Mi też terapia uświadomiła jak trudne miałam dzieciństwo, ale te
uświadamianie jest potrzebne żeby przepracować tłumione emocje,
porozczulać się nad sobą i krzywdzami doznanymi w dzieciństwie.
To nie jest łatwe, wierz mi, miałam też z tym problem, zwłaszcza
kiedy dotarła do mnie prawda o mojej Mamie, Mamie która wydawała mi
się Naj na świecie, a rzeczywistość pokazała co innego. Długo to
trawiłam. Czasem miałam wrażenie, że może lepiej byłoby ciągle żyć
w "matrixie" z dala od prawdy której nie zawsze chciałam widzieć, w
poczuciu że wszystko jest w porządku i jest tak jak należy być. To
jednak oszukiwanie samej siebie, które odciąga od prawdziwego życia.
Teraz może być tylko lepiej, powodzenia!
pozdrawiam wiosnennie.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.