witam!!
a ja bym napisala przede wszystkim ze nie musisz sie rodzinie tlumaczyc i tak
wyjdziesz na wyrodna ze wylamalas sie ze schematu. umnie jest podobnie tylko ze
chora jest cala rodzina (ojciec jego dwaj dorosli bracia i ich rodziny) i nie
mozesz myslec co tam rodzina bo idzie zwariowac ja nie jestem jeszcze do konca
silna ale juz umiem sie postawic nie mieszkam z ojcem (tez stracilam matke choc
nie alkoholiczke).sugerowac mozna duzo ja zycze CI mnostwa sily do wyprowadzki
bo tez mysle ze powinnas to zrobic choc sumienie od srodka bedzie Cie zzerac
musisz jednak zostac przy swoim nie dopuscic ewentualnej mysli o powrocie
ponownym do ojca i trzymac sie mysli ze w zyciu nalezy isc do przodu a nie cofac
sie.gratuluje ze potrafisz sobie znalezc prace bo ja tego nie potrafie a to juz
naprawde DUZO!!!!!!! a i jak ja przyjezdzalam do domu na weekendy bo studiowalam
w innym miescie i ojciec tez chcial zebym byla w domu caly czas to mu
powiedzialam raz i drugi ze do puki niebede miec warunkow do nauki to niebede do
domu przyjezdzac Ty mozesz postapic podobnie ze dopuki ojciec nie przestanie pic
(a pewnie nie przestanie) to niebedziesz z nim mieszkac bo potrzebujesz spokoju
dla siebie.on pewnie tego i tak nie zrozumie ale z czasem da CI spokoj i ulozy
sobie zycie..niewiem czy takie wytlumaczenie jest idealne ale umnie ten argument
dzialal.zycze CI mnostwa sily i samozaparcia!!!!!!!pozdrawiam
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.