Dodaj do ulubionych

Techniki plastyczne

20.11.14, 10:35
Tworze nowy watek, w ktorym mozemy opisywac rozne techniki plastyczne i zabawy sensoryczne np przepisy na domowe farby albo masy typu ciastoliny, ktore sie u nas sprawdzily. Mozna je potem zaadoptowac do dowolnego tematu.
Edytor zaawansowany
  • effie1980 20.11.14, 10:40
    Ten temat juz sie pojawil wczesniej, wiec go wyciagam tutaj.

    My technike w rozny sposob modyfikowana wykorzystywalismy wielokrotnie.
    Jest to generalnie dwudniowy projekt, albo chociaz na rano i popoludnie, bo warstwy farby musza wyschnac.

    Oryginalna metode, ktora pracuje Eric Carle mozna zobaczy tu:
    www.eric-carle.com/slideshow_paint.html

    wedlug mnie dla malego dziecka trzeba ja uproscic i dac tylko ze dwa kolory. Diabel tkwi w szczegolach i najwazniejsza jest konsystencja farby. Jesli jest zbyt wodnista to przy malo wyrafinowanym dzieciecym nakladaniu bibula sie rozmoczy, jesli zbyt gesta to bedzie charakterystystycznych mazniec.

    Innnym rozwiazaniem, ktore u nas sie sprawdzalo bylo uzywanie kolorowej bibuly, w jakims niezbyt intensywnym kolorze i malowanie po niej innym kolorem, szczegolnie fajne efekty daje malowanie bialym.

    Jeszcze innym rozwiazaniem jest malowanie po zwyklym papierze. Pierwszej warswty pedzlem, a potem innymi 'narzedziami': walkiem, szczegolnie takim z fakturami, gabka, szmatka, ale moze tez byc cokolwiek innego.
    efekty takiej pracy:
    www.craftymorning.com/eric-carle-painting-style-rabbit-craft-kids/
    artlessonsforkids.me/2009/05/18/eric-carle-art-in-pre-kindergarten/
    Fajne efekty daje tez malowanie farbami do malowania palcami, bo one generalnie maja mniej pigmentu i daja fajne efekty mazniec.

    przy kazdej technice trzeba pamietac, zeby robic po jednej warstwie i suszyc je, co moze byc wyzwaniem dla niecierpliwych dzieci. Dlaego lepiej uzywac tylko dwoch kolorow/wzorow.

    Potem te przygotowane papiery trzeba pociac, To juz zalezy na ile dzieci sa sprawne z nozyczkami. Ja wczesniej corce cielam, teraz poradzilaby sobie z prostymi ksztaltami.

    I naklejanie. Proste rzeczy jak gasiennica skladajaca sie z kolek czy ewentualnie motyla mozna naklejac na zwykly karton. Przy jakims bardziej skomplikowanym ksztalcie (kiedys robilismy slonie) posikowalysmy sie wygrukiem slonia, z jakis stron do kolorowania. Mozna tez zwierze/owada wyciac z kartonu, ponaklejac kawalki i potem jeszcze przyciad do ksztaltu.

    my jeszcze probowalysmy kawalki bibuly naklejac na papier samoprzylepny i potem wycinac z tego ksztalt zwierzeta i przyklejac do okna. Tez bardzo fajne efekty.

    Swietna zabawa i genialne efekty wizualne nawet w wykonaniu malych dzieci.
  • effie1980 20.11.14, 14:38
    Papier-mache wykorzystywalysmy kilka razy, miedzy innymi do robienia masek. Teraz planuje wykorzystac do robienia ryb w tygodniu morz i oceanow, pochwale sie za tydzien.

    Przepisow na papier-mache jest wiele, najekonomiczniejszy i mnie sie zawsze sprawdzajacy to:
    - kawalki cienkiego papieru, moze byc gazeta. Teraz mam nadmiar papieru pakowego, ktorego zawsze wkladaja nadmiar do przesylek. Podarty na skrawki.
    - krochmal, czyli maka ziemniaczana z woda. Robi sie jak kisiel. Make wymieszac w szklance z zimna woda, reszte wody zagotowac w garnku. Na goraca wlac mieszanke z maka i szybko przegotowac i ostudzic.
    - papier grubo i obficie smarowac krochmalem i przylepiac.
    - po wyschnieciu malowac/dekorowac.

    Alternatywa dla krochmalu moze byc jakikolwiek klej na bazie wody, ktory jest przezroczysty po wyschnieciu. Po angielsku te kleje sie nazywaja PVA, najbardziej popularne Elmers, albo wykorzystywany do decoupage Mod Podge , mozna kupic z blyszczacym, a nie matowym efektem.

    A potem papier mozna naklejac na dowolnie stworzona konstrukcje z wikliny, drutu, drewna, balonow, siatki ogrodzeniowej (swietny produkt dla troche strszych dzieci).

    Wykorzystanie Papier-mache przy zabawach z kosmosem:
    www.redtedart.com/2012/04/25/kids-crafts-solar-system/
    rybami:
    aboutfamilycrafts.com/make-a-paper-mache-pinata-fish/
    robalami:
    www.artforsmallhands.com/2012/05/papier-mache-bugs.html#more
    itd itp....
  • laemmchen79 21.11.14, 17:06
    effie, bardzo chętnie poczytam Twoje wpisy, sama pewnie nie za wiele wniosę, bo pracujemy chyba tylko najprostszymi metodami, więcej po prostu nie ogarniam. Nie jestem pewna, czy to dokładnie to, o czym myślisz, ale generalnie bardzo lubię robić rzeczy z odpadów typu butelki, skorupki orzechów, słomki, liście, zakrętki, sznurki, które różnymi metodami przymocowywujemy, głównie gorącym klejem, ale też klejem do papieru czy drucikami z futerkiem (śmiejcie się, nie mam pojęcia, jak to się nazywa) Od czasu do czasu natchnie mnie do wykorzystania gliny, plasteliny, dość rzadko malujemy też farbami (albo obmalowywujemy jakiś przedmiot, np. skorupki orzechowe czy kamienie, albo malujemy np. po chusteczkach wilgotnych). Raz przy okazji gipsowania nogi misia zrobilimy papier-mache. I tylesad Ale uczymy się od Ciebie masy fascynujących rzeczy, więc jeżeli np. za rok będę mogła uzupełnić ten wpis o metody Erica Carla i wszelkie inne, to będzie to w ogromnej mierze Twoja zasługasmile
  • effie1980 23.11.14, 19:12
    No wlasnie chodzi mi o zebranie roznych pomyslow z technicznymi wskazowkami, jak cos mozna wykonac, wykorzystac. Moze kogos te pomysly zainspiruja, moze ktos sie przestanie bac smile i je zacznie wprowadzac. My bardzo duzo robimy rzeczy plastycznych, kreatywnych, sensorycznych. Przez ostatnie dwa lata wyprobowalam cale mnostwo technik, domowych przepisow. Jedne sie sprawdzily i zaczeismy je stosowac regularnie, inne w sumie fajne, ale strasznie duzo czasu zajmuje ich przygotowanie albo posprzatanie po nich, a byly i takie, ktore okazaly sie katastrofa smile
  • laemmchen79 23.11.14, 19:17
    Ja bardzo chętnie poczytam też i o tych, które się u Was nie sprawdziły - poważnie!
  • effie1980 01.12.14, 14:18
    Specjalnie dla ciebie Laemmchen, jedna z moich katastrof, bardziej do zabaw sensorycznych niz plastycznych, ale tutaj zapytalas: Ivory Soap.
    Kupilam specjalnie na amerykanskim Amazonie, bo u nas nie ma i z wielka ekscytacja probowalam zrobic projekt:
    toddlerboredombusters.blogspot.co.uk/2012/04/soap-clouds.html

    Za pierwszym razem nic nie wyszlo, potem probowalam dluzej i mydlo sie zaczelo zmieniac, ale rowniez palic smile mikrofalowka mi pachniala tym mydlem chyba ze trzy miesiace, a masa sie do zabawy nie nadawala. Nie wiem co zrobilam, jedno mydlo mi gdzies zostalo, ale juz nie mialam ochoty eksperymentowac.
  • laemmchen79 02.12.14, 22:08
    Od dłuższego czasu nawala mi system powiadamiania o nowych wpisach - Wam też? Tego np. nie dostałam, a jest bardzo ciekawy - dzięki effie. Kurczę, szkoda, że nie wyszło, wygląda bardzo ciekawie, a takie mydło można moim zdaniem bez problemu dostać w Niemczech - marka wydaje mi się bardzo znajoma, w każdym razie na amazonie jest, pytanie tylko, czy to na pewno takie samo mydło? Spróbować czy nie? Może zanim wyjedziemy na święta, w najgorszym wypadku zostawimy otwarte drzwiczki na 2 tygodnie, kiedy nas nie będziesmile
  • effie1980 04.12.14, 21:58
    Probuj powiesz mi jak zrobic smile bo wyglada bardzo fajnie.
  • effie1980 23.11.14, 19:43
    Przepisow na domowa ciastoline znalazlam z sieci dziesiatki, wyprobowalam przynajmniej 10. W sumie chyba trzy stosuje dosc czesto, w zaleznosci od porzadanego efektu. Domowa ciastolina ma pewna przewage nad kupna (choc z tej tez czesto korzystamy). Przede wszystkim jest mozliwosc stworzenia znacznie wiekszej roznorodnosci kolorystycznej, zapachowej i faktury. Jest tez niesamowicie tania, wiec mozna ja robic w przemyslowych ilosciach, co u nas sie sprawdza.

    Podstawowy, szybki przepis:
    szklanka maki
    pol szklanki soli
    dwie lyzki oleju roslinnego
    lyzka gliceryny
    3/4 szklanki goracej wody
    + wszystkie dodatkowe rzeczy np barwniki spozywcze, olejki zapachowe, i materialy, ktore zmieniaja fakture, wedlug uznania, piasek, nasiona itd.

    Olej i gliceryna nie sa konieczne, jednak powoduja, ze ciastolina lepiej sie lepi, troche bardziej ciagnie, jest blyszcaca i przede wszystkich nie wysycha w trakcie zabawy, tak jak sama masa solna. Ponoc mozna ja trzymac zamknieta w pojemniku nawet kilka miesiecy. U nas jest wykorzystywana przez pare dni, tydzien, a potem jest generalnie juz zuzyta, duzo rzeczy jest w nia powklejanych i laduje w koszu.

    Sol wymieszac z maka, dodac olej i gliceryne, barwniki i zapachy. Wymieszac. Dadac goraca wode i wymieszac. Mikstura moze sie wydawac na tym etapie zbyt mokra i klejaca. Po przestygnieciu 10-15 min zagniesc jak zwykle ciasto przez kilka minut. Jesli caly czas jest zbyt lepiaca mozna dodac troche maki.

    W tym tygodniu mialam w planie robienie rafy koralowej z ciastoliny, ale na zycznie corki wyszlo nam tworzenie zamku Elsy z Krainy Lodu zainspirowane tym przepisem ze swietnego bloga

    Kilka innych przykladow wykorzystania domowej ciastoliny:
    mamapapabubba.com/2014/11/20/decorate-a-play-dough-christmas-tree-play-kit/
    theimaginationtree.com/2011/12/top-10-play-dough-recipes-from-2011.html
    www.funathomewithkids.com/2014/05/all-natural-glowing-playdough.html#_a5y_p=2305964
  • laemmchen79 23.11.14, 22:54
    ge-nial-ne!!! Ja do plasteliny jak do jeża, bo poza ugniataniem, robieniem abstrakcyjnych figurek i rozmazywaniem po biurku, dywanie i całej reszcie, nigdy nie miałam specjalnych pomysłów na jej ciekawsze wykorzystanie. effie, jak taka ciastolina zachowuje się po kilku dniach, chodzi mi o prace, które wykonacie - da się to trzymać przez jakiś czas czy raczej do wyrzucenia?

    A pytam dlatego, że dzisiaj towarzyszył nam w ciągu dnia wierszyk Tuwima W aeroplanie (bardzo polecam to wydanie, niewielki format, ale kartonowe ilustracje-kolaże, świetnie działające na wyobraźnię) i w tym wierszu jest taki bardzo sugestywny opis świata z góry:
    Wielkie góry - jak kupki piasku,
    Wielkie drzewa - jak krzaczki w lasku,
    Rzeki - srebrne wstążeczki,
    Łąki - zielone chusteczki,
    Domy - klocki drewniane,
    Pola - kratki malowane,
    Jeziora - jak donice,
    Pociągi - jak gąsienice,
    Ludzie - jak mrówki,
    Krowy - jak boże krówki,
    A kurek to nawet nie widać.
    Popatrzyły do góry -
    I co zobaczyły?
    Chmury? Akurat!
    itd.

    I też kombinowałam, że fajnie byłoby kiedyś zrobić taki krajobraz z góry, tym bardziej, że Młody ma mały model samolotu, którym fajnie sobie śmiga po pokoju i tylko mu tego krajobrazu brakuje... Chciałam zrobić ten krajobraz w drewnianej skrzynce po mandarynkach i zastanawiałam się nad materiałem (początkowo myślałam o glinie, którą moglibyśmy formować i po wyschnięciu pomałować), ale jeżeli ta ciastolina da się zachować przez jakiś czas, to byłoby to chyba lepsze rozwiązanie.

    effie, jak wyobrażałaś sobie rafę?
  • effie1980 24.11.14, 13:06
    Raczej trudno jest ja dluzej przetrzymac, bo sie rozsycha. Mozna przetrzymac dluzej do lepienia w zamknietym pojemniku, ale jesli dasz jej wyschnac to sie odbarwia i staje dosc krucha. Zreszta nie jest az tak elastyczna jak kupna ciastolina i moze byc z niej trudno ulepic bardzo precyzyjne, male elementy. Mysle, ze do takiego projektu lepsza glina albo jakas laczona metoda np. krajobraz z papier-mache (malowany), a male elementy z roznych materialow, papieru, rurek, filcu itd.
  • laemmchen79 24.11.14, 13:30
    effie, dzięki za odpowiedź - muszę jeszcze podumać, czy to faktycznie już ten etap na robienie takich większych prac, nie wiem, czy młodemu starczy wytrwałości. W glinie bardzo przyjemnie nam się pracowało, ale jednak jest ona dość twarda i małe łapki szybko się męczą, więc rzeźbienie całego krajobrazu i kilku takich większych obiektów, jak np. góry, może okazać się zbyt męczące. Dlatego pytałam też o Twój pomysł z rafą koralową, bo to trochę przypomina mi pomysł z krajobrazem
  • effie1980 24.11.14, 15:29
    Ja chcialam zrobic diorame ze stokiem rafy z ciastoliny wymieszanej z paskiem, przynioslam z plazy roznej grubosci, w kartonowym pudle. Chcialam, zeby byla w przenikajacych sie, morskich kolorach smile i potem mialam do niej poprzyklejac malowane muszle i rozne inne kolorowe 'przydasie', przywiesic ryby. Jeszcze probuje za jakis czas.
  • laemmchen79 25.11.14, 00:45
    Bardzo mi pomogłaś, dzięki, przecież taka instalacja nie musi stać wieczność, a akt samego rozpadu też może być ciekawysmile Pomysł dalej się rozwija i faktycznie do ciastoliny, z której powstaną góry, dodamy kamyczków, do tych na łąki jakiegoś posiekanego zielstwa, do tych na pola ziemi, figurki ludzi i krówek postaramy się sami ulepić, a domy, rzeki, drzewa z innych materiałów powtykamy w masę. Ale zabawa się szykujesmile

    Pomysł na rafę też przepiękny, świetna zabawa w ramach tematu "życie mórz i oceanów"
  • ambivalent 29.11.14, 20:41
    Effie, widze, ze zrobilam ciastoline z pominieciem Cream of Tartar (cokolwiek to jest po polsku). Ja wlasnie dzisiaj dostalam to cudo i sprobuje jednak do ciastoliny dodac te dwie lyzeczki. Dam znac jak wyszlo.
    Mam plan zrobic jutro cynamonowa ciastoline. Mam nadzieje, ze wyjdzie (robie pierwszy raz).

    > W tym tygodniu mialam w planie robienie rafy koralowej z ciastoliny, ale na zyc
    > znie corki wyszlo nam tworzenie zamku Elsy z Krainy Lodu zainspirowane tym prze
    > pisem ze swietnego bloga

    OH-MY-GOD! Moja corka oszaleje ze szczescia jak zobaczy ten zestaw. Ma dostac na Mikolajki "Kraine Lodu" i sprezentuje jej tez taki zestawik. Wyglada oblednie. Juz slysze jej "Mamo, ale to jest takie PIEKNE" big_grin
  • laemmchen79 29.11.14, 22:16
    > . Juz slysze jej "Mamo, ale to jest takie PIEKNE" big_grin
    smile Mój starszy syn też by tak powiedział na widok tego zestawusmile My też skorzystamy z podpowiedzi effie i będziemy robić choinki z plasteliny z całą masą błyszczących, szklanych, złotych, srebrnych, czerwonych i innych duperel. I ja też się cieszę jak głupia na tą zabawęsmile

  • effie1980 30.11.14, 17:08
    Swietnie , ze wam sie podoba zabawa.
    Jesli chodzi o cream of tartar ja czasem dodawalam, czasem nie I roznicy specjalnej nie zauwazylam.
    U nas zabawa z Kraina Lodu byla swietna! Nie mam za dobrych zdjec, corka marudzi jak robie jej zdjecia
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/pd/fg/wz5r/Bc8W7ACN83raegFKiB.jpg
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/pd/fg/wz5r/BPKt42ToqQGpR2DOyB.jpg
  • ambivalent 30.11.14, 19:32
    Effie, jak udalo ci sie zrobic takie kolory?
  • effie1980 30.11.14, 20:00
    Na zdjeciu wygladaja troche ciemniejsze, w rzeczywistosci byly bardziej pastelowe.
    Uzywalam tych barwnikow:
    www.amazon.co.uk/12-Colors--12-Icing-Set/dp/B0000CFN0Y/ref=sr_1_11?ie=UTF8&qid=1417373916&sr=8-11&keywords=neon+food+colouring
    Sa niesamowicie intensywne, wiec wystarcza dwie krople i buteleczki starczaja na bardzo dlugo. A do tego wmieszalam bialy i niebieski brokat.
  • ambivalent 30.11.14, 20:29
    Mam barwniki ale tylko 6 kolorow teczy. Sprobuje z nimi najpierw, zobacze co wyjdzie smile
  • ambivalent 30.11.14, 19:59
    Nie udalo sie z cynamonowa. Tzn, udalo sie, ale ciastoline zrobilam zielona na zyczenie dziecka, ktore chcialo zrobic choinke.
    Wyszlo tak:
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/bj/bg/jzxi/mthZRtQsFfV2saGLOB.jpg

    Dodalam Cream of Tartar. Ale to cholerstwo drogie jest tutaj piekielnie (ponad 4 euro za 4 lyzki stolowe) wiec nastepnym razem nie dodam. Zrobienie nie bylo problemem, poszlo sprawnie, chociaz moglam dodac barwinik do wody zamiast do ciasta smile Ale i tak sie udalo.
    Dodatki nie zostaly wykorzystane - Mloda zrobila bombki z tej samej ciastoliny, lancuchy z soczewicy a snieg z cukru pudru. Zabawy duzo szczegolnie, ze Mloda uczestniczyc chciala takze w przygotowaniach ciastoliny.
  • effie1980 30.11.14, 20:01
    Bardzo fajnie smile a zapomnialam napisac, ze barwniki najlepiej dodac do wody, bo sie lepiej mieszaja.
  • effie1980 30.11.14, 20:04
    Ten cream of tartar (jak to sie moze nazywac w Polsce???) najpier myslalam, ze dodaje sie po to, zeby ciastolina sie nie psula/plesniala, ale to jest z tego co rozumiem skladnik proszku do pieczenia, wiec pewnie o jakas reakcje chemiczna chodzi. Tak jak pisalam, ja nie zauwazylam roznicy niezaleznie czy sie do uzywa czy nie. A w Anglii jest bardzo tani i czesto sie pojawia w przepisach.
  • laemmchen79 30.11.14, 22:55
    Piękne te Wasze prace! I dzięki za te szczegółowe opisy przygotowania masy.
    Ja wpisałam w kalendarz adwentowy robienie i choinek z ciastoliny (jak u ambivalent) i zimowego obrazka z masy solnej (wycinamy foremkami różne figurki jak choinkę, mikołaja, sanie itd., wysuszamy, potem malujemy i przyklejamy na granatowy karton, plus trochę waty itd.).
  • ambivalent 09.12.14, 13:46
    Ja na Mikolajki zrobilam corce i dzieciom znajomych zestawy Dekorowanie choinek: trzy rozne odcienie i stopnie zbrokatowienia (hi, hi) ciastoliny, trzy rozne wielkosci foremek w ksztalcie choinki, maly walek do ciasta, pudelko z ozdobami (swiecidelka, koraliki, male gwiazdki itp). Dzieciaki zachwycone. A to praca mojej M.
    Choinka

    Ciastolina wyszla fajnie. Jeden kolor byl super, drugi troche za mokry a trzeci troche za suchy. Ale robilam w trzech roznych miskach wiec oczekiwalam troche roznych rezultatow.
  • effie1980 09.12.14, 15:51
    Moja corka tez bardzo lubi wycinac foremkami. Fajny pomysl na prezent! Ja mam zawsze problem z prezentami dla dzieci, bo wszyscy zawsze mowia, ze dzieci maja za duzo zabawek, zreszta sama nie specjalnie lubie jak corka dostaje zabawki, bo nie ma gdzie tego trzymac. Ksiazki nie wiadomo czy sie nie zdubluna... A takie prezenty z pomyslem wlasnie lubie.
  • laemmchen79 09.12.14, 19:47
    Bardzo fajny pomysł, szczególnie ta wielowarstwowość choinek - chyba dam się zainspirowaćsmile
  • effie1980 07.05.15, 15:50
    Kolejne wcielenie domowej ciastoliny. Ostatnio zajmujemy sie kosmosem (to, ze nie pisze, nie znaczy, ze zaprzestalismy domowe przedszkole, ciezko znalesc ostatnio czas...). Mam nadzieje niedlugo uda mi sie zklecic post kosmiczny, bo temat nam wychodzi niezwykle rozbudowany i wciagajacy!

    Przepis na ciastoline pochodzi z bloga:
    www.two-daloo.com/night-sky-activities-preschool-stretchy-night-sky-playdough/
    Ciastolina jest gotowana, z dodatkiem zelatyny. Jednak dochodze do wniosku, ze te gotowane sa bardziej elastyczne i bardziej podobne do kupnej ciastoliny.

    Skladniki:
    1 szklanka maki
    1 szklanka wody
    1/3 szklanka soli
    2 lyzki 'cream of tartar' - mielismy juz the dyskusje czy potrzebne to czy nie, na pewno mozna zrobic bez
    1 lyzka zelatyny
    dodatki - barwniki, brokat, zapachy - wedlug uznania. My akurat robilysmy kosmiczna, tak jak na blogu.

    Sposob przyrzadzenia:
    Wode zagotowac z barwnikami, ale bez brokatu, dodac zelatyne, zeby sie rozpuscila, zmniejszyc ogien dodac suche skladniki i olej i mieszac lyzka az zacznie sie formowac kula (bardzo szybko sie to dzieje). Wyjac na blat i po ostygnieciu zagniatac kilka minut z brokatem i ewentualnymi dodatkami. Na poczatku ciastolina wydaje sie dosc tlusta/mokra, ale po zagnieceniu robi sie delikatna, fajnie elastyczna, troche ciagnaca.
    Zdecydowanie moja ulubiona ciastolina!

  • ambivalent 08.05.15, 23:36
    Super. Musze sprobowac. Ostatnia ciastolina z przepisu podstawowego jakos sie nam za bardzo kleila. Cos nie wyszlo smile
    Dzieki za przepis. Na pewno sprobuje.

    --
    "I’ve hung my happiness upon what it all could be."
  • effie1980 01.12.14, 12:33
    Zaczne z pomyslami na akwarele. U nas od kilku miesiecy ulubione i niezastapione farby, wykorzystywane niemal codziennie, czesto w plenerze. O ile technicznie trudne dla uzyskania zamierzonego efektu profesjonalnego, w zabawach z dziecmi daja swietne efekty.

    Jesli chodzi o same akwarele to przestalam kupowac te dla dzieci i zaczelam polowac na wyprzedarze akwareli artystycznych. Te dzieciece (moze w Niemczech sa inne) maja bardzo slabe barwniki i trudno uzyskac intensywnosc kolorow, corka sie zniechecala, za dlugo trzeba bylo trzec pedzlem

    Mnie sie regularnie udaje kupic te na wyprzedarzach w lokalnym sklepie artystycznym za kilka funtow, ale inne profesjonalne tez sie sprawdza:
    www.amazon.co.uk/Winsor-Newton-Cotman-Painting-Colour/dp/B000PD3LYO/ref=sr_1_14?ie=UTF8&qid=1417433071&sr=8-14&keywords=watercolour+paints
    Akwarele starczaja na dlugo generalnie!

    Sa tez akwarele w tubkach, ale je sie znacznie szybciej uzywa, szczegolnie jesli pozwoli sie dziecku je wyciskac samemu smile

    Sa tez akwarele wodne dla dzieci, w Stanach dostepne i bardzo tanie, ale w Angli strasznie drogo wychodzi ich sprowadzanie, a nie natknelam sie w zadnym sklepie. Ja oczywiscie sobie sprowadzilam wink i musze przyznac, ze nawet male buteleczki starczaja na dlugo, bo mozna je spokojnie rozcienczac woda. Dobrym zastepstwem akwareli wodnych sa barwniki spozywcze, choc gorzej jest z roznorodnoscia kolorow. Akwarele wodne zostawie jednak na inny post.

    Druga rzecz to papier. W zaleznosci jaki bedzie uzywany efekty beda zupelnie inne. Tez kupuje na lokalnej wyprzedazy papier do akwareli. Nie musi byc to papier typowo do akwareli, ale wazne, zeby byl grubszy i chociaz troche wchlanial wode. Zwykly dzieciecy blok rysunkowy sie do tego nie nadaje.


  • effie1980 01.12.14, 12:51
    Sporo tego robilysmy. Wkleje zdjecia naszych prac, jak sie zabiore za skonczymy morza i oceany.
    Generalnie klejem w plynie (Elmers albo jakikolwiek inny wodny) rysujemy ksztaly na papierze, kiedy klej wyschnie malujemy po nim akwarelami z duza! iloscia wody. Jesli dziecko samo z siebie nie nabiera duzo wody, to mozna najpier pomalowac kartke sama woda, a potem malowac. Do tej techniki mozna ograniczyc wybor akwareli do 2-3 kolorow z podobnej palety. Na koniec, jak wszystko jest jeszcze mokre posypujemy sola. Mozna probowac soli z rozna wielkoscia krysztalow, u nas sie sprawdza zwykla, drobna sol kuchenna. Sol wciaga woda i daje unikalne efekty.

    Jeden przyklad:
    artclubblog.com/2013/02/05/watercolour-painting-with-salt-and-glue/
    Drugi na plotnie:
    www.sweethappylife.com/2012/activities/art/painting-with-watercolors-glue-and-salt/
    I jeszcze jeden, ktory ja przerobilam na uzytek oceanu:
    artfulparent.com/2013/12/sticker-resist-starry-night-cards.html
  • effie1980 01.12.14, 20:05
    I nasze rafy koralowe. Fajnie, ze corka coraz wiecej sama wymysla, jak cos zrobic, jakiego uzyc materialu. Akwarela/klej/sol jest dla niej bardzo dobrze znana metoda, wiec nic dziwnego, ze wybrala ja do zrobienia podkladu pod dalszy kolaz. Zdjecia kiepskie niestety... Nie widac dopracowanych szczegolow meduzy wink

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/pd/fg/wz5r/rTaou8dAuAV05bbMHB.jpg
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/pd/fg/wz5r/psUxA7abIAzn3kvq4B.jpg
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/pd/fg/wz5r/rBSbsHfhoxYGy915mB.jpg

  • laemmchen79 02.12.14, 01:17
    Bardzo, bardzo inspirujące. I piękne, niesamowita faktura i przenikanie kolorów. Myślę, że połakomię się na zrobienie kilku kartek świątecznych tą techniką według opisu w linku, który podałaś, tym bardziej, że pisanie kartek już jutro w naszym kalendarzu.
    A pomysł na rafy wrzucam to teczki z pomysłami. Czy meduzę robiliście klejem?

    effie, jak dokładnie używa się tych farb? Na zdjęciu wyglądają na twardą kostkę, czy po prostu bierze się mokry pędzel i moczy tę kostkę?
  • effie1980 02.12.14, 08:45
    Meduza jest z folii, pomalowana mazakami.
    Maluje sie wlasnie tak, przejezdza mokrym pedzlem po kostce, raz lub kilka razy w zaleznosci jak intensywny chcesz uzyskac kolor. Jesli planujesz uzyc soli papier musi byc wilgotny, mozna najpierw pomalowac go sama woda.
    Sprobuje wkleic dzisiaj jeszcze dwie techniki akwarelowe, ktore tez sie swietnie nadaja na kartki. My mamy w planie robienie w tym tygodniu kartek z podziekowaniami za prezenty, bo juz czesc dostalismy.
  • laemmchen79 02.12.14, 22:22
    effie, jeszcze kilka pytań do tych koralowych prac:
    z czego robiłyście rozgwiazdy na pierwszym obrazku?
    mniej więcej na środku pierwszej pracy są takie fajne wstawki o zielonkawym kolorze - co to?
    z jakiego papieru wykleiłyście ryby i rośliny na drugiej pracy i czym zrobiłyście białe kreski?
    czy Twoja córka sama wycinała złote rybki i sama wymyślała, jakie elementy chciałaby mieć na obrazku? czym się inspirowałyście?
    rozumiem, że najpierw nakładałyście klej na kartkę, potem klej czekał do wyschnięcia i dopiero później ponownie małowałaś kartkę wodą i nakładałaś farbę?
    z góry dzięki za odzew - jutro robimy nasze kartki świąteczne, klej pewnie nie dojdzie na czas, więc będziemy rysować świecą, co ma tę zaletę, że nie będziemy musieli czekać na wyschnięcie

    PS. Koszta materiałów plastycznych powoli zaczynają mnie dobijać - dzisiaj byłam z ulubionym sklepiku za rogiem, kupiłam papier do akwareli (był tylko błok w formacie A4 za prawie 10 eur), farby (kolejne 10 eur), niewielką torbkę z mieszanką świecących gwiazdek, koralików & co. (znowu 10 eur), 3 styropianowe choinki i 2 malutkie tacki z przegródkami na farby - i poszło prawie 40 euro. Muszę raz jeszcze dokładnie poczytać wątek o organizacji DP, zrobić sobie listę z potrzebnymi materiałami i rozejrzeć za jakimś atrakcyjnym źródełkiem, bo nie wyrobię - i to w grudniu!!!
    ambivalent, miejmy oczy szeroko otwarte na promocje!
    A czy w Polsce te materiały są tańsze i równie dobre?
  • effie1980 03.12.14, 10:53
    > effie, jeszcze kilka pytań do tych koralowych prac:
    > z czego robiłyście rozgwiazdy na pierwszym obrazku?
    Ocean , nie jest jakas specjalna, ale ma troche fajnych zdjec raf koralowych. Potem zasatawialam sie z corka jak mozna takie rafy stworzyc. Generalnie corka wyciagala, co tam ma w swoich szufladach, a jej pomagalam.
    Gwiazdy sa z kleju z brokatem


    > mniej więcej na środku pierwszej pracy są takie fajne wstawki o zielonkawym kol
    > orze - co to?

    - to sie tak farba zielona nabrala i osadzila na soli.


    > z jakiego papieru wykleiłyście ryby i rośliny na drugiej pracy i czym zrobiłyśc
    > ie białe kreski?
    - z takich foli, ktore czesto uzywamy, biale paski sa zrobione mazakiem wodoodpornym.



    > czy Twoja córka sama wycinała złote rybki i sama wymyślała, jakie elementy chci
    > ałaby mieć na obrazku? czym się inspirowałyście?

    - ja wycinalam rybki, ona ciela folie. Ispiracje jak wyzej.


    > rozumiem, że najpierw nakładałyście klej na kartkę, potem klej czekał do wyschn
    > ięcia i dopiero później ponownie małowałaś kartkę wodą i nakładałaś farbę?
    - tak, klej nakladalysmy dzien wczesniej


    > z góry dzięki za odzew - jutro robimy nasze kartki świąteczne, klej pewnie nie
    > dojdzie na czas, więc będziemy rysować świecą, co ma tę zaletę, że nie będziemy
    > musieli czekać na wyschnięcie
    >

    > PS. Koszta materiałów plastycznych powoli zaczynają mnie dobijać - dzisiaj była
    > m z ulubionym sklepiku za rogiem, kupiłam papier do akwareli (był tylko błok w
    > formacie A4 za prawie 10 eur), farby (kolejne 10 eur), niewielką torbkę z miesz
    > anką świecących gwiazdek, koralików & co. (znowu 10 eur), 3 styropianowe choink
    > i i 2 malutkie tacki z przegródkami na farby - i poszło prawie 40 euro. Muszę r
    > az jeszcze dokładnie poczytać wątek o organizacji DP, zrobić sobie listę z potr
    > zebnymi materiałami i rozejrzeć za jakimś atrakcyjnym źródełkiem, bo nie wyrobi
    > ę - i to w grudniu!!!
    > ambivalent, miejmy oczy szeroko otwarte na promocje!
    > A czy w Polsce te materiały są tańsze i równie dobre?

    A no widzisz odwdziecze ci sie za ksiazki smile
    Ja sporo wydaje na materialy plastyczne, generalnie obok ksiazek sa moja slaboscia, ale szukam promocji. Sklepy za rogiem sa przewaznie sporo drozsze. My mamy w miescie taki dyskont, ktory sprzedaje wszystko of majtek po gwozdzie. Maja tam dzial plastyczny/hobbystyczny i sporo jest materialow w przyzwoitych cenach. W takim najwiekszym hobby/craft w okolicy sa fajne okresowe wyprzedarze np z okazji rozpoczynajacego sie roku szkolnego czy po swiateczne. W Anglii sa tez strony, ktore sprzedaja materialy dla szkol (school/educationa supply), pewniew Niemczech tez jest cos takiego. Maja czesc rzeczy taniej, albo w wiekszych paczkach, ktore starczaja na dluzej. Ja w ogole staram sie kupowac wieksze opakowania np. plakatowki kupuje w litrowych butelkach i wylewam na tacki, bo male sa dla mnie zupelnie bezsensowne.
    Materialy sie tez fajnie zbieraja, kupisz raz, a wykorzystasz wiele razy do roznych projektow.

    Co do cen w Polsce, nie mam pojecia, nigdy nie sprawdzalam, natomiast jakosc pewnie jest porownywalna.
  • laemmchen79 03.12.14, 23:16
    >A no widzisz odwdziecze ci sie za ksiazki smile
    ja w takich momentach myślę o wpisie zojki, co to te wszystkie wydatki prostą drogą do fortuny nas prowadząsmile I tego się trzymać.

    Za nami pierwsza część kartek, ale jednak trochę schodów było. Swietnie sprawdził się klej na gorąco, bo wyycha bardzo szybko, więc nie trzeba robić dzień wcześniej. Ale mamy problem z ilością nakładanej farby - za dużo, za dużo, za dużo, nie ma takiego efektu akwarelowego, wszystko wyszło zbyt ciemne, przykryło i klej i naklejki i w sumie niczym nie różni się od malowania zwykłymi plakatówkami. Chociaż sól fajnie chwyciła i porobiła w kliku miejsach fajne efekty. Chyba to też wina tego, że jednak kupiłam akwarele w tubce, więc automatycznie sporo takiej farby nakłada sią na pędzel, ale to znowu cena zdecydowała, bo zestaw w tubkach kosztował 10 eur, a w sztabkach prawie 30. Ale następnym razem już obiecuję się pilniej Ciebie słuchaćsmile Jutro robimy drugie podejście, chyba będziemy musieli też dużo bardziej namaczać karton przed naniesieniem farby, wtedy łatwiej się całość rozwodni.

    ambivalent, w NauNana widziałam trochę materiałów plastycznych, od biedy są też w rossmanie, w takich większych marketach jak real czy marktkauf oczywiście też, ale tu ceny już ine są aż tak atrakcyjne, jak np. w internecie. Znasz jakieś inne miejsca? Strony, poza amazonem? Acha, a barwniki spożywcze (zestaw 4 kolorów dr. oetker kupiłam dziś w REWE za 1,99 eur, jutro wypróbuję, to napiszę, jak wyglądają bo robimy wieniec adwentowy (wiem, wiem, już trochę po ptokach, ale nie wyrobiłam się w weekend).
    Ja dopiero rozglądam się za fajnymi sklepami, ale dam oczywiście znać, jakbym napatoczyła się na coś sensownego.
  • effie1980 04.12.14, 08:22
    Akwarele w tubce Maja bardzo duzo pigmentu! Normalnie mozna malowac nimi w ten sposob, ze wyciskasz odrobine na plastikowa palete, mieszasz z woda, na palecie mozna tez fajnie mieszac kolory, ale dla malego dziecka to zbyt wyrafinowana metoda. Jest jeszcze inne rozwiazanie, jak tak uzywam czasami akwareli w tubce, bo tez kupilam jedno opakowanie kiedys. Mam takie male plastikowe pojemniki, chyba 100-150ml, kupione w dziale piknikowym jako kieliszeki, ale oczywiscie moga byc jakiekolwiek inne, jesli syn by ci jeprzewracal, moga tez byc wieksze kubki. Podloz jakis papier/serwetki pod nie, zeby bylo mnie sprzatania smile Wciskam odrobine farby, wielkosci zielonego groszku I mieszam z woda, tak gdzies do polowy pojemnika. Wtedy mozna nimi malowac tak jak plynnymi akwarelami. Jak caly czas za ciemne to dodaj wody do uzyskania porzadanego efektu. Plus jest taki, ze starczaja te tubki na dlugo.
  • ambivalent 04.12.14, 11:15
    Barwniki dr oetker sa do bani, niestety. Najlepsze, moim zdaniem, sa Wiltona, te same o ktorych pisala Effie. Na amazonie, zestaw szesciu kolorow teczy kupilam za 11 euro bodajze.
  • laemmchen79 04.12.14, 20:15
    No to super.... Znowu dziś nie robiliśmy kalendarza, bo Młody rano dorwał ojcowską maszynkę do golenia i pocharatał sobie paluchy, więc już mu odpuściłam ugniatanie solnej masy. Dzięki za podpowiedź, ambivalent, rozumiem, że te oetkerowskie nie są wystarczająco intensywne, tak?
  • effie1980 04.12.14, 20:39
    A probowalas kartki jeszcze raz?
    Ja tych oetkera nie uzywalam do masy solne (chyba, bo juz nie pamietam), ale na pewno zuzylam kilka butelek to roznych innych zabaw np ryzu. Nie pamietam, zeby byly szczegolnie kiepskie, na pewno szybko sie psuly, gestnialy. Jednak fakycznie te Wiltona, szczegolnie zelowe sa bardzo intensywne i zuzywa sie ich kilkakrotnie mniej.
  • laemmchen79 04.12.14, 21:52
    > A probowalas kartki jeszcze raz?
    Były w planach, ale nasz dzisiejszy dzień był jedną z takich średnich katastrof: dwoje dzieci od rana w domu, wczoraj nie dałam juü rady ugotować obiadu i musiałam robić w ich obecności przedpołudniem, a mam niestety spory problem z podzielnością uwagi i praktycznie nic sensownego z dziećmi dziś nie zrobiłam.

    Na szczęście popołudniu były w polskim przedszkolu, a tam robiły dzisiaj takie potworki www.amazon.de/Garstige-Monster-klein-1-Set/dp/B0074H0Q56/ref=sr_1_sc_3?s=toys&ie=UTF8&qid=1417726276&sr=1-3-spell&keywords=foam+cley

    Kartki czekają na jutro, starszy przedpoludniem będzie w przedszkolu, jak wróci, młodszy będzie sobie już spał i to jest nasz najlepszy czas na zajęcia.
  • laemmchen79 09.12.14, 00:42
    Projekt kartek skończony, ale zapomniałam niestety zrobić zdjęć pełnych kartek, wyglądały całkiem interesującosmile

    Każdą kartkę A4 cięliśmy na 6 prostokątów i naklejaliśmy na kolorowy papier, który teraz odgrywa rolę kartki świątecznej.

    Tu wynik zbiorowy naszej produkcji:
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/hh/uf/m3jr/BgBF4dbjYm4F2Wz3CB.jpg

    Te na górze to właśnie nasze pierwsze próby nierozcieńczonymi farbami, teoretycznie tam są wzory z gorącego kleju, ale farba była tak skoncentrowana, że bez problemu pokryła też klej.
    Drugi rządek na czerwonym tle to też z klejem, ale już po rozcieńczeniu. Dwa kolejne ze świecowymi śladami w tle i ta jedna wściekłoczerwona z boku i obie niebieskie z naklejkami.

    Tu jeszcze widok z bliska na poszczególne techniki:

    Ze śladami z gorącego kleju
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/hh/uf/m3jr/Z8tFn0cCk7wlhITdKB.jpg

    Z naklejkami
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/hh/uf/m3jr/yIBaNAxjNVGcbBzaYB.jpg

    Ze świecowymi śladami
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/hh/uf/m3jr/gLJ9wWq8du4LwjHgNB.jpg

    Ogólnie pomysł świetny, zwłaszcza połączenie tylu różnych technik na jednej sesji z możliwością porównywania wyników - synowi bardzo się to spodobało, później jeszcze kilka razy łapałam go na zabawach ze świecą, a następnego dnia przyniósł z przedszkola obrazek wykonany świecowymi kredkami do pokolorowania farbą w domu, bo w przedszkolu nie ma możliwości samodzielnego malowania farbami.

    Fantastyczne było też posypywanie farb solą - mieliśmy do wyboru i taką w dużych kryształkach i bardzo drobną i z naprawdę sporą uwagą przyglądaliśmy się, jak sól zmienia kolor farby i sama wsysa kolor w siebie - świetny eksperyment fizyczny.

    Możliwości łączenia kolorów, przenikania farb przy akwarelach bardzo nam obojgu się spodobały - ogromna różnica dla nas, którzy do tej pory malowaliśmy tylko plakatówkami. Na pewno pokusimy się jeszcze nie raz, temat oceanów i mórz, raf kolarowych już nas bardzo kusismile
  • ambivalent 09.12.14, 08:56
    w przedszkolu nie ma możliwości samodzielnego malowania farbami.
    He?? Serio?
  • laemmchen79 09.12.14, 11:05
    sad( To też w sumie dopełnia całości, na którą się już wyżalałam, prawda?
  • effie1980 09.12.14, 15:55
    Ciesze sie, ze technika nie okazala sie calkowita katastrofa smile
    Nam nadzieje, ze jeszcze kiedys sprobujecie. Ja sie jeszcze za kartki nie zabralam, ciagle cos....
  • laemmchen79 09.12.14, 19:53
    Ja dzisiaj wysłałam pierwszą transzę i wygląda na to, że pierwszy raz uda mi się wysłać kartki tak, żeby doszły przed świętami, a nie po Nowym Roku.-)
    Do tej techniki na pewno jeszcze wrócimy, motyw oceanu bardzo mnie przekonuje, a poza tym będę bardzo wdzięczna za kolejne pomysły, w których akwarele plus sól i inne dodatki ciekawie się sprawdzają.
  • effie1980 04.12.14, 12:09
    ja teraz mam dokladnie te akwarele:
    www.amazon.de/Cotman-Watercolor-Sketchers-Pocket-Box-/dp/B00004THXI/ref=sr_1_3?ie=UTF8&qid=1417689660&sr=8-3&keywords=winsor+and+newton
  • laemmchen79 04.12.14, 19:26
    dzięki serdeczne za podpowiedź!
  • ambivalent 04.12.14, 19:59
    Nanu Nana wczoraj odwiedzilam i zakupilam w przyzwoitej cenie wegiel do rysowania dla Mlodej. Ale widzialam tez farbki, musze na nie lepiej spojrzec.
  • laemmchen79 04.12.14, 20:16
    O, super, węgiel, jeszcze nie było. Masz zamiar robić coś konkretnego z węglem?
  • ambivalent 09.12.14, 21:03
    Jeszcze nie wiem. Musze poszukac, bo nie wiem w sumie co sie w weglem robi smile Taka artystka ze mnie jak... big_grin
  • effie1980 02.12.14, 10:36
    Bardzo latwa metoda. Wystarczy narysowac cos na kartce swieca lub swiecowka i pomalowac akwarelami. Idealna na swiateczne kartki:

    www.howweelearn.com/winter-art-activity/
    i tu troche inny pomysl z klejem w pistolecie, ale zasada ta sama
    www.funathomewithkids.com/2014/11/winter-watercolor-resist-art-with-free.html
  • effie1980 02.12.14, 10:41
    Kolejna bardzo prosta metoda z fajnymi efektami. Najpierw kartke zaklejamy naklejkami, najlepiej w jakims prostym ksztalcie, kolka/gwiazki lub papierowa tasma klejaca. Oczywiscie sola tez mozna posypac, zeby dodac specjalne efekty

    Najlejki - kropki
    tinkerlab.com/sticker-resist-with-watercolors/
    Drzewa wyklejone tasma:

    www.happinessishomemade.net/2012/01/21/kids-art-watercolor-winter-trees/
    www.artsonia.com/museum/art.asp?id=7515525

  • effie1980 08.12.14, 12:05
    W sumie nie wiem czy wkleic tu czy w zabawach sensorycznych. Taka niby ciastolina, ale mieciutka, rozciagajaca sie, pachnaca (wedlug uznania). Mas najrozniejszych przerobilam z corka duzo, bo wedlug mnie od urodzenia miala slaba integracje sensoryczna. Teraz sie juz ladnie wyrownala, ale od poczatku miala sporo charakterystycznych cech niedojrzalej integracji, szzcegolnie w zakresie dotyku, wiec staralam sie ja stumulowac pod tym wzgledem. Jednoczesnie mozna uzywac do tworzenia roznych form.

    Mase piankowa zorbilam w ten weekend po dluzszej przerwie i okazalo sie, ze caly czas mozna sie tym fajnie bawic. Przepis banalny dwuskladnikowy, proporcje tak na oko, bo sa rozne odzywki:

    1 kubek odzywki do wlosow (jakiejs taniej z przyjemnym zapachem)
    2 kubki maki kukurydzianej (raz zrobilam z ziemniaczana i tez wyszla)
    + barwniki + brokat wedlug uznania.

    Calosc wymieszac i zagniesc. Powstaje z tego bardzo mila w dotyku, aksamitna masa, fajnie ciagnaca sie. Konsystecja i wlasciwosci troche zaleza od uzytej odzywki. Zabawa taka typowo sensoryczna jest super.
    Ja zrobilam w zapachu 'tropikalnych owocow' (taka mialam odzywke' i czerwono/brzoskwiniowym kolorze (barwniki Wiltona daja bardzo zywe kolory, nawet wymieszane z maka)
    I link
    laughingkidslearn.com/2014/02/silky-stretchy-play-dough-using-2-ingredients.html/
    pagingfunmums.com/2013/11/01/soft-as-a-cloud-playdoughusing-only-2-ingredients/
  • effie1980 09.12.14, 21:27
    Ale sie dzisiaj wybawilysmy! W koncu rozlozylam nasz prowizoryczny swietlny stol! Potrzebuje z nim jeszcze troche stolarskiej pomocy.... Na razie mam porzadny panel akrylowy 60x60 cm, ktory polozylam na drewnianej szufladzie. W srodku mialam kompozycje lampek swiatecznych i dwoch lampek lazienkowych. Z wszystkimi kablami niezby to jest bezpieczne, ale pod superwizja, na jeden wieczor sie sprawdzilo. Pytalas sie o ilosc swiatla, Laemmchen, u nas tyle wystarcza.

    Marmurkowanie probowalam w roznych wersjach wczesniej, ale teraz chcialam sprobowac na stole. Taki filmik mi sie przypomnial.


    Zauwazylam, ze sa specjalne tusze do marmurkowania.
    ale my sie posluzylysmy sposobem wczesniej wyprobowanym z barwnikami spozywczymi i mlekiem migdalowym.
    babbledabbledo.com/science-for-kids-milk-painting/
    Na plastikowa pokrywke od pudelka (A4) nalalam troche mleka, tyle, zeby tylko ja przykrylo. Corka wlala kilka kropli barwnikow. Tym razem mamy w zele Wiltona, wiec rozpuscilam je w wodzie, a ona wpuszczala zakraplaczem (swoja droga swietne cwiczenie motoryki malej). A potem mieszala patyczkami do uszu umoczonymi w plynie do mycia naczyn. Plyn w jakis sposob reaguje z mlekiem i barwinkiem i daje swietne efekty, a podswietlony jest w ogole wspanialy. Nie mozna za dlugo mieszac, zeby nie wymieszac kolorow zupelnie, co nam sie kilka razy zdarzylo.
    Potem kladlysmy na to papeir. Papier musi byc troche grubszy. Albo taki do akwarel albo po prostu grubszy papier. Efekty swietne, jutro wrzuce zdjecia, jak bedzie wiecej swiatla.

    Inny sposob na marmurkowanie, ktory tez uskutecznialysmy wiele razy zostal przez corke nazwany 'malowanie chmur'. W jakims plaskim naczyniu lub tez na pokrywce od pudelka rozprowadzamy pianke do golenia. Potem rozlewamy na niej farby. My uzywalysmy albo zwyklych plakatowe rozlewanych prosto z litrowych butelek albo barwnikow spozywczych. Mieszamy wykalaczka lub koncem pedzla. Farb musi byc sporo, zeby zabarwic pianke. I potem tak jak wyzej przykladamy papier i odbijamy marmurki. Te metode ostatnio wykorzystywalysmy przy zabawach z pogoda, wlasnie maluja chmury burzowe.

    Sa tez inne techniki z farbami olejnymi czy lakierem do paznokci, ale ja je zostawiam na przyszlosc jak corka podrosnie. Mozna tez marmurkowac materialy, ktore chetnie wyprobuje latem, zeby mialy sie gdzie suszyc lub inne obiekty z masy solnej lub drewna. Tez zostawiam sobie na przyszlosc do sprobowania.

    Dzisiaj bawilysmy sie tylko technika, nie mialam przygotowanego zadnego tematu, ale tradycyjnie kilka inspiracji jak mozna te technike wykorzystac:


    Marmurkowa ziemia:
    www.teachingwithtlc.com/2012/04/awesome-earth-day-art-project.html
    Marmurkowe jajka
    www.teachingwithtlc.com/2012/04/create-marbled-eggs-with-shaving-cream.html
    Marmurkowa zebra i tygrys:
    www.playcreateexplore.org/2013/03/Zebra-print-shaving-cream-marbling.html
    www.playcreateexplore.org/2013/04/tiger-shaving-cream-marbling-craft.html
  • effie1980 28.01.15, 13:12
    Super zabawa, dla naszych dzieci pod superwizja oczywiscie. Masek w swoim zyciu zrobilam sporo, jeszcze przed dziecmi, a w lato probowalam z corka i jej troche starszymi kolezankami na imprezie plenerowej i zabawa byla swietna.

    Maski sa zrobione z bandaza gipsowego:
    www.artequipment.pl/p3732,bandaz-gipsowy-10cmx3m.html
    BAndaz tniemy na okolo 1.5cm paski. Na twarz nakladamy gruba warstwe wazeliny albo tlustego kremu np. klasycznej nivei. Paski, po jednym moczymy w miseczce z woda na nakladamy na twarz. Nakladamy te paski tak dlugo, az zakryja cala twarz, tak, mniej wiecej po 3 warstwy. palcami wygladzamy rozmiekly gips, zeby sie wszystko ladnie posklejalo. Mozna zakryc oczy i usta, ale dzieci sie czesto boja wiec lepiej zostawic odkryte. Oczywiscie zostawiamy odkryte dziurki nosa wink
    Czekamy 10-15 min az gips zacznie wysychac. Nie musi byc calkiem suchy i delikatnie zdejmujemy maske. Odkladamy do wyschniecia na kilka godzin. Nastepnie dekorujemy wedlug yznania, malujemy, doklejamy rozne elementy itd.



  • laemmchen79 30.01.15, 00:46
    Dzięki za świetny pomysł, na pewno wykorzystamy, przynajmniej ze starszym, młodszy odmówił nam dziś współpracy przy malowaniu twarzy i z maską będzie pewnie podobnie.

    Macie może pomysł, przy jakiej okazji, poza balem karnawałowym, wykorzystać taką maskę?

    --
    Forum Domowe przedszkole - polskie mamy na emigracji i ich pomysły na zabawy rozwijające znajomość języka polskiego u dzieci
  • effie1980 03.03.15, 20:49
    W sumie 'eksperyment naukowy', a nie technika plastyczna, ale efektowny i do wykorzystania w pracach plastycznych.
    My narobilysmy sporo kolek jako kwiatow:
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/pd/fg/wz5r/bo7DbGLSnOpV30AbHB.jpg

    Metoda prosta, ale wymagajaca troche skupienia i dokladnosci. Tutaj opisana szczegolowo krok po kroku.

    Potrzebne sa:
    - filtry do kawy pociete na kolka i jeden zwiniety w rulon/piramide
    - szklanka,
    - mazaki,
    - woda

    Na srodku kolek kladziemy monete (albo wyobrazamy sobie, ze jest kolko) i wokol niej rysujemy jakis szlaczek, kropki, 'zabki', zawijasy. Co nam przyjdzie do glowy lub akurat wyjdzie. Mozna sprobowac jednym kolorem, a na nastepnych kolkach dodawac wiecej kolorow i zobaczyc jak sie mieszaja.
    Do szklanki wypelnionej w polowie woda wkladamy rulonik z filtra, tak zeby minimalnie wystawal, okolo milimetra. Na ruloniku kladziemy zarysowane kolko i czekamy. Pierwsze efekty widac od razu, tusz rozchodzi sie w miare jak filtr nasiaka. Do konca eksperymentu trzeba jednak poczekac ze 2-3 minuty. Fajnie miec naszykowanych kilka szklanek z rulonikami, bo wtedy mozna rysowac i od razy moczyc, nie trzeba czekac (cierpliwosci nigdy nie ma za wiele!). I suszymy na kaloryferze, albo przypiete spinkami do prania na sznurku.
    Super sie obserwuje jak zmieniaja sie rozne kolory, u nas najbardziej podobal sie brazowy rozchodzacy sie na piekny roz i zolc. Potem kolka mozna uzyc do dalszych prac plastycznych.
  • effie1980 16.06.15, 15:09
    encyklopedia.pwn.pl/haslo/frotaz;3902913.html
    Wyciagam technike, ktora od czasu do czasu wykorzystujemy w domu. Natchnal mnie watek o lesie, bo technika fenomenalna na 'zbieranie doswiadczen' w naturze. My bawilismy sie w ten sposob na plazy, w ogrodach, w miescie (ach te stare mury i cmentarze!), a nawet w domu poszukujac roznych faktur. Przy okazji swietne cwiczenie sensoryczne uzmyslawiajace roznorodnodnosc materialow wokol nas.

    Ja robie dwie wersje, a wlasciwie trzy.
    1. Kladziemy kartke na czyms co ma jakas fakture (kora drzewa, mur, kamien, liscie czy na pewno znane wam monety itd) i pocieramy pastelami lub grafitem ewentualnie weglem, ale to bedzie bardzo brudzace.

    2. kladziemy kalke pod papier i pocieramy np. gladkim kamieniem. cos w kalke jest takiego, ze moja corka uwielbia zabawy z nia.

    Aha Na spacery jesli mamy w planie jakies rysowanie czy inne takie biore taka podkladke
    www.amazon.co.uk/Pack-Heavy-Smooth-Masonite-Clipboards/dp/B00CLCC2BA/ref=sr_1_11?ie=UTF8&qid=1434460000&sr=8-11&keywords=clip+board
    Swietnie sie sprawdza kladzenie na niej np. liscia i jego odcieranie, ale przydaje sie tez do rysunkow w terenia, a corka akurat (ku mojej wielkiej radosci! w koncu!) przechodzi fascynacje rysowaniem w kazdej postaci. Moze jednak sie oplacilo wkladanie tyle wysilku w zachecanie do rysowania.

    efekty wychodza bardzo ciekawe. Mozna je wycinac, robic kolaze, mozna zbierac najrozniejsze faktury i potem o nich opowiadac, albo jesli udalo sie przyniesc do domu jakies skarby, porownywac z odbitkami.

    troche przykladow tutaj:
    acornpies.blogspot.co.uk/2013/03/frottage-project.html
    troche tutaj:
    wendy513842.wordpress.com/2015/04/14/part-2-exercise-1-experimenting-with-surface-textures-and-frottage/
  • ambivalent 16.06.15, 21:28
    Nam sie frotaz tez czesto przydaje. Jak znajde to wrzuce zdjecie naszego jesiennego (liscie) frotazu w wersji xxl.
    To rysowanie w naturze musze tez zaczac stosowac. Jakos sama na to nie wpadlam smile Ostatnio corka w szkole plastycznej miala dwie sesje rysowania na lace, ale my, same, jeszcze sie za to nie zabralysmy. Dzieki za podpowiedz z podkladka, musze takie zakupic tez do ogrodu, dziewczyny czesto teraz cos tam tworza.

    --
    "I’ve hung my happiness upon what it all could be."
  • laemmchen79 21.08.15, 09:16
    Przedszkolanki drogie, macie jakiś sprawdzony patent na farbowanie tkanin? Znalazłam ciekawy wpis na blogu Frajda przyrodnika o barwnikach roślinnych ale widząc efekty, to barwniki naturalne zostawię raczej na inną okazję (jeszcze nie wiem, jaką - może Wy macie pomysł), a koszulki chciałabym zabarwić klasycznymi barwnikami do tkanin. Pamiętam, że dawno temu w liceum gotowałam jakiś t-shirt, ale to dawno, dawno temu, przepisów w necie całe mnóstwo, ale każdy trochę inny, może Wy macie swoje sprawdzone?

    --
    Forum Domowe przedszkole - polskie mamy na emigracji i ich pomysły na zabawy rozwijające znajomość języka polskiego u dzieci
  • effie1980 17.04.16, 22:49
    Nie wiem, do ktorego watku wrzucic, niech bedzie tutaj. Corka coraz wiecej rysuje i widac, ze zcazyna jej to dawac sporo przyjemnosci. Nie bede sie teraz rozpisywac, ale wrzucam dwie pozycje, bardzo odmienne, ktore u nas sie swietnie sprawdzaja i genialnie stymuluja rysowanie:
    www.amazon.co.uk/Drawing-Children-Mona-Brookes/dp/0874778271
    i wpis blogowy na ten temat:
    artfulparent.com/2013/03/drawing-with-kids-using-the-monart-method-lesson-1.html
    Ksiazka jest generalnie podrecznikiem, krok po kroku pokazujacycm jak stumulowac nauke realistycznego rysunku u dzieci, tak wlasnie od 4-5 roku zycia w zwyz. My jestesmy na poczatku, ale sporo przerobilysmy cwiczen.

    Druga ksiazka, nowosc wydawnicza:
    www.amazon.co.uk/Tangle-Art-Drawing-Games-Kids/dp/1631591266/ref=sr_1_12?ie=UTF8&qid=1460926023&sr=8-12&keywords=nyberg
    to zbior cwiczen czy moze raczej zaproszen do rysowania dla calej rodziny (lub tylko dzieci). Fajne, krotkie, idealne na rozkrecenie rysowania i kreatywnosci. Tez aktualnie sie u nas sprawdza. Kazdy z pomyslow mozna rozwinac wedlug wlasnego uznania, wiec wlasciwie nieskonczona ilosc zastosowan.
  • warda95 15.12.17, 16:01
    Hej. Jeżeli chcecie mieć szybsze postępy to warto mieć kogoś kto skoryguje błędy i pokaże jak zrobić coś lepiej. Odpisuję bo czuję że ze mną było tak samo. Najpierw przerysowywanie potem chętnie każdą minutę poświęciłbym a rysunek a potem blokada. Nie wiedziałem w którą stronę pójść , ciągle te same błędy i słaby postęp. Jak dojdziecie do takiego pułapu to warto rozejrzeć się za dobrym nauczycielem. Moja siostra chodzi do Dominka i polecam.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka