Gazeta.pl   Forum   Prywatne   Zdrowie   DDA   Re: droga dul-cyneo

DDA

Re: droga dul-cyneo

Autor: aniula25.0 23.03.10, 19:05
Dodaj do ulubionych zarchiwizowany
dul-cynea napisała:

> Zazdroszczę osobom na tym forum, które piszą, że terapia to była najlepsza
> decyzja w ich życiu.
> U mnie terapia uświadomiła, jak bardzo okropne było moje dzieciństwo.
> Jestem bardzo przygnębiona, nawet z łóżka mi się nie chce wstać.


Cześć przeczytałam co napisałaś i też postanowiłam coś napisać.
Czy jesteś szczęśliwa?. Czy chciała byś być inną, szczęśliwszą osobą?
Jeśli tak to jesteś na dobrej drodze. Nie załamuj się, może to oklepane powiedzenie, ale "będzie lepiej".
Nie powiem fajnie było by iść na kilka spotkań grupy wsparcia i od razu poczuć się lepiej. Ale jest inaczej i trzeba się z tym pogodzić.
Życie nie jest łatwe i my chyba wiemy o tym najlepiej, my DDA, DDD.
Tak sobie myślę, że przez tyle lat żyliśmy w niesprzyjającym środowisku, uczyliśmy się z tym radzić, wyuczyliśmy się różnych schematów myślenia i postępowania i że to normalne, że jakiś czas zajmie nam dochodzenie do tej 'prawdziwej normalności". To tak jak byś miała ukochanego psa, który pewnego dnia ginie albo umiera. Ten ukochany pies towarzyszył Ci w wielu radosnych i smutnych chwilach, a teraz z dnia na dzień musisz nauczyć się żyć bez niego, pozwolić mu odejść. Jednym słowem musisz pogodzić się z faktem że jego juz nie ma.
DDA jest jak ten kochany piesek, nauczyliśmy się z nim żyć, chociaż nie raz pogryzł nam coś albo zniszczył, przyjęliśmy za normę że każdego dnia jest razem z nami i w pewnej chwili przychodzi nam żyć bez niego. To taki sam mechanizm jak byś chodziła na terapię. Po jakimś niedługim prawdopodobnie czasie dochodzisz do wniosku, że to strasznie trudne, że tak naprawdę nie pomaga Ci w pozbycia się wszystkiego o czym chciała byś zapomnieć. Ale to tylko takie wrażenie. To proces małych kroczków, ku lepszemu, które nie są widoczne z dnia na dzień, ale jak by się im przyjrzeć z perspektywy kilku miesięcy do dochodzisz do wniosku że naprawdę czegoś dokonałaś, coś się zmieniło.
Taki z tego morał, że potrzeba nam cierpliwości. I my tą cierpliwość mamy, nauczyliśmy się jej. Przez wiele czasu cierpliwie czekaliśmy że może jednak coś się zmieni, że tata albo mama przestaną pić, że nie będę już dłużej świadkiem tych okropnych awantur. I wiesz co W tym momencie nasza cierpliwość została nagrodzona. Jesteś w tym momencie swojego życia, w których podjęłaś się dążenia do zmian.
To dużo, uświadomiłaś sobie że jeśli Ty nie zadziałasz, nie znajdziesz w sobie siły to wszystko pozostanie po staremu.

A to że czujesz się teraz okropnie, że masz świadomość jak dużo złego przeżyłaś w dzieciństwie, to jedynie dobry znak. Bo pierwszym krokiem do uzdrowienia jest powiedzenie sobie, "tak jestem dorosłym dzieckiem alkoholika", przyznanie przed sobą że rzeczywiście było źle, nie spychanie tej informacji do podświadomości, nie udawanie że tego nie było chociaż tak bardzo chcemy o tym zapomnieć. Trzeba powiedzieć sobie "tak to wszystko naprawdę się wydarzyło i w końcu sie z tym pogodzić. A pogodzenie się z tym wcale nie oznacza przyznania się do winy, bo to nie my jesteśmy temu winni tylko nasi rodzice. Trzeba rozdzielić dwie sprawy że złe postępowanie naszych rodziców, nie świadczy o tym że my też jesteśmy źli. Nie ponosimy odpowiedzialności za wszystko złe co było w naszym życiu, nam przyszło tylko w nim żyć.

No to by było chyba na tyle :) znów się rozpisałam, ale mam świadomość ze na temat i mam nadzieje że poczujesz się lepiej.
W razie czego pisz , zawszę odpisze.

Pozdrawiam
aniula25.0


Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane
Poleć tę wypowiedź znajomemu
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
Pokaż wszystkie

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Ostatnio odwiedzane wątki

Zaloguj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.