Dodaj do ulubionych

Kolędy przedświąteczne

12.12.06, 12:27
Nie wiem jak Wy, ale ja już gościłam (w drzwiach):

-kominiarza (prawdziwy, pokazał legitymację) z kalendarzem na rok 2007
-mormonów (amerykańskie chłopaczki całkiem nieźle gadające po naszemu)
-pana zbierającego na pogrzeb ojca (w zeszłym miesiącu też był, więc zapytałam
się, czy jeszcze tego tatusia ie pochował?:)))uciekł)
-sprzedawcę dywanów (tanio, prosto od producenta)
-studenta (ponoć) nauk społecznych zbierającego na dzieci (sic!) - ale chyba
nie na swoje
-okropnych kramarzy równie okropnych śmierdzieli-podróbek perfum (bezczelni
młodzi niewychowani-chyba słabo im z biznesem pójdzie)
-kominiarza nr 2 (fałszywy, nie chciał pokazać legitymacji, ale miał kalendarz
na rok 2007)
-żebrzącą starszą panią, która miała ochotę na grapefruity:)))

Nie wiem, czy to ja jestem taka pechowa? Na razie sprawdzam, kto ich tu
wpuszcza, do ciężkiej cholery (jest domofon), gdyż obawiam się, że przed samym
okresem świąt będzie jeszcze jakiś nalot kolędników z szopkami, różnych
potrzebujących i pewnie z 5 kominiarzy...
Edytor zaawansowany
  • 12.12.06, 12:39
    Do nas przychodzą na okrągło tylko ściemniacze od okien i drzwi.
    Co to niby promocja specjalnie dla mieszkańców naszego bloku, uzgodniona ze
    wspólnotą.
    Jak powiedziałam, że to interesujące, bo ja jestem prezesem wspólnoty i pierwsze
    słyszę (ściema, tak?) to mi kolega powiedział: spierdalaj :o)

    --
    Muranów
    www.dadaleria.pl
  • 12.12.06, 13:45
    wczoraj jakas pani do mnie zadzwonila, powiedziala, ze jest spod dziewietnastki
    i zbiera na wigilie dla dzieci z jakas choroba, wiec dalem jej 10 pln, a ona na
    to, ze musi mi dac kartki, ja ze nie chce tych jej oblesnych kartek, a ona, ze
    musi mi dac, wiec ja ze dobrze, wezme jedna, a ona, ze dwie musze, potem sie
    okazalo, ze pani nie jest spod dziewietnastki tylko z fundacji i ja zle
    uslyszalem pewnie, a te kartki z tylu maja cene piec zlotych i ta pani nie
    zbierala kasy tylko je pewnie sprzedawala. przy okazji zanotowala numer
    mieszkania i cos jeszcze. nie wiem, co, jesli zagladala do mieszkania i szukala
    drogiego rtv to sie srodze zawiodla.
  • 12.12.06, 13:54
    Miałam podobną akcję w zeszłym roku, tyle, że z płytami CD zawierajacymi jakieś
    tam Gumisiowe kolędy czy cóś. Najpierw powiedzieli,że zbierają na dzieci co
    łaska, więc ja im dychę, a oni mi na to, że minimum dwie dychy. Ja im, że dwóch
    nie dam a oni, że już mnie wpisali w swoją tabelkę i nie mam wyjścia, bo taki
    jest koszt tej płyty. Ja, że nie chcę tej płyty za 2 dychy, że daję im dychę na
    dzieci a płytę niech sobie sami wezmą. Na to oni się obrazili, skreślili mnie z
    listy, oddali dychę i sobie poszli. Do tej pory tego nie kumam.
  • 12.12.06, 14:21
    u nas nikogo jeszcze nie było. ale zwykle kominiarz dociera. mam za to
    osobistegi pana dzwoniącego do nas w nocy (raz 2, raz 4)i szepczącego coś o
    majteczkach etc. ale nie wiem czy "łapie sie" w kategorii kolędnik :)
  • 12.12.06, 14:49
    Możemy zrobić kategorię "koędnik telefoniczny"
    Nie wiemtylko , czy dzwoniący do mnie (przed wyborami)w nocy Marcinkiewicz
    załapałby się do niej?
  • 12.12.06, 15:34
    a szeptał lub sapał?:)
  • 12.12.06, 16:03
    Nie, ale był taki...taki uroczyście urzędowy. I zaangażowany. Zresztą cholera
    wie, wcześniej śnił mi się Superman, a Kazio dzwonił kole 2.00 w nocy...zaspana
    byłam, wszystko mi się pomieszało.
    Może to Superman był urzędowy, a Kazio super? Nie wiem do dziś...:(
  • 12.12.06, 17:33
    a do mnie przyszedł pan monter z Aster i naprawił obraz w tv. Dostał za to 20
    zł, bo ci którzy przychodzili służbowo za darmo, nigdy nie wiedzieli co nie
    kontaktuje. Teraz za 20 zeta, obraz mam jak żyleta ;-)

    --
    Co za dzień...
  • 12.12.06, 18:50
    A propos Aster, to u nas była ostatnio ankieterka badająca nasze zadowolenie z
    usług tej firmy. Jarek musiał oceniać w skali od 1 do 10 wygląd montera.

    U nas jakichś tłumów zbierających na cośtam nie ma, ale wkurzają mnie
    ulotkowicze, którzy śmiecą na klatce, a najbardziej sąsiedzi, którzy ich
    wpuszczają zamiast kazać zostawić to, co tam mają, w specjalnym koszyczku przy
    drzwiach wejściowych.
  • 12.12.06, 20:03
    sugarbox napisała:

    > Nie wiem jak Wy, ale ja już gościłam (w drzwiach):
    >
    > -kominiarza (prawdziwy, pokazał legitymację) z kalendarzem na rok 2007

    No nie wiem czy taki prawdziwy. Ja niedawno w radio słuchałem wywiadu z jakimś
    szefem warszawskich kominiarzy i on powiedział, że kominiarze NIE CHODZĄ po
    mieszkaniach i nie rozdają/sprzedają kalendarzyków!!!



    --
    "Władza Samoobrony w Polsce to będzie kryzys europejski, dużo większy niż ten
    austriacki."

    Jarosław Kaczyński, 15 listopada 2002, w radiowej "Trójce"
  • 14.12.06, 12:40
    Czyli fałszywy, ale dobrze przygotowany, bo z legitymacją-fałszywką:))
    Dobrze, że o tym napisałeś.
    Mam nowy kontrargument!:) dla rzeczonych kominiarzy rzecz jasna...

    A tamtego i tak nie wzięłam. Raził moje odczucia estetyczne i raczej chyba
    szczęścia by mi nie przyniósł (raczej nieszczęściem byłoby patrzeć na niego 12
    miechów...)
  • 14.12.06, 11:45
    sprawdzil mi droznosc przewodow wentylacyjnych, pochwalil, ze takie ladne i
    wygodne kratki wentylacyjne kupilem, kazal sie podpisac i poszedl dalej.
  • 15.10.15, 16:30
    [url=http://www.warszawskikominiarz.pl]usługi kominiarskie[/url]

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.