Dodaj do ulubionych

ulepszyć nasze miasto :-)))))))))

22.01.08, 20:01
Witam wszystkich cieplutko piszcie czego brakuje w naszej smutnej w
hajnówce jakiej rozrywki? jakich sklepów? jakich butików? może coś
sie da z tym zrobić? prosze o opinie i propozycje !!
Edytor zaawansowany
  • estera22 22.01.08, 22:35
    wierobieja (dawna buczka) jako deptak z ławeczkami, ogródkiem piwnym - to byłoby coś
  • romualdus1 23.01.08, 08:48
    więcej pociągów i żeby Rosjanie ser od naszej mleczarni brali, żeby
    Pronar otworzył u nas oddział, żeby moderator się rozbudował i ktoś
    wreszce wykupił teren inwestycyjny koło 11 Listopada (grunt na
    medal) i zadnych nowych supermarketów!
  • janek_pradera 23.01.08, 21:41
    i żeby słońce świeciło wiecznie, by ludzie zawsze radośni byli, by uśmiech na
    ich twarzach gościł wiecznie, by ziemia nasza krainą mlekiem i miodem płynącą
    była a wsie rady byli ;)
  • romualdus1 24.01.08, 08:32
    o to, to!
  • stasss 28.01.08, 23:48
    brakuje miejsc do milego spedzenia czasu po godzinach
    --
    here's how to order..
  • mihaj 31.01.08, 22:16
    Witam!

    Temat ten chodzi mi po głowie każdego dnia. Zwłaszcza myślę o
    ulepszeniu naszego miasta, jak wpadam na rower stojący w stojaku,
    który stoi nie wiedzieć czemu na środku chodnika. Oczywiście że
    trzeba ulepszyć miasto i sprawić, by ktoś myślał o takich sierotach
    jak ja, które wpadają na takie przeszkody.
    Inną sprawą do ulepszenia są znaki drogowe, które też nie wiedzieć
    czemu stoją na środku mojej drogi. Wpadam na taki na ul. Wierobieja
    i nie dają mi żyć słupki z sygnalizacją świetlną na nowym
    skrzyżowaniu ulic 3-go maja z Batorego.
    Ulepszeniem miasta byłoby dobre oświetlenie ulicy Piłsudskiego. A
    jak zadbałby ktoś o poprawę chodników, czy to też nie byłoby poprawą
    miasta?
    Młodzież zakrzyknie że chcą dyskoteki, bo nie chce im się już
    jeździć do Narwi, by tam trochę "poszaleć" i to też trzeba traktować
    w tej kategorii.
    Jeśli ktoś zechce coś jeszcze dorzucić w tej sprawie, to chętnie
    poczytam. Zabierzmy się wszyscy do ulepszania naszego miasta.

    Pozdrawiam M
  • janek_pradera 02.03.08, 20:57
    ciekawe pod jakim nickiem ukrywa się starosta lub inni rajcy miasta;) obserwacje poczynić i ten co mydli oczy co słodzi nad miarę podejrzanym będzie;) a zmienić fakt zama mała ta wiata:) sam nie raz tam mokłem a czasem usiąść nie było jak;) popieram szanownego forumowicza:) w całej rozciągłości
  • romualdus1 24.05.08, 12:10
    wątpię coby nasi rajcy się na forum udzielal, olewają to
  • mihaj 02.03.08, 20:47
    Witajcie!

    Obserwując rozwój "dyskusji" w tym wątku stwierdzam, że jestem
    wyjątkowym malkontentem, bo innym brak pomysłu na ulepszanie miasta.
    Mi pomysły podpowiada życie. Wystarczyło, że w sobotę czekałem na
    autobus na przystanku koło CTO, bym mógł przekonać się, że wiata
    stojąca tam jest za mała i nie mieści chętnych pod swoim dachem.
    Byłem tym, któremu deszcz zalewał głowę, więc proszę o większą
    wiatę, bo tam czeka każdego dnia dużo ludzi.
    Nieszczęścia chodzą parami, więc obok deszczu w tym miejscu na głowy
    czekających spadały ptasie odchody. Czy i z tym nic się nie da
    zrobić? Czy nie można zadbać, by ulice Hajnówki nie były tak
    zapaskudzone przez ptactwo?
    Czekam na odpowiedź władz na tego posta, bo podobno nasze forum jest
    czytane.

