Dodaj do ulubionych

Czy ktoś jeszcze pamięta....

03.01.05, 10:10
Z ciekawością zajrzałem na chełmskie forum - widzę, niewiele osób je
odwiedza. Ci co piszą, to sądząc po postach, ludzie bardzo młodzi... Mnie
wiążą z Chełmem wspomnienia sprzed ponad 40 lat. Ostatnio, odwiedziłem to
miasto przed sześciu laty - i przyznaję, byłem pozytywnie zaskoczony.
Mam pytania do chełskich forumowiczów: - Czy ktoś jeszcze pamięta:
- że Sybirówka była świetnym torem saneczkowym i zjeżdżało się aż pod szkołę
podstawową (chyba im. T. Kościuszki), na dole?
- dorożki stojące pod stacją Chełm - Miasto i pod sklepem "Katarzynka"?
- zieloną drewnianą budkę, jaką była przystanek PKP Chełm - Miasto?
- jak zacżęły kursować pierwsze autobusy miejskie nr1 i nr2?
- jak zwiedzało się chełmskie podziemia, wchodząc nielegalnym przejściem ze
starego grobowca na cmentarzu na górce?
- jak wszyscy się śmiali, gdy budynek Liceum Przedszkolanek pomalowano
(otynkowano?) na kolor zgniłożółty?
- jak całe "sznury " furmanek dowoziły jabłka do winiarni?
- jak "stonka" woziła pracowników cementowni?
- odpusty w kościele "na górce" jak z piosenki Rodowicz, gdy ludzie nocowali
na furmankach w całym mieście?
- targ na ul. Lwowskiej, gdzie były całe "uliczki" kramów i budek?
Kto pamięta taki Chełm. Ja naprawdę nie kpię, to miasteczko dawniej miało
wiele niepowtarzalnego uroku. Czasem to aż żal, że to minęło...
Obserwuj wątek
    • kwiat_paproci Re: Czy ktoś jeszcze pamięta.... 03.01.05, 12:26
      Ech, ja niestety nic z tych rzeczy nie pamiętam, bo nie mam prawa tego
      pamiętać :( Chciałabym, żeby choć na jeden dzień powrócił taki stary Chełm.
      Teraz Chełm może i jest bardziej zadbany, ale nie ma swojego stylu i
      jakiegokolwiek charakteru. Ot, jedno z wielu miast na mapie Polski...
      --
      My chcemy do nieba,
      My chcemy kebaba...
      • tersyn46 Re: Czy ktoś jeszcze pamięta.... 03.01.05, 13:10
        Kwiatuszku - nie wierzę, że ktoś taki jak Ty może tęsknić za urokliwą atmosferą
        dawnego Chełma. Jesteś osóbką na wskroś nowoczesną, skoro z kebabem chcesz iść
        do nieba.
        W tamtych czasach kupowało się "cebularze" (nie wiem czy Ty wiesz co to
        takiego). Były napewno zdrowsze, a pachniały... na całą Lwowską...
        A na rogu ul.Młodowskiej wszystkie "czarniecczaki" kupowały na dużej przerwie
        bułki "z moskalikiem" za 1 zł. Sklepowa już wiedziała, że kosz bułek trzeba
        przekroić. Tylko się podchodziło, kładło 1 zł, a ona taśmowo chwytała bułkę,
        widelcem wyciągała śledzika i trochę cebuli z beczułki na ladzie, wtykała do
        środka... no i bieg do szkoły, by dyro czy nauczyciel dyżurny nie złapał... To
        były przestępstwa. No cóż, jakie czasy - tacy i przestępcy...
        • svenska77 Re: Czy ktoś jeszcze pamięta.... 03.01.05, 15:30
          Tersyn 46, Twoje wspomnienia sa niesamowite, bardzo ciekawe!!! I pomyslec, ze
          taka rzeczywistosc nie dosc, ze istniala, to w dodatku nie tak dawno!!!! Jak
          ten czas leci... Ale jeszcze szybciej nastepuja zmiany! Wlasnie w zwiazku z
          Nowym Rokiem myslalam, jakie to niesamowite bylo, przezyc zmiane stuleci, i
          tysiacleci; jakie zmiany nastapia za lat 20, 30; a jak bedzie pod koniec
          naszego zycia. Czy naszym nastepcom internet, ipody, czy komorki beda wydawaly
          sie smiesznymi starociami nadajacymi sie do muzeum?
          • tersyn46 Re: Czy ktoś jeszcze pamięta.... 03.01.05, 15:53
            Myślę, że chyba tak...svenska77 - tak będzie. Świat pędzi licho wie dokąd, ale
            pędzi susami do przodu. Czasem ogarnia mnie przerażenie, czy nie ku
            samozagładzie. Też mnie czasem ogarniają takie smętne refleksje. W 1989
            roku "zdarzyło" mi się mieszkać przez rok w Saint John's na Nowej Fundlandii.
            (dzicz, 3/4 roku zima, blisko Labradoru). Pamiętam swoje zdumienie, gdy w
            wielkim centrum komputerowym malutka, może sześcioletnia murzynka trzaskała w
            klawiaturę, walcząc z jakąś grą. Ja wtedy bałem się trącić chociażby myszą...
            Jako prezenty przywiozłem synom odtwarzacz płyt CD i kilkanaście kompaktów (w
            tym Cohena), które wybrałem "z kosza" 75 % off. To wtedy w kraju były rarytasy
            w ogromnej cenie... A teraz? Moja ośmioletnia wnuczka ledwo mnie "dopuszcza" do
            komputera, bo ma tam którąś misję Zeusa... A kompakty? Przed świętami były po
            3,99 zł na stoisku Carrefour'a. Podobnie z komórkami... W 1992 roku widziałem
            obstawę jakiegoś "bonzy". Mieli komóry wielkości stacjonarnego, a był to wtedy
            też cud techniki... Dlatego właśnie dumając nad upływającym czasem, nad
            młodością, zacząłem ten wątek... Czasami rzeczywiście chciałoby się cofnąć
            czas, nie tylko dlatego, że było się pięknym i młodym... W przeszłości jest
            dużo swojskiego ciepła, swoiskich klimatów, jakiegoś poczucia bezpieczeństwa,
            którego nam dzisiaj tak brak...
            • kwiat_paproci Re: Czy ktoś jeszcze pamięta.... 03.01.05, 21:43
              a mi się wydaje, że każdy tęskni za przeszłością, ja ostatnio z rozrzewnieniem
              rozmawiałam z moją koleżanką na temat chałwy z szarej blaszanej puszki i takiej
              zwykłej gumy balonowej z której każdy zbierał naklejki...Pewnie moje dzieci będą
              miały jeszcze inne wspomnienia z młodości. Chociaż mnie trochę przeraża, że to
              tak wszystko szybko się zmienia, że nawet ja czasami za tym nie nadążam
              A u czarniecczyków teraz jest przestępstwem latać na przerwie na papierosy, a
              nie na bułki z moskalikiem :(
              --
              My chcemy do nieba,
              My chcemy kebaba...
              • tersyn46 Re: Czy ktoś jeszcze pamięta.... 04.01.05, 13:40
                Witaj Kwiatuszku!
                My też nie powiem, popalaliśmy przed maturą(mieliśmy już po 18 lat!), chociaz
                to groziło zawieszeniem w prawach ucznia. Ale jak smakowały tamte papierosy,
                palone ukradkiem w półsuterynie, na kamieniu przed wejściem do Izby Pamięci,
                którą zarządzał prof. Janczykowski. Dziewczyny chodziły "zagadać" profesora, a
                my w pośpiechu wypalaliśmy w 3-4 -ech jednego "Grunwalda". Na zewnątrz palić
                było niebezpiecznie, bo każdy mógł zobaczyć i donieść, gdzie trzeba (rodzic,
                uczeń z podstawówki, czy nawet z liceum). opowiem Ci jeszcze o jednej tradycji,
                która niestety, zupełnie zaginęła. Obowiązkiem (i przekleństwem) każdego ucznia
                było noszenie, oprócz tarczy. (niezależnie od pory roku) czapki z daszkiem.
                Dziewczyny nosiły albo też czapki (te bardziej odważne), albo berety. Daszek
                był lakierowany, góra z jakiegoś pluszu, kolor zależny od szkoły. I tak:
                wszystkie podstawówki nosiły ciemnoniebieskie z białym sznureczkiem nad
                daszkiem, L.O. - granatowe ze złotym sznurkiem, "mechanicy" -
                zielone, "pieluchy" czyli pielęgniarki - białe i.t.p... Przez trzy lata nauki
                czapka była przeważnie albo w torbie, albo w kieszeni i wkładało ją się tylko
                wtedy, gdy w pobliżu był jakiś belfer, albo gdy dochodziło sie do szkoły.
                Natomiast w klasie maturalnej przecinało się wierzch "na krzyż" i dziewczyny
                pięknie to zszywały kolorowymi nićmi, coś tak niby haft krzyżykowy. I wyobraź
                sobie (może trudno w to uwierzyć), ale wtedy nosiło sie czapkę z dumą. Dzisiaj
                powiedzielibyśmy, że to było szpanowanie... no dość wspominek! Pozdrawiam.
                Jerzy
                • kwiat_paproci Re: Czy ktoś jeszcze pamięta.... 05.01.05, 21:12
                  teraz mogą palić na dworze, bo robią to pod moim balkonem, a ja przecież na
                  nich nie doniosę :DDD
                  Teraz czapki, ani daszki pewnie by się nie przyjęły, choć na co dzień wiele
                  osób "wałęsa się" po szkole w różnych nakryciach głowy, ale z obowiązku, to już
                  nie byłoby to samo ;-)
                  --
                  My chcemy do nieba,
                  My chcemy kebaba...
                    • kwiat_paproci Re: Czy ktoś jeszcze pamięta.... 06.02.05, 12:13
                      as7 napisał:
                      > Dobrze że skończyliście smętny wątek bo mi modem zamaka od tych łez.!!!!

