26.01.08, 22:29
dwa cytaty znalazłem dla Ciebie
najpierw z Piusa XII

"Wiosną 1933 roku rząd niemiecki zabiegał u Stolicy Świętej o zawarcie
konkordatu z Rzeszą, a myśl tę przyjął z aprobatą także Episkopat i
przynajmniej większa część katolików niemieckich, ponieważ rzeczywiście ani
konkordaty zawarte już z niektórymi Krajami (Landami) Niemiec, ani Konstytucja
Weimarska nie zdawały się zapewniać im wystarczającego poszanowania ich
przekonań, wiary i swobody działania. W takich warunkach gwarancje te można
było uzyskać tylko za pośrednictwem jakiejś ugody w formie uroczystego
konkordatu z centralnym Rządem Rzeszy. Dodać należy, że skoro on sam go już
zaproponował, w przypadku odmowy odpowiedzialność za wszelkie konsekwencje
spadłaby na Stolicę Świętą.

a teraz ks. Kulbat

"Kościół ze swej strony nie żywił zbytnich nadziei ani też nie miał bynajmniej
zamiaru przez zawarcie konkordatu uznawać doktryny i dążności narodowego
socjalizmu, jak to wówczas wyraźnie oświadczono i wyjaśniono2. Trzeba jednak
przyznać, że w następnych latach konkordat przyniósł pewne korzyści albo
przynajmniej zapobiegł większemu złu. Istotnie, konkordat ten, pomimo
wszelkich naruszeń jego postanowień, dawał katolikom pewną prawną podstawę do
obrony, pole, na którym mogli się obwarować, aby nadal, jak długo to było
możliwe, stawiać czoło coraz bardziej nasilającym się falom prześladowań
religijnych."

W latach trzydziestych XX wieku papież Pius XI ogłosił serię encyklik
potępiających totalitarne reżimy: "Non abbiamo bisogno - Nie lękajcie się"
(1931) przeciw włoskiemu faszyzmowi, "Mit brennender Sorge" (14 marca 1937 r.)
przeciw ideologii niemieckiego narodowego socjalizmu, "Divini Redemptoris" (19
marca 1937 r.) potępiającą sowiecki komunizm oraz "Nos es muy concida" (28
marca 1937 r.) o zadaniach katolickiego laikatu Meksyku, kraju rządzonego
przez masonerię. Powstanie tych dokumentów wiąże się z nadużyciami i
gwałceniem prawa przez totalitarne reżimy.

O ILE DO POCZĄTKU LAT 30-TYCH Pius XI podzielał przekonanie, że największym
wrogiem Kościoła jest komunizm, stopniowo doszedł do wniosku, że z punktu
doktrynalnego nie ma różnicy między zagrożeniem komunizmu i nazizmu. Ta myśl
została wyrażona w komentarzu do encykliki "Mit brennender Sorge":
Materialistyczny ateizm czerwonej międzynarodówki i brunatny nazizm
współdziałają dzisiaj w ścisłym przymierzu na rzecz systematycznego
zniszczenia europejskiej cywilizacji chrześcijańskiej, wzmacniając i zasilając
u swych wyznawców nieprzejednaną nienawiść do Kościoła.

Pierwsza z encyklik: "Non abbiamo bisogno" demaskowała kult państwa w
totalitarnym etatyzmie, niszczenie katolickich organizacji, szczegółnie
organizacji młodzieżowych, naruszanie praw rodziny. Pius XI potępił w niej
zwłaszcza naruszanie prawa Kościoła i rodziców do chrześcijańskiego wychowania
młodzieży oraz niszczenie wszelkich niezależnych organizacji stanowiących
tkankę społeczeństwa, z wyjątkiem organizacji faszystowskich, ukierunkowanych
na totalitarną indok-trynację. Niszczenie praw rodziny, Kościoła i
społeczeństwa Pius XI demaskował jako przejawy szczególnej formy idolatrii:
jako statolatrię, czyli pogańskie ubóstwienie państwa. Zdaniem papieża
faszystowskie wyniesienie państwa prowadzi do przyznania mu boskich
prerogatyw. To państwo wynosi i zbawia jednostki. To państwu przyznaje się moc
decydowania, co jest prawdą, a co jest kłamstwem lub zawieszania prawa
moralnego wtedy, gdy w grę wchodzi interes państwa. Patriotyzm zostaje
sprowadzony do ślepego posłuszeństwa partyjnym dyrektywom. Prawo rodziców do
wychowania dziecka zgodnie z ich wolą zostaje przekreślone na rzecz
indoktrynacji przez państwo. Kościół, jeśli nawet dla pewnych racji jest
tolerowany, musi się wycofać do zakrystii. To, zdaniem papieża, może prowadzić
do religijnej obojętności. Magisterium Kościoła zostaje zastąpione przez
przewodnią rolę partii. Faszystowskie rytuały zajmują miejsce sakramentów
Kościoła. Tworzy się nowa moralność faszystowska na miejsce moralności
chrześcijańskiej. Faszystowska religia prowadzi w sposób nieunikniony do
prześladowania chrześcijaństwa. Encyklika potępia pogańską statolatrię
stwierdzając stanowczo: koncepcja faszystowska jest nie do pogodzenia ani z
doktryną katolicką ani z prawem naturalnym. Jednak kulminacyjnym punktem
odniesienia nauki Kościoła wobec hitlerowskiego totalitaryzmu jest encyklika
"Mit brennender Sorge". Na dalszych stronach niniejszego artykułu zostanie
przedstawiona geneza i kontekst powstania encykliki, jej główne idee oraz
nieprzemijające znaczenie. Geneza i kontekst powstania "Mit brennender Sorge"

"Mit brennender Sorge" została napisana na prośbę biskupów niemieckich.
Jedyna w historii Kościoła encyklika napisana w języku niemieckim stanowi
swoistą syntezę szeregu wystąpień Kościoła w jego zmaganiu z ideologią i
praktyką narodowego socjalizmu. Encyklika nie wymienia nazwiska Hitlera ani
ruchu narodowego socjalizmu, jednak nie było najmniejszej wątpliwości, o kogo
w encyklice chodzi. Encyklika wywołała niezwykły oddźwięk nie tylko w
Niemczech, ale również w Europie i na całym świecie. Stała się narzędziem
służącym obronie przed zniewoleniem totalitarnego systemu. Oddziałała nie
tylko na katolików, ale i na wyznawców wszystkich wyznań, także na niewierzących.

Doświadczenia Kościoła niemieckiego w konfrontacji z nazizmem w latach
trzydziestych XX wieku doprowadziły biskupów niemieckich do wniosku: narodowy
socjalizm chce zasadniczo i definitywnie zniszczenia chrześcijaństwa,
zwłaszcza katolicyzmu. Stąd strategicznym celem Kościoła musi być dążenie do
tego, by możliwie najszersze warstwy gorąco wierzących i ofiarnych katolików
jednolicie odrzuciły współdziałanie przy wrogich wierze aktach i dopominały
się odważnie o prawa swego katolickiego sumienia (List Pasterski Niemieckich
Biskupów z 20 sierpnia 1935 roku). Zebrani 18 sierpnia 1936 roku na
konferencji przy grobie św. Bonifacego w Fuldzie biskupi niemieccy postanowili
zwrócić się do Papieża o obronę zagrożonego Kościoła. Natomiast 17 stycznia
1937 r. trzej kardynałowie arcybiskupi niemieccy (A. Bertram, C. Schulte, M.
v. Faulhaber) wraz z biskupami Berlina ( K. V. Preysing) i Münster (C. v.
Galen), spotkali się, by przedyskutować zarys encykliki. Zadanie zredagowania
projektu powierzono kard. Faulhaberowi, który w ciągu kilku dni tekst
opracował i dostarczył do Sekretariatu Stanu. Następnie w wyniku współpracy
nad tekstem kard. Pacellego z Piusem XI, został on poszerzony, przy zachowaniu
niezmienionej struktury.

Zamiar ogłoszenia encykliki przeciw nazistowskiemu systemowi oznaczał, że
w zmienionej sytuacji walka Kościoła o zachowanie i przetrwanie instytucji
kościelnych musi się przekształcić w zdecydowany opór wobec naruszającego
prawa ludzkie i gwałcącego Boże przykazania reżimu, dysponującego wszelkimi
środkami totalitarnej przemocy. Wyrazem tego sprzeciwu i oporu stała się
encyklika "Mit brennender Sorge" Piusa XI z 14 marca 1937 roku. Wyznacza ona
szczytowy punkt zmagań Kościoła z nazizmem. Encyklika w 26 kopertach została
przewieziona w tajemnicy do Niemiec. 10 marca kard. Pacelli wysłał je do
nuncjusza abp. C. Orsenigo, aby ten przekazał jej egzemplarze poszczególnym
biskupom. Agentom Gestapo udało się przechwycić zaledwie jedną kopertę. W
Niemczech encyklika została odczytana w 11.500 katolickich kościołach w
Niedzielę Palmową 21 marca 1937 roku. Natomiast w Watykanie została ogłoszona
trzy dni później. Odczytanie encykliki w kościołach przebiegło bez incydentów.
Jedynie w Monachium policja zarekwirowała 4 tys. egzemplarzy, co jednak nie
przeszkodziło jej odczytaniu w kościołach. Poza czytaniem z ambony encyklika
była rozpowszechniana w poszczególnych diecezjach. Jednak, jak pisał później w
swoim sprawozdaniu abp Orsenigo, bardzo szybko przystąpiono do działań
represyjnych. Nastąpiły akty rekwirowania, policja oświadczyła, że encyklika
stanowi akt zdrady wobec państ
Edytor zaawansowany
  • bielszczanin 26.01.08, 22:30
    Drukarnie, które wydrukowały 300.000 egzemplarzy encykliki zostały
    skonfiskowane i odebrane właścicielom. Doszło do aresztowań i procesów przeciw
    osobom biorącym udział w rozpowszechnianiu encykliki. Po odczytaniu i
    opublikowaniu encykliki władze przyjęły początkowo taktykę przemilczenia. Jak
    wynika z notatek Goebbelsa, Heydrich, który "zamierzał ostro wkroczyć", o treści
    encykliki poinformował Goebbelsa późnym wieczorem 20 marca, a minister
    zareagował na "prowokację" z "wściekłością i ogromną zawziętością". Doradził
    Heydrichowi "udawać obojętność i zignorować". Zamiast fali aresztowań
    przewidziano nacisk gospodarczy, konfiskatę drukarń. Hitler, który został
    poinformowany dopiero następnego dnia zaaprobował taktykę przemilczania, sam
    polecił zaostrzyć represje. Pod datą 2 kwietnia Goebbels zanotował, że "Hitler
    zamierza dobrać się do Watykanu", albowiem "klechy" nie doceniają "cierpliwości
    i łagodności". Niech teraz "poznają naszą surowość, twardość i nieubłaganie".

    Wśród środków represji podjętych przez Hitlera szczególną rolę miały odegrać
    kampanie oszczerstw przeciw duchownym. Specjalny "sprawozdawca" z ministerstwa
    propagandy wyruszył do Belgii, by relacjonować proces duchownego oskarżonego o
    mord na tle homoseksualnym. Natychmiast zostały ponowione procesy duchownych na
    tle obyczajowym, czasowo wstrzymane w 1936 roku. Z polecenia Goebbelsa brutalną
    akcję prasową prowadził znany specjalista od prowokacji Alfred Ingemar Berndt. O
    prowokacyjnym charakterze tych przedsięwzięć świadczy fakt, iż Goebbels w swoim
    "Dzienniku" określił te akcje jako "nagonkę", nazywając je "wielkim natarciem" z
    użyciem "najcięższej artylerii" przeciw "czarnemu lęgowi". Szczególnego
    "porachunku" dokonano wieczorem 28 maja 1937 roku na masowym wiecu w berlińskiej
    Deutschlandshalle. Sprawozdanie z tej imprezy transmitowały wszystkie
    rozgłośnie, a przemówienie stanowiące główne uwieńczenie "piekielnego koncertu"
    przeciwko Kościołowi ukazało się nazajutrz we wszystkich gazetach Rzeszy pod
    wybitym wielkimi literami tytułem "Ostatnie ostrzeżenie". Goebbels z pozycji
    "zatroskanego ojca czworga dzieci" napiętnował "wołające o pomstę do nieba...
    skandale kaznodziejów moralności. Przedstawiając duchownych jako
    "zezwierzęconych i pozbawionych skrupułów deprawatorów młodzieży" zapowiadał, że
    ta "zaraza musi być wytępiona ogniem i mieczem". Wyraził natomiast wdzięczność
    Führerowi za to, że "jako opiekun niemieckiej młodzieży zajął się z żelazną
    surowością deprawatorami i zatruwaczami naszego ducha narodowego".
    --
    kliknij pajacyka
    walnij w serducho
  • bielszczanin 26.01.08, 22:31
    Mam nadzieję, ze przestaniesz rozpowszechniać informacje o wspieraniu nazizmu
    przez Kościół.
    --
    kliknij pajacyka
    walnij w serducho
  • bielszczanin 26.01.08, 22:40
    w pierwszym poście dwa pierwsze (a nie jeden) akapity należą do papieża.

    --
    kliknij pajacyka
    walnij w serducho
  • hansgrubber 29.01.08, 11:40
    1. Moje - i nie tylko moje - zarzuty dotycza Piusa XII - jego
    postawa w czasie pontyfikatu wywoluje duzo kontrowersji a takze
    oskarzen o ciche sprzyjanie faszyzmowi. Moglbym tu przytoczyc caly
    katalog zarzutow - skoro jestes taki wrazliwy na sprawe encyklik -
    prawda jest przeciez ze PXII wstrzymal redagowanie encykliki
    potepiajacej faszyzm. :) W ogole nie wypowiedzial sie jednoznacznie
    w tej sprawie.
    2. Prawda jest ze nie ma dobrej ksiazki - ja przynajmniej nie znam -
    ktora by byla podsumowaniem dzialanosci tego papieza - sa albo
    czarne legendy albo hagiografie. Trudno zatem byc jednoznacznym.
    3. Ja jednak uwazam ze w przypadku papiezy tak jaki i w przypadku
    wszystkich osob publicznych - zwlaszcza politykow nie dziala zasada
    domniemania niewinnosci a wrecz odwrotnie - domniemania winy. Jesli
    sa watpliwosci co do postawy glowy kosciola gloszacego milosc
    blizniego to swiadcza na jej niekorzysc.
    --
    "Jeden tam tylko jest porządny człowiek: prokurator, ale i on,
    prawdę mówiąc, świnia." Martwe dusze M.W.Gogol

    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=25097
  • lechowski51 29.01.08, 13:06
    Dzieki bielszczanin!Czytajac opis zmagania Watykanu z totalitaryzmem
    faszystowskim i komunistycznym cisna sie analogie do czasow wspolczesnych.
    Hans stosujesz jak Stalin swoista kazuistyke wobec osob publicznych-dajcie glowe
    a dowod sie znajdzie.Zreszta dokumentujesz to w swoich wypowiedziach wobec KK w
    ktorych rzucasz oskarzenia nie dbajac o fakty.
  • hansgrubber 29.01.08, 19:16
    1. Taki ksiadz Tiso - jako on walczyl z faszytami. Na koniec szukal
    azylu w Watykanie. Ciekawe dlaczego tam? :)
    2. Cytat jest niedokladny i zle przypisany: autorem jest Wyszyński -
    Andriej Januariewicz - radziecki prokurator. Ale z katolickiego domu
    i Polak z pochodzenia :) To tyle w kwestii dbania o fakty.



    --
    "Jeden tam tylko jest porządny człowiek: prokurator, ale i on,
    prawdę mówiąc, świnia." Martwe dusze M.W.Gogol

    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=25097
  • bielszczanin 29.01.08, 19:55
    Cóż nie będę polemizował z czarnymi legendami czy też podejrzeniami.
    Nie mam zresztą na to czasu.

    Pozdrawiam


    --
    kliknij pajacyka
    walnij w serducho
  • hansgrubber 29.01.08, 20:32
    A ja nie bede sie zajmowal hagiografia faceta ktory nie byl w stanie
    baknac slowa w obronie milionow mordowanych.

    Pozdrawiam :)
    --
    "Jeden tam tylko jest porządny człowiek: prokurator, ale i on,
    prawdę mówiąc, świnia." Martwe dusze M.W.Gogol

    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=25097
  • lechowski51 29.01.08, 20:38
    Nikt nie proponuje Ci roli hagiografa...pisz po prostu prawde
  • lechowski51 30.01.08, 16:19
    Boga wybranej rasy Germanow.
  • hansgrubber 30.01.08, 18:38
    images.google.pl/imgres?imgurl=http://www.jesus-is-savior.com/False%2520Religions/Roman%2520Catholicism/hitler-
    gott_mit_uns.gif&imgrefurl=www.jesus-is-savior.com/False%
    2520Religions/Roman%
    2520Catholicism/former_hitler_youth_elected_pope.htm&h=352&w=283&sz=4
    6&tbnid=UKLh_ESvapyebM:&tbnh=120&tbnw=96&prev=/images%3Fq%3Dgott%
    2Bmit%2Buns%26um%3D1&start=3&sa=X&oi=images&ct=image&cd=3

    :)
    --
    "Jeden tam tylko jest porządny człowiek: prokurator, ale i on,
    prawdę mówiąc, świnia." Martwe dusze M.W.Gogol

    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=25097
  • lechowski51 30.01.08, 18:48
    ...niestety hans sila wyzsza sprawila ze twoje rewelacje sie nie otwieraja
  • hansgrubber 30.01.08, 18:50
    Wierzysz w sile wyzsza ktora zajmuje sie linkami Hansa a nie byla w
    stanie uratowac milionow ludzi? :)
    --
    "Jeden tam tylko jest porządny człowiek: prokurator, ale i on,
    prawdę mówiąc, świnia." Martwe dusze M.W.Gogol

    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=25097
  • hansgrubber 30.01.08, 18:49
    Chodzi o chrzescijanskiego Boga, nie ma watpliwosci - bo sa tysiace
    zdjec faszystow w trakcie maszy itp. Nie ma co sciemniac.
    --
    "Jeden tam tylko jest porządny człowiek: prokurator, ale i on,
    prawdę mówiąc, świnia." Martwe dusze M.W.Gogol

    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=25097
  • hansgrubber 30.01.08, 18:55
    Nie o to chodzilo: na stronie sa zdjecia.
    --
    "Jeden tam tylko jest porządny człowiek: prokurator, ale i on,
    prawdę mówiąc, świnia." Martwe dusze M.W.Gogol

    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=25097
  • lechowski51 30.01.08, 18:59
    Hans gratuluje zrodel Twoich prawd!
  • hansgrubber 30.01.08, 19:02
    Zdjecia sa prawdziwe. :)
    --
    "Jeden tam tylko jest porządny człowiek: prokurator, ale i on,
    prawdę mówiąc, świnia." Martwe dusze M.W.Gogol

    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=25097
  • lechowski51 30.01.08, 23:11
    Hans albo Ty skretyniales do konca,albo wpadles w amok...a moze Pan Bog Ci rozum
    odebral?Zdjecia hitlerowcow w kosciolach maja byc dowodem ze ich
    popieral!!!!!!?????????Czy zdjecia polskich komunistow w kosciolach swiadcza o
    poparciu kosciola dla tej oblednej ideologii??
    Skonsultuj te swoje brednie na przyszlosc z Michnikiem.
  • mexico86 30.01.08, 23:22
    A może obecnosc Mosz Michnika swiadczy o jego wielkim katolicyzmie
    hehheeh
  • hansgrubber 30.01.08, 23:22
    KK ukladal sie z dwoma totalitaryzmami - to oczywiste. Gdyby sie nie
    ukladal to by zostal zniszczony ale przetrawal a w Polsce bral
    pieniadze od komunistow i budowal koscioly. :)
    --
    "Jeden tam tylko jest porządny człowiek: prokurator, ale i on,
    prawdę mówiąc, świnia." Martwe dusze M.W.Gogol

    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=25097
  • bielszczanin 09.02.08, 20:36
    Papież przeciw przemocy wobec kobiet

    Papież zaapelował o zwalczanie wszelkiej dyskryminacji i przemocy wobec kobiet.
    Potępił to, że "wciąż istnieje mentalność męskiego szowinizmu, która lekceważy
    nowinę chrześcijaństwa, uznającego i głoszącego taką samą, jak w przypadku
    mężczyzny, godność i odpowiedzialność kobiety".

    - Są miejsca i kultury, w których kobieta jest dyskryminowana i niedoceniana
    tylko za to, że jest kobietą, gdzie ucieka się nawet do argumentów religijnych i
    nacisków rodzinnych, społecznych i kulturowych, by utrzymać nierówność płci;
    gdzie dochodzi do aktów przemocy wobec kobiety, która staje się obiektem
    maltretowania i wykorzystywania w reklamie oraz przemyśle konsumpcji i rozrywki
    - mówił Benedykt XVI.

    "W obliczu - jak dodał - tych poważnych i utrzymujących się zjawisk" zaapelował
    do chrześcijan o to, by wszędzie byli głosicielami kultury, która "przyznaje
    kobiecie w prawie i w praktyce, przysługującą jej godność".

    wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4913957.html
    Znajdź mi coś podobnego, np. wypowiedź przywódcy religijnego islamu.

    --
    kliknij pajacyka
    walnij w serducho
  • hansgrubber 09.02.08, 21:31
    1. Rozumiem ze wkrotce papiezem zostanie kobieta. Bo albo jest
    rownosc albo udajemy rownosc.
    2. Brak dostepu do jakiegos stanowiska ze wzgledu na plec to
    dyskryminacja. Wiec albo zwalczamy dyskryminacje albo klamiemy. Nie
    zauwazylem zeby oglosil dostep do kaplanstwa kobiet. :) Reszta to
    puste gadanie.
    3. Muzulmanie nie maja przywodcy. Jest wielu przywodcow. Uwazasz ze
    skoro muzulmanie do tego nie dopuszczaja to chrzescijanski papiez
    wystarczy ze od czasu do czasu cos pogada? :)
    --
    "Jeden tam tylko jest porządny człowiek: prokurator, ale i on,
    prawdę mówiąc, świnia." Martwe dusze M.W.Gogol

    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=25097
  • lechowski51 09.02.08, 22:05
    Czekam hans kiedy kobieta zostanie rabinica/rabinem/...Kosciol anglosaski stal
    sie postepowy zgodnie z Twoimi oczekiwaniami tylko, ze postepowe pastorki i
    biskupki/?/ przemawiaja do pustych scian.Natomiast koscioly katolicke sa pelne
    niepostepowych Polakow i Iralandczykow
  • hansgrubber 09.02.08, 22:34
    Niedlugo juz. :)
    --
    "Jeden tam tylko jest porządny człowiek: prokurator, ale i on,
    prawdę mówiąc, świnia." Martwe dusze M.W.Gogol

    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=25097
  • lechowski51 10.02.08, 12:46
    ....bylem przekonany hans ze Twoje poglady to czysty racjonalizm i wiedza a tu
    sie okazuje ze jestes czlowiekiem glebokiej wiary!!!!!!
  • hansgrubber 10.02.08, 13:00
    Wlasnie zasugerowales ze bycie czlowiekiem glebokiej wiary jest
    autokompromitacja. :) Takich dzis KK ma wyznawcow. :) No ale skoro
    przez wieki nie wymagal myslenia tylko klaskania to sa efekty.
    --
    "Jeden tam tylko jest porządny człowiek: prokurator, ale i on,
    prawdę mówiąc, świnia." Martwe dusze M.W.Gogol

    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=25097
  • lechowski51 10.02.08, 13:55
    Wiara nie jest "autokompromitacja" jak to laskawie nazywasz.Kompromitacja jest
    to gdy zamiast analizy faktow i zdarzen poslugujesz sie wiara a nie ich
    ocena,jak to mialo miejsce w ocenie tego co sie dzieje w kosciele anglikanskim i
    katolickim w Anglii
  • hansgrubber 10.02.08, 14:14
    Dobra, dobra. :)
    --
    "Jeden tam tylko jest porządny człowiek: prokurator, ale i on,
    prawdę mówiąc, świnia." Martwe dusze M.W.Gogol

    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=25097

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka