Dodaj do ulubionych

Cesja cd. i "katapulta"

08.12.04, 13:43
"Cesja"?
Niedawno rozmawiałem z JH. NIC O CESJI NIE WIE! Zaproponowałem, żeby sprzedał
darowane mu lokale za ile się da i zwiał z forsą. Ma okazję! Nie wim czy
skorzysta? Ale to dziwne, że w "naszej" wspólnocie inni wiedzą lepiej niż
sam zainteresowany! Nikt nie pyta o zgodę na użycie cudzego nazwiska! To
kolejny raz. Ubezpieczonym w PZU była Akademicka Spółdzielnia Mieszkaniowa.

"Katapulta".
Jako spesjalista, ale bez "Fluenta" po uzgodnieniu wymiarów blachy (ok 12 m2)
oceniam siłę gnącą blachę(1.25 kg/m2 x 35x35 m2/s2x12 x cz/2, gddzie cz/2=1 z
mojego założenia, bez Flluentu), na półblachy na ok 2 tony ( 200 kPa)! A
siłę zrywającą 5 aluminiowych nitów "mocujących" na ok 5x400kg (40 kPa).
Dodam, że żaden nit nie powinien pracować na rozrywanie, tylko na ścinanie!
Liczę dalej na palcach. Ponieważ podmuch jest działaniem dynamicznym to
strażak jako (1 kPa) na blasze mógł doznać przyspieszenia ok.2g ( ok 20
m/s2). Prosze kazet3 o wyliczenie trajektorii lotu i zasięgu jaki mógł
osiągnąć strażak jako funkcjonariusz państwowy, lub strażak jako ochotnik!
Dobrze, że miałem i pożyczyłem im linę. Cz, spadło, a skrażacy nie i poszli
odpocząć! To do zawiadomienia do Prokuratury!
Edytor zaawansowany
  • smarc 08.12.04, 15:45
    Zanim Profesor wykryje, to poprawiam kPa na kN. To chyba jest objaw braku
    nawietrzaków w mojej sypialni. A Pan Kominiarz już kolejny raz dopuścił
    warunkowo ich brak. Poprawię się.Bo wyliczyłem, że z Żoną mamy tlenu w sypialni
    tylko na 2 godziny ( o ile w powietrzu jest 16%!). Resztę nocy jeśmy na
    bezdechu. No i stąd, jest chyba ta pomyłka. Przepraszam. Wymienię okno w
    sypialni w najbliższym czasie, na koszt Pana Prezydenta Miasta - własciciela
    gruntu. Ma pecha, bo nam go nie chce wydać. Niech odpowiada za to za inwestorów
    tych z pozwolenia na budowę i tym co dał w użytkowanie wieczyste (ASM).Patrz
    art.9.p 3 UWL. O ile wspólnota ma prawo do UWL? To jest właściwa strona
    roszczeniowa.
  • kazet3 09.12.04, 08:46
    zgadza się, strażak nie może być w kPa,
    kz3
  • smarc 10.12.04, 09:46
    Mnie chodziło nie o to czy Pan zna jednostki. Tylko, żeby Pan raz zadziałał
    konstruktywnie. A nie jako wspólnik oszustów. Mnie chodzi o bezpieczeństwo
    Panów strażaków. A nie takich jak ja, maluczkich, których można pozbawić nawet
    prawa do tlenu. Mnie ciekawi bardzo jak daleko poleciał by strażak. Bo to jest
    ważne dla unaocznienia bezmiernej głupoty "uprawnionych" liczących tylko
    obciązenie śniegowe: q kor >0.59 kPa. A to jest siła dociskająca 0.59 kPa x
    12m2 > ok. 7 kN. Polecałem znak ">", a zdjęto gablotkę. W obliczeniach dachów
    nie znają siły podrywająca w miare sztywny "żagiel" z prowadnicami bocznymi.
    To ona złamała blachy jako całość na pół! Pan mnie dalej nie rozumie. Bo ja,
    tłumaczyłem: rano mogę mieć lekkie niedotlenienie mózgu. Bo 4-5 godzin śpię na
    bezdechu. Ale potem jak chwytam tlen, to dochodzę do siebie i się poprawiam.
    Teraz czekam na Pana. Jak Pan wie już o sile 200 kN , to niech Pan przyjmie
    wagę strażaka 10 kN. Mnie ciekawi dokąd maksymalnie mógł by dolecieć. Gdyby
    nie moja lina. Pan chce za to odpowiadać? Ja nie. Niosę pismo do PZU. Bo ja
    wiem co nie co o Mechanice Płynów i Wirach Turbulętnych. Ich pech, bo ja jestem
    w PAN ekspertem od takich problemów. No i mam kolegów co policzą całe
    zdarzenie z użyciem programu i całej wiedzy obcej ekspertom w budownictwie!
    Dla tego sadzę, że jak PZU skreśliło w nagłówku "Protokołu Szkody"
    słowo "Wspólnota" zostawiając tylko Akademicka Spółdzielnia Mieszkaniowa, to
    jest to kolejny dowód w sprawie której nie było. Bo teraz ja będę chciał, żeby
    Pan Prezydent Miasta wydał mi moją własność. Ja niczego nie odebrałem. Nawet
    lokal mi ukradziono mianując mnie "lokatorem"- PINB. Nie "zakładałem" wspólnoty
    w ramach spółdzielni, jak pisze Sąd w uzasadnieniu wyroku. Wiem, że żeby w
    WINB coś załatwić , to trzeba mieć "prany interes" Nie wiem dla czego GUNB
    uważa, że Prezydent Miasta Poznania mi odpisał? Myślałem, że chodzi im o moją
    rodzinę z poznańskiego. Ale pewności nie mam! Wie Pan ile zrobiłem, żeby
    zrozumieli zagrożenia. Nawet płynące z pozwu o 75 mm blachy dachowe. Informuję,
    Panów i Panie, że mój członek jest wspólny, tylko dla mojej żony! Żadna
    Sasiadka nie może doinieść, że ją molestowałem. Panowie też. Inaczej mówiąc,
    ja ktoś kto nie rozumie słowa właściciel, to mnie obraża. To obraza prawa, że w
    imieniu Prezydenta Miasta WEG nominował ASM na "własciciela osiedla" nadając
    jej numery budynkom osiedla! Niech Pan lepiej policzy to co prosiłem! Choć raz
    niech Pan będzie poważny! Niech Pan pomoże konstruktywnie, bez krętactwa i
    naginania prawa.
    W sprawie interpretacji prawa polecam Panu i wszystkim HIT:
    Radzę w kiosku kupić grę " PC HIT, GANGLAND ZOSTAŃ GANGSTEREM" wp.pl poleca za
    jedyne 19.90zł. Ja od razu kupiłem! Co mi tam, stać mnie, choćby z nagrody
    zostało, trochę. Bo ja nie mogę tego nikomu legalnie pożyczać.A tam jest hit na
    PC. Szkolenie: Haracze, Nielegalne kasyna, Rozboje, Wymuszenia, Zabójstwa na
    zlecenie, Zamachy bombowe. Pomysleć tylko, że to jest to w polskiej wersji
    językowej. Nie ruskiej, ani włoskiej. Nie! Ja kupiłem. To bardzo budujący CD na
    PC. Chyba dam na prezent Prezesowi! Panu podrzucę ksero okładki. Bo Pan jest u
    nas jedyny spec od prawa w RP. A wiem, że nawet Sąd zna je tylko z jednego
    podręcznika i jednej gazety. Cztery lata procesu Sąd "poszu kiwał" intensywnie
    ksiązki i gazety. Patrz, art.417 kc i Konstytucja. Zna Pan takie prawo jak
    Konstytucja? Bo Sąd chyba nie! Pełnomocnika naszego nawet nie podejrzewam, po
    tym jak sam wysłał Cesję. Nawet nie pytając się JH o zgodę na użycie jego
    nazwiska! Jedna Pani tak mnie opieoprzyła, ża to że nie dam, ze lepiej nie
    wspominać! A to ci numer wywinął, za co obrywam. Cesja. to lepszy numer niż z
    moim wnioskiem o "remont" pańskiej współwłasności i z wyborem tam Zarzadu do
    pańskiego KW. Widzę, że sumienie Pana gryzie. Niech się Pan nie martwi, ja nic
    nie dam. Tam Pan jest jeszcze nikim. To własność: Gminy Miasto Gdańsk!
    Tak, czy nie?
    A tu już jest nowe podejście do prawa: HIT na CD. Proste i jasne podejście.
    Może kupi Pan pod choinkę dla Syna!
  • ps19 11.12.04, 10:48
    Panie Smarc,
    zaglądam na to Forum raz na pół roku i często trudno zrozumieć, o czym Pan
    pisze! Zrozumiałem w ostatnim poście, że brakuje tlenu: a czy nie można przy
    jego braku "rozszczelnić" okna i po kłopocie? Jak mi brakuje, to tak robię i po
    sprawie... Dodam jeszcze, że jestem alergikiem na trawy i krzewy i szczelność
    mojego okna jest dla mnie zbawienna w okresie letnim: okresie pylenia. Poza tym
    moje okno mi się podoba. Jest łatwe w umyciu i nie dopuszczam myśli o
    użytkowaniu jakiegoś "cudu" dzielonego wielokrotnie z jakimiś nawietrzakami:
    czyt. "dziurami w ramie".
    Myślę, że większa merytoryczność we wszystkich przez Pana omawianych sprawach
    zwiększyłaby Pana czytelność! Pozdrawiam.
  • smarc 12.12.04, 00:45
    Jak rozumiem, to Pan należy do kręgów "zielonych". Tych co asymiluję CO2?
    Szanowny Pan zapewne nie słyszał o Liczbie Petekoffera. Szkoda, bo wiedział by
    Pan dla czego ma alergię. Otóż uczone głowy wymyśliły, że człowiek oddycha
    tlenem. Dwutlenek węgla powyżej 0.1 % mu szkodzi, to odkrył Peterkoffer .
    Przeciętne mieszkanie osiąga stężenia 5 x większe.Określono nawet współczynnik
    infiltracji powietrza dla okien. Takie okna jak mamy mamy, dla zapewnienia
    właściwej wymiany powietrza, to ok 150 m2 okien na jeden lokal! Jak powinno być
    Panu wiadomo (?) właśnie z tego powodu rośnie liczba alergików. Jest coraz
    gorzej. Stara stolarka, z dziurami była pod tym względem zdrowsza. Nowej
    zgodnej z aprobatami ITB nikt nie oferuje!. Są też inne przyczyny. Ale
    wentylacja i szczelne okna, to główne: to SBS - syndrom chorego domu. Bo to
    nie ja, a pecjaliści twierdzą, że alergia i astmy są od tego. Pan sądzi, że
    dawniej trawa była mniej złośliwa w stosunku do ludzi? To pat!
    To było moim zdaniem bardzo merytoryczne naświetlenie problemu. Specjaliści
    piszą o tym na wiele stronach. Ja tylko uprzedziłem moją wymianę okna. Sądzę,
    że za pieniądze Prezydenta Miasta Gdańska, którego sam pozwę. Pisałem, że wyrok
    jest dla właścicieli korzystny! Gdyby 162 właścicieli pozwało Prezydenta Miasta
    za Projekt elewacji lub nadanie numerów budynków dla spółdzielni to było by ok
    162 x 10 000 zł = 1 mln 62o tysięcy zł z art.417 kc. Można by i z kk., bo okna
    były nielegalne, a spółdzielnia ASM nie dostała pozwolenia na budowę osiedla.
    Pańska alergia i złe okna, to powód do wystąpienia do Prokuratora. KT
    próbowała, ale Prezes wywinął się.Teraz Sąd przyznał: Właścicielu możesz sam.
    Prezes nie doniesie na kumpli. Czytał Pan o Piśmie Wydziału Geodezji? Naprawdę,
    czy to mnie trudno zrozumieć? Wiedziałem, że przegramy! Ale ja wygrałem! Nic im
    nie zapłacę. Komu ASM BI sp. z oo? Czy zarzadowi "ciągu" z Inpro? Cesja dla JH
    to cesja dla nich obu. Sąd doporowadził do katastrofy budowlanej! Czy nie warto
    nad tym pomyśleć? Polecam legalną płytkę z CD na PC! To rarytas! HIT! Haracze i
    wymuszenia, Sutenerstwo, Zabójstwa, Zamachy,.. Bez ograniczeń wieku!
    Proszę Pana, zrozumieć coś zależy od rozumu. Ja wiem, że mam kłopoty z
    audytorium: na zrozumienie podstaw problemów kondensacji w turbinach
    zaprezentowanych za granicą czekałem w kraju ponad 20 lat. Tam opublikowali i
    cytowali ponad 20 lat temu. U nas nie! Tam już po 20 latach sami badają i
    potwierdzają! U nas nawet dziś jest tylko małe grono, tych którzy doceniło
    moje badania. Ale mamy grant i badamy dalej. Są sponsorzy, oni mi wierzą.To
    światowy koncern! Mają swoje patenty, a finansują mnie. Bo większość nie
    zawsze ma rację. Większość nie ma pojęcia co to jest nauka, że jest to dążenie
    do prawdy. Awarie to unaoczniły. Stąd mnie cenią. Pan nie! U nas nauka to
    tytuły! No i mieliśmy skutki: proces o Prawo Newtona. Powielacze bzdur. Ich
    jest na kopy. Budownictwo osiągnęło stan zapaści. Tu , zanikła kontrola i już
    nie znają nawet podstaw nauki ze szkół. Pana jak widać denerwuje sama dyskusja
    o wadach. Pan tylko dobrze "przyswaja" przemieloną propagandę. Sama wizyta
    kominiarza Pana uzdrawia. Dwa rachunki za przegląd za 2003 i 2004r. z czerwca
    br. Za to co nie funkcjonuje od początku i to napisał Prof Pogorzelski i PG!
    Czytał Pan to? Ale jak Pan wyda ileś zł, to od razu widać jak się w
    spółdzielnia stara i sama myśl o tym uzdrawia Pana. A ja się męczę, bo wiem już
    chyba jako nieliczny jak działa wentylacja grawitacyjna. Jak zadałem pytanie
    jak działa latem? Był szok? Nikt się o to dotąd ich nie pytał! Gdybym podał
    wzory, to i tak były by pretensje. Nie wiem, czy zna Pan ostatnie Protokoły z
    przeglądów kominiarskich? Tam Oni już nawet piszą: "Wentylacja nie działa". Oni
    już się poduczyli. Ale tego Panu nie wytłumaczę, bo Pan nie chce słyszeć.
    Słyszał Pan o Bernullim? Kominiarze jeszcze nie. Ale zrobili postępy, niedawno
    jak w grudniu był taki młody najzdolniejszy kominiarczyk z kalendarzem, to
    wspominał coś o Newtonie. Żal mi jego było, taki był wystraszony.
    Niepotrzebnie, bo Żona dała co nie co za kalendarz. Tylko ja wiem, że jak
    wyszedł, to i tak chyba nie wiedział gdzie "mieszka" Newton, którego wymienił
    z nazwiska. Sam się pochwalił, on jeden wśród innych kominiarzy słyszał o
    Newtonie! Nie o Bernullim, wymienił to nazwisko: Newton. Chyba zapamiętał
    zadania o dachu, ale się pomylił.
    Ja też się pomyliłem (odruchowo bez zastanowienia się), podając siłę w kPa, a
    nie w kN. Co to by było jak bym się nie wytłumaczył na forum. Z przytykiem. Nie
    dociera do Pańskiej świadmości, że analfabeci techniczni robią z nas idiotów. A
    tu był by na mnie dowód. Współczuję alergikom. Mam Syna, który wyniósł się z
    miasta i ze spółdzielni. Też jest alergikiem. Ja mam alergię nawet na
    słowo "spółdzielnia" i diagnoza jest jednoznaczna. Ale Pan chyba nawet nie
    odróżni słowa właściciel od spółdzielca. To co tu tłumaczyć zwolennikowi!
    Pazdrawiam i zdrowia życzę! Niech się Panu spełnią moje szczere życzenia. Cuda
    się podobno zdarzają. Ale Panu na pewno okna nie zafunduję! Nie ma obawy!
  • ps19 12.12.04, 03:39
    Jeśli ktoś ma rację w jakiejś kwestii, to wcale nie oznacza, że w każdej innej!
    Tak jest z Panem. Na budownictwie się Pan zna, ale nie na medycynie (niestety).
    I nie wie Pan, że alergia może mieć bardzo różne przyczyny. U niektórych mogą
    to być grzyby i kurz (należy wtedy wietrzyć cały rok). U innych mogą to być
    pyłki traw, drzew lub krzewów. W takiej sytuacji o wiele lepsze jest
    nawet "przyduszanie" się w okresie pylenia w szczelnym pomieszczeniu, co
    gwarantuje spokojne dospanie do rana. W przeciwnym razie pojawiają się objawy
    alergii już w środku nocy. SBS to jedno, a to, że bez lekarstw na łące w
    okresie pylenia usiedzieć nie mogę, a w moim zbyt szczelnym pokoju jak
    najbardziej: to drugie. Poza okresem pylenia rozszczelniam okno, a jak mi mało,
    to je po prostu uchylam lub otwieram. Mi to wystarcza. Proszę nie wkładać
    wszystkiego do jednego worka, bo trąci to trochę propagandą Gebelsa.

    Zapewne w pozostałych kwestiach ma Pan rację. Ale znów napisał Pan sążnisty
    elaborat, zamiast ODPOWIEDZIEC NA PYTANIE: czy rozszczelnienie Panu nie
    wystarcza, a jeśli nie, to co z uchyleniem okna? Też za mało :o). Nie wierzę...

    Mi ze względu na mój stan zdrowia moje okno bardzo odpowiada i nie oddam go
    nikomu. Poza tym podoba mi się. Nie oznacza to przy tym, że "przyjmuję
    przemieloną prawdę", jestem czyimś klakierem, zwolennikiem bądź oponentem itd
    itp. Świat Panie sąsiedzie nie jest czarno-biały...
    Pozdrawiam.
  • smarc 13.12.04, 09:03
    Szanowny Sąsiedzie!
    Ja naprawdę staram się jak mogę. Niestety nie dogodzę każdemu. Medycynę znam
    tylko z literatury i konsultacji. Korzystam też z internetu. To tu znalezłem z
    Gorzowa Wielkopolskiego profesjnalny opis "syndromu chorych domów". to
    opublikował ich SANEPID. To, co napisałem, to tylko było streszczenie "wiedzy".
    Sam mam 2 Synów alergików. Jeden już posłuchał mojej dobrej rady przywrócił
    wentylację w piwnicy i grzybów już nie czuć. Te ukochane przez Pana okna maja
    grzyby na uszczelkach. Po "wypoczynku" w "mieszkaniu" z obniżoną zawartością
    tlenu i przy koncentracjach L.P ok 5 , Kasa chorych powinna Panu
    zafundować "namiot tlenowy", a dopiero potem leczyć alergię. Wszystko może
    zaszkodzić. Symptomy SBS są znane. Francuzi "uniewinnili" koty i trawy, podali
    po wnikliwych badaniach, że ok. 95% alergii pochodzi od grzybów w powietrzu z
    mieszkań. A te nawet jak rosną okazale, to jest wina Pana i Moja. ASM po cichu
    zlikwidowała wykwity na tynku w 3 lokalach (prywatnych) za pieniądze wspólnoty.
    Bo stwarzały "zagrożenie dla całego osiedla". To cytat z Protokołu zebrania,
    który jakoś nie zapisał się w cyfrowym nagraniu przebiegu zebrania. Stąd
    wnoszę, że musi Pan najpierw pojąc genezę choroby, a nie objawy. Bo już teraz
    niedługo, będzie Pan winien wad dachów! To znowu uzna Prezes ASM. Już był Pan
    od wyceny. To będzie kosztowna "kuracja". Ale ja zawiadomiłem PZU, kto był
    autorem projektów dachów i ma prawa autorskie dożywotnio. Niech Oni płacą. Ci
    winni, a nie my. Pan Prezes ma okazję zapłacić też. Bo on ma obowiązek
    corocznego przeglądu. Dachów, wentylacji i ...... A co robi. Oszukuje nawet
    PZU. Ukrywa opinię PG! Podaje się za "właściciela osiedla"! Wspólnota tam, w
    Protokole Szkody, jest skreślona! Myślę, że ubezpieczenie objęło inne tereny,
    niż tylko osiedle. A to bardzo brzydko oszukiwac PZU i nas. Więc teraz jak Pan
    już docenił moje wiadomości z budownictwa, to niech Pan się nie dziwi, że dalej
    będę działał sam. Bez głosowania, czy Prawo Newtona obowiązuje w budownictwie!
    Wie Pan jak podzielone by były zdania we wspólnocie, gdyby to głosowano?? Stad
    w odniesieniu do Ezechiela 12.2 wolę już nie poruszać takich tematów jak Prawo
    Newtona, Bernoulliego, a nawet >, czy 75 mm Pozwu. To co, że po 1.5 roku
    poprawili 75 mm na 0.75 mm, jak przez 1.5 roku wszyscy "pełnomocni" na to
    patrzeli! My w "dokumentach budowy" mamy same pomyłki. Po prostu ich nie ma!
    Oni chcą żeby to uległo przedawnieniu. Nawet to, że to nasza kochana mafia
    gdańska wybrała ASM do zarządzania nasza wspólnotą przed nami.Sąd zwolnił mnie
    z obowiązku głosowania, co mogę robić jako właściciel, na forum wspólnoty.
    Co prawda u nas jeszcze Ukaz Cara Mikołaja z 1864 r nie opublikowano w Dz. U.,
    ale już można z niego korzystać powołując się na podręcznik historii. Tak jak
    Sąd na gazetę!
  • akust3 13.12.04, 13:54
    A przecież tu o co innego chodzi.
    A jednak się odzywam.
    Bo wkurza mnie, że ileś to nas kosztowało ile? i ile jeszcze uderzą po
    kieszeni dla pozwanych firm wiadomo ile? Nikt się nie chwali. Czy ci co nie
    głosowali ZA muszą teraz płacić? A mogą być jeszcze procesy o psucie dobrej
    marki firm.

    A tak nawiasem, znacie Pany Witz ? –

    Po przegrzanej rozprawie w sądzie adwokat, który przegrał sprawę zwraca się do
    kolegi.

    „Co mam poradzić mojemu klientowi?”
    „Poradzić, żeby wybrali lepszego prawnika” HA, HA, HA

    Wiecie o czym piszę? Rozumiecie mnie? Można było, MOŻNA było, MOŻNA BYŁO.



    Dzieci nie bawcie się w piaskownicy, tam codziennie sadzą kupy tabuny kotów.
    Może ją usunąć, po co wydawać forsę na wymianę piasku.
  • smarc 13.12.04, 15:38
    Akust3 już chwyta. Tlen działa. Zdolny! Budda sidział pod drzewem cały miesiąc,
    aby doznać "oświecenia". Nie wiem kiedy Sąd zoriętuje się, że choć się bardzo
    starał, to w istocie działał na szkodę mafii. Zapewne pojmie to, jak będzie
    chciał mi odpisać na moje pismo o wyrok i dostęp do dokumentów procesowych. To
    nie odpisze, lub nie pozwoli. Wpadnie. Kolejny raz sobie zaprzeczy. A kur tylko
    3 razy zapiał. Bo ja na prawdę mogę się cieszyć z wyroku. I niczego nie płacić
    i jeszcze w dodatku przyjmując wyrok go zaskarżyć. A Sąd już nie ma wyboru.
    Pomyślcie, jak Sąd wystawi rachunek dla "pozywających", to na kogo:
    a. Na ASM BI sp. z oo- to niech ona płaci ( bo to w KW Zarząd Wspólnoty)?
    b. Na ASM -spółdzielnię, Zarząd niezabudowanej działki z Inpro?
    Niech płaci Inpro.
    c. Na zarząd z umowy 3, jak Sąd orzekł, że tylko każdy właściciel ma prawo,
    ale UWL mówi, że nie z ASMem spółdzielnią. Niech oni ( 3) płacą, jak nie
    znają UWL?
    A jak posłuży się plotką, to co to za Sąd? Może mieć problem nawet z kk. Ja
    zaraz zawiadomię. Teraz zawiadomiłem PZU, bo oni mają dobrych prawników. No i
    PINB oraz Straż, tę co mogła fruwać. A jeszcze będzie i Prokuratura. Bo Ja z
    PZU zarobię jako Ekspert od przepływów. Moi kumple z dr i Prof też zarobią, bo
    oni mnie zespołowo cenią, tak jak ja ich. Nikt nas nie pomówi nas o korupcję,
    bo na Mechanice Płynów i na Wirach turbulentnych prawie nikt oprócz nas się
    nie zna. A była katastrofa. I tak poza kc wspólnymi siłami wprowadzimy Prawo
    Newtona i Bernoulliego do budownictwa. A ja tym co się śmiali jeszcze obiecałem
    wprowadzić Mechanikę Płynów. Bo tam egzaminuje mój niedoszły Promotor, którego
    nie mogłem nauczyć podstaw kondensacji. Bo on rąbnął się w założeniach do
    habilitacji o 10 000 x. Ale piła straszna. Zobaczycie, jak architekci będą
    musieli zdawać Mechanikę Płynów, to wybiorą 3 lata paki. Sami! Dopiero wtedy
    będzie śmiech! Nawet z pozwu o 75 mm blachy dachowe. Wiedzą, że ten Pozew
    zrobi furrorę w UE! Od razu dostanę Grant edukacyjny! Wystarczy mi jak Sąd
    umożliwi mi dostęp do akt. A nawet to co już mam już mi wystarczy. Ale najpierw
    muszę dać dla Sąd szansę. Sąd musi zrozumieć swój wyrok.
    A z tym będzie trudno, bo w kawiarni trudno jest o tlen.
  • smarc 14.12.04, 06:27
    Nie rozumiem "Pany Witz"?
    Warto otworzyć nowe tematy. Proces cywilny , czy karny! Lub administracyjny!
    Kto miał pełnomocnictwa kogo? Bo to ciekawe, że prawnik prowadzi proces4 lata,
    a Sąd nie uznaje jego pełnomocnictw do reprezentowania strony. Mecenasa z dr?
    Nie zna prawa? Ale Sąd chyba też. Bo jak dotąd mnie mie chce. A przecież
    przyznał mi prawo własności i chyba mam jeszcze prawa obywatelskie ? Tu tylko
    wstawiennictwo Cara Mikołaja pomoże. Car Mikołaj patron spółdzielców! Wywieśmy
    Ukaz z 1864 r na Tablicy wspólnoty! Zobaczycie, będzie cud!
    Ja wiedziałem, że "nasz pełnomocnik" bardzo chciał przegrać. Nie pozwał ASM BI
    sp. z oo. Ewenement "pozwani" dopozywają "pozwanych"!!! Nawet autorzy projektów
    chcieli być pozwanymi( co im staram się umożliwić w procesie karnym)!
    Nasz pełnomocnik wiedział o sfałszowaniu obu Ksiąg wieczystych. Nie reagował na
    fałszywe zeznania , pisanie "Ekspertyz" przez osoby nie mające kwalifikacji, a
    to jest karalne z kk. Wykiwał nas już wcześniej w Prokuraturze. Tam wcześniej
    już pokazał co umie: Nie powiadomił nikogo o umorzeniu postępowań. To za jego
    niedopatrzenia z Opinią PG, Rozebrać dachy , wspólnota przegrała. Spółdzielnia
    ustawowo nie może być Zarządem wspólnoty. Stąd Sąd pisze członkowie "założyli
    wspólnotę". W ramach spółdzielni! Przecież wtedy Prawo spółdzielcze nie
    pozwalało na powstanie wspólnoty."Członkowie"! Obudzić się! Tak legalizują
    nadanie nr administracyjnych dla budynków osiedla dla spółdzielni. To
    jest "nowe podejście PO do własności". Prezes ASM lider nowego podejścia w
    Radzie Miasta.Radni MG kłócą się o wykup komunalnych z Prokuraturą Południe!
    Ciekawe są pełnomocnictwa stron w Sądzie. Warto je zobaczyć. Może są takie same
    jak "dokumenty budowy"? Ja sądzę , że tak! Pan Mgr. A Mróz, to
    przecież "pełnomocnik ASM". On wygrał. Wiedział z góry o wygranej! nawet nie
    był na ogłoszeniu wyroku! To po co nam był Mecenas R.S.?
  • smarc 14.12.04, 13:53
    Już otrzymałem odpowiedź z Sądu Okręgowego. Ja nie mam prawa w jawnym procesie,
    nawet uznany w wyroku za jedyną legalnstroną stronę pytać się o pełnomocnictwa
    pełnomocników. Sąd chyba wie o lewych pełnomocnictwach. Ale zawsze przyjemniej
    było by też je poznać. Cierpliwości. Może Prokuratura sprawdzi jakie one były.
    I dle czego Sąd Okręgowy nie uznaje Kw. i tym samym kwalifikacji Sądu
    Rejonowego! To jest bardzo ciekawe podejście do prawa. Może Krajowa Rada
    Sadownictwa wyjaśni problem. Bo jak nie wiem kto był moim pełnomocnikiem to dla
    czego Sąd uważa, że wspólnota miała sprawę z inwestorami. Ja myślę, że był to
    spór w rodzinie: Korporacji Wiosny w Grudniu! Oni zarówno przegrali , jak i
    wygrali. ! Prekazałem STRAŻY Protokół, tam widać jak na dłoni, że mieliśmy
    halucynacje widząc aż 3 wozy strażackie!
  • kazet3 15.12.04, 11:00
    Ze strachem myślę co Pan jeszcze narozrabia. Zaczyna Pan zwalczać pozew złożony
    w Pańskich interesach.
    proszę pamiętać, że -

    SCIRE LEGES NON HOC EST VERBA EARUM TENERE, SED VIM AC POTESTATEM
    ( znawstwo ustaw nie polega na przyswojeniu sobie ich słów, ale ich treści i
    mocy prawnej )

    Czyli my amatorzy nie możemy wypowiadać się z tak bez żenady o prawie i jego
    kapłanach.



  • smarc 19.12.04, 18:03
    Szanowny Sąsiedzie!
    Bełkot jak zwykle!
    Niestety mamy takie "prawo", że i z "Prawem Newtona" można wygrać!
    Ja sądziłem, że coś sensownego Pan napisze, oprócz opieprzania mnie. Np.
    policzy Pan tor lotu strażaka i zasięg lotu, od sfrunięcia z dachu. A tu z
    pańskiego stanowiska wynika, że dalej Pan nic nie rozumie. Nswet proste zadanie
    z fizyki, jest chyba dla Pana za trudne?! Aż mi wstyd!
    Ja Sąsiedzie liczę na PZU, że pozwie tych co trzeba. Oni mają kasę i mądrych
    Prawników. Oraz chody w Prokuraturze. Ja już PZU obiecałem pomoc merytoryczną.
    Sądzę, też iż wytłumaczyłem, że skreślenie słowa "Wspólnota" na Protokole
    likwidacji szkody jest wymowne i narusza moje prawa własności! Powiedziałem też
    o wyrokach Sądów. Pan chce dać im cesję?

    Szanowny Panie kazet3.
    Pan mnie wini, za zerwanie dachu? Przesada, nie zaprzeczam, że mam "chody" u
    Opatrzności. Tłumaczyłem Panu za co. To, że zerwało u mnie tylko 1, tę "moją"
    część dachu, to chyba nie moja wina? Niech choć raz Pan ustali to obiektywnie:
    to jest znak Opatrznościowego poparcia dla moich roszczeń!
    Jak Pan wie części dachu przynależnej mojej Żonie nie zerwało, to też jest
    znak. Bo Ona nie ma jeszcze prawa głosu we "wspólnocie członków".
    Pan nie rozumie mojego zadowolenia z wyroku! Co prawda w oparciu o prawo, nie
    jest jasne w wyroku pojęcie "członka". Według mnie, cesja wielu "członków"
    daje tylko jeden "członek". Nie wiem czy jest on przez to większy?
    Bo kołopot jest nawet z tą UW. Bo tam pisze, że jak już wszystkie członki się
    zjednoczą, to ja razem z żoną chyba będziemy mieli większość. Bo we
    wspólnocie "członek" większościowy, to tylko, jak powinno być Panu wiadomo
    tylko, 1 głos. My możemy, ja z żoną, ba chyba powinniśmy już w oparciu o prawo,
    mieć 2 głosy! My mam "Większość" : bo 2>1! C.b.d.o.!
    I żaden od "nas 2" nie uważa za poważne porównywanie naszych "członków" nawet
    notarialne. Po prostu mam ASM w d..użym poważaniu. Bo ja mam alergię
    na: "spółdzielnie mieszkaniowe". Nie interesują mnie żadne sfałszowane
    dokumenty. Poza tym, że widzę potrzebę ponownego zawiadomienia Prokuratury.
    Już bez "ekonoma". Mogę pokazać Wyroki Sądu Najwyższego i Okręgowego. Mam
    pytanie do Pana: jaki członek mam kupić w "Seks szopie" dla mojej Żony, żeby
    została zaliczona do właścicieli obdarzonych "członkostwem?". Jak dotąd Prezes
    Jej jeszcze nie "obmacał" ? A są Panie które na oko wyglądają normalnie, ale
    Prezes wie, że mają członka. Są na liście uprawnionych! A mojej żonie jak dotąd
    wystarczało "nasze prawa własności". Dwa! Choć w jednym akcie!
    Ponad to pragnę Pana zapewnić.
    Panie kazet 3, że pomimo, to że "mamy lokal" i nawet "łóżko wspólne", to jak
    dotąd myśleliśmy, że mamy osobne "prawa obywatelskie".
    Ale od kąd mamy proces, to wiemy że już nie mamy prawa do niczego!
    Ja już po wyroku chciałem bezskutecznie ustalić dla przykładu pełnomocnictwa
    procesowe stron, tego procesu. Sąd nie zezwolił na to. Chyba w ramach
    konstytucyjnie przydzielonego prawa "do jawności". Nawet nie mogłem ustalić
    tego czy, jak i kiedy poprawiono w pozwie 75 mm roszczenia. Wiem o tym , bo
    pisałem do Sądu : Ja wiem jak wygląda 75 mm blacha (ok. 1.5 roku od pozwu i po
    roku bycia kandydatem na interwenięta!). Wytoczyłem nawet własne : "0" zł
    roszczenia. (Prawo wymiany okna za własne pieniądze!). Z wyroku wiem, że Sąd
    jeszcze nie czytał Konstytucji. Pan wie! Ja sądzę, że "pełnomocnicy" chyba też
    nie czytali. Bo odkąd "pozwani" "dopozwali" ASM BI sp. z oo jako "pozwaną", to
    już nic nie rozumiem. Bo po której stronie był więc mgr. A. Mróz? Pokazywałem,
    że On miał pełnomocnictwa obu ASMów!! A one zaczynały i kończyły budowę i jak i
    proces "zamiennie". tak nikt z nich niczego nigdy nie ryzykował. Ja zawsze mgr.
    A Mroza ceniłem, za to co wypisywał do Sądu. nie za moje pieniądze, jak na
    razie! W jednym piśmie miał zawsze dwa scenarjusze:
    -członka reprezentuje Zarząd - członek "nie może",
    -zarząd "nie może", bo tylko członek może.
    Tylko dla kogo On wygrał odszkodowanie? Chyba dla ASM BI sp. z oo, a ono w Kw
    to Zarząd wspólnoty. A może Wspólnota nie ma Zarządu? Ja jako Przewodniczący
    zebrania z czerwca 2003 r, tak sądzę. Pan sądził, że Pan i Pan "który
    załatwił" Kw, razem z 2 Prezesami ASM, w 2004 macie już prawo nawet do "mojego
    nazwiska". To Pan zamieszał, i miesza. Bo przecież ASM spóldzielnia tak
    zamieszała, że została Zarządem działki niezabudowanej, przemianowanej w 2003 r
    na "ciąg" z Inpro i Panem jako współwłaścicielem.
    Może Pan należy do zamkniętego klanu kilkudziesięciu właścicieli- urzytkowników
    wieczystych? Co Pan ma wspólnego z tą "Korporacją", której ja nie jestem
    członkiem? Pan Wspólnik Gminy Miasto Gdańsk, jako zaborcy.
    Może nieprawda?
    Mam pismo Pana Dyrektora Wydziału Geodezji ( z 10.12.2004!), że jak zaczęto
    dzielić i odpisywać, to podział wygląda jeszcze inaczej niż ustaliła "Komisja
    do spraw przekształceń". W poczuciu prawa i administracyjnie efektywnie już
    ponownie "gwizdnięto" nam całą działkę 247/4. Kilka razy pisałem do UM, bo
    odpowioedzi były dziwne! No i potwierdzają się pogłoski. Jest działka 247/2 i
    247/3: obie własność Gminy Miasto Gdańsk w "urzytkowaniu wieczystym kilku
    podmiotów gospodarczych i kilkudziesięciu właścicieli prywatnych". Tej
    okrojonej 247/4, z mojego Aktu notarialnego, sprzedanej na "własność",już nie
    ma! Wg PINB, już jestem administracyjnie uznawany jako "lokator" .Więc zmienię
    chyba adresata moich życzeń świątecznych: Płytę CD "HIT" nr 5/2004, "Zostań
    Gangsterem" podaruję chyba dla całej PO w Radzie Miasta na ręce "Prezydenta
    Miasta". Bo jak zostaną zwyciężcami, po SLD, to ich Minister Finansów
    chyba "gwizdnie" całą kasę państwową. Jak im się przypomni prezent, to może
    zostawią "mojego członka" w spokoju.
    Czy Pan słyszał o Czomskim?
    To on sformułował tezę, że pokonaliśmy już faszyzm i komunizm, teraz czas
    na "korporacje". Jak dostanę w czynszu za "3 wizytę kominiarzy" w br, to zrobię
    z nimi porządek. Bo ta " korporacja" to największe zagrożenie. Nadali osiedle
    dla spółdzielni i tylu niedotlenionych mają na sumieniu!
    Nic Panu nie chcę sugerować, ale ja już zbieram się na poważnie do wymiany okna
    w sypialni. Myślę, że tym razem nie na koszt Impra, a na koszt zaborcy
    administracyjnego i ponownego "właściciela gruntu", patrz art. 9. p 3 UWL!
  • kazet3 14.12.04, 13:58
    Szanowni sąsiedzi
    Przytaczam orzeczenie Sądu Najwyższego,i dyskusję z forum internetowego o
    wspólnotach dzięki sasiedzie (piackus) za adres w internecie.
    Mam nadzieję, że spadnie zacietrzewienie co decyzji o bojkotowanie cesji i
    rozsądek zwycięży. Wynika, że odrzucając wcześniej pozwy smarca sąd dał plamę.

    Sąd Najwyższy

    Wspólnota mieszkaniowa nie może samodzielnie żądać
    odszkodowania za wady fizyczne nieruchomości wspólnej
    Art. 9 ust. 3 ustawy o własności lokali stanowi, że w wypadku wykonywania
    umowy w sposób wadliwy albo sprzeczny z umową, na wniosek każdego nabywcy,
    sąd może powierzyć, dalsze wykonywanie umowy innemu wykonawcy na koszt i
    niebezpieczeństwo właściciela gruntu. Sąd Najwyższy stwierdził, że wspólnota
    mieszkaniowa nie może występować samodzielnie o odszkodowanie do dewelopera
    za wady fizyczne nieruchomości wspólnej, chyba że właściciel lokalu przeleje
    na nią takie uprawnienia. Ustawodawca wyraźnie daje uprawnienie dochodzenia
    odszkodowania z tytułu wad fizycznych nieruchomości właścicielom, lecz
    każdemu z osobna. Nie przysługuje to prawo wspólnocie mieszkaniowej. Nie
    znaczy to, że nie może ona reprezentować wszystkich właścicieli. Nie czyni
    tego jednak z mocy samego prawa, lecz w drodze przekazania swych uprawnień
    przez poszczególnych właścicieli na wspólnotę.Uchwała Sądu Najwyższego - Izba
    Cywilna z dnia 23 września 2004 r. III CZP 48/2004


    Autor: kaja99
    Data: 14.12.2004 10:48 + dodaj do ulubionych wątków

    skasujcie post

    + odpowiedz cytując + odpowiedz
    SN stanął na stanowisku ,iż wspólnota decyduje o zarządzaniu nieruchomością
    wspólną - zaś dochodzenie roszczeń z tytułu złego wykonawstwa wykracza poza ten
    zakres ; czy istnieja jakiekolwiek przeszkody do umocowania zarządu w tej
    sprawie choćby przez niewielką grupę niezadowolonych właścicieli ( w oparciu o
    znowelizowany art. 87 k.p.c.) z jednoczesnym podjęciem przez wspólnotę uchwały
    upoważniającej zarząd do wydania na ten cel ( procesowy ) środków finansowych
    wspólnoty ?
    --------------------------------------------------------------------------------
    serafin666 napisał:

    > SN stanął na stanowisku ,iż wspólnota decyduje o zarządzaniu nieruchomością
    > wspólną - zaś dochodzenie roszczeń z tytułu złego wykonawstwa wykracza poza
    ten
    >
    > zakres ;

    Czy aby na pewno? Wg mnie przytoczony fragment dowodzi, że wspólnota nie jest
    legitymowana do dochodzenia ODSZKODOWANIA należnego poszczególnym
    współwłaścicielom (naprawienia indywidualnej szkody powstałej na skutek wad
    fizycznych budynku); nie mówi nic natomiast o jej prawie do dochodzenia
    USUNIĘCIA WADY w części wspólnej(zwrotu kosztów wykonania zastępczego) z tytułu
    rękojmii. Stoję na stanowisku, że to drugie jak najbardziej mieści się w
    pojęciu zarządzania nieruchomością wspólną, choć z pewnością przekracza zakres
    zarządu zwykłego.

    >czy istnieja jakiekolwiek przeszkody do umocowania zarządu w tej
    > sprawie choćby przez niewielką grupę niezadowolonych właścicieli

    Sadzę, że na podstawie takiego umocowania zarząd mógłby dochodzić odszkodowania
    w wysokości należnej współwłaścicielom, którzy dali stosowne pełmnomocnictwo.

    > z jednoczesnym podjęciem przez wspólnotę uchwały
    > upoważniającej zarząd do wydania na ten cel ( procesowy ) środków finansowych
    > wspólnoty ?

    Dopiero, co dowodziłeś, że wspólnota nie posiada swoich środków, a wpłacone
    zaliczki dalej należą do poszczególnych współwłaścicieli. Jakim więc prawem
    wspólnota stosowną uchwałą ma decydować, że środki pana X zostaną przeznaczone
    na dochodzenie odszkodowania dla pana Y, skoro pan X jest przeciwny temu
    dochodzeniu ?


  • smarc 20.12.04, 09:09
    Nad wyrokiem Sądu nie ma co się zastanawiać. Sąd Najwyższy nie dał plamy. Plamę
    dają prawnicy dyskskredytujacy prawo. Prawo ma prawo tworzyć Sejm i Senat. Ja
    czytając pisma do Sądu dopatrzyłem się chęci obrazy Państwa. Proces o Prawo
    Newtona - Wspólnota w istocie sporu musiała udowodnić, że "dziurawy garnek
    cieknie"! Ale według mnie proces miał sens. Sprawę roztrzygnął wiatr. To
    była "katastrofa budowlana". Ja nie bronię nikomu wydawania pieniędzy na
    edukację techniczną Sądu. Sam dokładałem starań, żeby pokazać Sądowi co piszą
    prawnicy w sensie technicznym. Np. krytyk rzeczoznawcy inż Leszczyńskiego,
    który dawno powinien siedzieć w kryminale, za pisanie ekspertyz bez uprawnień!
    Myślałem, że Sąd chce kończyć zaocznie studia techniczne. Ja nie mam pretensji
    do Mecenasa o "75 mm pozew". Ten pozew potraktowałem poważnie jako zagrożenie
    ze strony Sądu, który przez 4 lata nie reagował na pisane bzdury, bełkotem
    prawniczym. Teraz mam podstawy twierdzić, że Sąd badając strony , a nie
    rozpatrując zarzut doprowadził do katastrofy budowlanej. Sąd miał i posługiwał
    się ponad to fałszywymi dokumentami orzucając zapisy z KW!!! To nic, że napisał
    mi: nie można z właściciela zdjąć odpowiedzialności wynikającej z art. 61 Prawa
    budowlanego. Tam pisze o "właścicielu". A my zajmujemy się sprawą perwersji
    seksualnej- szukaniem "członka". Powiedcie mi np: czy śledź ma członka? Kw nic
    nie mówi o tej "rybie". KT dawno nie zgadzała się z ASM w sprawie pozwu, bez
    konsultacji merytorycznej z KT. Sąd też to stwierdził : trudno zrozumieć
    roszczenia z wymienionego w pozwie artykułu! To ocena ustna Sądu z 19.10.2004
    roszczeń za ok 15 000 zł! Dla czego Sąd nie dał tygodnia, dla zdobycia
    pełnomocnictw. Bo nie chciał powiedzieć wprost o art. 20 UWL? A może nie. Sąd
    napisał o "powołaniu wspólnoty przez członków"! To potwierdzenie mojego
    podejrzenia odnośnie fabrykowania lewych dokumentów: powolania Wspólnoty, w
    ramach spółdzielni mieszkaniowej! To największa "wada budowy" do wygrania w
    trybie administracyjnym - a to za tanio. W tym procesie chodziło ASMom o
    odstraszenie nas kosztami. Przegraną i tak mieliśmy jak w banku. Spółdzielnia
    to osoba prawna, a nie fizyczna i nie Zarząd wspólnoty! Sądy wielokrotnie to
    podkreślały, oddalając takie powództwa. My mając opinie PG i "katastrofę na
    zamówienie" mamy już wygrane. Tylko nie przegapić okazji. Bo TAKA opinia to
    połowa sukcesu. Bo nieuctwo i nieuczciwość w budownictwie to plaga XX i XXI
    wieku. Wiatr złamał blachę na pół. A "konstruktor" nie uznajacy przyciągania
    ziemskiego, analfabeta techniczny sądzac, że maja przegrane sam zgłosił się do
    Sądu kwestionując Opinię PG! Nie będę na forum przybliżał nawet podstaw
    Mechaniki Płynów i Teorii Wirów Turbulentnych. W prostych obliczeniach jako
    ekspert od przepływów wykazałem je z humorem, a wiec chyba przystępnie. Bo cały
    proces to parodia z prawa! Doceńcie Właściciele i Członki jednak wyrok! Bo
    teraz jak by mogli, to by się wycofali z niego. Bo całe wieloletnie zachody o
    niedopuszczenie indywidualnych roszczeń upadły! Ja zakpiłem sobie z nich,
    mając "0" roszczania o prawo wymiany nielegalnego okna. Sąd okazał
    wtedy "poczucie sprawiedliwości", niedopuszczając moich "roszczeń". Niech
    żałuje. Bo dwa wyroki sprzeczne ze sobą to za dużo! Ale Oni nie mogą już
    zmienić wyroku Sądu Najwyższego. Ta sprawa, ma już "END". Ale cd nastąpi, patrz
    art 417 kc!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka