Lolinka2, nie wiem po co tyle agresji!!!
Przyznam że będąc na terapii też miałam w sobie dużo złości, to
niepotrzebne.
Opowiedziałam swoją historię i swoje odczucia i byłam ciekawa
Waszych!
I wszystkim dziękuje za odpowiedzi.
I parę słów wyjaśnienia:
ad.1 - moją motywacją wybor studiów nie były moje niedobory
emocjonalne:) (oczywiście możemy zastanawiać się czy może
przypadkiem na poziomie nieświadomym tak nie było, ale obawiam się
że nie dojdziemy prawdy:)). Po prostu mnie ta dziedzina
interesowała. A w warszawie wykładały osoby które mnie interesowały
już wcześniej, stąd taki wybór.
ad.2 Jak najbardziej wiem jak wygląda terapia uzależnień a jak
psychoanaliza! Mimo że psychologię kliniczną miałam tylko w zarysie.
Podałam przykład psychoanalizy jak szkoły psychologii wyznawanej
przez lata, a obecnie krytykowanej i nie przynoszącej efekty (a
czasem pogarszającej sytuację pacjneta) - na to są badania i
opracowania naukowe. Ten przykład to był taki mój skrót myślowy -
więc wyjaśniam - nawiązując do psychoanalizy chciałam podważyć
wartość terapii w ogóle (wyj. jeśli chodzi o poznawczą i
behawioralną tu są dowody na to że dają efekty).
I miał to być zaczątek do dyskusji i Waszych opinii.
ad.3 Tak, pracujemy na terapii nad żeby przejmować odpowiedzialność
za siebie ale robimy to pod okiem terapeuty więc miałam wrażenie że
to nie do końca moja zasługa. Większą odpowiedzialność poczułam jak
zaczęłam sama podejmować decyzje i radzić sobie w życiu, robić to co
czuję. Ale za wsparciem innych, bo to też czułam że jest dla mnie
dobre.
I na koniec dodam jeszcze że komentarz do Twojego cytatu:
> A wracając do Freuda... to chyba właśnie opisałaś w swoim poście,
> czego się boisz, negując tego wartość u innych....
tu nie rozumiem co miałaś na myśli..
>może kiedyś dojrzejesz do terapii własnej, bo kiepski jest
>psycholog, który tej nie przeżył.
A tu Cię muszę uspokoić - trochę za szybko mnie zaszufladkowałaś,
skończyłam psychologię ekonomiczną i w zasadzie nie pracuję w
zawodzie więc nie musisz mieć obaw że komuś zrobię krzywdę z powodu
nie skończonej terapii.No i właśnie nie sądzę żebym "dojrzała" do
terapii własnej
Ale bardzo chętnie poznaję opinie o terapiach i Wasze podejście :)
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.