Znów mam pretensje do mojego faceta, ostatnio coraz częściej zwracam
mu uwagę że robi coś nie tak, że tego nie wie, że się spóźnił, że
zapomniał itp... wiem że robie mu tym przykrość.. ale nie mogę się
powstrzymać jak na niego naskocze że znów jestem niezadowolona to
jakoś mi lepiej bo sie na nim wyżyje.. ale on:(( biedak to znosi
ale jak długo... boję się że kiedyś coś w nim pęknie i się
rozstaniemy a bardzo tego nie chcę.. nie wiem co robić...
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.