Mój ojciec jest alkoholikiem. Odkąd pamiętam nigdy nie miał stałej pracy ani stałych dochodów. Zawsze czekał na Jasik złoty interes z którego jakoś nic nie wychodziło. Teraz ( nie mieszkamy razem) a mimo to, Ojciec przyjeżdża do nas (do mnie i do męża) i pożycza pieniądze – na rachunki za prąd, wodę, gaz (i zawsze coś mu zostanie na alkohol). Mam już tego dosyć, bo wszyscy mogą pracować, a mój ojciec przez całe życie tylko pożycza pieniądze i liczy na Bóg wie jaki cud finansowy…
Jak pożyczam mu pieniądze to przed oczami staje mi dzieciństwo kiedy to ojciec nigdy nie miał pieniędzy dla mnie na bilet na autobus, na ubrania, prawie na nic, a teraz do mnie przychodzi i bezczelnie wyciąga ode mnie pieniądze.
Co ja mam zrobić? Ojciec pije i nie pracuje, pożycza ode mnie pieniądze i nie oddaje. Jestem zła na niego, a jednocześnie nie mam sumienia odmówić mu pieniędzy i patrzeć jak siedzi w domu bez prądu czy wody..
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.