Ja w moim domu rodzinnym nie znałam alkoholu.Na wszystkich
rodzinnych imprezach czy to były urodziny,czy 25 rocznica
slubu,nigdy nie było alkoholu-dorośli bawaili się wspaniale i bez
tego,a teraz to jest straszne.Gdy ja jako 23 letnia dziewczyna
pierwszy raz szłam w odwiedziny do moich przyszłych teściów to mój
obecny mąż mi powiedział:"ale mój tata pije ".Po śmierci teścia po
paru latach rozpiła się teściowa (pod moimi prośbami i perswazją
zgodziła się na zamknięte leczenie ).Teraz czasami wypije ale trzyma
się jakos.Zawsze miałam w niej poparcie i ona sama widzi co dzieje
się z jej synem ,a moim mężem.Dziękuję za wasze podpowiedzi-czasami
ktoś inny musi nam otworzyć oczy.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.