książki). A najbardziej w tej zabawie podoba mi sią to, że znając moje dziecię już zawsze będzie patrzeć na kompost z perspektywy jego życia wewnętrznego (tak, jak po temacie wysiewania nasion prawie zawsze wygrzebuje nasiona z owoców i pyta, czy możemy to teraz zasiać).

    --
    Forum Domowe przedszkole - polskie mamy na emigracji i ich pomysły na zabawy rozwijające znajomość języka polskiego u dzieci

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka