Piszę bo nie wiem co mam robić. Mój chłopak ma silną depresję i
myśli samobójcze,On jest AA i wychował się w rodzinie w której
rodzic znęcała sie psychicznie nad nim z tąd alkoholozm. próbóję z
nim rozmawiać ale on na wszystko odpowiada "NIE" Jak próbuję z nim
rozmawiać to on nie chce i krzyczy żebym dała mu spokój jak nic nie
mówie to twierdzi że mi nie zalezy na nim i wszytsko mam w d.....
Wczoraj przepłakałam cały dzień bo nie wiem co mam robić, tym
bardziej że ja też mam problemy z soba. Poprostu się blokuję,
tłumaczyłam mu że ja tak mam i to wyniosłam z domu ale to nie
świadczy o tym że go nie kocham albo mi na nim nie zalezy. Boję sie
o niego. Jeśli chodzi o psychologa to on bardzo długo chodził i
chodzi teraz tez czasami ale tu u nas to jest masakra.Jeśli ktos
przeżył to samo to proszę o jakąś podpowiedz co robić , jak
rozmawiać itp.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.