Na to schorzenie cierpie prawie 3 lata. Wiem, ze jest to czesty problem wsrod DDA i wlasciwe leczenie wymaga pomocy psychologicznej, gdtz zrodlo problemu ma podloze zwiazane z dziecinstwem z rodzicem - alkoholikiem. W moim przypadku pila matka. Od dluzszego czasu wybieram sie na terapie, ale nie moge zrobic tego jednego kroku i urzeczywistnic samych checi. Czytalam kilka ksiazek o DDA, troche pomogly, ale nie w przypadku okresow glodzenia sie by potem sie najesc. To moje uzaleznienie. Poniekad to samodestrukcja, do tego dochodza jeszcze typowe cechy DDA - niepewnosc siebie, niska samoocena, kontrola wszystkiego.. Czy ktos z Was ma podobny problem z jedzeniem? Podzielcie sie przemysleniami, moze macie jakies sposoby zapanowania nad tym przekletym nalogiem. Wiem, ze powinnam udac sie na wizyte do psychologa - pojde, prywatnie, odloze pieniazki i pojde, wiem, ze ten moment nastanie.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.