Dodaj do ulubionych

Kącik edukacyjny na balkonie

01.06.15, 13:35
Macie balkony? My dopiero od niedawna i szukam pomysłów na zagospodarowanie jednej ściany na taki kącik edukacyjny dla dzieciaków, niekoniecznie związany z roślinami, bo te będą na drugiej ścianie. Na razie do głowy wpadła mi tylko mała stacja meteorologiczna i jakaś bardziej trwała tablica z ptaszyskami. Może coś do obserwacji nieba? Pomóżciesmile


--
Forum Domowe przedszkole - polskie mamy na emigracji i ich pomysły na zabawy rozwijające znajomość języka polskiego u dzieci
Obserwuj wątek
    • effie1980 Re: Kącik edukacyjny na balkonie 01.06.15, 14:20
      A na ta sciane pada deszcz czy nie? to znaczy czy te pomysly maja byc wodoodporne?

      My balkonu nie mamy, ale chetnie cos dodam do naszych ogrodkowych zdobyczy, jesli podrzucie. Chwilowo miesmy stacje metorologiczna, ale potem zostala na czesci rozniesiona. Mielismy taki lejek:
      www.amazon.co.uk/Worth-Gardening-by-Garland-Gauge/dp/B009ERXTOY/ref=sr_1_11?ie=UTF8&qid=1433160686&sr=8-11&keywords=rain+measure
      wlasnej roboty wiatraki rekaw wiatrowskaz. Nie wiem jakby sie to sprawdzalo na oslonietym balkonie.

      W ogrodzie sie fajnie sprawdza tablica, ale corka generalnie przechodzi faze nauki pisania, wiec ciagle przy niej stoi.

      Obserwacja nieba tez fantastyczny pomysl! Nie wiem, o ktorej godzinie Twoje dzieci chodza spac, bo moje zanim zrobi sie ciemno, wiec mimo checi z ta obserwacja tak sobie nam wychodzi. Najwieksze zaintereseowanie u nas wzbudza taki wlasnej roboty talerz i ksiezycem:

      http://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/pd/fg/wz5r/8aw6K1H2RCTbEykOWB.jpg

      Na gwiazdach jakos jej sie bylo trudno skoncentrowac, ale tez nie probowalysmy od paru miesiecy, bo jest zbyt widno. Natomiast mamy mape z gwiazdami i ta wzbudza ciekawosc.

      Ptaki tez super, macie caly czas karmnik? My sobie nasze ptaszyska obserwujemy z kuchni i tak juz sie dawien dawna zabieram, zeby zrobic jakies karty z obrazkami. Ptakow u nas tyle, ze sie o jedzenie bija, ale nie sa jakies specjalnie rozmaite. Mamy golebie miejskie i lesne, wroble, sikorki, sroki, wrony (co to nie jestem caly czas pewna czy to wrony), kosy, ktore chadzaja po trawie i oczywicie waleczne mewy. Rzadko zdarzy sie cos innego, rudzika chyba ze dwa razy widzialam. Natomiast nie mam pomyslu jak mozna by urzadzic sciane tematyczna na dwor.

      • ambivalent Re: Kącik edukacyjny na balkonie 01.06.15, 21:03
        Co do sciany to mysle, ale chcialam tylko wspomniec, ze ksiezyc mozna i w dzien obserwowac. Nie trzeba czekac, az bedzie ciemno.
        Co do ptakow, to jezeli nie macie rzeki pod balkonem prawie (tak jak my) to mozecie postawic stanowisko wodne dla ptakow. Teraz jest to bardzo wazne, zeby ptaki - rodzice nie musialy daleko leciec w poszukiwaniu wody. Oszczedza im to energie. U nas bardzo malo ptakow przylatuje, ale my w srodku parku mieszkamy, wiec pewnie maja duzo jedzenia gdzie indziej. Zawitaly u nas sikorki modre i bogatki, kowaliki, rudzik (raz!), golebie i czasami kosy. I to wszystko big_grin

        --
        "I’ve hung my happiness upon what it all could be."
      • laemmchen79 Re: Kącik edukacyjny na balkonie 01.06.15, 22:32
        Bardzo fajny pomysł z księżycowym talerzem - dzięki effie. A i Twój pomysl, ambivalent, z poidełkiem dla ptaków chętnie wykorzystamy.

        Sciany teoretycznie nie powinny być mokre, ale przy silnym wietrze niestety cały balkon w wodzie, więc pewnie będę musiała jakoś zabezpieczyć te materiały.

        Karmnik nadal mamy i regularnie uzupełniamy o orzechy kokosowe - wtedy codziennie cała chmara sikorek się pojawia. Od czasu do czasu mewa, innych na balkonie brak, ale przed domem spory pas zieleni i tam ptaszysk od groma - kosy, wrony, wrony szare, rudziki, wróble, gołębie - taka miejska ekipa.

        Najlepsza akcja była 2 lata temu - zawiesiliśmy tuż za oknem za szybą patyk, na którym wisiały różne pokarmy i faktycznie sporo ptaków przylatywało. Siedzimy z młodym, podpatrujemy, właśnie gołąb przyleciał a tu nagle potężne trach w szybę - to chyba był myszołów, ale nie jestem pewna, bo całość trwała sekundy - ogromne ptaszysko rąbnęło skrzydłami w szybę, złapało gołębia, pozbierało się i ze swoim obiadem uciekło. Naprzeciwko naszego bloku w odległości około 100 m jest dość wysoki budynek i tam na dachu wysiadują czasami drapieżniki - jeden z nich wypatrzył w naszej stołówce gołębia no i go sobie upolował...

        --
        Forum Domowe przedszkole - polskie mamy na emigracji i ich pomysły na zabawy rozwijające znajomość języka polskiego u dzieci

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka