nie, masz chronić siebie jako pierwszy i zasadniczy swój obowiązek
czyli - o ile zwrócenie uwagi na problem nie podziałało - to powiem
dosadnie: mieć w dupie i nie mieszać się w matki picie. Jest dorosła
i robi to na własne życzenie. Ty masz swoje życie i na nim się skup.
Jeśli ona kiedyś (sama) zechce, dołączy do ciebie. Jeśli nie zechce -
będzie bolało pewnie... czasem mocniej czasem słabiej, ale twoje
życie nie będzie nosiło znamion uzależnienia, które rujnuje. Nawet
jeśli samemu się nie pije.
--
Ad maiorem interpret(ation)is gloriam :)
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.