    Pozdrawiam M
  • stasss 08.03.08, 22:35
    tez jestem malkontentem
    ale poniewaz rzadko jestem w hajnowce to nie mam na co ponarzekac na tym forum
    --
    here's how to order..
  • romualdus1 14.03.08, 14:31
    wiecej połączen kolejowych
  • mihaj 18.05.08, 12:02
    Witam i wrzucam pod rozwagę tym, którzy tutaj czasami bywają, jak
    można ulepszyć nasze miasto?
    W nawiązaniu do pytania Estery z innego wątku chciałbym, by godzina
    siedemnasta nie była porą zamykania sklepów i banków. Pracujemy
    coraz dłużej i niektóre sprawy chcielibyśmy móc załatwiać później,
    ale w Hajnówce jest to niemożliwe.
    Nie cierpię sytuacji, gdy w środę po szesnastej natrafiam na
    zamknięte drzwi księgarni, bo oni tego dnia kończą działalność o
    szesnastej. Dobrze, że nikt już więcej nie naśladuje "Domu Książki"
    w niechęci do klienta, bo inaczej nie potrafię wytłumaczyć sobie tej
    sytuacji, że w środy muszą wcześniej otworzyć i zamknąć sklep.
    Ulepszając miasto, sprawmy, by sklepy, banki i poczta pracowały
    dłużej.

    Pozdrawiam M
  • romualdus1 24.05.08, 12:13
    to zyczenia do władz miasta, które na to forum nigdy nie zaglądają
    (a co , zaglądają?)
  • sfann 06.10.08, 08:00
    księgarnia kończy w środę pracę o 16, ponieważ rozpoczyna wcześniej czyli o
    8.00. Środa, jak może nie wszyscy wiedzą, jest w Hajnówce dniem targowym, co
    oznacza zwiększony napływ mieszkańców terenu, czyli okolic Hajnówki. Widać to
    nie tylko na rynku i 3go Maja (próba parkowania w centrum w środę...), ale i w
    przychodniach i urzędach. Tak więc wcześniejsze otwieranie księgarni w środę nie
    jest niechęcią, ale ukłonem w stronę klienta, który przyjeżdża do miasta rano i
    chce szybko załatwić wszystkie sprawy w mieście, przed powrotem na wioskę.
  • mihaj 20.09.08, 17:32
    Witam!

    Znowu powracam do starego, ale wciąż aktualnego wątku.
    Otóż, co mi jeszcze przyszło do głowy, by w mieście żyło nam się
    lepiej, to oświetlenie, które włączane jest za późno. Musi zrobić
    się całkiem ciemno, by zapaliły się światła na ulicach. Wielu
    starszych ludzi cierpi na tzw. kurzą ślepotę i najgorzej widzą
    właśnie w porze zmierzchu. Ale niech tam wpadają "ślepaki" na słupy
    lub co gorsze pod auto, ale my mamy swoją politykę w sprawie
    oświetlenia.
    Odwrotny proces odbywa się rano. Tutaj zbyt wcześnie gasną lampy, bo
    nie zdąży się rozwidnić, a Hajnówkę pokrywają Egipskie ciemności.
    Panie i panowie rajcy najwyższy czas zabrać się do roboty, by
    ulepszyć nasze miasto!

    Pozdrawiam M
  • estera22 21.09.08, 15:10
    jak ulepszyć? wyjechać stamtąd.

    hajnówka jest dobrym miejscem na urlop, odpoczynek, ale jak dla mnie do życia
    jest straszna.
  • mihaj 21.09.08, 20:21
    estera22 napisała:

    > jak ulepszyć? wyjechać stamtąd.
    >
    > hajnówka jest dobrym miejscem na urlop, odpoczynek, ale jak dla
    mnie do życia
    > jest straszna.

    Droga Estero! Czy już wyjechałaś z Hajnówki? Czemu tak właśnie mamy
    robić? Czy w Hajnówce już nie może nikt mieszkać, tylko może spędzać
    urlop? A jeśli na urlop do Hajnówki, to do kogo? Jak wyjadą wszyscy,
    to kto zostanie? I do kogo wówczas przyjadą ludzie? Do skansenu? A
    może całe miasto stanie się wielkim "Muzeum mniejszości narodowych"?
    Czy Hajnowianie nie są sami sobie winni, że jest tak źle? Skoro
    potrafimy tylko uciekać stąd, to znaczy, że nie ulepszamy naszego
    miasta, a działamy odwrotnie.
    Czekam jednak na lepsze propozycje ulepszenia naszego miasta.
    JA ZOSTAJĘ!

    Pozdrawiam M
  • estera22 21.09.08, 21:16
    Tak wyjechałam. Podziwiam młodych ludzi, którzy wiążą swoją przyszłość z
    Hajnówką. Ja nie potrafiłam dostrzec dobrych stron tego miasta - nie miałam
    gdzie wyjść po pracy, nie miałam w czym wybierać jeśli chodzi o pracę, nie
    działo się tam nic co mogłoby mi pozwolić na oderwanie się od codzienności.
    Piknik białoruski? Raz ok, ale nie co tydzień. Feel? Tylko raz w roku. A cała
    reszta? Basen, kluby, kino, itd. Tego w Hajnówce nie ma, a ja chcę żyć pełnią
    życia, a nie oglądać codziennie rano te same twarze pod sklepami pijące denaturat...

    Do tego wszystkiego władze miasta, które nie robią nic i trzeba to sobie jasno
    powiedzieć. Miasto się nie rozwija, nie ma inwestorów i alternatyw dla Furnela
    jako zakładu pracy. O sklepach, zakupach nie wspomnę. Dorzućmy jeszcze to
    wścibskie zachowanie sąsiadów, arogancję w urzędach i sklepach to ma się pełny
    obraz. Jednym słowem Hajnówkę trzeba kochać, żeby być tam szczęśliwym. Dla mnie
    to miejsce pochodzenia, zamieszkania moich rodziców i nic poza tym niestety.
  • jana1984 21.09.08, 22:40
    Ja również wyjechałam. Odkąd pamiętam w Hajnówce nikt, nigdy nie otworzył
    niczego z tzw. pompą. Były dyskoteki,ale organizacja w nich była na tyle zła, że
    zbierały się w nich dzieci po lat 15, a opinia panowała taka, że wejście od 18
    lat...Później te dzieci po dwóch piwach stawały się głupimi smarkaczami, którym
    łyk alkoholu dodał odwagi i ohohoho cały świat jest mój. Pseudo ochrona stojąca
    przy drzwiach robiła wszystko za psi grosz. Dać takiemu 5 zł do kieszeni i
    wchodzisz bez przeszkód...
    Podobno teraz miejscem, które polecają sobie ludzie jest "Starówka". Nigdy nie
    miałam okazji tam być, ale jeśli jest taka jak o niej mówią to chwała jej za to.
    Oby się tylko nie stała kolejną rozlewnią piwa dla dzieci, miejscem dla
    zapijaczonych ojców i nie straciła opinii na jaka sobie zapracowała.
    Myślę, że niewielu wiąże swoją przyszłość z Hajnówką. Za lat 10, 20, a być może
    szybciej stanie się ona miastem babć i dziadków, do których wnuczęta będą
    zaglądać tylko w wakacje.
    Głowa Urzędu Miasta jest już podstarzała i pikniki białoruskie, biesiady to dla
    niego najlepsza zabawa, a młodzież, która jeszcze zamieszkuje nasze miasto niech
    się bawi alkoholem i maryśką z nudów. Bo jak wykazują statystyki najczęstszym
    powodem sięgania po używki jest ciekawość, nuda i chęć zabicia czasu...
    Władze mogą powiedzieć: "Daliśmy Wam skatepark, czego chcecie więcej?". A co z
    osobami, które lubią czytać, śpiewać, tańczyć, itd. Co z osobami, które nie
    umieją jeździć na rowerze i rolkach?
    Burmistrz powinien być młody, z trzeźwym umysłem i pomysłami na ulepszenie
    systemu panującego w naszym mieście, a nie starszy człowiek w papuciach, z
    gazetą i herbatą przed telewizorem...
  • mis_izydor 22.09.08, 08:03
    Spokojnie, do Hajnówki wrócą dzieci tych, którzy wyjechali. Zmęczone miejskim zgiełkiem, ciągłym pośpiechem, pracą od rana do nocy (co samo z siebie generuje brak czasu na teatr, kino, basen czy inne rozrywki), stęsknione za ciszą (ile można szaleć w dyskotekach?), naturą i odrobiną wolnego czasu, którego nie spędzą tkwiąc w korkach. ;-)

    Ok, zgadzam się, że Hajnówka nie jest idealna. Pozostaje wiele do zrobienia, ale to przecież od samych mieszkańców zależy, czy chcą coś w niej ulepszyć, czy swój wkład zakończą tylko na narzekaniu. Póki co, najważniejszym zadaniem powinno być rozbicie tego dziwnego, skostniałego układu, który tu panuje. Jako osoba przyjezdna nie mam pojęcia, kto jest kim, kto z kim trzyma a kto z kim się kłóci i dlaczego, ale bardzo nie podoba mi się, że wszelkie inicjatywy rozbijają się o komentarz miejscowych, za każdym brzmiący tak samo: "z tą władzą to nie przejdzie".
    No to może czas zmienić tę władzę??? Proponuję podjąć odpowiednie kroki już przy najbliższej okazji!

    Pytania, szczególnie do Estery i Jany1984, ale do innych też: jakiego rodzaju imprezy/zajęcia po szkole/pracy zwróciłyby waszą uwagę? Dokąd chętnie byście chodziły, w czym uczestniczyły? Co stanowi, Waszym zdaniem, alternatywę dla lubiących czytać, śpiewać i tańczyć w miejsce jazdy na rolkach? Teatr, kino - ok. Ale kluby? Jakie? Doprecyzujcie!
  • estera22 23.09.08, 17:41
    Jakie kluby? W przypadku Hajnówki to najlepszym słowem jest chyba
    "jakiekolwiek"... Wybaczcie, ale cała młoda Hajnówka nie pójdzie do Starówki w
    weekend pogadać, bo się tego technicznie nie da zrobić - nie wszyscy się
    zmieszczą. Zresztą cała Wierobieja powinna być deptakiem z knajpkami i pubami,
    żeby mogło tam kwitnąć jakieś życie towarzyskie. Znam wielu 30- a nawet
    40-latków, którzy jako młodzi związali się z tym miastem i teraz wielu z nich
    mijam, kiedy stoją z piwem pod sklepem z bandą podchmielonych obdartusów. Bez
    pracy, bez perspektyw, bez rodzin...

    Nie wiem co Jana Ci odpisze, ale dla mnie Hajnówka pod względem rozrywkowym,
    kulturalnym jest czarną dziurą. Nie zmienią tego nawet organizowane białoruskie
    biesiady, bo powiedzmy sobie szczerze to jest propozycja dla ludzi w wieku
    naszych rodziców, dziadków.

    PS. Jana pozdrawiam i do zobaczenia w kwietniu... :)))
  • jana1984 24.09.08, 02:23
    Myślę, że zrobienie z ulicy Wierobieja deptaku jest niemożliwe, chociażby ze
    względu na nowe pub-y, jakich otworzyć się nie da z braku budownictwa...
    Mi wystarczy kilka miejsc typu "Starówka", gdzie po pracy można napić się nie
    tylko piwa, ale też ciepłej herbaty czy też czegoś innego...
    Bo w Hajnówce nie ma żadnego miejsca żeby się zrelaksować...
    A jeśli ktoś uważa inaczej to może sypnie jakąś propozycją? :)

    P.S. Ester22 coś mi się zdaje, że my się doskonale znamy :) Czyżbym się myliła?
  • estera22 24.09.08, 23:51
    p.s.2. nie ester22 a estera22 :))
  • mis_izydor 06.10.08, 11:49
    Kluby, puby, deptaki, dyskoteki - wszystko super! Problem jest tylko jeden: brak klientów. Paradoks?

    Czytam narzekania i kwękania, że w Hajnówce nie ma dokąd pójść, że nie ma pubów ani miejsc, gdzie można się zrelaksować (w domyśle: najczęściej chodzi o relaks przy piwku), że młodzi ludzie nie mają co ze sobą zrobić. Połaziło się zatem tu i tam, połypało okiem, popatrzyło z chłodnym obiektywizmem. I co? Ano nic - same pustki, panie i panowie.
    W tygodniu w Starówce dwie zbłąkane duszyczki (w tym jedna moja). Potem dołączyły jeszcze dwie, ale tylko na chwilę. W Leśnym Dworku, gdzie również wyszynk w ofercie, może z 10 osób. Solo - o, tu trochę więcej, góra 20-30 osób, ale zamawia tylko połowa. W "13" znów pustki - gości policzyć można na palcach jednej ręki. Myślę sobie: źle szukam, może młodzież woli coś zjeść niż pić? Niestety - pizzeria pusta. Nawet w godzinach obiadu i kolacji jestem jedynym gościem, ewentualnie uwaga personelu skupiona jest na jednej parze zaszytej gdzieś w kąciku nad pojedynczym talerzem pizzy. W plackarni identycznie, choć tu wczesna godzina zamknięcia uniemożliwia dłuższe pogaduchy nad pierogami. Kebabowni nie udało mi się odwiedzić, bo była akurat w przenosinach do Orzechowskiego.
    Na liście osoby przyjezdnej do Hajnówki, która nie zna jej tajemnic, bardziej ukrytych przed wścibskim okiem lokali (np. taka dziupla w pawilonach na Batorego, przy rondzie, o której wiem, a która nie została przeze mnie zwizytowana), na dzień dobry znalazło się 6 miejsc oferujących alkohol, mniej lub bardziej agresywną muzykę (choć nie do tańczenia) i coś na ząb.

    Mój wniosek?
    To nie jest tak, że w Hajnówce młodzież nie ma gdzie iść, bo nie ma pubów i klubów. Jest odwrotnie: klubów i pubów nie ma, bo nikt do nich nie przychodzi, a z kilkudziesięciu gości w piątkowe i sobotnie wieczory w sezonie (maj-wrzesień) nie da się utrzymać interesu przez cały rok. Żeby zakwitł biznes, podaż musi spotkać się z popytem. Tymczasem cieniutko to tutaj wygląda, oj cieniutko - i to, wbrew deklaracjom na forum, szwankuje zapotrzebowanie na takie usługi, a nie strona ofertowa.

    Takie jest moje zdanie.
  • nikola48 30.09.08, 09:27
    witam ...dla ulepszenia naszego miasta brakuje mi ciągle pływalni.niemoge się już doczekać kiedy wkońcu ją zrobią. myśle że ta cała budowa to jakiś absurd żeby to tyle czasu trwało. śmiechu warte!!!!!
  • stormbringer76 02.10.08, 14:24
    ...ŻYCIA !!!
    TEJ MIEŚCINIE BRAKUJE ŻYCIA , TO MIASTECZKO UMIERA !!!
    --
    ...NIC NA SIŁĘ...WSZYSTKO MA SWOJE MIEJSCE I CZAS...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.