nowa ale nie tak do konca
Pomyslalam, ze sie przedstawie. Pare dni temu pierwszy raz zajrzalam na forum.
Nie znam jego zwyczajow i niepisanych regol.
Troche nie wiem, co ze soba zrobic. Jestem dda. Co prawda mama odeszla od
ojca(brutalnego alkoholika) 33 lata temu, gdy ja mialam 8 lat, ojciec nie zyje
od 23 lat, ale ja ciagle na dzwiek podniesionego glosu robie sie malutka i
cichutka, na krzyk reaguje czesto placzem, wole nie robic nic niz popelnic
blad, krytyka (nawet konstruktywna) jest dla mnie katastrofa, wplatuje sie w
chore i toksyczne zwiazki i uprawiam sabotaz we wlasnym malzenstwie -
kompletna autoagresja. I pare jeszcze innych urozmaicen.
Dodam, ze na zewnatrz jestem wyzwolona, pewna siebie kobieta, mam skonczone
studia za granica, gdzie tez zyje i on niedawna nawet pracuje. Mam tez w miare
wysokie poczucie wlasnej wartosci, moze inaczej - wiem, ze jestem
inteligentna, ze mam potencjal, ze jestem mila i lubiana. Ale czesto zyje,
jakbym tego nie wiedziala, jakbym w to nie wierzyla. Przeszlam tez trzy i pol
letnia terapie psychoanalityczna ze wzgledu na gleboka depresje przez ktora
przeszlam. W zasadzie myslalam, ze jestem juz "wyterapeutyzowana" i poukladana
jak trzeba. Sama zastanawiam sie, czy rzeczywiscie potrzebuje specjalnej
terapii dda, czy to bylaby przesada, bo nie byloby to nic innego niz to, co
juz mialam.
Szukalam w internecie i w miescie, w ktorym mieszkam nie ma grupy dda, wiem ze
jest AA i moglabym tam jeszcze zapytac.
Mam okropnego dola i nie wiem, co ze soba zrobic. Jestem nowa w tym miescie,
jestem calkiem zagubiona, nie mam tu przyjaciol, tylko meza pracoholika - tez
-holik, chociaz nie alko- :(
Nie wiem, co sobie obiecuje po tym pisaniu. Chyba tylko chcialam sie wyzalic.