                      To sobie uszyj ortalionowy pokrowiec na modem i będzie git :P
                      A wątku nikt nie zamknął, z tego, co wiem ;)
                      --
                      My chcemy do nieba,
                      My chcemy kebaba...
                      • stelladimare Re: Czy ktoś jeszcze pamięta.... 07.02.05, 11:16
                        Zgadzam się z przedmówczynią.
                        Jestem dużo młodsza od pana Jerzego ale też z nostalgią wspominam czasy kiedy
                        wzdłuż ulicy Lwowskiej ciągnął się szereg drewnianych budek zwanych szumnie
                        sklepami.I choć pamiętam to przez mgłę wiem ,że było to
                        niemalże "serce "handlowe miasta.
                        Pamiętam też sklep z goframi i rurkami z kremem ale nie mogę skojarzyć gdzie
                        był wydaje mi się ,że tam gdzie teraz jest Marex koło Chrobrego.
                        Odezwijcie się rodacy pamiętający te czerwone ,plastikowe stołki(o ile mnie
                        pamięć nie myli były przymocowane na stałe do podłogi!)
                      • tersyn46 Re: Czy ktoś jeszcze pamięta.... 28.02.05, 15:06
                        Witam ponownie młodzi Przyjaciele!
                        Była swego czasu taka piosenka o Chełmie (z szopki noworocznej - roku i autora
                        nie pamiętam). Była to parafraza piosenki Grzesiuka "Bal na Gnojnej" Pamiętam
                        tylko fragment refrenu:
                        ...Z szaconkiem bo sie może skończyć źle,
                        przedmieście Chełma w mrokach tonie...
                        I dlatego władza
                        po Lubelskiej chadza,
                        a po Pilichonkach nie!
                        Popytajcie, może ktoś pamięta. Pozdrawiam. Jerzy
                        • wojteker Re: Czy ktoś jeszcze pamięta.... 15.03.05, 14:22
                          Pamietam:
                          - zielona budkę z lodami w miejscu ob. wejścia do studium empiku, a w empiku
                          była knajpa o nazwie Stylowa;
                          - kino zorza sprzed koszmarnego remontu, który trwał kilka lat i doprowadził do
                          likwidacji sceny, balkonów i pomniejszenia całego przybytku. Obecną Zorzę
                          otwarto w 1973r.
                          - drewnianą wieżę strażacką przy ul. Strażackiej, bowiem straż ogniowa mieściła
                          się w miejscu dzisiejszego Pezetmotu:)
                          cdn
                          • mnien1 Re: Czy ktoś jeszcze pamięta.... 17.11.05, 21:01
                            Po remoncie w 1973, pierwszą projekcją był film "Tylko dla orłów" - kolejki po
                            bilety były tak wielkie, że musiała interweniować milicja. A czy ktoś był na
                            premierze filmu, w którym główne role zagrali K. Janda i A.Seweryn. Po
                            premierze była dyskusja z bohaterami ...
      • hubertkm Re: Czy ktoś jeszcze pamięta.... 05.03.05, 14:33
        kwiat_paproci napisała:

        > Ech, ja niestety nic z tych rzeczy nie pamiętam, bo nie mam prawa tego
        > pamiętać :( Chciałabym, żeby choć na jeden dzień powrócił taki stary Chełm.
        > Teraz Chełm może i jest bardziej zadbany, ale nie ma swojego stylu i
        > jakiegokolwiek charakteru. Ot, jedno z wielu miast na mapie Polski...

        Nie jestem z Chełma, ale zawsze chętnie jade do tego miasta - bardzo mi się
        podoba - i nie zgodzę sie z tobą, ze Chełm nie ma charakteru, ze jest tylko
        jednym z wielu miast na mapie Polski. Pokaż mi drugie takie miasto, z tak
        ciekawą kompozycja barokową dwóch wspaniałych kosciołów, autortwa jednego
        architekta - i na dodatek na tak wysokim poziomie? Ile jest w Polsce miast, w
        których sa prawdziwe katedry (czyli takie, które były budowane jako katedry, a
        nie inne kościoły potem na katedry zostały zamienione)? 10? może kilkanaście -
        a Chełm jest wśród nich. Gdzie jeszcze są podziemia kredowe? W ilu jeszcze
        polskich miastach pochowany jest król? Jakie inne miasto ma tak znakomicie
        wyeksponowany krajobrazowo zespół zabytków, jak chełmska górka?
        Jak dla mnie mało jest tak oryginalnych miast w Polsce jak Chełm - widziałem
        ich wiele i nie widziałem żadnego podobnego do Chełma. Chełm jest wyjątkowy -
        podobnie jak Lublin - tyle tylk, ze i w jednym i w drugim przypadku sami
        mieszkańcy tego nie zauważają.
        Pozdrawiam!
        • kwiat_paproci Re: Czy ktoś jeszcze pamięta.... 05.03.05, 23:44
          Mówiąc o braku charakteru Chełma miałam na myśli raczej współczesne budownictwo
          w naszym mieście, które według mnie niczym szczególnym się nie wyróżnia. Takie
          to wszystko nijakie :/ A w przeszłości chyba to wszystko robiono z większym
          rozmachem i "pomyślunkiem" ;)
          --
          My chcemy do nieba,
          My chcemy kebaba...
          • hubertkm Re: Czy ktoś jeszcze pamięta.... 06.03.05, 15:35
            Macie piękną wieżę cementowni - niesamowicie wygląda przy nadchodzącej burzy :-)
            No dobrze - to był żart. Współczesna zabudowa w Chełmie jest tak samo nijak jak
            i w innych miastach - dlatego trzeba chronić zabytki - bo bez nich
            krajobraz "nijaczeje".
            Pozdrawiam!
        • diakon.piotr.ukgk Re: Czy ktoś jeszcze pamięta.... 07.03.05, 20:52
          hubertkm napisał:

          > Nie jestem z Chełma, ale zawsze chętnie jade do tego miasta - bardzo mi się
          > podoba - i nie zgodzę sie z tobą, ze Chełm nie ma charakteru, ze jest tylko
          > jednym z wielu miast na mapie Polski.


          No proszę, jeszcze jeden "chełmofil". Jest już nas trzech, możemy założyć
          stowarzyszenie zwykłe. :-)

          > Pokaż mi drugie takie miasto, z tak
          > ciekawą kompozycja barokową dwóch wspaniałych kosciołów, autortwa jednego
          > architekta - i na dodatek na tak wysokim poziomie? Ile jest w Polsce miast, w
          > których sa prawdziwe katedry (czyli takie, które były budowane jako katedry,
          > a
          > nie inne kościoły potem na katedry zostały zamienione)? 10? może kilkanaście -
          > a Chełm jest wśród nich.

          W Chełmie na dobitkę mamy do czynienia z katedrą, która katedrą być przestała.:(

          > Gdzie jeszcze są podziemia kredowe? W ilu jeszcze
          > polskich miastach pochowany jest król?

          No tak, ale to król "ruski", wstydliwie przemilczany - przy czym fakt
          pochówku bywa kwestionowany.

          > Jakie inne miasto ma tak znakomicie
          > wyeksponowany krajobrazowo zespół zabytków, jak chełmska górka?

          Jako greckokatolicki duchowny zawsze z nostalgią patrzę na Górę Danielową
          w Chełmie i jej kompleks architektoniczny. O ileż tu lepsze warunki dla
          siedziby biskupiej niż w Przemyślu. Że też car musiał to zniweczyć...:(

          > Jak dla mnie mało jest tak oryginalnych miast w Polsce jak Chełm - widziałem
          > ich wiele i nie widziałem żadnego podobnego do Chełma. Chełm jest wyjątkowy -
          > podobnie jak Lublin - tyle tylk, ze i w jednym i w drugim przypadku sami
          > mieszkańcy tego nie zauważają.

          Ja jestem lublinianinem - i zauważam!!!
      • agnies_77 Re: Czy ktoś jeszcze pamięta.... 01.05.06, 00:53
        fajny wątek...tak sobie pomyślałam, że go odświeżę i się dopiszę...
        bo przypomniało mi się jeszcze jedno takie miejsce z "tamtych lat" -a
        mianowicie "Krokus" - drewniany budynek koło parku na ul.Powstańców W-wy, gdzie
        na dole było coś na kształt cukierni czy lodziarni, w której były pyszne desery
        z galaretek z bitą śmietaną w szklanych pucharkach...
        później ten budynek spłonął i powstały w tym miejscu...kolejne delikatesy...
        ale cóż takie czasy

        --
        Prawdziwa mądrość życia dostrzega wspaniałość dnia codziennego
        • stelladimare Re: Czy ktoś jeszcze pamięta.... 01.05.06, 11:13
          Też pamietam te galaretki w pucharkach i bardzo dobre lody włoskie.Potem jak
          powstał budynek murowany też sprzedawano jeszcze jakiś czas lody w okienku z
          boku ale to juz nie było to.Pamiętam też ,że właściciel miał dwa ogromne
          psy.Zdaje się ,że dogi arlekiny.To też było nietypowe, jeszcze wtedy takich
          psów sie nie widywało powszechnie.
    • lukash3k łza się w oku kręci 31.08.06, 16:00
      moje wspomnienia wiaza sie z niezbyt odlegla przeszloscia. mimo iz mieszkam w
      czestochowie to kazde wakacje spedzalem u rodziny w chelmie.
      nieodlacznie z tamtymi czasami kojarza mi sie napoje w woreczkach ze slomka
      (czewrone i zolte - mialy niepowtarzalny smak), pierwszy papieros, pierwsze piwo
      (moze to niezbyt chlubne ale z usmiechem wspomina sie tamte czasy), pamietam
      jeszcze oczywiscie budki na lwowskiej, pewex w ktorym wujek kupowal mi
      samochodziki matchboxa, pamietam jak bawilismy sie z kumplami w podchody na
      dworcu i w jego okolicach. pamietam to jak z wujkiem chodzilismy na dworzec
      ogladac pociagi i jedlismy dropsy mleczne, to jak z kumplami podkladalismy stare
      monety pod pociagi, zbieralismy je i chwalilismy sie kto ma wiecej i bardziej
      zgniecione:), pamietam gre w kapsle, zamki z piasku, strzelanie z saletry, wojny
      miedzy placami na grudki piachu, z pukawek na mirabelki, na proce, mecze w pilke
      nozna, w kosza miedzy placami, gre w wykopanca:)
      moja pierwsza milosc tez pochodzi z chelma - moze jej inicjalow nie bede
      zdradzal:) pamietam pierwsze spacery, pocalunek, gre we flirta, w karty (krol,
      minister, plachta, gowno - taka osobliwa nazwa gry), eurobiznes i jeszcze jedna
      gra planszowa, ktorej nazwy nie pamietam (byly tam m.in. trole) - ech, co to
      byly za czasy. szkoda ze ten czas tak szybko leci.
      i mimo iz tak wielu mialem kiedys znajomych w chelmie juz praktycznie z nikim
      nie utrzymuje kontaktu. wszystko zaczelo sie od tego jak najstarsi koledzy
      poszli na studia. inny z kolei sie przeprowadzil. i tak to sie zaczelo sypac.
      pozniej jak ja przyjezdzalem do chelma na wakacje (jak co roku zreszta), oni
      jezdzili juz gdzie indziej, a to nad biale, a to za granice. SZKODA.
      ale co mam w pamieci to moje i nikt mi nie odbierze tych lat z dziecinstwa, tej
      beztroski. to byly piekne czasy:)
      pozdrawiam przy okazji Łukasza N., Marcina K., Łukasza F., Arka Cz., Adriana K.,
      Krzyska P, Kuczwela, Ewe D:),jej siostre Age, Malwine K., i wszystkich innych
      ktorych tu nie wymienilem a nadal o nich pamietam i zyja w mojej pamieci:))

      pozdrawiam wszystkich - CYCEK*

      * to moja ksywa z chelma wlasnie:))
      moze teraz niektorzy z was czytaja ten post.

      • agnies_77 Re: Czy ktoś jeszcze pamięta.... 02.09.06, 11:02
        andre_234 napisał:

        > A ja pamiętam większość budek z piwem.
        > 1 U sadleja
        > 2 U konefała
        > 3 No proszę dopisywać........

        nic mi nie mówią te nazwy ale jestem ciekawa w którym miejscu były te budki?

        --
        Poloniusz: Cóż czytasz mości książę?
        Hamlet: słowa, słowa, słowa.
    • red_ladybird Re: Czy ktoś jeszcze pamięta.... 04.09.06, 20:07
      wlasnie przypomnialy mi sie baseny dla dzieci w parkach(jeden byl na
      górce)bardzo czesto tam sie bawilam z dzieciakami z sasiedztwa.Super frajda dla
      dzieci,baseny byly male oraz bezpiecze no..i bylo gdzie sie ochlodzic!Czy ktos
      z was tez tam bywal??
    • krzycho44 Chełm jak z bajki,,,, 04.09.06, 20:33
      To był Chełm,który już nie wróci,tu bywał prof.Zin,tu przyjezdzały czołowe
      zespoły muzyczne,kto pamięta koncerty w Zorzy i biletera p.Mazura,który czasem
      przymknął oko na brak biletu.Ulica Kolejowa a na niej stare budki i
      sklepiki,gdzie były w puszkach landrynki a pod sufitem lep na muchy,kocie łby,a
      zimą jazda na łyżwach za saniami spod składu opału?Tak,tego już nie ma,więc
      wspominajmy te czasy,nie dajmy aby sie zatarły i obróciły w kurz.
      • zapomnienie5 Re: Chełm jak z bajki,,,, 06.09.06, 13:50
        nie mozemy dopuścic do zapomnienia historii naszego miasta, czy zdajemy sobie
        sprawę że tak szybko wymazujemy ze swojej pamieci rzeczy ktore dzialy sie
        jeszcze nie tak dawno? Pędząca cywilizacja brutalnie odzdzialywuje na naszą
        psychike i pamięć.Może powinniśmy sie zastanowić jak to było z tymi
        przebrażeniami naszego miasta, kto oprócz władz miasta miał swój maly ale jakże
        znaczący wklad, bo to zwykli ludzie ksztaltuja historię ludzie tacy jak
        cukiernik pani Karwowska, jak Baba Jaga czy inni wlasciciele budek z piwem.Może
        przypomnimy ludzi zwyklych przedsiębiorczych ale i odwaznych bo w tamtych
        czasach nie było to mile widziane, a jednak byli ludzie ktorzy tworzyli tę
        historię, a tak juz na marginesie czy pamietacie Studencką Akcje Chelm 80?
        • krzycho44 Re: Chełm jak z bajki,,,, 06.09.06, 17:46
          Chełm 80,któżby nie pamiętał,cały park przy Czarneckim i Ekonomach pełen
          namiotów,na ulicach młodzież ,zabawy,festyny to miało swój klimat,i miasto
          tętniło życiem,a teraz po 20 na ulicach puchy.
        • wojteker Re: Chełm jak z bajki,,,, 16.11.06, 21:04
          Znowu ja.. pamietam Chełm lat 70tych i 80tych.. Akcja Chełm 80 szarpnęła nasze miasto do rozwoju (pewnie beda sprzeciwy), rozpoczela sie w 1976 r, obozy studenckie ulokowane byly na terenie Czarnieckiego, potem także w Okszowie w Zespole Szkół Rolniczych. Poczatkowo studenteria kierowana byla na przymusowe "praktyki" robotnicze, typu ukladanie chodników na os "Obuwie', gdzie powstawało osiedle.. ale nie tylko, sporo ludzi pracowalo w szpitalu, winiarni (sic!) to byla fucha:).. Bylo tez mnostwo imprez towarzyszacych, pamietam w 80tym roku do swietlicy w Czarnieckim przyjechał K.Cugowski, ale spiewał z palybacku.. Rok 80ty pamietny, bo tam gdański sierpień, a tu impreza ZSMP..
    • agnies_77 Re: Czy ktos jeszcze pamięta... 07.09.06, 22:27
      za szybko enter;)

      chciałam wspomnieć jeszcze o sklepie "U Kulisza". Nikt go nie musi pamiętać, bo
      on w dalszym ciągu istnieje...Ale jak koło niego przechodzę to kojarzy mi się z
      tym "dawnym Chełmem" - w tym samym miejscu, od lat podobna wystawa...
      Eh, pamiętam jak biegaliśmy do niego po naklejki, tarcze, małe figurki smurfów,
      czy spinki do włosów...I jak przechodzę tamtędy to zawsze lubię zerknąć za
      szybę;)

      Poloniusz: Cóż czytasz mości książę?
      Hamlet: słowa, słowa, słowa.
    • piter98765 Re: Czy ktoś jeszcze pamięta.... 15.11.06, 19:55
      Witam.
      Ja jeszcze pamiętam jak na Lubelskiej był przystanek autobusowy,na przeciwko banku
      WBK a za nim był skwerek,a obok gdzie teraz jest BGZ był sklep z obuwiem a idąc
      dalej za obecnym barem,był malutki lokalik gdzie sprzedawano lody gałkowe polane
      advokatem,rodzynkami,czekoladą itd.. w tamtych latach to był wypas.Idąc dalej w
      strone "CRS" tu gdzie jest obecnie apteka był sklep Jubilera.
      W kamienicy gdzie teraz jest sklep Reporter był sklep optyczny tam robiono
      okulary,ale można było też popatrzeć na lornetki i aparaty smiena.A tu gdzie
      teraz jest WBK stała parterowa "rudera" w której był sklep ze szkłem.
      Dawniej ten odcinek Lubelskiej miał w sobie więcej uroku teraz to bank na
      banku,ale życie prze do przodu.Na dzisiaj koniec cdn..... może.
      Pozdrawiam wszystkich to czytających.
      • grober Re: Czy ktoś jeszcze pamięta.... 15.11.06, 23:07
        Ja w tym sklepie, notabene zwał się OPTYK, nabyłem pierwsze okulary.

        A czy ktoś z forumowiczów pamięta sklepik (budka u Pani Jadzi)na ul. Rolniczej,
        zaraz jak się kończyła dawna zajezdnia autobusowa MPK ? Biegało się z
        Przemysłowej ze złotówką na lizaki i dropsy. To były czasy. Aż łza się kręci na
        myśl, że te drobiazgi przynosiły więcej szczęścia niż dzisiaj wyszukane czekolady.
        • data.indicata Re: Czy ktoś jeszcze pamięta.... 16.11.06, 00:18
          Pamietam budke ale nie biegalam tam po lizaki. Pamietam za to walki na boisku
          dawnego hotelu robotniczego PBR-lu na Przemyslowej (walczylismy kamieniami i
          brylami wegla - i pomyslec jakie moglo wyniknac z tego nieszczescie ale na
          szczescie nikomu nic sie nie stalo). Pamietam jak Szkola Podst nr 4 nazywala
          sie im PKWN i byla na ul Marchlewskiego. Na dlugiej przerwie biegalismy po
          napoje w woreczkach na ul. Litewska. Pamietam jak na religie chodzilo sie na
          Gorke. Pamietam Gielde na Stadionie. Bardzo sie Chelm zmienil. Ja wyjechalam
          jak jeszcze nie bylo studni na rynku. Teraz jak czasami przyjezdzam to juz nie
          czuje tego dawnego klimatu, juz nie ma tych dawnych miejsc, wszystko jakies
          inne. Na jedno to i dobrze - Chełm sie rozwija.

          Pozdrawiam Wszystkich z Chełma
          • karol1011 Re: Czy ktoś jeszcze pamięta.... 16.11.06, 17:14
            Napoje w woreczkach....pamiętam :D A ta SP nr. 4 to dopiero w 1994 r. zmieniła
            patrona chyba...giełda na stadionie to była gdzieś około 1993 roku,
            przyspieszyła niestety dewastację obiektu przy ul. Szwoleżerów. Wtedy to cała
            piłka nożna wyniosła się na Lubelską a wróciła na Stadion Miejski dopiero w 1998
            r. Dziś z kolei stadion przy Lubelskiej znajduje się w kompletnej ruinie.
          • grober Re: Czy ktoś jeszcze pamięta.... 19.11.06, 16:47
            Na przerwach minimum 10-cio minutowych leciało się do wytwórni napojów (mieściła
            się w garażu przy obecnej ul. Pszczelej). Uprawialiśmy również gonitwy po
            murkach szkolnych i wywietrzniku do schronu jaki był pod Szkołą Podstawową nr4.
            Po prawej jej stronie mieliśmy sad należący do placówki.
            • data.indicata Re: Czy ktoś jeszcze pamięta.... SP nr 4 27.11.06, 02:00
              ... i byl "woźny groźny" ktory umarl jak ja byłam w IV klasie ... i była
              szatniarka co rysowała ładne kwiatki w pamiętnikach...
              .. co do napoi to pamietam ze chlopcy napelniali je pozniej woda i rzucali z
              meskiej ubikacji na II pietrze...
              ... i były przy głównym wejściu do szkoły kule (na betonowych barierkach
              schodów)... juz ich nie ma :( ...w sztni grało sie w kapsle...
              Każda klasa żyła swoim życiem – ja chodziłam do klasy VIII b rocznik ukonczenia
              szkoły 1990 (jejku a może 1989 – nie pamiętam już :(
              To były piekne lata... moze mniej telewizji oglądaliśmy... i nie odbijało nam
              jak dzisiejszej młodzieży...


    • chelmianka42 Re: Czy ktoś jeszcze pamięta.... 02.01.18, 22:30
      jeśli brak Panu uroku dawnego Chełma , proszę poszukac w internecie zdjęć pana Lecha Radwańskiego, ma on tez swoje konto na Facebooku, fotografuje od 1958 roku , więc to miasto z pańskich wspomnień , ja niestety mam 42 lata , więc juz wielu rzeczy nie pamietam lub pamietam jak przez mgłę, ale doskonale wiem , o czym mowa, Chełm to specyficzne miasto , klimatyczne , a na czarno-białych fotografiach p. Radwańskiego jest magiczne, pozdrawiam serdecznie
      • pisze_szopki Magiczne, magiczne... 03.01.18, 04:42
        ...zwłascza dla tych co przyjeżdżają w gości po dłuższym czasie.
        Owszem, fotografie Pana Radwańskiego są "klimatyczne", ale mnie często przywołują również zapachy towarzyszące tym widokom.
        --
        Everything is amazing, but nobody is happy
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka