Dodaj do ulubionych

Nowe przejście dla pieszych w al. Solidarności

25.06.13, 16:01
Na Muranowie mamy bardzo mało przejść dla pieszych na gównych arteriach.

W al. Solidarności pomiędzy pl. Bankowym a Kinem Femina nie ma żadnego przejścia dla pieszych. Przedostanie się z War. Opery Kam. do Teatru Kamienica to prawdziwa udręka. Proponuję by powstało co najmniej jedno. Co myślicie na ten temat?

Moje proponowane lokalizacje:
- wysokość ul. Orlej, dzięki czemu ułatwionoby dostęp do kościoła kalwinów i Warszawskiej Opery Kamerlanej oraz Teatru Kamienica (droga z WOK do TK skraca się z 600 m do 30 m, 20 krotna różnica!)
- wysokość ul. Karmelickiej

Po wolskiej stronie Muranowa fajnie byłoby gdyby na wysokości ul. Dobrzańskiego powstało jedno przejście.

Dodatkowo w ul. Andersa proponuję przejście na wysokości Bramy Ogrodu Krasińskich - przedłużenie ul. Nowolipki. Obecnie mieszkańcy ul. Nowolipki muszą albo iść do przejścia podziemnego przy Metrze Ratusz Arsenał, albo na przejście przy ul. Anielewicza, Świętojerskiej

Na al. Jana Pawła II fajnie gdyby powstało przejścia:
- na wysokości ul. Nowolipie
- na wysokości ul. Dzielnej (łatwiejszy dostęp do Muzeum Pawiaka)

Zalety:
- łatwiejszy dostęp i łatwiejsza możliwość poruszania się mieszkańców z innymi częściami Śródmieścia i Woli.

Wady:
- osiedle projektowano tak, by "intruzi" omijali je chodząc głównymi drogami, by nie wchodzili w głąb osiedla,. Przejścia mogą zachęcić "obcych" do częstego odwiedzania Muranowa.
Edytor zaawansowany
  • 26.06.13, 07:54
    Przygotuj się do rozmowy i sprawdź dlaczego zlikwidowano przejście przy Orlej. Domyśl się.
    --
    [url=http://forum.gazeta.pl/forum/f,11207,S_lon_Odrzuconych_O_.html]W życiu wszystko jest pożyczone[/url]
  • 26.06.13, 12:20
    No ale mamy XXI wiek. 2013 rok. Mnóstwo nowych możliwości i nowych rozwiązań technicznych.

    To chore, że w centrum miasta zamiast ulic przyjaznych ludziom mamy 3 pasmowe autostrady!

    Al. Solidarności możnaby zwężyć, ucywilizować.

    Skoro przy okazji budowy metra postanowiono zreorganizować ul. Świętokrzyską tak by była bardziej przyjazna mieszkańcom to i al. Solidarności możnaby zmienić.

    Al. Solidarności za pl. Bankowym ma ledwo jeden pas.

    Do centrów miast nie powinno wpuszczać się aż takiej liczby samochodów!

    Powinno promować się komunikację zbiorową, ścieżki rowerowe i ruch pieszych.

    Czy próbowaliście jechać rowerem z pl. Bankowego do ul. Żelaznej?

    Takie samo uczucie jak na ekspresówce lub autostradzie!

    Zacznijmy rozmawiać o tym!
  • 27.06.13, 07:57
    Jak widać nie korzystasz z auta (uprzedzam, ja też nie) i masz podejście z pozycji per-pedes. Obecna szerokość Alei Solidarności istnieje od 1962, być może zwężenie jest dobrym pomysłem, ale deptakiem to ona nie będzie. Marszałkowską pomiędzy Królewską a placem Konsty też powinno się zwędzić. Przejście przez ulicę przy Orlej zostało zlikwidowane, bo ilość wypadków z udziałem pieszych była ogromna - brak azylu na środku dla osób wolno poruszających się.
    --
    [url=http://forum.gazeta.pl/forum/f,11207,S_lon_Odrzuconych_O_.html]W życiu wszystko jest pożyczone[/url]
  • 28.06.13, 10:06
    > To chore, że w centrum miasta zamiast ulic przyjaznych ludziom mamy 3 pasmowe a
    > utostrady!

    Na Zachodzie tak mieli jakieś 50 lat temu, ale poszli po rozum do głowy. Dziś wiele z tych ulic ma po jednym pasie ruchu, a w "najgorszym mieście na Ziemi" (jak to ktoś na forum określił) czyli Kopenhadze jedna kilku pasmowa ulica stała się deptakiem.
  • 29.06.13, 12:16
    Krakowskie Przedmieście i Nowy Świat zamknięte dla ruchu - dramatu nie ma.

    Mam głupie wrażenie, że schodzi się tam cała Warszawa. Chodniki są zapchane ludźmi. To tylko wskazuje jak bardzo potrzeba nam pięknej przestrzeni miejskiej, przyjznej dla pieszego!

    Na pewien czas wyłączyli Most Śląsko-Dąbrowski - jakoś wszyscy przeżyli, a przejazd tego krótkiego odcinka skrócił się do 3 minut (wcześniej w godzinach sczytu tramwaje i autobusy tkwiły w 20, 30 minutowych korkach).

    Od czerwca 2011 r. zamknęli ul. Świętokrzyską - mimo spodziewanego Armagedonu jakoś wszyscy od 2 lat żyją a korki paradoksalnie się zmniejszyły.

    Był też czas kiedy autobusy i samochody jeździły po pl. Zamkowym :) Teraz to chyba niewyobrażalne :)

    Dlaczego nie można spróbować z al. Solidarności?

    Zwęzić (minimum o 1 pas!), zrobić ścieżkę rowerową, zrobić bus pusy, dodać przejścia dla pieszych (absolutne minimum to 1), poszerzyć i upiększyć chodniki, dodać miejskich mebli, posadzić drzewa (planty), marzeniem byłby pomnik C. K. Norwida obok tablicy jego pamięci (może ławeczka? albo jakiś inny taki ludzki, dla przechodniów, nie wielgaśny na cokole).
  • 26.06.13, 10:29
    Dodatkowo w ul. Andersa proponuję przejście na wysokości Bramy Ogrodu Krasińskich - przedłużenie ul. Nowolipki. Obecnie mieszkańcy ul. Nowolipki muszą albo iść do przejścia podziemnego przy Metrze Ratusz Arsenał, albo na przejście przy ul. Anielewicza, Świętojerskiej

    Bylo u przejście, ale nie było tygodnia by nie było wypadku z tramwajem, dlatego zostalo zlikwidowane
    --
    ******************************************************************
    [b]Interesuje mnie przyszłość, bo tam zamierzam spędzić resztę życia.[/b]
  • 28.06.13, 22:53
    Mam nadzieję, że ten wielkoszumny projekt zostanie Twoim niespełnionym marzeniem.
  • 29.06.13, 12:49
    A ja myślę, że ludzie się zmieniają. Starzy odchodzą. Nowe przychodzi.

    Ludzie chcą zmian.

    Mamy 2013 - inne potrzeby, inne poglądy, inną filozofię myślenia o sobie, społeczności, w której żyjemy i otaczającej nas przestrzeni.
  • 29.06.13, 21:46
    Nie jestem stara i nigdzie nie zamierzam odchodzić.
    Jak przyjdzie "nowe" w postaci kilku linii metra (które obejmie również podmiejskie sypialnie), a nie w postaci młodzików-oszołomów, rodem ze studia robienia dziur w uszach, to porzucę auto. Chętnie skorzystam z punktualnego, czystego, niezatłoczonego do granic możliwości środka komunikacji miejskiej, w którym nie będę musiała być śledziem między śmierdzącymi ludźmi z pachami, których rozrost zmierza w kierunku dżungli.
  • 25.01.16, 19:04
    Tu już inny problem związany ze sprawnym zarządzaniem komunikacją miejską.

    Pomysły takie jak te tworzone są przez ludzi, którzy z niej nie korzystają:

    tvnwarszawa.tvn24.pl/informacje,news,bezdomni-nie-beda-wyrzucani-z-autobusow-i-tramwajow,191616.html

    Po zmianie regulaminu pracownicy ZTM ani straż miejska nie będą mogli wyprosić bezdomnego z pojazdów komunikacji publicznej. Chyba, że osoba taka zacznie stwarzać zagrożenie dla bezpieczeństwa pozostałych pasażerów. Radni usuwają kontrowersyjny przepis o wyrzucaniu ludzi "budzących odrazę".
    Pasażerowie komunikacji miejskiej często skarżą się, że nieprzyjemny zapach utrudnia warunki jazdy i proszą o interwencję. Na mocy przepisów, które obowiązywały do tej pory, osoby budzące odrazę otoczenia "mogły być usunięte" przez obsługę pojazdu lub kontrolerów biletów. Wkrótce to się zmieni.
  • 01.07.13, 23:36
    metrourbancity napisał(a):

    > Na Muranowie mamy bardzo mało przejść dla pieszych na gównych arteriach.

    Pomysły dobre. Oczywiście, jak niektórzy podnosili, wiele z tych przejść było, ale zostało zlikwidowanych z powodu m.in. wypadków. Dlatego najpierw trzeba uspokoić ruch, o czym piszesz dalej. Muranów jest osiedlem o ludzkiej skali wewnątrz, ale arterie je przecinające są zbudowane na potrzeby przemarszu armii (tak budowano Warszawę po wojnie).
    --
    Konrad
    co nowego w Arkonii
  • 02.07.13, 00:28
    konradbryw napisał:

    > Muranów jest osiedlem o ludzkiej skali wewnątrz, ale arterie je przecinające są zbudowane na potrzeby przemarszu armii (tak budowano Warszawę po wojnie).

    tak jak tutaj ;) muranow.cba.pl/defilada.jpg
  • 03.07.13, 15:40
    Jest jeden 'minus'.

    Jeśli byśmy doprowadzili do sytuacji, w której zwężymu al. Solidarności, upiększymy ją, dodamy plany lub dęby, postawimy pomnik Norwidowi to się okaże, że cała to powojenna zawierucha z burzeniem Ratusza Jurydyki Leszno, przesunięciem kościoła Narodzenia NMP, wyburzeniem i odbudowaniem plebanii kościoła kalwinów była bez sensu. Bez sensu, bo wracamy do stanu sprzed tych barbarzyńskich działań.
  • 03.07.13, 16:04
    Przejścia może i byłyby użyteczne, ale nie bardzo wyobrażam sobie zapewnienie bezpieczeństwa bez istotnej przebudowy. Zwłaszcza przejścia przez Al. Solidarności powinny mieć azyl na środku między jezdnią a torami tramwajowymi, a tam nie ma teraz miejsca. Z kolei zwężanie takiej ulicy jeśli by już miało miejsce (zapewne nieprędko, bo wciąż nie ma ani jednej kompletnej obwodnicy i szybko się na to nie zanosi) to raczej o prawy pas a nie o lewy, więc konieczne byłoby przebudowywanie okolicy przejścia.
    A w praktyce jest wiele pilniejszych wydatków.
  • 04.07.13, 16:42
    Mamy mnóstwo innych pilniejszych spraw:

    - 14 000 000 zł na Port Czerniakowki (na pewno usprawni komunikację w mieście!)

    - 15 000 000 zł na dewitalizację Ogrodu Krasińskich...

    Można wymieniać i wymieniać świetnie zagospodarowane miejskie pieniądze...
  • 05.07.13, 15:44
    > - 14 000 000 zł na Port Czerniakowki (na pewno usprawni komunikację w mieście!)
    > - 15 000 000 zł na dewitalizację Ogrodu Krasińskich...
    Pomyśl realnie. Szanse na przeprowadzenie takiej przebudowy z budżetu ZDM są nikłe, bo efekt komunikacyjny będzie ujemny. A z budżetu na rewitalizacje? Kolejka jest chyba dość długa.
  • 08.07.13, 13:17
    Kolejka zawsze będzie długa!

    Domyślam się, że nie będzie to priorytet w najbliższych kilku latach. Trzeba jednak zacząć rozmawiać. Od idei się zaczyna!

    Ogólnie przebudowa al. Solidarności powinna iść w parze z przebudową pl. Małachowskiego, pl. Piłsudskiego, Pl. Teatralnego, pl. Bankowego, Marszałkowskiej, pl. Za Żelazną Bramą i pl. Mirowskiego. Obecnie potencjał magii tych miejsc jest wykorzystywany w niewielkim stopniu.

    Dla mnie Śródmieście łamane na Centrum powinno być wielofunkcyjnym miejscem spotkań, dudnieć życiem.

    Obecne Centrum Warszawy jest tylko miejscem przesiadki lub parkingu.

    Pl. Bankowy to taka mała zajezdnia autobusowa. Pl. Teatralny powinien zmienić nazwę na Pl. Parkingowy. Aleja Solidarności - dlaczego w ogóle jest to aleja. Powinna się nazywać Droga Szybkiego Ruchu Solidarności.

    Przypomnę definicję słowa aleja:

    Aleja – droga piesza, rowerowa lub jezdna, jak również szlak komunikacji wodnej, obsadzony po obu stronach drzewami albo krzewami o określonej kompozycji, czyli z zachowaniem rytmu nasadzeń i powiązań krajobrazowych. Charakterystyczną jej cechą są także szczególne walory przyrodnicze, kulturowe, estetyczne i gospodarcze.

    Od i d e i się zaczyna!

    Zmieńmy to miasto! Zmieńmy na lepsze!
  • 08.07.13, 22:28
    Ja wolę przelotówkę niż deptaki, które będą miejscem dla młodej, barowej, spragnionej zabawy w centrum "młodzieży". Takie towarzystwo drące się i sikające po murach to prawdziwa rozkosz dla mieszkańców... A że ostatnio wielce lansowany jest model środmieścia bez ciszy nocnej (rzecz jasna nie przez mieszkańców), to ja dziękuję bardzo za kawiarniany szum na Muranowie.
  • 09.07.13, 08:40
    Widzę, ze chętnie byś wyburzył Muranów i wybudował na nowo :)
    --
    ******************************************************************
    [b]Interesuje mnie przyszłość, bo tam zamierzam spędzić resztę życia.[/b]
  • 09.07.13, 19:55
    To nadużycie!

    Nie piszę absolutnie nic o Muranowie!

    Muranów już za dużo przeszedł. Nie burzmy tu nic. Wróćmy do meritum.
  • 09.07.13, 22:49
    > Widzę, ze chętnie byś wyburzył Muranów i wybudował na nowo :)

    Stary jest, a tu nowe i młode idzie, trzeba zrobić miejsce :D
  • 23.09.13, 18:35
    warszawa.gazeta.pl/warszawa/56,95080,14534159,Zielony_most_nad_placem_Bankowym,,9.html
    Zielony most nad placem Bankowym

    Bartosz Jakubowski pochodzi ze Szczecina i przyznaje, że w Warszawie. najgorsze wrażenie zrobił na nim plac Bankowy. Dlatego proponuje przykryć go zielonym mostem. Dzięki takiemu rozwiązaniu powstałby przyjemny trakt spacerowy między ogrodami Saskim i Krasińskich.

    warszawa.gazeta.pl/warszawa/5,34896,3751526,Warszawskie_place_po_nowemu.html?i=3
    Warszawskie place po nowemu

    Projekt przebudowy placu Teatralnego przygotowany przez Biuro Naczelnego Architekta Miasta. Na pierwszym planie rondo z fontanną na skrzyżowaniu ulic: Senatorskiej, Moliera, Nowy Przejazd.

    www.pracownia-warszawy.pl/2-BANKOWYSENATORSKATEATRALNY.html
    Wytyczne programowo-przestrzenne do projektu zagospodarowania Pl. Bankowego,
    Pl. Teatralnego i ul. Senatorskiej w Warszawie

  • 01.04.14, 20:23
    blog.archpaper.com/wordpress/archives/67137
    Miasto dla ludzi.

    Mozna?

    Mozna!
  • 23.08.13, 14:20
    Dobra.

    My tu gadau gadu, wątki poboczne się mnożą, a przejścia jak nie było tak nie ma.

    XXI wiek.

    Centrum Warszawy.

    Serce Europy.

    Nie ma technicznych możliwości stworzenia cywilizowanego przejścia dla pieszych?
  • 31.08.13, 19:57
    Uważajcie na DZIKICH ZEBRACH
    www.youtube.com/watch?v=gyt2MgMxab4
    www.dzikiezebry.pl
  • 31.08.13, 22:52
    Za zrobienie czegokolwiek pieszemu na przejściu powinno się odbierać dożywotnio prawo jazdy bez możliwości odzyskania. Za każdym razem, gdy przechodzę przez Stawki nie mogę się nadziwić skąd i za ile ci idioci mają prawa jazdy.
  • 02.10.13, 08:40
    Jedną z nich jest nowa wizja placu Bankowego. Pomysł na stworzenie tam "zielonego" deptaka, który pozwoliłoby na chwilę zapomnieć o zgiełku miejskim i swobodnie przejść pomiędzy Ogrodami Saskim i Krasińskim przedstawił Bartosz Jakubowski, student architektury.

    tvnwarszawa.tvn24.pl/informacje,news,oto-wizje-warszawy-jutra,100760.html
  • 08.02.14, 16:37
    metrourbancity napisał(a):

    > Na Muranowie mamy bardzo mało przejść dla pieszych na gównych arteriach.
    >> - wysokość ul. Orlej, dzięki czemu ułatwionoby dostęp do kościoła kalwinów i Wa
    > rszawskiej Opery Kamerlanej oraz Teatru Kamienica (droga z WOK do TK skraca się
    > z 600 m do 30 m, 20 krotna różnica!)
    > Po wolskiej stronie Muranowa fajnie byłoby gdyby na wysokości ul. Dobrzańskiego
    > powstało jedno przejście.

    Projekty odtworzenia obu przejść będą składane w ramach budżetu obywatelskiego, odpowiednio Śródmieścia i Woli (projekty ogólnodzielnicowe). Zachęcam do głosowania na nie.
  • 01.04.14, 20:22
    Mozemy prosic o wiecej szczegolow? Jak mozna na nie zaglosowac?

    Jedyne co znalazlem to ten link:

    forumrozwoju.waw.pl/czolowka/poprzyj-wniosek-o-nowe-przejscie-dla-pieszych-na-pl-bankowym/
    Niestety jest on tylko o ul. Andersa.
  • 17.05.14, 11:17
    Kolejny głos ws. zwężenia ulic w centrum miasta. Centrum ma łączyć, a nie spełniać funkcje tranzytowe.

    tvnwarszawa.tvn24.pl/informacje,news,rusin-pisze-do-gronkiewicz-waltz-brud-syf-i-odziez-na-wage,123108.html
    Rusin pisze do Gronkiewicz-Waltz. "Brud, syf i odzież na wagę"

    Kinga Rusin na swoim blogu proponuje, by ograniczyć ruch samochodowy w centrum i zadbać o pieszych. - Wyobrażam sobie, że Marszałkowska, z placem Konstytucji, mogłyby się stać sercem Warszawy, bulwarem na miarę przestrzeni miejskiej XXI wieku - pisze prezenterka. Apeluje do Hanny Gronkiewicz-Waltz o konsultacje z ekspertami od przestrzeni miejskiej.

    - Brudno, hałas, drogo, bezsensowna organizacja przestrzeni, brak jakichkolwiek sensownych działań, które miałyby zachęcać do zaludniania i ożywiania centrów (miast). I wiem co mówię, bo mieszkam w samym środku Warszawy - napisała na swoim blogu Kinga Rusin.

    O Śródmieściu pisze: "brud, syf i odzież na wagę. Nie mam nic przeciwko ubraniowemu recyklingowi, ale wzdłuż głównej warszawskiej ulicy powinno być miejsce na coś bardziej reprezentacyjnego".

    Jej zdaniem plac Konstytucji i ul. Marszałkowska mógłby stać się sercem stolicy i bulwarem. Najpierw potrzebne są zmiany.

    Jakie?

    "Marszałkowska jednokierunkowa, tunel pod pl. Konstytucji"

    Rusin przywołuje koncepcję przygotowaną przez jej znajomego, architekta Marka Rytycha.

    - Projekt zakładał na Marszałkowskiej ruch jednokierunkowy. Drugi kierunek miał zostać puszczony równoległą do Marszałkowskiej aleją Niepodległości. Pod placem Konstytucji miał zostać przekopany tunel, w podziemia miał też zostać przeniesiony miejski parking. Na powierzchni natomiast miał być park, miejsce na różnego rodzaju aktywność kulturalną (teatr, koncerty itp.), pod arkadami sklepy, kawiarnie i restauracje z możliwością stworzenia ogródków w lecie – pisze Rusin.

    Dodaje, że ul. Marszałkowska mogłaby być ulicą spacerową, wiodącą do Ogrodu Saskiego, "ze ścieżkami dla rowerzystów czy rolkarzy".

    Postuluje też zlikwidowanie bruku. Narzeka, że niewygodnie się po nim chodzi w szpilkach.

    Apel do prezydent

    Rusin apeluje do prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz, by zrobiła konsultacje z ekspertami:

    Mój apel do Hanny Gronkiewicz – Waltz, jeszcze cały czas prezydent Warszawy: Pani Prezydent, proszę się zastanowić, czy w ramach Krajowej Polityki Miejskiej nie zrobić konsultacji z tymi, którzy polityką miejską zajmują się od lat z własnej, a nie odgórnej inicjatywy i robią to bardzo skutecznie. Nie dajmy zarobić miejskim planistom nie wiadomo skąd, tylko stwórzmy miasto przyjazne wszystkim mieszkańcom, takie, z którego nie chce się uciekać ani po pracy, ani na weekend. Takie, gdzie ścieżki rowerowe nie kończą się w połowie ruchliwych ulic, gdzie spokojnie i bezpiecznie można spacerować nie tylko po Trakcie Królewskim, gdzie główna ulica nie wygląda tak, jakby wszystkich najemców lokali usługowych dotknęła dżuma, gdzie nie straszy brud i smród.
    kingarusinblog.pl

    Jako pozytywne przykłady miejsc, które tętnią życiem, przywołuje: plac Zbawiciela, Agrykolę, knajpki nad Wisłą.

    Przejścia przy Rotundzie i co dalej?

    Temat Marszałkowskiej przyjaznej dla pieszych, z naziemnymi przejściami, powraca od lat.

    Ostatnio pisaliśmy o deklaracji ratusza, że pasy pojawią się przy popularnej Rotundzie.

    Czy to wymusi kolejne zmiany?

    Jak zapowiedział w rozmowie z portalem Transport Publiczny Jacek Wojciechowicz, wiceprezydent Warszawy:

    "Na pewno w perspektywie kilku lat i tak trzeba dokonać zawężenia na Marszałkowskiej i Alejach Jerozolimskich na centralnych odcinkach, a to wymusi też przebudowę innych skrzyżowań. (...) siłą rzeczy centrum miasta musi się stać mniej tranzytowe, a bardziej dla pieszych".

  • 17.05.14, 11:45
    Ja osobiście myślę, że gdy dotychczas istniejące miejsca typu Pasaż Wiecha, Chmielna, Nowy Świat, czy bliżej nas Chłodna będą pękać w szwach, to będzie znak, iż trzeba takie strefy deptakowe rozszerzać. A póki co w wielu z nich hula wiatr, więc obawiam się, że Marszałkowską spotka ten sam los. Tylko tam gdzie są turyści (Trakt Królewski, Starówka) jakoś to wygląda.
  • 17.05.14, 11:59
    Oj chyba jakoś inne Pasaże Wiecha, Chmielne i Nowe Światy znamy :-)
    Przecież tam momentami nie ma gdzie stopy postawić. Życzyłbym sobie, żeby Marszałkowską spotkał los Nowego Światu.
    Rozumiem, ze alternatywą będzie rozszerzanie ulic do 4 pasów, likwidacja nielicznych przejść naziemnych, a w skrajnych przypadkach przesuwanie budynków (jak kościół na Lesznie), bądź ich rozbiórka (jak ratusz jurydyki Leszno)? Wszystko po to by jeździło się lepiej. Wszystko dla mieszkańców Marek lub Pruszkowa, by mieli lepszy przejazd/tranzyt przez Centrum Warszawy. My mieszkańcy Śródmieścia, możemy nadrabiać kilometry szukając przejścia dla pieszych.
    Mam super propozycję. Zlikwidujmy przejścia naziemne na ulicy Anielewicza na skrzyżowaniu z Karmelicka i z Zamenhofa! To samo na Stawkach. Po co aż tyle przejść? Zlikwidować te w okolicy Karmelickiej/Dzikiej czy Inflanckiej! Zlikwidować przystanek Dzika! Skoro mieszkańcom Solidarności wystarczają przejścia przy Jana Pawła i Andersa, tak na Anielewicza i Stawkach też tylko dwa przejścia się nalezą. Poszerzmy tez te ulice. Miasto przecież jest dla samochodów, nie dla ludzi.
  • 17.05.14, 12:13
    > Przecież tam momentami nie ma gdzie stopy postawić
    Byłem parę dni temu. Na Pasażu Wiecha hula wiatr, aż nieswojo chodzić. Na Chmielnej ciut więcej ludzi, ale do tłumu to daleko. Na Chłodnej bywam regularnie - jeden wielki wygwizdów.

    > Rozumiem, ze alternatywą będzie rozszerzanie ulic do 4 pasów, likwidacja nielic
    > znych przejść naziemnych
    No już bez takich histerii, please.
  • 17.05.14, 12:32
    Może zimno było, hulał wiatr i deszcz padał? Tak jak dzisiaj?

    A jakie historie są 'pleased'?

    Jako kierowca denerwuję się, że jest tyle świateł, że ciągle są światła i nie mam płynności jazdy. Jako kierowca polikwidowałbym niepotrzebne mi przejścia. Jako pieszy żeby przejść z okolic Warszawskiej Opery Kameralnej do Teatru Kamienica muszę iść albo w kierunku pl. Bankowego, albo w kierunku Kina Femina. Nic pomiędzy. Cale myślenie powinno się skupić na odpowiedzi na fundamentalne pytanie. Do czego służy Centrum. Czy do tego, żeby mieszkaniec Bemowa, Wawra czy nawet Góry Kalwarii miał gdzie zostawiać swoje auto, albo swobodnie niczym na autostradzie przeniósł się do swojej strzeżonej, ogrodzonej i zamkniętej sypialni. Czy może do tego, żeby swobodnie się po nim poruszać pieszo, rowerem, sprawną komunikacją publiczną.

    Ja widzę inne miasto. Miasto w którym hula wiatr na placu Defilad, na przystanku na Alei Solidarności, na parkingu przy Teatrze Wielkim.

    Widzę tez ze można zrobić kawałek pięknego miasta. Jeszcze 20 kilka lat temu obecny pl. Krasińskich to była przecież zajezdnia autobusowa. Na filmach Kieślowskiego (Dekalog z 1988) autobusy i samochody wjeżdżają pod samiutka Kolumnę Zygmunta. Teraz jest to nie do pomyślenia.

    Zmieńmy to miasto!

    Zmieńmy na lepsze!
  • 17.05.14, 14:16
    > Może zimno było, hulał wiatr i deszcz padał?
    Nie, było ładnie, normalny dzień roboczy, godzina 19-ta.

    > A jakie historie są 'pleased'?
    Takie, które nie zawierają oderwanej od rzeczywistości przesady...

    > Zmieńmy to miasto!
    > Zmieńmy na lepsze!
    Pytanie jak. Bo samo wyrzucanie samochodów najwyraźniej nie działa. Wystarczy przejść się na Chłodną.
    Dopóki efekty tych "rewitalizacji" będą takie, że powstaje kolejny wygwizdów, dopóty te zmiany będę odbierał jako działania w stylu psa ogrodnika: sam nie skorzystam, innym (tym śmierdzącym blachosmrodom) też nie dam.
    Jak Pasaż Wiecha będzie tętnił życiem, sam przyznam, że pora zrobić taki większy pasaż z Marszałkowskiej. Na razie nie warto.
  • 17.05.14, 21:43
    koszatek napisał:

    > Dopóki efekty tych "rewitalizacji" będą takie, że powstaje kolejny wygwizdów, d
    > opóty te zmiany będę odbierał jako działania w stylu psa ogrodnika: sam nie sko
    > rzystam, innym (tym śmierdzącym blachosmrodom) też nie dam.
    > Jak Pasaż Wiecha będzie tętnił życiem, sam przyznam, że pora zrobić taki większ
    > y pasaż z Marszałkowskiej. Na razie nie warto.

    Ale to jest dokładnie odwrotny problem: to nie dlatego trzeba na Marszałkowskiej uspokoić ruch, że wokół już jest full pieszych, tylko że dziś na Marszałkowską nie ma po co iść. Ściek komunikacyjny obstawiony bankami i lumpeksami. A to się odbija i na okolicy. Dopiero na spokojniejszej Kruczej jest ruch w interesie.

    W Pasażu Wiecha po prostu nie ma co robić, więc nie dziwne, że nikogo nie ma. Na Chmielnej przynajmniej w weekendy ruch jest spory.
    --
    Konrad
    co nowego w Arkonii
  • 18.05.14, 14:30
    Ale chciałem przez to powiedzieć, że od zwężenia jezdni nagle nie zacznie być po co przychodzić na Marszałkowską. Dlatego piszę, że dopóki wyniki dotychczasowych eksperymentów są mizerne, to nie ma co brać się za kolejne ulice. Trzeba wyciągnąć wnioski z popełnionych błędów i je poprawić.
  • 20.05.14, 17:41
    Po pierwsze. Wyniki 'eksperymentow' nie sa - jak zostalo to nazwane- mizerne. Krakowskie Przedmiesice, tetniaca zyciem najdrozsza ulica w Polsce Nowy Swiat, ruchliwa Chmielna, modny Plac Zbawiciela to nie sa nieudane projekty. Dyskusja w tym momencie ogranicza sie do "a mi sie wydaje, ze na Nowym Miescie nie ma ludzi", "a mi sie wydaje, ze sa", "a mi nie", "a mi tak". Niechze pan/pani skonczy te zabawe.
    Po drugie. Ostatnio czytalem dosc zabawny artykul dlaczego kawa na miescie kosztuje 12-16 zeta. Restauratorzy/wlasciele kawiarnii tlumaczyli to faktem, ze u nas za malo ludzie pija kawe poza domem, dlatego musza zarabiac na tych co chca pic. Zwykli ludzie bardzo chetnie napili by sie dobrej kawy ale w cenie 4 zlotych. Kolko sie kreci, ale zeby ludzie zaczeli wiecej pic kawy cena musi sie obnizyc i krok ten musza wykonac wlasciciele kawiarnii (malych, sieciowek - bez znaczenia). Moral z tego taki. Ktos musi tu wykonac pierwszy krok. W przypadku przebudowy ulic, placow powinno wykonac ten krok miasto. Ludzie nie przychodza i nie przesiaduja na placach Teatralnym czy Bankowym, bo sa one wielkim nieprzyjemnym parkingiem, pelnym spalin i halasu.
  • 20.05.14, 23:00
    Mądry głos w temacie:

    www.transport-publiczny.pl/wiadomosci/warszawa-za-20-lat-pelna-placow-zbawiciela-2372.html
    --
    Konrad
    co nowego w Arkonii
  • 30.05.14, 13:45
    Kolejny glos w debacie:

    warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34889,16013629,Gdzie_w_Srodmiesciu_piesi_wypchna_samochody_z_ulic_.html
    W trzech punktach Śródmieścia trwają już albo niebawem zaczną się remonty, mające służyć wykreowaniu przestrzeni bardziej przyjaznej dla pieszych. We wszystkich remontach uczestniczą prywatne firmy.
    Najszybciej efekty remontu zobaczymy na Próżnej. Robotnicy w marcu zaczęli tam zrywanie asfaltu, zdjęli też połamane płyty chodnikowe.

    Miłośników warszawskich klimatów zaniepokoiło, że robotnicy usunęli także oryginalny bruk z ulicy. Ale jak zapewnia Zarząd Terenów Publicznych, kostki brukowe po oczyszczeniu powrócą na swoje miejsce, ułożone w charakterystyczne "wachlarze". Nie powróci za to asfalt, co ma dać ulicy bardziej stylowy wygląd. Brukowaną ulicę okalać będą chodniki z granitowych płyt, takich jak na placu Grzybowskim. Przy Próżnej staną także latarnie-pastorały. Koszt remontu przekracza 1,1 mln zł, po połowie finansuje go dzielnica i Warimpex - austriacka firma, która dwie kamienice przy Próżnej pod nadzorem konserwatora przerobiła na nowoczesny biurowiec. Nową Próżną będzie można spacerować w czerwcu.

    Na tym nie koniec zmian na Próżnej. Dzielnica zburzyła zbudowany w latach 70. ubiegłego wieku pawilon przy Próżnej 8, w którym kiedyś mieścił się Instytut Austriacki. Działkę Śródmieście prawdopodobnie będzie chciało wystawić na sprzedaż.

    I jeszcze jedna inwestycja przy tej ulicy: również za pieniądze Warimpeksu remontowana jest komunalna kamienica przy Próżnej 12. Austriacka firma podpisała w tej sprawie porozumienie ze śródmiejskim Zarządem Gospodarowania Nieruchomościami. Zdecydowała się wyłożyć pieniądze na remont kamienicy, która do niej nie należy, bo kontrast pomiędzy tym budynkiem i biurowcem urządzonym w wyremontowanych kamienicach był zbyt duży. Kosztem prawie miliona złotych remontowany jest dach, prześwit bramowy, a także elewacja. Siatki i rusztowania powinny zniknąć pod koniec czerwca.

    Deptak w Domu Partii

    Jako drugie w kolejności dla pieszych i spacerowiczów odzyskane zostanie miejsce, które dziś jest zwykłym parkingiem. To dziedziniec dawnego Domu Partii przy rondzie de Gaulle'a. Właściciel budynku, fundusz Mars, buduje na jego tyłach nowy biurowiec, a od frontu, od strony Alej Jerozolimskich - trzykondygnacyjny podziemny parking. Będzie gotowy wiosną przyszłego roku. Wtedy fundusz zabierze się za remont dziedzińca. Wszystkie prace będą prowadzone w porozumieniu z konserwatorem zabytków. Nowy dziedziniec zaprojektuje architekt Andrzej Chołdzyński (jest on także projektantem biurowca na tyłach). Przestanie być zagrodzonym szlabanami parkingiem pod chmurką. Stanie się rodzajem ogólnodostępnego miejskiego placu. Pod arkadami od strony nowego biurowca pojawią się dwa szklane kubiki, w których będą mogły ulokować się restauracje lub puby, takie jak w dwóch kubikach, które już powstały pod arkadami od strony Alej Jerozolimskich. Dziedziniec będzie połączony z wąskim placem, który powstanie pomiędzy starym budynkiem a biurowcem na tyłach. Będzie można na niego wejść po schodach od strony Nowego Światu i przejść nim aż do parku na Książęcem.

    Architekt nowego dziedzińca Domu Partii jest także przewodniczącym jury konkursowego, które wyłoni projekt innego miejskiego placu: placu Małachowskiego przy Zachęcie. Konkurs na modernizację tego miejsca ogłosiła koalicja publicznych i prywatnych podmiotów: dzielnica Śródmieście, Państwowe Muzeum Etnograficzne, Zachęta - Narodowa Galeria Sztuki, parafia ewangelicko-augsburska Świętej Trójcy oraz firma Hochtief Development Poland sp. z o.o., rewitalizująca kamienice: Raczyńskich i przy ulicy Mazowieckiej 2/4. Celem konkursu było stworzenie koncepcji modernizacji XIX-wiecznego placu, przywracającej mu rangę placu miejskiego we współczesnej formie, ograniczającej jego rolę komunikacyjną na rzecz większego uprzywilejowania pieszych. O dopuszczenie do konkursu ubiegało się ponad dwieście pracowni. Zwycięski projekt ma być wybrany w czerwcu. Zaraz potem inicjatorzy chcą zlecić wykonanie projektu wykonawczego, który według ambitnych założeń ma być gotowy jeszcze w tym roku. Przetarg na prace modernizacyjne ma zostać ogłoszony w przyszłym roku, przebudowa placu zajmie kilkanaście miesięcy i ma się zakończyć w 2016 r.
  • 01.06.14, 11:31
    tvnwarszawa.tvn24.pl/informacje,news,m20-o-reakcji-na-apel-kingi-rusin-marszalkowska-pustych-obietnic,124756.html
    ******
    Zmień Marszałkowska na Solidarności.
    ******

    M20 o reakcji na apel Kingi Rusin: "Marszałkowska pustych obietnic"

    - Bzdury powielone w prasie stworzą iluzję dobrej woli warszawskiego ratusza. Z punktu widzenia władz, to wystarczy, a Marszałkowska niech się martwi sama o siebie - pisze Grupa M20, warszawska organizacja społeczna, w nawiązaniu do słów wiceprezydenta Jacka Wojciechowicza, który zapowiedział m.in. zwężenie ul. Marszałkowskiej.

    Dyskusja na temat ul. Marszałkowskiej trwa od lat. W połowie maja wróciła, gdy Kinga Rusin na swoim blogu opisała to, jak dziś wygląda jednak z głównych ulic Warszawy.

    Nie szczędziła krytyki również dla placu Konstytucji. - Syf, brud i odzież na wagę - napisała dziennikarka. Do jej słów odniosły się władze Warszawy. Wiceprezydent Wojciechowicz zapowiedział, że w perspektywie kilku lat ta ulica stanie się bardziej przyjazna dla pieszych.

    W tę wizję nie wierzy Grupa M20, warszawska organizacja społeczna, która odniosła się do obietnic ratusza. Nazywa je "bzdurami, które stworzą iluzję dobrej woli warszawskiego ratusza".

    Za zapewnieniami wiceprezydenta kryje się jedynie reakcja pijarowa, która ma za zadanie zgasić pożar w mediach. No bo skoro media zwróciły kły w kierunku ratusza i pytają o Marszałkowską, to należy rzucić im coś na odczepnego żeby odwrócić uwagę i temat przestał żreć. W tym przypadku tym ochłapem są frazesy i puste obietnice. A jak skończy się wreszcie medialna wrzawa, będzie można wrócić do słodkiego nic nie robienia – pisze Grupa M20 i dodaje w swoim artykule, że próba zepchnięcia problemu Marszałkowskiej na dalszy plan zamiast zakasania rękawów wynika z tego, że urząd miasta nadal nie wie co z tą Marszałkowską należy zrobić.

    Urzędnicy wiceprezydenta Wojciechowicza udowodnili wszak niedawno, że problemu nie dostrzegają. I to pomimo tych wszystkich debat i artykułów. To zastanawiający dowód odcięcia od tego, czym żyje miasto i anachroniczności ludzi, którzy nawet kiedy dostają do ręki sygnały od społeczeństwa, to nie potrafią z nich skorzystać. Pozostaje im tylko powielanie banałów o poszerzeniu chodników tam, gdzie te chodniki i tak są wystarczająco szerokie – czytamy w artykule.

    Przeczytaj cały artykuł Grupy M20:

    Marszałkowska pustych obietnic

    Dwa tygodnie temu Kinga Rusin napisała na swoim blogu nieprzychylną opinię na temat ulicy Marszałkowskiej. Władze Warszawy odpowiedziały w mediach, że z ulicą będzie lepiej. Wierzycie? Kto naiwny ręka w górę!

    W ciągu ostatnich 5 lat na temat Marszałkowskiej wylano morze słów. Były projekty społeczne, artykuły, fotorelacje, debaty. Wszystkie o tym, że Marszałkowska – dawniej główna ulica handlowa miasta - dziś jest zaledwie cieniem samej siebie sprzed lat. I że trzeba to naprawić. Że skoro Berlin ma swoją Ku-damm, Budapeszt aleję Andrassy'ego, to Warszawa powinna mieć Marszałkowską.

    O tym jak ożywić nieżywą Marszałkowską my też pisaliśmy wielokrotnie na naszej stronie: o konieczności stworzenia strategii ulicy, powołania menadżera ulicy. Wszystko to jest znane od dawna, diagnoza problemu jest opisana tysiąc razy. I co? I nic. Przez te wszystkie lata nie zrobiono nic.

    Nic się nie zmieni
    "W perspektywie kilku lat będziemy starać się" - od tych słów zaczyna się wypowiedź wiceprezydenta Wojciechowicza mająca zapewnić Kingę Rusin, że już wkrótce Marszałkowska będzie przyjazna dla ludzi. I na tych słowach można by ją zakończyć. Bo, Proszę Państwa, po tylu zmarnowanych latach oczekiwać by można działań zdecydowanych, a nie bliżej nieokreślonych starań i to „w perspektywie lat”.

    Za zapewnieniami wiceprezydenta kryje się jedynie reakcja pijarowa, która ma za zadanie zgasić pożar w mediach. No bo skoro media zwróciły kły w kierunku ratusza i pytają o Marszałkowską, to należy rzucić im coś na odczepnego żeby odwrócić uwagę i temat przestał żreć. W tym przypadku tym ochłapem są frazesy i puste obietnice. A jak skończy się wreszcie medialna wrzawa, będzie można wrócić do słodkiego nic nie robienia.

    Próba zepchnięcia problemu Marszałkowskiej na dalszy plan zamiast zakasania rękawów wynika z tego, że urząd miasta nadal nie wie co z tą Marszałkowską należy zrobić. Urzędnicy wiceprezydenta Wojciechowicza udowodnili wszak niedawno, że problemu nie dostrzegają.

    I to pomimo tych wszystkich debat i artykułów. To zastanawiający dowód odcięcia od tego, czym żyje miasto i anachroniczności ludzi, którzy nawet kiedy dostają do ręki sygnały od społeczeństwa, to nie potrafią z nich skorzystać. Pozostaje im tylko powielanie banałów o poszerzeniu chodników tam, gdzie te chodniki i tak są wystarczająco szerokie.

    Bzdury powielone w prasie stworzą iluzję dobrej woli warszawskiego ratusza. Z punktu widzenia władz, to wystarczy, a Marszałkowska niech się martwi sama o siebie.
  • 21.05.14, 00:21
    Nowy Świat i KP przyciągną ludzi, bo to jest rejon turystyczny. Natomiast inne muszą oferować coś konkretnego.
    Wystarczy porównać różne odcinki JP2 - ściek komunikacyjny, hałas, spaliny, "blachosmrody". A jednak między Nowolipkami a al. Solidarności, zwłaszcza po stronie zachodniej, jest życie. Natomiast pasaż Wiecha czy Chłodna zieją pustką.
    Czyli nie rzecz w zwężaniu ulic, czy poprawianiu nawierzchni. To jest sprawa dodatkowa, drugorzędna. Najpierw musi być po co przyjść.
  • 03.06.14, 22:04
    Zmień Świętokrzyska na Solidarności.
    Marzyć wolno.

    nowawarszawa.pl/kolejny-etap-swietkorzyskiej-remoncie/
    3 czerwca zakończy się przebudowa kolejnego odcinka ul. Świętokrzyskiej – od ul. Kopernika do Nowego Światu. Ulica pięknieje w oczach.

    Ulica ma szersze chodniki wykonane z płyt granitowych, podjazdy i miejsca parkingowe wyłożone kostką granitową oraz pasy rowerowe. Budowa tego odcinka trwała niecały miesiąc. Przebudowa ulicy po zakończeniu budowy centralnego odcinka II linii metra zakłada generalny remont jezdni i chodników oraz zmiany w organizacji ruchu – wytyczenie pasów i dróg rowerowych, nowych przejść dla pieszych, miejsc parkingowych, przystanków autobusowych oraz zwężenie jezdni – od Ronda ONZ do ul. Marszałkowskiej do dwóch pasów ruchu w każdym kierunku (z dodatkowymi pasami do skrętów przed skrzyżowaniami), a od ul. Marszałkowskiej do ul. M. Kopernika do jednego pasa ruchu w każdym kierunku (z dodatkowymi pasami do skrętów przed skrzyżowaniami). Prace mają zakończyć się we wrześniu.
  • 17.06.14, 15:36
    warszawa.gazeta.pl/warszawa/56,34889,16167351,Zebra_przy_Andersa_,,5.html
    Projekt nr 2 w Śródmieściu.

    Tysiące pieszych na pl. Bankowym muszą biegać po schodach. Zebry nie ma, bo ZDM uznał, że to niebezpieczne, a pieszych musi temperować cielętnik z barierek. Forum Rozwoju Warszawy wnioskuje, by przywrócić naziemne przejście przez ul. Andersa.

    W godzinach szczytu na przystanki przy metrze Ratusz podjeżdża nawet 60 autobusów i tramwajów. Tłumy pasażerów wylewają się z nich i znikają w ciasnych zejściach do tunelu. Relikt PRL-u. Nie, antypiesze rozwiązanie to efekt budowy metra w 2001 r. Wtedy zniknęły dwie zebry. Piesi muszą tłoczyć się w tunelach.

    To absurd. Trasa W-Z służy głównie komunikacji zbiorowej, a pasażerowie nie mogą się dostać na przystanki. Po wymalowaniu zebry zysk dla pieszych będzie ogromny, w tej chwili narożnik od ul. Długiej jest całkiem niedostępny. Przejście oznacza wspinaczkę po schodach lub 500 m spaceru do ul. Bielańskiej. Zebra nie utrudni ruchu tramwajów i samochodów, które i tak stoją na czerwonym. Projekt poparł nawet Inżynier Ruchu.

    Wg ZDM każda zmiana sygnalizacji kosztuje 1 mln zł. Wg nas projekt będzie tańszy - 85 tys. zł.
  • 14.10.14, 21:57
    Parking Bankowy, parking Konstytucji, parking Defilad [FELIETON CHOMĄTOWSKIEJ]

    Od razu mówię: to nie ja. To mój kolega Przemek, i to jakiś czas temu, przejął się tematem na tyle, że założył na Facebooku stronę: "Place dla Warszawy".

    Przemkowi należą się wszelkie prawa autorskie za zwrócenie uwagi na problem, który w najprostszych słowach wyrazić można następująco: Warszawie brak placów. Halo, halo, spokojnie, bo już słyszę podnoszący się szum: jakże to, nowi warszawiacy, niewyedukowani przybysze z Krakowa (ja) czy Poznania (Przemek), cóż wygadujecie, wystarczy spojrzeć na mapę.

    Spójrzmy więc. Albo jeszcze lepiej: wybierzmy się w teren. Plac Trzech Krzyży (rzekomo właśnie rewitalizowany, choć oznak zbytnio nie widać) to przelotówka. Plac Teatralny - parking. Plac Bankowy - parking i trasa szybkiego ruchu. Plac Konstytucji - parking. Plac Defilad - wygwizdów, pustynia połączona z parkingiem. Plac Trzech Krzyży i plac Unii Lubelskiej - ronda przy jednej z głównych tras przelotowych. Z placem, który z definicji oznacza wolną, oddzieloną zielenią, ulicami lub budynkami, wykluczoną z ruchu pojazdów i dostępną dla wszystkich przestrzeń miejską, te akurat punkty na mapie mają niewiele wspólnego. Miano jednak zobowiązuje, więc przy części z nich trwają heroiczne wysiłki, by jakoś wywiązać się z tradycyjnej roli. Wysiłki zazwyczaj oddolne, podejmowane przez najemców przestrzeni wokół miejsca z przyzwyczajenia nazywanego placem. Niekiedy nader udane, jak pokazuje przykład placu Zbawiciela, gdzie miejskie, bujne życie toczy się w każdym z czterech boków symbolicznie spiętych Tęczą na skrawku zieleni pośrodku - niezależnie od smrodu spalin i pohukiwania klaksonów. Z perspektywy przybysza, który wie, jak mogą wyglądać place z prawdziwego zdarzenia, może kojarzyć się to z próbami powrotu do normalności zapamiętanymi z pierwszych powojennych zdjęć, pokazujących warszawiaków w kawiarniach, zakładach fryzjerskich lub bazarkach wyrastających na przekór wszystkiemu wśród ruin.

    Poczuć się jak obywatel

    Za dokonaną przed półwieczem przemianę głównych warszawskich placów w parkingi, przystanki autobusowe lub ronda szybkiego ruchu odpowiada socmodernizm, czyli mariaż wizji bliskich architektom spod znaku CIAM, zafascynowanych samochodyzacją w wydaniu amerykańskim, z wymogami dominującego wówczas w Polsce ustroju. Ceremonialna i wspólnotowa rola placu, odpowiadająca tradycjom agory i forum, stała się wówczas zbędna, bo mogła tylko zaszkodzić: zdaniem władz mieszkańcy nie potrzebowali do szczęścia życia zbiorowego, z wyjątkiem rzecz jasna przymusowych politycznych zgromadzeń. Dlatego też stare rynki i place w śródmieściach zaniedbywano, przekształcając w przystanki, ronda i parkingi, przy odrobinie szczęścia zaś - w zaplute skwerki ozdobione popiersiami działaczy. Dużo trudniejsza jest odpowiedź na pytanie, czemu ten stan rzeczy trwa nadal. Przemek stawia tezę śmiałą, a ja gotowa jestem się pod nią podpisać: otóż właśnie na placu, w przestrzeni do odpoczywania, spacerowania, wymiany myśli z innymi, zrelaksowanemu warszawiakowi najprędzej mogą zaląc się w głowie jakieś nieprawomyślne idee, co więcej, tu właśnie najmocniej może poczuć się jak obywatel i członek spontanicznie zawiązanej w dowolnej sprawie wspólnoty mieszkańców, śmiało manifestującej swe poglądy. Tego zaś miejscy urzędnicy najwyraźniej nadal się obawiają, więc poprzestają na mamieniu nas kolorowymi wizualizacjami potencjalnych przebudów.
  • 12.11.14, 20:36
    wybierzplac.nowawarszawa.pl/
    Autostrady i parkingi, a co z placami?
    Stołeczna przestrzeń publiczna w dużym stopniu zawłaszczona jest przez posiadaczy samochodów. Dotyczy to szczególnie placów miejskich, które według naszych obserwacji można podzielić na dwie kategorie: autostrady i parkingi.
    Władze stolicy dość nieśmiało zabrały się za rewitalizację przestrzeni miejskiej. Chyba najbardziej spektakularną metamorfozę w ostatnich latach przeszedł plac Grzybowski, kolejny duży plac Małachowskiego czeka na remont. To mała kropelka w morzu potrzeb.
    Warszawiacy chcą mieszkać w ładnej przestrzeni. Potwierdziły to nasze dotychczasowe plebiscyty i rozmowy z czytelnikami Nowej Warszawy. Proponujemy Wam udział w nowej akcji – Wybierz Plac. Chcemy wspólnie z Czytelnikami wybrać plac, który w pierwszej kolejności powinien trafić do remontu. Wytypowaliśmy pięć takich miejsc, które naszym zdaniem powinny przejść metamorfozę. Co nie oznacza, że uczestnicy plebiscytu nie mogą wybrać innej lokalizacji. Mamy nadzieję, że nasza akcja Wybierz Plac, to dopiero początek dyskusji o przestrzeni miejskiej, do której już dziś Wasz zapraszamy.
  • 28.11.14, 08:14
    metro.gazeta.pl/Wydarzenia/1,126477,17033955,Pieszy__czyli_idiota_i_samobojca__Tak_mysla_o_nas.html

    Pieszy, czyli idiota i samobójca? Tak myślą o nas posłowie
    Michał Stangret 26.11.2014 , aktualizacja: 27.11.2014 10:09

    Polska to nie jest kraj dla pieszych.

    To gorzki paradoks, że jedna z największych grup społecznych, obejmująca zdecydowaną większość Polaków (od maluchów po starców) nie dorobiła się swojego rzecznika.

    Nie chodzi o tworzenie kolejnego rządowego etatu, bo tego nie da rady zrobić jedna para rąk. Głosem pieszych mogły zacząć mówić organizacje pozarządowe, działacze ruchów miejskich (którzy tak skutecznie lansują rowery). Bo w rzeczywistości każdy z nas gdy wysiądzie z samochodu, autobusu czy zsiądzie z roweru, staje się pieszym, najbardziej bezbronnym z uczestników ruchu drogowego.

    A tymczasem...

    Co piąty pieszy z Unii ginie właśnie u nas. W sumie zagrożenie dla pieszych jest w Polsce blisko trzy razy wyższe niż w Niemczech, Francji, Hiszpanii czy Wielkiej Brytanii. Tam ginie ok. 400 pieszych rocznie, u nas 1100 a ponad a 9 tys. zostaje rannych.

    Co gorsza, najbardziej zabójcze są przejścia - 232 zabitych w zeszłym roku i 3411 rannych.

    W większości krajów UE, od dawna działa prawo dające pieszym pierwszeństwo na przejściach. Kierowcy mają obowiązek ich przepuszczać widząc już że czekają.

    U nas pieszy ma pierwszeństwo dopiero gdy już znajdzie się na pasach. Wcześniej dla kierowców nie istnieje. W efekcie nawet gdy już się na nich znajdzie, kierowcy często nie dają rady wyhamować - po wypadku próbują się tłumaczyć, że pieszy wtargnął na jezdnię.

    Już od roku trwają prace nad zmianami przepisów na wzór europejski. Niestety ugrzęzły w komisjach sejmowych. Posłowie robią co mogą, by utrzymać status quo.
  • 24.01.15, 09:53
    futuwawa.pl/plac_teatralny-project-pl-448.html?m=0

    Plac Teatralny był niegdyś jedną z głównych przestrzeni publicznych przedwojennej Warszawy. Zmiany, które zaszły po wojnie oraz gwałtowny rozwój motoryzacji, spowodowały, że obecnie to wspaniałe, monumentalne miejsce służy głównie jako parking samochodowy. Nasz projekt przedstawia możliwą ścieżkę zmian i rozwoju tego miejsca.

    Założenia funkcjonalno-przestrzenne

    Głównym celem i marzeniem jest stworzenie wysokiej jakości przestrzeni publicznej oraz przywrócenie pieszym jak największej powierzchni placu. Obecnie aż 70% powierzchni przeznaczone jest na drogi i parkingi. Według projektu proporcje te zmieniają się całkowicie ? aż 80% placu jest dostępne dla pieszych. Na placu zaprojektowane zostały elementy małej architektury połączonej z krajobrazem ? roślinnością niską, wysoką oraz wodą. Kilkanaście typów obiektów wykorzystanych na placu podnosi jego funkcjonalność i atrakcyjność. Poza grupami roślin i drzew oraz zbiornikami z wodą i fontannami, na placu znalazłyby się także siedziska, stojaki na rowery czy stoliki. Centralna część placu pozostałaby pusta, tworząc odpowiednie podejście do gmachu Teatru Wielkiego, a także umożliwiając organizację plenerowych wydarzeń, takich jak koncerty, gale, pokazy mody czy targi. Projekt zakłada także wprowadzenie dostępnych usług miastotwórczych ? sklepów, galerii, kawiarni i restauracji ? we wszystkich możliwych lokalach przy placu. Zmiany dotyczyłyby głównie północnej pierzei placu ? wzdłuż ulicy Senatorskiej oraz wschodniego skrzydła gmachu Teatru.

    Estetyka

    Naszym założeniem było zaprojektowanie placu prostego, współczesnego oraz funkcjonalnego. Jednolita, jasna, kamienna posadzka pokrywa cały plac wraz z drogami i ścieżkami rowerowymi. Podkreśla to nadrzędną rolę pieszego użytkownika przestrzeni publicznej ? wymusza też spowolniony ruch i wzmożoną uwagę kierowców. Jedynymi akcentami na popielatej płaszczyźnie są czarne detale ? latarnie, niezbędne słupki, kraty czy śmietniki. Plac jest pozbawiony historyzującego detalu. Naszym zdaniem niepotrzebnie konkurowałby on z monumentalną zabudową. Zieleń i woda tworzą miejsca do odpoczynku i podkreślają ciągi otaczających ulic.

    Komunikacja

    Projekt zakłada przebudowę istniejącej siatki komunikacyjnej. Zdecydowanie zmniejszona powierzchnia dróg oraz przeniesiony pod ziemię dwukondygnacyjny parking sprawiają, że plac Teatralny z miejsca przelotowego staje się miejscem docelowym. Mieszkańcy i turyści mogliby przybywać tutaj, aby spędzić czas, odpocząć, zrobić zakupy, pójść do teatru. W tym celu rozwinięta też została sieć ścieżek rowerowych i miejsc do parkowania. Równa posadzka oraz jednolita nawierzchnia placu ułatwiają także okazyjne zamknięcie ulicy Senatorskiej i potencjalne zagospodarowanie całego placu.

    Dodane: 2014.07.15
  • 17.03.15, 21:48
    app.twojbudzet.um.warszawa.pl/taskPropose/1798

    BPA.IX.I.P/351/15.ELE - Bezpieczne przejście dla pieszych przez al. Solidarności przy Orlej
    ZAKWALIFIKOWANY DO ETAPU DYSKUSJI
    awatarOla Sulmicka
    projektodawca
    Odtworzenie zlikwidowanego w 2000 roku przejścia dla pieszych przez al. Solidarności na wysokości ul. Orlej z wykonaniem azylów pomiędzy torowiskiem a jezdniami. Azyle, których brakowało w 2000r., poprawią widoczność i pozwolą pieszemu na bezpieczne pokonywanie przejścia "na raty". Dodatkowo, dzięki lepszemu zagospodarowaniu przestrzeni, możliwe będzie odtworzenie szpaleru drzew.

    KATEGORIA PROJEKTU
    komunikacja/drogi
    przestrzeń publiczna
    zieleń miejska

    KOSZT CAŁKOWITY PROJEKTU
    56 000,00 zł
    Dzielnica

    Śródmieście

    Charakter projektu

    Ogólnodzielnicowy

    Lokalizacja projektu

    al. Solidarności na wysokości ul. Orlej - przy kościele ewangelickim
    Istotne informacje o lokalizacji

    Przejście łączyć będzie Muranów ze Śródmieściem Północnym, ograniczając efekt bariery alei Solidarności, poprawiając dostępność sklepów i usług po stronie południowej, jak też kościołów, kina i urzędów po stronie północnej
    Klasyfikacja projektu

    komunikacja/drogi
    przestrzeń publiczna
    zieleń miejska
    Potencjalni odbiorcy projektu

    seniorzy
    osoby z niepełnosprawnością
    rodziny z dziećmi
    Zasady korzystania z efektu realizacji projektu przez ogół mieszkańców

    Przejście dla pieszych będzie ogólnodostępne, zwiększając równocześnie dostępność okolicznych instytucji i budynków.
    Pełny opis projektu

    Projekt polega na odtworzeniu zlikwidowanego w 2000 roku przejścia dla pieszych przez al. Solidarności na wysokości ul. Orlej. Pozwoli to na poprawę dostępności, umożliwiając przekraczanie jezdni bez pokonywania dodatkowych 500m. Potrzeba ułatwiania ruchu pieszego, zwłaszcza w obszarze śródmiejskim, wynika nie tylko z współczesnych tendencji urbanistycznych, lecz również z potrzeb warszawskiego społeczeństwa. Z jednej strony, coraz większa część ludności Warszawy to osoby starsze, z drugiej, pokolenie wyżu demograficznego musi poruszać się po mieście z małymi dziećmi. Obie te grupy potrzebują wygodnych połączeń pieszych, w tym przejść przez jezdnie.

    Aby zapewnić bezpieczeństwo, należy wykonać pomiędzy torowiskiem a jezdniami azyle, których brakowało przed likwidacją przejścia. Umożliwią one pieszemu bezpieczne zatrzymanie między jezdniami i pokonywanie przejścia "na raty" Wymagać to będzie zwężenia jezdni z 3 do 2 pasów ruchu w każdym z kierunków, ale obecnie al. Solidarności nie pełni już roli tranzytowej - dla obsługi tranzytu wybudowano trasę S-8, a dalej na wschód al. Solidarności zwężono do 1 pasa dla samochodów. Bezpieczeństwo zostanie zapewnione, nawet bez sygnalizacji świetlnej, dzięki zwężeniu jezdni, zastosowaniu przyjaznych dla autobusów progów wyspowych i budowie azylów między jezdniami a torowiskiem.

    Dzięki rezygnacji z jednego pasa ruchu możliwe jest też przeniesienie parkowania z chodników na pas postojowy na jezdni. Poprawi to warunki ruchu pieszego również wzdłuż al. Solidarności bez likwidacji miejsc postojowych, umożliwi odtworzenie szpaleru drzew, zwiększy atrakcyjność sklepów i usług. Dodatkowo podniesiona zostanie jakość przestrzeni publicznej i ograniczona emisja hałasu.
    Uzasadnienie dla realizacji projektu

    Projekt poprawi warunki ruchu pieszego, co jest zgodne ze Strategią Transportową Warszawy, która przewiduje wyznaczanie nowych naziemnych przejść dla pieszych.

    Odległość między kolejnymi przejściami przez al. Solidarności wynosi tutaj ponad 500 m. Mimo, że przejście zlikwidowano 14 lat temu, wciąż widać osoby przebiegające w tym miejscu przez jezdnię nielegalnie, co świadczy o potrzebie umożliwienia bezpiecznego przekraczania jezdni między skrzyżowaniami.

    Realizacja projektu poprawi warunki życia mieszkańców Śródmieścia, poprawiając warunki ruchu pieszych i umożliwiając odtworzenie miejskiego, alejowego charakteru *alei* Solidarności. Dodatkowo poprawione zostanie bezpieczeństwo na ulicy i warunki życia przy niej (mniej hałasu, więcej zieleni).
    Wstępny kosztorys projektu wraz z wyszczególnieniem jego składowych

    - Budowa azylów dla pieszych między jezdniami a torowiskiem - 2 x 10 tys. zł;
    - Montaż progów wyspowych przed przejściem (po jednym na każdym pasie ruchu) - 4 x 3 tys zł
    - Zmiana organizacji ruchu (korekta układu pasów ruchu) na odcinku ok. 300 m - 24 tys. zł.
    Całkowity koszt projektu: 56 000,00 zł
    Czy projekt generuje koszty utrzymania w kolejnych latach?

    NIE

    Załączniki

    Widok_z_gory-Orla.png
    NAPISZ DO PROJEKTODAWCY
    Komentarze (3)
    aleksander.buczynski
    To przejście jest potrzebne: jeżdżę al. Solidarności prawie codziennie i często widzę ludzi przebiegających w tych okolicach. Odległość między przejściami przy Andersa i al. JP2 jest za duża.
    Balerinkanna
    Popieram w 100%. Mieszkam na Orlej i widziałam wielokrotnie jak ludzie przebiegają przez aleję. Sama mam dwójkę małych dzieci i dużym problemem jest przedostanie się na drugą stronę na tę samą wysokość Solidarności, zwłaszcza dla małych nóżek.
    Poza tym, głównie latem, chodnikiem przy alei od strony dawnej Feminy idzie się jak po rozgrzanej patelni, żadnego drzewa, sam beton.
    KamaKama
    Popieram. Mieszkam przy Orlej, więc często korzystam albo z przejścia przy Solidarności/Jana Pawła, albo przy pl. Bankowym. Są to jednak odległe pasy, a przejście w połowie drogi między nimi byłoby wygodnym rozwiązaniem. No i przybliżyło by spacerowy Muranów. W końcu walczymy o miasto przyjazne pieszym, a rozpędzonym samochodom w centrum. A po Solidarności potrafią pędzić jak szalone...
    Zaloguj się, aby komentować w powyższym temacie.
  • 26.05.15, 20:17
    Koniec. Więcej postów nie będzie :-(

    tvnwarszawa.tvn24.pl/informacje,news,budzet-nie-do-konca-obywatelski-nie-bedzie-zebry-w-al-solidarnosci,169203.html
    Wymaga sygnalizacji?

    Jako sztandarowy przykład wskazuje projekt wytyczenia przejścia dla pieszych przez aleję Solidarności na wysokości Orlej – istniało tam do 2000 roku. Wnioskodawca chciał budowy zebry, ponieważ na odcinku alei od placu Bankowego do Jana Pawła II, nie ma jak przekroczyć tej ulicy. Zarząd Dróg Miejskich zaopiniował projekt, jednak w jego ocenie powinna tam pojawić się sygnalizacja świetlna. – Ze względów bezpieczeństwa – mówi Karolina Gałecka, rzeczniczka ZDM-u. Projektodawca o taką nie wnioskował.

    I to właśnie kwestia sygnalizacji zadecydowała o odrzuceniu projektu. – Zarząd Dróg Miejskich stwierdził, że instalacja tam sygnalizacji świetlnej może potrwać 2-3 lata co dyskwalifikuje projekt. Przecież w materiałach dotyczących budżetu miasto wskazuje, że można zgłaszać tego typu projekty. To kompletnie niezrozumiałe – wyjaśnia Śpiewak.

    ZDM twierdzi natomiast, że budowa sygnalizacji akurat w tym miejscu nie jest wcale taka prosta. – To obszerna ulica, po trzy pasy w każdą stronę i torowisko. Układ należałoby też skoordynować z innymi skrzyżowaniami. Projekt, dokumentacja i budowa potrwałaby na pewno dłużej niż rok – tłumaczy Gałecka.
    Zapytaliśmy rzeczniczkę ZDM o zarzut Śpiewaka, że w materiałach miejskich znajduje się możliwość zgłaszania projektów dotyczących „budowy sygnalizacji świetlnych przy złożonych układach drogowych”. – Każdy układ drogowy ma inną geometrię. Opiniujemy i oceniamy dany projekt właśnie pod jej kątem i wtedy analizujemy czy układ wymaga prostej sygnalizacji czy dużej inwestycji, tak jak w przypadku przejścia przez al. Solidarności na wysokości Orlej – opowiada Gałecka.
  • 25.01.16, 18:54
    2092 - Przejście dla pieszych przez al. Solidarności na wysokości ul. Orlej
    15.01.2016 22:29 ZGŁOSZONY
    awatarMieszkaniec
    projektodawca


    Dane do Mapy ?2016 Google
    Warunki korzystania z programu



    Mapa
    Satelita

    Stworzenie przejścia dla pieszych z dużymi azylami przez aleję Solidarności w okolicy ulicy Orlej - czyli mniej więcej po środku odcinka między Jana Pawła II a Placem Bankowym.


    KATEGORIA PROJEKTU
    komunikacja/drogi
    przestrzeń publiczna

    KOSZT CAŁKOWITY PROJEKTU
    119 000,00 zł
    Dzielnica

    Śródmieście

    Charakter projektu

    Lokalny, Wars

    Lokalizacja projektu

    Aleja Solidarności, skrzyżowanie z ul. Orlą
    Istotne informacje o lokalizacji

    Klasyfikacja projektu

    komunikacja/drogi
    przestrzeń publiczna
    Potencjalni odbiorcy projektu

    seniorzy
    osoby z niepełnosprawnością
    rodziny z dziećmi
    Zasady korzystania z efektu realizacji projektu przez ogół mieszkańców

    Z przejścia dla pieszych korzystać mogą wszyscy i przez całą dobę.
    Pełny opis projektu

    Projekt zakłada budowę przejścia dla pieszych przez aleję Solidarności na wysokości ulicy Orlej. Czyli mniej więcej w połowie odcinka między JP2 a Placem Bankowym. Projekt zakłada stworzenie przejścia etapowego, z dużymi azylami. Projekt graficzny w załączeniu (z góry przepraszam za brak zdolności ładniejszej wizualizacji). Azyle znajdowałyby się na miejscu obecnych wewnętrznych pasów drogowych. Czyli przechodząc z jednej strony alei na drugą szłoby się następująco:
    1) Przejście przez dwa pasy dla samochodów (zewnętrzne)
    2) Wejście na azyl (na miejscu obecnego trzeciego, wewnętrznego pasa) i przejście wzdłuż torów ok 5m (żeby prosto z przejścia przez jezdnię nie wchodzić na tory)
    3) Przejście przez tory.
    4) Wejście na azyl (na miejscu obecnego trzeciego, wewnętrznego pasa) i przejście wzdłuż torów z powrotem 5m (żeby prosto z przejścia przez tory nie wchodzić na jezdnię)
    5) Przejście przez dwa pasy dla samochodów.
    Dzięki temu przejście dla pieszych będzie bezpieczne bez konieczności budowy drogiej sygnalizacji świetlnej utrudniającej ruch tramwajowy i samochodowy. Azyle na miejscu obecnych środkowych pasów ruchu nie utrudniałyby ruchu samochodowego gdyż zbliżając się do Placu Bankowego (100m od proponowanego przejścia) aleja Solidarności i tak zwęża się do 2 pasów (w tym 1 do jazdy na wprost). Natomiast na Placu Bankowym samochody w aleję Solidarności w stonę JP2 wjeżdżają z maksymalnie dwóch pasów - więc stworzenie azylu nie spowoduje efektu wąskiego gardła. Planowane dwa azyle mogą natomiast ułatwić wjazd i wyjazd autobusów z wewnętrznych buspasów - fizycznie blokując wjazd samochodom prywatnym.
    Uzasadnienie dla realizacji projektu

    Na chwilę obecną przejścia dla pieszych przy JP2 i Placem Bankowym dzieli pół kilometra! Chcąc przejść przez aleję Solidarności na wysokości ulicy Karmelickiej czy Orlej pieszy ma do pokonania ok 500m! Jest to ogromne nadkładanie drogi zwłaszcza dla osób starszych czy rodzin z dziećmi. O wątpliwej przyjemności spacerowania wzdłuż alei Solidarności nie wspominając. Przejście dla pieszych w tym miejscu jest konieczne. Dodatkowo, żeby było bezpieczne i wygodne bez konieczności stosowania sygnalizacji świetlnej zaproponowałem budowę dużych azyli dzielących przejście na miejscu dzisiejszych wewnętrznych pasów ruchu. Azyle te byłyby neutralne dla ruchu samochodowego ze względu na zwężanie się alei przy P.Bankowym.
    Wstępny kosztorys projektu wraz z wyszczególnieniem jego składowych

    1. przygotowanie projektu budowy i organizacji ruchu: 40 000 PLN
    2. budowa przejścia przez tory tramwajowe o szerokości 6m: przygotowanie podłoża na podkładach torowych i wyłożenie płytami betonowymi oraz oznakowanie pionowe - koszt: 8 000 PLN
    3. budowa 2 azyli - 2 x 10 000 PLN
    4. Wymalowanie nowej organizacji ruchu (2 przejścia 6m, organizacja ruchu samochodowego) - 20 000 PLN
    5. Znaki pionowe i elementy bezpieczeństwa ruchu - 25 000 PLN
    6. obniżenie krawężników: 6 000 PLN
    Całkowity koszt projektu: 119 000,00 zł
    Czy projekt generuje koszty utrzymania w kolejnych latach?

    NIE

    Załączniki

    schemat.png
    NAPISZ DO PROJEKTODAWCY
    Komentarze (7)
    MACIEJ S. 16.01.2016 09:36
    Miejmy nadzieję, że tym razem Inżynier Ruchu nie będzie wymyślał na siłę niezgodnych z regulaminem argumentów, by ten projekt uwalić.
    MIESZKANIEC 16.01.2016 21:18
    Projektodawca
    Mam nadzieję, że po zeszłorocznych zmianach w ZDM w tym roku się uda :)
    MICHAŁ HARASIMOWICZ 16.01.2016 16:05
    Popieram!
    MIESZKANIEC 16.01.2016 21:19
    Projektodawca
    Dzięki! Bez Twojej pomocy projektu bym nie złożył :)
    MIESZKANIEC 16.01.2016 21:17
    Projektodawca
    Komentarz został usunięty przez autora

    ALEKSANDER.BUCZYNSKI 18.01.2016 18:49
    Jeżdżę tamtędy prawie codziennie i popieram - mimo, że od likwidacji przejścia minęło już 15 (prawie 16) lat, często widzę osoby przebiegające w poprzek.

    Czy projekt nie powinien być w puli ogólnodzielnicowej? Wypada akurat na granicy obszarów.
    MIESZKANIEC 19.01.2016 13:13
    Projektodawca
    To pokazuje, jak bardzo brak takiego przejścia utrudnia życie okolicznych mieszkańców.

    Czy powinien być w puli ogólnodzielnicowej? Bądź co bądź to projekt lokalny. Pytanie raczej czy Warsie czy Sawie. Trochę losowo padło na Wars.
  • 25.01.16, 18:55
    1160 - Przejście dla pieszych (z sygnalizacją) przez ul. Andersa przy ul. Nowolipki.
    15.01.2016 11:05 ZGŁOSZONY
    awatarUrszula Niemirska
    projektodawca


    Dane do Mapy ?2016 Google
    Warunki korzystania z programu



    Mapa
    Satelita

    Opracowanie projektu oraz wykonanie przejścia dla pieszych z sygnalizacją ?na żądanie?, uwzględniającego połączenie z istniejącym chodnikiem wzdłuż ul. Andersa. Projekt powinien obejmować dodatkowe oświetlenie, bezpieczne dojście do przejścia, oznakowanie.
    Wykonanie przejścia wg projektu.

    KATEGORIA PROJEKTU
    przestrzeń publiczna
    komunikacja/drogi

    KOSZT CAŁKOWITY PROJEKTU
    336 600,00 zł
    Dzielnica

    Śródmieście

    Charakter projektu

    Ogólnodzielnicowy

    Lokalizacja projektu

    Skrzyżowanie Andersa przy ul. Nowolipki, narożnik pn.-zach.
    Istotne informacje o lokalizacji

    przejście przez ul. Andersa usytuowane w północnej części skrzyżowania ul. Andersa/Nowolipki (narożnik pn.-zach.).
    Klasyfikacja projektu

    przestrzeń publiczna
    komunikacja/drogi
    Potencjalni odbiorcy projektu

    seniorzy
    osoby z niepełnosprawnością
    rodziny z dziećmi
    Zasady korzystania z efektu realizacji projektu przez ogół mieszkańców

    Przejście ogólnodostępne, sygnalizacja ?na żądanie?, czynne całodobowo.
    Pełny opis projektu

    Opracowanie projektu oraz realizacja przejścia dla pieszych przez ul. Andersa. Przejście zlokalizowane w północnej części skrzyżowania Andersa/Nowolipki (narożnik pn.-zach.). Przejście z sygnalizacją świetlną (układ prosty), zielone światło dla pieszych uruchamiane przyciskiem ?na żądanie?. Projekt powinien uwzględniać połączenie z istniejącym chodnikiem wzdłuż ul. Andersa. W projekcie należy uwzględnić dodatkowe oświetlenie, bezpieczne dojście do przejścia, oznakowanie.

    Wykonanie przejścia wg projektu.
    Uzasadnienie dla realizacji projektu

    Przejście w tym rejonie kiedyś było. Od skrzyżowania Andersa/Nowolipki do bramy głównej Ogrodu Krasińskich jest niecałe 100 m, obecnie aby dojść do parku trzeba pokonać odległość ponad 400 m. Dla starszych osób lub z małymi dziećmi, pokonanie dodatkowej odległości jest bardzo męczące lub nieosiągalne. Dzięki przejściu, mieszkańcy mieli by wygodniejszy dostęp do parku, placu zabaw, wybiegu dla psów.
    To przejście, ułatwiałoby również dostęp do przystanku tramwajowego Muranów 05, linie: 15,18,35.
    O potrzebie odtworzenia przejścia świadczy również to, że wiele osób wbrew przepisom, przekracza jezdnię w tym rejonie narażając się na wypadek.
    Projekt ma wysokie poparcie mieszkańców Muranowa. cd. w zał.
    Wstępny kosztorys projektu wraz z wyszczególnieniem jego składowych

    budowa sygnalizacji (układ prosty) - ok. 300.000
    wyznaczenie przejścia - 3.000
    latarnia uliczna x 2 - 22.600
    nawierzchnia betonowa - 8.000
    chodnik 3.000
    Całkowity koszt projektu: 336 600,00 zł
    Czy projekt generuje koszty utrzymania w kolejnych latach?

    TAK

    Rodzaj oraz szacunkowa wartość kosztów eksploatacji efektu realizacji projektu w kolejnych latach

    koszt bieżących remontów i konserwacji + energia elektryczna.

    Szacunkowy roczny koszt eksploatacji: 2 000,00 zł
    Załączniki

    uzasadnienie cd..docx
    lokalizacja1.png
    przejście1.png
    NAPISZ DO PROJEKTODAWCY
    Komentarze (3)
    AQUITAINE 15.01.2016 13:20
    Witam,

    świetny projekt. Wczoraj złożyłem taki sam :)

    app.twojbudzet.um.warszawa.pl/2017/projekt/2827?user=aquitaine

    Pozdrawiam.
    ROBERT.BUCIAK 18.01.2016 13:01
    Jak ten projekt ma się do rozwiązania wybranego w poprzedniej edycji BP?: bp2016warszawa.zetwibo.pl/uploads/tasks/14340162723680.jpg
    MIKOŁAJ_ 24.01.2016 10:33
    Rondo jest rozwiązaniem wariantowym, nie obligatoryjnym - nie jest więc przesądzone że powstanie.
  • 25.01.16, 18:57
    655 - Przejście dla pieszych prowadzące do Ogrodu Krasińskich przez ulicę gen. Władysława Andersa
    14.01.2016 12:41 ZGŁOSZONY
    awataraquitaine
    projektodawca


    Dane do Mapy ?2016 Google
    Warunki korzystania z programu



    Mapa
    Satelita

    Projekt przewiduje budowę przejścia dla pieszych prowadzącego do Ogrodu Krasińskich przez ulicę gen. Władysława Andersa i tory tramwajowe na wysokości ulicy Nowolipki. Projekt zakłada także instalację sygnalizacji świetlnej "na żądanie" oraz budowę chodnika łączącego przejście z istniejącą siecią ścieżek.


    KATEGORIA PROJEKTU
    komunikacja/drogi
    przestrzeń publiczna
    zieleń miejska

    KOSZT CAŁKOWITY PROJEKTU
    347 000,00 zł
    Dzielnica

    Śródmieście

    Charakter projektu

    Lokalny, Sawa

    Lokalizacja projektu

    Skrzyżowanie ulic gen. Władysława Andersa i Nowolipki
    Istotne informacje o lokalizacji

    Skrzyżowanie ulic gen. Władysława Andersa i Nowolipki. Mapka przedstawiająca rysunek przejścia i lokalizację znajduje się w załączonym pliku.
    Klasyfikacja projektu

    komunikacja/drogi
    przestrzeń publiczna
    zieleń miejska
    Potencjalni odbiorcy projektu

    dzieci
    seniorzy
    rodziny z dziećmi
    Zasady korzystania z efektu realizacji projektu przez ogół mieszkańców

    Przejście będzie ogólnodostępne.
    Pełny opis projektu

    Projekt przewiduje budowę przejścia dla pieszych do Ogrodu Krasińskich przez ulicę gen. Wł. Andersa i tory tramwajowe na wysokości ulicy Nowolipki po północnej stronie skrzyżowania tych dwóch ulic. Projekt zakłada:
    - budowę przejścia przez ulicę gen. Wł. Andersa z obniżeniem krawężników oraz przez tory tramwajowe biegnące tuż przy ulicy,
    - brakującego fragmentu chodnika łączącego przejście z siecią ścieżek dla pieszych po stronie Ogrodu Krasińskich,
    - sygnalizacji świetlnej "na żądanie".
    Uzasadnienie dla realizacji projektu

    Projekt ma na celu zlikwidowanie bariery dostępu do Ogrodu Krasińskich. Obecnie na całej długości ul. gen. Wł. Andersa od pl. Bankowego do ul. Anielewicza nie ma żadnego przejścia dla pieszych. Jest to szczególne utrudnienie dla rodziców z dziećmi i osób starszych, którzy korzystają z Ogrodu.
    Wstępny kosztorys projektu wraz z wyszczególnieniem jego składowych

    Kosztorys projektu:
    1. przygotowanie projektu: 25 tys. zł.,
    2. montaż sygnalizacji świetlnej "na żądanie" wraz z okablowaniem i organizacją ruchu: koszt: 300 tys. zł.,
    3. budowa przejścia przez tory tramwajowe o szerokości 6m: przygotowanie podłoża na podkładach torowych i wyłożenie płytami betonowymi oraz oznakowanie pionowe - koszt: 8 tys. zł.,
    4. budowa chodnika po stronie Ogrodu Krasińskich łączącego przejście z obecną siecią ścieżek - koszt: 7 tys. zł.,
    5. malowanie pasów o szerokości 6m w technologii mas chemoutwardzalnych (chemoutwardzalnych-10 i chemoutwardzalnych-14) oraz ustawienie dwóch znaków pionowych D-6 ze sztychami - 5000 zł.
    6. obniżenie krawężników: 2 tys. zł.
    Całkowity koszt projektu: 347 000,00 zł
    Czy projekt generuje koszty utrzymania w kolejnych latach?

    NIE

    Załączniki

    Przejście.png
    NAPISZ DO PROJEKTODAWCY
    Komentarze (10)
    RUCHY_MIEJSKIE 14.01.2016 15:22
    Dziś przekroczenie ul. Andersa graniczy z cudem, świetna sprawa. Obawiam się tylko czy lobby samochodowe w UM nie zablokuje pomysłu.
    XWIELEBNY 14.01.2016 17:56
    Świetny projekt! Trzymam kciuki!
    OBY_WATELKA 15.01.2016 13:42
    Zgadza się, świetny pomysł. Zwłaszcza, że przejście przez skwer Więźniów Politycznych jest mało przyjemne... zastanawia mnie, dlaczego jest takie przyzwolenie na "odpoczynek" ludzi, którzy raczą się alkoholem na ławkach w tym parku..
    PIOTRKOSINSKI 17.01.2016 18:13
    Komentarz został usunięty przez autora

    PIOTRKOSINSKI 17.01.2016 18:16
    Widziałem już podobny projekt.
    AQUITAINE 18.01.2016 09:22
    Projektodawca
    Tak widziałem, że w piątek został zgłoszony bardzo podobny projekt.
    MICHAŁ HARASIMOWICZ 16.01.2016 16:30
    Pomysł wyznaczenia przejścia w tym miejscu oczywiście popieram, niemniej może warto byłoby najpierw zacząć od tańszego wariantu (przejście z azylami), zamiast stawiać przejście ze światłami, które prawdopodobnie wymaga sygnalizacji na całym skrzyżowaniu i dodatkowo spowolni tramwaje?
    AQUITAINE 18.01.2016 09:19
    Projektodawca
    Dziękuję za głos warty rozważenia. Dlatego na razie zdecydowałem się na światła, ponieważ Andersa to mocno ruchliwa ulica. Wzdłuż niej dodatkowo jeżdżą tramwaje, więc bez świateł przejście mogłoby trochę niebezpieczne, szczególnie po zmroku, czy przy opadach deszczu/śniegu. Obawiałem się też, że taki projekt mógłby też nie przejść w ZDM. Dlatego celowo zaproponowałem światła na żądanie aby wpływ na płynność ruchu na ulicy i tramwaje był jak najmniejszy.
    ROBERT.BUCIAK 18.01.2016 12:54
    Jak ten projekt ma się do rozwiązania wybranego w poprzedniej edycji BP?: bp2016warszawa.zetwibo.pl/uploads/tasks/14340162723680.jpg
    AQUITAINE 18.01.2016 13:49
    Projektodawca
    Według mnie oba projekty ze sobą nie kolidują. Można rozważyć rezygnację ze świateł skoro obok przejścia dla pieszych będzie rondo.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.