Od pewnego czasu zdałam sobie sprawę, ze mam spory problem z ukrywaną złością:
bardzo szybko się na wszystko 'wkurzam', w pracy słabo radzę sobie ze
stresem, na wszelkie problemy najczęsciej reaguje złością... tak, jakbym
wszystko musiało iść po mojej myśli...I od razu mam wszystkiego dość - znowu
chcę z tego powodu zmienić prace...
Czasami potrafię wybuchnąć na kogoś w sklepie lub w autobusie, Ogólnie bardzo
trudno mi się zrelaksować - wszystkim się na maksa przejmuje...
Wiem że może być to reakcja na 'odrzucenie' przez rodziców albo może
frustracja na brak życia osobistego, bo jestem oczywiście sama.
Jest to dziecinne i niedojrzałe zachowanie i na ile potrafię próbuje je
kontrolować, ale czesto robię to nieświadomie i głupio mi przed ludźmi,..
Czy ktos czuje się podobnie?
Jak można sobie z tym radzić? Chciałabym być taką 'pogodną' spokojną osobą,
jak niektórzy 'normalni' ludzie, a miotają mną emocje.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.