Zwracam się do Was,bo nikt inny nie zrozumie o co mi tak naprawdę chodzi . Po
krótce-po pewnym już czasie postanowiłam unormalizowac relacje z byłym
chłopakiem.Na tyle aby mówi sobie część ,nie rozstaliśmy się ładnie.Tym
bardziej,że najpierw było kumpelstwo i to paroletnie,wspólni znajomi itp.A
związek to też nie był-wiadomo ja DDA,on był również okropny,bawił się.Wiem
dzisiaj,że prawdopodobnie ma problem podobny do mojego(DDD).Na propozycje
normalizacji nie zareagował.Spytałam wię czemu i co mam zrobic-dawa,że go nie
znam?Ponownie nic.Z bólem,ale skoro nie chce…Akurat następnego dnia się
widzieliśmy w gronie znajomych,a on jakby nigdy cześć.Wkurzyłam się i
napisałam później niezbyt miłego esa.Wiedział,że nie odpowiem,sam tego
chciał.No i zwacam się do Was,bo ja się z tym niezbyt teraz czuje,jak zwykle
nie wiem co właściwie powinnam.Ja źle czuję się ze złością, z urywaniem
kontaktu.Wkręcam sobie teraz,że nie powinnam,może się pomyliłam itp.Napisałam
mu,że jest dupkiem.no i ładne to nie było.Wkręcam sobie czy nie?