Dodaj do ulubionych

SPP na Muranowie

18.10.12, 10:46
warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,12690901,Nowe_parkomaty__musisz_wstukac_numer_rejestracyjny.html

--
Co za dzień ...
Edytor zaawansowany
  • koszatek 18.10.12, 11:09
    Nawet jak nam wprowadzą takie parkomaty (a na razie te nowe idą do Śródmieścia, zaś do nas te zabrane ze Śródmieścia), to i tak nie będzie to dla nas problemem.
    Prawdziwe problemy generowane przez SPPN to:
    - masowa likwidacja miejsc postojowych w ramach "porządków" przed SPPN, przez co wieczorem będzie jeszcze większy dramat niż teraz,
    - możliwa podwyżka ceny abonamentu mieszkańca z 30 zł/rok do np. 40 zł/mc, jako że "nie ma takiego okrucieństwa ani takiej niegodziwości, której nie popełniłby skądinąd łagodny i liberalny rząd, kiedy zabraknie mu pieniędzy". Bo tymczasem: warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,12690929,Ratusz_tnie_inwestycje__Metro_juz_na_pewno_w_2014.html
  • karolski4n 18.10.12, 15:22
    koszatek napisał:
    > - masowa likwidacja miejsc postojowych w ramach "porządków" przed SPPN, przez c
    > o wieczorem będzie jeszcze większy dramat niż teraz,

    Ucywilizowanie parkowania - tak. Ale niestety może się skończyć głupotą i/lub nadgorliwością. Przykład: parkowanie równoległe wzdłuż Nowolipek (początkowo było prostopadłe = więcej miejsc parkingowych). To ja dziękuję za takie porządki.

    > - możliwa podwyżka ceny abonamentu mieszkańca z 30 zł/rok do np. 40 zł/mc

    Tu akurat nie mogę się zgodzić. 40zl/msc to śmiech na sali, że o kwocie 30zł na rok nie wspomnę.

    Do listy "problemów" dopiszę:
    - zastawione do granic możliwości podwórka, na których nie będzie obowiązywać SPP.
  • koszatek 18.10.12, 15:31
    > Tu akurat nie mogę się zgodzić. 40zl/msc to śmiech na sali, że o kwocie 30zł na
    > rok nie wspomnę.
    Ale ja nie widzę powodów, żeby to miało tyle kosztować. Celem powstania SPPN miało być wymuszenie rotacji miejsc tam gdzie jest ich mało w stosunku do przyjezdnych samochodów, zaś opłata za identyfikator mieszkańca miała pokryć koszty organizacyjne jego wydania. Nie ma możliwości, żeby te koszty wynosiły 40 zł/mc.
    No chyba że SPPN ma się stać kolejnym narzędziem fiskalnym, tylko czym wtedy różniłoby się popieranie podwyżki za identyfikator mieszkańca od popierania podwyżek wieczystego? Jedno i drugie to forma dojenia mieszkańców, żeby urzędnicy mogli więcej kasy przepieprzyć na bzdury (bo nikt mi nie powie, że za tą kasę powstanie choć jedno nowe miejsce postojowe).
  • karolski4n 19.10.12, 13:42
    Uważam, że SPPN powinna mieć jeszcze dwa cele (które uzasadniałyby podniesienie opłaty):
    - budowa parkingów
    - ograniczenie ilości samochodów
  • koszatek 19.10.12, 14:08
    > - budowa parkingów
    Taki cel już teoretycznie jest od początku istnienia SPPN. I co? I nic. Zdzieranie jeszcze większej kasy nie spowoduje automatycznie że władze zaczną dotrzymywać swoich zobowiązań.

    > - ograniczenie ilości samochodów
    Których, przyjeżdżających tu, czy należących do mieszkańców? Bo jeśli przyjeżdżających, to generalnie jestem za, tylko uważam że zabrano się za to od końca, bo SPPN nijak nie pomoże podwórkom zastawianym przez przyjezdne samochody, a wręcz może takie zjawisko nasilić i zmusić do wydatków na szlabany także te spółdzielnie, gdzie dotychczas nie było takiej potrzeby.
    Natomiast generalnie jestem przeciw rugowaniu samochodów mieszkańców, bo samochody są po prostu potrzebne i walka z nimi przez zwiększanie kosztów ich posiadania nasili urban sprawl. Wręcz czasem mam wrażenie, że deweloperzy takich osiedli na skraju miasta mają podejrzanie duże wpływy w ratuszu i ich interes (zwiększenie własnej konkurencyjności poprzez windowanie kosztów życia w centrum) idealnie pokrywa się z tradycyjną pazernością urzędników na naszą kasę.
  • karolski4n 19.10.12, 14:28
    koszatek napisał:
    > > - budowa parkingów
    > Taki cel już teoretycznie jest od początku istnienia SPPN. I co? I nic. Zdziera
    > nie jeszcze większej kasy nie spowoduje automatycznie że władze zaczną dotrzymy
    > wać swoich zobowiązań.

    Nie znam dokładnego budżetu SPPN, ani nie orientuję się w cenach takich inwestycji. Ale mam jakieś podskórne przekonanie, że kwota 30zł rocznie nie załatwi finansowania budowy parkingów. :)

    > > - ograniczenie ilości samochodów
    > Których, przyjeżdżających tu, czy należących do mieszkańców?

    I jednych, i drugich. Doświadczenia zdecydowanie większych miast od Warszawy pokazują, że sprzyjanie rozwoju takiego środka transportu to droga (nomen omen) donikąd. Trzeba sobie jasno powiedzieć, że i miejsce w Warszawie jest ograniczone, i budżet (m.in na drogi) ma swoje granice. Ile jesteśmy w stanie zaakceptować samochodów w mieście?

    Żeby nie było: też mam samochód i bardzo go lubię :)
  • koszatek 19.10.12, 14:51
    > Nie znam dokładnego budżetu SPPN, ani nie orientuję się w cenach takich inwesty
    > cji. Ale mam jakieś podskórne przekonanie, że kwota 30zł rocznie nie załatwi f
    > inansowania budowy parkingów. :)
    Bo abonament mieszkańca miał pokrywać koszty organizacyjne. Główny dochód stanowią wpływy z opłat od samochodów przyjeżdżających. Nie widzę tu najmniejszej próby uwiarygodnienia typu: zbudowaliśmy z kasy z SPPN xx miejsc postojowych, jeśli wpływy będą 2 razy wyższe, to zbudujemy 2 razy xx miejsc miejsc postojowych. Władze starają się, żeby opłatę za parkowanie i za identyfikator traktować jak "zwykły" podatek, który się płaci "bo tak", a niestety mało kto pamięta, co było mówione gdy wprowadzano SPPN.

    > Doświadczenia zdecydowanie większych miast od Warszawy po
    > kazują, że sprzyjanie rozwoju takiego środka transportu to droga (nomen omen) d
    > onikąd.
    Ale tu nie chodzi o żadne sprzyjanie, niechby chociaż zostało jak jest. Wiele tych samochodów już nie przybędzie.

    > Trzeba sobie jasno powiedzieć, że i miejsce w Warszawie jest ograniczon
    > e, i budżet (m.in na drogi) ma swoje granice
    Miejsca jest mało, ale doświadczenia z SPPN pokazują że jej wprowadzenie nie oznacza żadnego rozwoju parkingów, tylko ich ograniczanie. De facto będziemy więc bulić za to, że nam będzie jeszcze ciężej zaparkować.
  • karolski4n 19.10.12, 15:21
    koszatek napisał:
    > Bo abonament mieszkańca miał pokrywać koszty organizacyjne. Główny dochód stano
    > wią wpływy z opłat od samochodów przyjeżdżających. Nie widzę tu najmniejszej pr
    > óby uwiarygodnienia typu: [...]

    Właśnie. Ja też mówię, jak "powinno być", a nie opisuję jak jest. Bo jak jest, to widzę: miejsc parkingowych coraz mniej, a parkingi to powstały może ze dwa (P&R), i to nie tam, gdzie ja bym ich potrzebował.

    > Ale tu nie chodzi o żadne sprzyjanie, niechby chociaż zostało jak jest. Wiele t
    > ych samochodów już nie przybędzie.

    Oj, nie zgodzę się. Jednak społeczeństwo powoli, bo powoli, ale staje się coraz zamożniejsze. Nasi rodzice jak doczekali się Malucha, to był już sukces. Potem doszliśmy do 1 samochodu na rodzinę. Zaraz się okaże, że w rodzinie przydałyby się 3 samochody. Ponad to, miasto się rozrasta. I wzdłuż, i wszerz. Tych samochodów będzie coraz więcej.

    > Miejsca jest mało, ale doświadczenia z SPPN pokazują że jej wprowadzenie nie oz
    > nacza żadnego rozwoju parkingów, tylko ich ograniczanie. De facto będziemy więc
    > bulić za to, że nam będzie jeszcze ciężej zaparkować.

    jw.
    Mówię, jak "chciałbym, żeby było". I póki co, chcę wierzyć, że wprowadzenie SPPN jest pierwszym krokiem. Może po prostu komuś odwagi brakuje, żeby powiedzieć: ok, za pierwszy samochód w rodzinie (dla mieszkańca!) - 100zl/msc. Za drugi: 500zl. I za to wybudujemy wam parkingi albo wyremontujemy ulice.
  • warszawianka_jedna 19.10.12, 15:03
    karolski4n napisał:

    > I jednych, i drugich. Doświadczenia zdecydowanie większych miast od Warszawy po
    > kazują, że sprzyjanie rozwoju takiego środka transportu to droga (nomen omen) d
    > onikąd. Trzeba sobie jasno powiedzieć, że i miejsce w Warszawie jest ograniczon
    > e, i budżet (m.in na drogi) ma swoje granice. Ile jesteśmy w stanie zaakceptowa
    > ć samochodów w mieście?
    >
    > Żeby nie było: też mam samochód i bardzo go lubię :)


    ten kij ma dwa końce: poprzez ograniczanie możliwości parkowania mieszkańcom, miasto prowokuje migrację na peryferia.
    W ten sposób centra miast zamieszkują i odwiedzają osoby wynajmujące mieszkania, pracujące i turyści. Miasto pozbywa się rdzennych mieszkańców i swej tożsamości.

    Jak już kiedyś napisałam, samochód to nie jest żaden luksus, ani widzimisię, tylko taki sam sprzęt, jak pralka, czy lodówka.
    Miasto ma obowiązek budować parkingi i jest na to miejsce, choćby na Muranowie.


    --
    Co za dzień ...
  • karolski4n 19.10.12, 15:25
    warszawianka_jedna napisała:
    > ten kij ma dwa końce: poprzez ograniczanie możliwości parkowania mieszkańcom, m
    > iasto prowokuje migrację na peryferia.

    Z powodu braku miejsca pod domem na swój trzeci samochód wyprowadzisz się 50km od Warszawy? :)

    > Jak już kiedyś napisałam, samochód to nie jest żaden luksus, ani widzimisię, ty
    > lko taki sam sprzęt, jak pralka, czy lodówka.

    Pamiętam tamtą dyskusję, i podtrzymuję swoje zdanie: nie, to jest luksus. I za ten luksus należy płacić. :)

    > Miasto ma obowiązek budować parkingi i jest na to miejsce, choćby na Muranowie.

    Oczywiście zgoda. Jeden parking, i to kiepskiej "jakości" przy Anielewicza nic nie załatwia.
  • warszawianka_jedna 19.10.12, 16:56
    karolski4n napisał:

    > warszawianka_jedna napisała:
    > > Jak już kiedyś napisałam, samochód to nie jest żaden luksus, ani widzimis
    > ię, ty
    > > lko taki sam sprzęt, jak pralka, czy lodówka.

    > Pamiętam tamtą dyskusję, i podtrzymuję swoje zdanie: nie, to jest luksus. I za
    > ten luksus należy płacić. :)

    skoro państwo uznało, że każdy kto ma prąd posiada telewizor, co nie jest zgodne z prawdą, powinno uznać, że każdy kto ma mieszkanie posiada samochód.
    Idąc twoim tropem myślenia, powinniśmy uznać za luksus komputery i telefony komórkowe, które jednym potrzebne są do rozrywki, a innym do pracy.


    > > Miasto ma obowiązek budować parkingi i jest na to miejsce, choćby na Mura
    > nowie.
    >
    > Oczywiście zgoda. Jeden parking, i to kiepskiej "jakości" przy Anielewicza nic
    > nie załatwia.

    no właśnie, tam powinien stać piętrowy parking, nie ważne czy podziemny, czy nad.

    --
    Co za dzień ...
  • karolski4n 19.10.12, 19:34
    warszawianka_jedna napisała:
    > Idąc twoim tropem myślenia, powinniśmy uznać za luksus komputery i telefony kom
    > órkowe, które jednym potrzebne są do rozrywki, a innym do pracy.

    Próbujesz ośmieszyć mój pogląd, ale to Ci się nie uda. :)
    Różnica między samochodem a komputerem jest taka, że ten drugi zupełnie nie wpływa na przestrzeń publiczną. A tu jednak muszą obowiązywać jakieś reguły, żeby nie zrobić z miasta azjatyckiego syfu. I tak: regulujemy ulice (gdzie i jak mają przebiegać, jak ma wyglądać ruch na nich), mamy reguły mówiące, że dbamy o zieleń, parki są miejscem spokojnego odpoczynku, a nie libacji alkoholowych itd itd. Potrzebujemy ich, aby nie zrobić sobie chaosu. W końcu to reguły mówią, gdzie i jak masz parkować: nie możesz zaparkować się nad stawem w Ogrodzie Krasińskich, prawda? :)

    To, co masz w domu czy na swojej działce to Twoja sprawa (choć zauważ, że tu też jest mnóstwo zasad regulujących, co wolno a co nie). Ale w przestrzeni publicznej musisz wykazać więcej empatii. :) Niech jakaś mądra głowa policzy "pojemność" Muranowa i stwierdzi, ile samochodów się tu zmieści: po jednym na rodzinę? po jednym na głowę? a może po dwa? Nie wiem. Ale limit musi być, bo ilość samochodów będzie się zwiększała i trzeba mieć coś, co będzie to porządkowało. Stać się na samochód i wydajesz 500zł/msc na benzynę? Ok, płać 100zł na parkowanie w mieście, albo parkuj poza miastem. Przekroczysz limit ilości samochodów? Proszę bardzo, ale płać stawkę podstawową x 5, bo przez Ciebie ktoś inny może mieć problem z zaparkowaniem swojego jedynego samochodu.

    > no właśnie, tam powinien stać piętrowy parking, nie ważne czy podziemny, czy na

    Strach pomyśleć, ile by taki parking kosztował, jak teraz za to udeptane pole, którego pilnuje starszy pan chcą 230zl/msc! Ale pomysł słuszny.
  • warszawianka_jedna 20.10.12, 22:35
    karolski4n napisał:
    >Przekroczysz limit ilości samochodów?

    no teraz to przekroczyłeś granicę absurdu, osobiście nie znam żadnej osoby, która by mieszkając w Śródmieściu, ot tak, dla sportu, kolekcjonowała samochody, parkując je na ulicy. Pokaż mi kogokolwiek, kto ma kilka aut i z nich nie korzysta i oczywiście mieszka w Warszawie, najlepiej na Muranowie.

    --
    Co za dzień ...
  • karolski4n 22.10.12, 07:40
    warszawianka_jedna napisała:
    > no teraz to przekroczyłeś granicę absurdu [...]

    Absurdu? A co jest absurdalnego w ustanowieniu takiego limitu?


  • warszawianka_jedna 22.10.12, 11:31
    karolski4n napisał:

    > warszawianka_jedna napisała:
    > > no teraz to przekroczyłeś granicę absurdu [...]
    >
    > Absurdu? A co jest absurdalnego w ustanowieniu takiego limitu?



    jasne, za każdy następny samochód powyżej 5, kara śmierci ;-)

    szkoda, że nie chcesz się odnieść do dalszego ciągu mojej wypowiedzi.


    --
    Co za dzień ...
  • karolski4n 22.10.12, 11:50
    warszawianka_jedna napisała:
    > jasne, za każdy następny samochód powyżej 5, kara śmierci ;-)

    Znowu próbujesz ośmieszyć mój argument bez podawania swoich kontrargumentów. Tak nie będziemy dyskutować. :)

    > szkoda, że nie chcesz się odnieść do dalszego ciągu mojej wypowiedzi.

    O kolekcjonowaniu samochodów? Nie odniosłem się do tego, ponieważ to wg mnie nie jest istotne, czy ktoś kolekcjonuje samochody, czy też ma ich 5, z których korzysta (bo jeździ codziennie do pracy innym samochodem). Każdy samochód zajmuje (w przybliżeniu) taką samą ilość miejsca, więc po przekroczeniu ustalonego limitu: znacząco większa opłata. Dla wspólnego dobra.
  • warszawianka_jedna 22.10.12, 12:43
    jeśli Państwo jest w stanie uznać, że każdy kto korzysta z prądu, posiada telewizor, to również powinien uznać, że każde gospodarstwo domowe posiada środek transportu zwany samochodem. To by pozwoliło oszacować ilość potrzebnych miejsc parkingowych na osiedlu.

    --
    Co za dzień ...
  • konradbryw 22.10.12, 15:12
    warszawianka_jedna napisała:

    > skoro państwo uznało, że każdy kto ma prąd posiada telewizor,

    Bynajmniej, nic takiego państwo nie uznało.

    > powinno uznać, że każdy kto ma mieszkanie posiada samochód.

    Po co?
    Zgadzam się, że posiadanie samochodu pod swoim domem to jest swego rodzaju luksus, który na dłuższą metę jest nie do utrzymania. Nie wyobrażam sobie, by w starych uliczkach Śródmieścia (te wszystkie Wilcze, Hoże, Mokotowskie, Lwowskie...) mogło się zmieścić więcej samochodów. Uliczki nie są z gumy, podwórka nie pomieszczą wszystkich aut mieszkańców. Samochód na weekend mógłby sobie stać w garażu w jakiejś dalszej dzielnicy, a na co dzień zbiorkom, rower, autonogi.

    Czy ci, którzy tak oburzają się, że opłata może wynieść np. 40 zł / mies. wysupłają od razu np. 250 zł na miejsce w zbudowanym za publiczne pieniądze piętrowym parkingu? Jakoś wątpię - sądzę, że większość będzie liczyć, że uda się jednak zaparkować taniej/darmo w podwórku lub przy ulicy.
    --
    Konrad
    co nowego w Arkonii
  • warszawianka_jedna 22.10.12, 16:06
    konradbryw napisał:
    >Nie wyobrażam sobie, by w starych uliczkach Śródmieścia (te wszystkie Wilcze, Hoże, Mokotowskie, Lwowskie...
    > ) mogło się zmieścić więcej samochodów. Uliczki nie są z gumy, podwórka nie pomieszczą wszystkich aut mieszkańców.


    Na Muranowie jest dużo miejsc gdzie można wybudować podziemne parkingi, ale miasto raczej nie jest tym zainteresowane i wykręca się brakiem pieniędzy.


    >Samochód na weekend mógłby sobie stać w garażu w jakiejś dalszej dzielnicy, a na co dzień zbiorkom, rower, autonogi.

    bardzo ciekawa koncepcja i taka prosta, polecana szczególnie dla osób starszych, rodzin z dziećmi i ludzi wolnych zawodów.


    > Czy ci, którzy tak oburzają się, że opłata może wynieść np. 40 zł / mies. wysup
    > łają od razu np. 250 zł na miejsce w zbudowanym za publiczne pieniądze piętrowy
    > m parkingu? Jakoś wątpię - sądzę, że większość będzie liczyć, że uda się jednak
    > zaparkować taniej/darmo w podwórku lub przy ulicy.

    bo najłatwiej jest brać pieniądze na nic.
    Nie mniej, wiele osób chętnie zapłaci za pewne miejsce na parkingu, zamiast za parkowanie byle gdzie. Parkingi osiedlowe, które ostatnio powstały na Muranowie, cieszą się dużym powodzeniem.

    --
    Co za dzień ...
  • konradbryw 22.10.12, 22:20
    warszawianka_jedna napisała:

    > Na Muranowie jest dużo miejsc gdzie można wybudować podziemne parkingi

    Nie jestem pewien, biorąc pod uwagę, na czym Muranów zbudowano.

    > ale miasto raczej nie jest tym zainteresowane i wykręca się brakiem pieniędzy.

    A to swoją drogą.

    > >Samochód na weekend mógłby sobie stać w garażu w jakiejś dalszej dzielnicy
    > , a na co dzień zbiorkom, rower, autonogi.
    >
    > bardzo ciekawa koncepcja i taka prosta, polecana szczególnie dla osób starszych
    > , rodzin z dziećmi i ludzi wolnych zawodów.

    Działa na całym cywilizowanym świecie, a w Bolandzie i DC - nie może. Mamy. Rozumiem, że jak rodzina ma małe dziecko, to po samochód kopsnąć się nikt nie może (a bez samochodu w ogóle, to żyć się nie da, dziecku nawet mleczaki się nie wyrżną)? Jak ktoś jest pisarzem, to bez samochodu pod domem, jak bez ręki? Jak bierze emeryturę, to już po samochód tramwajem podjechać nie może?

    > > Czy ci, którzy tak oburzają się, że opłata może wynieść np. 40 zł / mies.
    > wysup
    > > łają od razu np. 250 zł na miejsce w zbudowanym za publiczne pieniądze pi
    > ętrowy
    > > m parkingu? Jakoś wątpię - sądzę, że większość będzie liczyć, że uda się
    > jednak
    > > zaparkować taniej/darmo w podwórku lub przy ulicy.
    >
    > bo najłatwiej jest brać pieniądze na nic.
    > Nie mniej, wiele osób chętnie zapłaci za pewne miejsce na parkingu, zamiast za
    > parkowanie byle gdzie.

    I dlatego pewnie w okolicznych blokach wciąż trafiają się wolne miejsca w garażach...
    --
    Konrad
    co nowego w Arkonii
  • koszatek 23.10.12, 01:08
    > Rozumiem, że jak rodzina ma małe dziecko, to po samochód kopsnąć się nikt nie może
    > (a bez samochodu w ogóle, to żyć się nie da, dziecku nawet mleczaki się nie wy
    > rżną)
    A kto mając małe dziecko czy kogoś chorego w rodzinie będzie miał czas na takie zabawy typu zostawianie dziecka samego, jazda po samochód itd? Prędzej wyprowadzi się gdzieś na obrzeża. Może na zachodzie mają ogólnie więcej czasu.
  • warszawianka_jedna 23.10.12, 11:23
    koszatek napisał:

    > > Rozumiem, że jak rodzina ma małe dziecko, to po samochód kopsnąć się nikt
    > nie może
    > > (a bez samochodu w ogóle, to żyć się nie da, dziecku nawet mleczaki się n
    > ie wy
    > > rżną)
    > A kto mając małe dziecko czy kogoś chorego w rodzinie będzie miał czas na takie
    > zabawy typu zostawianie dziecka samego, jazda po samochód itd? Prędzej wyprowa
    > dzi się gdzieś na obrzeża. Może na zachodzie mają ogólnie więcej czasu.


    poza tym, gdzie na obrzeżach są garaże do wynajęcia dla mieszkańców Śródmieścia?
    Białołęka, Tarchomin i inne dzielnice mają ten sam problem.
    Oczywiście można trzymać samochód w chłopa w stodole pod Skierniewicami.

    --
    Co za dzień ...
  • warszawianka_jedna 23.10.12, 11:30
    konradbryw napisał:

    > > >Samochód na weekend mógłby sobie stać w garażu w jakiejś dalszej dzi
    > elnicy
    > > , a na co dzień zbiorkom, rower, autonogi.
    > >
    > > bardzo ciekawa koncepcja i taka prosta, polecana szczególnie dla osób sta
    > rszych
    > > , rodzin z dziećmi i ludzi wolnych zawodów.
    >
    > Działa na całym cywilizowanym świecie, a w Bolandzie i DC - nie może. Mamy. Roz
    > umiem, że jak rodzina ma małe dziecko, to po samochód kopsnąć się nikt nie może
    > (a bez samochodu w ogóle, to żyć się nie da, dziecku nawet mleczaki się nie wy
    > rżną)? Jak ktoś jest pisarzem, to bez samochodu pod domem, jak bez ręki? Jak bi
    > erze emeryturę, to już po samochód tramwajem podjechać nie może?

    widzę, że te sprawy cię nie dotyczą, stąd te oczywiste rozwiązania.


    > I dlatego pewnie w okolicznych blokach wciąż trafiają się wolne miejsca w garaż
    > ach...

    od dawna postulowałam, żeby na miejscu garaży, w których strach postawić samochód zrobić płatne miejsca parkingowe. To jednak nie jest proste. Wystarczy że w ciągu garaży 1 jest wykupiony i już nie można ich ruszyć, choćby miały się zawalić.

    --
    Co za dzień ...
  • konradbryw 24.10.12, 12:31
    warszawianka_jedna napisała:

    > widzę, że te sprawy cię nie dotyczą, stąd te oczywiste rozwiązania.

    Jasne, dwójka dzieci i nic na ten temat nie wiem.

    > > I dlatego pewnie w okolicznych blokach wciąż trafiają się wolne miejsca w
    > garaż
    > > ach...
    >
    > od dawna postulowałam, żeby na miejscu garaży, w których strach postawić samoch
    > ód zrobić płatne miejsca parkingowe. To jednak nie jest proste. Wystarczy że w
    > ciągu garaży 1 jest wykupiony i już nie można ich ruszyć, choćby miały się zawa
    > lić.

    Tak, wszyscy to wiedzą. Ale nadal miejsca w garażach są niewykorzystane w 100%. To gdzie te tłumy mieszkańców gotowe płacić za pewne miejsca postojowe?
    --
    Konrad
    co nowego w Arkonii
  • pani-ulka 19.10.12, 09:26
    jasne, wieczne zmartwienie o parkingi - a ludzie którzy nie mogą normalnie przejść chodnikiem, bo tam stoją samochody? ja też mam samochód - ale uważam, że mieszkanie w centrum zowbowiązuje do wiekszej dbałości o pieszych myślę...
  • koszatek 19.10.12, 09:41
    Pieniądze z płatnego parkowania miały iść na cywilizowanie parkowania przez budowę parkingów, w tym podziemnych. I co? Widział kto te nowe parkingi? Tylko wbijać słupki potrafią, nawet tam gdzie samochody pieszym nie przeszkadzają. Założymy się, że nawet tu, na zachodnim Muranowie, gdzie w sumie jest sporo miejsca by zmieścił się i chodnik i cywilizowany parking, nie powstanie ani jedno nowe miejsce postojowe?
    Moim zdaniem wielką naiwnością było domaganie się SPPN na Muranowie. Nie rozwiąże ona zbyt wielu problemów, tylko je nasili i dołoży nowe. Będziemy jeszcze bulić na własne życzenie.Władza nie robi przecież takich przedsięwzięć po to, by ulżyć mieszkańcom, tylko po to by ściągnąć więcej kasy do budżetu.
  • karolski4n 19.10.12, 19:57
    koszatek napisał:
    > Moim zdaniem wielką naiwnością było domaganie się SPPN na Muranowie.

    A masz lepszy pomysł?

    > Nie rozwią
    > że ona zbyt wielu problemów, tylko je nasili i dołoży nowe.

    Pomysł był słuszny, tylko zabrakło kilku ważnych elementów, m.in. limitów na samochody per rodzina (i efekt jest na przykład taki, że w Śródmieściu Południowym mając nawet abonament ciężko zaparkować), czy wysokość kar - 50zł to śmiech na sali: ludzie nie płacą za parkowanie, bo zwyczajnie im się to nie opłaca.

    > Władza nie robi przecież takich przedsięwzięć po to, by
    > ulżyć mieszkańcom, tylko po to by ściągnąć więcej kasy do budżetu.

    Widzę, że kolega kontestuje wszystko, co się da. Skwituję to tylko jednym stwierdzeniem: jakie społeczeństwo, taka władza. :)
    I zadam pytanie: czy oprócz negowania wszystkiego i kwestionowania sensu podejmowanych przez Miasto działań, zrobił coś kolega, aby było lepiej?
  • koszatek 19.10.12, 21:06
    > A masz lepszy pomysł?
    Zamknąć szlabanami wjazdy na te podwórka, które są zastawiane przyjezdnymi samochodami?

    > Pomysł był słuszny, tylko zabrakło kilku ważnych elementów, m.in. limitów na sa
    > mochody per rodzina
    Przecież jest limit 1 abonamentu na 1 gospodarstwo domowe.

    > I zadam pytanie: czy oprócz negowania wszystkiego i kwestionowania sensu podejm
    > owanych przez Miasto działań, zrobił coś kolega, aby było lepiej?
    Działania miasta sprowadzają się generalnie do dojenia maksimum kasy na wszystkim co się da i wywalania przedsięwzięcia słabo skonsultowane z mieszkańcami, przy jednoczesnej zadziwiającej uległości wobec wielu deweloperów. Trzeba wyszarpywać swoje, inaczej nic się nie dostanie. Nie robiłem za wiele w kwestii parkowania, bo "jakoś" jeszcze się udaje zaparkować. Po wprowadzeniu SPPN i "porządkach" może być gorzej. Dlatego próbowałem wziąć udział w ogłoszonych konsultacjach w/s SPPN i wypowiedzieć się przeciw, niestety w UD Wola nikt o nich nie słyszał.
  • konradbryw 22.10.12, 15:05
    koszatek napisał:

    > Moim zdaniem wielką naiwnością było domaganie się SPPN na Muranowie. Nie rozwią
    > że ona zbyt wielu problemów, tylko je nasili i dołoży nowe. Będziemy jeszcze bu
    > lić na własne życzenie.Władza nie robi przecież takich przedsięwzięć po to, by
    > ulżyć mieszkańcom, tylko po to by ściągnąć więcej kasy do budżetu.

    Jak to pisałem, to mnie prawie tu zadziobać chcieli...
    --
    Konrad
    co nowego w Arkonii
  • kropkaa 24.10.12, 01:30
    Nie wiem tylko jak SPPN ma się do problemów z parkowaniem wieczorem?
  • koszatek 24.10.12, 11:26
    To ma, że teraz jest już ciężko, a po wprowadzeniu SPPN i wysypie słupków i likwidacji części miejsc będzie dramat. Bo miejsc ubędzie a samochodów raczej tak wiele nie.
  • zielonazabka1 24.10.12, 13:12
    "Pomysł był słuszny, tylko zabrakło kilku ważnych elementów, m.in. limitów na samochody per rodzina "...
    A szkoda, przykład jednego z bloków przy ul. Karmelickiej - kilkanascie osob ma po 2 samochody na jedna rodzine, czasem trzeci słuzbowy i jest tez rekordzista ktory ma 4 pojazdy.
    Zreszta wiekszosc pojazdow parkujacych w mojej okolicy to głownie przyjezdni z innych wojewodztw, potem przyjezdni z innych dzielnic i okolic w-wy (zastanawiajace bo biurowcow tutaj to nie ma) reszta to stali mieszkancy.. i stad czasem zaparkowanie w godz. 15.30-17.00 graniczy z cudem ...
    a w weekendy natomiast masa przyjezdzajacych do 2 prywatnych szkol wyzszych ..


  • konradbryw 24.10.12, 13:22
    zielonazabka1 napisała:

    > "Pomysł był słuszny, tylko zabrakło kilku ważnych elementów, m.in. limitów na s
    > amochody per rodzina "...
    > A szkoda, przykład jednego z bloków przy ul. Karmelickiej - kilkanascie osob m
    > a po 2 samochody na jedna rodzine, czasem trzeci słuzbowy i jest tez rekordzist
    > a ktory ma 4 pojazdy.
    > Zreszta wiekszosc pojazdow parkujacych w mojej okolicy to głownie przyjezdni z
    > innych wojewodztw, potem przyjezdni z innych dzielnic i okolic w-wy (zastanawia
    > jace bo biurowcow tutaj to nie ma)

    A jesteś pewna, że to nie mieszkańcy na obcych blachach jeżdżą? W moim bloku są ludzie z Sochaczewa, Słupska, Lęborka (po rejestracjach), itp. A już inne dzielnice wg. blach to całkiem o niczym nie świadczą, bo od dawna w granicach Warszawy nie zmieniają tablic przy sprzedaży.
    --
    Konrad
    co nowego w Arkonii
  • karolski4n 24.10.12, 14:28
    konradbryw napisał:
    > A jesteś pewna, że to nie mieszkańcy na obcych blachach jeżdżą? W moim bloku są
    > ludzie z Sochaczewa, Słupska, Lęborka (po rejestracjach), itp.

    Z tego co wiem, w ogólnym przypadku, nie możesz być zameldowanym w Warszawie, a samochód mieć zarejestrowany w np. Sochaczewie. Więc, albo nie są zameldowani w Warszawie, albo samochód ma współwłaściciela, który jest zameldowany gdzieś indziej. Oceniać takiego rozwiązania nie będę.
  • konradbryw 24.10.12, 14:35
    karolski4n napisał:

    > Z tego co wiem, w ogólnym przypadku, nie możesz być zameldowanym w Warszawie, a
    > samochód mieć zarejestrowany w np. Sochaczewie. Więc, albo nie są zameldowani
    > w Warszawie, albo samochód ma współwłaściciela, który jest zameldowany gdzieś i
    > ndziej. Oceniać takiego rozwiązania nie będę.

    W ogólnym przypadku masz rację. Z tym że wielu właścicieli nieruchomości nie chce meldować najemców (głupie, ale wciąż się zdarza), ludzie mają też auta na firmę (zarejestrowaną gdzieś), albo służbowe (znów firma może mieć gdzie indziej siedzibę), albo w leasingu (prywatnie lub na firmę) i znów tablice z miejscem zamieszkania się nie zgadzają. Ja obecnie mam tablice z Włoch, bo tam siedzibę ma firma leasingowe. I co mi zrobisz?
    --
    Konrad
    co nowego w Arkonii
  • karolski4n 24.10.12, 14:47
    konradbryw napisał:
    > W ogólnym przypadku masz rację. Z tym że wielu właścicieli nieruchomości nie ch
    > ce meldować najemców (głupie, ale wciąż się zdarza),

    Nawet nie tyle głupie, ile bezprawne. Obowiązek meldunkowy jest ważny jeszcze rok z hakiem. Ktoś łamie prawo, ale tak naprawdę to nie mój problem, że najemca będzie miał problem z SPPN.

    > ludzie mają też auta na fi
    > rmę (zarejestrowaną gdzieś), albo służbowe (znów firma może mieć gdzie indziej
    > siedzibę), albo w leasingu (prywatnie lub na firmę) i znów tablice z miejscem z
    > amieszkania się nie zgadzają. Ja obecnie mam tablice z Włoch, bo tam siedzibę m
    > a firma leasingowe. I co mi zrobisz?

    A po co mam Ci coś robić? :)
    Za regulaminem SPPN: "będącego jej własnością, współwłasnością lub pozostającego w jej użyciu na podstawie odpłatnej czynności cywilno-prawnej lub umowy użyczenia zawartej w formie aktu notarialnego, której jest stroną.".
    Tylko tyle, albo aż tyle.
  • konradbryw 24.10.12, 14:56
    karolski4n napisał:

    > A po co mam Ci coś robić? :)
    > Za regulaminem SPPN: "będącego jej własnością, współwłasnością lub pozostająceg
    > o w jej użyciu na podstawie odpłatnej czynności cywilno-prawnej lub umowy użycz
    > enia zawartej w formie aktu notarialnego, której jest stroną.".

    Znam, żaden problem. Bez umowy jeszcze nikomu auta w użytkowanie nie dają.
    --
    Konrad
    co nowego w Arkonii
  • karolski4n 24.10.12, 15:02
    konradbryw napisał:
    > Znam, żaden problem. Bez umowy jeszcze nikomu auta w użytkowanie nie dają.

    No widzisz? Żaden problem. :)
    To będzie zmartwienie właśnie dla tych, którzy albo nie "żyją" tu, albo kombinują.
  • sibeliuss 25.10.12, 09:07
    forum.gazeta.pl/forum/w,484,139846621,139846621,Nowe_parkomaty_i_wieksza_strefa_Czy_wzrosna_st_.html
    --
    [url=http://forum.gazeta.pl/forum/f,11207,S_lon_Odrzuconych_O_.html]W życiu wszystko jest pożyczone[/url]
  • zielonazabka1 19.11.12, 10:09
    CHyba zaczęto już wyznaczenie SPP bo od kilku dni malują pasy wyznaczające miejsca do parkowania. zas spaceru zauważyłam pasy na wszystkich ulicach wokół muzeum, nowe pasy pojawiły sie tez na przeciwko Pawiaka, na razie tylko po jednej stronie , dalej na Dzielnej w kierunku Zamenhofa, na Miłej ..
    Domniemam, ze tam gdzie pasow nie namaluja to parkowac nie bedzie mozna i wsadzą słupki, czyli tylko w mojej okolicy ubędzie jakieś 25 miejsc.
  • konradbryw 19.11.12, 11:25
    zielonazabka1 napisała:

    > CHyba zaczęto już wyznaczenie SPP bo od kilku dni malują pasy wyznaczające mi
    > ejsca do parkowania. zas spaceru zauważyłam pasy na wszystkich ulicach wokół m
    > uzeum, nowe pasy pojawiły sie tez na przeciwko Pawiaka, na razie tylko po jedne
    > j stronie , dalej na Dzielnej w kierunku Zamenhofa, na Miłej ..

    Już kilka tygodni temu słupowali m.in. Stawki.
    --
    Konrad
    co nowego w Arkonii
  • zielonazabka1 25.11.12, 17:15
    To, ze duzo miejsc zniknie to było wiadomo, ale ze absurdalnie beda zmieniac sposoby parkowania na ulicy tam gdzie sprawdzały sie od lat to juz przesad np. ul. Anielewicza na przeciwko płatnego parkingu - na dzis powieszonym znaku jest nowa organizacja parkowania ze skośnego jak było dotychczas na równoległe. Po co to zmieniac ?? Kolejne bzdurne ograniczaniie miejsc parkingowych i to o połowę. Nawet dla mieszkańcow bedzie za mało miejsc. Niestety "obchód" zrobiłam tylko po Anielewicza, nie wiem jak na innych ulicach porobiono.
    Moze wspolnoty mieszkaniowe, poki jeszcze do działania strefy troche czasu mogly by interweniowac aby nie zmieniac w ten sposow sposobu parkowania i wyznaczać strefe z głową a nie palcem po mapie w biurze ????

  • karolski4n 25.11.12, 18:46
    zielonazabka1 napisała:
    > To, ze duzo miejsc zniknie to było wiadomo, ale ze absurdalnie beda zmieniac sp
    > osoby parkowania na ulicy tam gdzie sprawdzały sie od lat to juz przesad np. ul
    > . Anielewicza na przeciwko płatnego parkingu - na dzis powieszonym znaku jest n
    > owa organizacja parkowania ze skośnego jak było dotychczas na równoległe.

    Znamy temat. Na Nowolipkach też przewalczono taką zmianę. Tylko nie wiadomo, ku radości kogo...

    Wątek: forum.gazeta.pl/forum/w,25199,115550415,115550415,Nowolipki_13_podstawa_prawna.html
  • pani-ulka 25.11.12, 22:52
    A czy przypadkiem ta zmiana - nie wiem, bo jeszcze nie widzialam - nie dziala na korzysc pieszych? Ktorzy moze beda wreszcie normalnie chodzic po chodniku?
  • warszawianka_jedna 25.11.12, 23:10
    pani-ulka napisała:

    > A czy przypadkiem ta zmiana - nie wiem, bo jeszcze nie widzialam - nie dziala n
    > a korzysc pieszych? Ktorzy moze beda wreszcie normalnie chodzic po chodniku?


    na Nowolipkach owszem uwolniono chodnik, mimo że jest drugi bardziej uczęszczany przy sklepach, ale miejsc dramatycznie ubyło. Wystarczyło kilka skarg, żeby osiągnąć ten wątpliwy cel.


    --
    Co za dzień ...
  • pani-ulka 25.11.12, 23:40
    Watpliwym celem jest rozumiem przywracanie chodnikow pieszym? IMHO - to cos o co warto walczyc.
  • warszawianka_jedna 26.11.12, 00:25
    pani-ulka napisała:

    > Watpliwym celem jest rozumiem przywracanie chodnikow pieszym? IMHO - to cos o
    > co warto walczyc.

    ten chodnik praktycznie nie jest używany, równie dobrze można by go zaorać i posiać trawę, żeby było zielono, to też szczytny cel. Jestem za rozsądnym planowaniem, bo żyjemy w dzielnicy, gdzie każdy m2 powinien pełnić jakieś pożyteczne funkcje. Nie stać nas na marnotrawstwo przestrzeni. Niech chodniki będą tam którędy ludzie chodzą, a parkingi tam gdzie można je zrobić.


    --
    Co za dzień ...
  • zielonazabka1 26.11.12, 10:48
    Akurat w tym miejscu na Anielewicza jest miejsce na chodniku dla pieszych, wiec tym bardziej nie widze tam sensu takiej zmiany. Bedzie koszmar jak zacznie działac ta strefa ..

    A na Nowolipkach to faktycznie kilka razy chyba była zmieniana organizacja parkowania mimo ze faktycznie sa tam dwa chodniki tylko jeden po schodkach ..pewnie chodzilo o ten kiosk na chodniku przy samej ulicy ;-)
  • warszawianka_jedna 26.11.12, 14:05
    zielonazabka1 napisała:

    > Akurat w tym miejscu na Anielewicza jest miejsce na chodniku dla pieszych, wiec
    > tym bardziej nie widze tam sensu takiej zmiany. Bedzie koszmar jak zacznie dzi
    > ałac ta strefa ..

    moim zdaniem zainteresowane wspólnoty powinny interweniować w Zarządzie Terenów Publicznych. Protesty bywają skuteczne.


    >pewnie chodzilo o ten kiosk na chodniku przy samej ulicy ;-)

    kiosk ma niewielu klientów, większość ludzi idzie chodnikiem przy budynku, bo przy okazji robią zakupy. Niestety wystarczył protest 1 osoby, żeby zmienić układ parkowania. Dlatego próbujcie coś wywalczyć w ZTP.




    --
    Co za dzień ...
  • karolski4n 26.11.12, 14:26
    warszawianka_jedna napisała:
    > rzy okazji robią zakupy. Niestety wystarczył protest 1 osoby, żeby zmienić ukła
    > d parkowania. Dlatego próbujcie coś wywalczyć w ZTP.

    1 osoby???? Z powodu jednej osoby utrudnione życie mają dziesiątki innych mieszkańców???

    Tak się właśnie kończy planowanie zza biurka - chyba Ci urzędnicy nigdy nie wizytowali miejsc, co do których wydają decyzje...
  • warszawianka_jedna 26.11.12, 16:43
    karolski4n napisał:

    > warszawianka_jedna napisała:
    > > rzy okazji robią zakupy. Niestety wystarczył protest 1 osoby, żeby zmieni
    > ć ukła
    > > d parkowania. Dlatego próbujcie coś wywalczyć w ZTP.
    >
    > 1 osoby???? Z powodu jednej osoby utrudnione życie mają dziesiątki innych miesz
    > kańców???

    tak, pamiętam dość dobrze rozmowę z panem z ZTP. Ktoś kto podawał się za osobę na wózku (informacja niesprawdzona) napisał skargę.



    --
    Co za dzień ...
  • pani-ulka 26.11.12, 19:21
    Chodnikiem na Anielewicza chodze osobiscie. Rzeczywiscie jest miejsce dla pieszych na chodzenie.... gesiego. Mnie zmiany w parkowaniu cieszą. Mimo, ze utrudni mi to zycie jako kierowcy. Ale ulatwi jako pieszemu - a ten w centrum miasta powinien byc uprzywilejowany.
    I- chocby zmiana miala pomoc jednemu czlowiekowi na wozku - na pewno warto.
  • koszatek 26.11.12, 21:41
    > Chodnikiem na Anielewicza chodze osobiscie. Rzeczywiscie jest miejsce dla piesz
    > ych na chodzenie.... gesiego
    Ja też... z żoną za rękę. Jakim cudem? Po północnej stronie Nowolipek jest węziej. A tu spokojnie można zachować parkowanie skosem i jeszcze z dobry metr dla pieszych wygospodarować poprzez "cofnięcie" samochodów w stronę osi jezdni i przemalowanie linii na jej środku.
  • zielonazabka1 27.11.12, 10:01
    Dokładnie, a na upartego po drugiej stronie Anielewicza mozna przesunac parkowanie rownoległe o ten mały chodniczek...
  • pani-ulka 26.11.12, 22:15
    Pewnie dlatego, ze Panstwo idą w tym samym kierunku:-) i raczej wtedy nikt wicej juz nie przejdzie...
    Idac tym tokiem myslenia - wzdluz JPII sa bardzo szerokie chodniki - proponuję, by przeszedł się Pan z zona za reke, wymalowal linię obok, a pozostalą czesc przeznaczyl na parking. Mysle, ze wiekszosc na tym forum bedzie Panu wdzieczna. W koncu samochody to podstawa funkcjonowania wspolczesnego czlowieka.
  • koszatek 26.11.12, 22:25
    Proponuję spojrzeć na zdjęcie satelitarne z google. Nawet obecnie jest tam miejsca tyle mniej więcej, co szerokość samochodu. Bez rewelacji, ale też nie przesadzajmy, że jakoś fatalnie. A spokojnie da się zrobić więcej przesuwając miejsca parkingowe wgłąb jezdni.
  • warszawianka_jedna 26.11.12, 22:45
    pani-ulka napisała:

    > Pewnie dlatego, ze Panstwo idą w tym samym kierunku:-) i raczej wtedy nikt wice
    > j juz nie przejdzie...
    > Idac tym tokiem myslenia - wzdluz JPII sa bardzo szerokie chodniki - proponuję,
    > by przeszedł się Pan z zona za reke, wymalowal linię obok, a pozostalą czesc p
    > rzeznaczyl na parking. Mysle, ze wiekszosc na tym forum bedzie Panu wdzieczna.
    > W koncu samochody to podstawa funkcjonowania wspolczesnego czlowieka.


    przypominam, że mieszkamy w mieście, gdzie chodniki powinny mieć min.1,5m. Równie dobrze można mieć pretensje, że kosztem chodników stworzono ścieżki rowerowe. Rowery powinny jeździć ulicami.


    --
    Co za dzień ...
  • zielonazabka1 27.11.12, 09:26
    Przy skrzyzowaniu Anielewicza z Karmelicką juz zabrano po obu stronach po kilka miejsc postojowych przy okazji zrobienia azylu dla pieszych...(azyl sie sprawdza) a zmiana sposobu parkowania na rownolegly dodatkowo zabiora połowe dotychczasowych miejsc .....
    Po prawej stronie Karmelickiej od Anielewicza w strone ronda pewnie nie bedzie mozliwosci parkowania ....chociaz teraz jest i nie przeszkadza.
    Czyli w tej okolicy tylko zniknie pewnie wiecej niz połowa dotychczasowych miejsc ... ...
  • pani-ulka 27.11.12, 09:50
    i cudownie:) im mniej samochodów w centrach miast - tym lepiej
  • zielonazabka1 27.11.12, 10:10
    > i cudownie:) im mniej samochodów w centrach miast - tym lepiej

    generalne jestem za ale bez przesady bo mieszkancy majacy małe dzieci, ludzie starsi i niepelnosprawni tez korzystaja z samochodow ....
    ale zawsze sie moga wyprowadzic, prawda ?

  • warszawianka_jedna 27.11.12, 10:37
    zielonazabka1 napisała:
    > ale zawsze sie moga wyprowadzic, prawda ?

    właśnie do tego prowadzi taka polityka, mieszkańcy uciekają na obrzeża, mieszkania idą pod wynajem lub na biura.



    --
    Co za dzień ...
  • pani-ulka 27.11.12, 12:30
    jasne. obecnie miejsca parkingowe są dla niepełnosprawnych, matek z wózkami i starszych.... proponuję chwilę poobserwować, kto naprawdę teraz parkuje i kto wsiada. do argumentacji wykorzystuje się takie grupy - ale prawdziwej pomocy to one raczej nie otrzymują.
    jestem za miejscami parkingowymi dla: kobiet w ciąży i matek z małymi dziećmi (przed niektórymi superamrketmi takie są), niepełnosprawnych (są) i starszych też. Proszę - wymalujmy takie ograniczenia na parkingach - bardzo jestem ciekawa, co będzie się działo....
  • warszawianka_jedna 27.11.12, 15:32
    pani-ulka napisała:

    > jasne. obecnie miejsca parkingowe są dla niepełnosprawnych, matek z wózkami i s
    > tarszych.... proponuję chwilę poobserwować, kto naprawdę teraz parkuje i kto ws
    > iada. do argumentacji wykorzystuje się takie grupy - ale prawdziwej pomocy to o
    > ne raczej nie otrzymują.
    > jestem za miejscami parkingowymi dla: kobiet w ciąży i matek z małymi dziećmi (
    > przed niektórymi superamrketmi takie są), niepełnosprawnych (są) i starszych te
    > ż. Proszę - wymalujmy takie ograniczenia na parkingach - bardzo jestem ciekawa,
    > co będzie się działo....

    zupełnie nie zrozumiałam, co ma piernik do wiatraka?

    Dziś widziałam, że na odcinku Anielewicza między Karmelicką a JP II sposób parkowania się nie zmienił.

    --
    Co za dzień ...
  • pani-ulka 27.11.12, 17:01
    nie do wiatraka tylko do zielonazabka1 :)
    a zmienił się chyba na znaku - i liczę, że wkrótce dostosują się i parkujący
  • konradbryw 27.11.12, 22:05
    pani-ulka napisała:

    > nie do wiatraka tylko do zielonazabka1 :)
    > a zmienił się chyba na znaku - i liczę, że wkrótce dostosują się i parkujący

    Dostosują się straszacy, którzy będą mieli kolejny argument, za tym, żeby tę bandę darmozjadów utrzymywać z naszych podatków.
    --
    Konrad
    co nowego w Arkonii
  • zielonazabka1 28.11.12, 09:19
    Parkujacy sie dostosuja jak odlepia nalepkę z napisu "płatny" i zacznie działac strefa.
  • warszawianka_jedna 27.11.12, 17:50
    pani-ulka napisała:

    > jasne. obecnie miejsca parkingowe są dla niepełnosprawnych, matek z wózkami i s
    > tarszych.... proponuję chwilę poobserwować, kto naprawdę teraz parkuje i kto ws
    > iada. do argumentacji wykorzystuje się takie grupy - ale prawdziwej pomocy to o
    > ne raczej nie otrzymują.


    > jestem za miejscami parkingowymi dla: kobiet w ciąży i matek z małymi dziećmi (
    > przed niektórymi superamrketmi takie są), niepełnosprawnych (są) i starszych te
    > ż. Proszę - wymalujmy takie ograniczenia na parkingach - bardzo jestem ciekawa,
    > co będzie się działo....

    czym innym są sklepy, gdzie jest duża rotacja, czym innym parkingi, gdzie miejsca dla inwalidów przyznawane są indywidualnie.


    --
    Co za dzień ...
  • pani-ulka 28.11.12, 09:36
    jeszcze raz - bo trochę odchodzimy od wątku głownego tej akurat części dyskusji - jeśli jest wysuwany argument, że z dużej liczby miejsc dostępnych obecnie korzystają ławiej niepełnosprawni i kobiety z dziećmi - to ja poddaję to pod wątpliwość. Moim zdaniem, jeśli tych miejsc nie oznaczymy jako miejsca wyłącznie dla uprzywilejowanych osób - mozemy tylko pomarzyć, że takie osoby będą z nich korzystać. Patrząc na "moje podwórko" - miejsca zajmują w duzej mierze "beemki" studentów z Lewartowskiego:) i myślę, że strefa na nich ładnie zadziała:) i mieszkańcom będzie łatwiej.
  • warszawianka_jedna 27.11.12, 10:44
    pani-ulka napisała:

    > i cudownie:) im mniej samochodów w centrach miast - tym lepiej

    pod górkę będą miały osoby niezameldowane, czy jeżdżące autami służbowymi, ale wątpię żeby zrezygnowali z samochodów.


    --
    Co za dzień ...
  • koszatek 27.11.12, 11:29
    Samochodów ubędzie zapewne niewiele, za to nasilą się wszelkie patologie parkingowe typu parkowanie na trawnikach, alejkach w parku, zastawianie śmietników i podjazdów itp.
    Może któraś ze wspólnot/spółdzielni zdecyduje się dobudować miejsca wewnątrz osiedla, między blokami.
    A nie lepiej, żeby wszystkie samochody stały w cywilizowanych warunkach tam gdzie ich miejsce, tzn. przy jezdniach?
  • zielonazabka1 28.11.12, 09:41
    Od kilku lat obserwuje kto parkuje, kto przyjezdza do pracy lub szkoly....

    Chodziło mi o to, ze urzednicy argumentujac, ze to wszystko dla mieszkancow bo przeciez sami chcieli i dla ich dobra, wytna polowe miejsc parkingowych nie dla przyjezdnych ale dla mieszkancow własnie bo to oni na koniec beda mieli ogromne problemy z zaparkowaniem......
    Dlatego zwrocilam uwage na zmiany wg mnie jeszcze dodatkowo utrudniajace parkowanie bo ktos sobie wymyslil ze wszedzie bedzie rownolegle...(moze sie latwiej linie maluje ;-)
    A chodnik w tym miejscu przy Anielewicza jest waski ale od podworka tego bloku jest niewiele szerszy. W dodatku parkujace samochody zostawiaja do bialej linii przed soba i za sporo miejsca wiec spokojnie można tam przejsc np z wozkiem.
  • koszatek 03.12.12, 19:29
    Co prawda nie u nas, ale sprawa podobna:
    warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,12976263,_Likwiduja_miejsca_parkingowe___ZDM__Porzadkujemy.html
  • zielonazabka1 04.12.12, 11:36
    Niestety na Ochocie ból mieszkancy bedą mieli większy niz mieszkancy Muranowa bo tam jest masa jedno kieunkowych uliczek gdzie po jednej stronie ulicy planowane jest parkowanie a po drugie beda pewnie slupki.
  • zielonazabka1 28.12.12, 19:06
    No i zaczęło się słupkowanie ul. Anielewicza na przeciwko płatnego parkingu ! Wkurzające jest to, że słupkowanie zaczęto na 3 miesiące przed wprowadzeniem strefy!!
    Co maja zrobic mieszkancy przez te 3 miesiace ??? Gdzie parkowac teraz auta zanim teoretycznie ubędzie parkujących samochodow przyjezdnych i wynajmujących mieszkania ????
    Ja zresztą w ten „ubytek” przyjezdnych nie wierzę ale jak widać urzędnicy wierzą …a reszta ich nie obchodzi… w końcu to dzielnica „dresiarzy i staruszek” ;-)
    U nas tak jak na Ochocie buntu mieszkańców pewnie nie będzie, tam projekt robiła firma z Krakowa, może i na Muranowie tez.
    Z dalszych obserwacji: ul. Pawia stała się jednokierunkowa ale mimo to niektórzy łącznie z policjantami wjeżdżają pod prąd.
  • pani-ulka 02.01.13, 14:56
    Tak więc śpieszę donieść - wczoraj pierwszy raz na nowym poszerzonym chodniku przy Anielewicza byłam. Całym wysłupkowanym:)
    Cudo!
    Polecam - wreszcie bycie pieszym nie oznacza przeciskania się między samochodami :)

    Oby tak dalej zmieniała się okolica.
  • koszatek 02.01.13, 15:25
    Sztucznie wywołany konflikt. Wystarczyło przesunąć całą linię samochodów ku środkowi jezdni i piesi mieli by więcej miejsca a samochody nadal tyle samo.
  • pani-ulka 02.01.13, 15:29
    koszatek napisał:

    > Sztucznie wywołany konflikt. Wystarczyło przesunąć całą linię samochodów ku śro
    > dkowi jezdni i piesi mieli by więcej miejsca a samochody nadal tyle samo.

    a ja tam wolałabym dodać drogę dla rowerów, skoro tyle jest miejsca dla wszystkich:)
  • koszatek 02.01.13, 16:21
    A po co tam DDR? Ulicami takimi jak Anielewicza czy Smocza bez problemu jeździ się jezdnią.
  • pani-ulka 02.01.13, 16:46
    Skoro można rowerem - to pewnie można i pieszo. Zlikwidujmy więc chodnik, niech będą miejsca parkingowe ;)
  • koszatek 02.01.13, 20:05
    Bez taniej demagogii. Na ulicach tak niskiej klasy ruch rowerowy powinien odbywać się na zasadach ogólnych - jezdnią.
  • konradbryw 02.01.13, 23:28
    koszatek napisał:

    > Bez taniej demagogii. Na ulicach tak niskiej klasy ruch rowerowy powinien odbyw
    > ać się na zasadach ogólnych - jezdnią.

    Całkowiecie się zgadzam. Nie wiem, skąd dogmat budowanie wszędzie DDR.
    --
    Konrad
    co nowego w Arkonii
  • zielonazabka1 03.01.13, 09:20
    Na tym odcinku parkowanie skosne wyznaczył sam ZDM a nie kierowcy wiec skad te pretensje do kierowcow, ze trzeba sie przeciskac chodnikiem ?
    Jak zauwazył/a koszatek miejsce było wyznaczone ze sporym zapasem i dokladnie mozna by przesunac linie a nie likwidowac 50% miejsc gdzie na przylegajacych ulicach tez czesc miejsc pewnie zniknie.
    Czy na forum sa mieszkancy Anielewicza i przyleglych ulic ?
  • pani-ulka 03.01.13, 16:32
    Dużo tu było wypowiedzi rodziców. Czy równie chętnie pojadą z dziećmi rowerem ulicą taką jak Anielewicza? Bez drogi rowerowej? Ja nie jestem dzieckiem - ale jazda rowerem z samochodami nie należy do moich ulubionych. Będę zawsze za drogami dla rowerów - wydzielonymi.
  • koszatek 03.01.13, 17:02
    Z dziećmi zgodnie z prawem można jechać po chodniku. A jeśli dorosłego przeraża taka Anielewicza, to - sorry - ale moim zdaniem powinien jeszcze poćwiczyć na mniejszych uliczkach zanim wypuści się na miasto. Bo potem taka sierota jedzie chodnikiem slalomem między pieszymi, bo boi się jechać taką "arterią" jak Nowogrodzka, nie mówiąc już np. przejechaniu Kruczą w poprzek al. Jerozolimskich.
  • konradbryw 03.01.13, 19:06
    pani-ulka napisała:

    > Dużo tu było wypowiedzi rodziców. Czy równie chętnie pojadą z dziećmi rowerem u
    > licą taką jak Anielewicza? Bez drogi rowerowej?

    Ja jeżdżę z dziećmi po ulicach (weekendami).

    > Ja nie jestem dzieckiem - ale jazda rowerem z samochodami nie należy do
    > moich ulubionych. Będę zawsze za droga mi dla rowerów - wydzielonymi.

    A ja - kiedy mogę - wybieram jezdnię, a nie śmieszkę. O tym też było wiele razy na forum. Większość rowerzystów jeździ po chodnikach, nawet jeśli ulica jest bardzo spokojna, a ruch samochodowy bliski zera. Ty pewnie też?
    --
    Konrad
    co nowego w Arkonii
  • smurano 03.01.13, 21:48
    Stowarzyszenie Mieszkańców Muranowa - Murano, organizuje w połowie stycznia spotkanie mieszkańców zainteresowanych parkowaniem na Muranowie. W spotkaniu wezmą udział Radni z Urzędu Dzielnicy oraz Rady Miasta a także przedstawiciel Sejmu.
    Więcej informacji w Aktualnościach serwisu Stowarzyszenia.
  • pani-ulka 08.01.13, 11:46
    Skoro w taki sposób mamy rozmawiać: pewnie, że jeżdzę po chodnikach. Nawet w obcasach i mini. I wcale się tego nie wstydzę.
    I pozdrawiam przemiłego jak zawsze pana Konrada. Cyborga od jazdy rowerami razem z samochodami.
  • warszawianka_jedna 12.01.13, 15:20
    "Radni Ochoty domagają się, by wstrzymać uruchomienie parkomatów. Protesty płyną też z Muranowa i okolic Łazienek. Drogowcy przestrzegają, że to samo będzie na Żoliborzu.
    Skąd ten bunt przeciwko rozszerzaniu strefy płatnego parkowania? I dlaczego protestują ci, którzy wcześniej parkomatów chcieli? - Dojdzie do akcji obywatelskiego nieposłuszeństwa i zaczniemy zasłaniać znaki - mówiła w czwartek do ochockich radnych i urzędników mieszkanka tej dzielnicy Joanna Gumińska. Protestować z sąsiadami przyszła też aktorka Anna Mucha: - Chodzi nam o to, żeby mieszkańcy nadal mogli podjechać i zaparkować przed swoimi domami."

    warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,13185351,Wielki_bunt_przeciwko_parkomatom__Ochota__Muranow___.html
    --
    Co za dzień ...
  • zielonazabka1 29.01.13, 13:33
    Spotkamy się z sąsiadami w kolejkach po abonament ...zawsze to jakas integracja :-)

    tvnwarszawa.tvn24.pl/print/informacje,news,wieksza-strefa-platnego-parkowania-abonamenty-od-marca,74776.html
  • sibeliuss 08.02.13, 11:38
    www.zw.com.pl/galeria/2,1,662668.html
    --
    [url=http://forum.gazeta.pl/forum/f,11207,S_lon_Odrzuconych_O_.html]W życiu wszystko jest pożyczone[/url]

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.