Dodaj do ulubionych

muranowskie pozostałości przedwojnia i znaleziska

31.01.07, 23:25
Edytor zaawansowany
  • wieniawa11 31.01.07, 23:28
    kochani, wiecie może cokolwiek na temat jakichś ciekawych odkryć w naszej
    dzielnicy lub pozostałościach sprzed 1939 i getta (choćby detalach)? czy można
    jakoś eksplorować pozostałości śp. kamienic muranowskich i czy w ogóle takowe
    istnieją?
  • leniwy_wiesniak 01.02.07, 08:17
    Rzeczywiście kusząca byłaby perspektywa eksploracji pozostałości po
    kamienicach.
    Z tego co "ludzie mówią" to pod niektórymi blokami zachowały się (większe lub
    mniejsze) fragmenty piwnic przedwojennych budynków. Ile w tym prawdy - nie
    wiem.
    Ja z pozostałościami tamtych dawnych czasów spotykam się niestety tylko, jak
    prowadzone są jakieś prace ziemne (przy rurach). Doskonale wtedy widać, że
    dzisiejszy Muranów stoi nie na ziemi lecz na gruzach właśnie: cegły, kafle
    pieców, kawałki garnków - takie rzeczy bez problemu można w "wykopkach" znaleźć
    --
    "Władza Samoobrony w Polsce to będzie kryzys europejski, dużo większy niż ten
    austriacki."

    Jarosław Kaczyński, 15 listopada 2002, w radiowej "Trójce"
  • warszawianka_jedna 01.02.07, 10:17
    starsi ludzie nadal są przekonani, że w ruinach jest zloto po Żydach.
    Jak wkopywaliśmy slubne drzewko, grupka okolicznych emerytów bardzo nam
    kibicowala. Mialam wrazenie, że liczą na to, że zamiast kilku cegieł wykopiemy
    jakiś garnek ze złotem. Niestety odniosłam również wrażenie, że są antysemitami.

    --
    Co za dzień...
  • vvesna 01.02.07, 10:39
    > Jak wkopywaliśmy slubne drzewko, grupka okolicznych emerytów bardzo nam
    > kibicowala. Mialam wrazenie, że liczą na to, że zamiast kilku cegieł wykopiemy
    > jakiś garnek ze złotem.

    A może oni wcale na to nie liczyli. Może się po prostu bali, że Wy-obcy
    wykopiecie skarby na ICH podwórku. Pilnowali Was, aby w przypadku, gdybyście coś
    wykopali, natychmiash Wam to skonfiskować;)
  • warszawianka_jedna 01.02.07, 10:51
    też mi to przyszło do głowy ;-)

    --
    Co za dzień...
  • sugarbox 01.02.07, 14:03
    o rany!!! dajcie spokój jakie te ludziska są, nie dadzą skarbu wykopać!:)
  • wieniawa11 01.02.07, 16:47
    na dobrą sprawę przecież nasze osiedle stoi na gruzach; piwnic na pewno nie
    odkopywano i nie likwidowano, a poza nieuporządkowanym, chaotycznie rozrzuconym
    gruzem są całkiem spore fragmenty murów dawnych kamienic; w każdym razie
    piwnice raczej większości kamienic Muranowa powinny zachować się, a ze względu
    na niedostępość zapewne w dobrym stanie - a czy wiadomo Wam może o jakichś
    ciekawych znaleziskach z tamtego okresu w naszej dzielnicy?
  • konisko_wielkie 01.02.07, 16:54
    wieniawa11 napisales -


    w każdym razie
    > piwnice raczej większości kamienic Muranowa powinny zachować się, a ze
    względu
    > na niedostępość zapewne w dobrym stanie -

    buahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahah
    ahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahhahahahahahahahaha
    h


    a czy wiadomo Wam może o jakichś
    > ciekawych znaleziskach z tamtego okresu w naszej dzielnicy?


    do tej pory sa. bardzo ciekawe kocie kupy. w tych zachowanych ABSOLUTNIE
    NIEDOSTEPNYCH i w dodatku PRZEDWOJENNYCH przede wszystkim, piwnicach




    --
    Ciekawe co robi leniwy_wieśniak.....i wesna....
  • dwa-filary 01.02.07, 17:07
    Jakieś ze 3 lata temu w podwórku przy Anielewicza 3/5 zapadła się jeżdnia i
    moło co samochód nie wpadłby w stare fundamenty.Pracownicy,którzy pracowali przy
    odbudowie schodzili tam i mówili,że to się ciągnie jakiś kawałek,ale bali się
    iść dalej,bo mogło sie zawalić.
  • konisko_wielkie 01.02.07, 17:13
    bo to sa te piwnice w dobrym stanie








    --
    Ciekawe co robi leniwy_wieśniak.....i wesna....
  • dwa-filary 01.02.07, 17:18
    Nie wiem w jakim ,ale skoro mogło się na łeb zwalić-to chyba mocne nie
    byliiiiiiiiiii
  • wieniawa11 01.02.07, 18:53
    konisko_wielkie napisał:


    > do tej pory sa. bardzo ciekawe kocie kupy. w tych zachowanych ABSOLUTNIE
    > NIEDOSTEPNYCH i w dodatku PRZEDWOJENNYCH przede wszystkim, piwnicach

    rozumiem Twoją frustrację obecnością kotów w piwnicach (naprawdę wiem co to
    znaczy), ale fakty zdają się potwierdzić moje przypuszczenia, np. -pewnie
    pamiętacie- parę lat temu podczas remontu al. Jana Pawła II przy zbiegu z
    Nowolipkami odkryto kilkadziesiąt cm pod ziemią strop piwnicy (można było się
    tego spodziewać - notabene), ale stan zachowania piwnicy był niemal idealny, a
    do tego znaleziono dwa szkielety (matki z dzieckiem -?) przy doskonale
    zachowanej maszynie Singera; a te roboty miały charakter raczej
    powierzchowny... więc pewnie ziemia kryje jeszcze wiele tego typu osobliwości

  • vvesna 01.02.07, 20:09
    wieniawa11 napisał:

    > do tego znaleziono dwa szkielety (matki z dzieckiem -?)

    No właśnie, to mi przyszło do głowy, jak zaczęłam czytać o tych piwnicach.
    Pomyślałam, że jeśli już coś możnabyło "znaleźć", to właśnie ciała.

    A jakichś innych skarbów to bym się nie spodziewała. Gruzy leżały tu po wojnie
    kilka lat. W Warszawie było mnóstwo ludzi, którzy utrzymywali się z szabrowania.
  • viper_88 01.02.07, 22:18
    Może ktoś z obecnych to pamięta, ale ok. 20 lat temu na trawniku przy ul.
    Andersa (wtedy - Nowotki :-) przed apteką był szał wykopków. Poszła plotka, że
    dzieci jakieśtam monety znalazły i ludzie zaczęli kopać - czym kto miał -
    głównie łyżkami, etc. Trwało to 2-3 dni, trawnik został zupełnie rozryty. Nagle
    się skończyło - nie wiem, czy milicja ludzi pogoniła, czy im się znudziło....

    Pozdrawiam!
    M.
  • niegrzeczna_czarna 02.02.07, 08:36
    Pamiętam, ale to nie była plotka. Jakieś dzieciaki naprawdę wykopały stare
    monety. Ale nie wiem jaka była ich wartość i ilość.
  • rembik_ 02.02.07, 11:55
    pamiętam, pamiętam - własnie miałem o tym napisać :-) Na Nowotki po parzystej
    stronie przed apteką i obecną Mini Europą. Ja osobiście wykopałem parę sygnetów
    jakichś, łańcuszki i jakieś inne duperele :-) Mam je do tej pory w domu na
    Muranowie - ale z tego co pamiętam to raczej nie były to graty ze szlachetnego
    kruszcu. Jak pamiętam akcja miała miejsce w weekend - a w poniedziałek
    gremialnie pobiegliśmy do DESY ożenić wykopane skarby - pani powiedziała że nic
    nie warte.

    Jak będe na Muranowie to zrobię foto tego co wykopałem :-)

    pozdrawiam
  • wieniawa11 02.02.07, 12:55
    w każdym razie fakt faktem, dawny Muranów nadal istnieje - może w 'nieco'
    odmiennej postaci i do tego kilkadziesiąt centymetrów pod ziemią, ale wszak
    istnieje; po wojnie zaniechano wywózki gruzu, jedynie jego niewielką kubaturę
    przeznaczono na zmielenie i z tego właściwie powstała cała południowa dzielnica
    M., więc nawet nie trzeba wspominać, że ten gruz zalega nadal, już nic nie
    mówiąc o piwnicach , których likwidacja musiałaby potrwać równie długo jak
    wywózka gruzu (wg ówczesnych szacunków - nawet kilkanaście lat); a co do
    znalezisk - ja sam przed kilkoma laty znajdowałem rozmaite fanty parę cm pod
    dnem opróżnionej piaskownicy, monety, garnki, kiedyś nawet walizkę ze sztućcami
    na skarpie między Nowolipkami a Nowolipiem k. liceum plast.(tam chyba zbocze
    gruzowiska jest najwyższe, więc pewnie i najciekawsze znaleziska)
  • vvesna 05.02.07, 14:35
    rembik_ napisał:

    > pamiętam, pamiętam - własnie miałem o tym napisać :-) Na Nowotki po parzystej
    > stronie przed apteką i obecną Mini Europą. Ja osobiście wykopałem parę sygnetów
    >
    > jakichś, łańcuszki i jakieś inne duperele :-) Mam je do tej pory w domu na
    > Muranowie - ale z tego co pamiętam to raczej nie były to graty ze szlachetnego
    > kruszcu. Jak pamiętam akcja miała miejsce w weekend - a w poniedziałek
    > gremialnie pobiegliśmy do DESY ożenić wykopane skarby - pani powiedziała że nic
    >
    > nie warte.
    >
    > Jak będe na Muranowie to zrobię foto tego co wykopałem :-)
    >
    > pozdrawiam

    rembik, ale to tak przez przypadek, czy jakoś metodycznie poszukiwaliście skarbów?

    U nas w weekend była awaria wodociągowa (btw. jakieś 30 godzin byliśmy bez
    bieżącej wody) no i było kopanie sporego dołu, ale jakoś nie doszły mnie słuchy
    o odkryciu żadnych skarbów czy podziemnych korytarzy;)
  • rembik_ 05.02.07, 20:38
    Wiesz Wesno - takie informacje o skarbach na Nowotki to sie szybko rozchodziły
    po Muranowie (mimo tego że nie było takich cudów jak telefony komórkowe czy
    internet). Można więc powiedziec że to była przypadkowa eksploracja. A jeszcze
    sobie przypomniałem że fama głosiła, że w tym miejscu był jakiś bajecznie
    bogaty żydowski jubiler :-)

    pozdrawiam
  • marylalysiak 05.02.07, 23:10
    Tak sobie to czytałam i czytałam,aż zapytałam swojej mamy,a przecież wiecie,że
    jestem wiekowa,a moja szanowna mamusia ma jeszcze więcej.
    I opowiedziała mi pewną historię,a działo sie to w 1948 roku.
    Pewnego listopadowego wieczoru zajechały cieżarówki sztuk dwie wysiedli z nich
    robotnicy (chyba) z łopatami i zaczeli kopać ,widziała to z okna,bo mieszkała
    wtedy na Nowolipkach 19 zwykła baby ciekawość nie pozwoliła jej spać.Całą noc
    spędziła sobie w oknie. Jak zaczeło świtać teren został ogrodzony.
    W ciągu dnia nic nie działo,dopiero po dwudziestej trzeciej znowu przyjechali.
    I wtedy moja mama zobaczyła jak z tego dołu wyciagają skrzynie ,było ich cztery,
    kiedy wyciagali tą czwartą rozsypała się.
    Były krzyki i wyzwiska,do mojej mamy przyleciała sąsiadka.
    A teraz najważniejsze,
    co one zobaczyły?
    Obrazy,dużo złota(czyli to sie świeciło jak złoto myśle sobie)mama dalej snuje
    swoją opowieść korale i inne percjoza oraz dużo dokumentów w zwojach.
    Co było potem to totalny horror musiała podpisać dokument,ze nic nie widziała.
    ą to juz inna opowieść.
  • marylalysiak 05.02.07, 23:42
    Jak chcecie napiszę ciąg dalszy ze szcegółami.
    I jeszcze cos czego nie napisałam poprzednio.
  • leniwy_wiesniak 05.02.07, 23:57
    no pewnie... dawaj ;)

    --
    devurandom.com/
  • tukee 06.02.07, 08:41
    Mary opowiadaj bo bardzo mnie to zaciekawilo.
    --
    No more lies
  • dwa-filary 06.02.07, 09:08
    Dawaj dziewczyno!!!!
  • niegrzeczna_czarna 06.02.07, 10:03
    chcemy!
  • rembik_ 06.02.07, 10:57
    pewnie że chcemy ! a potem jeszcze dawaj o cudzie na kościele św. Augustyna jak
    pamiętasz :-) pozdrawiam

  • marylalysiak 06.02.07, 11:36
    I tak jak pisałam pod osłoną nocy wydobywali te skrzynie i ładowali na
    cięzarówkę.
    Z ostatniej skrzyni , która się rozpadła i wysypała jej zawartość,
    robotnicy w pośpiechu i ukradkiem wkładali sobie do kieszeni, małe przedmioty.
    Wiesc o tym rozeszła się lotem błyskawicy .
    Nie którzy mieszkańcy odkryli w sobie pasje geologiczne m.in , maż mojej mamy i
    jej dwaj bracia.
    O niczym innym nie rozmawiali tylko o skarbach o naszej Muranowskiej ziami.
    Co dzień po zapadnięciu zmroku, wyruszali z łopatami na poszukiwania.
    Pewnej nocy , a było to w połowie grudnia 1948 roku przyszli bardzo
    podeksytowani, mówili szeptem między sobą z wypiekami na twarzy i oblewał ich
    zimny pot.
    Nie chcieli opowiedzieć o pewnym dziwnym zdarzeniu, które przytrafiło im się na
    ulicy Bagno zwane wtedy Diabelskim...................


    Czy mam pisać dalej?
  • tukee 06.02.07, 11:57
    Pisać Mary - ja czytam, czekam...
    --
    No more lies
  • niegrzeczna_czarna 06.02.07, 12:33
    No weź się pospiesz!
  • leniwy_wiesniak 06.02.07, 12:56
    hehe, Maryla - nasza mistrzyni trzymania w napięciu ;)
    historia robi się coraz ciekawsza....

    --
    devurandom.com/
  • konisko_wielkie 06.02.07, 14:22
    mary to poszla do biblioteki madrosci poczytac albo w necie szuka czegos z
    serii niesamowite coby powiesc zakonczyc niesamowicie.
  • marylalysiak 06.02.07, 14:35
    Po tej niesamowitej historii jaką przeżyli,mama opowiadała,że mieli oznaki
    obłędu w oczach i wyraźnie tracili siły.
    Siedzieli w pokoju i rzadko z niego wychodzili.
    Upłyneło trochę czasu,a wszystko wróciło do normy.Bracia rozjechali sie do domu.
    Mama moja jako osoba ciekawa nie dawała ojcu spokoju za wszelką cenę chciała
    się dowiedzieć co się stało?
    W końcu ojciec uległ -mówi:
    Tej nocy kiedy poszliśmy
    Muranów tonął w zupełnych ciemnościach...................................

    Czy chcecie jeszcze?
  • tukee 06.02.07, 14:52
    Chcemy Mary, chociaż jeszcze jedną zwrotkę przed szesnastą :)))
    Ja uwielbiam takie opowieści.

    --
    No more lies
  • marylalysiak 06.02.07, 15:22
    Ostatnia reszta będzie póżniej.


    Mówił- napychając sobie fajkę tytoniem,
    kiedy szliśmy zamieć nie cichła, a wiatr wiał prosto w twarz,jak gdyby usiłując
    nas zatrzymać,szlismy nadal po zwałach gruzu,mijajac po drodze spóźnionych
    przechodniów.Trafilismy z łatwoscią w te same miejsce gdzie byliśmy poprzednio.
    Weszliśmy do środka.
    Piwnica,a właściwie to ciasny i głęboki loch na podłodze walały się jakieś
    resztki starych beczek,słomy,szkła jakis ubrań.Podczas tej wędrówki natknęli
    sie na olbrzymie żelazne drzwi,które z trudem można było je otworzyć.
    Ale ciekawość dodała siły.
    Po ich otwarciu świecąc sobie latarkami ujrzeli..........

    c.d.n muszę iść po wnuka do przedszkola.
  • tukee 06.02.07, 15:29
    oeeeeaaaaaaaa... akurat teraz musisz isć? ;))
    --
    No more lies
  • aniazm 06.02.07, 18:03
    czekam dalszego ciągu opowieści:)i chyba nie tylko ja...
    --
    Pzodrawiam, Ania i Moje chłopaki: Antoś i Staś.
  • marylalysiak 06.02.07, 18:42
    Regały pełne zakurzonych dokumentów,listów sporo walało się,
    po podłodze.
    Weszli głębiej do pomieszczenia.
    Za drzwiami,była przerażająca cisza.Zimny dreszcz przeszedł im po plecach.
    Długo stali w bez ruchu.
    Ockneli się gdy usłyszeli za plecami metaliczny dźwięk przeładowywanej broni.
    Ogarneło ich jeszcze gorsze przerażenie,
    -już po nas- pomyśleli.................
  • marylalysiak 06.02.07, 19:24
    Mam dopiero 21 lat ,moi bracia niewiele starsi.
    Nie to nie może być prawda-krzyczał w myślach,bo strach nie pozwalał mu zrobić
    mu żadnego ruchu.
    Ręce do góry,ręce do góry-słyszał te słowa jakby gdzieś z oddali.
    Dopiero jak wzrok przyzwyczaił się do mroku latarki zauważył worki wypełnione
    dokumentami,stare obrazy oparte o sciane i walizki,które były ułozone jedna na
    drugiej.
    Szabrownicy- pomyślał.
    Zmienił zdanie gdy usłyszał...................

    czy chcecie dalszego ciągu?
  • dwa-filary 06.02.07, 20:13
    Maryla!!!!!!!!!! jak Cię spotkam to Cię uduszę !!!!!!!!!!Więcej...
  • marylalysiak 06.02.07, 21:21
    Głos kobiety w srednim wieku,a kiedy sie odwrócił ukazała sie zmęczona twarz
    dziewczyny,jak by wyrwana była z głębokiego snu.
    Ojciec mój szukał oczami broni,której nie widział,a słyszał charakterestyczny
    dźwiek przeładowywania.
    Kobieta była sama,weszła do środka i rozejrzała sie dookoła.
    Podeszła do jednego regału wyjeła przepasną ksiegę i w tej samej chwili ukazało
    sie wejscie do nastepnego pomieszczenia zblizyli się tam odrazu schody biegły
    kręto w dół zeszliśmy
    znowu natknelismy sie na drzwi,ale nie dało się ich tak szybko otworzyć
    umówilismy się na dzień następny.

    Czy mam pisać dalej?
  • dwa-filary 06.02.07, 21:22
    M A R Y L O !!!!!!!
  • leniwy_wiesniak 06.02.07, 21:32
    dwa-filary napisała:

    > M A R Y L O !!!!!!!

    No daj jej czas do jutra. Musi przecież wymyśleć co było dalej ;P


    --
    devurandom.com/
  • dwa-filary 07.02.07, 07:43
    leniwy_wiesniak napisał:

    > dwa-filary napisała:
    >
    > > M A R Y L O !!!!!!!
    >
    > No daj jej czas do jutra. Musi przecież wymyśleć co było dalej ;P
    >
    > Aleś Ty przyziemny,nic pofantazjować nie dasz??
  • akuratna.wielce 07.02.07, 08:38
    I Ty Maryla zamierzasz tymi bzdurami serwer gazety zawalać? o dżizas
  • dwa-filary 07.02.07, 09:25
    akuratna.wielce napisała:

    > I Ty Maryla zamierzasz tymi bzdurami serwer gazety zawalać? o dżizas


    Coś mi tu brzydko pachnie!
  • tukee 07.02.07, 21:50
    Mary - gdzie Ty. Ja przyszłam na opowiesci a Ciebie nie ma. A może jakaś klątwa..
    Mary odezwij się.
    --
    No more lies
  • marylalysiak 14.02.07, 21:49
    Wracając z powrotem ojciec kątem oka zauważył,
    że dziewczyna ściąga coś z półki i chowa za siebie
    -co robisz? zapytał przecież umowa była inna,
    ale rządza jej ciekawosci i wszystkich obecnych była nie odparta.
    W blasku słabego światła latarki powoli rozwijała pożółkły
    i zakurzony papier.
    Na chwile umilkła-wszyscy czekali w napięciu.








    Drżącym głosem zaczęła powoli czytać;
    -Ten ,co ci odda ten list jest towarzyszem mej niedoli,co mi
    pomógł wyrwac się z tego piekła,spiesz się,
    smierć chodzi za oknami.
    Udało mi się ze śmiertelnym trudem wynieść coś z pogromu coś co.....
    Nie mogła dokończyć czytać,bo pismo było jakieś przyblakłe,
    a w świetle latarki niewiele było widać.
    Przerażeni tym co usłyszeli, jedna myśl kotłowała im się w głowach
    co udało sie wynieść?
    Z letargu wyrwały ich dochodzace głosy.................

  • niegrzeczna_czarna 15.02.07, 10:16
    Uprzedzając Twoje pytanie, odpowiadam - Tak masz pisać dalej!!!!!!!!
  • wieniawa11 12.06.07, 19:22
    No właśnie, zarzuciliśmy wątek, a może ktoś z Was wie coś jeszcze na ów temat?
  • asfalt 17.06.07, 11:36
    Zapewne niektorzy z Was pamietaja Ogrodek Jordanowski, prawda? Ten przy palacu
    Mostowskich. Pod koniec lat 70-tych ow ogrodek zlikwidowano i rozpoczeto
    rozbudowe komendy milicji...
    Pierwsze co zrobiono - wykopano ogromny dol na fundamenty - kilka pieter w dol.
    Moje okna wychodzily na plac budowy i widzialem stare mury - pewnie piwnice
    itd. Wieczorami chodzilem z lopatka kopac tam. Ojciec raz mnie nakryl i
    zabronil chodzenia, straszac duchami Zydow i niewypalami (i pewnie mial racje).
    Ale ja nadal tam chodzilem i kopalem, a te rzeczy co znalazlem po prostu
    chowalem w naszej piwnicy. A wykopalem troche... najpiekniejszy byl chelm
    strazacki z wygrawerowanym rokiem 1938. Jak go wypolerowalem to byl taki
    slniacy - po jednej stronie - druga strona byla uszkodzona. Poza tym wykopalem
    duzo butelek o dosc ciekawych ksztaltach, wiele monet i zlotych lancuszkow,
    kilka par okularow (ale bardzo zdeformowanych), jakies papiery mocno popalone -
    rowniez w jezyku hebrajskim, sztucce, zegarki i zegary, takie male ozdobne
    pudelka, czesci klawiatury, kilka butow, laski itd itd. Schowalem to wszystko w
    piwnicy. I tak to lezalo tam... prawie zapomnialem o tym. Dopiero jak doroslem,
    w latach 90-tych to wszystko na nowo przejrzalem, i kilka rzeczy sprzedalem
    (nawet sobie dzialke za to kupilem pod Warszawa) a inne rzeczy wyczyscilem i
    zostawilem.
    No wiec - zapewne wiecej 'skarbow' tam sie kryje i chetnie bym dzisiaj tez
    pokopal.
  • vvesna 17.06.07, 14:35
    Ja może nie o jakimś wielkim znalezisku, ale jednak.
    Otóż w piątek jakaś firma kopała w ziemi dół na przeciwko sklepu Społem na rogu
    JPII i Anielewicza. Dół ma być chyba fundamentem pod taką wielką tablicę na
    bilboardy. W piątek rano z okien autobusu zauważyłam, że robotnicy strasznie
    męczą się z kopaniem, bo nie kopią w ziemi, a rozbierają właściwie jakieś mury.
    Obok wykopu zamiast kupy ziemi leżała sterta cegieł. Najbardziej zdziwiło mnie,
    że warstwa ziemi na tym murze była bardzo cienka - góra 10-20 cm. Na wierzchu
    rosły wcześniej jakieś roślinki.
    W piątek wieczorem w ramach spaceru poszliśmy obejrzeć sobie dół. Cegły były już
    wrzucone z powrotem. Założone metalowe zbrojenie, ale obok wykopu leżała sterta
    garnków, resztek jakichś narzędzi, skorupa jakiegoś porcelanowego (pewnie
    pięknego) naczynia, coś szklanego, co mogłoby być podstawą świecznika lub czegoś
    podobnego.
    Nie wiem, czy te rzeczy tam jeszcze są, ale obfotografowaliśmy to wszystko.
    No i przyznam się, że widok tych rzeczy był dla mnie dziwnie przejmujący...
  • wieniawa11 18.06.07, 22:55
    Wesna! Wielka prośba, może udostępniłabyś jakoś swoje zdjęcia
    tych 'wykopalisk'? Bylibyśmy (ja na pewno) bardzo radzi.
  • vvesna 17.06.07, 14:37
    > w latach 90-tych to wszystko na nowo przejrzalem, i kilka rzeczy sprzedalem
    > (nawet sobie dzialke za to kupilem pod Warszawa) a inne rzeczy wyczyscilem i
    > zostawilem.

    Aha, asfalt, jeśli masz takie rzeczy, ale mógłbyś się z nimi rozstać, to
    przyszłe Muzeum Historii Żydów prowadzi zbiórkę judaików sprzed wojny. Namiary
    znajdziesz w ohelu przed Pomnikiem Bohaterów Getta.
  • tukee 17.06.07, 15:55
    Mądry Twój ojciec asfalcie. To co zostało pogrzebane, powinno tam zostać. A
    ewentualne tłumaczenie, że jak nie Ty to inni by to zabrali jakoś do mnie nie
    przemawia. A chwalenie się tym co sobie za to kupiłeś jest dla mnie obrzydliwe.
    Gdyby w pięknym hełmie znajdowała sie głowa tez pewnie byś ją sprzedał bez
    skrupułów.
    --
    O Wiśle i o przemyśle
  • asfalt 18.06.07, 16:33
    Tukee - dlaczego powinno tam zostac? Po co? Nigdzie tez nie pisalem, ze "jak
    nie Ty to inni by to zabrali". Robotnicy pracujacy przy budowie pewnie tez cos
    wzieli. Na zakonczenie podalem przyklad ile warte byly te rzeczy - bo mysle, ze
    wiele osob jest zainteresowanych czy to co jest pod Muranowem jest wogole cos
    warte. Ty to odbierasz inaczej - i ja to akceptuje, chociaz sposob w jaki to
    ujales jest bardzo ad persona. A moj ojciec glownie obawial sie niewypalow. I
    tyle.
    A propos glowy - glow (glowy) nie znalazlem - ale znalazlem pelno kosci,
    zapewne tez nalezacych do homo sapiens - duzych i malych, wpol spalonych, o
    kolorze silnie zoltym i brazowym... Tych kosci jednak nie zabralem ze soba,
    czego bardzo zaluje...
  • vvesna 18.06.07, 17:29
    > A propos glowy - glow (glowy) nie znalazlem - ale znalazlem pelno kosci,
    > zapewne tez nalezacych do homo sapiens - duzych i malych, wpol spalonych, o
    > kolorze silnie zoltym i brazowym... Tych kosci jednak nie zabralem ze soba,
    > czego bardzo zaluje...

    Czy mógłbyś wyjaśnić, czemu miałoby służyć zabranie sobie takich kości?
    Jak dla mnie to chore:/
  • wieniawa11 18.06.07, 22:52
    Kochani!
    Rozumiem naprawdę Wasze święte oburzenie, ale Asfalt tak naprawdę dostarczył
    wielu nieocenionych informacji. Mnie swoją drogą nie bardzo interesuje aspekt
    materialny znalezisk. Bardziej ciekawi mnie to czy z zagłady całej dzielnicy
    faktycznie coś w ogóle pozostało tj. fragmenty murów piwnic, szczątki ścian
    kamienic. Słowem, ile i co przetrwało do dzisiaj?
  • niegrzeczna_czarna 18.06.07, 22:57
    To spytaj Asfalta co tam widział, prócz tych "skarbów".
  • ohayo1 16.07.07, 12:58
    Pewnie jeszcze wiele tajemnic kryją muranowske ruiny. Tak na przykład przed
    blokiem Nowolipki 8 robotnicy wykopali wielki żeliwny sejf z jakimiś dziwnymi
    napisami (prawdopodobnie żydowskimi)Nie wiem, czy w środku coś było, bo jak go
    oglądałem, już miał zrobioną wielką dziurę i był pusty. Nie mam pojęcia, co się
    z nim stało później...
  • tukee 18.06.07, 22:56
    asfalt napisała:

    > Tukee - dlaczego powinno tam zostac? Po co? Nigdzie tez nie pisalem, ze "jak
    > nie Ty to inni by to zabrali". Robotnicy pracujacy przy budowie pewnie tez cos
    > wzieli.

    Asfalt. Dlatego powinno zostać ponieważ zostało pogrzebane razem z ludźmi, z
    tymi ludźmi których tam zabito, albo umarli z wycieńczenia i strachu. Ja nie
    wiem jak inaczej Ci to wytłumaczyć. Napiszę to co mi przyszło do głowy po
    przeczytaniu Twojej pierwszej wypowiedzi. Przeszło mi przez myśl, ze może tylko
    urosłeś a nie dorosłeś skoro szabrowanie jest dla ciebie czymś normalnym i
    chwalisz się "korzyściami". Czy po katastrofie samolotu tez poleciałbyś z
    łopatką na poszukiwanie skarbów? Tyle, ze tragedia która miała tu miejsce nie
    była wypadkiem.
    "
    Na zakonczenie podalem przyklad ile warte byly te rzeczy - bo mysle, ze
    > wiele osob jest zainteresowanych czy to co jest pod Muranowem jest wogole cos
    > warte. Ty to odbierasz inaczej - i ja to akceptuje, chociaz sposob w jaki to
    > ujales jest bardzo ad persona. "

    I co jak oszacowałeś wartośc swoich wykopalisk? Z satysfakcją jak widzę. Myślę,
    ze wiele osób jest zainteresowanych tym co znajduje sie pod Muranowem na
    zasadzie poznania a nie szacowania wartości dla własnych korzyści.

    Wesna poszła zobaczyc co zostało wykopane, zrobiła zdjecia i zostawiła wszystko
    na swoim miejscu z szacunkiem. Pewnie znalezisko nie długo poleżało, ale nie
    dziwne, skoro sa ludzie z podejsciem takim jak twoje.


    A moj ojciec glownie obawial sie niewypalow. I
    > tyle.
    > A propos glowy - glow (glowy) nie znalazlem - ale znalazlem pelno kosci,
    > zapewne tez nalezacych do homo sapiens - duzych i malych, wpol spalonych, o
    > kolorze silnie zoltym i brazowym... Tych kosci jednak nie zabralem ze soba,
    > czego bardzo zaluje...

    Nie mieści mi sie to w głowie, nie mogę tego zaakceptować. Wydaje mi sie, że to
    jakiś przejaw beznadziejnego żartu.

    I na koniec, nie wiem dlaczego piszesz jako facet, skoro nick asfalt
    zarejestrowałeś jako kobietę. Ale co mnie to obchodzi.


    --
    O Wiśle i o przemyśle
  • asfalt 19.06.07, 16:22
    Tukee - no jakie szabrowanie! Kogo okradlem? Moze zaraz po katastrofie samolotu
    bym nie polecial na poszukiwanie skarbow, bo goracy i moze bym sie poparzyl -
    ale powiedzmy 50 lat pozniej - bardzo chetnie!!! Tak na przyklad robi mnostwo
    archeologow wydobywajac skarby ze zatopionych statkow (kiedys nie bylo
    samolotow). Czasami statki mialy wypadek, czasami ktos je zatopil w sposob
    tragiczny. Tragedia tragedia, ale taki jest swiat a poprzez poszukiwania,
    grzebanie w ziemi itd mozemy poglebic nasza wiedze o historii i na tym bazuje
    wiele muzeow. A inni lubia skarby w celach finansowych. I wierz mi - nikomu
    krzywda sie nie dzieje z tego powodu - nawet kosciom.
    Pamietasz film "Skarb" z Dymsza, ktory zrobiono zaraz po wojnie (jeden z
    pierwszych powojennych filmow - chyba z 46 albo 47) w zrujnowanej Warszawie?
    Juz wtedy szukali ludzie skarbow pod gruzami!!!
    Wesna zrobila zdjecia i fajnie. Ale myslisz, ze oni to tam zostawia i
    zakopia??? Bo ja tak nie sadze. To by bylo bez sensu.
    Ja mysle, ze Ty jestes bardzo wrazliwa osoba, jezeli masz problem z koscmi. Dla
    mnie to po prostu kosci i tyle. I bylo ich w tym dole wiele. Ale czaszek nie
    widzialem. A czaszki sa swietne na na przyklad lampke nocna albo swiecznik...

    Moj nick rejestrowala moja kochanka i razem go uzywamy. Ja nawet nie wiedzialem
    o rejestracji jako kobieta. Dzieki za info.
  • tukee 19.06.07, 22:31
    No dobra, niczym mnie nie przekonasz i nie wpłyniesz na zmianę mojego stanowiska
    w tej sprawie. Pogadaliśmy, może jeszcze kiedyś pogadamy. To ostatnie z
    lampeczką traktuję jako podgrzewanie dyskusji. A dlaczego nie chciałeś napisac
    jako Ty, tylko z nicka swojej kochanki? Przecież chyba nicków w gazecie nie
    brakuje?.
    --
    O Wiśle i o przemyśle
  • pawwaw72 02.10.17, 19:36
    Jeśli piszesz o kocich kupach, pewnie temat ten pasjonuje Cię. Muranów jest olbrzymim cmentarzyskiem, ludzkim, ale też zginęła tu bezpowrotnie spora część Warszawy-zabudowy ktōra nie zachowała się nawet na zdjęciach. Jeśli tego nie rozumiesz, wracaj na wioskie'

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka