Forum Zdrowie DDA
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    W jeden wieczor spieprzylem wszystko

    03.10.07, 23:47
    jestem DDA z typowa przeszłoscia. pije b rzadko ale czesto urywa mi sie film.
    biore pramolan bo zle sypiam
    ostatnio pierwszy raz w zyciu urwal mi sie film po kilku lampkach wina i nie
    wiem jak to mozliwe na oczach znajomych uderzylem zone. wie o tym juz syni nie
    moga na mnie patrzec, zwlaszcza on.

    nie mowie o znajomych bo nawet nie jestem w stanie pisac glupiego przepraszam.
    nie moge juz na siebie patrzec. horror.

    skad agresja, skoro normalnie nawet muchy bym nie zabił. nie mam do siebie
    siły. i nie wiem jak z tego wybrnac. dla syna to niewybaczalne, wiem bo sam to
    w domu przezywalem. nie wiem co ze soba zrobic, mam b złe mysli....

    moze ktos cos powiedziec, kto mial cos takiego?
    Edytor zaawansowany
    • edith31 04.10.07, 15:37
      Wszystko mozna naprawić , przeprosic, nie bylo to dobre co zrobiłes
      ale czasu sie nie da cofnac ,trzeba sie zastanowić co dalej a nie
      popadac w depresje to uciekanie od problemu ...
      Rozmowa, kwiaty , przeprosiny(naprawde niewiele słow potrzeba),
      obietnica ze to sie nie powtórzy i praca nad sobą!
      Zastanow sie co wyzwolilo agresje- alkohol czy doswiadzcenia z
      dziecinstwa, warto pogadac z jakims terapeutą.
      Jesli chodzi o syna jeszcze nie wszytko stracone, przepros
      zone,uklęknij tak aby syn to widzial(jako mezczyzna jestes dla niego
      przykladem i nagle zwątpil w swoj autorytet ktorym zapewne dla niego
      jestes) wazne zeby widzial ze tata umie z pokora przepraszac i
      zalowac swoich czynow, zamykanie sie w sobie nie da mu dobrego
      przykladu.
      Wiem to niełatwe ale warto sprobowac nawet pare razy jak od razu
      zona nie da sie przeprosic ,czasami potzreba czasu, zycze
      powodzenia :)
    • rraszka 04.10.07, 21:47
      Przeproś.
      Nie wiem co o tym sądzić. Kobiety tak nie reagują. Raczej duszą
      wszystko w sobie. Ale ciągle zauważam niekontrolowaną agresję u
      mojego brata. To, że każdą rozmowę z naszą matką kończy wrzaskiem i
      trzaskaniem drzwiami, to norma. Ale kiedyś mnie przeraził, jak
      jechaliśmy na rowerach przez centrum miasta. To było jeszcze w
      towarzystwie żony mojego brata, z którą się właśnie już rozwiódł. Na
      moich oczach prawie że nie pobił na Swiętokrzyskiej w biały dzień w
      centrum miasta jakiegoś dziadka, który się do nas przyczepił, że
      jedziemy po chodniku. Specjalnie się cofnął, żeby pokłócić się ze
      starszym człowiekiem. A my obie krzyczałyśmy za nim: ale Michał, daj
      spokój...
      Ale ty wiesz, co zrobiłeś. I żałujesz. Przeproś.
    • kajda28 05.10.07, 13:42
      Pewnie że powinieneś przeprosić, ale także pozwolić jej być złą i
      zawiedzioną. Więc nie oczekuj że po przeprosinach wszystko wróci do
      normy. Daj jej i synowi czas.
      A ty więcej nie pij, nawet w małych ilościach, bo Twoje przeprosiny
      wtedy nie będą nic warte. Idź do psychologa, niech on oceni czy to
      może być alkoholizm, czy reakcja alkoholu z lekami.
      Jeżeli Twoja rodzina zobaczy że pracujesz nad sobą, że robisz
      wszystko aby to się już nie zdarzyło, to powoli ale odzyskasz ich
      zaufanie.
      Życzę Ci tego i wierzę że Ci się uda.
    • lucyna50 06.10.07, 17:55
      Przeprosiny, tak. Ale jeżeli to kolejny raz to ma prawo Ci nie
      uwieżyć. Masz problem DDA i chyba nie tylko. Zrobiłeś pierwszy krok,
      bo rozpoznać problem i powiedzieć o nim to już bardzo dużo. Ale to
      za mało. Sam chyba nie dasz sobie rady. Terapia w grupie, może
      indywidualna. Pracuj z psychologiem. Warto zawalczyć o miłość,
      szacunek, poczucie godności. Ciepło pozdrawiam.
    • grzegorz961 17.10.07, 23:44
      dzieki za wsparcie. mam ciezko, nawet bardzo . staram sie delikatnie jakos
      naprawiac atmosfere. nie moge sie pokazac przed tymi znajomymi. wstyd! z synem
      jakos tam, ale to w nim zostanie, niestety.

      jestem DDA, ukrylem jednak wazna rzecz ale nie chce jej opisywac. po prostu
      kiedys zona przez glupote zrobila cos, przez co sie rozchorowalem na bezsennosc,
      co b powaznie zrujnowalo mi zycie. stad to gdzies tkwi. ciezko w ogole sie zyje
      z tym DDA, slaba odpornoscia psychiczna, zaburzeniem tozsamosci itd.

      probowalem terapii, ale kiepsko ja odbieralem. potem znalazlem kogos z sensem
      ale straaasznie drogo. no i tak leci...
    • aga8112 19.10.07, 16:59
      ja niestety nie bede cie wspierała ty damski bokserze nie
      sciemniaj ze było to pierwszy raz i napewno nie ostatni znam takich
      jak ty nie chciałem urwał mi sie film koles kłamiesz i nie szukaj tu
      wsparcia bo większosc osób by cię zlinczowała na tym forum za bicie
      zony idż kurwa na ring i tam sie wyrzyj a nie do swojej kobiety z
      łapami no to pa nie pozdrawiam cie bo nie lubie damskich bokserow
    • grzegorz961 20.10.07, 18:32
      Mialem nie odpisywac, ale poniewaz jestes chamska to niestety odpisze. przed
      wszystkim dziewczyno to nie jest TWOJE PRYWATNE forum. Zaloz sobie i filttruj
      odwiedzajacych. To forum dla ludzi jakos jednak zaburzonych, a nie wzrowoych
      panno niegrzeszna.

      Mozesz sobie wypisywac co chcesz ale nie obrazaj ludzi. Gdybym mial klamac to
      nie pisalbym tutaj. MNie moze mierzic Twoje denne zycie sexualne, ale nie
      oceniam go.

      Powtarzam - forum nie jest prywatne, jest ogolnie dostepne i NIE JEST - z
      tematu chocby -dla ludzi grzecznych, wzorowych do zarzygania. Wbrew pozorom
      gdyby zdarzylo ci sie czytac wiecej,nie tylko to forum, wiedzialabys ze przemoc
      (ktorej sie brzydze i zdarzyla mi sie RAZ, a na opinii takich przewrazliwionych
      panien jak ty mi nie zalezy), jest statystycznie w 25% domow w tym kraju. przy
      czym wieksze cięgi są czesto zadawane słowami, nie ręką. Ale to dla ciebie za
      trudne rozwazania, bo nie czarno-białe.

      Takim jak ty dac mozliwosci to by przywrocili inkwizycję. Panno - swiat jest
      bardziej zlozony niz twoj skromny intelekt ogarnia. Sa fora dla niczym
      nieskalanych , POSZUKAJ SOBIE, a tu sie przymknij

      pozdrawiam
    • aga8112 22.10.07, 14:12
      ja rowniez nie miałam ci odpisac poniewaz i tak nie ma
      usprawiedliwienia dla ciebie jako faceta uderzyc kobiete to dla mnie
      dno całkowite po drugie to nie jestem zadna panną tylko dorosłą
      kobietą z dwójką dzieci i rowniez tak jak ty jestem dorosłym
      dzieckiem alkoholika ale tylko ty zyjesz tym ze jesli zrobisz
      krzywde komus w twoim przypadku była to twoja zona to zwalasz na
      DDA po trzecie wcale nie wyrzucam cie z tego forum bo to forum
      otwarte po 4 tak mam swoje prywatne forum a zgadnij jak sie nazywa
      KOBIETA I PRZEMOC no i moje zycie seksualne od jakiegos czasu nie
      jest takie złe wprost uwielbiam kochac sie z moim mężem i wcale nie
      jestem wtedy taka grzeczniutka jak piszesz no to tyle co chciałam ci
      napisac cwany lisie
    • grzegorz961 22.10.07, 17:15
      Wszystko jasne tylko skad ta interperetacja ze ja na co s ZWALAM? Gdzie ja tak
      napisałem?? W ktorym miejscu?? Dlatego ze na tym forum, to zwalam? Jaka to
      logika, sąd kapturowy?

      Zwalam na siebie, tak jak obciazalem tym ojca, ktory w ogole nie widział
      problemu. Ja widze, ogromny. Jak ty mozesz sie udzielac w takich dziedzinach
      przy takiej swobodzie jednoznaczynych ocen i interpretacji? Jest w ogole jakas
      dziedzina gdzie mozna tak jednoznacznie oceniac, znasz taką?

      Wolałbym chyba terapie w Oswiecimiu niz u Cibie. Bo to własnie od ludzi takich
      jak ty, czyli tzw ZAANGAZOWANYCh, oczekiwac powinno sie wiecej. Nawet mordercy
      maja prawo do obrony.

      szkoda słów, mentalnosc szariatu.
    • januszek96 22.10.07, 18:44
      >>>>szkoda słów, mentalnosc szariatu.<<<<< .... coś łapiesz ...
      jesteśmy grupą , nic tak nie " cementuje " grupy jak zewnętrzne
      niebezpieczeństwo .... ty , w tej chwili nim jesteś ... zostałeś
      uznany za "złego" . Nie odchodź z forum , jesteś Nam potrzebny ;-)
    • grzegorz961 22.10.07, 23:34
      jednak odejdę, az tak mi nie zalezy na tym potęznym wsparciu jakie otrzymałem od
      koleżanki:))

      ale miło było poznac wrazliwych ludzi:)))))))
    • aga8112 23.10.07, 09:12
      wiem ze prawda w oczy kole nikt cie nie wyrzuca z tego forum a moze
      sie wystraszyłes i dlatego z tad uciekasz ja rowniez jestem osoba z
      dda juz ci to pisałam ale ja nie szukam na tym forum wsparcia ktore
      pozwoli zapomniec mi o tym ze moj ojciec chlał raczej wsparcie
      znajdziesz w jakiejs instytucji tu mozna sie wyrzalic pogadac o
      czyms co nas boli i jak trudno jest zyc z dda zostan grzegorzu moze
      przez to forum zmienisz sie moze zrozumiesz ze nie warto tak rzucac
      agresja w innych odrazu jesli ktos zwroci ci uwagę bo od samego
      początku widze ze masz z tym problem ZOSTAŃ I NIE BĄDZ TCHORZEM
      KTORY UCIEKA POZDRAWIAM
    • januszek96 22.10.07, 15:15
      >>>>>Powtarzam - forum nie jest prywatne, jest ogolnie dostepne i
      NIE JEST - z
      tematu chocby -dla ludzi grzecznych, wzorowych do
      zarzygania<<<<....>>>To forum dla ludzi jakos jednak zaburzonych, a
      nie wzrowoych<<<< Noo...nieżle po Nas pojechałeś ... z tego wynika ,
      ze to ty jesteś "wzorowy"... tak ?
    • edith31 23.10.07, 23:49
      Grzegorzu, zycze Ci wiele wytrwalosci na tej trudnej drodze, wiem jak Ci przykro
      i ciezko z tym co zrobiles a tu jeszcze zostales poddany osądowi :))
      przykre..... kazdy ma jednak prawo do swojego zdania ale nie musisz go brac
      wcale do siebie. Mysle ze Aga wylewajac na Ciebie cała złosc nie chciala Cie
      urazic ale jedynie wyrzucila złosc ktora ma do swojego ojca, ktory tez pił.
      Agresja natomiastjest naturalnym uczuciem dziecka z rodziny alkoholowej , tak
      samo Ty ją masz prawo odczuwac, Aga i inni.
      Mysle ze jestes wartosciowym czlowiekiem, nie kazdy umie przyznac sie do błedu,
      mam nadzieje ze Twoja zona Ci wybaczy a jesli nie to tez ma do tego prawo
      ,zadbaj jednak o kontakt z synem ktory na pewno Cie potrzebuje bo jest tylko
      dzieckiem ,pozdrawiam Edith
    • aga8112 24.10.07, 09:25
      droga edith31 całkowicie zgadzam sie z tym co napisałas jesli chodzi
      o moją osobę ale tak naprawde to zaatakowałam grzegorza poniewaz
      oprócz tego ze jestem dda i moj ojciec pił to przez 5 lat mój mąż
      rowniez pił ale i bił mnie wielokrotnie a za kazdym razem gdy
      uderzył przepraszał z tąd ta złosc do grzegorza i nie dowierzanie ze
      zmieni się serdecznie cie
      pozdrawiam AGA
    • januszek96 24.10.07, 10:23
      Wszystko dobrze ....tylko według mnie to Grzegorz jest SLAA i
      ASPD ...a dopiero potem DDA... no i jeszcze , to jego uzaleznienie
      od leków i alkoholu....
    • edith31 25.10.07, 01:13
      Rozumiem Cie Ago doskonale, mnie tez mąż uderzyl nie raz i nei
      jestesmy juz razem.... rozumiem wiecej niz myslisz ale nauczylam
      sie tez przebaczac.....z czasem oczywscie :) pozdrawiam rozwniez
    • edith31 25.10.07, 01:16
      Januszku nie dokałdaj mu juz, wystarczajaco duzo zlego juz sam o
      sobie mysli,nie kopmy lezacego, gdyby nie popelnial bledow nie
      byloby go tutaj, jak my wszyscy... A te termiy to tylko martwe
      slogany, czowiek oprocz tego ze jest DDA , DDD, FFO, UFO itp :) ma
      jeszcze dusze, pozdrawiam
    • aga0700 25.10.07, 09:18
      droga edith31 przykro mi ze ty rowniez byłas ofiarą ze strony męża
      ale chyba nie dokonca bo mnie moj mąż nie bił on mnie LAŁ wbił sobie
      do brzucha nóż ktoregos popołudnia podcinał zyły wielokrotnie bałam
      sie wieczorem zasypiac i modliłam sie zebysmy ja i corka obudziły
      sie w nocy gdy spałam przystawiał mi noz do gardła odkręcał kurki z
      gazu gwałcił mieszkałam z corką wtedy 2 letnią w osrodku dla ofiar
      przemocy 3 krotnie a moj ojciec był taki sam chlał i nas bił często
      miałam siniaki na twarzy i nie tylko do szkoły nie chodziłam po 2
      tygodnie bo było mi wstyd matka potrafiła zostawic nas samych z
      pijanym ojcem i uciec zeby nie dostac gdy miałam 8 lat wbił mojej
      mamie do głowy zelazny kwietnik miała operacje ledwo przezyła takie
      miałam dziecinstwo a potem małzenstwo moja pani psycholog
      powiedziała mi ze ofiary dzieci dda często wybierają za mężow
      pijakow i katow tak tez mowią statystyki moja droga ty chyba
      niewiesz co to przemoc a tymbardziej jak wybaczyc jak rowniez cie
      pozdrawiam aga
    • edith31 25.10.07, 21:34
      Wiesz to nie chodzi o to aby sie licytowac kto mial gorzej, bo nie w
      tym rzecz, rzeczywiscie mysle ze nie tylko ja ale wiekszosc osob
      majacych do czynienia z przemoca w domu nie moze sie z równac z tym
      co przezylas bo to co opisujesz mogloby posluzyc za scenariusz do
      jakiegos horroru, ale to wcale nie znaczy ze ja niewiem co to
      przemoc, dla mnie przemocą to juz jest szarpniecie, albo perswazja
      psychiczna, to co opowiadasz to juz wiecej nic przemoc , to
      zwyrodnienie najwyzszego stopnia, mysle ze powinnas stanowczo
      wspolpracowac z psychologiem i pomoc tez swojej coreczce.
      Ago jesli przezywajac to co przezylas uwazasz ze jednorazowe
      uderzenie lub szrapanie w porownaiu z twoimi doswiadczenaimi to nie
      przemoc to jestes w błedzie i jestes juz najwyrazniej uzalezniona od
      przemocy.
      Uwierz mi ze to chory kawalek jak mialam np. podrapana twarz od
      szczotki przez meza i dalej powtarzalam ze go kocham itp
      bzdury...Bylam wspoluzalezniona..
      Rozumiem ze bylo Ci ciezko ale to ze pozwolilas zajsc sprawom tak
      daleko swiadczy juz o ogromnym współuzaleznieniu z katem.
      Mam nadzieje ze poddasz sie leczeniu lub juz to robisz zeby na
      przyszlosc uchronic sie przed nastepnym "toksycznym" zwiazkiem, mi
      sie udalo obecnei mam wspanielago meza i Tobie tez tego zycze :)
      pozdrawiam cieplo E.
    • aga8112 26.10.07, 08:13
      witam cie serdecznie edith to co napisałam nie jest jakims pisaniem
      ktora z nas miała gorzej a ktora lepiej najwazniejsze ze obie to
      przerwałysmy minęły trzy lata odkąd przerwałam to piekło bo inaczej
      sie nie da tego nazwac dzis mam wspaniałego mezczyzne w moim zyciu
      kochany miły dobry opiekunczy i osoba ktora pomaga wyjsc mi z
      depresji strachu lęku zawsze sobie mowie ze to jest moja nagroda za
      to co przezyłam a moja corcia zyskała wspaniałego tatę no i jeszcze
      nie dawno siostre nasza corcia ma 9 miesiecy pozdrawiam
      cie aga
    • edith31 26.10.07, 23:02
      Ago tak sie ciesze ze Ci sie poukladalo, tak wlasnie myslalam o
      Tobie ,jak sobie radzisz po tej traumie, czyli wspanialy okres w
      Twoim zyciu, drugie dziecko, gratuluje ,jestes bardzo dzielna,
      niejeden by sie zalamal z Twoimi doswiadczeniami :)) pozdrawiam E.
    • aga8112 27.10.07, 08:50
      witam cie serdecznie i dziekuje w moim zyciu rzeczywiscie wiele sie
      działo przewaga niestety złego ale teraz jestem juz szczesliwa co
      prawda mam jeszcze pare kłopotów jesli chodzi o tamtego człowieka
      ale dam rade nie płaci alimentow a nawet zabrano mi zasiłek
      rodzinny na dzieci z jego powodu poniewaz nie rozliczył sie z
      urzedem skarbowym w 2006 r ale zawsze sobie mowie ze to kiedys sie
      zakonczy te wszystkie problemy mina i wyjdzie słonce trzymam sie bo
      mam oparcie w moim męzczyznie i trzymam sie dla moim dwóch
      wspaniałych dziewczynek pozdrawiam cie serdecznie
    • edith31 27.10.07, 11:03
      Ago naleza Ci sie alimenty chocby on sie nie rozliczal z urzedem i byl biedny
      jak mysz koscielna.Koniecznie idz z tym do sadu, jesli on malo zarabia lub
      oficjalnie nie pracuje to pojdz do komornika, jesli zalatwisz sprawe przez
      komornika bez wzgledu na zwiklania finansowe Twojego bylego otrzymasz pieniadze
      z funduszu alimentyacyjnego a slyszlam ze fundusz wrocil ostatnio do łask , a on
      poprostu bedzie splacał kase funduszowi. Skonczyly sie czasy kiedy "tatusiowie"
      nie ponosili konsekwencji za dzieci ktore "zrobili"
      Powodzenia, Edith.
    • anoosha 25.10.07, 08:20
      Edith, powdziwiam Cie szczerze mowiac!
      Ostatnio bylam u psychologa, ktory mi wskazal, ze moje problemy
      spowodowane byly przez przemoc w rodzinie - nawet nie ta, ktorej na
      sobie doswiadczylam, ale ta, ktorej sie naogladalam. A bylo tego
      sporo. Patrzylam, jak moj ojciec sie znecal i bil moje rodzenstwo.
      Napatrzylam (i nasluchalam) sie tez na slowna przemoc, ktora byla na
      porzadku dziennym w moim domu.
      Czy moglabys mi powiedziec, jak do tego doszlas, ze wybaczylas?
      Ja niestety jestem na takim etapie, ze chce sie mscic i bronic tych
      krzywdzonych .... ale na dluzsza mete to nie przynosi ulgi, bo caly
      czas trzeba byc w tym stanie gotowosci do walki ...
      W jaki sposob dochodzi sie do przebaczenia?
    • edith31 25.10.07, 21:53
      Anoosha nie bierz mnie za jakas psychopatke ktora wybaczyla katowi i
      sie swietnie z tym czuje... To wyamagalo wiele czasu. To co obecnie
      przezywasz jest naturalną raekacją , zlosc zatrzymywana w sobie jest
      niedobra emocją ktora szkodzi naszemu zdrowiu , natomiast zlosc
      wyrzucana w sposob kontrolowany(aby nie robic nikomu krzywdy) jest
      dobrym uczuciem, ciesze sie ze ja czujesz, bo to znaczy ze
      kontaktujesz sie ze swoimi emocjami ktore jak sie domyslam byly
      latami zablokowane, duszone.
      Fajnie jakbys porozmawiala z jakims psychoterapeutą o swoim
      doswiadcezniu aby pomogl Ci nauczyc sie wyładowywac negatywne
      uczucia w sposob kontrolowany(chyba ze udaje Ci sie to samej)
      Jesli chodzi o przebaczenie uwazam ze byly partner to bylo male
      piwo, najpierw musialam wybaczyc rodzicom trudne dziecinstwo ale to
      sie udalo dopiero po 3atach terapii, najpierw musialam sie porzadnie
      na nich wyzloscic, nawet wiele razy im to wykrzyczalam i po pewnym
      czasie przyszedl czas na wybaczenie itp.
      Ale Ty nie musisz niczego na siłe wybaczac i sie do tego zmuszac
      zwlaszcza ze sama mowisz ze nie jestes na takim etapie. U mnie to
      bylo z czasem poporostu potrzebne, bo wiedzialam ze to ze bede ten
      żal wiecznie w sobie nosic tylko mi zaszkodzii i sie rozchoruje (juz
      jedną chorobe mam z powodu trudnych, trzymanych latami emocji) ale
      Ty wybaczysz jaka sama poczujsz taka potrzebę,
      Zycze Ci wiele wytrwalosci , pozdrawiam Edith
    • anoosha 26.10.07, 08:22
      Dzieki Ci Edith. Ja tez mniej wiecej od trzech lat jestem na etapie
      konstruktywnego wyrzucania zlosci. Ciagle zdarza mi sie skontaktowac albo z
      jakimis uczuciami blizej nie znanymi, albo wspomnieniami. Zdecydowalam sie
      rowniez na terapie indywidualna. Mimo calej tej zlosci i zalu, ktore mam w sobie
      czuje, ze to nie rozwiazuje moich problemow i pewnie niedlugo przyjdzie czas na
      wybaczenie. Ja chyba juz chce wybaczyc, tylko nie za bardzo umiem ....
      Jest mi naprawde przykro, ze to wszystko kosztowalo Cie chorobe .... szkoda Cie
      dziewczyno! Dziekuje za odpowiedz, zycze zdrowia i rowniez pozdrawiam!
      Anoosha

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka