29.01.15, 12:52
Nie wiem czy jest potrzeba osobnego watku, ale nie wiedzialam gdzie to wcisnac. Testuje z Mlodymi, ostatnie pare tygodni, autorski pomysl, ktorego esencja jest rodzina smile
Powybieralam zdjecia czlonkow rodziny (do najblizszych wujkow i cioc) oraz osob, naszych i dzieci przyjaciol, ktore sa nam bardzo bliskie, uwazajac, zeby zdjecia byly zawsze podwojne: jedno ze Starsza, jedno z Mlodszym. Zalaminowalam w formacie A5, podpisalam odpowiednio (zawsze tylko jednym imieniem, nawet jezeli na zdjeciu jest wiecej czlonkow rodziny) i dalam dzieciom do zabawy. Cel: samoswiadomosc obojga, ciagla "obecnosc" czlonkow rodziny w zyciu (i zabawie) dzieci, czytanie globalne (Babcia X, dziadek Y, Rodzina - to dla zdjec grupowych).
Dzieci zdjeciami bawia sie czesto. Mamy ich obecnie okolo 30 (chociaz musze wydrukowac wiecej), powtykane sa we drzwi szafy w dzieciecym pokoju. Ciekawe jest to, ze wszyscy nasi goscie (i mali i duzi) wyciagaja te zdjecia i je ogladaja.
Ostatnio poprosilam Starsza o przyniesienie zdjecia mojej mamy podczas rozmowy przez telefon. Przyniosla jedno zdjecie a po chwili Mlodszy poszedl do pokoju i przyniosl kolejne smile
Wydaje mi sie, ze jest to super sprawa szczegolnie dla Mlodszego. Taka troche bardziej rozbudowana idea albumu ze zdjeciami.
--
“Death, taxes and childbirth! There's never any convenient time for any of them.”
Edytor zaawansowany
  • laemmchen79 29.01.15, 14:33
    Swietny pomysł, ambivalent i moim zdaniem dobrze, że założyłaś osobny wątek, bo nie mam wątpliwości, że w naszym gronie wpadną nam do głowy super kreatywne pomysły, nie ograniczające się tylko do oglądania standardowych albumów - co samo w sobie jest oczywiście bardzo fajne, ale zwłaszcza z racji, że nasze dzieci tej polskiej rodziny na co dzień nie mają, to warto pokombinować, jak im tych ludzi przybliżyć.

    Mam np. jedno takie zdjęcie zbiorcze rodziny mojej mamy z okazji 90 urodzin dziadka i jest na tym zdjęciu ponad 30 osób - H. nieźle się zdziwił, jak mu powiedziałam, że to wszystko jego rodzina, czy raczej jedna jej część. I teraz myślą od czasu do czasu nad pomysłami na zabawy, jak go oswoić z tyloma osobami, relacjami pokrewieństwa itd.

    Mnie ostatnio zainspirowała effie i też zrobiliśmy drzewo genealogiczne na wielkim formacie, powklejaliśmy zdjęcia, opisaliśmy każdą osobę imieniem i kombinuję jeszcze takie kartoniki na rzepy z napisami babcia, syn, kuzyn itd. - żeby dzieci bawiły się relacjami (muszą być ruchome, bo jeżeli przykleimy je na fest i jeszcze dorysujemy strzałki, to całość będzie przeładowana i nieczytelna). Zdjęcie wrzucę Wam dziś wieczorem (taki plan w każdym razie).

    Będę też robić miniaturki zdjęć poszczególnych osób i nakleimy je na mapę, żeby zobaczyć, gdzie kto mieszka.

    Takie zdjęcia, jak porobiła je ambivalent, można też wykorzystać do zabawy typu: znajdź wnuczka i babcię, znajdź ciocę i siostrzeńca - na początku nieco hardcorowe, ale może wyjść z tego śmieszna zabawa.

    Co jeszcze?

    PS. nie nadążam z odpowiedziami na poszczególne wątki, kilka odpowiedzi mam zaległych, nie miejcie mi proszą tego za złe, ale u nas nadal wszyscy chorzy, sił brakuje, czasu i w ogóle tych mocy twórczych

    --
    Forum Domowe przedszkole - polskie mamy na emigracji i ich pomysły na zabawy rozwijające znajomość języka polskiego u dzieci
  • effie1980 29.01.15, 15:50
    Swietny pomsyl Ambivalet, ja zawsze szukam inspiracji jak przyblizyc polska rodzine, bo wiekszosc osob widziala ze dwa razy w zyciu. Podoba mi sie wlaczenie obojga dzieci, wyobrazam sobie, ze tworzy to fajna dynamike. Tez pomysl dla mnie do zapamietania, jak juz maluch sie zrobi bardziej kumaty.
    My od wiekow mamy taka ramke:
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/pd/fg/wz5r/WuyzG0xwo2mAt28rpB.jpg" border="0" alt="http://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/pd/fg/wz5r/WuyzG0xwo2mAt28rpB.jpg">
    na sznurku, spinaczami sa poprzypiname zdjecia, ale wymagaja odnosienia, bo sa juz pogniecione, nowe dzieci sie urodzily, tamte podorsly, niektorzy maja inne zony....

    Planuje zrobic porzadne drzewo geanalogiczne, na razie robilysmy takie na szybko z rysowaniem. W zamysle mam plan wydrukowania malych zdjec czlonkow rodziny, podklejenie je rzepami (swoja droga, korzystacie z takich rzepowych kolek? U nas sie sprawdzaja do wszystkiego) i podpisanie imion na drzewie. Dopisac tez relacje (mama, kuzyn itd). Chcialam zrobic jakis czas temu jak corka miala problem, z nie wiem jak te operacje umyslowa nazwac, relatywizmem pozycji, czyli faktem, ze ona jest moja corka, a ja jestem corka mojej mamy. No, ale jak to bywa czasu malo na takie projekty, ktore wymagaja sporo przygotowania.
  • laemmchen79 30.01.15, 00:01
    effie, super pomysł z taką elastyczną galerią rodziny. Toż to aż woła o zestawy tematyczne i zabawy.

    Ale i tak Twoje półki na książki przebijają wszystko - właśnie takie mi się marzą na te aktualne lekturki, też tak blisko łóżka. Wasze rozwiązanie jest bardzo, bardzo klimatyczne i wyglóda na takie, które musi się sprawdzać na co dzień. A dobór tytułów na półce też pierwsza klasa.

    --
    Forum Domowe przedszkole - polskie mamy na emigracji i ich pomysły na zabawy rozwijające znajomość języka polskiego u dzieci
  • laemmchen79 30.01.15, 00:09
    A tu nasze drzewo:

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/hh/uf/m3jr/kfh2NW2akx7K0QBp1B.jpg

    Nie jest jeszcze kompletne i 3 wycięte postacie ze zdjęć chcę wymienić na całoformatowe.
    Najlepsze jest to, że z braku miejsca drzewo zawisło w korytarzu przy garderobie - w pierwszych dniach oglądane głównie w tych krytycznych momentach typu ubieranie się, ale i poza tym dzieci bardzo chętnie tam wracają i mam powoli wrażenie, że ten cały układ rodzinny zaczyna się przynajmniej starszemu układać w coś logicznego.

    Bardzo fajnie sprawdzają się zabawy ze strzałkami pomiędzy zdjęciami, kiedy gadamy o tym, kto jest kim dla kogo - Młodego to śmieszy, że raz jest wnuczkiem, raz synem, raz siostrzeńcem, raz bratankiem itd. Ale właśnie o to chodzi - przemyt dość sensownej wiedzy w czystej postaci. A gdy przychodzi ktoś do domu i zauważa plakat, to Młody pierwszy to objaśnień, kto kim - polecam tę lokalizacjęsmile


    --
    Forum Domowe przedszkole - polskie mamy na emigracji i ich pomysły na zabawy rozwijające znajomość języka polskiego u dzieci
  • laemmchen79 14.02.15, 01:15
    Dzięki podpowiedzi ambivalent o rzepach w aldim udało mi się zinteraktywizować nasze drzewo.

    Zabawa dostępna od 2 dni, na razie w fazie testowej, ale już kilka razy całkiem śmiesznie nam się bawiło:

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/hh/uf/m3jr/F1T4R0pBQh1SYkj2PB.jpg

    Na górze na taśmie z rzepem poprzyczepiałam zalaminowane różne określenia roli, jaką można pełnić w rodzinie, czyli syn, brat, mama itd. (część jest mocno na wyrost, np. siostrzenica, także ze względu na długość słowa i trudność do jego odczytania, ale to ma być w zamyśle zabawa rozwojowasmile

    Obok każdego imienia również przykleiłam rzepowy krążek. Zabawa polega na tym, że jak na razie ja ściągam z góry jakieś określenie np. mama, przyczepiam przy wybranym zdjęciu i mówię "Agata jest mamą dla ...." a Młody ma za zadanie wskazać odpowiednią osobę a potem odszukać na górze określenie, kim ta odnaleziona osoba jest dla tej pierwszej - hmmm..., nie wiem, czy zrozumiale opisałam? W każdym razie na początku koncentruję się oczywiście na tych podstawowych relacjach i rolach (mama, tata, brat, siostra itd.) - i pod kątem rozumienia relacji i czytania globalnego.

    Młodemu bardzo podoba się to przy- i odklejanie i towarzyszący temu odgłossmile Brat na szczęście nie dosięga jeszcze do górnej taśmy, ale już ją obserwuje - zobaczymy, jak długo calość przeżyjesmile

    --
    Forum Domowe przedszkole - polskie mamy na emigracji i ich pomysły na zabawy rozwijające znajomość języka polskiego u dzieci
  • effie1980 14.02.15, 06:14
    Super pomysl Laemmchem. Tez sie chce zabrac, za drzewo po powrocie, tak zeby utrwalic polska rodzine. Tez myslalam o rzepach, Bo u nas sie swietnie speawdzaja w innych zabawach.
    W widzialas czy w jakiejs ksiazce pojawia sie motyw drzewa? Moze jakies ilustracje? ZawSze by to pomoglo rozpoczac temat.
  • ambivalent 14.02.15, 10:31
    Kurcze, ja nie mam na kim tego typu relacji przedstawiac. Moje rodzenstwo nie ma dzieci, maz nie ma rodzenstwa. Moich cioc i wujkow moje dzieci nie mialy okazji poznac. Moich kuzynek i kuzynow tez nie. Super, nie?
    --
    “Death, taxes and childbirth! There's never any convenient time for any of them.”
  • laemmchen79 14.02.15, 12:49
    No tego niestety nie przeskoczysz, ambivalent. A może poszukamy jakiejś rozbudowanej literackiej rodziny, żebyście mieli na kim ćwiczyć te wszystkie zależności? Np. u Basi jest troszkę tego ludu i w którejś z części jest też ładnie rozrysowane drzewo genealogiczne, poszukam dziś wieczorem.

    A co do naszego drzewa, to jednak będę musiała raz jeszcze zrobić napisy z rolami w rodzinie, tym razem na kolorowym papierze, tak, aby te karteczki, które przyczepiamy, bardziej się wyróżniały na tle pozostałych napisów z imionami. Ale sama zabawa na razie świetnie się sprawdza, dziś znowu wyjście na spacer z dobrym półgodzinnym poślizgiem, bo dzieciaki stały przy plakacie, oglądały zdjęcia i przyczepiały i łączyły w pary, co się dało. Starszy syn już w ciemno sięga po napisy - bardzo polecam, bo to i fajna zabawa i zaskakująco skuteczna nauka.

    --
    Forum Domowe przedszkole - polskie mamy na emigracji i ich pomysły na zabawy rozwijające znajomość języka polskiego u dzieci
  • ambivalent 29.01.15, 20:48
    My uzupelniamy tez ze Starsza ten album: Moje Pierwsze Lata. Dziewczynka. Nie jest to moze nic nadzwyczajnego ale dosc fajne jest do wypelniania z dzieckiem. Drzewo genealogiczne tez jest, chociaz dosc uproszczone.
    Musze faktycznie zrobic wieksze i bardziej rozbudowane. Ktore relacje rodzinne uznalyscie za wystarczajaco wazne? Ciotki, wujkuwie czy kuzynowstwo trzeciego stopnia?
    A tak ogolnie? Co jeszcze? Marzy mi sie np ksiazka o rodzinach niestandardowych (z racji, ze temat samotnego macierzynstwa, rodzenstwa przyrodniego, rozwodu kiedys musi u nas wyplynac) i jeszcze bardziej niestandardowych (jakos brak wsrod znajomych i przyjaciol ale tez posrod np dzieci z przedszkola odpowiednich "zywych" przykladow). Jakies pomysly?


    --
    “Death, taxes and childbirth! There's never any convenient time for any of them.”
  • effie1980 29.01.15, 20:54
    Ja biore pod uwage nasze rodzenstwo I ich dzieci oraz dziadkow. Wlasciwie z nikim innym nie utrzymuje regularnego kontaktu I raczej make szanse zeby corka ich spotkala ( z mojej strony). Maz ma spora rodzine, gdzie mieszkamy, ale Jakos sama sie nie moge do konca polapac w ich relacjach. W sumie moze pomysle o rodzenstwie dziadkow, Bo ci od meza sie pojawiaja, nie wiem.
    Jakos mi przemknelo kilka ksiazek o niestandardowych rodzinach, pewnie Laemmchen lepiej jest zorientowana. Przydaloby sie je zebrac, Bo u nas wystepuja najrozniejsze skomplikowane relacje I pewnie corka zacznie o nie kiedys pytac.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka