Dodaj do ulubionych

osobliwości różne

11.01.07, 12:07
np. w warzywniaku na Nowolipkach (po schodkach) między słoikami a pietruszką
stoi akwarium z ogromnymi glonojadami. Ryby są czarne i złote dł. ok 30 cm,
nie wiadomo ile sztuk, bo nieźle sie kamuflują. Jak takm jestem, nie mogę nie
postać i nie popodziwiać ich ;-)

np. w mięsnym Anielewicza/Zamenhofa pracuje babeczka, która zawsze ma
makijaż, jakby właśnie wychodziła na bal sylwestrowy. W zestawieniu z
tekstylnym fartuszkiem i kiełbasami w tle, wygląda jak zbłąkana królewna,
która przez przypadek trafiła do mięsnego ;-)

--
Co za dzień...
Edytor zaawansowany
  • tukee 11.01.07, 12:31
    np. u fryzjera na Nowolipkach (po schodkach)jest skup ksiażek. W jednym lokalu.
    Na jednej połowie jest zwalisko starych ksiazek a na drugiej fryzjer czesze
    muranowskie elegantki. I to nie ma aby nic wspólnego z dzisiejszymi super
    trendy lokalami gdzie uczeszą Cię stojąc na rzęsach, trzymajac kwadratowe kółko
    w dłoni.
    Jak tamtedy przechodze, nie mogę nie postać i nie popodziwiać ich ;-)
    --
    No more lies
  • dwa-filary 30.01.07, 17:26
    tukee napisała:

    > np. u fryzjera na Nowolipkach (po schodkach)jest skup ksiażek. W jednym lokalu.
    >
    > Na jednej połowie jest zwalisko starych ksiazek a na drugiej fryzjer czesze
    > muranowskie elegantki. I to nie ma aby nic wspólnego z dzisiejszymi super
    > trendy lokalami gdzie uczeszą Cię stojąc na rzęsach, trzymajac kwadratowe kółko
    >
    > w dłoni.
    > Jak tamtedy przechodze, nie mogę nie postać i nie popodziwiać ich ;-)
    Szef tego"Interesu" chyba czyta nasze forum-bo......nie ma książek ,jest
    czyściutko i pachnąco.
  • kazuyoshi78 11.01.07, 13:54
    Osobliwośc forum Muranów - Konisko Wielkie. Nawet lubię ten jego lekki styl i
    ciekawy sposób narracji :)
    --
    Warszawa na fotografiach

    Samorządność? To tylko pusty slogan.
  • tukee 11.01.07, 14:37
    kazuyoshi78 napisał:

    > Osobliwośc forum Muranów - Konisko Wielkie. Nawet lubię ten jego lekki styl i
    > ciekawy sposób narracji :)

    Tak, ja też lubię poczytać o czym pisze :-). Chyba jednak najbardziej podoba mi
    się jego spontaniczność.
    --
    No more lies
  • kazuyoshi78 11.01.07, 14:39
    > Tak, ja też lubię poczytać o czym pisze :-). Chyba jednak najbardziej
    > podoba mi się jego spontaniczność.

    Otóż to! Wątek o braku toalet to dla mnie mistrzostwo świata :)
    --
    Warszawa na fotografiach

    Samorządność? To tylko pusty slogan.
  • niegrzeczna_czarna 11.01.07, 15:52
    Zgadzam się. Mój muranowski idol, normalnie
  • konisko_wielkie 11.01.07, 15:25
    osobliwoscia muranowska byl - pan listek. mial chuj wie co na glowie. chyba to
    byly wlosy ale glowy nie dam i stary prochowiec. bral se drzewny listek i
    zapierdalal z nim po muranowie obracajac nim to w prawo to w lewo i w dol i w
    gore. i byla zawsze zadyma z drugim osobliwym - panem golabkiem. karmil ich
    setki...one gruchu gruchu a pan listek miedzy je . golabek sie wkurwial ze
    tamten mu interes psuje a listek z listkiem co go za ogonek trzymal zapierdala
    dalej. przycypnal se na lawce i wyczekuje karamba. golabki sru sru sru do
    golabka wracaja nienazarte skurwysyny a pan listek zza krzaka znow miedzy je.
    takie osobliwosci.
  • dwa-filary 11.01.07, 15:41
    konisko_wielkie napisał:

    > osobliwoscia muranowska byl - pan listek. mial chuj wie co na glowie. chyba to
    > byly wlosy ale glowy nie dam i stary prochowiec. bral se drzewny listek i
    > zapierdalal z nim po muranowie obracajac nim to w prawo to w lewo i w dol i w
    > gore. i byla zawsze zadyma z drugim osobliwym - panem golabkiem. karmil ich
    > setki...one gruchu gruchu a pan listek miedzy je . golabek sie wkurwial ze
    > tamten mu interes psuje a listek z listkiem co go za ogonek trzymal zapierdala
    > dalej. przycypnal se na lawce i wyczekuje karamba. golabki sru sru sru do
    > golabka wracaja nienazarte skurwysyny a pan listek zza krzaka znow miedzy je.
    > takie osobliwosci.
    Pamiętam.Pan listek był doktorem nauk matematycznych.
  • niegrzeczna_czarna 11.01.07, 15:50
    Też pamiętam. I gołąbka także. I te awantury też pamiętam.....ale to dawno było,
    nie?
  • niegrzeczna_czarna 11.01.07, 18:21
    jeśli konisko pamięta listka i gołąbka, to ma minimum 28 lat.
  • sloag 11.01.07, 22:13
    historia, która nam się wczoraj przydarzyła myślę, że nadaje sie do tej
    rubryczki. noca chciałam zaparkować auto na chodniku obok bloku. pech chciał,
    ze są tam metalowe słupki, które oddzielają żywopłot od chodnika, sa niskie.
    wjechałam w tego słupka, tak że każdy ruch samochodu groził rozerwaniem opony
    (akurat ten słupek, był bardzo ostro zakończony), albo rozerwaniem zderzaka. to
    było o 12 w nocy. moj ukochany stanął na wysokości zadania, tu UWAGA k kuchena
    wzkopa dyiure woko supka, taka aby go poluzować i przechylić na bok. kopał do 2
    w nocy.dziure na ok 80-90 cm głęboką.
    gdyby ktoś właśnie przechodził mogłby sie lekko zdziwić. ale o dziwo nikogo nie
    było.
    morały z tej historii dwa.
    można w niepostrzeżony sposób przy komisariacie policji urzadzac sobie kopalnie
    odkrywkową, lub grzebać np. zwłoki, nikt nie pyta, nikt nie widzi.
    drugi to ten oczywisty , dotyzcący mojej osoby i tego co powinno mi sie
    zrobic :0
  • konisko_wielkie 12.01.07, 10:34
    sloag napisałas -

    można w niepostrzeżony sposób przy komisariacie policji urzadzac sobie kopalnie
    >
    > odkrywkową, lub grzebać np. zwłoki, nikt nie pyta, nikt nie widzi.
    > drugi to ten oczywisty , dotyzcący mojej osoby i tego co powinno mi sie
    > zrobic :0


    kiedys napierdalalismy w trzech kamienami w palac mostowskich bo nam sie
    nudzilo.a taka zabawa w kto zrobi wieksza dziure i nikt nie wyszedl. a potem
    zrobili remont i juz tych dziur nie ma.
  • warszawianka_jedna 12.01.07, 11:15
    Aga jesteś boska a Grześ zasłużył na medal Zasłużonego Muranowskiego
    Wykopywacza.

    Żeby nie było, ja kiedys najechałam na gumowego pachołka, który zablokował mi
    drążek skrzyni biegów. Spanikowana zadzwoniłam do męża, który biegiem
    przyjechał taksówką. Minęło troche czasu, zanim załapałam z czego sie panowie
    tak strasznie śmieją ;-)

    --
    Co za dzień...
  • sloag 12.01.07, 11:28
    kopał oczywiscie kuchenna łyżką (stołową), widzę, że pełno literówek mi się
    stworzyło!!!
  • warszawianka_jedna 12.01.07, 11:38
    mógł zadzwonić do nas o pomoc, też byśmy pokopali ;-)

    --
    Co za dzień...
  • konisko_wielkie 12.01.07, 11:54
    kobiety za kierownica to zjawisko ktore mnie naprawde fascynuje. nic nie
    przebije bialoglowy za sterem.
  • warszawianka_jedna 12.01.07, 12:08
    no nie zgodzę sie z tobą.
    Moj małż częściej "doswiadczył" nasz samochód i to w zupełnie idiotycznych
    sytuacjach. Ja miałam co najwyżej, na błotniku kilka kolorów farb z
    supermarketowych słupów. Te miejsca parkingowe zawsze takie wąskie ;-)

    --
    Co za dzień...
  • konisko_wielkie 12.01.07, 12:11
    kazdy wyjatek potwierdza regule. jestescie BEZNADZIEJNE
  • warszawianka_jedna 12.01.07, 12:31
    zaczynasz? mam wstać do ciebie?

    --
    Co za dzień...
  • sloag 12.01.07, 13:08
    ja równiez Ci pomogę w sprawieniu "łomotu" koledze!
    poza tym - taka subtelność- zadrzyło mi się to raz i nie prowadziłam a
    parkowałam, a to przecież róznica, tak??! :/
  • konisko_wielkie 12.01.07, 13:25
    baby za kierownica. wjezdza taka na ulice i postrach sieje. to ze nie wie co
    robia inni to zrozumiem. no bo tyle trzeba zapamietac. gdzie lewo, gdzie prawo,
    ze kierunek trzeba zalaczyc, ze z prawej pierwszenstwo ze wycieraczki nie sluza
    do cwiczenia szyi i te inne skomplikowane rzeczy.ale ze sama nie wie co robi?.
    jak parkuje to musi no poprostu musi tak stanac ze blokuje mi wejscie. dobrze
    ze mam kombi. otworze se z tylu i sie podczolgam do kierownicy.jak wyprzedza to
    zwalnia i zdziwiona trabi i....no to mistrzostwo jest poprostu- jak parkuje
    miedzy dwa to jak sie juz zorientuje ze sie nie zmiesci to lusterka sklada i na
    styk...
  • warszawianka_jedna 12.01.07, 13:39
    nudny jesteś, taki stek stereotypów, to ja moge sobie poczytać na każdym męskim
    forum, ble.

    --
    Co za dzień...
  • sloag 12.01.07, 13:40
    mam nadzieję, że się na Ciebie natknę na muranowkskich uliczkach. masz jak w
    banku , że po odciskach - czy jak wolisz kopytach Ci pojadę!

  • niegrzeczna_czarna 12.01.07, 13:54
    Robiąc prawojazdy jeden skurwiel tak dla jaj, bo ELKĘ widział, zajeżdżał mi
    drogę,tak że ostatecznie przed skrzyżowaniem wjechałam mu w dupę z prędkością
    60km/h. Otworzyła się poduszka, co fajne raczej nie jest, instruktor prawie
    zawału doświadczył a policja, która przybyła, zobaczywszy, która to moja
    godzina jazdy, zaproponowała, żebym zrobiła dobry uczynek i zrezygnowała z
    pomysłu bycia kierowcą. Co oczywiście zrobiłam wiedząc, że dupa ze mnie a nie
    potencjalny driver.Ale wszystkie moje koleżanki, których miałam "przyjemność"
    być pasażerem jakoś nie dostrzegły, że brak im talentu w tym temacie. Więc już
    nigdy więcej nie będę ich pasażerem. Nigdy się tak gorliwie nie modliłam, jak
    wtedy, kiedy z nimi jechałam.
  • konisko_wielkie 12.01.07, 14:01
    warszawianka i sloag-
    kobiety sa beznadziejnymi kierowcami.dlaczego tak trudno wam sie do tego
    przyznac. my jestesmy skurwysyny nieczule a wy beznadziejne za kierownica. no
    poprostu nie stworzone do powozenia.
  • warszawianka_jedna 12.01.07, 14:20
    nie chce mi się z tobą gadać ... na ten temat.

    --
    Co za dzień...
  • konisko_wielkie 12.01.07, 14:39
    warszawianka_jedna napisałas -

    > nie chce mi się z tobą gadać ... na ten temat.


    bo lepiej gadac na tematy na ktore wszyscy mamy identyczne zdanie nie?





  • warszawianka_jedna 12.01.07, 14:42
    po prostu nie mam ochoty udowadniać ci, że nie jestem wielbłądem i tak nie
    uwierzysz.

    --
    Co za dzień...
  • sloag 12.01.07, 14:44
    co do częci wypowiedzi koniska się zgadzam tej o sk.... nieczułych :)
    a co do reszty, ja zawsze powtarzam, ze nie musze umieć wszystkiego bo jestem
    ładna ;) (znający mnie niech przez grzeczność nie zaprzeczają!!!)
    a w każdym bądź razie mam pewien dystans do siebie.(nie widać???????????)
    poza tym, drogie konisko, biorąc pod uwagę markę wozu, jakim jeszcze czasem
    zdarza mi się pomykać po Warszawie, jestem dobrym i odważnym kierowcą! że weź!
  • warszawianka_jedna 12.01.07, 14:49
    sloag napisała:
    > biorąc pod uwagę markę wozu, jakim jeszcze czasem
    > zdarza mi się pomykać po Warszawie, jestem dobrym i odważnym kierowcą! że weź!


    absolutna prawda, ja wymiękam jako pasażerka twojego TIR-a, za kółko nie
    wsiadłabym za Chiny Ludowe ;-)

    --
    Co za dzień...
  • sloag 12.01.07, 15:06
    rozumiem, że chodziło Ci o gabaryty wozu a nie o moje umiejętności???
    Brutusie!!!
  • warszawianka_jedna 12.01.07, 15:13
    sloag napisała:

    > rozumiem, że chodziło Ci o gabaryty wozu a nie o moje umiejętności???
    > Brutusie!!!


    absolutnie nie! nie chodzi o rozmiar lecz "ciekawostki techniczne" tego
    pojazdu, żeby je opanować, trzeba być wytrawnym driverem ;-)

    --
    Co za dzień...
  • marbel1980 13.01.07, 09:22
    niegrzeczna_czarna napisała:

    (...)a policja, która przybyła, zobaczywszy, która to moja
    > godzina jazdy, zaproponowała, żebym zrobiła dobry uczynek i zrezygnowała z
    > pomysłu bycia kierowcą. Co oczywiście zrobiłam wiedząc, że dupa ze mnie a nie
    > potencjalny driver(...)

    I za to Cię szanuję, koleżanko. Dobrze wiedzieć, że są jeszcze ludzie, którzy
    wiedząc, że brak im predyspozycji, nie robią na siłę prawka. Gdyby większość
    obecnych i przyszłych kierowców miało taką świadomość, byłoby bezpieczniej na
    polskich drogach. Posiadanie tego dokumentu wcale nie awansuje o szczebel wyżej
    w hierarchii społeczeństwa, jak to się obecnie uważa.Pozdrawim Cię serdecznie.
  • dwa-filary 13.01.07, 15:42
    Onego czasu nasza Gospodyni domu zamiatała podwórko w czerwonych
    szpilkach.Wczoraj ją widziałam jak targała miotły i smietniczkę w kapeluszu i na
    obcasach.
  • niegrzeczna_czarna 13.01.07, 15:45
    dwa-filary napisała:

    > Onego czasu nasza Gospodyni domu zamiatała podwórko w czerwonych
    > szpilkach.Wczoraj ją widziałam jak targała miotły i smietniczkę w kapeluszu i
    n
    > a
    > obcasach.


    :)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
  • marylalysiak 13.01.07, 16:37
    My też mamy swoją Carinktonową w granatowej sukience w białe grochy do tego
    długie korale i klipsy trampki na nogach ,a na głowie bejzbolówka.Na wiadrze od
    śmieci ma napisane odpadki.
  • niegrzeczna_czarna 13.01.07, 16:44
    W okrąglaku mieszkała kiedyś w siódmej albo ósmej klatce, dokładnie nie
    pamiętam, pani fioletowa. Ubierała się cała na fioletowo. Buty, torebka,
    bluzka, spódnica, spodnie, kurtka, płaszcz, no wszystko. Pewnie gacie też miała
    fioletowe. W mieszkaniu fioletowe ściany, meble, naczynia idt. Widziałam nie
    raz jak szli do niej goście. Z fioletowymi irysami, oczywiście......
  • niegrzeczna_czarna 13.01.07, 16:46
    I mieszkała też kobieta, która nocami przez okno krzyczała różne dziwne rzeczy.
    A to, że do Warszawy na krowie przyjechała, a to, że pi..da ją swędzi, a to, że
    zjadła psa. Czasem pół nocy śpiewała przez to okno.
  • dwa-filary 13.01.07, 16:51
    niegrzeczna_czarna napisała:

    > I mieszkała też kobieta, która nocami przez okno krzyczała różne dziwne rzeczy.
    >
    > A to, że do Warszawy na krowie przyjechała, a to, że pi..da ją swędzi, a to, że
    >
    > zjadła psa. Czasem pół nocy śpiewała przez to okno.
    Pani fioletowa to pani Wachowicz-mieszka na 3 podwórku,a krzykaczka to pani
    psychiatra/ już nie żyje/,nadawała równo
  • dwa-filary 13.01.07, 17:11
    niegrzeczna_czarna napisała:

    > I mieszkała też kobieta, która nocami przez okno krzyczała różne dziwne rzeczy.
    >
    > A to, że do Warszawy na krowie przyjechała, a to, że pi..da ją swędzi, a to, że
    >
    > zjadła psa. Czasem pół nocy śpiewała przez to okno.
    Kiedyś otworzyła okno i zaczęła się drzeć"Ludzie szkoła jest do nauki,klub do
    siedzenia,a łóżkodo pie.......a" i szybko zamykała okno
  • dwa-filary 13.01.07, 16:53
    marylalysiak napisała:

    > My też mamy swoją Carinktonową w granatowej sukience w białe grochy do tego
    > długie korale i klipsy trampki na nogach ,a na głowie bejzbolówka.Na wiadrze od
    >
    > śmieci ma napisane odpadki.
    Eeeeeeeee to Wasza chyba lepsza od naszej byłej
  • vvesna 31.01.07, 22:29
    Mnie się przypomniała pewna osobliwość zaobserwowana w lecie.
    Otóż idąc na przystanek, mogłam zaobserwować, jak pan Warzywko (kto mieszka po
    wolskiej stroni, ten wie, kto to) przygotowuje do sprzedaży ogórki małosolne.
    On je nie tylko przygotowywał, on je wręcz przyrządzał. Otóż w jednej ręce miał
    plastikowe wiaderko z naklejką "ogórki małosolne", nazwą producenta itd, w
    którym był jakiś płyn, a drugą ręką wyjmował ze skrzynki (takiej wystawionej
    przed sklep) świeże ogórki i wrzucał je do wiaderka.
    Od tamtej pory zastanawiam się, czy w każdym miejscu, gdzie można kupić ogórki
    małosolne, są one niemyte. Ale mam nadzieję, że to jednak muranowska osobliwość.

    P.S. Za latem mi się zatęskniło i za ogórkami małosolnymi.
  • niegrzeczna_czarna 01.02.07, 16:35
    Co prawda nie jest to osobliwość muranowska, ale muszę, no poprostu muszę to
    napisać. Mam w pracy taką koleżankę o 30 lat starszą i.. no poprostu doprowadza
    mnie do szału. Najpierw mnie to bawiło, ale po połtora roku w jednym pokoju,
    już mnie wcale nie bawi. W czym rzecz.

    - Kasia sprawdź czy tu jest naczepa.
    -nie nie ma naczepy.
    - a, czyli nie ma naczepy, tak?
    - tak, nie ma naczepy.

    - Kasia sprawdz czy tu jest naczepa.
    - Tak jest naczepa.
    - a, czyli jest naczepa, tak?
    - tak, jest naczepa

    - Kasia sprawdz czy mamy NIP klienta.
    - tak mamy. taki a taki.
    - a, czyli mamy., tak? taki a taki, tak?
    -tak. taki a taki

    -Kasia dzwonil taki a taki.
    - tak. dzwonil.
    - a czyli dzwonil, tak?
    -tak dzwonił.



    I tak cały dzień....
  • konisko_wielkie 01.02.07, 16:47
    nastepnym razem mow zawsze - tak jest naczepa czyli jest naczepa. tak mamy nip
    taki a taki czyli mamy nip taki a taki. nie nie dzwonil taki a taki czyli nie
    dzwonil taki a taki.





    --
    Ciekawe co robi leniwy_wieśniak.....i wesna....

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.