Dodaj do ulubionych

użytkowanie wieczyste czy własność?

20.10.11, 17:25
"Takiej uchwały jeszcze nie było. Ok. 40 tys. warszawiaków podpisało się pod obywatelskim projektem, który pozwoliłby z 95 proc. ulgą przekształcać użytkowanie wieczyste gruntów we własność. Jak się zachowa Rada Warszawy? "

warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,10501621,Bunt__chca_mieszkania_na_wlasnosc_prawie_za_darmo.html?fb_xd_fragment


--
Co za dzień ...
Edytor zaawansowany
  • karolski4n 21.10.11, 13:39
    Zdecydowanie własność.
    Pozostaje tylko kwestia warunków przekształcenia, w tym wysokości bonifikaty. Nie jestem przekonany, czy ludzie, którzy kupili mieszkania np. na Urususie albo Wawrze, od dewelopera, który stawiał budynek na miejskim gruncie (czyli brak kosztów związanych z zakupem ziemi) mają mieć taką samą bonifikatę co Ci, którzy kupili mieszkanie w śródmieściu po cenach rynkowych (bo cena mieszkania na działce z użytkowaniem wieczystym i własnością jest w zasadzie taka sama).
    Ale i tak zdecydowanie własność. :)

    A kasę miasto i tak ściągnie z podatku kastralnego. :)
  • warszawianka_jedna 21.10.11, 16:45
    karolski4n napisał:
    > Pozostaje tylko kwestia warunków przekształcenia, w tym wysokości bonifikaty. N
    > ie jestem przekonany, czy ludzie, którzy kupili mieszkania np. na Urususie albo
    > Wawrze, od dewelopera, który stawiał budynek na miejskim gruncie (czyli brak k
    > osztów związanych z zakupem ziemi) mają mieć taką samą bonifikatę co Ci, którzy
    > kupili mieszkanie w śródmieściu po cenach rynkowych (bo cena mieszkania na dzi
    > ałce z użytkowaniem wieczystym i własnością jest w zasadzie taka sama).


    Nie masz racji, mieszkania np. w śródmieściu były kiedyś komunalne, odebrane dekretem Bieruta właścicielom, czyli państwowe. Nie wiem jak to jest z mieszkaniami spółdzielczymi, tam najczęściej wpłacało się na tzw. mieszkanie lokatorskie, aby później wykupić je od spółdzielni na własność.
    --
    Co za dzień ...
  • karolski4n 21.10.11, 19:42
    warszawianka_jedna napisała:
    > Nie masz racji, mieszkania np. w śródmieściu były kiedyś komunalne, odebrane de
    > kretem Bieruta właścicielom, czyli państwowe. Nie wiem jak to jest z mieszkania
    > mi spółdzielczymi, tam najczęściej wpłacało się na tzw. mieszkanie lokatorskie,
    > aby później wykupić je od spółdzielni na własność.

    Tutaj poruszasz inny temat, mianowicie zwrot własności. To jest inna bajka. Spółdzielnie a następnie wykupywanie tych mieszkań to jest jeszcze inna historia (samo wykupowanie tychże mieszkań to kolejny temat na baardzo długą dyskusję).

    Ale przyglądając się naszej okolicy: kiedyś tu było inne miasto, zniszczone w trakcie wojny. Po wojnie, oczywiście wszystko znacjonalizowano, i w latach 40 wybudowano nowe mieszkania. Z czasem mieszkania ludzie wykupywali na własność. Część wspólnot wykupiła grunt (z kolosalną bonifikatą). My, a zakładam, że Wy również - nie, bo nasza działeczka ma nieuregulowany status prawny. Zakładając, że miasto dogada się z osobami mającymi roszczenia, jaką procedurę należałoby zastosować do naszego gruntu? Ja na przykład kupiłem mieszkanie po cenie rynkowej, bez żadnych zniżek czy bonifikat z tytułu użytkowania wieczystego.

    Podsumowując, temat wcale nie jest taki prosty i banalny. I z pewnością wymaga dużej rozwagi i poczucia sprawiedliwości (ale nie żadnej "społecznej" czy "socjalistycznej"). Podobnie zresztą jak zwroty nieruchomości czy wykupywanie mieszkań komunalnych/socjalnych.
  • dave414 22.10.11, 20:26
    Już raz było, Platforma zbojkotowała mieszkańców i na sesję nikt z palformersów nie przyszedł. Tym samym sesja została zerwana - przecież oni nie chcieli dopuścić do procedowania uchwały, ich interesują tylko stołki a nie mieszkańcy.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka