Dodaj do ulubionych

Instalacja sygnalizacji świetlnej na Smoczej

28.01.11, 15:16
Witajcie,

Mieszkam przy skrzyżowaniu Nowolipek i Smoczej. Smocza to ulica równoległa do Jana Pawła II. Chcę przeprowadzić inicjatywę obywatelską doprowadzającą do instalacji sygnalizacji świetlnej na skrzyżowaniach Smoczej z prostopadłymi ulicami- Nowolipkami i Dzielnej, ewentualnie Nowolipiu.

Ze względu na codzienne gigantyczne korki na JPII w godzinach porannych i popołudniowych wielu kierowców jeździ ul.Smoczą. Jako kierowca rozumiem to.

Jednakże kierowcy pojazdów mechanicznych jeżdżący ulicą Smoczą wywołują codziennie śmiertelne zagrożenie dla pieszych przechodzących ulicę Smoczą oznakowanymi przejściami oraz dla pojazdów usiłujących włączyć się do ruchu z ulic Nowolipki, Dzielna, Nowolipie.

W szczególności mają codziennie miejsce takie sytuacje jak:
1. Rozwijanie bardzo wysokich prędkości, znacznie powyżej 50 km/h,
2. Nagminnie nie zważanie na pieszych przez kierowców samochodów- ja sam kilka razy musiałem uciekać z oznakowanego przejścia ponieważ kierowca nie zwolnił, a wręcz przyśpieszył.

Wielokrotnie w roku mają tam miejsce straszne wypadki drogowe, w których są ofiary (to co ja widziałem w ostatnich miesiącach- motocyklista wbił się w samochód, kilka potrąceń, zderzenia samochodów przy dużych prędkościach, że części w powietrzu fruwają).

Uważam, że instalacja sygnalizacji świetlnej (świateł) uruchamianej dotykowo pozwoli w sposób zasadniczy zmniejszyć niebezpieczeństwo dla pieszych (w okolicach są szkoły, gimnazjum i liceum) oraz ograniczyć ilość wypadków drogowych.

Będę z tym pielgrzymować po wszystkich urzędach, partiach politycznych, radnych, dyrekcjach dróg itp. Chciałbym zbierać podpisy. Posiadając małe dziecko tym bardziej ma motywację.

Dość mam sytuacji jak ostatnio, że jakiś cham przyśpieszył kiedy przechodziłem przez ulicę, przegonił mnie z przejścia, po czym się zatrzymał i mi nabluzgał, ponieważ mu się śpieszyło.

Jeżeli ktokolwiek chciałby mi w jakikolwiek sposób doradzić/ pomóc- proszę o maila :)
Edytor zaawansowany
  • koszatek 28.01.11, 15:28
    Wysepki na przejściach, przejścia wyniesione do poziomu chodnika albo podniesione tarcze skrzyżowań, na skrzyżowaniach rondka z obniżoną wyspą (taką żeby autobus mógł po niej przejechać): Żelazna/Nowolipie, Nowolipie/Smocza, Smocza/Nowolipki, ewentualnie też Smocza/Dzielna (ale nie mam przekonania na 100% do tego ostatniego, może wystarczy wyniesienie tarczy skrzyżowania), Smocza/Stawki. I mówię to też jako mieszkaniec tej okolicy.

  • corregidor 28.01.11, 15:38
    A witaj :)))

    Dziękuję za aktywność :))
  • konradbryw 28.01.11, 16:12
    koszatek napisał:

    > Wysepki na przejściach, przejścia wyniesione do poziomu chodnika albo podniesio
    > ne tarcze skrzyżowań, na skrzyżowaniach rondka z obniżoną wyspą (taką żeby auto
    > bus mógł po niej przejechać): Żelazna/Nowolipie, Nowolipie/Smocza, Smocza/Nowol
    > ipki, ewentualnie też Smocza/Dzielna (ale nie mam przekonania na 100% do tego o
    > statniego, może wystarczy wyniesienie tarczy skrzyżowania), Smocza/Stawki. I mó
    > wię to też jako mieszkaniec tej okolicy.

    Zgadzam się. Na Lewartowskiego jest takie podniesione przejście (koło szkoły) i uważam je za wystarczające. Światła, często jeszcze fatalnie synchronizowane, mogą tylko wywołać albo powiększyć zakorkowanie ulica. Poza speedowaniem będzie jeszcze ogonek aut w godzinach szczytu.
    --
    Konrad
    co nowego w Arkonii
  • corregidor 28.01.11, 16:18
    Znam doskonale Lewartowskiego i ostatnio tm również przez to magiczne przejechał samochód, kiedy ja wraz z synkiem byłem na przejściu, jakiś metr przed nami przemknął i to pomimo obecności kolesia ze znakiem stop.

    Na naszych kierowców tylko światła są skuteczne.

  • koszatek 28.01.11, 16:22
    Jak już napisałem na innym forum: właśnie źle zsynchronizowane światła (a innych przecież nie będzie) uczą złych nawyków: zielone - no to gaz w podłogę, bo na następnym sygnalizatorze właśnie zmienia się na żółte i frajer będzie stać co 100 metrów. I stąd bierze się przejeżdżanie na "młodym czerwonym" (coraz częściej już nie takim młodym). A ronda i wyniesione tarcze fizycznie wymuszają ograniczoną prędkość, jednocześnie pozwalając na zachowanie płynności ruchu. Tego właśnie powinno się uczyć: jedziesz niezbyt szybko ale niemal płynnie, a nie dzikimi zrywami od świateł do świateł.
  • corregidor 28.01.11, 16:30
    Na smoczej między Anielewicza a al.Solidarności nie ma świateł więc wszyscy dają ile fabryka dała. To jest z kilometr drogi.

    Nie tam wychodzi prawdziwa natura kierowców.

    Nie wierzę w jakiekolwiek ronda i wywyższenia. Właśnie na Lewartowskiego ostatnio facet wjechał na takie przejście kiedy przez nie przechodziłem i metr przede mną szybko przejechał.

    Taki gentleman tylko światła zrozumie i uszanuje.
  • koszatek 28.01.11, 17:05
    > Na smoczej między Anielewicza a al.Solidarności nie ma świateł więc wszyscy daj
    > ą ile fabryka dała. To jest z kilometr drogi.
    Ale od Anielewicza do Solidarności są 2 zakręty o 90 stopni i nierówny odcinek brukowany i jakoś nie widzę, żeby tam większość jeździła ponad 50 km/h (a jeżdżę tam i samochodem i rowerem, więc coś niecoś wiem). Uważam że przesadzasz albo nie znasz tej ulicy.

    > Nie wierzę w jakiekolwiek ronda i wywyższenia
    To nie jest kwestia "wiary" tylko dobrego projektu. Jeśli przejazd przez podwyższenie powyżej 20km/h grozi uszkodzeniem auta, to nie ma tu nic do "wiary".

    > Właśnie na Lewartowskiego ostatn
    > io facet wjechał na takie przejście kiedy przez nie przechodziłem i metr przede
    > mną szybko przejechał.
    Jak dla mnie to jesteś coraz mniej wiarygodny w tym co piszesz. Mam wrażenie że ktoś Cię po prostu wkurzył i teraz odreagowujesz. Weź się ogarnij.

    > Taki gentleman tylko światła zrozumie i uszanuje.
    Jeśli za szybkie najechanie na próg grozi uszkodzeniem auta, to taki "gentleman" właśnie prędzej uszanuje próg niż światła.
  • corregidor 28.01.11, 17:20
    Nie rozumiem czemu uważasz że nie można dobrze znać dzielnicy w której się mieszka ? Nie można mieszać w jednym miejscu a w drugim codziennie chodzić do pracy ? Nowolipki znam bo tam mieszkam, przy Lewartowskiego mieszkałem kilka lat a teraz prawie codziennie tamtędy przechodzę.

    Nie rób negatywnych wycieczek personalnych, które wątek sprowadzają do sztachetowania na wiejskiej impreze :) Nie uda Ci się, jestem ponad to i będę się trzymać Meritum. Światła ! :))))))

  • kugorki 28.01.11, 20:23
    osobiście przechodzę Smoczą wiele razy w tygodniu i faktycznie warto by coś z tym zrobić, ale ja bym pod petycją o światła nie podpisała się! jest zbyt duży ruch, by ograniczać go jeszcze światłami.

    Jeśli chodzi o skrzyżowanie z Nowolipkami to sądzę, że ważniejsze byłoby dobre zaplanowanie, bo to skrzyżowanie jest jakby lekko krzywe, a na pewno zbyt duże, przez to jest bardzo mała widoczność.

    Problemem jest wg mnie złe oznakowanie przejścia przy ul. Pawiej-jego po prostu nie widać.

    Źle jest zorganizowane również skrzyżowanie Smocza/Anielewicza-nie wiem dokładnie w czym rzecz, ale wielokrotnie kierowcy jadą Smoczą w stronę Stawek za późno hamują. nie wiem czy źle jest ustawione światło względem przejścia, czy zbyt niski sygnalizator. nie wiem. ale wiem, że na tym skrzyżowaniu conajmniej raz w tygodniu dochodzi do stłuczki/wypadku lub potrącenia pieszego. a światła są....więc to jednak nie rozwiązuje wszystkich problemów.

    jest ZA akcją typu konsultacje społeczne. szczerze życzę powodzenia!

    --
    "Jedynie ważny klucz, w jedynej słusznej sprawie tworzą żurawie"
    A. Poniedzielski
  • corregidor 28.01.11, 21:22
    Pierwszy pozytywny głos !!!!!

    Dzięki :))))))))))))))))))
  • kugorki 29.01.11, 20:07
    jestem ZA konsultacjami, ale światłom jestem przeciwna.

    nadal jednak życzę powodzenia! :))
    --
    "Jedynie ważny klucz, w jedynej słusznej sprawie tworzą żurawie"
    A. Poniedzielski
  • agnusagnusagnus 12.02.11, 20:04
    "Źle jest zorganizowane również skrzyżowanie Smocza/Anielewicza-nie wiem dokładnie w czym rzecz, ale wielokrotnie kierowcy jadą Smoczą w stronę Stawek za późno hamują. nie wiem czy źle jest ustawione światło względem przejścia, czy zbyt niski sygnalizator."

    Na tym skrzyżowaniu jest jeszcze jeden problem; autobus stojący na przystanku Anielewicza w stronę Esperanto całkowicie zasłania wszystkie sygnalizatory oraz pieszych przechodzących przez Anielewicza. I czasami (a nawet niestety często) jakiś kierowca jadący w tym kierunku założy, że ma zielone światło, gdy go zupełnie nie ma.

    Nawet z rok temu pisałem ZDM w tej sprawie, to mi odpisali, że wiedzą i zmienią przy okazji budowy ścieżki rowerowej na Anielewicza, którą właśnie kończy ZMiD projektować. Minął rok i nic.

    pzdr,
    Jarek H.
  • konradbryw 31.01.11, 20:37
    koszatek napisał:

    > > Na smoczej między Anielewicza a al.Solidarności nie ma świateł więc wszys
    > cy daj
    > > ą ile fabryka dała. To jest z kilometr drogi.
    > Ale od Anielewicza do Solidarności są 2 zakręty o 90 stopni i nierówny odcinek
    > brukowany i jakoś nie widzę, żeby tam większość jeździła ponad 50 km/h (a
    > jeżdżę tam i samochodem i rowerem, więc coś niecoś wiem).

    Realnie pewnie ciężko tam ponad 70 na prostej jechać.

    --
    Konrad
    co nowego w Arkonii
  • aankaa 31.01.11, 22:24
    konradbryw napisał:

    > koszatek napisał:
    >
    > > > Na smoczej między Anielewicza a al.Solidarności nie ma świateł więc
    > wszys
    > > cy daj
    > > > ą ile fabryka dała. To jest z kilometr drogi.
    > > Ale od Anielewicza do Solidarności są 2 zakręty o 90 stopni i nierówny od
    > cinek
    > > brukowany i jakoś nie widzę, żeby tam większość jeździła ponad 50 km/h (a
    > > jeżdżę tam i samochodem i rowerem, więc coś niecoś wiem).
    >
    > Realnie pewnie ciężko tam ponad 70 na prostej jechać.

    "na prostej" to ledwie odcinek od Nowolipek do Stawek. A tu masz już światła przy Anielewicza
    rano/po południu tabuny ludków, którzy usiłują ominąć JP
    jak rozpędzisz się do 70/h to pewnie po 24.00 jak światła zmieniają się na żółte pulsujące :P
  • konradbryw 31.01.11, 23:51
    aankaa napisała:

    > > Realnie pewnie ciężko tam ponad 70 na prostej jechać.
    >
    > "na prostej" to ledwie odcinek od Nowolipek do Stawek. A tu masz już światła p
    > rzy Anielewicza
    > rano/po południu tabuny ludków, którzy usiłują ominąć JP
    > jak rozpędzisz się do 70/h to pewnie po 24.00 jak światła zmieniają się na żółt
    > e pulsujące :P

    Właśnie o tym piszę. Tam nie da się jechać "ile fabryka dała" samochodem. Motocyklem - tak, samochodem, zwłaszcza cywilną przednionapędówką odcinek od Anielewicza do Solidarności można góra 50-60 km/h przejechać.
    --
    Konrad
    co nowego w Arkonii
  • konradbryw 31.01.11, 20:32
    corregidor napisał:

    > Znam doskonale Lewartowskiego i ostatnio tm również przez to magiczne przejecha
    > ł samochód, kiedy ja wraz z synkiem byłem na przejściu, jakiś metr przed nami p
    > rzemknął i to pomimo obecności kolesia ze znakiem stop.
    >
    > Na naszych kierowców tylko światła są skuteczne.

    Myślenie magiczne albo wishful thinking. Na takich kierowców tylko mur jest jako tako skuteczny. Nieraz widziałem samochody przejeżdżające na czerwonym świetle na Andersa na wysokości Franciszkańskiej.
    --
    Konrad
    co nowego w Arkonii
  • karolski4n 29.01.11, 16:08
    Podpisuję się pod opinią kolegi koszatka. Światła nie rozwiązują problemu, a generują nowe. Jeżeli skrzyżowanie lub przejście dla pieszych jest niebezpieczne, wyspa albo progi zwalniające załatwią sprawę.

    A na takich gentelmenów, z którymi miałeś okazję się spotkać nie ma bata. Niestety.
  • corregidor 30.01.11, 16:06
    Jest bat. Światła i parę stówek mandatu.

    Niestety. Jacy kierowcy takie metody.

  • karolski4n 31.01.11, 07:59
    corregidor napisał:
    > Jest bat. Światła i parę stówek mandatu.

    Właśnie nie. Tak jak jeden z moich przedmówców słusznie zauważył światła nie muszą poprawiać bezpieczeństwa, a z pewnością wygenerują nowe problemy. Poza tym, powiedzmy sobie wprost: to są boczne uliczki. Strach pomyśleć, co by by było, gdyby na każdym skrzyżowaniu zrobili światła. O wiele lepszym rozwiązaniem jest podniesienie poziomu skrzyżowania tak, aby kierowca musiał zwolnić (ze strachu o swoją "furę") a nie ze strachu czy troski o przechodnia.

    Montowanie świateł na takich bocznych skrzyżowaniach jest strzelaniem do wróbli z armaty.

    A mandaty to ja bym wystawiał za parkowanie.
  • kropkaa 28.01.11, 19:13
    Jako matka dzieciom i kierowca (dość często jeżdżę tym ciągiem z pierwszeństwem na Smoczej) światłom zdecydowanie nie! Kocie łby już mi wystarczą.
  • corregidor 28.01.11, 21:24
    A ja jako mieszkaniec, kierowca i pieszy, jestem za !

    Najlepszego !
  • kawiusz 30.01.11, 10:14
    Przepraszam że podpinam się pod wątek, ale dwa skrzyżowania ze "skręcającym" pierwszeństwem korkują się bardziej i są niebezpieczne dlatego że wielu kierowców uważa za zbyteczne włączenie kierunkowskazów jeśli jadą "tak jak pierwszeństwo". Chodzi o Smocza/Nowolipie i Nowolipie/Żelazna. Szkoda że w kodeksie nei ma znaku przypominającego o użyciu kierunkowskazów ;/
  • corregidor 30.01.11, 16:10
    To prawda.

    Tak czy siak, o ile mi się będzie chciało, akcję przeprowadzę nie zwracając uwagi na troskę o komfort jazdy kierowców i ignorowanie bezpieczeństwa przechodniów.

    Mógłbym powiedzieć też tak- niech autobusami i tramwajami jeżdżą.
  • kugorki 01.02.11, 14:10
    Jeśli faktycznie chcesz się za to poważnie brać to polecam:
    konsultacje społeczne
    konsultacje ze specjalistami od ruchu drogowego (może chociaż studentów PW uda Ci się namówić to projektu naukowego w ramach jakiegoś koła naukowego?!)
    konsultacje z miastem co do zagospodarowania i planów tej okolicy

    mając takie dane możesz zacząć chodzić po urzędach, radnych itp. ale mając przygotowaną SENSOWNĄ propozycję. jak widzisz-tylko Ty uznajesz nastawienie świateł jako najlepszą metodę.

    co do mandatów to nie liczyłabym na to-teraz nie działają, to dlaczego mają zacząć działać później?

    pozdrawiam!
    --
    "Jedynie ważny klucz, w jedynej słusznej sprawie tworzą żurawie"
    A. Poniedzielski
  • pszemmek 01.02.11, 21:12
    W ramach konsultacji - Jestem zdecydowanie na NIE !!!

    I mimo że sam mieszkam w pobliżu, światła tylko zwiększą korki i smród ze spalin będzie jeszcze większy.

    Nie wydaje mi się żeby samochody na Smoczej jeździły szybciej niż na okolicznych ulicach (Nowolipki, Anielewicza itd..) jeżeli jest problem z przejściem to może pomyśleć o "azylach" dla pieszych.
  • warszawianka_jedna 02.02.11, 15:58
    ja bym się podpisała pod takim pomysłem.
    Piszę zarówno jako kierowca, który czeka w nieskończoność na możliwość skrętu z Nowolipek w lewo, jak i przechodzeń umykający przed rozpędzonymi samochodami.


    --
    Co za dzień ...
  • izoldeczka 10.02.11, 14:42
    A ja ostatnio doszłam do wniosku, że światła nie dają absolutnie nic. Ani na głównych ulicach, jak Jana Pawła, ani na bocznych, takich jak smocza. Na smoczej może rzeczywiście progi zwalniające coś by dały, światła tylko zwiększałyby irytację kierowców i wyzwalały coraz bardziej agresywne zachowania...
    A wspomniałam Jana Pawła, ponieważ w nocy z wtorku na środę, na wysokości hali mirowskiej doszło do paskudnie wyglądającego wypadku, nie znam szczegółów, tylko przejeżdżałam obok, ale jestem prawie pewna, że kierowca musiał jechać bardzo szybko, żeby do takiego stanu doprowadzić swój samochód (i zapewne siebie)... A przecież na całej długości Jana Pawła, na większych skrzyżowaniach są światła, tak? więc dlaczego mimo to ludzie tak szybk jeżdżą? dlaczego tu urządzają sobie "wyścigi"?
    Dążę do tego, że może fotoradary coś by zmieniły? Ciężko postawić patrole policji w każdym niebezpiecznym miejscu, ale fotoradar załatwiłby sprawę, choćby w części... A można go postawić zarówno na Jana Pawła jak i na smoczej, wcześniej wprowadzając tam ograniczenie prędkości, np do 40km/h (jesli jeszcze takiego nie ma)?
  • kawiusz 10.02.11, 19:09
    izoldeczka napisała:

    > .. A przecież na całej długości Jana Pawła, na większych skrzyżowaniach są świa
    > tła, tak? więc dlaczego mimo to ludzie tak szybk jeżdżą? dlaczego tu urządzają
    > sobie "wyścigi"?

    Te same przyczyny co wszędzie: brak wyobraźni, przecenianie swoich umiejętności itp. Akurat na Jana Pawła poprzeczny ruch pieszych jest na tyle duży że światła są niezbędne.
  • warszawianka_jedna 10.02.11, 19:47
    kawiusz napisał:

    > poprzeczny ruch pieszych

    brzmi nieźle ;-)


    --
    Co za dzień ...
  • aankaa 10.02.11, 22:06
    Na smoczej może rzeczywiście progi zwalniające coś by dały
    ===
    czy na ulicy, po której jeżdżą autobusy takie progi mogą być montowane ??
  • konradbryw 11.02.11, 15:31
    aankaa napisała:

    > Na smoczej może rzeczywiście progi zwalniające coś by dały
    > ===
    > czy na ulicy, po której jeżdżą autobusy takie progi mogą być montowane ??

    Mogą i są.
    --
    Konrad
    co nowego w Arkonii
  • agnusagnusagnus 12.02.11, 20:00
    Erm? Z tego co ja wiem, to wręcz odwrotnie, ZTM nie zgadza się na puszczanie autobusów po ulicach z progami.

    pzdr,
    Jarek H.
  • konradbryw 12.02.11, 21:45
    agnusagnusagnus napisał:

    > Erm? Z tego co ja wiem, to wręcz odwrotnie, ZTM nie zgadza się na puszczanie
    > autobusów po ulicach z progami.

    Kojarzę takie ulice na Białołęce. Nie mówiąc o zagranicy.
    --
    Konrad
    co nowego w Arkonii
  • agnusagnusagnus 14.02.11, 11:44
    > Kojarzę takie ulice na Białołęce. Nie mówiąc o zagranicy.

    Zagranica to wiesz. A które na Białołęce? Bo ja pamiętam demontowanie progów zwalniających na Bemowie właśnie żeby autobusy mogły być puszczone.
  • konradbryw 14.02.11, 23:47
    agnusagnusagnus napisał:

    > > Kojarzę takie ulice na Białołęce. Nie mówiąc o zagranicy.
    >
    > Zagranica to wiesz. A które na Białołęce?

    Kojarze jakieś urokliwe uliczki w okolicy Skarba z Gór czy innych baśni. ;) Ale trzeba by pojechać na wizję lokalną.
    --
    Konrad
    co nowego w Arkonii
  • warszawianka_jedna 11.02.11, 17:57
    aankaa napisała:

    > Na smoczej może rzeczywiście progi zwalniające coś by dały


    ja tam nie widzę problemu z prędkością, ale z natężeniem ruchu.
    na odcinku od Anielewicza do Solidarności jedzie jednostajny ciąg samochodów. w tej sytuacji kierowcom z przecznic trudno jest się włączyć do ruchu a pieszym przejść przez jezdnię.
    światła przy Nowolipkach, które są największą przecznicą na tym odcinku pomogły by rozwiązać te kwestie.

    --
    Co za dzień ...
  • vvesna 17.02.11, 13:24
    zamknij

    Dzięki Tobie Forum może być lepsze - zgłoś wpisy łamiące regulamin założycielowi forum.

    Pamiętasz początki Forum 10 lat temu? Napisz nam o tym!
    Muranów
    Autor:
    vvesna@gazeta.pl korzysta z IP: (85.222.20.206)
    Temat:
    Treść:

    Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.
    Podglad
    Edytuj
    Odpowiadasz na:
    warszawianka_jedna napisała:

    > ja tam nie widzę problemu z prędkością, ale z natężeniem ruchu.
    > na odcinku od Anielewicza do Solidarności jedzie jednostajny ciąg samochodów.
    > w tej sytuacji kierowcom z przecznic trudno jest się włączyć do ruchu a pieszym
    > przejść przez jezdnię.
    > światła przy Nowolipkach, które są największą przecznicą na tym odcinku pomogły
    > by rozwiązać te kwestie.

    Właśnie. Ja diagnozuję ten problem w ten sam sposób. My mieszkamy w takim miejscu, że często, jadąc z zachodniego krańca Nowolipek, musimy "przeciąć" Smoczą. No i z tym jest tragedia.
    Tak samo na straconej pozycji wobec nieprzerwanego strumienia samochodów jadących Smoczą są piesi (a więc znowu bardzo często ja sama).

    Jestem za światłami.

    Jakiś czas temu podniesiono przejścia dla pieszych na Nowolipkach (między Smoczą a Belottiego) i niestety niewiele to dało. Kierowcy oczywiście muszą zwalniać, ale często nie jest to dla nich równoznaczne z przepuszczeniem pieszego. Jadą po prostu wolniej, ale dalej przechodzącymi przez przejścia się nie przejmują. A ja wskakiwać komuś przed maskę jakoś nie mam ochoty. I pewnie nie tylko ja.
  • ten_kapuczino 21.02.11, 15:00
    Mieszkam obok, a nigdy nie miałem problemu, ani z przejściem przez to skrzyżowanie jako pieszy, ani włączeniem się do ruchu z Nowolipek samochodem... Moim zdaniem pomysł świateł jest bez sensu.

    Jak już ktoś wcześniej trafnie zauważył problemu to nie rozwiąże:
    - przecież pieszy i tak będzie musiał poczekać -aż światło się zapali,
    - samochód z podporządkowanej podobnie,
    - zwiększą się korki, emisja spalin i hałas.

    Dodam, że tego typu inicjatywy trzeba "tępić" dla dobra społecznego. Wyobraźcie sobie jak po tym mieście by się jechało jak na każdym małym skrzyżowaniu ustawiliby światła z przyciskiem... Nie dajmy się zwariować!

    A autorce wpisu polecam trochę więcej zrozumienia i może jakiś trening sygnalizowania, że się chce przejść przez ulicę. Naprawdę nie rozumiem problemu, bo nigdy nie stoję na wspomnianym skrzyżowaniu dłużej niż 30 sekund zanim ktoś się zatrzyma/zwolni. Wystarczy się trochę wychylić (zawsze też można unieść rękę tak jak uczyli w przedszkolu), żeby kierowca miał okazję zauważyć, że chcę przejść. Przecież wystarczy, że kulturą wykaże się nawet, co 3, 4, 5 samochód a cała operacja nie będzie trwała dłużej niż 30 sekund. To znacznie prostsze rozwiązanie niż światła z przyciskiem, który nie wiadomo czy działa i wkurza wszystkich wokół.
  • vvesna 21.02.11, 21:33
    ten_kapuczino napisał:

    >
    > A autorce wpisu polecam trochę więcej zrozumienia i może jakiś trening sygnaliz
    > owania, że się chce przejść przez ulicę. Naprawdę nie rozumiem problemu, bo nig
    > dy nie stoję na wspomnianym skrzyżowaniu dłużej niż 30 sekund zanim ktoś się za
    > trzyma/zwolni. Wystarczy się trochę wychylić (zawsze też można unieść rękę tak
    > jak uczyli w przedszkolu), żeby kierowca miał okazję zauważyć, że chcę przejść.
    > Przecież wystarczy, że kulturą wykaże się nawet, co 3, 4, 5 samochód a cała o
    > peracja nie będzie trwała dłużej niż 30 sekund. To znacznie prostsze rozwiązani
    > e niż światła z przyciskiem, który nie wiadomo czy działa i wkurza wszystkich w
    > okół.


    To może od razu zaopatrzyć się w jakąś pstrokatą chorągiewkę, transparent z napisem "Chcę przejść!"? Bez przesady. Ustawienie się przy krawędzi jezdni przy przejściu powinno być dostatecznym i oczywistym sygnałem dla kierowców, że pieszy chce przejść. Dziękuję za szczegółową instrukcję, ale nie skorzystam.
  • konradbryw 21.02.11, 22:28
    vvesna napisała:

    > To może od razu zaopatrzyć się w jakąś pstrokatą chorągiewkę, transparent z nap
    > isem "Chcę przejść!"? Bez przesady. Ustawienie się przy krawędzi jezdni przy pr
    > zejściu powinno być dostatecznym i oczywistym sygnałem dla kierowców, że pieszy
    > chce przejść. Dziękuję za szczegółową instrukcję, ale nie skorzystam.

    Korona Ci z głowy spadnie? Wielu starszych ludzi jakoś potrafi np. podnieść rękę czy nawet laskę na znak, że potrzebuje trochę czasu na spokojne przejście.

    Tak, z zasady przepuszczam pieszych, ale też jako pieszy nie napotykam na szczególnie długie czekanie - także na Muranowie. Natomiast czytam takie narzekania co jakiś czas i zauważam, że niektórzy po prostu lubią szukać problemów albo mają kłopoty ze sprawnym poruszaniem się autem.

    Np. kierowcy dzielą się na tych, których inni wpuszczają i takich, którzy czekają chyba na zaproszenie wysłane umyślnym, bo na kilkaset metrów wolnej przestrzeni i zdjętą z gazu nogę nie włączą się do ruchu.

    --
    Konrad
    co nowego w Arkonii
  • ten_kapuczino 21.02.11, 23:35
    W stu procentach racja - szczególnie co do wpuszczania kierowców. Dla niektórych trzeba by chyba specjalne światła do skręcania w lewo ustawić na każdym, nawet najmniejszym skrzyżowaniu - ale niech mi nikt nie wmawia, że takie rozwiązanie będzie szybsze.

    Ktoś wcześniej dobrze zauważył, że świateł w Warszawie jest za dużo, co tylko daje efekt przeciwny od oczekiwanego. Myślę, że to dotyczy nie tylko świateł, ale ogólnie znaków, zakazów i ograniczeń. Choćby takie limity prędkości - generalnie są za niskie, co skutkuje programowym brakiem poszanowania dla ograniczeń - bo jak tu szanować ograniczenia jak na bezkolizyjnym 3 pasmowym odcinku Wisłostrady stoi 70-tka?

    A szczytem jest już moje osiedle, gdzie lokalny społecznik-służbista (albo jakiś radny-urzędnik kretyn) wywalczył idiotyczne "usprawnienie". Na przedłużeniu Smoczej w głąb osiedla na Nowolipiu prowadzi wąska wyłożona kostką bauma dróżka. Jest ona naprawdę wąska - dwa samochody się na niej nie miną. Na szczęście jest ona może 50-metrowej długości a ruch jest szczątkowy, więc od biedy zawsze, któryś samochód mógł cofnąć i puścić kierowcę z naprzeciwka. Ale komuś prawdopodobnie wydawało się to zbyt niebezpieczne i przerobiono tę dróżkę na jednokierunkową. Teraz aby dostać się na osiedle zamiast przejechać 50 metrów rzeczoną dróżką, trzeba zrobić 400 metrową pętelkę - uwaga - dookoła przedszkola i placu zabaw, w tym około 100 metrów w odległości ok. 1metra od gęsto usianych wyjść z pobliskiego galerowca. I to ma być to bezpieczniejsze rozwiązanie?!

    Pozdrawiam wszystkich i błagam o umiarkowanie we wprowadzaniu różnych zakazów, ograniczeń itp - naprawdę rzadko rozwiązują one problem, a zazwyczaj tworzą nowe, których się nie spodziewaliśmy.
  • ten_kapuczino 21.02.11, 23:08
    Nie potrzebnie przesadzasz. To naprawdę nic nie kosztuje, żeby dać wyraźny sygnał, że chcesz przejść na drugą stronę - a oszczędzasz kłopotu sobie i innym, o kwestii bezpieczeństwa nie wspominając. Twoja sprawa, jak chcesz stój sobie przy krawężniku z obrażoną miną - tylko czy Twój kaprys to powód do stawiania świateł?

    Żeby nie było - fakt, zdarzają się za kółkiem prostaki z takich, co nawet jak mu chorągiewką zamachasz to się nie zatrzyma - ale normalny kierowca widząc wyraźny znak, że chcesz przejść zwolni. A w zasadzie wystarczy nawet, że zrobi tak co 10-ty - i tak przejdziesz przez ulicę szybciej niż, gdy postawią bezsensowne światła z przyciskiem.
  • vvesna 22.02.11, 20:44
    Drodzy adwersarze, naprawdę ani protekcjonalnym tonem (vide instrukcja przechodzenia przez ulicę), ani personalnymi przytykami (teksty o mojej rzekomej minie i koronie;) ), ani nazwaniem mojego poglądu na dyskutowany w wątku temat "kaprysem", nie uda Wam skłonić mnie do zmiany stanowiska. Dajcie sobie na wstrzymanie, jeśli ta dyskusja ma dalej dryfować w tę stronę.
  • konradbryw 22.02.11, 21:38
    vvesna napisała:

    > nie uda Wam skłonić mnie do zmiany stanowiska.

    "moja racja jest najmojsza"
    I jeszcze tupnij nogą. ;)
    --
    Konrad
    co nowego w Arkonii
  • vvesna 22.02.11, 23:46
    konradbryw napisał:

    > "moja racja jest najmojsza"

    No właśnie nie. Jestem otwarta na dyskusję, tylko liczyłam na to, że będzie oparta konstruktywne argumenty, a nie, mniej lub bardziej świadome, erystyczne wygibasy.

    "Najmojsze" są, co najwyżej, moje osobiste doświadczenia i spostrzeżenia dotyczące skrzyżowania Smocza/Nowolipki, które przedstawiłam powyżej. I fajnie by było, gdybyśmy akurat tę sferę podczas dyskusji wzajemnie szanowali, a spierali się o to, jak problem rozwiązać. Dostrzegasz różnicę?
  • konradbryw 23.02.11, 11:36
    vvesna napisała:

    > No właśnie nie. Jestem otwarta na dyskusję, tylko liczyłam na to, że będzie opa
    > rta konstruktywne argumenty, a nie, mniej lub bardziej świadome, erystyczne wyg
    > ibasy.

    Padły argumenty: światła doprowadzą do korków, a stać i tak piesi będą. Jeśli natomiast jako kierowca masz problem z włączeniem się tam z podporządkowanej, to naprawdę - Twój problem z użytkowaniem auta, a nie ze skrzyżowaniem.

    > "Najmojsze" są, co najwyżej, moje osobiste doświadczenia i spostrzeżenia dotycz
    > ące skrzyżowania Smocza/Nowolipki, które przedstawiłam powyżej. I fajnie by był
    > o, gdybyśmy akurat tę sferę podczas dyskusji wzajemnie szanowali, a spierali si
    > ę o to, jak problem rozwiązać. Dostrzegasz różnicę?

    Dostrzegam różnicę w postrzeganiu rzeczywistości. Mnie pokonanie tego miejsca samochodem ani pieszo nigdy nie nastręcza trudności. I biorąc pod uwagę, że także w wielu innych sytuacjach problemu nie mam, a inni tak, per analogiam dostrzegam, że problem może tkwić w użytkowniku, a nie w systemie.

    Podobnie jak ten_kapuczino uważam, że jeśli już kompletnie na każdym małych skrzyżowaniu staną światła, po tym mieście nie da się będzie przemieszczać w ogóle i niczym: samochodem, autobusem, rowerem, za to wszyscy udusimy się spalinami.

    --
    Konrad
    co nowego w Arkonii
  • ten_kapuczino 22.02.11, 22:58
    Twoja mina, Twoja sprawa - nic ponad to, co napisałem, do meritum nie mam do dodania. Tym bardziej nie mam ochoty wchodzić w dalszą dyskusję na temat Twojego życia emocjonalnego - a innych argumentów w Twoich wypowiedziach nie dostrzegam. Dla mnie EOT.
  • corregidor 20.04.11, 21:01
    Hej

    Nie mam czasu niestety żeby kwestować door 2 door. W międzyczasie byłem świadkiem kilku poważnych wypadków, co utwierdza mnie w przekonaniu, że sygnalizacja jest niezbędna. zresztą włączenie się do ruchu samochodem też jest wyzwaniem.

    Ilu jeszcze ludzi ma zginąć i samochodów/ motocykli ma być zniszczonych zanim ktoś pójdzie po rozum do głowy i zorganizuje ruch.

    Będę starać się o to na miarę sił i możliwości.

    Zbyt łatwo u nas dostaje się prawo jazdy i zbyt niska jest kultura w narodzie niestety.
  • ten_kapuczino 20.04.11, 22:25
    > Ilu jeszcze ludzi ma zginąć i samochodów/ motocykli ma być zniszczonych zanim k
    > toś pójdzie po rozum do głowy i zorganizuje ruch.

    A ile osób zginęło do tej pory? No i kiedy były te wypadki?
    Odnoszę wrażenie, że piszesz o jakimś innym skrzyżowaniu.
  • konradbryw 21.04.11, 10:44
    ten_kapuczino napisał:

    > > Ilu jeszcze ludzi ma zginąć i samochodów/ motocykli ma być zniszczonych z
    > anim k
    > > toś pójdzie po rozum do głowy i zorganizuje ruch.
    >
    > A ile osób zginęło do tej pory? No i kiedy były te wypadki?
    > Odnoszę wrażenie, że piszesz o jakimś innym skrzyżowaniu.

    Na skrzyżowaniu Stawki / JPII czy Andersa / Anielewicza są światła i przodują one w statystykach śmiertelności w Warszawie (a pewnie nie tylko). Światła niczego nie załatwiają,
    --
    Konrad
    co nowego w Arkonii
  • agnusagnusagnus 24.04.11, 21:21
    > Na skrzyżowaniu Stawki / JPII czy Andersa / Anielewicza są światła i przodują o
    > ne w statystykach śmiertelności w Warszawie (a pewnie nie tylko). Światła nicze
    > go nie załatwiają

    Na uznanych (gdzieś tam) za najniebezpieczniejsze skrzyżowania w DC – Grójecka/Dickensa i Grójecka/Korotyńskiego – światła też od dawna są. Prawda, że nie było tygodnia bez informacji w RSS-ach o stłuczce tam.
  • warszawianka_jedna 21.04.11, 11:20
    corregidor napisał:
    > Nie mam czasu niestety żeby kwestować door 2 door.

    Jeśli wybierzecie radę osiedla, wystarczy ją przekonać o takiej potrzebie. Wtedy Rada zgłosi wniosek do radnych Woli.


    > Zbyt łatwo u nas dostaje się prawo jazdy

    szkolenie na prawo jazdy jest do d...
    zamiast nauczyć jeździć w różnych warunkach, uczą parkowania a na parkingach raczej wypadki się nie zdarzają.



    --
    Co za dzień ...
  • ten_kapuczino 21.04.11, 12:57
    Na Woli nie ma rad osiedlowych.
    A poza tym corregidor zdaje się wypisywać wyssane z palca historie... Z rzeczonym skrzyżowaniem jest wszystko ok i w imieniu okolicznych mieszkańców bardzo proszę go nie psuć.
  • corregidor 21.06.11, 22:51
    Nie wypisuję wyssanych z palca historii. Proponuję spacer nowolipkami i dzielną. Stoja tam od kilku miesięcy rozwalone wraki 2 samochodów po wypadkach. Klasyczne dzwony.

    Nie wiem skąd w was taka wściekła zajadłość przeciwko mojej idei.

    Wierzycie w jakieś bzdury, że nastąpi iluminacja i nagle kierowcy zaczną przestrzegać przepisów.

    Nic nie zmieni mojego poglądu. To że głośno krzyczycie i piszecie nie znaczy że macie rację.

  • koszatek 22.06.11, 02:33
    Od pół roku lub dłużej stoją cały czas te same wraki. Nie wiem nawet, czy to skutek dzwona na tym skrzyżowaniu, ale nawet jeśli, to do liczb które podawałeś, jeszcze daleko.
  • corregidor 22.06.11, 09:04
    goto jak poprzedni post
  • kugorki 22.06.11, 11:57
    Zastanawiam się nad Twoim pomysłem z innej strony-chciałeś konsultacji. To je masz. Nie są po Twojej myśli, więc ich nie uznajesz za słuszne, więc jaki sens jest takich konsultacji? Jeśli chcesz nas przekonać, to przekonaj a nie neguj kolejne argumenty.

    Powiedz, jakie ruchy wykonałeś w kierunku tego projektu? dałeś już do rady jakiś wniosek? może jakaś grupa studentów z PW zrobi tu pracę dyplomową, mierzącą jednocześnie przejazd i natężenie ruchu? pytam z ciekawości, bo już trochę czasu minęło.

    pozdrawiam :)

    --
    Ucz się na Muranowie:
    www.eq.edu.pl/

    "Jedynie ważny klucz, w jedynej słusznej sprawie tworzą żurawie"
  • corregidor 22.08.11, 23:14
    To że chór głośno krzyczy na jakiś temat nie znaczy, że ma rację i nie mam zamiaru tym się przejmować.

    Niestety nie mam czasu, strasznie dużo pracy itp. Szczęśliwie (to ku pokrzepieniu) za jakiś czas ma tu sięgnąć strefa płatnego parkowania i wtedy ruch trochę się uspokoi. Przećwiczyłem to kiedyś w śródmieściu, gdzie mieszkałem. Ruch uspokoił się z dnia na dzień.

    Jest to egoistyczne, bo natężenie ruchu przeniesie się do stref zbliżonych do granicy płatnego parkowania.

    Miłego wieczoru. I tak mnie nie przekonacie :)


  • agnusagnusagnus 22.06.11, 12:23
    > Nie wypisuję wyssanych z palca historii. Proponuję spacer nowolipkami i dzielną
    > . Stoja tam od kilku miesięcy rozwalone wraki 2 samochodów po wypadkach. Klasyc
    > zne dzwony.
    >
    > Nie wiem skąd w was taka wściekła zajadłość przeciwko mojej idei.

    Nie "wściekła zajadłość" tylko "sprzeciw". Skąd? Z jeżdżenia i spacerowania Nowolipkami i Dzielną od prawie 30 lat.
  • ten_kapuczino 24.06.11, 18:11
    Wściekła zajadłość to moja specjalność ;) Szczególnie, jak ktoś jest odporny na argumenty a wypisuje głupoty nie z tej ziemi.

    Nie opowiadaj mi kolego już więcej o tym skrzyżowaniu, bo ja tu mieszkam i codziennie, gdy nim przechodzę uśmiecham się w duchu z niedowierzaniem na myśl, że jest to dla Ciebie taki problem, żeby po nim przejść. Ale cóż tu więcej mówić, jak Ty sam potwierdzasz, że wszelka argumentacja, to jak grochem o ścianę...

    Nie chcę być złośliwy, ale w Twoim przypadku pokusa jest bardzo duża, więc pozwolę sobię na drobną uszczypliwość. Jakaż może być z Tobą merytoryczna rozmowa, jak Ty monopolowego z niepasteryzowanym piwem w nowych pawilonach nie możesz znaleźć (vide: inny płaczliwy wątek rozpoczęty przez corregidora)? Jak dla mnie, kompromitacja totalna :)
  • corregidor 22.08.11, 23:18
    Każda ze stron pozostaje przy swoim stanowisku i tyle.

    Ja też tamtędy codziennie chodzę. Znów powtórzę siebie= chór krzyczący, że się mylę nie jest argumentem na to, że nie mam racji.

    Tera są wakacje i znacząco mniej samochodów jeździ, poczekajmy do września/ października
  • tuskas 01.09.11, 16:57
    Dobra inicjatywa, chociaż ja też nie jestem na 100% przekonana, jeśli chodzi o światła.
    Ja mieszkam na rogu Smoczej i Nowolipia - tuż przy kostce brukowej - dramat!! Jakoś nie widzę, żeby kierowcy szczególnie zwalniali na tym odcinku...
    Dzisiaj wracałam z dzieckiem z rozpoczęcia roku szkolnego. Nie mogłyśmy przejść przez ulicę (przez Smoczą na skrzyżowaniu z Nowolipkami od strony Dzielnej), w końcu powiedziałam córce, żeby została na chodniku i zaczęłam wymuszać zatrzymanie się samochodów. Dwa przejechały mi prawie po stopach, trzeci prawie wjechał mi w kolana, bo on musi jechać. W wymuszaniu pomogła mi pani, która też chciała w tym miejscu przejść przez ulicę.
    Dramat po prostu!!
    I jedno wiem na pewno - to nie kwestia braku świateł, tylko kwestia totalnego braku kultury kierowców!!!

    Jeździmy tą drogą codziennie. Kiedy mój Mąż się zatrzymuje przed pasami, żeby przepuścić pieszych, często na nas trąbią kierowcy samochodów jadących za nami. Przydałyby się może kamery i codzienne patrole policji drogowej w godzinach szczytu? Może to by nauczyło kierowców jako takiej kultury??

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka