Nie zrozumiałyscie mnie. w tym przypadku była miłość tylko ze strony
kochanki. Miłości ze strony zdradzajacego męża do kochanki nie było.
Tę kobietę tylko miłość tłumaczy. Tego mężczyzny nie tłumaczy nic.
Nie byłabym również aż tak radykalna w wytykaniu jej braku zasad,
pustki wewnętrznej i podłości. Nie sądzę, że byłaby aż tak wyzuta z
moralnosci. Każdy ma prawo zblądzić i nie ma konieczności go za to
od razu krzyżować. Nie bądźmy Świętą Inkwizycja ;) Nikt nie
wyznaczył nas na strazników moralności całego społeczeństwa.
wystarczy ze bedziemy straznikami własnej moralności. O ilez świat
byłby przyjemniejszy, gdyby kazdy tak postępował. A tego chyba
własnie uczy Pismo Święte ;)
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.