Dodaj do ulubionych

problem kotów

01.03.09, 19:54
Witam, juz pojawił sie tu wątek dotyczący kotów, a raczej ich
smrodu. Lubię zwierzęta, ale ten odór jest nie do zniesienia, czy
naprawde nic nie mozna zrobic? czy musi stac sie cos zlego
zwierzetom, ktore niczemu nie sa winne, aby ludzie (pani kociara z
84 b) cos zrozumieli? Wiem ze wielu sasiadów ma tego dosc, do
naszego mieszkania nie chca przychodzic znajomi, bo smierdzi, nie
wspomnę o chęci sprzedania w przyszlosci mieszkania, okien nie
otwieramy po można zwyczajnie zwymiotowac... Czy moga osoby władne
we wsólnocie wystosować pismo do osob dokarmiajacych te zwierzęta?
niech pani, ktora ma bude dla zwierzat trzyma zwierzeta w domu...
Edytor zaawansowany
  • es15989 01.03.09, 20:34
    potwierdzam ten problem o ktorym mowa, smrod, smrod i jeszcze raz
    smrod nie do wytrzymania. Koty sikaja w ogrodkach na schodach
    doslownie wszedzie.
    Zlatuja sie bo Pani kociara dokarmia te zwierzaki. Przed drzwiami
    wybudowala bude w ktorej spia i roznosza zarazki.
    Proponuje aby jak kazdy normalny czlowiek ktory chce miec jakiegos
    pupila trzymala je w domu a nie wypuszczala.

    A moze to nie jest problem z kotami tylko z Pania kociara hmmm warto
    sie nad tym glebiej zastanowic.
  • katarzyna.czapla 01.03.09, 20:37
    es myślę, ze każdy z nas ma węch i wiekszość mieszkancow irytuje ta
    sytuacja, mysle, ze powinien zajac sie tym Zarząd... ta kobieta
    terroryzuje osiedle - nie mozna tego inaczej nazwac, nie wierze, ze
    nic w tej sprawie nie mozna zrobic!!
  • chrobry_gdansk 01.03.09, 21:56
    Cieszę się, ze temat powrócił na tym forum. Nizej przepominam
    poprzednia dyskusję w tym temacie. Problem do omówienia na
    najblizszym spotkaniu wspólnoty mieszkaniowej.

    ===========
    Generalnie nie mam nic do kotów jako takich, jednakże jestem
    zaniepokojona ilością kotów włóczących się ostatnio po naszym
    osiedlu. Największą niedogodnością związaną z ich obecnością jest
    odpychający smród ich moczu. Najwięcej na ten temat mogą zapewne
    powiedzieć kierowcy samochodów parkujących wzdłuż budynku 80 -
    samochody te są systematycznie i obficie spryskiwane kocimi
    odchodami. Smród w takim samochodzie jest potem nie do wytrzymania.
    Nie jest rzadkością zaobserwowanie trzech czterech kotów
    wałęsających się między samochodami lub leżącymi pod nimi. Koty
    najcześciej buszuja w naszych śmietnikach - nie będę apelowała o
    każdorazowe zamykanie klap pojemników na śmieci, bo sam tego nie
    robię. Koty dodatkowo sikają i załatwiaja swoje potrzeby w
    przydomowych ogródkach, niszcząc niejednokrotnie bardzo kosztowne
    rośliny, nie wspominając o smrodzie panujacym w pobliżu mieszkań.
    Czy ktos z państwa zna jakieś sposoby na pozbycie się niechcianych
    gości?

    p.s. ze zgroza obserwuję, że niektóre sąsiadki maja w zwyczaju
    dokarmianie kotów, wystawiajac im specjalne tacki czy miseczki z
    jedzeniem w wiatach śmietnikowych.
    ==============

    Potwierdzam. Koty wałęsające się między samochodami "spryskują" po
    kolei koła lub tablice rejestracyjne każdego samochodu. Smród po
    wejściu do samochodu jest odrażający.
    ===============

    W pelni zgadzam się z autorem listu.
    Zdumiewające jest że na klatce schodowej pod nr 84 B zbudowano
    schronisko - domek dla kotów. Smród nie do opisania. W ten sposób
    lakatorka utzymuje kocią rodzinę nie u siebie w domu ale na
    zewnątrz, kosztem sąsiadów. Koty tak jak i psy winny być otoczone
    opieką właściciela ale we własnym domu bez narażania współlokatorów
    na smrod i niedogodności. Dokarmianie iutrzymywanie kotów na
    zewnątrz powoduje,że trzymają się się tego miejsca.
    =====================

    Koty są podatne zarazenie wirusem ptasiej grypy. Dlatego nie należy
    wypuszczać kotów na dwór. Ich miski do karmienia czy kuwety powinny
    być czyszczone w rękawiczkach ochronnych.
    Jeżeli chodzi o koty dziko żyjące na podwórkach, to jak radzą
    eksperci, najlepiej unikać z nimi wszelkich kontaktów - nie zbliżać
    się, nie głaskać, nie dokarmiać. Psy muszą być wyprowadzane na
    smyczy, podczas spaceru właściciel powinien uważać, by jego
    czworonóg nie zbliżał się ani, co gorsza, nie próbował jeść
    zdechłego ptaka.
    Również przy klatce schodowej 80I często można zobaczyć miseczkę z
    pokarmem dla kotów, z której również wyjadają karmę ptaki.
    =======================

    Rzeczywiście "kocia mama" z parteru klatki 80 I regularnie wystawia
    na schody miski z pożywieniem dla dzikich kotów, zachęcając je tym
    samym do częstych odwiedzin na naszym osiedlu. Proponuję dokarmiac
    koty we własnym mieszkaniu.
  • es15989 10.04.09, 07:41
    uchwaly do przeglosowania ktore otrzymalem nic nie mowia o Kociarach
    i calym tym zwierzyncu na naszym osiedlu.
  • es15989 10.04.09, 15:11
    Szanowny Zarzadzie, jako organ wybrany i zatwierdzony przez ogol
    mieszkancow do ktorego naleze zadam podjecia natychmiastowych krokow
    zwiazanych z Kociarami na osiedlu. Mam dosc ogolnie panujacego
    smrodu jak tylko otworze okno badz drzwi DOSC Z TA
    SAMOWOLKA !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  • es15989 26.12.09, 18:09
    Czy w temacie cos sie dzieje bo jakos nie wydaje mi sie aby Szanowny
    Zarzad zajal sie tematem dokarmiania kotow gdyz Panie jak dokarmialy
    tak dokarmiaja (przy swoich drzwiach stawiajac konstrukcje do spania
    i dokarmiania)
    Smrod i smrod !!!

    Czy ja sie doczekam jakiejs interwencji ????????
  • chr82 03.03.09, 11:32
    Generalnie ogródki w budynkach 8X są własnością wspólnoty, a nie
    poszczególnych właścicieli mieszkań. Zatem Wspólnota ma prawo
    egzekwowac od niektórych włascicieli usuwania konstrukcji czy
    urzadzeń działajacych na niekorzyść Wspólnoty.

    Wolność ludzi z 84-B kończy sie tam, gdzie zaczyna sie wolnośc
    pozostałych współwłaścicieli osiedla.
  • chr82 03.03.09, 21:28
    Pani spod 84b mająca budę - schronisko dla kotów jest BAAARDZO
    odporna na uwagi sasiadów. Skoro nie można po dobroci to trzeba
    innym, mniej uprzejmym sposobem.
  • chr82 03.03.09, 21:32
    sklada sie tak ze jestem sasiadka pani o ktorej mowa
    i prawda jest ze uwagi dotyczace smrodu i usuniecia budy nie skutkuja
  • es15989 06.03.09, 17:55
    zgadzam sie z chr82 nalezy skonczyc z samowolka budowlana i
    rozwiazac raz na zawsze ten smierdzacy problem na drodze
    wypracowanej decyzji przez Zarzad wspolnoty na drodze
    administracyjnej gdyz rozmowa z ta Pania nie przynosi efektow !!!!!.
  • etrusek 10.03.09, 12:33
    Uważam, ża zarząd osiedla powinien pofatygować sie osobiście zarówno
    do mieszkańców klatek 84B i 80H w celu wyjasnienia im, że osiedle
    nie jest ich prywatnym domkiem w którym mogą robić co dusza
    zapragnie i uprzykrzać życie innym współwłaścicielom osiedla. Proszę
    zwrócić uwage jak wypalone są przez koci mocz iglaki w ogódkach
    budynków 84 i 86
  • chr82 31.08.10, 13:13
    Problem kotów zostanie zapewne wkrótce rozwiazany, gdyz pani od
    kotów z 80H wejdzie wkrótce zapewne do Zarządu wspólnoty.
  • chr82 31.08.10, 14:36
    No właśnie...przykład idzie z góry. Miejmy nadzieję,że będąc w zarządzie pani
    kociara zaproponuje rozstrzygnięcie tej kwestii, a w każdym razie określone
    zostaną konsekwencje jakie ponoszą osoby łamiące uchwałę o zakazie dokarmiania
    kotów i gołębi (uchwała nr6/2009 z dnia 26 marca 2009).
  • es15989 31.08.10, 18:09
    Ja rowniez mam taka nadzieje ze te smierdzace cholerne budki i te
    Panie ktore oczywistym jest iz maja cos nie tak pod sufitem
    zlikwiduja ten balagan.
    Wydzielic miejsce za smietnikiem gdzie mozna dokarmiac zwierzaki i
    po problemie.
  • chr82 23.03.09, 18:06
    Widze projekt uchwaly:
    "zakazuje sie dokarmiania kotow orasz golebi na terenie i w
    czesciach wspolnych osiedla"
    i ani slowa o konsekwencjach naruszania zakazu.
    panie kociary z 84B czy 80I maja takie zakazy gdzieś.
  • es15989 23.03.09, 19:42
    Zgadzam sie z sasiadem w 100%, brak informacji o konsekwencjach nic
    nie daje gdyz Panie kociary nie poniosa zadnych konsekwencji.
    Oprocz dokarmiania brak jest zapisu o zakazie budowania domkow dla
    kotow jak ma to miejsce pod adresem 84B.
  • katarzyna.czapla 10.04.09, 15:20
    i wielka burza miala byc, mialy być zmiany na lepsze, zarzad miał
    wziac za m... sprawe kotów i co?? wielkanocne JAJCO sad smrod, ze w
    tak piekna pogode jaka teraz mamy nie mozna otworzyc okna, a sprawa
    zdjaje sie byc zamieciona pod dywan....
  • golab82 16.04.09, 09:28
    Jak Pani wyobraża sobie "wzięcie za m..."sprawę kotów? W jaki sposób
    zmusić panią "kocią mamę" do zaprzestania dokarmiania dzikich kotów?
    Mi również przeszkadza ten smród, ale w jaki sposób (oprócz
    zwrócenia kobiecie uwagi) można zająć się tą sprawą - w myśl prawa,
    ustawy o wspólnotach, itd itd? Na zebraniu ta kwestia oraz kwestia
    dokarmiania gołębi przy śmietniku utknęły w martwym punkcie.
  • es15989 16.04.09, 09:42
    Jako ten ktoremu rowniez przeszkadza smrod na osiedlu wystarczy
    zgodnie z panujacym prawem wyegzekwowac usuniecie budek dla kotow
    itd uchwala wspolnoty, przedstawic pod glosowanie odpowiednia
    uchwale i po zaakceptowaniu przez glosowanie w trybie
    administracyjnym zlecic aby w odpowiednim czasie te Panie usunely te
    budki. Jesli nie zostanie to wykonane skierowac sprawe na droge
    postepowania sadowego. Moze to nauczy te Panie iz wspolnota to nie
    jest ich prywatny folwark w ktorej pare osob teroryzuje cale osiedle.
  • katarzyna.czapla 16.04.09, 18:04
    podpisuje sie pod wypowiedzia wyzej, mam wrazenie, ze ta kobieta, o
    której mowa, jest na tyle bezczelna, ze trzeba sprawe twardo
    postawic, inaczej nic nie bedzie. Pani ta potrafi wrzeszczec i
    mysli, ze ma racje we wszystkim, a tymczasem bardzo się mysli,
    myślac, ze miejsce gdzie stoi ta smierdzaca buda jest jej...
    Nic przyjemnego potykac sie o kocie wymiociny... Jak mozna pozwolic,
    aby jedna osoba w tem sposob postepowała ze swoimi sasiadami, z
    ludzmi wykształconymi? nic innego poza brakiem szacunku i wychowania
    nie cisnie mi sie na usta...
    Pani tej nie jednokrotnie zwracano uwage i co? NIC - to jest "jej
    czesc i moze robic co chce", wiec czas najwyzszy, aby wyprowadzic ta
    pania z bledu...
  • chr82 18.04.09, 20:54
    Proponuję osobom, które chca sie pozbyć kotów z okolic budynku 84B
    zakup za kilkanascie zlotych specjalnego srodka z rozpylaczem na
    odstarszanie kotow (lub specjalnej ziemi0. Srodek ten jest
    ekologiczny i niegrozny dla zdrowia zwierzat i roslin. Systematyczne
    spryskiwanie budy lub rozsypywanie wokol niej ziemi spowoduje ze
    wydzielany zapach odstraszy skutecznie koty
  • es15989 19.04.09, 00:42
    Szanowny Sasiedzie czy mysli sasiad ze takich preparatow nie
    zakupilem i to nie za kilkanascie zlotych tylko za duzo duzo wiecej
    i co ... i nic dalej dzieje sie to samo. Budy i ziemia spryskiwana
    byla systematycznie i nic to nie daje NIESTETY !!! a czlowiekowi
    nerwy puszczaja jak okno otwiera a tu wali niesamowity smrod. Nie
    mozna funkcjonaowac normalnie na wlasnym osiedlu bo kilka Pan
    uprawia swoja polityke.
  • chr82 19.04.09, 18:57
    No to ból. Współczuję Sasiadom. A czy wogóle na ostatnim zebraniu
    jakoakolwiek uchwała została podjeta w tym temacie?
  • ananas75 20.04.09, 20:56
    witam.. jest patent na koty moze nie zawsze sie sprawdza ale na 70%
    daje gwarancje (sam sprawdzilem)..jak kazda utajniona akcja ze tak
    powiem ,,lisc debu,, musi kosztowac troche pracy i trzeba ja zrobic
    z trzy dni pod rzad.. kilka słów wyjasnienia..

    .. trzeba kupic kilka butelek kropel walerianowych i zrobic z nich
    sciezke od miejsca ,,spotkan kotków,, do np. schodow Szanownej Pani
    sasiadki ale tak zdrowo polewac zeby smrod kropele sie rozniósł i
    tak z trzy dni a na koniec oblać szmatek zdrowo kropelkami i
    zostawic przed drzwiami Szanownej sasiadki..

    po porannym wyjsciu przed mieszkanie odejdzie ochota na dokarmianie
    kotków.. od razu mowie jest to metoda bezpieczna i nie zagrazajaca
    zyciu kotkow ale nie zawsze sie sprawdza moze chodzi o pory roku bo
    kiedys slyszalem ze zapach kropli jest dla kota jak zapach kociej ???
    i tu kazdy sobie sam doda..
    pozdrowienia i powodzenia.. chyba ze ktos zna lepszy ludowy system
    na kotki..
  • chr82 23.04.09, 13:58
    taaa wspaniały pomysł, tyle ze tej babie nie przeszkadza smród!!
    mysle, ze nawet by go nie poczuła, albo niespecjalnie przejęła... z
    drugiej strony dlaczego mam wydawac swoje cięzko zarobione
    pieniadze, kombinowac, uzbrajac sie w jakies specyfiki wszelakiej
    natury?? z jakiej racji?? czy to nie OBOWIĄZEK Zarządu, aby zrobic z
    tym porzadek, skoro tyle osob uskarża sie na ten problem??
  • es15989 29.04.09, 19:11
    Ja mam pytanie do nowego Zarzadu:

    a) dlaczego nie zostala podjeta uchwala, pod glosowanie, w sprawie
    kociar na ostatnim spotkaniu mieszkancow mimo iz paru mieszkancow
    zglaszalo problem emailowo badz na tym spotkaniu,

    Jako wlasciciel jednej z nieruchomosci juz nie zglaszam problemu ale
    zadam aby Zarzad zajal sie tym problem gdyz na chwile obecna jest
    oczywiste iz ten problem jest zamieciony pod dywan.


  • es15989 17.05.09, 20:10
    no i prosze caly czas po staremu - Zarzad nie odpowiada na pytania
    bo i po co tylko jestem ciekawy za co ja place na tak szanowna
    instytucje !!!!!!!! a jak smierdzialo tak smierdzi, kociary
    dokarmiaja armie kotow ktore zrobily sobie z ogrodkow kuwety.

    Czekajacy na odpowiedz !!!
  • es15989 26.12.09, 18:14
    ???????
  • es15989 26.12.09, 18:15
    : Problem "kocich mam" na naszym osiedlu
    Autor: es15989 26.12.09, 18:09 Dodaj do ulubionych
    Odpowiedz cytując Odpowiedz

    Czy w temacie cos sie dzieje bo jakos nie wydaje mi sie aby Szanowny
    Zarzad zajal sie tematem dokarmiania kotow gdyz Panie jak dokarmialy
    tak dokarmiaja (przy swoich drzwiach stawiajac konstrukcje do spania
    i dokarmiania)
    Smrod i smrod !!!

    Czy ja sie doczekam jakiejs interwencji ????????
  • smarc19 01.09.10, 12:08
    Sanowna Sąsiadko, ma Pani rację! Ale "mieć kota", jest pojęciem
    wieloznacznym. Kot chodzi własnymi drogami i załatwia się tam gdzie
    chce. Żle jak mający kota na też "kota" w sensie psychicznym i nie
    reaguje na to. Może naraża się Pani nowemu Zarządowi?

    Pragnę zauważyć, że Zarząd mający od dawna rozdwojenie jaźni ( na
    Wspólnotę i służebność) od dawna zajmuje się tylko dewastacją
    osiedla i rujnowaniem właścicieli- czyli zawsze jask sięgnąć
    pamięcią "miał kota" w sensie medycznym.
    Nareszcie ustaliłem czym jest część urojona, czyli "służebność" z
    tajnych umów podpisywanych kolejno przez ostatnie 2 Zarządy.
    Nie jest to opłata za ogródki przy budynkach 82, 84, 86! Bo taka
    powinna być ujęta w Bilansie Wspólnoty jako dochód!
    Tem "kot Zarządu" to :
    WSPÓLNOTA MIESZKANIOWA "CHROBRY"
    GARAŻ PODZIEMNY
    To można by uznać za wariactwo, gdyby nie ustawa:
    Zgodnie z ustawą z dnia 29 czerwca 1995 r. o statystyce publicznej
    (Dz. U. Nr.88 poz. 439S podmioty podlegające wpisowi do rejestru
    podmiotów w kontaktach urzędowych i związanych z obrotem
    gospodarczym są obowiązane do posługiwania sie, zaświadczeniem oraz
    podawania w pieczęciach firmowych i drukach urzędowych ( art.43
    ust.3.) Ponadto podmioty zobowiązane są do zgłaszania bezpośrednio
    w urzędzie statystycznym województwa, na którego terenu mają
    siedzibę tert.62 ust.41s wniosku o zmianie cech objętych rejestrem
    (art.42 ust.2) - w ciągu14 dni od zaistnienia znany oraz wnioski o
    skreślenie z rejestru - z dnia zaprzestania działalności.
    I dalej:
    Art. 55.
    Kto w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej
    wykorzystuje dane statystyczne, z którymi zapoznał się w związku z
    wykonywaniem pracy lub czynności na zlecenie prowadzącego badanie
    statystyczne statystyki publicznej, podlega karze pozbawienia
    wolności do lat 5.
    Art. 56.
    1.Kto wbrew obowiązkowi przekazuje dane statystyczne niezgodne ze
    stanem faktycznym,
    podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia
    wolności do lat
    2.
    2. W wypadku mniejszej wagi sprawca podlega grzywnie.
    Część urojona Wspólonoty ma też te same dane: NIP: 957-06-14-525.
    Regon 191353598! ale jest to oddzielna działka i tam służebność
    jest "darmowa"
    Ponieważ ASM i 2 osoby z tej mafii już złożyły rezygnację, to
    interesuje mnie zasadniczy problem jaką pieczęcią posługiwała się
    ASM do 31.lipca. 2009 r. czerpiąc korzyści z tego bajzelu?
    Może Pani ma te dane i zamiast o kotach poda te dane publicznie z
    uwagi na Art.304 kpk!
    Zarządu Proszę Pani nie ma od 1.08.2010!
    Jest Pan Złoty na którego Krzyczał tata Pani Eweliny, aby nie
    podpisywał przyjęcia pisma Pani Lewandowskiej. I tak by nie
    podpisał, bo nie miał długopisu. Potem była abdykacja Pani Eweliny.
    Mie wiem, czy dotyczyła ROGOHAUSU sp. z oo!? Ale pojawiła się nagle
    Głowna księgowa. Tyle, że teraz nawet gdy Pan Złoty ma dlugopis to
    sam mie ma prawa nic podpisać.
    I tak zdechł "kot" Zarządu Wspólnoty.
    Informuję Panią i innych, że nie posłuchano mojej dobrej rady, aby
    wybrać porządnego administratora, no i Zarząd Wspólnoty sam
    popełnił "samobójstwo"!
    Pozostały tylko obowiązki z Art. kk posprzątać po tym "kocie"!
  • es15989 22.10.11, 18:49
    Problem cały czas nie rozwiązany widocznie nikomu nie przeszkadza smród za drzwiami...!!!
  • chr82 04.11.11, 22:36
    Marne szanse na zajęcie się problemem przez Zarząd, skoro jego członkini p. Guzowska jest jedną z osiedlowych liderek dokarmiania okolicznych kotów pod swoimi drzwiami.
  • chr82 04.11.11, 22:47
    Członkini - a raczej PANI PREZES - przychylnie nastawiona wobec kotów, natomiast wobec mieszkańców niekoniecznie. Wyjątkowo antypatyczna osoba.
  • es15989 09.11.11, 20:47
    taaaaaaaa i nic z tym zrobić nie mozna chyba ze uchwała badz telefon do sanepidu hiiiii.... gdyz moze wystapic zagrożenie epidemiologiczne.....
    Towarzystwo kociarskie jest wielkie i potrzebne ale takie ktore swoje pupile trzyma w domu a nie na ganku.
    Dla mnie to osoby te maja cos z 6 klepka ale chyba niedlugo trzeba bedzie porozmawiac z odpowiednimi organizacjami w tej sprawie bo zaczyna mnie to wku.........
  • chr82 10.11.11, 18:54
    Do zgłoszenia do Sanepidu: należałoby także dołączyć, do "kociej sprawy", brązową wodę, która ustawicznie pojawia się w kranie. Nie twierdzę, iż permanentnie, jednak kilkanaście dni w miesiącu kosztuje mnie wieeele dodatkowych litrów spuszczanej bezsensownie, a drogo, gorącej wody, by uzyskać przezroczystą. Ale czy czystą? Interwencje i zgłoszenia w administracji nie przynoszą ŻADNEGO SKUTKU!!!
  • es15989 31.03.13, 20:31
    i nic się dalej nie dzieje w tym temacie a nadchodzi wiosna i już czuć smród, proponuje w związku z wydzieleniem się o budynków o uchwałę w tym temacie !!!!!! albo zgłoszenie do szpitala psychiatrycznego gotowość oddania pewnych pań smile hahahahha
  • turhotel 14.04.13, 12:50
    Na podjęcie uchwały był czas na ostatnim zebraniu Wspólnoty. Mam nadzieję że sąsiad uczestniczył i zgłosił problem.
    A smród kocich sików faktycznie wali aktualnie po osiedlu.
  • es15989 27.05.13, 07:45
    aby zagłosować za uchwałą należy ją najpierw zgłosić i to przed zebraniem a nie w trakcie.
    smród jest potworny ciekawe czy u tych Pań w mieszkaniu też tak śmierdzi ale oczywistym jest iż należy je leczyć oczywiście te Panie gdyż zachowują się jak na własnym folwarku.
  • chr82 27.05.13, 20:09
    Uchwałę można zgłosić w KAŻDEJ CHWILI i zebrać pod nią podpisy drogą obiegową.Nieprawdą jest, że uchwały, bądź ich propozycje , należy ( czy wolno) zgłaszać tylko w trakcie zebrania. Każdy członek wspólnoty może w dowolnym czasie zgłosić propozycję uchwały, a o jej ważności decyduje liczba zebranych w drodze obiegowego głosowania głosów - czyli należy "przelecieć się po mieszkaniach". Smród, zwłaszcza po deszczu i gdy ciepło - jest trudny do wytrzymania!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka