Dodaj do ulubionych

Co dobrego do zjedzenia?

06.07.05, 13:47
Hej,
czy macie propozycje na jakieś fajne dania? Chodzi mi o jedzenie, które
spełnia poniższe kryteria:
- sporządzone z rzeczy, które teraz akurat są dostępne i tanie,
- proste w miarę w przyrządzaniu,
- niezbyt drogie

Czyli np. 'frytki' to zła propozycja, bo można je przez cały rok robić. Kaczka
w pomarańczach też odpada. Leczo chwilowo też, bo jeszcze papryka jest dość
droga (leczo to tak przełom sierpnia/września).

Ja wczoraj wynalazłem placki z cukinii. Tzn. pewnie jest na to jakiś przepis
już od dawna, ale sam wymyśliłem. Ścieram cukinię na tarce, dodaję jajka,
bułkę tartą, trochę mąki kukurydzianej, przyprawy.... i tyle.
Czyli podobnie jak placki ziemniaczane. Wychodzi bardzo smaczne.
Obserwuj wątek
      • desperately.seeking.something Re: Co dobrego do zjedzenia? 06.07.05, 13:56
        cukinia w każdej postaci- smażona, pieczona na grillu, faszerowana (mięsem
        mielonym, fetą, kozim serem... kto co lubi), na surowo (ja lubię :)
        pomidory także- nadziane fetą i ziołami i na grilla albo do piekarnika... mniam
        fasolka szparagowa, kalafiorki, brokuły no i BÓB- z wody i nie tylko (sałatka z
        bobu z jajkiem w sosie z oliwy- super)
        ech rozmarzyłam się, chyba dziś odwiedze pana warzywko :)
        --
        Gdyby Pan Bóg chciał, żeby ludzie byli jaroszami to nie wymyśliłby musztardy
          • desperately.seeking.something Re: Co dobrego do zjedzenia? 06.07.05, 14:09
            leniwy_wiesniak napisał:

            > OoO, to widzę mamy bardzo podobne upodobania kulinarne.
            > Ja jeszcze do tego dołączam bakłażana.
            > Jest jeszcze bardziej zajebisty (zajebistszy?) niż cukinia, ale niestety sporo
            > droższy.

            zajebiściejszy ? :D
            nie próbowałam do tej pory robic, powiedz mi jak z tą jego słynną goryczą- jest
            czy jej nie ma? solić czy nie solić?
            --
            Gdyby Pan Bóg chciał, żeby ludzie byli jaroszami to nie wymyśliłby musztardy
            • leniwy_wiesniak Re: Co dobrego do zjedzenia? 06.07.05, 14:17
              desperately.seeking.something napisała:

              >
              > zajebiściejszy ? :D

              Może być :)

              > nie próbowałam do tej pory robic, powiedz mi jak z tą jego słynną goryczą- jest
              > czy jej nie ma? solić czy nie solić?
              Z tą goryczą to jest tak, że może jakaś minimalna jest, ale np. w porównaniu z
              cykorią, to całe nic tej goryczy.
              A, i jeśli chodzi o bakłażana to podstawą jest czosnek!!!
              Bo bakłażan jest taki lekko 'mączny' i czosnek nadaje mu odpowiedniego smaku.
              Sól oczywiście też.
              Bakłażan nadziewany mięskiem mielonym, czosnkiem i pomidorami... posypany tartym
              żółtym serem... zapieczony w piekarniku... potęga.

              Jeśli chcesz, mogę zapodać dokładny przepis.

              A tak w ogóle to najzajebiściejszym daniem jest dla mnie 'papryka po mołdawsku'.
              Chyba nie ma niczego smaczniejszego.
              Z tym, że to się póki co nie mieści w kategorii, bo papryka na razie droga.
              • desperately.seeking.something Re: Co dobrego do zjedzenia? 06.07.05, 14:21
                leniwy_wiesniak napisał:

                > Z tą goryczą to jest tak, że może jakaś minimalna jest, ale np. w porównaniu z
                > cykorią, to całe nic tej goryczy.

                to w końcu solić i czekać czy da się wytrzymać?? młodszy pewnie mniej jadowity,
                ale to moja teoria :)

                > A, i jeśli chodzi o bakłażana to podstawą jest czosnek!!!

                oj czosnus, uwielbiam

                > Bo bakłażan jest taki lekko 'mączny' i czosnek nadaje mu odpowiedniego smaku.
                > Sól oczywiście też.
                > Bakłażan nadziewany mięskiem mielonym, czosnkiem i pomidorami... posypany tarty
                > m
                > żółtym serem... zapieczony w piekarniku... potęga.
                >
                > Jeśli chcesz, mogę zapodać dokładny przepis.

                a poproszę

                > A tak w ogóle to najzajebiściejszym daniem jest dla mnie 'papryka po mołdawsku'
                > .
                > Chyba nie ma niczego smaczniejszego.
                > Z tym, że to się póki co nie mieści w kategorii, bo papryka na razie droga.

                daj i ten przepis, bo później zapomnimy :))
                a papryka już tanieje
                --
                Gdyby Pan Bóg chciał, żeby ludzie byli jaroszami to nie wymyśliłby musztardy
                • leniwy_wiesniak Re: Bakłażan 06.07.05, 15:55
                  desperately.seeking.something napisała:

                  >
                  > to w końcu solić i czekać czy da się wytrzymać?? młodszy pewnie mniej
                  > jadowity, ale to moja teoria :)

                  Ja nigdy nie soliłem jakoś wcześniej bakłażana (pierwszy raz o tym słyszę).

                  >
                  > > A, i jeśli chodzi o bakłażana to podstawą jest czosnek!!!
                  >
                  > oj czosnus, uwielbiam

                  No, to luz. Dasz czosnek i wszystko gra!

                  > > Jeśli chcesz, mogę zapodać dokładny przepis.
                  >
                  > a poproszę

                  Gdzieś mi wcięło przepis z mięsem mielonym, więc zaproponuję inny:
                  +++++++++++++++++
                  Bakłażony duszone
                  ++
                  4 nieduże bakłażany, 4 pomidory, 4 cebule, 4 ząbki czosnku,
                  2 łyżeczki bazylii, łyżka posiekanej mięty (ew. można torebkę mięty rozwalić),
                  2 łyżki koperku, pół łyżeczki zmielonek kolendry, ostra papryka, pieprz, sól,
                  szklanka bulionu, łyżka soku z cytryny, olej
                  ++
                  1. Bakłażany umyś, obrać, pokroić w grube plastry i skropić sokiem z cytryny.
                  2. Pomidory sparzyć, obrać, pokroić w grubą kostkę.
                  3. Czosnek i cebulę drobno posiekać.
                  4. W rondlu rozgrzać olej, wrzucić bakłażany, po chwili dodać pomidory, cebulę,
                  czosnek, zieleninę i wszystkie przyprawy.
                  5. Chwilę smażyć na silnym ogniu.
                  6. Zmniejszyć płomień, wlać bulion, dusić pod przykryciem ok 30 minut.

                  Podawać z ryżem lub bułką, posypane siekaną bazylią.




      • leniwy_wiesniak Re: Co dobrego do zjedzenia? 06.07.05, 15:58
        tukee napisała:

        > Od razu widac ze Wiosenka wyjechala!
        >

        Eeee, wcale nie prawda.
        Gotowanie to jedno z moich ulubionych zajęć.

        Mam kilka ciekawych pomysłów z tym związanych, ale na razie psssst, tajemnica! :)

        Cieszę się, że pomysł wymieniania się przepisami Ci się spodobał, mam nadzieję w
        ten sposób wzbogacić także swoją kolekcję przepisów.
      • desperately.seeking.something Re: Co dobrego do zjedzenia? 06.07.05, 15:52
        warszawianka_jedna napisała:

        > ja tam, już nic nie jem :-(
        >
        > kombinuję co tu zrobić, żeby znów się zmieścić w kostium nr 36.
        >
        podobno bób ma takie coś, ze jak się go je to się chudnie
        urban legend, ale wytłumaczenie przynajmniej dopre do jedzenia bobiku :D

        --
        Gdyby Pan Bóg chciał, żeby ludzie byli jaroszami to nie wymyśliłby musztardy
    • tukee Re: Co dobrego do zjedzenia? 06.07.05, 15:16
      Warzywa w kuskusem.
      kuskus + 2 pomidory + ogorek + natka pietruszki + czosnek (w ilosci wg uznania).
      Kuskus zalac wrzaca woda lub wrzacym bulionem. W tej wolnej chwili zmiazdzony
      czosnek zeszklic na lyzce oliwy. Po napecznieniu kuskusu dodac pokrojone
      warzywka i wszystko wymieszac, dodac pieprz.
      Pyszne, niedrogie i latwe.
      • desperately.seeking.something Re: chłodnik 07.07.05, 13:23
        warszawianka_jedna napisała:

        > a chłodnik, kto z was ma fajny przepis?
        >

        ja robię taki klasyczny:
        Baza (maslanka/mleko zsiadłe/kefir) + botwinka (ostatecznie koncentrat barszczu
        :) a w środek co akurat jest: ogórek (dużo), koperek (bardzo dużo), czasami
        rzodkiewki, zawsze szczypiorek, jajka na twardo, sol pieprz i ziółka czasmi
        i to wszystko do lodówy żeby się przegryzło
        z szyjkami rakowymi nie próbowałam :P

        --
        Gdyby Pan Bóg chciał, żeby ludzie byli jaroszami to nie wymyśliłby musztardy
        • warszawianka_jedna Re: chłodnik 07.07.05, 13:53
          desperately.seeking.something napisała:

          > warszawianka_jedna napisała:
          >
          > > a chłodnik, kto z was ma fajny przepis?
          > >
          >
          > ja robię taki klasyczny:
          > Baza (maslanka/mleko zsiadłe/kefir) + botwinka (ostatecznie koncentrat
          barszczu
          > :) a w środek co akurat jest: ogórek (dużo), koperek (bardzo dużo), czasami
          > rzodkiewki, zawsze szczypiorek, jajka na twardo, sol pieprz i ziółka czasmi
          > i to wszystko do lodówy żeby się przegryzło
          > z szyjkami rakowymi nie próbowałam :P
          >

          a tak krok po kroku, bo nigdy nie robiłam :-)

          --
          Co za dzień...
          • desperately.seeking.something Re: chłodnik 07.07.05, 14:12
            duży garnek/miskę- do niej bazę (białe) plus barszczyk- są koncentraty w
            buteleczkach (płynne) albo botwinkę ugotowaną, wtedy dochodzą jeszcze kawałeczki
            buraków- wszytsko wymieszać
            ogórki w kostkę (obrać raczej, można wykroić pestki, można zostawić), rzodkiewki
            w półplasterki takie grubsze, koperek i szczypiorek posiekać (koperku dużo),
            jajka w ćwiartki, wszystko do gara, posolić, popieprzyć. nie mieszać gwałtownie,
            zeby się jaja nie rozwaliły (jest też opcja dodania jajek dopiero na talerzu,
            przed podaniem, wtedy się nie rozpadną)
            i to na min. godzinkę do lodówki żeby się ładnie przegryzło, a najlepiej kilka
            godzinek

            smacznego :)
            --
            Gdyby Pan Bóg chciał, żeby ludzie byli jaroszami to nie wymyśliłby musztardy
              • desperately.seeking.something Re: chłodnik 07.07.05, 14:20
                warszawianka_jedna napisała:

                > a białe można łączyć czy trzeba się na któreś zdecydować, można dodać naturalny
                >
                > jogurt?
                >

                można robić dowolne kombinacje, zalezy od upodobań
                z jogurtem będzie łagodniejsze niż np z kefirem, niektórzy dodają smietany, ale
                w czasie dązenia do idealnej figury ja nie dodaję :)
                --
                Gdyby Pan Bóg chciał, żeby ludzie byli jaroszami to nie wymyśliłby musztardy
                • warszawianka_jedna Re: chłodnik 07.07.05, 14:28
                  desperately.seeking.something napisała:

                  > niektórzy dodają smietany, ale w czasie dązenia do idealnej figury ja nie
                  dodaję :)


                  to dążenie mnie wykańcza :-(
                  dzięki za info, jak zrobę, powiem jak było :-)

                  --
                  Co za dzień...
                  • warszawianka_jedna Re: chłodnik 07.07.05, 16:35
                    no mam już wszystko oprócz...botwiny, koncentratu z buraków też nigdzie nie ma :-(
                    Wysłałam męża w pogoń za botwiną pod Halę Mirowską, ciekawe czy kupi. No takiego
                    mam smaka na ten chłodnik, że nie odpuszczę.

                    aha, postanowiłam zmieszać kefir z jogurtem, mam nadzieję że nie dostaniemy
                    roztroju żołądka, bo mam zamiar poczęstować również gości :-)

                    --
                    Co za dzień...
                      • warszawianka_jedna Re: chłodnik 08.07.05, 10:40
                        desperately.seeking.something napisała:

                        > no i teraz nie wiem...
                        > warszawianka się nie odzywa
                        > nie przeżyła chłodnika? będę ją miała na sumieniu :(


                        jestem, żyję, goście też zdrowi a chłodnik fantastyczny. Nie przypuszczałam
                        tylko, że tyle sie trzeba nakroić (zrobiłam wielki gar).Botwinki dałam tylko
                        tyle żeby uzyskać kolorek, tak że mam w sumie 2 zupy.
                        Chyba znów zaproszę gości, bo sami wszystkiego nie zjemy :-)

                        --
                        Co za dzień...
                        • desperately.seeking.something Re: chłodnik 08.07.05, 10:52
                          warszawianka_jedna napisała:

                          > jestem, żyję, goście też zdrowi a chłodnik fantastyczny. Nie przypuszczałam
                          > tylko, że tyle sie trzeba nakroić (zrobiłam wielki gar).Botwinki dałam tylko
                          > tyle żeby uzyskać kolorek, tak że mam w sumie 2 zupy.
                          > Chyba znów zaproszę gości, bo sami wszystkiego nie zjemy :-)
                          >
                          cieszę się, ze samkowało :)
                          ja się teraz nakręcam na chłodnik typu gazpacho
                          szukam przepisu jakiegoś wypróbowanego, ktoś zna?
                          --
                          Gdyby Pan Bóg chciał, żeby ludzie byli jaroszami to nie wymyśliłby musztardy
    • annnkka Re: Co dobrego do zjedzenia? 07.07.05, 13:40
      proponuje "gulasz" z cukini i innych warzyw, mozna tez wrzucic mieso jak kros musi
      w garnku podsmazam cebulke i tu tez mozna dodac miecho
      kroje w palstry cukinie, kabaczka lub inne dyniopodobne warzywa
      gdy sie troche poddusza dodaje pomidory
      przyprawy do smaku jakie kto lubi
      i danie gotowe
      szybko, zdrowo, tanio i nie trzeba stac nad garami
        • leniwy_wiesniak Re: A dziś tradycyjnie: wiejskie żarcie! 11.07.05, 17:50
          warszawianka_jedna napisała:

          >
          > zupa owocowa to kompot z kluskami. Lepiej zrób sobie chłodnik, przepis masz
          > wyżej :-)
          >

          Nie nie nie... nie zrozumieliśmy się. Mi chodziło o taką zupę, którą się pije z
          kubka.... jako kompot do normalnego jedzenia. Tylko, że "kompot" to jest bez
          śmietany. A zupa owocowa jest zabielana.

          A chłodnik to już nie raz (i nie dwa) robiłem :)
      • tukee Re: A dziś tradycyjnie: wiejskie żarcie! 11.07.05, 15:40
        Smacznego Wiesniaku!. Ja dzis pozno wracam to chyba nie bede robila juz
        jedzonka. A teraz wlasnie zajadam taka slodka kaszke z plastikowego
        pudeleczka. W jednej przegorodce jest wlasnie ta kaszka manna a w drugiej
        jagodowe jakby konfitury. Bardzo smaczne Polecam! Producent: OSM Czarnkow i
        zaznaczam ze tam nie pracuje oczywiscie.
      • desperately.seeking.something Re: A dziś dojadanie z weekendu 11.07.05, 16:17
        Nie zdążyliśmy zrobić na grilklu więc w pracy mam: pomidorki nadziewane fetą i
        ziołami oraz pieczarki nadziewane parmezanem, czosnkiem i papryczką chilli
        wprawdzie z mikrofali, ale da się zjeść
        a na obiad nie mam pomysłu...
        --
        Gdyby Pan Bóg chciał, żeby ludzie byli jaroszami to nie wymyśliłby musztardy
              • desperately.seeking.something Re: Pomidory z fetą 12.07.05, 08:51
                Przepis wręcz banalny:
                pomidorom ścinamy "czapeczkę", wydrążamy miąższ
                fetę kruszymy i mieszamy z dowolnymi ziołami (czasami bazylia, byle świeża,
                ostatnio wygrzebałam mrożone zioła frosty- suuuper) może być czosnek
                ładujemy do środka pomidorów, przykrywamy czapeczką, owijamy folią alu i na
                grilla albo do piecyka na jakies 15 min (zależy od wielkości pomidora). W
                mikrofali wczoraj ustawiłam na 5 min (o moc nie pytajcie, ja tego nie umiem
                obsługiwać :) i tez się podgrzało
                --
                Gdyby Pan Bóg chciał, żeby ludzie byli jaroszami to nie wymyśliłby musztardy
                • warszawianka_jedna Re: Pomidory z fetą 12.07.05, 10:26
                  zrobiłam tak: fetę zmieszałam z mieszanką pieprzów grubo mielonych, nadziałam
                  pomidory, polałam oliwą i zawinęłam w folię ale nie całe, zostawiłam "otwarte".
                  Na 20 min do piekarnika 160 st., po wyjęciu posypałam świeżą bazylią. mniam!

                  --
                  Co za dzień...
          • desperately.seeking.something Re: Faszerowane pieczarki 07.09.05, 13:02
            annnkka napisała:

            > a jak zrobilas pieczarki
            > to mnie bardzo zaitrygowalo?

            duże pieczarki- pozbawić ogonków, część ogonków posiekać, dodać czosnku wedle
            uznania, ja do tego dodaję czasami szczypiorek albo inne ziółka no i parmezan
            (do wszystkiego dodaję parmezan :), można troszkę fety zamiast parmezanu albo
            zwykły żółty ser stary na tarce. czasami wrzucam ostre papryczki posiekane.
            zasadniczo jest to danie "na winie" :)) można wlać trochę oleju, wtedy się
            wszystko ładnie skleja i łatwiej nadziewać kapelusze
            zawinąć w folię alu i na grilla. przed końcem pieczenia (kilka minut) radzę
            rozwinąć z folii bo inaczej wyjdą ugotowane, a rozwiniete ładnie się zapieką
            --
            Gdyby Pan Bóg chciał, żeby ludzie byli jaroszami to nie wymyśliłby musztardy
    • leniwy_wiesniak Sałatka z fasolki szparagowej... 18.07.05, 23:13
      A dziś coś takiego zrobiliśmy:

      Sałatka z fasolki szparagowej

      skład:
      20 dag żółtej fasolki szparagowej
      10 dag zielonej fasolki szparagowej
      10 dag żółtego sera
      2 pomidory
      1 cebula czerwona (większa)
      sól, pieprz, tymianek, bazylia, cząber
      oliwa z oliwek

      przyrządzanie:
      Fasolkę ugotować, pomidory sparzyć i obrać ze skórki. Cebulkę pokroić w talarki,
      dać łyżkę oliwy i przyprawy (niech się z cebulką w tej oliwie 'przegryzają').
      Dodać pomidory pokrojone na cząstki (np. na 'ósemki'), fasolkę i ser. Dodać ew.
      jeszcze trochę ziół, przyprawić solą i pieprzem do smaku.


      pyszna kolacja ;)

      PS. Jak na mój gust to nie zaszkodziłby jeszcze ząbek czosnku, ale w przepisie
      go nie było. Następnym razem ja jednak dodam :)
    • leniwy_wiesniak Cukinia ze szpinakiem 20.07.05, 20:49
      Składniki:
      2 średnie cukinie
      1/2 kg szpinaku
      1 pomidor
      3/4 opakowania fety
      3 ząbki czosnku
      sól, pieprz, tymianek, oregano, bazylia
      oliwa z oliwek

      Przygotowanie:
      W garnku na oliwie lekko podgrzać czosnek (żeby się nie przypalił) potem dodać
      szpinak, dać sól i pieprz, przykryć. Ma się dusić, od czasu do czasu trzeba
      zamieszać. Potem zdjąć pokrywkę i odparować (nie katować szpinaku, to nie ma być
      papka :) ).

      Nastawić piekarnik na 200°C
      Cukinie przekroić wzdłuż na pół i łyżką wydrążyć. Wydłubać trzeba tylko tę część
      z ziarnami (ładnie i łatwo to się robi).
      Cukinie na blasze włożyć do piekarnika na jakieś 10 minut.

      W międzyczasie sparzyć pomidora i zdjąć skórkę. Fetę pokroić w kostkę (średnią).
      Wyjąć cukinie. Wystudzony szpinak wymieszać z pomidorem.
      Nakładać szpinak z pomidorem oraz fetę. Posypać jeszcze solą, pieprzem, ziołami.
      Włożyć do piekarnika. 30-40 minut powinno być OK.

      Uwagi końcowe:
      Ja jeszcze polałem sobie na talerzu śmietaną i posypałem pieprzem. Ale to nie
      jest konieczne.
      My jedliśmy po prostu z bułką, ale jakby do tego ugotować ryż albo kartofle, to
      byłby z tego całkiem spory obiad dla 4 osób.

    • desperately.seeking.something Re: a na deser... 25.07.05, 13:09
      ciasto z owocami "pyszna Basia" (nie wiem, co za Basia, w rodzinie żadnej nie
      ma, ale tak funkcjonuje)
      proste, zeby nie powiedzieć prostackie, oryginalne ze śliwkami, teraz można z
      morelami, robiłam też truskawkowe, ale lepsze są twardsze owoce
      proporcje na mała blaszkę:
      poł kostki masła/margaryny rozpuscic, ostudzic
      ubic dwa białka, dodać pol szklanki cukru, niepełną szklankę mąki, żółtka
      pozostałe, tłuszcz i łyżeczke proszku do pieczenia
      wylać na blaszkę (będzie płasko, nie przejmować się, bo urośnie), połozyć owoce
      i piec w temp. ok 180 do zrumienienia, ja jeszcze sprawdzam patyczkiem, posypać
      cukrem pudrem
      zjadane zazwyczaj na gorąco jeszcze :))
      --
      Gdyby Pan Bóg chciał, żeby ludzie byli jaroszami to nie wymyśliłby musztardy
    • ines2 Re: Co dobrego do zjedzenia? 07.09.05, 12:08
      A ja zapodam Wam przepis na genialną sałatkę, polecam np. na imieniny, do
      grilla, na kolację też może być :-)

      Paprykę czerwoną i twardy żółty ser pokroić w kostkę, dodać posiekany
      szczypiorek i kukurydzę z puszki, władować majonez i wymieszać w misie
      dokładnie.

      Zrobić proponuję na jakieś 30-40 min. przed podaniem, żeby składniki się
      przegryzły, a papryka nie puściła soku.
      Tylko nie ładujcie papryki zielonej i żółtej, bo zepsujecie efekt i
      całe "klu" :P
      Smacznego.
    • desperately.seeking.something Re: Co dobrego do zjedzenia? 06.10.05, 12:08
      wczoraj została wyprodukowana chińszczyzna.
      nie spełnia wprawdzie kryteriów z pierwszego postu, bo została (o zgrozo!!)
      zrobiona z mieszanki chińskiej mrożonej, ale za to tania i szybka jest :))
      i da się w pracy odgrzać w mikrofali co też jest dużą zaletą :)
      --
      Koniom i zakochanym inaczej pachnie siano.
        • vvesna Re: Co dobrego do zjedzenia? 07.10.05, 09:41
          Właśnie - możemy jeść dalej ;)

          Ja wczoraj robiłam hardkorową zapiekankę. Składała się z podsmażonej na maśle
          cebuli i czerwonej papryki zmieszanej z kiszoną kapustą. Całą mieszankę dusi
          się i przyprawia solą, pieprzem, słodką papryką i...miodem. Na to kładzie się
          filety z ryby, zalewa kremówką i zapieka. Pyyyszne
          • warszawianka_jedna Re: Co dobrego do zjedzenia? 07.10.05, 10:49
            vvesna napisała:

            > Właśnie - możemy jeść dalej ;)
            >
            > Ja wczoraj robiłam hardkorową zapiekankę. Składała się z podsmażonej na maśle
            > cebuli i czerwonej papryki zmieszanej z kiszoną kapustą. Całą mieszankę dusi
            > się i przyprawia solą, pieprzem, słodką papryką i...miodem. Na to kładzie się
            > filety z ryby, zalewa kremówką i zapieka. Pyyyszne


            dzizus, kiszona kapusta z miodem, rybą polana kremówką. Ty to masz zdrowie ;-)

            --
            Co za dzień...
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka