To nie jest tak,że "muszę" w sensie,bo jestem DDA.Chcę tej terapii,"muszę" w tym
sensie,bo w końcu zrozumiałam skąd mi się to wszystko bierze.Min. takie
zachowanie też-wybuchy złości,niemożność wydukania co się czuje itp.W końcu wiem
skąd i wiem,że mogę z tym coś zrobić.To trochę niesamowite.Do tej pory
myślałam,że mam nierówno pod sufitem.Nie wiem kiedy się zbiorę na odwagę,ale z
pewnością to zrobię.I chyba nie powiem nawet rodzeństwu.Przynajmniej jeszcze
nie.Może jak zacznę i będę wiedziała jak to jest.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.