Dodaj do ulubionych

Moja ulotka wyborcza.

08.11.10, 21:51
fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2501393,2,1,ula-ulotka2.html
przedstawiam Wam siebie i moje plany związane pracą w samorządzie.

--
Co za dzień ...
Edytor zaawansowany
  • marylalysiak 08.11.10, 22:37
    Z ulotki nic nie wynika, a co zostanie zrobione np: z tym?


    3. Gmina we wspólnocie

    Zainicjowanie przebudowy relacji między właścicielami lokali zostało przez ustawodawcę powierzone lokalnym jednostkom administrującym, które wywiązały się z tego zadania w następujący sposób: miesiąc przed wejściem w życie ustawy pary pracowników tych jednostek złożyły wizyty właścicielom indywidualnym informując ich, że weszła w życie nowa ustawa która obliguje ich po ponoszenia wszystkich kosztów utrzymania budynku. Na tym komunikat się kończył, wysłannicy odmawiali odpowiedzi na jakiekolwiek dalsze pytania, wyrażając jedynie osobiste przekonanie, że zakup mieszkań nie był dobrym posunięciem, ponieważ najemcy będą znacznie mniej obciążeni od właścicieli. Biorąc pod uwagę bardzo znaczny stopień zdewastowania budynków objętych działaniem ustawy, indywidualni właściciele odebrali tę informację jako groźbę i z niepokojem czekali na zapowiadane zebranie. Już na wstępie zatem podmiot, który miał najwięcej do stracenia – lokalne, bardzo zetatyzowane i generujące wysokie koszty administracje komunalne – zdołał wytworzyć silnie negatywne nastawienie do powstającej instytucji wspólnot mieszkaniowych.
    Jednostki administracji komunalnej zorganizowały w pierwszym kwartale serię zebrań, do czego obligowała je ustawa. Przebieg tych zebrań we wszystkich wspólnotach był taki sam, wysoce zrytualizowany, nastawiony na podtrzymanie dotychczasowej relacji definiującej role petenta i administracji. Zebrani okazywali zaskoczenie kryteriami, według których zostali wyodrębnieni (własność zamiast sąsiedztwa), przez aklamację wybierali przewodniczącymi zebrań pracowników administracji i do nich zwracali się o informacje na temat zmian, które wprowadza ustawa. Wiele osób wykorzystało sytuację zebrania jako okazję do skarg na zaniedbania administracji w zarządzaniu budynkiem, głosowania nad wyborem zarządu wspólnoty i stawką opłat na utrzymanie budynku traktując mechanicznie i głosując zgodnie z oczekiwaniem przewodniczącego. Personel administracji przedstawiał się jako jedyny organ zdolny ochronić właścicieli indywidualnych przez materialnymi konsekwencjami własności udziału w budynku, narzuconymi przez ustawodawcę. Uczestnicy w znakomitej większości przyjęli bez zastrzeżeń powielony „Regulamin wspólnoty mieszkaniowej”, będący kombinacją artykułów ustawy i zapisów przyznających praktycznie monopol decyzyjny dotychczasowej administracji, po czym z ulgą rozeszli się do domów, po drodze dzieląc się refleksjami utrzymanymi w tonie krytycznym wobec administracji, ustawodawcy i perspektyw znaczącego wzrostu obciążeń materialnych.
    Taki rytualny przebieg został zakłócony jedynie na bardzo nielicznych zebraniach, gdzie pojawili się uczestnicy, którzy zapoznali się z tekstem ustawy. To oni porównali ten tekst z „Regulaminem” i przejmowali inicjatywę w kierowaniu zebraniem. Personel administracyjny realizował na takich zebraniach kilka typowych scenariuszy manipulacji, dążąc do zdelegitymizowania roszczeń emancypacyjnych właścicieli indywidualnych.
    Pierwsze trzy lata obowiązywania ustawy o własności lokali nie przyniosły widocznych zmian ani w systemie i kosztach zarządzania budynkami wielorodzinnymi, ani w nastawieniach wobec ustawy. Lokalna prasa publikowała wiele listów, w których czytelnicy wyrażali frustrację z powodu – jak to określali – niejasności ustawy, błędów ustawodawcy, nakładanych na nich kosztów na utrzymanie budynków. W materiale tym widoczna jest charakterystyczna cenzura, której dopuszczały się te dzienniki lokalne, których istnienie zależało od samorządów lokalnych: nie pojawiał się w ogóle wątek ustawowych uprawnień właścicieli indywidualnych w kontekście obowiązków właściciela komunalnego (ustawa zrównywała ich prawa i obowiązki), ale wręcz przeciwnie – eksperci, w rolach których występował personel kierowniczy jednostek administracji komunalnej, „tłumaczyli” czytelnikom własne, uzgodnione pod kątem interesów zbiorowych organizacji, odczytanie ustawy przedstawiając je jako jedyne prawomocne.
    Lata 1995-1998, to także okres pierwszych sądowych rozstrzygnięć, dokonywanych na podstawie ustawy w związku z relacjami wzajemnymi między właścicielami indywidualnymi i organizacyjnymi. Roszczenia administracji komunalnych przedstawiano w sądach wykorzystując potencjał organizacyjno-kadrowy gmin (a także przedsiębiorstw, w przypadku mieszkań zakładowych). Radcy prawni, prowadzący te sprawy w ramach obowiązków etatowych, budowali linie argumentacyjne starannie omijając te artykuły ustawy, które zrównywały uprawnienia właścicieli. Bardzo charakterystyczne dla wytaczanych wówczas argumentów było umocowanie ich w racjonalizacjach zdroworozsądkowych, w apelowaniu do poczucia oczywistości i naturalności sytuacji dominacji organizacji nad jednostką. Projektu ustawowego – jak sugerowano – nie należy interpretować dosłownie, gdyż „nie jest to możliwe”.
    W czwartym i piątym roku obowiązywania ustawy jednostki komunalne zaczęły z wolna przystosowywać formy organizacyjne do współpracy z zarządami budynków wielorodzinnych, osłabiając jednoznaczny paternalizm przyjmowanych rozwiązań. Wpłynęły na to różne czynniki, splatające się w układ, który, jak sądzę, można interpretować w pojęciach partykularnej ścieżki wyłaniania się zrębów „społeczeństwa obywatelskiego”. Swoje łamy właścicielom indywidualnym udostępniły lokalne dodatki Gazety Wyborczej, przełamując monopol interpretacyjny dzienników zależnych od samorządu; rozpowszechniały się informacje o coraz częstszych sądowych rozstrzygnięciach na korzyść sprzecznej z urzędową interpretacji ustawy; podjęto (nieudane) próby powołania stowarzyszenia właścicieli indywidualnych, co przekształciło się w nieformalne spotkania w siedzibie Rady Osiedla, na których uczestnicy wymieniali doświadczenia związane z kolejnymi posunięciami administracji komunalnej; pojawili się pierwsi kandydaci do konkurowania z gminą w sferze usług administracyjnych; rosnący krytycyzm i niezadowolenie, ujawniane przez indywidualnych właścicieli na dorocznych zebraniach czyniły je coraz bardziej uciążliwymi dla personelu administracyjnego, który tracił możliwość narzucania definicji wzajemnych relacji.
    Korekty wprowadzone w tym okresie obejmowały przede wszystkim język komunikacji organizacji z indywidualnymi właścicielami, budowę formularzy stosowanych do rozliczeń finansowych, nie dotyczyły jednak kwestii podstawowych z punktu widzenia równorzędności partnerów w egzekwowaniu uprawnień. Gminy jedynie w bardzo nielicznych wypadkach przekazują co miesiąc zaliczki na wyodrębniony fundusz remontowy, bardzo rzadko też zarządy mają dostęp do rachunku bankowego wspólnoty bez kontroli ze strony pracownika księgowości jednostki. Zmiana administratora, która w świetle ustawy jest tzw. czynnością zwykłego zarządu, czyli przeprowadzana jest w trybie wypowiedzenia przez zarząd umowy jednemu usługodawcy i zawarcia jej z innym, została w kolejnych interpretacjach obwarowana szeregiem rygorów i uciążliwości (konieczność podejmowania uchwały właścicieli, przedłużanie terminu wypowiedzenia administrowania, forma aktu notarialnego), jeśli administruje jednostka komunalna. Takie przykłady już same w sobie wskazują na to, iż gminom udało się generalnie przejąć kontrolę nad wspólnotami mieszkaniowymi. Nieliczne wyjątki od tej reguły, to zwykle budynki, w których 100 procent powierzchni należy do właścicieli indywidualnych (są to zwykle tzw. małe wspólnoty, czyli budynki z dziesięcioma, a później siedmioma mieszkaniami .

  • konradbryw 09.11.10, 11:12
    warszawianka_jedna napisała:

    > fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2501393,2,1,ula-ulotka2.html
    > przedstawiam Wam siebie i moje plany związane pracą w samorządzie.

    Czy zastanawiałaś się nad środkami, jakimi osiągać cele? Wiele z nich wg. mnie sprowadza się do szczegółowego planu zagospodarowania (przeznaczenie poszczególnych parceli, wysokość i kształt zabudowy, ew. także ochrony jako zabytku poszczególnych obiektów lub obszarów. Wyrywkowa walka o każdą kamienicę, każde podwórko nie ma większego sensu.

    <złośliwość: on>Ta znajomość każdego podwórka w kontekście SłoNimskiego vel SłoMińskiego. ;) <złośliwość: off>


    --
    Konrad
    co nowego w Arkonii
  • marylalysiak 09.11.10, 15:49
    W trzeźwym społeczeństwie obowiązuje żelazna, choć niepisana zasada: jeśli jesteś w czymś dobry, lepszy, to najpierw zrób wszystko, aby w twoim otoczeniu wszyscy stali się co najmniej tak dobrzy jak ty. A potem ewentualnie staraj się o funkcje (nie stanowiska).
  • warszawianka_jedna 09.11.10, 18:14
    konradbryw napisał:

    > warszawianka_jedna napisała:
    >
    > > fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2501393,2,1,ula-ulotka2.html
    > > przedstawiam Wam siebie i moje plany związane pracą w samorządzie.
    >
    > Czy zastanawiałaś się nad środkami, jakimi osiągać cele?


    no cóż, pierwszy raz startuję w wyborach i jeśli zostanę wybrana, dopiero poznam praktyczne możliwości korzystania z uprawnień radnego. Sprawy związane z Muranowem, zawsze będą dla mnie najważniejsze, chociaż Rada zajmuje się całą dzielnicą.

    --
    Co za dzień ...
  • marylalysiak 09.11.10, 19:47
    warszawianka_jedna napisała:
    > no cóż, pierwszy raz startuję w wyborach i jeśli zostanę wybrana, dopiero pozna
    > m praktyczne możliwości korzystania z uprawnień radnego.

    To chyba jest jakiś żart!


    Dieta

    To chyba ulubiony element sporej części radnych. Za swoją „pracę” radny otrzymuje wynagrodzenie ryczałtowe – czyli zawsze w tej samej wysokości bez względu na to ile było posiedzeń, maksymalne wynagrodzenie radnego może
    wynosić ???? zł miesięcznie, jednak to Rada Gminy ustala wysokość diety radnego.
  • warszawianka_jedna 09.11.10, 20:12
    marylalysiak napisała:
    > Dieta
    >
    > To chyba ulubiony element sporej części radnych. Za swoją „pracę” r
    > adny otrzymuje wynagrodzenie ryczałtowe – czyli zawsze w tej samej wysoko
    > ści bez względu na to ile było posiedzeń, maksymalne wynagrodzenie radnego może
    > wynosić ???? zł miesięcznie, jednak to Rada Gminy ustala wysokość diety radneg
    > o.

    co z tego wynika?

    --
    Co za dzień ...
  • marylalysiak 09.11.10, 20:48
    Twoja głupota.
    podpowiem jedno,

    Stowarzyszenie jest siłą tylko nikt nie dostaje za to wynagrodzenia.
  • warszawianka_jedna 09.11.10, 22:06
    marylalysiak napisała:

    > Twoja głupota.
    > podpowiem jedno,
    >
    > Stowarzyszenie jest siłą tylko nikt nie dostaje za to wynagrodzenia.

    imponuje mi twoja mądrość.

    --
    Co za dzień ...
  • marylalysiak 10.11.10, 12:56
    warszawianka_jedna napisała:
    > imponuje mi twoja mądrość.


    Dziękuję.
    Z reguły czerpię wiadomości od mądrych osób co nie mogę napisać i powiedzieć o Tobie.
  • konradbryw 10.11.10, 10:53
    warszawianka_jedna napisała:
    >
    > > Czy zastanawiałaś się nad środkami, jakimi osiągać cele?
    >
    >
    > no cóż, pierwszy raz startuję w wyborach i jeśli zostanę wybrana, dopiero pozna
    > m praktyczne możliwości korzystania z uprawnień radnego.

    Gdyby to był żart, to byłby mało zabawny. Jako fakt jest to żenujące.

    Startujesz na radnego, nie wiedząc po co, jakie uprawnienia ma Rada?

    Organizowanie spotkań sąsiedzkich to jest robota dla stowarzyszeń a nawet niezrzeszonych, choć aktywizowanie lokalnych społeczności jest szalenie ważne. Samorząd lokalny to inna bajka. Jeśli nie wiesz co i jak chcesz zrobić, jakie są ramy prawne dla tych działań, to mandat będzie się marnował. Dobrymi chęciami piekło jest brukowane.
    --
    Konrad
    co nowego w Arkonii
  • warszawianka_jedna 10.11.10, 12:56
    Wiem co chcę zrobić i o tym napisałam. Wierz mi, że dołożę starań, aby skutecznie osiągnąć zamierzone cele. Pamiętaj, że większość radnych zazwyczaj pochodzi z partii politycznych, które mają cele nakreślone odgórnie. Nie wiem w tej chwili, na ile głos osoby niezależnej (takiej jak ja) przebije się przez polityczne gremium. To właśnie miałam na myśli, pisząc o praktycznych możliwościach korzystania z uprawnień radnego.

    Nie ma pewności, że osoby zaangażowane partyjnie będą działać na korzyść mieszkańców a nie swoich partii. Zaproponowano mi kandydowanie ze względu na moje autentyczne zaangażowanie w sprawy Muranowa.


    --
    Co za dzień ...
  • piotrkosinski 10.11.10, 13:08
    Gratuluje podjęcia tej jakże odważnej decyzji Warszawianko. Miejmy nadzieje, ze jak zostaniesz wybrana będziesz z głową rozporządzać finansami dzielnicy. Pomińmy fakt ze na Nowolipki 6 są odnowione klatki schodowe a ludziom woda na głowy się leje bo przecieka dach, wszak Ty mieszkasz w suterenie, na łeb nie kapie - problem Cie nie dotyczy.
    To bardzo zacna ale i jakże odpowiedzialna funkcja. Ze względu na jej charakter, podczas jej pełnienia ma się do czynienia z osobami z rożnych klas społecznych. Wydaje mnie się, ze osobie która regularnie chadza na herbatkę i na kawkę za 15PLN do J. Klimas, ciężko będzie zrozumieć osobę która idzie do biedronki i kupuje cala paczkę herbaty za 7 zł.(100 szt.). i pije ja w domu.
    Powodzenia w Wyborach Ula :)
    --
    co za dzień...
  • warszawianka_jedna 10.11.10, 13:14
    piotrkosinski napisał:
    > Pomińmy fakt ze na Nowolipki 6 są odnowione klatki schodowe a ludziom woda na głowy
    > się leje bo przecieka dach, wszak Ty mieszkasz w suterenie, na łeb nie kapie -
    > problem Cie nie dotyczy.

    W suterynie nie mieszkam. A informacje na temat naszego dachu masz lekko nieświeże bo dach jest już po remoncie. Niestety wspólnota nie ma kasy na remont elewacji.

    > Wydaje mnie się, ze osobie która regularnie chadza na herbatkę i na kawkę za
    > 15PLN do J. Klimas, ciężko będzie zrozumieć osobę która idzie do biedronki i k
    > upuje cala paczkę herbaty za 7 zł.(100 szt.). i pije ja w domu.
    > Powodzenia w Wyborach Ula :)

    Rozczaruję cię, bardzo lubię robić zakupy w Biedronce i Lidlu.

    --
    Co za dzień ...
  • diaspora13 10.11.10, 16:56
    Do tych, którzy wypisują złośliwości na wieść, że założycielka tego Forum postanowiła spróbować swoich sił w wyborach samorządowych - nikt Wam przecież nie bronił zrobić tego samego.
    Skąd w Was tyle jadu, rany?
    Krytykować (choć jeszcze nie ma czego, bo warszawianka_jedna nie została jeszcze nawet wybrana) bardzo łatwo. Zwłaszcza wplatając kąśliwe uwagi do tych merytorycznych. A jeszcze o wiele trudniej samemu zakasać rękawy i coś dla Muranowa zrobić.
    Czemu tak? Czyżby wkurzało Was, że ktoś chce reprezentować Muranów na forum samorządowym? A może niehonorowo wyrażać swoje opinie w bardziej życzliwy sposób? Zgaduję, staram się w zadziwieniu zrozumieć, nie pouczam.

    Miłego wieczoru:)
  • warszawianka_jedna 10.11.10, 18:20
    diaspora13 napisała:

    > Do tych, którzy wypisują złośliwości na wieść, że założycielka tego Forum posta
    > nowiła spróbować swoich sił w wyborach samorządowych - nikt Wam przecież nie br
    > onił zrobić tego samego.
    > Skąd w Was tyle jadu, rany?

    Z tych powodów zapewne w poprzedniej kadencji nie było radnych niezależnych. Partyjnego radnego, którego wybiera się w ciemno trudno krytykować, bo partia zawsze go obroni.
    Za to na sąsiadce łatwo psy wieszać, nawet jak nie ma ku temu powodów.Wykorzystuje się wtedy całą wiedzę na jaj temat, nie ważne czy prawdziwą czy fałszywą, byle opluć.

    To jest to nasze polskie piekiełko.

    --
    Co za dzień ...
  • marylalysiak 10.11.10, 20:14
    Dyskusja (łac. discussio - roztrząsanie) - jeden ze sposobów wymiany poglądów (poparty argumentami) praktykowany przez dwoje lub więcej osób zainteresowanych danym tematem lub zjawiskiem. Przeprowadzana zwykle w formie ustnej, ale nie tylko (np. dyskusje w formie pisemnej prowadzone są na internetowych forach dyskusyjnych). W wyniku dyskusji dochodzi zwykle do ścierania się różnych poglądów, czasami wypracowywania kompromisów i określania wspólnych stanowisk.

    A Twoją wypowiedź odbieram tak:

    Totalitaryzm (dawniej też: totalizm) – charakterystyczny dla XX-wiecznych reżimów dyktatorskich system rządów dążący do całkowitej władzy nad społeczeństwem za pomocą monopolu informacyjnego .
  • diaspora13 10.11.10, 20:25
    Co ma piernik do wiatraka, tj. argument o totalitaryzmie?
    Czy dobra dyskusja to taka, w której zamiast argumentów przeważają osobiste wycieczki pod adresem drugiego dyskutanta?
    Każdy daje sobie świadectwo własnymi wypowiedziami. Ja tylko nadal trwam w zadziwieniu, ale co tam;)


  • kawiusz 10.11.10, 21:26
    > Do tych, którzy wypisują złośliwości na wieść, że założycielka tego Forum posta
    > nowiła spróbować swoich sił w wyborach samorządowych - nikt Wam przecież nie br
    > onił zrobić tego samego.
    > Skąd w Was tyle jadu, rany?

    Raz w życiu byłem na obradach rady miasta w Pałacu Kultury. Sesja dotyczyła planu miejscowego zagospodarowania dla rejonu Pola Mokotowskiego. Szczerze powiem, że byłem tym widokiem zażenowany. Kilkudziesięciu ludzi dłubie w nosie, gada przez komórki, czyta gazety, klepie coś na laptopach, łazi po sali. Awantury typu "Ja i moi koledzy głosowaliśmy na nie a system policzył nas na tak - to ten specjalista od mebli z PiSu".
    Za takie zachowanie dzieci w szkole stawiane są do kąta albo wywalane za drzwi (przynajmniej za czasów kiedy ja chodziłem do szkoły) a ci ludzie biorą jeszcze za to pieniądze. Osobiście nie ufam nikomu kto chce do tego grona dołączyć. Czy warszawianka_jedna wie ilu jest radnych w Warszawie? Jakie są kompetencje rady a jakie zarządu miasta? Ja nie odmawiam Ci dobrej woli, ale jak już ktoś w tym wątku napisał dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane.

    Tak już niestety jest w tym mieście, że najfajniejsze rzeczy robią ludzie bezpartyjni i niezrzeszeni. Trzy pierwsze osoby które przychodzą mi na myśl to: Joanna Rajkowska, Przemek Pasek, Bartek Kraciuk. Żadna z nich o ile wiem nie startuje do samorządu, by robić lepiej to co robią dobrze.

    PS. Popraw też "Słonimskiego" na stronie stacjiMuranów. Przekręciłaś nazwisko jednego z lepszych gospodarzy tego miasta, troszkę chyba obciach ;-]
  • diaspora13 10.11.10, 22:14
    ok, jasne, podobne obrazki można oglądać na komisjach sejmowych.
    tylko czy to jest argument za tym, żeby nie próbować swoich sił z nadzieją, że może coś jednak uda się sensownego zrobić? przynajmniej na poziomie własnego podwórka, czyli osiedla albo dzielnicy?
    bo sama zadaję sobie takie pytanie, mimo że od jakiegoś czasu czuję się na emigracji wewnętrznej i nawet nie chce mi się śledzić tego, co dzieje się w polityce, do której już wcześniej miałam awersję.
    próbuję zrozumieć motywacje, które kierowały warszawianka przy podjęciu decyzji - bo podjęła ją sama, nie pod presją czy sugestią Stowarzyszenia Stacja Muranów;) i wydaje mi się, że fakt, iż w tym roku tak wiele osób działających oddolnie, zdecydowało się wystartować w wyborach samorządowych, świadczy właśnie o tym że zmęczeni polityką z poziomu sejmu ludzie wierzą, że jak sami włączą się w struktury samorządowe, będą mieć wreszcie wpływ na to, co dzieje się na ich własnym podwórku.
    notabene: dwóch członków innego muranowskiego stowarzyszenia - Murano - też startuje, jeden z listy SLD, drugi PiS-u.
    p.s. gdzie widzisz na stronie Stacji "Słonimskiego"?
    przecież tutaj wyraźnie piszę o Słomińskim (w części "Jurydyki muranowskie", w drugim akapicie):
    www.stacjamuranow.art.pl/wloskie_inspiracje
  • kawiusz 11.11.10, 00:39
    > tylko czy to jest argument za tym, żeby nie próbować swoich sił z nadzieją, że
    > może coś jednak uda się sensownego zrobić? przynajmniej na poziomie własnego po
    > dwórka, czyli osiedla albo dzielnicy?

    Wg mnie jest. Dołączanie do grona kilkuset radnych którzy w zasadzie niewiele mądrego robią nic nie da, o czym warszawianka_jedna zapewne wie, bo nie sądzę żeby była aż tak naiwna. Warszawa powinna mieć 30 radnych i jednomandatowe okręgi, wtedy każdy czułby na sobie oddech wyborców, partia niewiele miałaby do powiedzenia, bo jeśli radny sprawdzony to następną kadencję mógłby zdobyć jako nawet bezpartyjny. Tylko że nikt takiej reformy nie przeprowadzi, bo nie leży ona w interesie radnych.

    Nie chcę już ciągnąć tej dyskusji i tak do niczego to nie prowadzi a poza tym kilku przedmówców wyraziło już to co myślę, choć może nie w najszczęśliwszej formie. W dniu wyborów w zależności od pogody albo zostanę w domu albo zagłosuję na komitet Gamonie i Krasnaludki.

    > p.s. gdzie widzisz na stronie Stacji "Słonimskiego"?
    www.stacjamuranow.art.pl/index.php?action=view&id=65&module=newsmodule
  • warszawianka_jedna 11.11.10, 01:20
    teraz żałuję, że nie przeprowadziłam konsultacji na forum, zanim podjęłam decyzję o kandydowaniu. Zamiast wspierających mnie osób, widzę tu grupę frustratów, gorszych niż pies ogrodnika. Sami nic nie robią, ale innym też nie dadzą.
    Bardzo dziękuję, za lekcję ze społeczeństwa obywatelskiego.
    W zasadzie, powinnam zlikwidować to forum skoro, jak widać, tu właśnie mam największych wrogów a nie przyjaciół. Żal serce ściska, że poświęciłam 5 lat na rozmowy z ludźmi, gotowymi rzucić mi się do gardła.
    marylalysiak, konradbryw, kawiusz, nie głosujcie na mnie. Nie potrzebuję waszych głosów, tak jak nie mam ochoty tłumaczyć się przed wami, dlaczego chcę coś zrobić dla Muranowa.
    Jeśli brak waszych głosów przeważy i znów wygrają partie, nic się nie stanie.
    Będę robić swoje, nie oglądając się na was.
    Na szczęście jest grupa wspaniałych ludzi, która oprócz czczego gadania i utyskiwań, ma ambicje aby zrobić coś naprawdę. To jest Stowarzyszenie Stacja Muranów.
    howk!


    --
    Co za dzień ...
  • marylalysiak 11.11.10, 11:55
    warszawianka_jedna napisała:
    widzę tu grupę frustratów, gorszych niż pies ogrodnika.

    Nic dodać nic ująć, jako wyborca tą wypowiedzią czuję się obrażona :)
    wyszło szydło z worka.
  • baddy723 11.11.10, 21:48
    No cóż, faktycznie pewne wypowiedzi sugerują, że na forum jest kilka obozów.Warszawianka jest vice w Stacji Muranów a Stacja ma określone podejście do Muranowa - przypominanie wszystkim o historii Muranowa, przywracanie tradycji, kibicowanie budowie Muzeum, namawianie do przekazywania 1% z podatku aby dofinansować niechcianą przez mieszkańców budowę , itd.
    Są tu także przeciwnicy budowy Muzeum i osoby nie mające określonego zdania.
    najlepszego
  • warszawianka_jedna 11.11.10, 23:07
    baddy723 napisał:

    > namawianie do przekazywania 1% z podatku aby dofinansować
    > niechcianą przez mieszkańców budowę ,

    nie zmyślaj, Stacja nie namawia nikogo na dawanie pieniędzy na Muzeum.


    > Są tu także przeciwnicy budowy Muzeum i osoby nie mające określonego zdania.

    sprawa Muzeum rzadko jest poruszana na Forum i nikt ze Stacji nie gloryfikuje tej budowy. Ona po prostu jest i na sprzeciwy jest już za późno. Teraz musimy zrobić wszystko, żeby nie było zbyt uciążliwe dla mieszkańców. Stąd mowa o poprawie transportu publicznego w tym rejonie i wprowadzeniu SPP.


    --
    Co za dzień ...
  • konradbryw 12.11.10, 00:30
    warszawianka_jedna napisała:

    > Ona po prostu jest i na sprzeciwy jest już za późno. Teraz musimy z
    > robić wszystko, żeby nie było zbyt uciążliwe dla mieszkańców. Stąd
    > mowa o poprawie transportu publicznego w tym rejonie i wprowadzeniu
    > SPP.

    I sprawa SPP jest jedną z tych, które na forum budzą kontrowersje. Jest grupa tych, która uważa ten haracz za remedium na brak parkingów, i ta (do której się zaliczam), która zauważa, że z parkowaniem po g. 18 jest dramat, na który strefa nic nie pomoże. W dodatku jeśli egzekwowanie będzie równie skuteczne, jak teraz w przypadku autokarów i mikrobusów przy pomniku, to płacić będą tylko frajerzy, a kierowcy autokarów włączą awaryjne i postoją sobie choćby parę godzin za friko.
    --
    Konrad
    co nowego w Arkonii
  • warszawianka_jedna 12.11.10, 11:46
    konradbryw napisał:
    Jest grupa t
    > ych, która uważa ten haracz za remedium na brak parkingów,

    30 pln rocznie to jest haracz? a ile miesięcznie wydajesz na paliwo?
    płatne parkowanie nie stwarza miejsc parkingowych, tylko ogranicza wjazd samochodów z zewnątrz, turystów i ludzi tu pracujących.
    Mieszkańcy już zdecydowali, że chcą aby strefa była.
    Wg mnie sposobem na pozyskanie miejsc dla mieszkańców jest likwidacja starych garaży. Pisałam o tym na Forum i w ulotce.

    Mam wrażenie, że żadna z osób krytykujących mnie w tym wątku nie przeczytała mojej ulotki. Krytykujecie wyłącznie moją osobę z powodów, o których napisałam wyżej.
    Założę się, że nie macie bladego pojęcia o innych kandydatach startujących z partyjnych list.
    Nie znacie ich, nie wiecie skąd pochodzą i jakie mają plany wobec Muranowa. Znacie co najwyżej jakieś ogólne hasła przygotowane przez partyjną górę.


    --
    Co za dzień ...
  • marylalysiak 12.11.10, 12:31
    warszawianka_jedna napisała:
    > Założę się, że nie macie bladego pojęcia o innych kandydatach startujących z pa
    > rtyjnych list.

    To bądź uprzejma tym wszystkim ciemniakom z ciemnogrodu pisującym na tym forum to w łopatologiczny sposób opisać.


    > Nie znacie ich, nie wiecie skąd pochodzą i jakie mają plany wobec Muranowa. Zna
    > cie co najwyżej jakieś ogólne hasła przygotowane przez partyjną górę.
    >
    No niby ciemna masa skąd ma to tym wiedzieć prośba jak wyżej.


    > Mam wrażenie, że żadna z osób krytykujących mnie w tym wątku nie przeczytała mo
    > jej ulotki.

    Przeczytałam bardzo uważnie ,aby osiągnąć cel zapisany w ulotce nie potrzeba być radną.
    Garaże , tereny zielone oj! chyba nie czytałaś planu zagospodarowania przestrzennego.

    Księgi wieczyste są jawne.

    Punt przedostatni czyżby turyści mieli na rowerach do nas wjeżdżać?

    a na sam koniec poczytaj prawo budowlane.

    Lepiej załóż Partie i startuj w wyborach jako posłanka, bo tam przynajmniej można wnosić poprawki do ustaw.
  • warszawianka_jedna 12.11.10, 12:58
    marylalysiak napisała:

    > warszawianka_jedna napisała:
    > > Założę się, że nie macie bladego pojęcia o innych kandydatach startującyc
    > h z pa
    > > rtyjnych list.
    >
    > To bądź uprzejma tym wszystkim ciemniakom z ciemnogrodu pisującym na tym forum
    > to w łopatologiczny sposób opisać.


    to ty dokonujesz wyboru. Ja mam ci powiedzieć co jest lepsze, masło czy margaryna?

    > > Mam wrażenie, że żadna z osób krytykujących mnie w tym wątku nie przeczyt
    > ała mo
    > > jej ulotki.
    >
    > Przeczytałam bardzo uważnie ,aby osiągnąć cel zapisany w ulotce nie potrzeba b
    > yć radną.

    potrzeba, bo radny ma większe możliwości działania i dostęp do dokumentacji.
    np. radna PO Katarzyna Wiśniewska zlikwidowała miejsca parkingowe na Nowolipkach pisząc interpelację do burmistrza. Ja, jako osoba prywatna nie mogłam temu zapobiec pisząc pisma do Zarządu Terenów Publicznych, które taką decyzję podjęło.


    > Księgi wieczyste są jawne.

    nic z tego nie wynika dla mieszkańców mieszkań komunalnych, których domy objęte są roszczeniami. Urzędnicy nie chcą z nimi rozmawiać, bo nie są stroną w sporze. Radny może się dowiedzieć na jakim etapie są roszczenia i jak sprawa ma być rozwiązana.
    --
    Co za dzień ...
  • marylalysiak 12.11.10, 13:10
    to ty dokonujesz wyboru. Ja mam ci powiedzieć co jest lepsze, masło czy margaryna?

    ja wiem, że dokonuję wyboru, ale przesadzasz wytykając osobom pisującym tu, albo czytującym to forum,że nic nie wiedzą.

    księgi wieczyste
    nie zgodzę się z Tobą w tym wątku.

    > potrzeba, bo radny ma większe możliwości działania i dostęp do dokumentacji.
    > np. radna PO Katarzyna Wiśniewska zlikwidowała miejsca parkingowe na Nowolipkac
    > h pisząc interpelację do burmistrza. Ja, jako osoba prywatna nie mogłam temu za
    > pobiec pisząc pisma do Zarządu Terenów Publicznych, które taką decyzję podjęło.

    Z Iwoną Kosińską nie byłam radną ,ani żadną organizacją , na nasz wniosek Muranów został wpisany do rejestru Zabytków jako Dziedzictwo Kultury Narodowej.
    I dlatego bulwersuje mnie budynek Nowolipki 11 z przejrzanej dokumentacji nie mieli zgody od konserwatora zabytków.
  • warszawianka_jedna 12.11.10, 16:27
    marylalysiak napisała:
    > bulwersuje mnie budynek Nowolipki 11 z przejrzanej dokumentacji nie m
    > ieli zgody od konserwatora zabytków.

    no właśnie, żaden ze śródmiejskich radnych nie zareagował na taką dewastację.
    Uważam, że poza zakazem ocieplania niszczącego detale architektoniczne, powinna być określona dostępna gama kolorów elewacji, aby Muranów nie wyglądał jak paczka landrynek.


    --
    Co za dzień ...
  • marylalysiak 12.11.10, 17:02
    Nareszcie jakże się cieszę, że chociaż w tym jesteśmy zgodne.


    > no właśnie, żaden ze śródmiejskich radnych nie zareagował na taką dewastację.

    A tu już się z tobą nie zgodzę Radny nie ma tu nic do gadania.

    To Właściciele podejmują decyzję w formie uchwały i zapewniam Cię ,że radny nie będzie z buciorami właził w cudzą własność.

  • warszawianka_jedna 12.11.10, 17:42
    marylalysiak napisała:

    > To Właściciele podejmują decyzję w formie uchwały i zapewniam Cię ,że radny ni
    > e będzie z buciorami właził w cudzą własność.


    jeśli w budynku są mieszkania komunalne, to dzielnica dając część pieniędzy na remont, powinna mieć wpływ na jego przebieg.


    --
    Co za dzień ...
  • marylalysiak 12.11.10, 18:20
    hahahahahbuchchayyyyyyyyyyyaaaaaaaaaaaaaaaaaahihihi,
    Urszula zakończ to bo dawno się tak nie uśmiałam.
    Żal mi Cię.
  • warszawianka_jedna 12.11.10, 18:29
    marylalysiak napisała:

    > hahahahahbuchchayyyyyyyyyyyaaaaaaaaaaaaaaaaaahihihi,
    > Urszula zakończ to bo dawno się tak nie uśmiałam.
    > Żal mi Cię.

    bardzo merytoryczna uwaga.

    --
    Co za dzień ...
  • konradbryw 12.11.10, 12:50
    warszawianka_jedna napisała:

    > Jest grupa tych, która uważa ten haracz za remedium na brak parkingów,
    > 30 pln rocznie to jest haracz?

    Tak, to jest haracz - nie tylko mieszkańcy w końcu będą zresztą płacić. Wprowadzenie strefy najpewniej ograniczy liczbę miejsc (bo dorzucą zapewne kolejne słupki).

    > a ile miesięcznie wydajesz na paliwo?

    Ja nie piszę o sobie. Auto pod domem stawiam na krótko (rozładunek zakupów, itp.), na stałe stoi w garażu. Ale nóż mi się w kieszeni otwiera, jak ktoś się zachwyca goleniem owiec dla ich dobra.

    > płatne parkowanie nie stwarza miejsc parkingowych, tylko ogranicza wjazd samoch
    > odów z zewnątrz, turystów i ludzi tu pracujących.

    Teoretycznie. Teoretycznie autokary nie mają prawa blokować pasa ruchu przy pomniku Bohaterów Getta.

    > Mieszkańcy już zdecydowali, że chcą aby strefa była.

    Którzy mieszkańcy? Wszyscy? Nawet na tym forum nie ma pełnej zgody.

    > Wg mnie sposobem na pozyskanie miejsc dla mieszkańców jest likwidacja starych g
    > araży. Pisałam o tym na Forum i w ulotce.

    Jednym z.

    > Mam wrażenie, że żadna z osób krytykujących mnie w tym wątku nie przeczytała mo
    > jej ulotki.

    Nie wiem czemu bierzesz to do siebie personalnie. Ani razu nie odniosłem się do Twojej osoby, a do przedstawionego programu. Zadałem pytania, podałem sugestie.

    > Krytykujecie wyłącznie moją osobę z powodów, o których napisałam wyżej.

    Wyżej Ci napisałem, że wygląda na to, że jesteś sfrustrowana tym, że całe forum nie padło na kolana w zachwycie, że postanowiłaś kandydować. Sorry, ale znam i byłych, i obecnych radnych. Także innych kandydatów, choć akurat nie z Muranowa. Na niektórych głosowałbym bez zastanowienia, na innych - nigdy. Znajomość osobista czy internetowa to nie są wystarczające kwalifikacje do głosowania na kogoś.

    > Założę się, że nie macie bladego pojęcia o innych kandydatach startujących z pa
    > rtyjnych list.

    I tu się mylisz. Czy Ty się zapoznałaś z innymi kandaturami? Bo np. z PO kandydaduje co najmniej dwóch mieszkańcow Muranowa.

    > Nie znacie ich, nie wiecie skąd pochodzą i jakie mają plany wobec Muranowa. Zna
    > cie co najwyżej jakieś ogólne hasła przygotowane przez partyjną górę.

    Niestety partyjni radni będą często głosować zgodnie z wytycznymi, ale w programach prezentują to, co chcą sami zakomunikować. Sprawdzałaś, co proponują inni czy dalej zamierzasz poruszać się w świecie swoich wyobrażeń o funkcjonowaniu lokalnej demokracji i samorządu?
    --
    Konrad
    co nowego w Arkonii
  • baddy723 12.11.10, 21:30
    Przepraszam bardzo ale aby nie było nieporozumień wrzuciłem do neta stronę www stacji. Zainteresowani mogą sami pod adresem w942.wrzuta.pl/obraz/4FjADYttLSB/stacja zapoznać się ze stroną stacji. Na dole w lewym rogu jest podane aby wpłacać 1% na budowę muzeum.
    pozdro
  • marylalysiak 12.11.10, 22:09
    baddy723 wiedziałam, że piszesz prawdę i dzięki Ci za wklejankę .
    Pozdrawiam życząc miłego łykędu :)))
  • diaspora13 13.11.10, 17:02
    do baddy723:
    Założyciele strony Stacja Muranów, która powstała jeszcze przed powołaniem Stowarzyszenia (czyli ja z kolegą) popierają budowę Muzeum, przypominają o historii Muranowa, namawiali do przekazywania 1 proc. podatku na budowę Muzeum. To wszystko prawda. Swoją drogą przedstawiasz to wyraźnie jako działania negatywne - uzasadnij więc proszę, dlaczego. Co w tym złego? I zanim zaczniesz tendencyjnie wykrzywiać nasz przekaz, wczytaj się, proszę, dokładnie w całość naszego przekazu, np. w sekcji "Ludzie", gdzie wyraźnie piszemy również o potrzebach mieszkańców i tym, że oni też mają pełne prawo czuć się na Muranowie u siebie.
    Nie wiem jednak, jaki ma to wszystko (tj. poglądy założycieli strony Stacja Muranów) związek z programem przedstawianym przez warszawianke_jedna w wyborach?
    warszawianka_jedna jest wice w Stowarzyszeniu Stacja Muranów, ale NIE kandyduje z listy Stacji, bo takowej po prostu nie ma:) jest natomiast kandydatką Warszawskiej Wspólnoty Samorządowej i jej postulaty wyborcze są zbieżne z postulatami tej organizacji.
    Oczywiście warszawianka_jedna jest też członkiem Stowarzyszenia, tak samo jak jest absolwentką takiej a nie innej szkoły, czy pracuje w takim a nie innym miejscu.
    Stowarzyszenie z samej swej istoty skupia ludzi o różnych poglądach, które łączy jeden wspólny cel - działanie na rzecz Muranowa. Są tu zwolennicy różnych politycznych opcji, absolwenci różnych uczelni, ludzie o różnych zawodach, statusie materialnym, itp.
    Tak samo w innym muranowskim Stowarzyszeniu - Murano - jak już tutaj pisałam, są w zarządzie osoby, które startują i z list SLD, i PiS - trudno chyba o większą rozbieżność? Na tym polega działalność stowarzyszeń.
    Nasze Stowarzyszenie ma w nazwie "Inicjatyw Społeczno-Kulturalnych", co jasno wskazuje, na jakie działania kładziemy nacisk. Skupia w większości zafascynowanych Muranowem ludzi młodych (choć nie tylko) pracujących zawodowo, którzy siłą rzeczy nie mogą całkowicie poświęcić się tym problemom, o których piszesz, bo zajmują się działaniami na rzecz Muranowa po godzinach i całkowicie non profit. Staramy się natomiast integrować mieszkańców poprzez inne inicjatywy (Książki z Nowolipek najlepszym przykładem), pokazywać im Muranów jako miejsce z fascynującą historią, ciekawe, z którego warto być dumnym.
    Pozdrawiam
  • diaspora13 13.11.10, 17:27
    Planowane przez warszawianke_jedna działania na rzecz mieszkańców są wyłożone w jej ulotce wyborczej.
  • dwa-filary 13.11.10, 18:37
    wyraźnie piszemy również o potrzebach mieszkańców i tym, że oni też mają pełne prawo czuć się na Muranowie u siebie.

    Nie też, a przede wszystkim !!!!!!!
    --
    ******************************************************************
    [b]Interesuje mnie przyszłość,bo tam zamierzam spędzić resztę życia.[/b]
    [img]http://i45.tinypic.com/2vwwpwx.jpg[/img]
  • diaspora13 13.11.10, 20:18
    dwa_filary:
    Mieszkańcy nie są winni tego, że po wojnie na gruzach getta zbudowano osiedle, w którym mają mieszkania. "Też" - bo mają prawo do nazywania Muranowa swoim na równi z tymi czy potomkami tych, którzy mieszkali tu przed wojną. Których kości leżą pod gruzem i fundamentami współczesnych domów Muranowa Południowego.
    Zresztą sam twórca Muranowa Południowego, Bohdan Lachert, świadomie zadecydował, że osiedle będzie pomnikiem getta. Można dyskutować na temat tej decyzji i jej konsekwencji.
    Ale nie będę rozwijać tego tematu tutaj, bo nadaje się na osobny wątek i nie ma nic wspólnego z samodzielną decyzją Uli o starcie w wyborach.
    Jeśli chcesz podyskutować o tym, załóżmy osobny wątek albo napisz do mnie: stacjamuranow@gmail.com.
    Co do kwestii procenta, wyjaśniam jeszcze raz:
    Akurat Ula, choć jest w trzyosobowym zarządzie Stowarzyszenia, nie należy do tych, którzy popierają budowę Muzeum (w przeciwieństwie do mnie). Przypisywanie jej związków z moim apelem na stronie Stacji jest nadużyciem.
    Na stronie są nazwiska jej autorów. Nie ma i nigdy nie było wśród nich Uli. Strona istniała prawie rok, zanim z inicjatywy jej autorów powstało Stowarzyszenie. W którym są osoby o różnych poglądach na rozmaite tematy, ale łączy ich fascynacja Muranowem i chęć dbania o to miejsce, działania na jego rzecz, żeby mieszkańcom (do których też się zaliczamy) żyło się tu przyjemniej. I o to chodzi, żeby się pięknie różnić:)
    Przeczytaj sobie jak działają stowarzyszenia (przykładowe statuty są na stronie www.ngo.pl) i potem podyskutujemy.
    Pozdrawiam.
  • marylalysiak 14.11.10, 11:25
    diaspora13 napisała:
    > Akurat Ula, choć jest w trzyosobowym zarządzie Stowarzyszenia, nie należy do ty
    > ch, którzy popierają budowę Muzeum (w przeciwieństwie do mnie). Przypisywanie j
    > ej związków z moim apelem na stronie Stacji jest nadużyciem.

    warszawianka-jedna napisała:

    nie zmyślaj, Stacja nie namawia nikogo na dawanie pieniędzy na Muzeum.


    Czyżby była tylko figurantką w tym zarządzie?
  • warszawianka_jedna 14.11.10, 11:52
    jest różnica między namawianiem a daniem możliwości, szkoda że jej nie widzisz.



    --
    Co za dzień ...
  • warszawianka_jedna 14.11.10, 13:23
    marylalysiak napisała:

    > diaspora13 napisała:
    > > Akurat Ula, choć jest w trzyosobowym zarządzie Stowarzyszenia, nie należy
    > do ty
    > > ch, którzy popierają budowę Muzeum (w przeciwieństwie do mnie). Przypisyw
    > anie j
    > > ej związków z moim apelem na stronie Stacji jest nadużyciem.
    >
    > warszawianka-jedna napisała:
    >
    > nie zmyślaj, Stacja nie namawia nikogo na dawanie pieniędzy na Muzeum.
    >
    >
    > Czyżby była tylko figurantką w tym zarządzie?


    pomyśl raczej, że w Stacji Muranów jest miejsce na różne poglądy.
    Moim zdaniem, nie warto przekazywać pieniędzy na cel i tak finansowany z naszych podatków.
    Lepiej wspomóc fundacje pomagające chorym dzieciom czy zwierzętom.
    Najważniejsze, aby mieć wybór.

    --
    Co za dzień ...
  • diaspora13 14.11.10, 14:06
    maryla_lysiak: zanim znów zaczniesz dogryzać tylko po to żeby dogryźć, przeczytaj może najpierw o tym, jak działają stowarzyszenia.
    a w ogóle to jestem pełna uznania dla tego Forumowicza, który zadaje sobie tyle trudu, żeby skanować stronę Stacji Muranów po każdym nowym wpisie w Aktualnościach (przypuszczam, że szczególnie interesują go wpisy dotyczące Muzeum, ŻiH, Centrum Kultury Jidysz itp.) Jestem pod wrażeniem:DD I zapraszam do współpracy - to chyba bardziej konstruktywne działanie....
    Do tego, jaki związek z postulatami wyborczymi Uli ma zamieszczona przeze mnie na stronie informacja sprzed pół roku o możliwości przekazywania 1 procenta na Muzeum, jakoś się nie odniósł.
    Ani nie odpowiedział na pytanie, co - jego zdaniem - w tym złego czy kompromitującego, bo chyba taki wydźwięk miała mieć ta informacja na forum. Ale czekam cierpliwie:)
  • dwa-filary 14.11.10, 11:49
    diaspora 13:
    Napisałam, ze mieszkańcy Muranowa mają przede wszystkim prawo do zabrania głosu, bo mieszkają tu i teraz. Tym co zginęli oddaję część i chylę głowę. Nie pytałam i nie pytam o potomków, ani o pochodzenie. Jeżeli tu mieszkasz, tak jak wszyscy mieszkańcy, to żyjmy i cieszmy się życiem. Nie jestem antysemitką, a wręcz mam kilku przyjaciół pochodzenia żydowskiego. Nie rozumiem dlaczego tak na mnie naskoczyłaś.

    Co do 1 % - to nie ja zabierałam głos.

    Aha! W latach 50-tych, kiedy to moi rodzice, jak i tysiące ludzi dostali tu mieszkanie, nikt nie znał Pana Lecherta i nikt nie pytał czy to osiedle będzie pomnikiem getta. Cieszyli się, ze mają dach nad głową. Kochamy Muranów, jesteśmy z nim zintegrowani :)


    --
    ******************************************************************
    [b]Interesuje mnie przyszłość,bo tam zamierzam spędzić resztę życia.[/b]
    [img]http://i45.tinypic.com/2vwwpwx.jpg[/img]
  • warszawianka_jedna 14.11.10, 13:08
    dwa-filary napisała:
    > Kochamy Muranów, jesteśmy z nim zintegrowani :)

    my jesteśmy bo jesteśmy stąd.
    Zwróć uwagę na to, że na Muranowie trwa wymiana pokoleń. Mieszkania po pierwszych lokatorach są sprzedawane lub wynajmowane. Napływają tu ludzie nie tylko z Warszawy, ale z całej Polski. Warto im pokazać czym dla nas jest Muranów.


    --
    Co za dzień ...
  • dwa-filary 14.11.10, 14:40
    Zgadzam się :)
    --
    ******************************************************************
    [b]Interesuje mnie przyszłość,bo tam zamierzam spędzić resztę życia.[/b]
    [img]http://i45.tinypic.com/2vwwpwx.jpg[/img]
  • diaspora13 14.11.10, 13:58
    dwa_filary:
    "Nie jestem antysemitką, a wręcz
    > mam kilku przyjaciół pochodzenia żydowskiego. Nie rozumiem dlaczego tak na mnie
    > naskoczyłaś."
    >
    W moim poprzednim poście nie ma ani słowa o antysemityźmie, więc nie za bardzo rozumiem, czym poczułeś/poczułaś się urażona.

    "W latach 50-tych, kiedy to moi rodzice, jak i tysiące ludzi dostali tu mie
    > szkanie, nikt nie znał Pana Lecherta i nikt nie pytał czy to osiedle będzie pom
    > nikiem getta. Cieszyli się, ze mają dach nad głową."
    I o to właśnie chodzi. Był to ciekawy eksperyment architektoniczny, ale nikt nie pytał nowych (przyszłych) mieszkańców, czy chcą w nim brać udział. Dostali tu mieszkania i już. Też są stąd, zżyli się z tym miejscem. Dlatego mają prawo czuć się tutaj u siebie na równi z poprzednimi mieszkańcami - to właśnie wyjaśniałam w poprzednim poście.

    "Kocham Muranów, jesteśmy z nim zintegrowani".
    To świetnie. Tak trzymać:)
  • konradbryw 11.11.10, 18:35
    warszawianka_jedna napisała:

    > teraz żałuję, że nie przeprowadziłam konsultacji na forum, zanim podjęłam decyz
    > ję o kandydowaniu. Zamiast wspierających mnie osób, widzę tu grupę frustratów,
    > gorszych niż pies ogrodnika. Sami nic nie robią, ale innym też nie dadzą.
    > Bardzo dziękuję, za lekcję ze społeczeństwa obywatelskiego.

    > W zasadzie, powinnam zlikwidować to forum skoro, jak widać, tu właśnie mam najw
    > iększych wrogów a nie przyjaciół.

    Forum to Twoja grupa wsparcia, czy co? Bo na razie widzę u Ciebie jakąś frustrację i żal na niedobre partie i nieżyczliwych ludzi.

    > Żal serce ściska, że poświęciłam 5 lat na roz
    > mowy z ludźmi, gotowymi rzucić mi się do gardła.

    Wyolbrzymiasz. Zwróć uwagę, że w ramach rzucania się do gardła podałem Ci jako pierwszy sprawy warte załatwienia: forum.gazeta.pl/forum/w,25199,118344399,118348487,Re_Wybory_Samorzadowe_wasza_radna_warszawianka_j.html

    > marylalysiak, konradbryw, kawiusz, nie głosujcie na mnie.

    Ja jeszcze nie wiem, na kogo zagłosować, ale obrażasz się na mnie, choć to ja Ci poradziałem, żebyś poznała kompetencje ciała, do którego kandydujesz i w oparciu o to przygotowała program. Program przedstawiony po wyborach jest mi niepotrzebny do podjęcia decyzji o głosowaniu.

    > Będę robić swoje, nie oglądając się na was.

    Nikt Ci nie broni, ale jeśli chcesz działać dla społeczności, dobrze byłoby znać jej głos, a nie towarzystwa wzajemnej adoracji. Jak wiemy z forum, są różne wizje Muranowa - jego przeszłości i przyszłości.

    > To jest Stowarzyszenie Stacja Muranów

    No i git.
    --
    Konrad
    co nowego w Arkonii
  • baddy723 13.11.10, 15:43
    Nawiązując do działań na rzecz mieszkańców – mieszkańcy nie myślą o inicjatywach typu Festiwal Książek czy też Dzień Sąsiada (widać to było po frekwencji, która była „taka sobie” – mieszkam na Nowolipkach i widziałem przez okno). Mieszkańcy mają swoje problemy – blokada wykupów mieszkań (roszczenia- nie zawsze prawdziwe), podwyżki czynszów, brak miejsc parkingowych, nowe inwestycje, itd.
    Informacje w sprawie domów i terenów, do których wysuwane są roszczenia, faktycznie są ukrywane przed mieszkańcami ale z tego co wiem to taka poufna lista „wyciekła” z ratusza i obejmuje 61 stron A4 (wrzesień 2010 r.).
    Ratusz woli jednak postawić ludzi przed faktem dokonanym, kiedy już mieszkańcy nic nie mogą zrobić a nowy właściciel (np. jakiejś Kamienicy przy Nowym Świecie) przysyła ludziom zawiadomienie ile będą za kilka miesięcy płacić - efekt jest łatwy do przewidzenia.
    Ale proponuję zaczekać do Nowego Roku – na podwyżki czynszu i podatków za grunt (ratusz podobno ma już gotową, zatwierdzoną Uchwałę – informacja którą usłyszałem od kilku Radnych Miasta na nadzwyczajnym posiedzeniu Rady Miasta).
    Prawdopodobnie poinformują mieszkańców dopiero po wyborach – aby nie stracić głosów !
    Czyli Ratusz szykuje mieszkańcom następną niespodziankę a mieszkańcy potrzebni są tylko do głosowania a później ...

    pozdro
  • warszawianka_jedna 13.11.10, 17:01
    baddy723 napisał:

    > Nawiązując do działań na rzecz mieszkańców – mieszkańcy nie myślą o inicj
    > atywach typu Festiwal Książek czy też Dzień Sąsiada (widać to było po frekwencj
    > i, która była „taka sobie” – mieszkam na Nowolipkach i widziałem przez okno).

    Szkoda, że tylko przez okno.
    Książki na Nowolipkach były w 3 punktach: u Joanny Klimas, w bramie nr 4 i na placyku przy schodach. Było wielu znaczących gości, między innymi burmistrz i radni dzielnicy.
    Dla nas ważne jest, aby na Muranowie coś się działo, żeby nie była tylko sypialnią.
    Na takich imprezach, mieszkańcy się integrują. Chcemy stworzyć "nową świecką tradycję" imprez dla wszystkich mieszkańców, bez względu na wiek. Książki są do tego świetnym pretekstem.



    Mieszkańcy mają swoje problemy – blokada wykupów mieszka
    > ń (roszczenia- nie zawsze prawdziwe), podwyżki czynszów, brak miejsc parkingowy
    > ch, nowe inwestycje, itd.

    To są sprawy, którymi zajmuję się od dawna. Niestety jako "szary obywatel" nie mam szans w walce z urzędnikami. W moim bloku też są wstrzymane wykupy, bo ponoć są roszczenia do gruntu. Lokatorom nie udziela się żadnych informacji, bo nie są "stroną". Jako radna będę miała do nich większy dostęp.

    Jako osoba prywatna również przegrałam walkę o parkowanie prostopadłe na Nowolipkach, mimo, że do ZTP napisałam 5 pism w tej sprawie. Wygrała radna z PO, za pomocą interpelacji pełnej bzdur.
    Jako radna powrócę do tego tematu.




    --
    Co za dzień ...
  • diaspora13 11.11.10, 12:51
    kawiusz": dzięki, już poprawiam.
    p.s. oczywiście chodziło Ci o KrasnOludki a nie KrasnAludki? ;)
    Pozdrawiam!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka