Ja wiem, ze to strach, mechanizm obronny z dziecinstwa; jak jestem cicha i
niezauwazalna, to mi sie nic nie stanie, tak spokoj za wszelka cene (ktorego
czasem nawiasem mowiac nienawidze). Juz od lat pracuje nad moja skrzywiona
osobowoscia i juz mam wrazenie, ze wszystko kilkakrotnie przezuwalam, ale
pewnych rzeczy nie da sie chyba naprostowac. A depresja swoja droga, chociaz
czasem sama nie wiem, co z czego.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.